slavres 15.04.04, 21:27 Nareszcie po wielu latach bałaganu i przykrego widoku drewnianego płotu od strony ulicy Powstańców Warszawy postawiono ładne ogrodzenie z siatki... Gratulacje Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Osjan Re: Pochwała dla oo Dominikanów IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.04, 21:40 Dla mnie cały ten kościół bunkier jest i będzie przykrym widokiem. I nawet złoty płot tego nie zmieni. Stał tam piękny skromny drewniany kościółek, to go rozebrali. A młodych księży protestujących wysłano na Ukrainę, tak słyszałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rzeszowiak Re: Pochwała dla oo Dominikanów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 17:27 To nie do końca tak. Nowy kościół jest koszmarny, to prawda. Poprzedni- drewniana Szopka (tak był nazywany) miał poza wyglądem, jeszcze jedna zaletę - kameralną atmosferę. Ale nie mieściła się tam nawet połowa ludzi przychodzącyvh w niedziele. I przyjeżdżających z całego Rzeszowa- jak np. ja z centrum (o mojej parafii - Farnej, i jej proboszczu, nie chcę nic pisać - kieruję się chrześcijańskim miłosierdziem). Protestował przeciw budowie nowego kościoła pierwszy zespół pracujących tam młodych księży i zostali rzeczywiście rozesłani: jeden na Łotwę, reszta po Polsce. Potem byli inni, ale do dzisiaj (choć w ostatnich latach po zmianach księży trochę się pogorszyło)- mam pewność, że kazania w tym kościele, choć bywają lepsze i gorsze, nie schodzą poniżej pewnego poziomu. A bywają bardzo dobre, jak np. ks. Andrzeja w niedzielę o 11.30. I to jest dla mnie ważniejsze, choć Szopki mi żal... Odpowiedz Link Zgłoś
nagasuka Re: Pochwała dla oo Dominikanów 16.04.04, 17:35 Religia to opium dla mas! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Kościółek na Rejtana IP: *.enformatic.pl 16.04.04, 17:51 Otóż ten drewniany kościółek zwany obecnie Uniwersyteckim miał jednak szczęście, aktualnie stoi przy ul. Rejtana na wprost Uniwersytetu i pracujący tam księża przypominają do złudzenia sposób odprawiania Mszy przez Owych młodych Dominikanów którzy musieli wyjechać z Rzeszowa. Zachował w pełni swój kameralny charakter. Odpowiedz Link Zgłoś
ares19 Re: Dominikanie 16.04.04, 18:50 Ja niestety o obecnych Dominikanach nie powiem wiele dobrego. najbardziej wQ- rwiało mnie gdy po wybudowaniu ogromnego klasztoru zaczeło się roznoszenie listów błagalno-żebraczych proboszcza wraz z bloczkami wpłat na budowe najpierw kościoła potem kaplicy.A ten burdel z rozgrzebanym placem i ogrodzeniami - to był szczyt bezczelności - cóz "prywatnego" to słuzby miejskie zaraz by brały za wszaż:)) ale świete krówki miały ciche pozwolenie na bardak. To samo dotyczy opłtków koło saletynów. A młoda ekipa Dominikanow byla OK - kazania po 5 minut mówione "po ludzku" msze niedzielne po 20 minut- zdrowo sie chlopaki sprężały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rzeszowiak Re: Dominikanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 23:48 Cóż, masz rację, że nie jest tak jak kiedyś. Ja bym dodał jeszcze to, że nie czytali listów biskupich i komunikatów, drętwych i nudnych. To jeszcze zostało, czasem pomijają je i mówią swoje kazania. Słyszałem też, że pierwszy proboszcz odnosił część pieniędzy z tacy do szkoły nr 10- na dożywianie dzieci i inne potrzeby (nie wiem czy to nie plotka, brzmi zupełnie abstrakcyjnie). Ale to se ne vrati. O bloczkach wpłat nie wiedziałem, jestem nie z tej parafii. Mimo wszystko to co tam jest to w porównaniu z ofertą ze Śródmieścia i tak jest atrakcyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Osjan Re: Kościółek na Rejtana IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.04, 19:06 To też niedługo - tereny wokół kościoła mają być wykupywane, między innymi pod parking. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_senator Re: Pochwała dla oo Dominikanów 16.04.04, 21:08 Widziałem, jak w 87 w przeddzień wizyty w Polsce Ojca Swiętego powstawała dominikańska Szopka. Młoty i piły cieśli pracowały na okrągło 24 godziny. Po tygodniu kościół był gotów. Tempo iście antysocjalistyczne. Czerwonych towarzyszy mało szlag nie trafił. Ubowcy kręcili się wokoło jak wściekłe psy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola dla oo Dominikanów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.04, 10:04 dr_senator napisał: > Widziałem, jak w 87 w przeddzień wizyty w Polsce Ojca Swiętego powstawała > dominikańska Szopka. Młoty i piły cieśli pracowały na okrągło 24 godziny. Po > tygodniu kościół był gotów. Tempo iście antysocjalistyczne. Czerwonych > towarzyszy mało szlag nie trafił. Ubowcy kręcili się wokoło jak wściekłe psy. Zakonnicy zamieszkali w małym domku obok wybudowanej szopki, pachnącej drewnem,z pięknym ołtarzem z drewnianych bali, skromnymi obrazkami /czy płaskorzeźbami> drogi krzyzowej/ Boże jak tam było fajnie. A potem przyszła gigantomania, wielka zimna hala, z plastikowymi krzesełkami,z anonimowością uczestników mszy. Nie pomogą już zabiegi w postaci brzdąkających gitar,spewających dziewczyn, słynnego hasła "Bracia i siostry do wioseł" jako wezwania do chwcenia się za ręce przy odnmawianym "Ojcze nasz". Drodzy Ojcowie - zniszczyliście to co było w tamtej "szopce" najpiekniejsze. Odeszłam od Was i nie wrócę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Profesor Re: Duch oo Dominikanów IP: 62.93.43.* 19.04.04, 12:26 Można wybudować piekną świątynie, ale nie wskrzesi się w niej tego ducha radości i wspólnoty z Szopki. Odpowiedz Link Zgłoś