Dodaj do ulubionych

"Policja wrabia we włamanie naszego 14-letniego...

14.02.12, 22:02
aparat "sprawiedliwości" w tym POpapranym państwie wciąż budzi moje zdziwienie. Kafka ze swoim "Procesem" to pikuś.
trudno mi uwierzyć że MILICJA poważnie wierzy w winę tego chłopaka. Albo nasze dzielne szeryfy maja swoją pracę po prostu głęboko w dupie, albo chcą zrobić informatorów z przypuszczalnie winnych miejscowych.
Obserwuj wątek
    • Gość: Fabian Daybreak 2 normalnie! IP: *.bb.sky.com 14.02.12, 22:32
      :)))
    • Gość: maru Re: "Policja wrabia we włamanie naszego 14-letnie IP: *.rzeszow.mm.pl 14.02.12, 23:44
      Funkcjusze faktycznie pojechali, nie ma co. Zabłysły te brylanty nasze.

      Do przedmówcy "olias":
      Jakbyś nie nadążał: w POpapranym kraju na POpapranym POdkarpaciu jest bastion PISu. Dzięki jego niezłomnej wierze w prezesa i silnemu jego poparciu jakieś 5 - 6 lat temu na osłodę niespełnionych obietnic mieszkaniowych pojawiły się kaczki na Wielkanoc zamiast kurczaków. Ale to na marginesie.
      A na poważnie: Flakami wywraca jak z każdej, nawet błahej sprawy (bynajmniej nie temat tego artykułu mam na myśli) robi się problem polityczny. Ludzie, czy was już po....iło?
    • dorotha2 Re: "Policja wrabia we włamanie naszego 14-letnie 14.02.12, 23:47
      Nie tylko uwierzono jednej stronie, ale nie zrobiono nic by zweryfikować wersję rzekomych świadków. Nie przesłuchano, ani zawodniczek Wisły, ani trenera, nie porównano odcisków palców Krzyśka ze śladami daktyloskopijnymi zebranymi z automatu, a już wydano wyrok, bo samo skierowanie sprawy do sądu rodzinnego bez niepodważalnych dowodów o winie jest dla Krzyśka wyrokiem . Doprecyzuję informację zawartą w tekście: jeden z nastolatków mówi, że sprawca był w białej koszulce, a syn na zawodach miał czarną. W godzinach 12-13, w których miał kopać automat, startował w swojej kategorii wiekowej, ubrany w usztywniający strój strzelecki widoczny na zdjęciach dodanych do artykułu, nie był więc w ogóle w ubraniu prywatnym, natomiast między 18 a 19 tą odbierał wraz z innymi zawodnikami nagrody w czasie uroczystości zamknięcia zawodów. Rozumiem potrzebę nadania artykułowi nośnego tytułu , ale to jednak nie policja, ale rzekomi świadkowie wrabiają Krzyśka. Fakt ,że policja nie podejmuje wszystkich działań w ustaleniu prawdy jest jednak czymś innym. Nie chciałabym, aby widniejące w tytule słowa, jeszcze ujęte w cudzysłów, zabrzmiały jak słowa wypowiedziane przeze mnie, bo ja tak nie powiedziałam. Nie chodzi o wrabianie , ale o zaniedbania w prowadzeniu czynności przygotowawczych, które prowadzą do nie ujawniania dowodów niewinności Krzyśka.

      olias napisał:

      > aparat "sprawiedliwości" w tym POpapranym państwie wciąż budzi moje zdziwienie.
      > Kafka ze swoim "Procesem" to pikuś.
      > trudno mi uwierzyć że MILICJA poważnie wierzy w winę tego chłopaka. Albo nasze
      > dzielne szeryfy maja swoją pracę po prostu głęboko w dupie, albo chcą zrobić in
      > formatorów z przypuszczalnie winnych miejscowych.
      • andjj Re: "Policja wrabia we włamanie naszego 14-letnie 15.02.12, 01:31
        Pani Doroto

        Proszę spróbować ustalić, który z prokuratorów nadzoruje to "śledztwo" policji... Jeśli dotrze Pani ze swoimi argumentami do prokuratora, najprawdopodobniej ani przesłuchania chłopaka przez policję, ani sprawy w sądzie rodzinnym nie będzie.
        Po to mamy nadzór cywilny ze strony prokuratury, by takie bezsensowne, rutynowe czynności szeregowych policjantów zahamować.

        Pozdrawiam i życzę powodzenia!
        Mam nadzieję, że syn się trzyma dzielnie i nie przeżywa tej absurdalnie głupiej wpadki policji zbyt mocno.
        • dorotha2 Re: "Policja wrabia we włamanie naszego 14-letnie 15.02.12, 02:04
          Co do przesłuchania syna, to już do niego doszło, 6.02.2012.Po oświadczeniu policjanta prowadzącego postępowanie przygotowawcze w Jedliczu , że jeśli nie przyprowadzimy syna na przesłuchanie, to zastanie to potraktowane jako utrudnianie śledztwa, nie chcieliśmy jeszcze bardziej komplikować sytuacji naszego dziecka. Pozyskiwanie informacji o jakich Pan(i) pisze jest wyjątkowo trudne mieszkając w takiej odległości od miejsca, w którym sprawa się toczy. Po przywitaniu jakie nam zgotował prowadzący sprawę na komendzie w Jedliczu ,,nie wiem po co państwo przyjechali , nie jesteście mi tutaj potrzebni , bo stroną w sprawie nie jesteście " oczekujemy teraz odpowiedzi na wysłane przez nas wnioski o przesłuchanie zawodniczek i trenera Wisły, którzy byli świadkami całego pobytu syna na tych zawodach.Jeśli do wniosków się nie przychylą powinni powód ich odrzucenia przesłać nam na piśmie.Co do tego, jak trzyma się Krzysiek, to podobnie jak trener wypowiadający się w artykule widzę to samo. Już nie chodzi na treningi z takim entuzjazmem jak wcześniej, żeby nie powiedzieć ,że najchętniej by na nie nie szedł.To przykre, że oprócz pomówień ktoś spowodował, że zniszczona została jego radość z doskonalenia swej pasji i uprawiania sportu
        • dorotha2 Re: "Policja wrabia we włamanie naszego 14-letnie 15.02.12, 02:17
          znalazłam jeszcze coś: ,,Nadzór nad Policją, w zakresie wykonywania czynności niecierpiących zwłoki,przesłuchania nieletniego i zatrzymaniem go w policyjnej izbie dziecka sprawuje sędzia
          rodzinny (art.41 u.p.n.)." Więc nie prokurator...
    • Gość: janusz "Policja wrabia we włamanie naszego 14-letniego... IP: *.evdo.leapwireless.net 15.02.12, 04:31
      to normalka za gdanskiego , dobrze ze dostal kopa pa
    • Gość: Res-Krk "Policja wrabia we włamanie naszego 14-letniego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.12, 05:47
      ... oczywiście wiara rodziców we własne dziecko jest cudowna, tylko żeby się nie okazało, że cudowny chłopaczek idzie w zaparte o swojej niewinności tak jak to zrobiła Katarzyna W. z Sosnowca - dzisiaj ciężko komukolwiek wierzyć w 100 % ... zaufanie w narodzie zostało nadszarpnięte bardzo mocno. "nigdy nie mów nigdy"
      • dorotha2 Re: "Policja wrabia we włamanie naszego 14-letnie 15.02.12, 10:11
        Szanowny Panie , tu nie chodzi o wiarę we własne dziecko, ale o prosty fakt, że gdyby policja skonfrontowała zeznania rzekomych świadków z kolejnością rozgrywania poszczególnych konkurencji za zawodach w prosty sposób ustaliłaby , że syn nie mógł być w dwóch różnych miejscach naraz, dodatkowo ubrany inaczej niż zeznają świadkowie ( nie w odzież prywatną lecz w strój sportowy) . Rozumiem niewiarę w czyjekolwiek słowa, bo tak jak Pan może nie wierzyć naszym słowom , ja nie uwierzę już w słowa żadnego policjanta. Podobnie jak Pana, bulwersuje mnie ,,sprawa Madzi" gdyż oprócz Krzyśka mam jeszcze czwórkę dzieci , ale nie uważam za stosowne mieszania jednej sprawy z drugą.
        • Gość: gość Re: "Policja wrabia we włamanie naszego 14-letnie IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.12, 12:09
          pani Doroto niech się pani trzyma!!!!!! żal chłopaka,

        • Gość: gromit Re: "Policja wrabia we włamanie naszego 14-letnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.12, 12:18
          polecam www.romb.org.pl/
          mają prawników zaprawionych w bojach z policyjną niekompetencją. Co prawda nie zajmują się takimi tematami, ale być może nie zostawią w potrzebie kolegi strzelca.
          Życzę wytrwałości i wiary we własne siły.
          • dorotha2 Re: "Policja wrabia we włamanie naszego 14-letnie 15.02.12, 13:40
            Dziękuję za pomoc, skorzystałam z Pana sugestii i wysłałam informację na kontakt na podanej stronie. To dla nas bardzo ważne, że nie jesteśmy pozostawieni w tej sytuacji sami.
          • Gość: endriu Re: "Policja wrabia we włamanie naszego 14-letnie IP: 217.96.82.* 21.02.12, 19:37
            Na pewno nie, na 100% chłopak jest niewinny. To winni starają się zrzucić na niego winę, jako kozła ofiarnego.
    • Gość: retud Jak tu nie wierzyć Rutkowskiemu jak mamy takich IP: 195.158.247.* 15.02.12, 07:35
      policjantów jak w Jedliczu, WSTYD !!
    • Gość: h "Policja wrabia we włamanie naszego 14-letniego... IP: *.podkarpacki.net 15.02.12, 07:54
      Wiele lat temu miałam podobną sytuację,syn został oskarżony o kradzież roweru.Był w tym czasie ze mną w domu, ale przecież matka nie jest wiarygodnym świadkiem.Widziała go na kradzionym rowerze jedna osoba i to wystarczyło.Policja na światłach pod domem,przeszukanie.Syn miał 14 lat,byliśmy w szoku.Przesłuchiwany na policji,potem sąd rodzinny.Obrońcy nie dostał,choć wnioskowaliśmy.Został ukarany naganą,ale to co przeżyliśmy to była trauma i wstyd .Już nigdy nie uwierzymy w bezstronność i sprawiedliwość aparatu państwa.
    • Gość: slawczan ,,Dlaczego policja wierzy tylko jednej stronie...? IP: *.lukman.pl 15.02.12, 08:51
      Proste: bo to są LENIE I NIEROBY zainteresowane szybką emeryturą - świadczą o tym kolejki do policji zanim wydłużą im czas pracy.
      Ulubioną metodą ,,pracy" policji jest złapanie kogoś i danie do wyboru: daj nam kogoś albo ty za to bekniesz".
      Kto by się tam trudził materiałem dowodowym, dochodzeniami itd. Grunt, że jest ,,wynik" (więc się nie czepiają) i hajda byle do emerytury.
      W ten sam sposób nabijają sobie statystyki przestępstw narkotykowych - zatrzymują przypadkowe osoby i grzebią zboczeńcy po kieszeniach. Jak znajdą choćby paprochy to od razu dzielą na ilość obecnych+szukają sposobu by wrobic w dilerkę. Potem słyszymy komunikaty o ,,zwycięstwach" policji: zatrzymano dwóch dilerów wiek 16 i 17l.zabezpieczono 0,22g narkotyków i lufkę ze śladami osmaleń po stronie wewnętrznej. Jest wynik? Jest! Premia sie należy? Należy jak psu micha. JP
    • tom.gorecki Pemaciejowata milicja w akcji. 15.02.12, 09:07
      Oczywiście są "niewinni", "bezbłędni" a mniumniuś rzecznik milicji już przygotowuje oświadczenie żując pączka.
      • Gość: kk Re: Pemaciejowata milicja w akcji. IP: 217.98.14.* 15.02.12, 12:49
        Jak na razie brak jest dowodów - są jedynie zeznania świadków.
        Czy porównano odciski palców zebranych z zepsutego automatu z odciskami palców tych 3 świadków?
        Z opisu wynika, że świadkami niszczenia automatu byli jedynie "świadkowie". Chłopak nie mógł być w czasie niszczenia przy automacie, gdyż uczestniczył w zawodach, co potwierdzą organizatorzy. Zachodzi zatem podejrzenie składania fałszywych zeznań przez świadków.

        Niestety policjant-palacz nie tak łatwo obecnie zrezygnuje ze swojej diagnozy, gdyż godzi to w jego dumę. Jedynie nagłośnienie i monitorowanie sprawy przez media poruszy jego zwierzchników, którzy dobiorą mu się do jego ....
        (Swoją drogą należy oskarżyć policjanta o złamanie zakazu palenia w miejscu publicznym).

        Obawiam się, że sprawa niestety prawdopodobnie nabierze charakteru z "Procesu" Kafki.. maszyna biurokratyczna ruszyła.. Współczuję i mam nadzieję, że jednak trafią Państwo na profesjonalne służby, które znajdą uchybenia w sprawie i naprostują ją na właściwy trop. Czego życzę.
        • dorotha2 Re: Pemaciejowata milicja w akcji. 15.02.12, 14:25
          ,,Czy porównano odciski palców zebranych z zepsutego automatu z odciskami palców
          tych 3 świadków?" Z wyrywkowych informacji jakich udzielił nam aspirant prowadzący sprawę ( ponieważ nie udostępnił nam akt ) wiemy , że pobrane ślady daktyloskopijne należą na pewno do jednego ze świadków ( ten ponoć zgłosił się na policję sam i przyznał jedynie do kradzieży, jak to cudownie w Jedliczu przestępcy sami zgłaszają się na policję) Co do odcisków pozostałych chłopców nic nie wiem.
          Zapytany o pobrane z automatu ślady , policjant z całą stanowczością twierdzi , że nie ma tam odcisków naszego syna. Mimo ,że takich od Krzyśka nie pobrano. Skąd więc taka pewność policjanta? Mogę mieć tylko jeden wniosek, po prostu wie czyje są! Podobnie jak Pan(i) nie mam już nadziei , że policja wycofa się z tego absurdu, mam jednak nadzieję, że ktoś poniesie konsekwencję takich działań a w sądzie nie trafimy na osobę pokroju aspiranta w Jedliczu.
          Przykre jest, że skoro są to wychowankowie domu dziecka ( co ustalił dziennikarz) nikt z ich opiekunów z tej placówki ( bo zapewne wiedzą jak sprawa wygląda,musieli być przecież przy składaniu zeznań przez wychowanków) nie uświadamia im konsekwencji składania fałszywych zeznań. Ale cóż pewnie placówce też zależy aby wykopać piłkę jak najdalej. Wszak im także nie na rękę aby to ich wychowankowie byli oskarżeni o to przestępstwo. Smutne, że my wychowując piątkę dzieci i starając się, aby byli oni wartościowymi obywatelami (nie korzystając z żadnej pomocy państwa w tym zakresie) płacąc jak każdy inny obywatel z własnych podatków na tego typu placówki wychowawcze staliśmy się ofiarami tego systemu.
          • dorotha2 Re: Pemaciejowata milicja w akcji. 17.02.12, 09:17
            Witam, być może po tym artykule sprawą Krzyśka zainteresowała się telewizja. Dziś miała być poruszona ta sprawa na antenie , niestety autorom programu nie udało się zaprosić nikogo z przedstawicieli policji, kto chciałby stawić czoło polemice z naszymi zastrzeżeniami wobec takiego postępowania organów sprawiedliwości. Jeśli ktoś zapyta czy mnie to zaskoczyło, odpowiem nie. Kto bowiem ze stołecznej policji chciałby świecić twarzą za błędy popełniane w prowincjonalnym komisariacie?
    • Gość: lol "Policja wrabia we włamanie naszego 14-letniego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 10:33
      Bo jedlicka "milicja" to lenie,krawężniki jedne, dostali chłopaka na tacy i koniec więcej nic ich nie interesuje. Niech się zainteresują i przycisną lepiej chłopców co wskazali na krzyska. Szkoda chłopaka, przyjechał z daleka, zajął I miejsce, był w kręgu zainteresowania to łób mu zimny kubeł wody na głowe.
    • Gość: wiki "Policja wrabia we włamanie naszego 14-letniego... IP: *.ostnet.pl 17.02.12, 20:20
      Proszę o cierpliwość i zimną krew. Sprawa ewidentnie wygląda na statystycznego knota. Dla pojaśnienia: Żeby nie psuć firmie statystyki sprawą " nie wykryte" sprytny "sledczy" poszukał t.zw. osła licząc,że uda się go wrobić ale nie wyrządzając mu większej szkody bo po przesłaniu materiałów do Sądu dla Nieletnich, sędzia natychmiast to uwali z braku jakichkolwiek sensownych dowodów. Ważne, że wysyłając taki kit do sądu " sledczy" wykazuje iż czyn został WYKRYTY. Takie numery przechodzą jak wrabia się recydywę bo tacy goście to olewają. Jeżeli dopuszczono się takiego postępowania w tym przypadku a wiele na to wskazuje,to rodzice powinni dochodzić zadośćuczynienia na drodze sądowej. Nowy Komendant Wojewódzki ma okazję przyjrzeć się pracy podległej jednostki i zlecić rzetelne wyjaśnienie sprawy.
    • dorotha2 Policja pompuje statystyki 20.02.12, 23:12
      Polecam artykuł na który przez przypadek właśnie trafiłam : ,,Policja pompuje statystyki, więc o przestępczości wiemy niewiele" m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105402,10744110.html
      I znamienne zdanie umieszczone na końcu artykułu : ,,Decyzje o zmianach idą od góry. Policja jest zhierarchizowana i upolityczniona. Dlaczego komendant główny policji, powołany przez premiera na wniosek ministra spraw wewnętrznych, miałby się martwić, że wykrywalność mu wzrasta a przestępczość maleje? Przecież to on jest politycznym beneficjentem tego, że policjant gdzieś tam w terenie sfałszował dane i wprowadził je do systemu. " NIC DODAĆ NIC UJĄĆ !!!
      • Gość: endriu Re: Policja pompuje statystyki IP: 217.96.82.* 21.02.12, 19:44
        Ma Pani rację. Największa wykrywalność przestępstw?. Ma miejsce w Jedliczu po wypłacie 10 każdego miesiąca kiedy Rafineria bierze pobory. Panowie powracający z pracy po wypiciu 1 piwa są największymi przestępcami jadąc rowerem.
        • dorotha2 Re: Policja pompuje statystyki 21.02.12, 20:29
          A propos rowerzystów, ten temat tez poruszony w artykule: ,,Łapanka sprawozdawcza, czyli jak policja pompuje statystyki'' - Uważaj, kończy się rok sprawozdawczy, policja pompuje statystki. Nie daj się sprowokować policjantowi. Odstaw rower. Nie daj się złapać.

          wyborcza.pl/56,87648,10727635,Lapanka_sprawozdawcza__czyli_jak_policja_pompuje_statystyki.html
          I jeszcze ciekawy fragment z tego artykułu opisujący jedna z metod fałszowania statystyk policyjnych:

          ''Dawcy trójek''

          Wykryte przestępstwa policja rejestruje na formularzach STP-3. Stąd w policyjnym żargonie wykryci sprawcy to ''dawcy trójek''.

          - Komendy mają zwykle wśród lokalnych przestępców jakiegoś chorego psychicznie lub upośledzonego, który nie odpowiada za swoje czyny przed sądem. Można go ''zachęcić'', żeby przyznał się do niewykrytych przestępstw. Staje się ''dawcą trójek''.

          Opowiadają policjanci z Poznania: - Koledzy z odległych komend przyjeżdżali do takiego, by przyznał się do zalegających im w szafach spraw. - ''Dawcą trójek'' może też być nieletni z policyjnej izby dziecka. Można porozmawiać z nimi wieczorem. Ktoś z kryminalnych albo z wydziału do spraw nieletnich powie takiemu nielatowi: przyznasz się do kilku przestępstw, to pomożemy i skończy się tylko na kuratorze, jak nie, to poprawczak.

          O takich praktykach alarmował w październiku Stanisław Trociuk, zastępca rzecznika praw obywatelskich. Po wizytacji w policyjnych izbach dziecka napisał do komendanta głównego policji, że ''funkcjonariusze namawiają lub zmuszają nieletnich do przyznawania się do czynów karalnych, których nie popełnili. Z informacji z anonimowego źródła wynika, że przyczyną (...) tych praktyk może być stawiany im przez przełożonych wymóg podnoszenia statystyk wykrywalności przestępstw, a tym samym tworzenie jedynie pozorów rosnącej skuteczności działań Policji''.
    • dorotha2 "Policja wrabia we włamanie naszego 14-letniego... 22.02.12, 00:07
      Czym się teraz zajmuje policja? Zamiast walczyć z przestępczością, walczy o pozycję w rankingach. W komendach padają rozkazy: ''Wykrywalność ma wzrosnąć, a liczba przestępstw spaść. Wykonać''. O tym, jak wykonuje się takie polecenie, opowiadają policjanci z Legnicy, Wrocławia, Krakowa, Warszawy i Poznania.

      Sposób 1. Zniechęcić, przetrzymać na korytarzu

      - Ukradli ci rower albo komórkę. Lecisz na posterunek. A tam dyżurny policjant się ociąga. Każe czekać na przesłuchanie. Po dwóch godzinach na korytarzu masz dość. Chrzanić rower! - mówisz sobie i idziesz do domu. I o to chodzi! Bo dla policji największym nieszczęściem w okresie sprawozdawczym jest przestępstwo, którego sprawcę trudno wykryć.

      Komendant policji w Piekarach stworzył ranking dyżurnych. Ci, którzy przyjmowali najmniej zdarzeń, dostawali co kwartał 500 zł premii.

      Prawie wszyscy moi rozmówcy proszą o anonimowość, nawet policyjni emeryci. Przecież za to, co robili, grozi dyscyplinarka albo odpowiedzialność karna. - To ja wylecę z pracy. Przełożonemu nic się nie stanie. Wszystko załatwiane jest na gębę. Oficjalnie szef jedynie określa priorytety, tak się to nazywa w zarządzeniu nr 254 komendanta głównego.

      W Prudniku ktoś nagrał naradę, na której Adama Dudko naczelnik prewencji i ruchu drogowego tamtejszej komendy ''mobilizował'' podwładnych. Nagranie opublikował portal internetowy nto.pl. Trudno je cytować, bo jest pełne wulgaryzmów. - Jesteśmy na 10. miejscu w województwie dzięki waszej ''aktywności'' - Dudko wypomniał funkcjonariuszom drogówki. - Ja nie widzę policjanta, który zejdzie ze służby bez minimum ośmiu mandatów, nie licząc pouczeń. I tak już nie nadrobimy tych 9 tys., bo się, k... nie da. Pan komendant ze mną będziemy się za was tłumaczyć. I wtedy, wierzcie mi, ruch drogowy będzie pod szczególnym nadzorem.

      - Naczelnik nie popełnił przewinienia dyscyplinarnego - tłumaczył Ryszard Bałucki, zastępca komendanta powiatowego policji w Prudniku. Ubolewał tylko, że Dudko używał wulgarnych słów.- Ale to była wewnętrzna narada.

      Natomiast w komendzie wojewódzkiej w Opolu uznano, że Dudko przeinterpretował zalecenia szefów.

      - Przeinterpretował! Akurat! A dlaczego nie mówią, że naczelnik zachęcał policjantów do nakładania mandatów nie po to, by podnieść bezpieczeństwo, ale żeby podbić statystyki? - komentują policjanci.

      Sposób 2. Rejestr, co było, a nie jest

      W 2003 r. utworzono Rejestr Czynności Sprawdzających. Zamiast wszczynać postępowanie czy śledztwo w każdej, nawet najdrobniejszej sprawie, policjant wpisuje zdarzenie do Rejestru i wyjaśnia. Jeśli okoliczności się nie potwierdzą przez 30 dni, policja może odmówić wszczęcia postępowania. RCS miał być narzędziem walki z biurokracją, a stał się narzędziem fałszowania statystyk. Zaczęto do niego wpisywać (niezgodne z prawem) nawet przestępstwa ścigane z urzędu, np. rozboje. Stają się wtedy zdarzeniem, a nie przestępstwem, i nie ma ich w statystykach.

      W 2007 r. w Zakopanem nagle spadła liczba kradzieży kieszonkowych. Nawet na Krupówkach. Sukces zainteresował komendę wojewódzką. Okazało się, że policjanci, przyjmując na przykład zawiadomienie o kradzieży dowodu osobistego, wpisywali: ''Zagubienie dokumentów''. Przestępstwa nie było.

      - Statystyki policyjne są fałszowane na dużą skalę - potwierdza dr Justyn Piskorski, ekspert Instytutu Sobieskiego. Bo efektywność policji ocenia się za pomocą liczb. Ekspert nie wierzy, że w 2010 r., jak podaje policja, przestępczość zmalała o 3 proc., a wykrywalność wzrosła do 68 proc.

      - To nieprawdopodobne, bo aż tak nie poprawiły się możliwości wykrywcze i działalność operacyjna policji.
      Statystyki są ''pompowane'' nie tylko dlatego, że komendanci robią na nich kariery. Jest też inny powód - zła legislacja. Brakuje np. mechanizmu weryfikacji tego, co robi policja. Przykład: w kodeksie postępowania karnego zmniejszono kontrolę prokuratorską nad działaniem policji.

      Piskorski uważa, że właśnie z powodu fałszowanych statystyk niewiele wiemy o polskiej przestępczości. Znamy tylko ogólne tendencje.

      Sposób 3. Jak z jednego przestępstwa zrobić 50?

      W kodeksie karnym kilka identycznych przestępstw popełnionych przez tego samego sprawcę to czyn ciągły, czyli jedno ''przestępstwo popełnione na raty''.

      Jak w Komendzie Miejskiej w Legnicy rodzono sobie z oszustwami? (Nie tylko tam).

      Mówi legnicki dochodzeniowiec: - W 2010 r. kolega postawił oszustowi ponad 50 zarzutów z art. 286 kk zamiast jednego z art. 12 kk, wtedy byłoby to jedno przestępstwo, czyn ciągły. A tak mamy pięćdziesiąt parę przestępstw i wszystkie wykryte. Dane poszły do komendy wojewódzkiej i podniosły statystykę wykrywalności.

      Andżelika Szewczyk (do czerwca pracowała jako cywil w wydziale dochodzeniowym Komendy Miejskiej Policji w Legnicy): - Szefów ogarnia szaleństwo zawsze pod koniec kwartału, półrocza i roku. Wtedy policjanci zajmowali się właściwie tylko statystyką. Albo umarzali sprawy, albo ich szukali. Szefowie wydziału dochodzeniowego robili nawet symulacje statystyk, żeby zobaczyć, czy dobrze wypadną. Jeśli nie, to policjanci dorabiali ileś umorzeń lub aktów oskarżenia w konkretnej kategorii.

      O tym jak manipuluje się statystyką przeczytałam też w oficjalnej notatce legnickiego funkcjonariusza: ''Poprzez zabranianie kończenia spraw z danej kategorii i wyliczanie podczas odpraw, którzy funkcjonariusze jaką ilość danych spraw mają zakończyć we wskazanej chwili''. Szefowie zwracali już umorzone postępowania prowadzącemu ''celem umorzenia w kolejnym miesiącu z uwagi na fakt, że z danej kategorii zabronione jest umarzanie postępowań''. Bo w danej kategorii było za dużo niewykrytych spraw.

      - Statystyka jest najważniejsza. Buduje pozycję komend, a przede wszystkim ich szefów. Nawet komendanta głównego. Takie ''podrasowane'' dane trafiają przecież do MSWiA, a nawet do Sejmu jako coroczny raport ''O stanie bezpieczeństwa państwa''. A zwykłym naczelnikom, niższym komendantom otwierają drogę do awansów i karier - mówią policjanci z Dolnego Śląska.

      - Nieważne, jak ''podpompujesz'' statystyki. Liczy się to, by pokazać, że jesteśmy lepsi niż komenda za miedzą - dodają policjanci z Komendy Stołecznej.

      Sposób 4. ''Dawcy trójek''

      Wykryte przestępstwa policja rejestruje na formularzach STP-3. Stąd w policyjnym żargonie wykryci sprawcy to ''dawcy trójek''.

      - Komendy mają zwykle wśród lokalnych przestępców jakiegoś chorego psychicznie lub upośledzonego, który nie odpowiada za swoje czyny przed sądem. Można go ''zachęcić'', żeby przyznał się do niewykrytych przestępstw. Staje się ''dawcą trójek''.

      Opowiadają policjanci z Poznania: - Koledzy z odległych komend przyjeżdżali do takiego, by przyznał się do zalegających im w szafach spraw. - ''Dawcą trójek'' może też być nieletni z policyjnej izby dziecka. Można porozmawiać z nimi wieczorem. Ktoś z kryminalnych albo z wydziału do spraw nieletnich powie takiemu nielatowi: przyznasz się do kilku przestępstw, to pomożemy i skończy się tylko na kuratorze, jak nie, to poprawczak.

      O takich praktykach alarmował w październiku Stanisław Trociuk, zastępca rzecznika praw obywatelskich. Po wizytacji w policyjnych izbach dziecka napisał do komendanta głównego policji, że ''funkcjonariusze namawiają lub zmuszają nieletnich do przyznawania się do czynów karalnych, których nie popełnili. Z informacji z anonimowego źródła wynika, że przyczyną (...) tych praktyk może być stawiany im przez przełożonych wymóg podnoszenia statystyk wykrywalności przestępstw, a tym samym tworzenie jedynie pozorów rosnącej skuteczności działań Policji''.

      Sposób 5. Dać się znieważyć

      - Wysyła się patrol w miasto, żeby przyniósł zniewagi - mówią policjanci. - Wystarczy sprowokować młodego człowieka albo pijaczka. I spisać. To przestępstwo ze 100-procentową wykrywalnością.
      Ciąg dalszy w artykule :
      <a href="
      • dorotha2 Re: "Policja wrabia we włamanie naszego 14-letnie 22.02.12, 00:08
        ciąg dalszy pod adresem wyborcza.pl/56,87648,10727635,Lapanka_sprawozdawcza__czyli_jak_policja_pompuje_statystyki.html
        • dorotha2 Re: "Policja wrabia we włamanie naszego 14-letnie 25.03.12, 21:40
          Jeśli ktoś jeszcze śledzi z ciekawości ten wątek do dodam, że po wglądzie do akt okazało się , że ,,naocznym świadkiem" włamania oskarżającym moje dziecko jest jeden z zawodników MUKS PODKARPACIE JEDLICZE, który startował z moim synem w tej samej kategorii ( zajął 5 miejsce) Nadmienię, że na wstępie postępowania przygotowawczego właśnie on został wskazany przez dwóch innych zeznających w tej sprawie jako sprawca włamania do automatu. Co najmniej oburzające jest, że jest on przesłuchiwany jako świadek a nie jako sprawca czynu karalnego i w swej swobodnej wypowiedzi rozwija w zeznaniach ,,radosną twórczość" fałszywie oskarżając mego syna. Prowadzący postępowanie w ogóle nie ustosunkował się do naszych wniosków o przesłuchanie świadków, których zeznania byłyby dowodem na niewinność mego syna. Co więcej nie wysłał ich razem z aktami do sądu rodzinnego . Zrobił to dopiero po tygodniu, tak że sędzia podejmując decyzję o wszczęciu postępowania nie miał kompletnych akt !!! A teraz prawdziwa perełka. Funkcjonariusz, który w mojej i męża obecności na komisariacie w Jedliczu złamał zakaz palenia, został ukarany ... poprzez zastosowanie ,,środka oddziaływania wychowawczego w postaci pouczenia" . Taka kara wobec funkcjonariusza z wieloletnim stażem, delikatnie mówiąc może budzić jedynie śmiech. ,,Zwykły" obywatel w takim przypadku zagrożony jest karą pieniężną do 500 zł. Można wysnuć jedynie na tę okoliczność wniosek, że w Polsce obowiązuje podział obywateli na równych i równiejszych wobec prawa.
          • Gość: kk Re: "Policja wrabia we włamanie naszego 14-letnie IP: 217.98.14.* 26.03.12, 12:28
            Proszę opisywać nadal na jakim etapie jest Państwa sprawa. A na dodatek proponuję wysłać opis całej historii wraz z kopiami dokumentów do telewizji, do programu Elżbiety Jaworowicz www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/sprawa-dla-reportera
            Wiąże się to z wystąpieniem publicznym w telewizji, lecz sprawą zajmą się wtedy osoby o znacznie wyższym stanowisku, które będą musiały wnikliwie się przyjrzeć działaniom owej policji w Jedliczu. Sprawa może również wtedy znacznie szybciej ulec rozwiązaniu.
            Pozdrawiam i życzę pozytywnego rozwiązania sprawy.
            • dorotha2 moje uwagi odnoszące się do zeznań ,,świadka" 26.03.12, 14:17
              1. Świadek zeznaje, że Krzysiek ,,kopnął w blachę automatu i gdy zabezpieczająca pleksa się rozpadła uciekł". Dlaczego więc w zarzucie postawionym Krzyśkowi widnieje stwierdzenie, że ,,kopnął i wyłamał półkę zabezpieczającą z jego wnętrza", skoro świadek twierdzi ,że pleksa się rozpadła? Już w pierwszej notatce urzędowej sporządzonej na miejscu zdarzenia jest zapis uszkodzenia automatu, w którym czytamy :,,kieszeń do wydobywania zakupionych produktów jest wepchnięta do środka''. Także w zestawieniu szkód wyrządzonych w automacie jakie przedstawił poszkodowany , rodzaj uszkodzenia kieszeni wydawania produktów określony jest następująco :,, wepchnięta i powyginana maskownica przednia, powyginana klapa zabezpieczająca, wygięta rama kieszeni, zerwany gwint mocujący ramę" Pomijając fakt ,że takich uszkodzeń nie można wykonać poprzez kopnięcie , to nie ma tu mowy, że plastikowa klapa, jak zeznaje świadek się rozpadła.

              2. Podany czas dokonania włamania pokrywa się z przygotowaniem Krzyśka do startu i z samym startem w zawodach. Skoro zeznający świadek jak wiadomo brał także udział w tej samej konkurencji co Krzysiek ( zajął 5 miejsce) , to dlaczego podobnie jak mój syn, który w tym czasie wykonywał procedury przedstartowe, których zawsze wymaga od niego trener (a które trwają ok. godziny) i był na sali rozgrywanych zawodów, zeznający chłopak nie był na sali a w pobliżu automatu i kogo w takim razie tam widział , bo na pewno nie Krzyśka. Krzysiek w tym czasie był ubrany w usztywniający sylwetkę strój strzelecki i stabilizujące postawę buty, nie był więc w ubraniu prywatnym i przebywał na sali zawodów.

              3. Dalej świadek zeznaje, że ,, jeden z zawodników klubu ,,Kraków Wisła" kopnął w blachę" a przecież w drużynie Wisły nie było żadnych innych zawodników oprócz Krzyśka, oprócz niego przyjechały jedynie trzy zawodniczki.

              4. Świadek zeznaje, że sprawca był w wieku 15-16 lat i był wysoki. Krzysiek ma 14 lat i należy do najniższych w swojej grupie wiekowej ( ma 160 cm wzrostu, waży 42 kg)

              5. Wg. świadka sprawca ubrany był cyt. oryg. ,,w białą koszulkę z napisami na przodzie". Natomiast w kolejnym zeznaniu po okazaniu mu zdjęć nagradzanych zawodników wskazuje Krzyśka po bluzie z litera A o której we wcześniejszym zeznaniu w ogóle nie wspomina. Zeznaje :,,Chłopaka rozpoznaję po ubiorze zewnętrznym a w szczególności po bluzie w jakiej jest widoczny na zdjęciach z wyraźną literką ,,A" na przodzie bluzy po lewej stronie. Nie było drugiego tak ubranego uczestnika memoriału. To właśnie chłopak ubrany w ten ubiór, kopiąc dokonał uszkodzenia automatu w godzinach południowych a później w godzinach wieczornych dokonał kradzieży napoi z tego samego automatu." Krzysiek pod tą bluzą miał na sobie czarną koszulkę, więc nawet jeśliby ją ściągnął, koszulka nie odpowiada kolorem koszulce sprawcy, którego świadek opisał w pierwszym zeznaniu. Wnioskuję ,że świadek gdy zorientował się ,że po pierwsze zawodnik z Wisły był tylko jeden a ponadto nie ma go na zdjęciu w opisywanym przez świadka ubraniu , w którym rzekomo miał dokonać włamania, ratując się skupia uwagę na szczegółowym opisie ubrania osoby jaką wskazuje , co nie jest szczególnie trudne jak się ją widzi na zdjęciu.

              6. W pierwszym zeznaniu świadek mówi, że ok.18.00 ,, okradli ci chłopaki z klubu ,,Kraków Wisła" jakieś napoje z tego automatu, nie ukradli jednak dużo". Jak nadmieniłam wyżej Krzysiek był jedynym chłopcem w drużynie Wisły Kraków. Podany czas pokrywa się z rozpoczęciem uroczystości zakończenia zawodów i rozdania nagród zwycięzcom. Na jednym ze zdjęć widnieje nawet godzina.18.34.


              • dorotha2 pozostałe uwagi do zgromadzonego materiału dowod. 26.03.12, 14:29
                Drużyna TS Wisła Kraków, po zakończeniu zawodów ok.19 tej udała się w drogę powrotną do Krakowa. Nikt z organizatorów zawodów ani ich uczestników ( także rzekomy świadek zarówno włamania jak i dokonanej jak zeznaje,6 godzin po włamaniu kradzieży ) nie zgłaszał takiego zdarzenia w czasie trwania zawodów ! Dlaczego rzekomy świadek tego przestępstwa, którego bezpośrednim opiekunem i trenerem jest jeden z organizatorów zawodów nie zgłosił mu takiego faktu? Zastanawiające też, że nie podzielił się tą wiedzą z kolegą z drużyny (startowali w tej samej konkurencji co mój syn) Także ten drugi zawodnik przesłuchiwany nic nie wspomina , jakoby włamania do automatu dokonano w trakcie zawodów, mówi jedynie: ,,w szkole opowiadali, że ktoś uszkodził ten automat, niemniej jednak w chwili obecnej nie potrafię dokładnie powiedzieć kto o tym opowiadał oraz kto dokonał uszkodzenia tego automatu” Nadmienię , że ten drugi zawodnik wskazany został przez chłopaka - wychowanka domu dziecka (który jako jedyny obok mojego syna ma być ukarany w tej sprawie za kradzież 5 puszek z tego automatu ) jako sprawca kradzieży aż 20 produktów z automatu. I także w tym przypadku jest on przesłuchiwany jako świadek a nie sprawca kradzieży !!!

                Krzysiek nie był na zawodach indywidualnie, przyjechał i był pod opieką trenera. Wszystko co ze sobą miał ( sprzęt strzelecki jaki wziął z klubu i prowiant z domu ) przywiózł jadąc wraz z trzema innymi zawodniczkami prywatnym samochodem osobowym trenera. Gdzie miałby ukradzione rzekomo produkty schować? Po przyjeździe do klubu ok.22 , Krzyśka odbierał tata. Krzysiek nie miał przy sobie nic oprócz reklamówki, w której miał medal, dyplom i puchar.

                Podczas oględzin automatu ,,po wewnętrznej stronie szyby w dolnej jej części ujawniono odbitkę linii papilarnych całej dłoni. Ślad ten zabezpieczono na czarnej folii, oznaczając jako ślad nr 1" Ślad ten dołączony jest do akt. Czy ktoś był w ogóle daktyloskopowany w celu wykluczenia lub potwierdzenia sprawstwa tego czynu, czy zabezpieczony ślad nie był w ogóle wykorzystany, tego nie wiemy.


                • dorotha2 Re: pozostałe uwagi do zgromadzonego materiału cd. 26.03.12, 14:37
                  Przesłuchany jako pierwszy 30.11.2011, wychowanek domu dziecka zeznaje, że przyznaje się do kradzieży 5 puszek napojów z automatu, ale nadmienia, że zawodnik MUKS ( zajął na zawodach 3 miejsce w tej samej konkurencji co Krzysiek) ukradł 6 sztuk napojów w poniedziałek 28.11.2011, a we wtorek 29.11.2011 , 14 sztuk napojów w butelkach i puszkach. ZAWODY BYŁY W SOBOTĘ !!! Mimo tych oskarżeń ten zawodnik nie jest przesłuchiwany jako sprawca czynu karalnego, lecz jedynie świadek i przesłuchany jest dopiero 22.12.2011r, po trzech tygodniach od wskazania go przez wychowanka domu dziecka jako sprawcę kradzieży. Prowadzący postępowanie przygotowawcze daje wiarę jego zeznaniom, w których zaprzecza że kradł, mimo , że jego jedynym alibi ma być fakt, że chłopak z domu dziecka go nie lubi i dlatego zeznaje przeciwko niemu.
                  Jak to się ma do faktu, że na podstawie jednego podobnie rzuconego oskarżenia, mój syn był przesłuchany od razu w charakterze nieletniego sprawcy czynu karalnego a po złożeniu przez niego zeznań nie weryfikowano ich w ogóle poprzez przesłuchanie świadków wskazanych przez Krzyśka tylko od razu skierowano sprawę do sądu?
                  Podobnie rzekomy ,,naoczny świadek" , który wskazuje na Krzyśka jako sprawcę włamania i kradzieży, już w zeznaniu innego ucznia miejscowego gimnazjum z dnia 11.12.2011 wskazany jest jako sprawca włamania do automatu. O taką samą informację uzupełnia swoje zeznanie także wychowanek domu dziecka 28.12.2011 a mimo to chłopak przesłuchiwany jest także jako świadek a nie sprawca czynu karalnego, i to dopiero 3.01.2012r. W swoim zeznaniu w ogóle nie odnosi się do zarzutów jakie skierowali pod jego adresem wcześniej przesłuchiwani, z czego można wnioskować, że funkcjonariusz w przesłuchaniu w ogóle nie nawiązał do faktu, że wskazano go jako sprawcę włamania. Zeznanie chłopaka jest swobodną wypowiedzią , w której zarzutami obciąża od razu Krzyśka. Wszyscy miejscowi oprócz wychowanka z domu dziecka przesłuchiwani są jako świadkowie i ich mętne tłumaczenia wystarczają policjantowi do ich obrony i oczyszczenia z zarzutów. A Krzysiek po fałszywym zeznaniu skierowanym przeciw niemu od razu staje się dla policji sprawcą czynu karalnego. Policja w Jedliczu poświeciła 1,5 miesiąca na ,,udowodnienie'' niewinności miejscowych chłopaków a dowody na niewinność Krzyśka nie miały nawet szans ujrzeć światła dziennego , bo bez żadnych czynności sprawdzających (przesłuchanie trenera i zawodniczek Wisły) uznano zeznania miejscowego świadka jako pewnik. Jak na dłoni widać ,,równe'' traktowanie wszystkich przesłuchiwanych na okoliczność tego zdarzenia. Pytanie zasadnicze, dlaczego przesłuchania miejscowych chłopaków, których można było przesłuchać szybko jednego po drugim albo nawet wszystkich jednego dnia, odbywają się w tak dużym odstępie czasowym , co umożliwia im mataczenie i ustalanie wspólnej wersji wydarzeń.

                  Śledząc wszystkie zeznania tych pięciu chłopców ( trzech spośród nich mimo że są urodzeni w 1996 roku uczęszczają do II klasy gimnazjum , co wskazuje na powtarzanie nauki dwukrotnie w tej samej klasie) odnieść można wrażenie , że wszyscy w różnym stopniu są zamieszani we włamanie i kradzież, a to że pochodzą z jednego środowiska szkolnego i zamieszkują w tym samym miejscu ( dwóch nawet na tej samej ulicy) powoduje, że mieli możliwość ustalenia wspólnej wersji zdarzeń, wygodnej dla nich samych. Oskarżenia rzucili na wychowanka domu dziecka, z którym się nie lubią, wiedząc, że z powodu swej trudnej sytuacji życiowej i złej opinii środowiskowej, chłopiec nie chcąc mieć większych kłopotów i tak się przyzna,oraz na Krzyśka licząc ,że tym samy sprawa wyjdzie poza obszar Jedlicza i odwróci podejrzenia od nich samych. Wierząc w ich zeznania można wnioskować, że Krzysiek dokonał włamania po to, aby miejscowi chłopcy mogli przez dwa dni kraść z uszkodzonego automatu. Skoro jednak po zakończeniu zawodów automat był sprawny, w niedzielę po zawodach hala także była czynna i nikt nie zgłaszał uszkodzenia, to wniosek jest jeden, włamania dokonano w poniedziałek, właśnie podczas organizowanych tam przez gimnazjum lekcji WF-u i w tym, oraz w kolejnym dniu dokonywano z niego kradzieży. Zasadniczym jest pytanie dlaczego nie przesłuchano nauczycieli , pod których opieką powinni być uczniowie w czasie zajęć. Jak to możliwe, że nauczyciele nie zostali przesłuchania w związku z kradzieżą dokonaną w czasie prowadzonych przez nich zajęć i gdzie w takim razie opiekunowie uczniów wtedy byli.
                  • dorotha2 Re: pozostałe uwagi do zgromadzonego materiału cd 26.03.12, 14:48
                    Zawodnicy MUKS PODKARPACIE JEDLICZE ( ale jednocześnie tak jak pozostali trzej przesłuchiwani w sprawie chłopcy, uczniowie gimnazjum w Jedliczu) biorąc udział w zawodach sobotnich sprytnie wymyślili sobie zrzucenie winy za włamanie do automatu na jednego z uczestników zawodów by skierować uwagę policji na zupełnie inny dzień i inne okoliczności. Podkreślić należy , że wartość skradzionych produktów , których ilość pojawia się w zeznaniach chłopaków odpowiada wysokości kradzieży oszacowanej przez właściciela automatu ( 62,50). Wychowanek domu dziecka przyznał się do kradzieży 5 produktów ( to ok.10 zł) a jednemu z zawodników MUKS przypisuje dokładnie kradzież 20 produktów ( (licząc średnio produkt po 2,50 daje to kwotę 50 zł). Tak więc mamy całą sumę kradzieży!

                    Zastanawia też fakt, dlaczego w postanowieniu o wyłączeniu materiałów dochodzenia do odrębnego prowadzenia w sprawie przeciwko wychowankowi domu dziecka, w zarzucie mu postawionym napisano, ze kradzieżą spowodował straty nieustalonej wartości . Czy ustalenie wartości pięciu skradzionych puszek jest aż tak trudne? W zarzucie jaki przedstawiono Krzyśkowi wrzucona jest cała kwota straty (uszkodzenie automatu wraz z wartością skradzionych produktów) ok.650 zł. Rozumiem, że przy ewentualnym skazaniu mego dziecka, łatwiej będzie wyciągnąć tę kwotę z kieszeni rodziców niż od dyrekcji domu dziecka.

                    Pytanie kolejne, dlaczego policjant w Jedliczu mimo ,że otrzymał nasze wnioski o przeprowadzenie dowodu z zeznań trenera i zawodniczek Wisły już 9 lutego 2012, nie tylko nie ustosunkował się do nich w żaden sposób, ale też nie wysłał ich 20.02.2012 od razu z aktami sprawy do Sądu Rodzinnego w Krakowie, lecz jak napisano dopiero ,,w ślad za nimi" i dotarły one do sądu dopiero 2.03.2012. Tym samym w dniu 27.02 .2012 kiedy sędzia prowadzący sprawę zapoznawał się z aktami i decydował o wszczęciu postępowania, naszych wniosków dowodowych w aktach nie było.
                    Są za to pięknie ,,spreparowane” notatki urzędowe prowadzącego postępowanie aspiranta , szkalujące nas jako rodziców i stawiające nas w złym świetle. Mamy jednak dowody na to , że kłamie, które jeśli będzie taka konieczność ujawnimy. Funkcjonariusz notatki te sporządził na pewno w odwecie, gdy na komisariat w Jedliczu zaczęły docierać nasze skargi na sposób w jaki prowadzi postępowanie przygotowawcze,które skierowaliśmy do Rzecznika Praw Obywatelskich , Rzecznika Praw Dziecka i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

                    Na dzień dzisiejszy sprawa wygląda następująco : do sądu wpłynęły nasze zażalenia jakie kierowaliśmy do Rzecznika Praw Obywatelskich i MSW. Sąd poprosił nas o złożenie odręcznych podpisów pod tymi dokumentami ( przesyłane były droga elektroniczną więc odręcznych podpisów na nich nie było) oraz na piśmie za życzenie przez policję w Jedliczu. sądu przedstawiliśmy wszystkie zastrzeżenia co do prowadzenia postępowania przez policję w Jedliczu. Wnieśliśmy o uznanie naszych wniosków o przesłuchanie trenera i zawodniczek TS WISŁA , czego nie zrobiła policja. Z wglądu do akt dowiedzieliśmy się ,że rozprawa wyznaczona jest na 26.04.2012, ale na razie nie dostaliśmy żadnego powiadomienia pisemnego.

                    • dorotha2 Re: pozostałe uwagi do zgromadzonego materiału cd 26.03.12, 14:54
                      przepraszam za pomyłkę , zamiast ,,oraz na piśmie za życzenie przez policję w Jedliczu. sądu przedstawiliśmy wszystkie zastrzeżenia co do prowadzenia postępowania przez policję w Jedliczu." ma być ,, oraz na piśmie, na życzenie sądu przedstawiliśmy wszystkie zastrzeżenia co do prowadzenia postępowania przez policję w Jedliczu."

                      Co do programu Pani Jaworowicz, rozważam także taką możliwość, zwłaszcza jeślibyśmy w sądzie spotkali się z podobną niekompetencją z jaką spotkaliśmy się na policji Jedliczu. Pozdrawiam wszystkich , którym nie jest obcy los mego dziecka. Dorota
                      • dorotha2 Re: pozostałe uwagi do zgromadzonego materiału cd 27.03.12, 12:41
                        W obliczu faktów z materiału dowodowego , jak teraz brzmią słowa trenera sekcji strzeleckiej MUKS PODKARPACIE JEDLICZE , cyt. z artykułu :,, My tylko policji udostępniliśmy nazwiska zawodników, a dostajemy ciosy z lewa i prawa, że to nasza wina. To nie my składaliśmy doniesienie na policję'' - twierdzi Andrzej Cynarski z MUKS "Podkarpacie" w Jedliczu."
                        ,,To nie my składaliśmy doniesienie na policję NIE WY TYLKO WASI ZAWODNICY !!! Czy nie dziwne, że zaczęli już usuwać nawet konta na naszej klasie. Trochę za późno...


                        • Gość: anry_ Re: pozostałe uwagi do zgromadzonego materiału cd IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.12, 22:48
                          więcej podwyżek dla policjantów i sędziów, więcej przywilejów emerytalnych za dzielną pracę i stanie na straży bezpieczeństwa obywateli (podatników)
    • Gość: dfg Re: "Policja wrabia we włamanie naszego 14-letnie IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.12, 22:55
      "policja z urządzenia ściągnęła odciski palców. Nie są Krzyśka. Policja nadal jednak twierdzi, że to on włamał się do automatu" - wywalić z roboty takich policjantów, którzy są utrzymywani z naszych podatków! Nie dość, że brak im profesjonalizmu, to jeszcze atakują człowieka wbrew faktom. Pytam się, co to k...wa jest?! na miejscu rodziców olałbym polskie procedury wyjaśniające i skierował sprawę do TS w Brukseli. Policja w Jedliczu. Komendancie wojewódzki, kogo zatrudniasz?

      • dorotha2 skuteczne działanie policji w innej sprawie 27.03.12, 23:12
        zgodnie z zasadą,że nieszczęścia chodzą parami w styczniu w dniu poprzedzającym nasz wyjazd do Jedlicza w celu wyjaśnienia sprawy na tamtejszym komisariacie, okradziono nam konto bankowe poprzez użycie danych z kart zeskanowanych jak się później okazało w bankomacie. Sprawę zgłosiliśmy oczywiście na policji, bo takie są procedury wymagane przez bank. Wczoraj dostaliśmy pismo o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie. Więc jeśli okradną ci konto nie licz na pomoc policji, ale nie możesz być pewien, czy jutro nie zgnoją ci dziecka lub ciebie samego...
        • dorotha2 Re: skuteczne działanie policji w innej sprawie 28.03.12, 13:00
          W dniu dzisiejszym otrzymałam pismo od Rzecznika Praw Obywatelskich ( otrzymał ode mnie kopię całości akt), że wystąpił do sądu o informację na jakim etapie jest postępowanie w rzeczonej sprawie. Mam przynajmniej pewność, że instytucje państwowe do których się zwracałam nie odłożyły sprawy ad acta. Sprawą w odpowiedzi na moją pisemną skargę zajęło się także Biuro Kontroli Komendy Głównej Policji. Tutaj na wielki przełom nie liczę , bo pismo przesłali do odpowiednika w Rzeszowie, ten pewnie prześle dalej do Krosna i nic z tego wewnątrz policji nie wyniknie ... a popełniający tak rażące błędy w postępowaniu przygotowawczym aspirant nadal bezkarnie będzie wysyłał niewinne osoby do sądu...
          • Gość: czytacz Re: skuteczne działanie policji w innej sprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.12, 21:39
            nie odpuszczajcie, zawsze są instytucje w UE, jeśli dla naszych ta sprawa jest zbyt skomplikowana, może założycie stronę www?
            • dorotha2 Re: skuteczne działanie policji w innej sprawie 28.03.12, 23:48
              Biorę pod uwagę wiele różnych kroków jakie można podjąć w tej sprawie w zależności od rozwoju wypadków. Póki co czekam na rozstrzygnięcie jakiego dokona sąd. W dalszej kolejności będę zastanawiać się nad wyciągnięciem konsekwencji wobec policji i składających fałszywe zeznania chłopaka z Jedlicza. Proszę mi wierzyć, że już w tej chwili życie mojej rodziny przy ciągłym zaangażowaniu w tę sprawę uległo całkowitej dezorganizacji. Właściwie wszystkie podjęte kroki interwencyjne , pisanie pism i zażaleń oraz dziesiątków maili spoczywa wyłącznie na mnie. Przecież mąż nie weźmie na tę okoliczność urlopu, gdyż ktoś jeszcze musi utrzymać 7 osobową rodzinę . Tak więc wszystkie dotychczasowe obowiązki muszę teraz z nadludzkim wysiłkiem łączyć z ciągłym podejmowaniem interwencji w tej sprawie w różnych instytucjach. Nad założeniem strony www jeszcze się nie zastanawiałam i prawdę mówiąc nie wiem jak to się robi. Może ktoś ma jakieś doświadczenia lub informacje dotyczące skuteczności zaskarżania w sądzie cywilnym działania policji ( odszkodowanie , zadośćuczynienie za poniesione straty moralne naszej rodziny a przede wszystkim dziecka)
              • dorotha2 Trybunał Praw Człowieka 02.04.12, 12:40
                ,,Europejski Trybunał Praw Człowieka jest sądem międzynarodowym, który powołany jest do rozpatrywania skarg osób twierdzących, że naruszone zostały ich prawa zagwarantowane w Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz Protokołach Dodatkowych nr 1,4,6,7 i 13.
                Trybunał nie jest dodatkową instancją odwoławczą od np. wyroków polskich sądów, nie może ich zmieniać lub uchylać. Skargę do niego można oprzeć jedynie o zarzut naruszenia praw wymienionych w wymienionej wyżej konwencji i protokołach dodatkowych oraz jedynie w sprawach dotyczących władz publicznych - sądów, administracji państwowej, samorządowej.
                Termin do złożenia skargi to 6 miesięcy od daty podjęcia ostatecznej, prawomocnej decyzji w sprawie, o którą chodzi. Po tym terminie skarga nie może zostać przyjęta przez Trybunał. Należy jednak wcześniej wyczerpać wszelkie dostępne w kraju środki prawne, w tym odwoławcze, żeby doprowadzić do zadośćuczynienia skutkom naruszenia konwencji. W razie nieskorzystania z jakiegoś środka odwoławczego należy wykazać, że byłby on nieskuteczny. ''

                Biorąc pod uwagę powyższe cierpliwie czekam na rozstrzygnięcie polskiego sądu w tej sprawie. Póki co nie mam podstaw, aby nie ufać jego rozsądkowi. Mam nadzieję ,że nie wynika to jedynie z faktu, że z polskim sądownictwem nie miałam do tej pory do czynienia. Wszak do tej sprawy także policji ufałam...
    • Gość: złodziej "Policja wrabia we włamanie naszego 14-letniego... IP: 213.77.83.* 14.04.12, 08:52
      Pokażcie tego złodzieja z twarzy bo tak go rodzice rozpropagowali więc jesteśmy ciekawi jak on wygląda. Nie dajcie innych wizerunków.
      • dorotha2 Re: "Policja wrabia we włamanie naszego 14-letnie 14.04.12, 13:59
        skoro podpisujesz się jako złodziej, to wystarczy, że przejrzysz się w lustrze i już będziesz znał ten wizerunek...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka