Dodaj do ulubionych

Afera w Gerberze , zmielone ścięgna w słoikach

IP: *.ostnet.pl 13.01.11, 11:10

Fima Alima Gerber z Rzeszowa do słoików z jedzeniem dla niemowląt wkłada zmielone ścięgna, włókna i błony z drobiu. Takie mięso stosuje się w tanich parówkach, kiełbasie i pasztetach !!!!!
Czy dyrektor zakładu Miłkowski za to odpowie?
Nie tak dawno zakończyła się afera ze szkłem w słoikach z jedzeniem. Jako kozioł ofiarny wyleciała kierowniczka laboratorium...
Absolutnie nie podałabym tego dziecku. To niedopuszczalne - twierdzi dr hab. Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska z Wydziału Farmaceutycznego Uniwersytetu Medycznego w Warszawie. - To nie jest czyste mięso, są tam ścięgna, włókna, błony. A dziecko ma zwolniony proces trawienia, nie ma wszystkich enzymów. Każda matka chce zapewnić dziecku odpowiednie składniki odżywcze, w tym pełnowartościowe białka w odpowiednich proporcjach. Przy mięsie oddzielanym mechanicznie nie mamy pewności, czy te proporcje będą zachowane ...
więcej na:
wyborcza.biz/biznes/1,101562,8939917,Miesne_wypelniacze_w_jedzeniu_dla_niemowlat.html
Obserwuj wątek
    • Gość: MamaOla Re: Afera w Gerberze , zmielone ścięgna w słoikac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.11, 12:12
      Jestem w szoku, obiadki w słoiczkach do tanich nie należą ale wiadomo, że sama nie dojem ale dziecku chcę podawać to co najlepsze i naprawdę do tej pory żyłam w przekonaniu, że taki posiłek jest dokładniej sprawdzony i przebadany niż zwykłe mieso i warzywa, które można kupić w naszych sklepach. Jeśli nie ma się dostępu do sprawdzonych "wiejskich" warzyw i mięsa to naprawdę jest to ciężki wybór między kurczakiem z marketu być może sześć razy odświeżanym a jedzonkiem ze słoika. Czy to dotyczy tylko Gerbera czy o Bobowite i Hippa też należy się obawiać?
      • Gość: Ewa Re: Afera w Gerberze , zmielone ścięgna w słoikac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.11, 12:20
        Hmmm a nie przyszło ci do głowy, ze Gerber tez nie ma "dostepu" do wiejskich" kurczaków i warzyw?? W moim osiedlowym sklepie jest dostepny bez problemu kurczak z hodowli eko, królik z certyfikate eko, ostatnio trafiłam na cielecine ....Warzywa z upraw ekologicznych te ż mozna znalec. A tak szczerze mówiac 20 lat temu nikt o ekologii wiele nie mówił, słoiczków nie było a w rolnictwie używało sie znacznie więcej nawozów niz dziś i mamy gotowały dzieciom zupki z tego co było pod reka . My tu na podkarpaciu mamy i tak o niebo lepsza zywnośc niz w innych częściach kraju.
        • kmdr_rohan Strrrraszna afera! 13.01.11, 12:36
          Ludzie Drodzy!
          Trochę mniej wiary w cuda-na-kiju-ekologiczne-zdrowe-dla-dzieci.
          W mojej "rodzinnej wsi" niedawno widziałem półtorarocznego berbecia, który szamał dwutygodniowy bigos, tylko mu się uszy trzęsły. Na moje niesmiałe "A nie zaszkodzi mu?" zostałem wyśmiany i poczęstowany historyjką o tym, że maluch ma już za soba podkradanie kartofli świnoim i wrąbanie na raz całej tabliczki czekolady. Chowa się zdrowo.
          • Gość: MamaOla Re: Strrrraszna afera! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.11, 12:47
            Dla mnie jest to starszna afera bo wydaje duże jak dla mnie pieniądze na to, żeby jak zapewnia mnie producent, moje dziecko odżywiało sie zdrowo i wartościowo. Nie czepiam się jedzenia dla dosrosłych, jem syfy na własna odpowiedzialność ale normy w obiadkach dla niemowląt powinny być wyostrzone maksymalnie.
            • Gość: Ewa Re: Strrrraszna afera! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.11, 12:52
              Powiem tak: jakie normy takie obiadki. Nikt mnie nie przekona, ze przy odrobinie chęci ze strony mamy nie mozna ugotowac dziecku dobrego zbilansowanego posiłku. No ale ile łatwiej jest odkrecic słoiczek... Poczytaj komentarze pod tym artykułem, poogladaj filmiki w załaczonych linkach... TE OBIADKI SPEŁNIAJĄ NORMY.... pytanie tylko czy nadal chcesz karmic dziecko wg. tych norm:)
            • kmdr_rohan Re: Strrrraszna afera! 13.01.11, 12:58
              Droga Olu.
              Jest jak zwykle kilka prawd. Jedna, oczywista, że dziecko trzeba chronić. I druga, trochę mniej oczywista, że dziecko gdzieś musi nabyć odporności. Musi się jakoś przywyczajać do "normalnego jedzenia". My (mówię o mojej rodzinie) radziliśmy sobie kupując półprodukty na "rynku" i przygotowując z nich jedzenie według doświadczeń pokoleń. Przetworów z Gerbera moje dzieci nie jadły, bo miały np. zupkę jarzynową utartą własnoręcznie przez nas na rosołku z króliczka, albo cielęncince, w której 50% wagi nie stanowiła woda z żelatyną. Ja wiem, to wymaga poświęceń, zwłaszcza w naszych szalonych od pośpiechu latach, ale cóż - dziecko to w ogóle jeden wielki obowiązek.
              • Gość: MamaOla Re: Strrrraszna afera! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.11, 13:08
                Oczywiście masz rację ale mi chodzi o to, że mami się rodziców reklamami, że posiłek w słoiczku jest zdrowy i pełnowartościowy. Ja się teraz dowiedziałam, że nie jest...
                • Gość: Ewa Re: Strrrraszna afera! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.11, 13:17
                  I ty tak we wszystkie reklamy wierzysz????
                • Gość: Ewa Re: Strrrraszna afera! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.11, 13:36
                  nie chce cie martwic ale podobnie sprawa sie ma z tzw. "wedlinami" dla dzieci. Nie dalej niz wczoraj widzialam przy kasie takiego "tatusia co lekka raczka bulil po prawie 8zl za 200g opakowanie "szyneczki dla dzieci znanej firmy "".... podpatrzylam i termin waznosci owej szyneczki byl do marca2011.... jak nic bez konserwantów:):):)


                  PS. przepraszam za brak polskiej czcionki ale mi klawiatura wariuje, musze zresetowac kompa
                • jakmutam Re: Strrrraszna afera! 14.01.11, 15:59
                  Gość portalu: MamaOla napisał(a):

                  > Oczywiście masz rację ale mi chodzi o to, że mami się rodziców reklamami, że po
                  > siłek w słoiczku jest zdrowy i pełnowartościowy. Ja się teraz dowiedziałam, że
                  > nie jest...
                  A jak reklama twierdzi że produkt "doda ci skrzydeł" to też w to wierzysz ? Wystarczy przeczytać skład na słoiczku i zainteresować się co oznacza "mięso oddzielone mechanicznie" żeby wiedzieć że trafią się tam błony i ścięgna. A ja radzę zakasać rękawki kupić ładnego mięska, jarzynki - jeżeli stać to postarać się o ekologiczne, ugotować, zmiksować i gwarantuję jakość tego posiłku.
              • Gość: dzidek Re: Strrrraszna afera! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.11, 15:12
                Szczęśliwi ci, którzy mają dostęp do normalnych warzyw i mięsa.
                Z żoną jesteśmy mieszczuchami o pokoleń i po prostu nie mamy "wtyków" na wsi.
                Ponad miesiąc zajęło nam zorganizowanie pewnej marchewki i nie pryskanych jabłek.
                Jedną czy dwie sztuki zawsze można było łatwo dostać, ale nam chodziło o cały wór, tak żeby można było przygotować papu na dłużej! W żywność "eko" zapakowaną w folie i ładnym nadrukiem "ekologiczna" nie wierzę!!!
                O ile w diecie naszej córeczki nie było jeszcze miejsca na mięso o tyle marchewka, jabłko wystarczyło.
                Problem pojawił się kiedy przyszła pora na mięso. Stanęliśmy przed dylematem skąd mięso nie nafaszerowane antybiotykami i sterydami!!!!
                Naiwnie myśleliśmy, że prędzej Gerber będzie miał super przebadane mięso i warzywa niż my, a tu taka skucha.........
            • Gość: Ewa Normy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.11, 13:07
              jeśli MOM spełnia [a musi spełniać] wymogi rozporządzenia WE 853/2004 i produkty dla dalszego żywienia niemowląt i małych dzieci spełniają wymogi rozp. Dz.U.10.18.1214, to generalnie w czym problem?????

              Przedsiębiorstwa sektora spożywczego zobowiązane są zapewnić, aby do przyrządzania produktów mięsnych nie wykorzystywano następujących pozycji:
              a) organów rozrodczych zwierząt płci żeńskiej lub męskiej, z wykluczeniem jąder,
              b) organów moczowych, z wykluczeniem nerek i pęcherza,
              c) chrząstki krtani, tchawicy i oskrzeli pozapłatowych,
              d) oczu i powiek,
              e) przewodu słuchowego zewnętrznego,
              f) tkanki rogowej,
              g) u drobiu, głowy - z wykluczeniem grzebienia i uszu, korali i wyrostków mięsistych -przełyku, wola, jelit i organów rozrodczych



              pozwoliłam sobie zacytowac częśc posta spod tego artykułu... Takie to my mamy normy.. i tyle ci gerber moze zagwarantowac
              • kmdr_rohan Re: Normy 13.01.11, 13:28
                Dzięki serdeczne, to po prostu piękne! :D
                Czyli dopuszczalny jest pasztecik z jąder, a potem niech się mamusie dziwią, że córeczkom rosną wąsy (oczywiście przesadzam, ale nie do końca).
    • Gość: K.O.90 Re: Afera w Gerberze , zmielone ścięgna w słoikac IP: *.ostnet.pl 13.01.11, 23:32
      jesli chodzi o Gerber rzeszowski to mnie nic nie dziwi. przecież tam zwożą tysiące ton jabłek z importu zamiast kupować jabłka od lokalnych rolników. toć to czysty sabotaż Polski i polskich rolników!!!
      • 1.arabrab Re: Afera w Gerberze , zmielone ścięgna w słoikac 14.01.11, 09:30
        Ja pracowałam w Alimie-Gerber poprzez spółkę IMPEL. Pracowało nas w tej spółce więcej niż stałych pracowników Alimy-Gerber. Bród -smród i ubustwo, tak można nazwać to co wyrabiali ci ludzie ze spółki. Dziwiłyśmy się z koleżankami że taka wielka firma a zatrudnia tak nieodpowiednich i przypadkowych ludzi z ulicy z IMPELu.
        • Gość: prawda Re: Gerber...to żydowska firma... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.11, 15:19
          Bez komentarza...
          • kmdr_rohan Re: Gerber...to żydowska firma... 14.01.11, 15:27
            Jest czternasty stycznia 2011 roku. Adolf Hitler nadal nie żyje...
          • Gość: rurek Re: Gerber...to żydowska firma... IP: *.ostnet.pl 14.01.11, 16:02
            Skąd się takie faszystowskie palanty biorą jak ta porąbana prawda.
            • kmdr_rohan Re: Gerber...to żydowska firma... 14.01.11, 16:11
              Widzisz, Rurku, pierwszym właścicielem Alimy był rzeczywiście Żyd. Przynajmniej tak głoszą uczeni w historii naszego miasteczka. Tylko co właściwie z tego wynika? Dokładnie nic. Ale są ludzie, których to podnieca. Ciekawe, ile pokoleń wstecz sprawdzili swoją rodzinę. Biorąc pod uwagę, jakim tyglem genetycznym była od zawsze Galicja - nie zdziwiłbym się, gdyby dziadziuś takiego "Aryjczyka" był "kozikiem chrzczony", jak mawiali we Lwowie.
              • Gość: rurek Re: Gerber...to żydowska firma... IP: *.ostnet.pl 14.01.11, 16:21
                Dokładnie tak. Pogarda dla innej narodowości w kraju który tyle przeszedł w wyniku faszyzmu jest dramatem. Poza tym chciałbym zobaczyć czystego genetycznie Polaka po tym jak przez setki lat przez Polskę tam i nazad przechodzili : Niemcy, Rosjanie,Tatarzy,Szwedzi,Francuzi, Czesi,Turcy i cholera jeszcze wie kto.
                • kmdr_rohan Re: Gerber...to żydowska firma... 14.01.11, 16:25
                  Węgrzy! Nie zapominaj o Rakoczym!
                  :D
                  • Gość: rurek Re: Gerber...to żydowska firma... IP: *.ostnet.pl 14.01.11, 17:11
                    To chyba ja mam jakiegoś węgierskiego gena bo ogromnie mi tokaj podchodzi :)
                    • kmdr_rohan Re: Gerber...to żydowska firma... 14.01.11, 17:27
                      Nie Tobie jednemu :D
                      • Gość: Romulus Re: Gerber...to żydowska firma... IP: *.ostnet.pl 14.01.11, 23:46
                        że Gerber to żydowska firma to wie każdy Amerykanin. Założyła ją rodzina amerykańskich żydów
                        z północy USA a prezesi Gerbera w USa też musza być żydami np. taki Seth Tuckerman, Piergallini czy ostatni prezes Kurt Schmidt. Wystarczy na nich popatrzeć.
                        Nie inaczej jest z jednym z dyrektorów w Alimie Gerber....
    • Gość: waldek8-1 Re: Afera w Gerberze , zmielone ścięgna w słoikac IP: 46.113.63.* 15.01.11, 20:16
      Kiedy to była ALIMA za tych bandytów z PRL-u, to warzywa były kontraktowane u rolników. Były do tego wymogi kontrole ziemi i warzyw w okresie wzrostu, aby nie używać nawozów. i rolnicy żyli i my wiedzieliśmy co jemy. Potem przyszło nowe i nasze warzywa były za drogie i tańsza była pulpa z bananów i inne gówna. A dzisiaj się dziwimy, że tak robią. Zmieńmy normy, aby nasza żywność była naprawdę ekologiczna i niech nasi rolnicy naprawdę coś zarobią. Zapytajcie tych,którzy wcześniej dostarczali warzywa do ALIMY. Mnie nie obchodzi zysk za wszelką cenę kosztem zdrowia naszych dzieci. Właściciele dawnej ALIMY niech tak karmią swoje dzieci.
      • mjot1 Re: Afera w Gerberze , zmielone ścięgna w słoikac 15.01.11, 20:55
        Gość portalu: waldek8-1 napisał(a):
        > Były do tego wymogi kontrole ziemi i warzyw w okresie wzrostu, aby nie używać nawozów. > i rolnicy żyli i my wiedzieliśmy co jemy.

        „Tych nie jedzcie te są na sprzedaż! Do jedzenia są ta”
        Taki tekst usłyszałem gdym w mrocznych czasach komuny przybywszy na „czystą” rzeszowską ziemię truskawek świeżo z krzaka zerwanych chciał nieopatrznie spróbować...
        • 1.arabrab Re: Afera w Gerberze , zmielone ścięgna w słoikac 19.01.11, 00:31
          teraz polskich truskawek z Alimy nie spróbujesz, bo prezesi wola je droższe importować z za granicy. Polskiego chłopa mają daleko
          • Gość: prawda Re: Afera w Gerberze , zmielone ścięgna w słoikac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.11, 07:07
            prawdaxlxpl.wordpress.com/2011/02/09/rolnik-kontra-monsanto/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka