Dodaj do ulubionych

Informacja publiczna

19.08.06, 14:53
Jak wynika to z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie
udzielenie informacji to nie przywilej, ale OBOWIĄZEK i dotyczy to nie tylko
Prezydenta Rzeczpospolitej, ale nawet i Jaśnie Nam Panującego (JNP), który w
udzielaniu informacji jest jakoś dziwnie "oporny" i dlatego trzeba
Go "prostować" poprzez udzielanie bezpłatnych porad prawnych.
www.gmina.pl/index.php?id=1&n_id=24
Obserwuj wątek
    • nemne Re: Informacja publiczna 29.09.06, 09:29
      Witam
      W dzisiejszym wydaniu gazety Tygodnik Przysuski "ITP" znajduje się artykuł
      prasowy dotyczący informacji publicznej w Odrzywole w sprawie Wspólnoty.
      Tytuł tego artykułu to "Wójt po wyroku".
      Piszę o tym, ponieważ jest to juz prawomocny wyrok, w ktorym bezprawnie "ktoś
      tam", "coś mi tam" odmawia.
      Tylko że ja domagam się tego za swoje pieniądze, tymczasem "ktoś tam" wynajmuje
      w tej sprawie zawodowego pelnomocnika z Radomia, za którego płaci Gmina czyli
      my wszyscy.
      Wprawdzie przysłowie mowi, że "mądry Polak po szkodzie" to jednak w tym
      przypadku to jest dalsza część, że "(...) i przed szkodą i po szkodzie głupi".
      A przecież, wystarczyłoby aby "po dobroci" mi to okazać, tym bardziej, że nie
      jest to pierwsza sprawa i zawsze udzielałem JNP bezpłatnych porad prawnych.
      Ale ....... mowi się o kimś, że jest "uparty jak ...", tylko niech to czyni za
      swoje pieniadze, a nie Gminy.
      Pozdrawiam - (nemne)

      P.S.
      Następna sprawa dotycząca informacji publicznej znajduje się na forum w
      temacie "Kto zarobił na pomniku?" (i ile)
      • jednozdanie Re: Informacja publiczna 30.09.06, 00:22
        BLAD/KLAMSTWO - cytuje "Tylko że ja domagam się tego za swoje pieniądze" -
        nemne - za jakie "swoje pieniadze"!!!!!!!!!!!!!!! powiedz ile
        na "TO!!!!!!!!!!!" wydales!!!! sorki za pytanie retoryczne - NIC!!!! (chyba ze
        sie myle - jesli tak prosze o sprostowanie!)

        ..dla sprostowania: kazda instytucja nie chcac zatrudniac personalnie,
        (indywidualnie - ogromne koszty) zatrudnia doradcow (w tym wypadku prawnych, bo
        to nitk nie zna PARWA (KONSTYTUCJI..) na tyle by satwiac czola "wnikajacym w
        PRAWO!),

        jednozdanie
        • nemne Re: Informacja publiczna 30.09.06, 06:44
          Witaj <jednozdanie>
          No cóż, z przykroscią muszę przyznać, że się mylisz.
          Otóż, nie wiem z jakich wyszlo Ci obliczeń, że nic mnie to nie kosztowało.
          Dlatego od początku:
          - papier, tusz do drukarki, 3 razy dojazd do Przysuchy na sprawę.(wszystko
          kosztuje i za to ja płacę).
          Ponadto liczna korespondencja z JNP i Samorządowym Kolegium Odwoławczym w
          Radomiu, bo najpierw musiałem "przejść drogę administracyjną".
          Dodtkowo sam piszesz, że dla sprostowania:
          >kazda instytucja nie chcac zatrudniac personalnie,
          > (indywidualnie - ogromne koszty) zatrudnia doradcow (w tym wypadku prawnych,
          >bo to nitk nie zna PARWA (KONSTYTUCJI..) na tyle by satwiac czola "wnikajacym
          w PRAWO!),

          Tymczasem, ja nikogo nie zatrudniam, bo jak chcę coś wiedzieć, to .... uczę się
          przepisów.
          Jak wynika z wyroku ...... to chyba jestem to ...., profesjonaliści dostają ode
          mnie w d...... . Oczywiscie do tego nalezy doliczyć jeszcze inne czynniki,
          ktorych wartości rzeczywiście nie moge podać liczbowo, (stres, zmęczenie itp.)

          Mam nadzieję, że teraz to sam sobie policzysz moje koszty. Ale jak masz jeszcze
          jakieś wątpliwości to koniecznie napisz to podyskutujemy.
          Pozdrawiam - (nemne)

          • nemne Re: Informacja publiczna 01.10.06, 13:53
            Do <jednozdanie>
            W swoim poście zarzuciłeś mi kłamstwo, w związku z moim postem, w którym
            napisałem, że "ja za to płacę (informację publiczną".
            Dlatego uważam, że dostatecznie jasno "wytłumaczyłem" Ci, że tak rzeczywiście
            jest.
            (W związku z powyższym jest takie magiczne słowo, które nazywa się - sorry
            i takie słowo powinienem w tej sytuacji od Ciebie otrzymać).
            Dodatkowo w takich sprawach, to PRZEGRYWAJACY zwraca stronie przeciwnej
            poniesione przez nią koszty, dlatego jest oczywiste, że skoro "podskakuję" to
            znaczy, że zdaję sobie sprawę, że mogę być obciążony kosztami Waszego prawnika.
            Tymczasem, JNP gdy mi "podskakuje" to po przegranej sprawie płaci nie z
            własnych pieniędzy, tylko płaci za to Gmina, czyli MY Wszyscy. (Ty, ja, każdy z
            forumowiczów i każdy mieszkaniec Gminy).
            Ponieważ nie jest to taki pierwszy przypadek, to mam nadzieję,
            że "wytłumaczysz" JNP, że prawo Sławka G. stanowi, że w takich sprawach,
            to "nie podskakuj nemne, bo ...... jesteś za chudy w uszach".

            Pozdrawiam - (nemne)
            1. <jednozdanie> "cościk mi się zdaje" (jak mawiał Waluś Pyzdra), że TY dużo
            wiesz i nie jesteś tylko "bezstronnym" obserwatorem. Jeśli chcesz to mogę to
            dodatkowo uzasadnić.
            2. Jako ekonomista zapewne Wiesz, że są jeszcze takie koszty, jak np.
            amortyzacja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka