inquisor
06.11.08, 00:52
Miejsc z imponującym drzewostanem jest w Radomiu jeszcze wiele (Wośniki -
przedł. Londyńskiej - dęby... jak dęby, cała aleja), niestety za szybko
znikają... A jeszcze bardziej przykro, że miasto jest liderem destrukcji...
Model "obcy": bar McD na Placowej- weszli w środek krzaków i postawili tam
budynek... Model lokalny, "radomski" - najpierw równamy do gleby, później
zgrywamy Lancelota i szukamy starych zdjęć, aby w majestacie niemal
histerycznego poparcia ogółu za ciężkie pieniądze odbudować to, co
zdemolowane... A i tak wychodzi "karszówka"... Na zachodzie już dawno
zrozumieli, że "zielone" ma gdzieś partyjny nakaz szybkiego wzrostu i na
komendę nie urośnie, dlatego szanują to, co natura pielęgnowała własnymi
siłami. Zresztą co ja będę filozofował- regularne oblężenia Skansenu i
"kolosalne" tłoki na Żeromskiego wskazują, co dokładnie ludziom w duszy gra...