Dodaj do ulubionych

Architekt skrytykował kładkę. Urzędnicy chcą sądu

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.10, 09:28
Pan Chłodnicki mocno sie zagalopował widać zbyt długi kontakt z Panem Prezydentem mu nie służy. Panie Macieju proszę zacząć myśleć analitycznie, a myślę że Pana na to stać. Co innego biznes a co innego racjonalne myślenie. Jeśli urzędnicy wymyślili kładkę i uparli sie przy niej to należy im tą kładkę zaprojektować. Projekt jest super - atrakcyjny. Ale druga strona ma sie tak - kładka będzie tylko wówczas eksploatowana jak wokół ul. Piłsudskiego powstana wysokie na 3 metry mury. Proszę spojrzeć na szalony ruch na kładce nad ulicą Rejtana. Kto się będzie wspinał na drugie piętro?? Czy was naprawdę pogieło?? Ile osób przeszło kładką nad torami kolejowymi w ciągu ulicy Langiewicza??? Przecież przy przejściu podziemnym ilość schodów jest 5x mniejsza gdyż wchodzi sie pod ziemię na wysokość człowieka + grubość drogi a na kładkę na wysokość tira z marginesem czyli drugie piętro. I jeszcze jedno. A może ogłosić konkurs na zabudowę i rozwiązanie tego fragmentu przestrzeni miejskiej, kładka uniemożliwi wszelkie ciekawe rozwiazania. Amoże zabudować tunelem ul. Piłsudskiego a nad nią wybudować atrakcyjne centrum np. z Ratuszem i Hotelem tylko wówczas należałoby poszukać innego inwestora niż JEDYNIE SŁUSZNY pan P.
Obserwuj wątek
    • Gość: emigrant architekt Architekt skrytykował kładkę. Urzędnicy chcą sądu IP: *.wist.com.pl 14.12.10, 09:45
      Ta kładka powinna być już 20 lat temu , w momencie kiedy był tam gigantyczny ruch pieszy zmierzający do Dworca PKS , PKP i "Europy" . Teraz jak to " Cos " powstanie , będzie Rzeszów
      znów obśmiani przez przyjezdnych :-) mamy już penn...s teraz będziemy mieć Wielka Dentke :-)
      Indolencja i amatorszczyzna wszystkich biorących w tym projekcie udział ludzi mierzi i boli .
      Najpierw możne trzeba było dostać zgodę urzędników powiatowych na to by pochylnia "zabrała" im miejsca do pakowania samochodów , notabene już nie długo ma być podobno przetarg na adaptacje holku głównego urzędu na parking VIP-owski .

      A w mojej opinia można to jeszcze uratować , nie montujmy tych wind od strony UL. Grunwaldzkiej , zróbmy z tego platformę widokowa na razie wystarczy, a jak się odpowiednio duże fundamenty zrobi , to staną się świetna podwalina pod nowy Urząd Miejski . AAAACHH BEDZIE TO NOWA ROTUNDA noo taka warszawska ..no bo importujemy z tamtędy nawet kolorystykę i logotyp tablic z nazwami ulic ...

      SZKODA ZE NIE MOŻEMY IMPORTOWAĆ PREZENTAT.
      A co reszty ja jeżdżę do pracy na rowerze ..jak większość ludzi w tym mieście.
      wiec problemy komunikacyjne mnie nie dotyczą w przeciwieństwie do "kosmicznego" Rzeszowa .... miał być "szybki tramwaj " w Rzeszowie czyli kolejka wysokogórska jeżdżąca poziomo no bo stolica innowacji jesteśmy .. a teraz kładka do "chodzenia na około "

      zmykam pracować


    • Gość: mata_kari Architekt skrytykował kładkę. Urzędnicy chcą sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.10, 09:49
      Byłam na wykładach do momentu zakonczenia dyskusji panelowej i nie bylo dyskusji o kładce!!! ( no chyba ze potem jeszcze była jakas dyskusja)
      Co on tam powiedział niby?
      • Gość: mata_kari Re: Architekt skrytykował kładkę. Urzędnicy chcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.10, 10:00
        Aaaaa, już doczytałam się, że potem była dyskusja. Jeżli ktoś był ,to napiszcie czy było ciekawie, temat fajny na dyskusji - aktualny.
        • Gość: Olek Re: Architekt skrytykował kładkę. Urzędnicy chcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.10, 10:22
          Kompletnie nie rozumiem całego zamieszania. Biznes to biznes. Gdyby Pan architekt odmówił stworzenia projektu, argumantując to złym pomysłem, na 100% znalazłby się inny chętny, który wykonałbym owe projekt za NIego.
          Projekt jest moim zdaniem super, tyle tylko ze sam pomysł już nie. we szystkich dużych miastach odhodzi się od kładek na rzecz przejść podziemnych. Dlaczego w Rz jest inaczej?
    • Gość: TENZEMWUEM etyka architekta IP: 77.79.255.* 14.12.10, 11:04
      taka postawa pana Ł. dyskwalifikuje go jako architekta aspirującego do bycia "guru" środowiska architektów w Rzeszowie - brak umiejętności dialogu z włodarzami miasta, gdzie się znajduje pracownia MWM, krytykowanie inwestorów, tupanie nóżkami, wstyd ! wiele rozwiązań w mieście jest udanych - wiele zasługuje na krytykę - ale bez współpracy z innymi trudno kształtować środowisko, przestrzeń miasta
      to główny błąd wielu projektantów - architektów - duma i pycha, która nie pozwala "zniżyć" się do poziomu zwykłych ludzi - z jednej strony oraz uległość połączona z nieumiejętnościa przekonania inwestora do poprawnych rozwiązań
      nie znam treści przetargu na tą kładkę nieszczęsną - ale jeżeli inwestor nie dopuścił innego rozwiązania niż kładka (pewnie tańsza niż przejście podziemne) to należy napiętnować też inwestora - ale trudno tej krytyki wysłuchiwać z ust autora kładki (i Arłamowa)
      jak wspomniałem w innym swoim komentarzu - Arłamów - czy też zostanie skrytykowany przez autora ? bo to co tam powstanie zasługuje na krytykę ...
      mam nadzieję, że wizyta członka PIS , co zostało podkreślone w artykule, nie upolityczni tej dyskusji - a powodem całego zamieszania nie jest krytyka prezydenta (byłego kandydata sld, który podobnie jak Majchrowski odciął się od korzeni - z tą różnicą, że PIS w Krakowie poparł byłego członka PZPR w II turze, bo jakże mogłobyć inaczej, kiedy kontrkandydatem był członek PO) - ech ta polityka
      • Gość: Pan Tofel Re: etyka architekta IP: *.multimo.pl 14.12.10, 12:29
        brak umiejętności dialogu z włodarzami miasta

        A znasz może kogoś kto ową umiejętność posiada? Nie znasz prezesa? Nie wiesz, że z nim się nie dyskutuje tylko posłusznie wykonuje polecenia?

        W tym mieście tylko dwie osoby mają wpływ na Tadzika. Pierwsza to biskup, a druga zie się Rychu.

        Gratuluję panu Łobosiowi odwagi i zdrowego podejścia do sprawy. Sprzedał projekt, nie siebie:)
        • Gość: TENZEMWUEM Re: etyka architekta IP: 77.79.255.* 14.12.10, 15:29
          etyka - sprzedaję projekt i milczę - chyba, że wykonają to niezgodnie z projektem - albo odmawiam i podejmuję próbę dyskusji - a na koniec krytykuję
          zdarza się, ze wymogi inwestora zawarte w konkursie można zinterpretować po swojemu - troszeczkę przemycając dobre rozwiązania - sam taki konkurs "przegrałem" nie zgadzając się na pewne założenia - ale nie zostałem wykluczony - po prostu zająłem 2 czy 3 miejsce - a projekt na podstawie zwycięskiej pracy nie powstał - bo założenie było bez sensu i zbyt drogie jak na zamawiającego - urząd miasta gdzieś tam
          i tyle
          pan Ł. właśnie pożegnał się z możliwością dogadania się z miastem , będzie traktowany jako krzykacz a nie partner do rozmowy - wg mnie dyskwalifikuje go ta krytyka - sprzedał projekt, który teraz krytykuje - znaczy się OSZUKAŁ inwestora, a jeśli miasto za projekt zapłaciło - to można użyć innego mocnego słowa - z Dekalogu - VII przykazanie
          bohaterstwa tu nie widzę - czas na dyskusję był w chwili ogłoszenia przetargu - teraz również można rozważyć inne warianty - ale pan Ł. nie powinien brać w niej udziału
          a że jestem raczej obojętny co do dwóch stron (architekt-urzędnik) to wytknę inny temat - KONKURS NA SIEDZIBĘ URZĘDU MIASTA - i rozważania czy ma stanąć tam gdzie pierwotnie zaproponowało miasto czy może przenieść projekt gdzie indziej - TO DAJE OBRAZ "BAŁAGANU PRZESTRZENNEGO" w głowach urzędników
          • Gość: Pan Tofel Re: etyka architekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.10, 20:38
            Sprzedał projekt ale krytykuje pomysł. To jest różnica ZA SA DNI CZA! Mało tego, że krytykuje to ma całkowitą rację. Ten pomysł od samego początku był chory i o to się nikt nie spiera. O to, że w urzędniczych głowach panuje chaos też nie - nowy UM jest tu najlepszym przykładem. O tym, że w kolejce czekają kolejne chore tematy (choćby kolejka nadziemna) też wiedzą wszyscy i mimo tego wielu będzie chciało na tym zarobić.
            Pan Ł. w sposób dość brutalny (i mam nadzieję, że skuteczny) budowę kładki zaszachował.
            Nie masz racji, że stracił prawo głosu. On je właściwie i skutecznie wykorzystał. W Rzeszowie się z ludźmi nie dyskutuje. U nas się realizuje pomysły szefa. Mało kto ma jednak ten komfort, że może sobie na publiczną krytykę naszego wodza pozwolić, a jeszcze mniej jest takiej krytyki która wywołuje dyskusję (zaległą dyskusję)
            I jeszcze jedno: winę za wyrzucanie pieniędzy na nierealne, czy też głupie pomysły ratusza ponosi prezydent i jego świta! Ileż jest takich projektów, analiz, badań i konkursów z poprzednich kadencji prezydenta, które kosztowały miliony, a nigdy nikomu do niczego się nie przydadzą?! Projekt kładki i cała masa badań z nią związanych to tylko jeden przykład - bolesny dla prezesa, bo nagłośniony przez jego twórcę.
            • Gość: Wsp Re: etyka architekta IP: *.res.pl 14.12.10, 22:20
              W cywilizowanym biznesie jest jeszcze takie pojęcie jak współpraca kontraktowa, w myśl której jego uczestnicy nie szkodzą sobie nawzajem w trakcie wykonywania umowy i na każdym etapie kontrkatowania są zobowiązani do współpracy, tj. informowania się o przeszkodach stojących na drodze do rzetelnego wykonania umowy. Dla Ciebie "biznes to biznes", "projekt sprzedał", a prawda, rzetelność mogą iść swoją drogą. Dlaczego przedsiębiorczość nie może iść w parze z wyższymi wartościami? Czy w biznesie można zarżnąć konkurenta, a w życiu prywatnym udawać baranka??? Kto taki model etyki Ci wpoił??? Widzisz nasz rynek rozwija się dopiero od 20 lat i żeby wypracować odpowiedni poziom musi jeszcz kilku nuworyszy przejść na emeryturę, może ich dzieci wyuczą się czegoś... Njagorzej jak jesteś stosunkowo młody, wtedy długo będziemy czekać...
            • paliwo_alternatywne Re: etyka architekta 14.12.10, 22:39
              Gość portalu: Pan Tofel napisał(a):

              > Sprzedał projekt ale krytykuje pomysł. To jest różnica ZA SA DNI CZA!

              Mylisz się. To nie jest "różnica zasadnicza". W Słowniku języka polskiego jest zupełnie inne określenie tego rodzaju zachowania, i to nie jedno. Zaręczam, że żadne z nich nie odpowiada "różnicy zasadniczej".
              Gdybyś był trochę bardziej dociekliwy, to trafiłbyś na taki tekst:
              old.izbaarchitektow.pl/pliki/kodeks_etyki_ostateczny.pdf
              To jest przyjęty przez Stowarzyszenie Architektów Kodeks etyki, a w nim są takie perełki:

              "1.5
              Reguła: Architekci rezygnują z umowy o pracę, jeśli zakres obowiązków wymaga kompromisów zawodowych, grożących możliwością utraty zaufania publicznego.
              1.6
              Reguła: Architekci rezygnują z przyjęcia zlecenia, jeśli jego wykonanie wiązałoby się z naruszeniem postanowień niniejszego Kodeksu."

              Wydaje się to dość logicznie chroniące przed hipokryzją. I chyba na tym dyskusję nad pożałowania godnym przypadkiem należałoby zakończyć.
    • Gość: Leo Re: Architekt skrytykował kładkę. Urzędnicy chcą IP: *.tktelekom.pl 14.12.10, 11:17
      >Co innego biznes a co innego racjonalne myślenie.

      Ja się tam nie znam i nie mój to interes, ale moim zdaniem publiczne krytykowanie pomysłów KLIENTA biznesowi raczej nie służy. Ciekawe czy pan Ł. publicznie krytykuje swoich klientów, którzy zamówili np. kolejną wieżyczkę do swojej rezydencji.

      Inna rzecz, że oddawanie sprawy do jakiegoś sądu, jest po prostu śmieszne.
      • Gość: K Re: Architekt skrytykował kładkę. Urzędnicy chcą IP: *.commit.pl / 192.168.20.* 14.12.10, 11:31
        Z tą różnica że wieżyczke robi sobie za prywatne pieniądze, wiec niech sobie robic co chce.. a kladka ma powstac za publiczne i tu jest rożnica. Wiżyczka odnosi sie tylko do biznesmena, a kladka do nas wszystkich, którzy będą tamtedy chodzić. Ot takie male szczególiki...
    • Gość: ddr Architekt skrytykował kładkę. Urzędnicy chcą sądu IP: *.resman.pl / 10.4.4.* 14.12.10, 12:28
      Architekt to uczciwy człowiek :-) miał odmówić przyjęcia zamówienia w imię obrony twarzy prezydenta ? Przeciez to prezydent wpadł na pomysł kładki i broni jej zaciekle a pomysł jaki jest taki jest ...jaki prezydent taki pomysł....nie wyobrazam sobie odmowy wykonania usługi kiedy wydaje mi się ona irracjonalna tylko w obronie honoru klienta :-) Kolejne pieniądze poszły się rypać bo kładka to pomysł rodem z komedii Alternatywy 4
    • Gość: Tom Pan Maciek niestety zabrnął w bagno IP: 89.171.192.* 14.12.10, 12:58
      wniosek: nie należy robić nic dla "miasta" dopuki rządzi obecna klika... to nie są normalni ludzie do których trafiają argumenty merytoryczne ... A kolega Jarek nawet nie powinien się wypowiadać do ludzi którzy i tak nie zrozumieją o co chodzi...
      Autor zawsze może skrytykować swoje dzieło i nie ma to nic wspólnego z etyką zawodową.
      • Gość: tenzemwuem bagno i orty IP: 77.79.255.* 14.12.10, 15:37
        z tego co wiem to "DOPÓKI" piszemy jednak inaczej - mam nadzieję, że kolega nie jest architektem - bo jeśli tak - to strach ! : )

        nie o to chodzi - ale projektując coś bierzemy za to odpowiedzialność - podpisujemy się i piszemy oświadczenie o zgodności z obowiązującymi przepisami, a przed samym sobą musimy czuć się w porządku - i to nie jest moje wyobrażenie o zawodzie architekta - ja tak po prostu robię

        autor przyznaje się taką krytyką do tego, że oszukał inwstora
        • Gość: all Re: bagno i orty IP: *.ostnet.pl 14.12.10, 17:22
          Nie do końca kolego.
          Co innego zgodność z obowiązującym prawem i sztuką budowlaną, a co innego pojęcie smaku architektonicznego.
    • Gość: shark Architekt skrytykował kładkę. Urzędnicy chcą sądu IP: *.19.165.46.osk.enformatic.pl 14.12.10, 13:07
      Architekt jest od projektowania,i za to wzial pieniadze.A jak ten pomysl mu sie nie podobal to nie powinien sie zabierac za projekt.Projekt zgory zakladal funkcjonalnosc przedsiewziecia,i z takowym zmierzyl sie projektant,Skoro ten teraz zam pomysl krytykuje wiec cos tu jest nie halo!
      • Gość: ddr Re: Architekt skrytykował kładkę. Urzędnicy chcą IP: *.resman.pl / 10.4.4.* 14.12.10, 13:26
        Przeczytaj ze zrozumieniem artykuł shreku - jest napisany literami które powinienieś umiec składać w wyrazy - kładka miała inne załozenia na początku ale poprawki urzędnicze zrobiły z tego tragifarsę z windą w głównym ciągu ruchu pieszych... projekt został przyjęty przez ratuszowców do realizacji czyli był zrobione zgodnie z oczekiwaniami urzędasów i to oni biorą odpowiedzialnosc za sens tego przedsięwzięcia - opinię projektant moze wyrazić jako normalny człowek równiez .Projekt został wzorowo przygotowany i to jest rola projektanta a reszta nalezy do ratusza - a to ze sam pomysł jest poroniony...kazdy to wie i kazdy ma prawo to powiedziec ...równiez ty czy ja - teraz poczekamy jeszcze na realizację :-) i to moze być dopiero zaskoczonko :-)
        • Gość: Ronnie Re: Architekt skrytykował kładkę. Urzędnicy chcą IP: *.rzeszow.vectranet.pl 14.12.10, 14:48
          Ktos juz wczesniej pisal tu o kladkach na Rejtana oraz o tej nad torami przy Langiewicza. Prawda jest taka, ze ludzie wola zaryzykowac wlasnym zdrowiem, a nawet zyciem i miast wspinac sie na te kolosy, to przechodza nielegalnie przez dwupasmowke, pas zieleni i jeszcze jedna dwupasmowke. Nie chce im sie takze czekac na podniesienie szlabanow kolejowych, tym bardziej nie chce wdrapywac na kladke, tylko w trymiga pod szlabanem i truchcikiem przedostaja sie na druga strone.

          W cywilizowanych krajach, miastach buduje sie albo przejscia podziemne, albo ruch samochdowy wpuszcza sie pod ziemie. Ale Rzeszow i Tadzik zawsze musza blysnac swoimi "innowacjami"!


        • shepard102 Re: Architekt skrytykował kładkę. Urzędnicy chcą 14.12.10, 14:52
          "... a to ze sam pomysł jest poroniony...kazdy to wie... "

          I właśnie. I bulba. Jeden z rozsądniejszych głosów tego wątku... :-)
          Trzecia kadencja się zaczęła a większość nie nauczyła się jeszcze ZASAD???
          Chodzi o to, żeby COŚ ZROBIĆ! Nieważne - CO... Zrobić, bo ROBOTĘ TRZEBA ROBIĆ.
          Odfajkować i zameldować: Panie, OTO ZROBILIŚMY!

          Bo ostatnio jak się nie ruszyć - WTOPA: kolejka - tylko na papierze... storczykarnia - obok motylarni, w Antyświecie... rower miejski - w lesie... miejsca parkingowe - w marzeniach...
          A każdy tego typu frykas - jest frustrujący...
          I urzędnicy budzą się często w nocy z tą jedną, jedyną myślą: Boże! Żeby wreszcie WYSZŁO!
          I znów w sen zapadają...: śni im się, że zbierają ZŁOTO... całą kupę złota zbierają. Ale gdy się rano budzą - ZŁOTA NIE MA ale KUPA JEST.
          Ile można wytrzymać???

          Niech będzie przynajmniej kładka. Nie ta - może inna... Między galerią Graffica a Europą... Niech będzie podziemna albo podwodna! Byle BYŁA. Niczym pomost... w XXI wiek. :-)

          S.

        • Gość: Shark do ddr Re: Architekt skrytykował kładkę. Urzędnicy chcą IP: *.19.165.46.osk.enformatic.pl 14.12.10, 15:09
          Po pierwsze ddr Nie Shreku tylko Sharku jesli juz chciales blysnac to malo inteligentnie,bo nawet odpisujac na moj komentaz,chciales byc zabawny,ale zwracajac sie do mnie powinienes przynajmniej poprawnie napisac moj nick.Po drugie,architekt oczywiscie moze wyrazac swoja opinie na temat pomyslu rozwiazania ruchu pieszych na radzie,ale biorac poniekat udzial w tym projekcie ,krytykowanie go co jest niezreczne delikatnie to ujmujac.Po trzecie projek zostal przyjety w formie zproponowanej przez projektnta,a kosmetyczne zmiany mialy poprawic funkcjonalnosc jego nie zmieniajac ogolnej bryly architektonicznej.
          • Gość: ddr Re: Architekt skrytykował kładkę. Urzędnicy chcą IP: *.resman.pl / 10.4.4.* 14.12.10, 15:28
            nik jest niewazny - nie chciałem błysnąc tylko sie pomyliłem bo niki są dla mnie nieistotne - istotą rzeczy jest to ze ratusz zaczyna się bardzo dziwnie zachowywac - za wypowiedzenie swojej opini grozą sądem ...to smieszne - niebawem na forum będie trzeba zachowywać poprawność polityczną wobec zarządców a kto odwazy się skrytykować będzie " miał kłopoty " Kładka jest głupim,niepotrzebnym nic nie dającym pomysłem ...wydano niepotrzebnie na to wiele pieniędzy i powinno to być nagłosnione i konsekwentnie rozliczone skoro pojawiają się nawet opinie z kręgu fachowców. Pomysły tego pana najpierw powinny być konsultowane z fachowcami a dopiero potem mozna na to wydawać pieniądze.
            • Gość: ddr Re: Architekt skrytykował kładkę. Urzędnicy chcą IP: *.resman.pl / 10.4.4.* 14.12.10, 15:39
              Niech naczelny mózg ratusza pomysli o kładce przez ulicę między berbardynami a księdza Jałowego - tam jest dramat i prawdziwe niebezpieczeństwo - odległosc od ronda ta sama tylko szersze ulice i mnóstwo młodziezy przechodzi tam choćby na towarnickiego - a skoro naczelny mózg chce nagonić klientów na 1 piętro w Europie swojemu koledze niech kolega zrobi to sam za swoje pieniązki - popatrzcie na projekt tej kładki ...widział ktos kiedys w swiecie takie kuriozum aby ruch pieszych z całej ulicy Asnyka od dworca był kierowany przy scianie domu towarowego ? To się w głowie nie mieści - tym bardziej ze ta kładka poza tym nie spełni zadnej innej funkcji
              • Gość: romek Re: Architekt skrytykował kładkę. Urzędnicy chcą IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.10, 16:06
                Miasto traci mieszkańców podatki na projekty, które nie są do realizacji bo są mało realne.W podobny sposób zmarnowano pieniądze na projekty kolejek podwieszanych, gondolowych czy skośnych mostów oraz ratusza, który nikomu nie jest potrzebny w tym miejscu co chce zarząd miasta.Wydano ponad 2 mln zł i zlecono firmie z Hiszpanii liczenie pojazdów na skrzyżowaniach i na to aby firma wydała opinię gdzie tworzą się korki w mieście.Nie trzeba być architektem czy wielkim gospodarzem ale obserwatorem tego co się buduje w innych miastach.W Paryżu czy Moskwie Londynie, Rzym buduje się sieć dróg na wzór pajęczyny a więc coraz większe kręgi i drogi promieniście rozchodzące się we wszystkie strony.W Rzeszowie mieście innowacji zarząd kombinuje jak by tu zrobić aby znajomy złapał do marketów jak najwięcej pieszych, byle nie naszym kosztem.Może warto rozpisać konkurs na Politechnice i niech młodzi studenci znajdą za kasę z nagrody najlepsze rozwiązania.Z architektami jest podobnie jak z prawnikami, to nie ważne jakie jest ich zdanie ważne ze zarobią kasę.
              • shepard102 Re: Architekt skrytykował kładkę. Urzędnicy chcą 14.12.10, 16:21
                "... To się w głowie nie mieści - tym bardziej ze ta kładka poza tym nie spełni zadnej innej funkcji ... "

                Spełni: tą kładką odpowiadamy na najpilniejsze potrzeby naszego społeczeństwa!

                To jest KŁADKA na miarę naszych możliwości. My tą KŁADKĄ otwieramy oczy niedowiarkom! Patrzcie, mówimy: to jest nasza KŁADKA, przez nas ZROBIONA, i to nie jest nasze ostatnie słowo!

                :-)))

              • korni.rz Re: Architekt skrytykował kładkę. Urzędnicy chcą 14.12.10, 16:42
                > Niech naczelny mózg ratusza pomysli o kładce przez ulicę między berbardynami a
                > księdza Jałowego

                Żadnych kładek. Cieplińskiego trzeba po prostu zwęzić.
            • shepard102 za wypowiedzenie swojej opini grozą sądem... 14.12.10, 16:16
              Ot jajcarze te urzędniki...
              Już raz - w SĄDZIE - przegrali z tym, którego OPINIA publiczna się Ferencowi nie podobała.
              Zalecałbym ostrożność tedy...
              Nie należy podskakiwać CHODZĄC PO JAJACH...
              :-)

    • Gość: bosman Architekt skrytykował kładkę. Urzędnicy chcą sądu IP: 46.112.90.* 14.12.10, 16:20
      Facet ma racje.
    • kmdr_rohan Najlepiej nie robić nic, a potem sobie odpocząć... 14.12.10, 16:53
      O film, panie ministrze,
      Obrazili się wachmistrze;
      O wiersz, panie generale,
      Obrazili się kaprale;
      O artykuł w tygodniku -
      Ordynansi, panie pułkowniku;
      O piosenkę, panie majorze,
      Żony sierżantów w Samborze;
      W radio była audycja:
      Obraziła się policja.
      Dalej - studenci
      Są do żywego dotknięci;
      Dalej, księża z Płockiego
      Dotknięci są do żywego.
      Następnie - związek akuszerek
      Ma ciężkich zarzutów szereg:
      Że to swawolność, frywolność,
      Bezczelność, moralna trucizna,
      Że w ten sposób ginie ojczyzna!...
      ...A po za tym - jest w Polsce wolność
      • Gość: zysiek Re: Najlepiej nie robić nic, a potem sobie odpocz IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.10, 22:48
        Ale się narobiło w Rzeszowie,architekci biorą kasę za projekty które nigdy nie będą realizowane bo są nierealne. Czy miasto panuje nad wydatkami, a może potrzebna jest gruntowna kontrola wydatkowanych przez miasto pieniędzy na projekty typu skośny most ,czy tez podwieszana czy gondolowa kolejka.Kto może musi powstać społeczna komisja śledcza, bo pieniądze podatników są marnowane na głupawe projekty typu żwirowisko, które funkcjonuje 3 miesiące w roku, mało tego z dodatkiem bakterii coli.Co z inwestycjami na nowych terenach przyłączonych do miasta, czy nadal na nich ma rosnąc trawa, czy tak ma wyglądać miasto innowacji. gdzie są nowi radni, nie po to ich wybierali mieszkańcy aby siedzieli jak mysz pod miotłą.
    • Gość: gość Architekt skrytykował kładkę. Urzędnicy chcą sądu IP: *.uk.got-root.me.uk 27.12.10, 08:50
      kazać pieszym chodzić po rondzie zawieszonym w powietrzu aby kierowcom zrobić dobrze w cenntrum miasta- cóż nie trzeba być architektem aby skrytykować, powinno się wszcząć burzę medialna jeszcze na etapie pomysłu lub wstępnych koncepcji, a nie gdy już cześc pieniędzy została utopiona w błocie (w kieszeni architekta), projektant albo chce robić kariere na publicznej krytyce złej architektury i dodatkowo na niej zarabiać, albo sam wystraszył sie tego w czym uczestniczył i chce ubiec ewentualną krytyke, niestety brak wyobraźni ze strony urzędników i doświadczenia ze strony projektantów marnują kolejne publiczne pieniądze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka