Dodaj do ulubionych

BRAMKARZE-BANDYCI W KLUBIE PLANETA

IP: *.dami-rz.pl 17.02.02, 14:47
Zdarzyło mi się być kilka razy w rzeszowskiej dyskotece Planeta i różne niemiłe
wspomnienia zwiazane z bramkarzami tego klubu mam po tych wizytach (zaraz
przedstawie kilka szczegółów). Dlatego odradzam wszystkim odwiedzania tego
miejsca.
Podam kilka przykładów:
W dniu 16 lutego 2002 byłem wraz z kumplem w w/w lokalu. Była godzina ok.23.
Zapłaciliśmy wstęp po 3 zł i weszliśmy do środka. Jednak zaraz musieliśmy wyjść
- nie dało sie oddychać. Ktoś puścił gaz (chyba paraliżujący). Grzecznie
podeszliśmy do pani u której kupowaliśmy bileciki i prosiliśmy o zwrot
pieniedzy- poprostu z wiadomego względu odechciało nam się zabawy. Niestety raz
ze nie dostaliśmy zwrotu pięniędzy to zostaliśmy zbesztani i zwyzywani przez
tamtejszego bramkarza (mało co nas nie pobił). Podobne doświadczenia z
tamtejszymi bramkarzami (szczególnie jednym-niskim) mieli moi znajomi.
Bramkarze czują się tam jak arcyksiążeta, którym nic i nikt nie jest w stanie
nic zrobić. Nie dbają o porzadek i bezpieczeństwo dyskoteki, a jedynie szukają
zaczepki i tego aby komuś dac bez powodu w buzie.
Kilka tygodnie temu byłem świadkiem tego jak tamtejszy bramkarz brutalnie
kopie na schodach klienta. Jeden z innych klientów wychodzacy akurat zwrócił
uwagę na to bramkarzowi na co został za to uderzony pieścią w twarz.
Cwaniactwo, brak rozumu i pustka w głowie to po krótce charakterystyka tych
prymitywnych ludzi, którzy sa po to aby dbać o moje i Wasze bezpieczeństwo w
trakcie imprez w tym lokalu. Niestety jest wrecz odwrotnie - bez nich byłoby
tam bezpieczniej. Nie wiedziałem do kogo się zwrócić z w/w zdarzeniami. Licze
na to, iz Gazeta Wyborcza zajmie się tym problemem na swoich stronach. Ale
przede wszystkim liczę na Was Drodzy Internauci, że spotykając się z podobnymi
zdarzeniami, a jestem pewien że nie jestem tutaj jedyny, opiszecie podobne
sytuacje z brutalnego klubu PLANETA (w Rynku).
Obserwuj wątek
    • Gość: Zibi Re: BRAMKARZE-BANDYCI W KLUBIE PLANETA IP: *.rsk.pl 18.02.02, 13:22
      Tam od zawsze byli pseudobramkarze .Przed zmiana nazwy pracowali tam przeciez
      kolesie , ktorzy wymuszali haracze razem z Kwiatkiem .Wtedy tez mozna bylo
      oberwac za nic .Mojemu koledze za rozlane piwo pseudobramkarz wyrwal garsc
      wlosow z glowy i uderzyl go w nerke .Dawno tam juz nie bylem , ale pewnie
      dostali zawiasy i pracuja sobie dalej.
      • Gość: Liza Re: BRAMKARZE-BANDYCI W KLUBIE PLANETA IP: 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 19.02.02, 14:45
        Nie trzeba rozlewać piwa (niechcacy) aby oberwać. Wystarczy ze sie krzywo
        popatrzysz na tego pseudoludzika bramkarza, a juz mozesz sie pozegnać z zabawa
        w Planecie. Zostaniesz wywalony(-ona) z siniakami na ciele. Wiem to bo moja
        koleżanka została tak potraktowana za to ze prosiła aby zostawili jej męża,
        którego bili za niechcacy tracone piwo. Czy ktoś sie tymi ludźmi wreszcie
        zajmie czy ma w końcu dojść do prawdziwego nieszczęścia spowodowanego przez
        bramkarzy tamtejszego lokalu.???
      • Gość: Afro Re: BRAMKARZE-BANDYCI W KLUBIE PLANETA IP: 217.96.44.* 19.02.02, 15:18
        Nie często tam bywam,,, na szczescie ... wole CzarnegoKota moze i drogo ale i
        kulturalnie.... lecz będąc tam raz czy dwa spotkała mnie niemiła
        sytuacja ..... gdyż wchodząc na tę tzw. Dyskoteke kupowało sie bilet po czym
        było znakowne pewnego rodzaju pieczątką. Tak sie złożyło że, z roztargnienia,
        może przeoczenie ... ja takowej niedostałem... Wyszedłem na zewnątrz z pewnych
        przyczyn ... po krotkim czasie pobytu w tej NibyDyskotece... wracajac
        niezostalem wpuszczony na podstawie tego ze niemialem jakiejs tam pieczatki ...
        chociaz mialem bilet ...... i w srodku kobiete ..... na szczescie era
        telefonow komorkowych pozwolila mi na skontakowanie sie z moja
        towarzyszka .....


        I w sumie niewybieram sie do tej PLANETY.
    • Gość: Rossi Re: BRAMKARZE-BANDYCI W KLUBIE PLANETA IP: 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 19.02.02, 12:54
      Opowieść gada wcale mnie nie zaskakuje. Kilka razy spotkałem sie z brutalnymi
      zachowaniami bramkarzy w klubie Planeta. Zgadzam się z gadem : bramkarze tam to
      pustogłowia, a problemem tym nie powinien się nawet zajmować szef lokalu ale
      policja i inne organa ścigania. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka