amkkmp
05.09.09, 08:20
Jestem na 99% przekonany, że sprzedawcy mają rację i w dopalaczach
jest jakiś związek minimalnie różny od amfetaminy, który jednak przez
testery (i mózg człowieka) jest wykrywany jak amfetamina - pozostając
jednak całkowicie legalnym.
Coraz częściej odnoszę jednak wrażenie, że zarabianie na dopalaczach
nie będzie polegało na ich sprzedaży, tylko na uzyskiwaniu od różnych
służb państwowych gigantycznych odszkodowań za ich bezprawne
działania. Pomysłowe, szkoda tylko, że za moje pieniądze.