Gość: Stolica_imitacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.11, 15:05 A Stolica imitacji jest w D... Jesteśmy "dumni" z naszego prezydenta że taki światły z niego człek :( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mats Re: Jak promować naukę? Poprzez Multicentrum i Pa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.11, 17:20 Zachowajmy spokój... Dziadyga wie, że jak już w każdej miejscowości i wiosce już będą takie centra to właśnie cholernie innowacyjne będzie nieposiadanie takowego. Ależ on daleko patrzy i widzi to czego my, maluczcy nie widzimy ! Odpowiedz Link Zgłoś
shepard102 Jakby to powiedzieć?... :-) 26.03.11, 18:33 ... A nie mówiłem? :-)))) W temacie o MD zdaje się, 24.03.2011, czyli przedwczoraj: "... Zbudowaniem profesjonalnego Centrum Techniki zainteresowane są conajmniej dwa z MNIEJSZYCH miast Podkarpacia... :-) I dobrze. Przynajmniej - nie zmarnują materiału. Stare przysłowie pszczół mówi: NIEMORALNE jest pozostawianie pieniędzy FRAJEROM. .. " Nic dodać nic ująć. Według biblijnego: kto ma, będzie mu dodane. :-) TRZYMAM KCIUKI za S-Wolę! Mam nadzieję, że pokażecie nieudolnym/nieporadnym ze stolnicy innowacji jak się TO robi... Nie pierwszy to już raz i pewnie: nie ostatni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: życzliwy Re: Jakby to powiedzieć?... :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.11, 21:08 panowie Pasterz, Jama, Michalski; lepiej szukajcie wsparcia dla waszych pomysłów w takich miastach jak St. Wola; szkoda nerwów dla rz. tutaj coś co nie jest galerią handlową nie ma szans. Odpowiedz Link Zgłoś
shepard102 P.S. 26.03.11, 18:45 A rada programowa ICENT, niech se zwoła jeszcze kilka zebrań... w ratuszu albo na Olszynkach... ganz egall. Może za którymś razem w końcu - UDA SIĘ zebrać WSZYSTKICH zaangażowanych oficjeli, i wtedy kolektywnie będzie można stwierdzić: jak głęboko ICENT siedzi w tym innowacyjnym nocniku...: głupoty BEZ DNA!. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autonomiaPodkarpac Jak promować naukę? Poprzez Multicentrum i Park24 IP: *.tvkdiana.pl 26.03.11, 20:38 Co do mniejszych miast, to akurat czegoś nie rozumiem - stw jest jednym z większych. Jednak nie załamywałbym rąk nad bezradnością rz w tej kwestii. Uważam, że miasta podkarpacia wcale nie powinny ze sobą konkurować a wręcz odwrotnie. Problem jednak leży w słabej infrastrukturze, która uniemożliwia swobodny przepływ pracowników, towarów etc. Do takiego Przemyśla z Rzeszowa ok. 2h trzeba się tłuc a to niewiele ponad 80 km, do Stalowej z 1,5 h, Mielec, Dębica trochę lepiej, i im (szczególnie Dębicy) będzie sprzyjać A4. Szlag mnie trafia kiedy dowiaduje się o zamrożeniu budowy s19. Dla mnie posunięcie kompletnie irracjonalne, zostawiające nasz region w tyle. Chwilowa oszczędność jest złudna a korzyści z połączenia i osiatkowania drogami wschodniej części kraju niewspółmiernie większe. No ale cóż, mamy rządy pięknie wyglądającej grupy. Dla ścisłości, poprzednicy nie byli lepsi a ich polityka nie różniła się wcale od PO, konstruowali swój PR używając innej retoryki. Poprzez ich zaniedbania - skutki mamy dziś, a drewniana koalicja nie ma pomysłu i woli aby sobie z tym poradzić. Jako region za mało mamy sił by stanowić o samym sobie, warto zatem przychylniejszym okiem spojrzeć na RAŚ i ich koncepcje lokalnych autonomii - wtedy moglibyśmy zrzucić winę jedynie na siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: osa Parafia św. marii magdaleny przegrała rozprawę IP: *.przemysl.hypnet.pl 27.03.11, 12:26 PARAFIA ŚW. MARII MAGDALENY PRZEGRAŁA ROZPRAWĘ Z WŁADZAMI MIASTA Parafia rzymskokatolicka św. Marii Magdaleny we Lwowie 24 marca przegrała we lwowskim sądzie administracyjnym rozprawę z władzami miasta, nadal jednak będzie walczyć o zwrot kościoła. Poinformował o tym KAI ks. Włodzimierz Kuśnierz, proboszcz parafii. W byłej świątyni mieści się od wielu lat Dom Muzyki Organowej i Kameralnej. „Przegraliśmy sprawę sądową w sprawie naszego pozwu do rady miejskiej Lwowa” – mówi proboszcz. Wyjaśnia, że sąd postanowił, iż uchwała, „zgodnie z którą sala organowa ma znajdować się przez kolejnych 20 lat w naszym kościele, jest ważna”. Kapłan zapewnił, że parafia zaskarży ten wyrok, dodając jednocześnie, że sam przebieg rozprawy wyglądał bardzo ciekawie. Przemawiali przedstawiciele władz miasta, pani z wydziału własności miejskiej, dyrektor sali organowej i bezpośredni przedstawiciel Rady Miejskiej. „Wspólne dla tych wystąpień było to, że wszyscy wysuwali argumenty nie tyle prawne, co natury politycznej. Podkreślano, że nasze wymagania są wygórowane, gdyż w porównaniu z tym, co się robi dla Ukraińców w Polsce, u nas we Lwowie jest o wiele lepiej Polakom. Przedstawicielka Rady Miejskiej powiedziała nawet, robiąc aluzję do naszego kościoła, że wiele reżimów okupacyjnych we Lwowie zostawiło swoje ślady architektoniczne, które zupełnie nie odpowiadają duchowi kultury ukraińskiej” – powiedział ks. Kuśnierz. Zdaniem proboszcza, argumentacja ta jest zadziwiająca, gdyż idąc tym tropem myślenia, trzeba by „buldożerem przejechać przez całe centrum, przez starówkę Lwowa i zniszczyć wszystko, co nosi ślady architektoniczne nieukraińskie”, w tym katedrę greckokatolicką św. Jura, „która jest wybudowana w stylu zupełnie niecerkiewnym”. A skoro te elementy obce dla kultury ukraińskiej we Lwowie zostały wzniesione rękami ludzi obcych, czyli Polaków, to znaczy, że traktuje się nas „jako element obcy”, którego obecność jedynie się toleruje - zauważył ks. Kuśnierz. Podczas rozprawy sądowej przedstawicielka rady miejskiej ciągle podkreślała, że gmach sali organowej to „pomieszczenia niemieszkalne”, unikając nawet słów „kościół”, „świątynia” czy „budynek sakralny” – powiedzieli zdziwieni parafianie. Ks. Kuśnierz uważa, że wypowiedzi przedstawicieli władz miasta w sądzie można uznać za wyraz „dyskryminowania nas jako mniejszości narodowej i mniejszości religijnej”. Większość wiernych parafii św. Marii Magdaleny jest bowiem Polakami. „Taki stosunek do nas jest z jednej strony bardzo obraźliwy czysto po ludzku, a z drugiej strony świadczy o jeszcze wielkiej niedojrzałości demokracji na Ukrainie, a zwłaszcza we Lwowie, który szczyci się swoją tradycją demokratyczną, ale tak naprawdę tego jakoś nie widać” – zaznaczył duchowny. Na pytanie jaka jest obecna sytuacja w kościele, proboszcz odpowiedział, że ludzie przychodzą na Mszę św. i uczestniczą w nabożeństwach. „Parafia stara się w miarę możliwości żyć normalnym życiem, chociaż nie zawsze to się udaje. Trudno jest bowiem o to, gdy pozwala się nam tylko i wyłącznie na kult w czasie wyznaczonym na Mszę św. Jak w tej sytuacji rozwinąć jakieś duszpasterstwo? Trudno mówić normalnym o funkcjonowaniu parafii” – zaznaczył ks. Kuśnierz. Czy parafia będzie nadal walczyć o zwrot kościoła? „Oczywiście – stwierdził proboszcz. – Będziemy walczyć. Chcielibyśmy też odczuć więcej pomocy ze strony władz kościelnych, ażeby parafia nie była osamotniona w swojej walce, żeby nas podtrzymywali modlitewnie wszyscy ci, którym zależy na tym, ażeby w Kościele na Ukrainie działy się dobre rzeczy”. Parafia rzymskokatolicka św. Marii Magdaleny we Lwowie od 1991 r. domaga się zwrotu swego XVII-wiecznego kościoła, w którym od czasów komunistycznych mieści się Dom Muzyki Organowej i Kameralnej. Po decyzji Rady Miejskiej Lwowa z 11 marca ub.r. o przedłużeniu wynajmu kościoła na cele muzyczne na dalszych 20 lat wspólnota parafialna zwróciła się do sądu w Kijowie. Wcześniej miejscowy proboszcz, ks. Kuśnierz i prawie 500 parafian wystosowali apel do władz i społeczeństwa miasta. Przypomniano w nim, że Rada Lwowa podjęła tę decyzję, nie uwzględniając potrzeb wspólnoty parafialnej i jej wieloletnich starań o zwrot lub przynajmniej korzystanie na równoprawnych warunkach ze swej prawowitej własności. Nabożeństwa w kościele są odprawiane od 2001 r., ale centralne przejście do ołtarza jest zastawione ławkami, których nie można przesuwać, ponieważ – zdaniem dyrekcji – niszczy to posadzkę. Ponadto zamurowane jest główne wejście do kościoła. Parafia nie może też korzystać z kościelnych organów, umieszczonych w świątyni w 1936 r. Po każdej Mszy św. ksiądz przewozi w bezpieczne miejsce Najświętszy Sakrament. Rada uzasadnia swą odmowę zwrotu świątyni, powołując się na znaczenie znajdujących się w niej organów dla kulturalnego życia miasta. Jest to największy instrument tego typu na Ukrainie. Wyposażenie kościoła – ołtarze boczne, obrazy, rzeźby, konfesjonały, klęczniki, ławki – częściowo przejęły władze, częściowo zostały one zniszczone; jeszcze inna część trafiła do muzeów. Baptysterium z freskami Jana Henryka Rosena zamieniono na toaletę, cenne freski zamalowano. Wieże kościelne pozbawiono krzyży, z przykościelnego placu usunięto figurę Matki Bożej. Jedyną pozostałością po dawnej świetności budynku jest ołtarz główny i epitafia ze zniszczonymi elementami dekoracyjnymi. Rzymskokatolicki kościół pw. św. Marii Magdaleny, ufundowany w 1600 r. przez Annę Pstrokońską (obecnie przy ul. Bandery 8 – przed wojną Leona Sapiehy) wzniesiono w XVII w. wg projektu Wojciecha Kielara i Jana Godnego. Świątynię rozbudowali wg projektu Macieja Urbanika pod koniec XVII w. dominikanie, którzy byli gospodarzami kościoła i klasztoru do chwili kasaty zakonów, przeprowadzonej przez rząd austriacki w ramach tzw. reformy józefińskiej. Budynek pełnił funkcje sakralne do 1945 r. Po wydaleniu ze Lwowa duchowieństwa i wiernych był on przez pewien czas zamknięty. Otwarty ponownie w 1946 r. służył wiernym do października 1962 r. W świątyni, przekazanej następnie Politechnice Lwowskiej, urządzono klub młodzieżowy, a potem działającą do dzisiaj salę organową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miki Ale bałagan :) IP: *.rz.izeto.pl 27.03.11, 16:48 ciekawe dlaczego tekst zniknął dzisiaj by pojawić się pod zminionym tytułem z błędem na dodatek. rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34965,9328577,Multicentrum_ma_przyciagac_jak_magnez.html magneZ nie przyciąga bo to nazwa pierwiastka. Przyciąganiem zajmuje się magneS o czym przypomniano na forum. A swoją drogą to brawo dla Szlęzaka że idzie w tym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzeczny Jaś Re: Ale bałagan :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 18:26 Stalowej Woli można zazdrościć prezydenta. Nie dość że nie podlizuje się czarnej sile przewodniej narodu to jeszcze rozwija sensownie miasto. No ale my som Stolnica innowacji :( Odpowiedz Link Zgłoś