czarny-kurczaczek
17.04.10, 13:13
Długo myślałam czy dodać moją przestrogę ,ponieważ dotyczy ona bądź co bądź
czyjegoś biznesu.Jednak w obecnym czasie, jest tyle firmy o takim samym
profilu działalności, że właściciel nie powinien pozwalać sobie na fuszerkę
,tylko powinien dbać o klienta.Dlatego też zamieszczam swoją wypowiedź ku
przestrodze innych, bądź dla poprawy usług przez właściciela.DOBRZE SIĘ
ZASTANÓWCIE NIM ZANIESIECIE TAM COKOLWIEK!!!Z braku czasu by zawieźć rzeczy do
Jarosławia do pralni ,skorzystałem pierwszy raz z usług przeworskiej pralni.
Rzeczy białe-zżółkłe ,z widocznymi rdzawymi zaciekami (zaznaczam że były to
nowe,dość drogie ubrania,założone tylko kilka razy i oddane po raz pierwszy do
pralni).Rzeczy ciemne(oddane do pralni tylko w celu odświeżenia)poddają pod
wątpliwość robienie z nimi cokolwiek.Pierwszą rzeczą rzucającą się w oczy,to w
4 parach spodni zagięcia które powstają naturalnie przy siedzeniu, w ogóle nie
były prasowane.Zaręczam że każde włożenie do wody spowoduje spłycenie zagięć,a
jeśli pozostaną to już z pewnością nie takie jak po kilkukrotnym siedzeniu w
nich.Jakie spodnie zaniosłem,takie też odebrałem tyle tylko różnicy, że
zostały wyprasowane zagięcia pod kolanami.Moja koleżanka przed wielkanocą (gdy
ja jeszcze swoich ubrań nie odebrałem)zaniosła płaszcz lub kurtkę (nie znam
się na tym),gdy odebrała zadzwoniła aby podzielić się radosną nowina,iż ona
też padła ofiarą naciągania tzn.zabrudzenia przy rękawach i na kołnierzu jak
były tak są.MOJE PRANIE POSZŁO KOLEJNY RAZ DO PRALNI TYLE TYLKO, ŻE DO TEJ CO
SIĘ MIEŚCI W SZÓWSKU (PUNKT GDZIE MOŻNA ZANIEŚĆ UBRANIA JEST NP NA PKP W
JAROSŁAWIU).Moje białe rzeczy odrobinę "uzdrowili" ,ale i tak nie są już białe
i nie wyglądają już jak nowe.