Dodaj do ulubionych

Obsrywacze Solidarności .

IP: *.net.stream.pl 14.05.12, 21:44
Dziennikarz, który dziś zaprasza do studia Stefana Niesiołowskiego do rozmowy na poważne tematy, nie wykonuje swojego zawodu. On reżyseruje spektakl, który ma zgromadzić publiczność. Ewentualnie przyjmuje rolę aparatczyka politycznego i chce dołożyć PiS-owi. Stefan Niesiołowski jest dziś instrumentem, narzedziem medialnym - bombą słowną strzelającą w jednym kierunku. Rasowy dziennikarz nie sięga po takie środki, bo to wstyd

Zachowanie marszałka Stefana Niesiołowskiego od dluszego czasu kompromituje nie tylko polski parlament, posłów, senatorów, ale wszystkichludzi z tzw. życiorysem. Zasługi z lat opozycji i konspiracji antykomunistycznej przestają cokolwiek znaczyć. Gorzej, słuchając i oglądając Stefana Niesiołowskiego traci się szacunek dla tamtych dokonań. Uderza to przede wszystkim w organizację skupiającą byłych działaczy opozycji demokratycznej, antykomunistycznego podziemia i "Solidarności". Takim oto sposobem obesrano ludzi Solidarności z 1980 roku. Jak WAS biedna ciemnoto umysłowa ta prawda denerwuje to nie komentujcie. Tekst J.J salon 24 dopisek mój K.K.
Obserwuj wątek
    • Gość: tiia Emerytalna rozprawa z Narodem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.12, 06:52
      Emerytalne przygotowanie do rozprawy z Narodem ?

      Ostatnimi czasy najważniejszym tematem zajmującym opinię publiczną, jest sprawa zwana eufemistycznie wydłużeniem wieku emerytalnego do 67 lat, a będąca de facto (przy równolegle trwającej zapaści na rynku pracy i w służbie zdrowia, której praprzyczyna tkwi w ... zbyt wysokich POdatkach czyli także w obowiązku przymusu płacenia na swoją „przyszłą” emeryturę) eksterminacją ludzi starszych lub nie będących już na siłach do pracy, mającym „odłożone składki”, ale nie mających „prawa” ich pobierania, należałoby powiedzieć lepiej wybrania.

      Ten mający antyludzki i antyspołeczny charakter zabieg zwany znów eufemistycznie „reformą” uderza jak nacierająca Panzer Division SS po raz trzeci w ostatnich 22 latach w tą samą grupę społeczną. Propaganda rodem z GWna mówi nam, że tą grupą społeczną są jacyś bliżej niezidentyfikowani „niewykształceni, ludzie bez kwalifikacji, sami sobie winni nieudacznicy życiowi, nieroby, żule, menele” ... Tą grupą społeczną jest jednak Naród Polski.

      Tyle tylko że to już trzeci w tym okresie atak na Polaków, w wykonaniu tej samej ekipy - bandy. Najpierw ekipa Leszka Balcerowicza i Jana Krzysztofa Bieleckiego z „Pobierającym” wtedy nauki Donaldem Tuskiem przygotowała tzw. plan Sorosa-Sachsa-Balcerowicza będący przygotowaniem do przekształcenia Polski w masę upadłościową, łatwą do pożarcia przez już nie „zachodnią” EWG (jak mamiono Naród w latach 70-tych czy 80-tych) lecz opartą na wartościach bliskich Wschodowi a raczej Wielkiemu Wschodowi Francji „masońsko-bizantyjską” Unię Europejską powołaną wkrótce po podpisaniu przez rząd "polski" zrzeczenia się suwerenności gospodarczej czyli tzw. układu handlowego.

      Kolejnym etapem była pobudka Narodu, i rząd Jana Olszewskiego, który zaczął notować po latach regresu lepsze wskaźniki gospodarcze. W obaleniu tego rządu rolę już nie ucznia, nie obserwatora, lecz czynnego „działacza” odegrał Donald Tusk ze swoim słynnym policzmy głosy.

      Potem nastąpił rząd p. Suchockiej, następnie rządy Lewicy internacjonalistycznej, w której główne role odgrywały wychowane w ZSMP „wilczki” jak Kwaśniewski, Cimoszewicz, czy Miller, komuniści-ideowcy jak Oleksy, było tam miejsce nawet dla działaczy PSL, którzy byli przekonani że „będą służyć działaniem w swojej partii dla dobrych celów”. Generalnie ścierały się tam frakcje lewicy sprzedajnej jak i lewicy „społecznej”.

      Wygrała sprzedajna, bo po krótkotrwałej (w połowie lat 90-tych) względnie dobrej porównując do dzisiejszej ruiny koniunkturze Wielka Powódź obnażyła wynosząc jak woda wynosi wraz z powodzią muł, wszystkie brudy państwa, czyli niekompetencję, nieprzygotowanie, brak organizacji, nieudolność, korupcję, nepotyzm i kolesiostwo.

      Lewica została więc cała zmieciona przez Naród w kolejnych wyborach, a wygrała te wybory AWS wykorzystując żywe w Polakach hasło Solidarności, oraz chęć zmiany przez ludzi bagna finansowego, gospodarczego, jak i moralnego, które symbolizowały słowa premiera Cimoszewicza do biednych powodzian: trzeba było się ubezpieczyć.

      Ale tak jak udało się nie tak dawno szpiegowi Mossadu dostać do reaktora w Iranie, za co został w końcu dziś (15 maja 2012) skazany:

      www.pap.pl/palio/html.r...
      tak faktyczną pałeczkę pierwszeństwa grała w rządzie nie AWS, ale Unia Wolności, z Buzkiem i Balcerowiczem na czele (główne resorty gospodarcze). Solidarność dostarczyła masy wyborczej, a rozkazy inżynierów unijnych wykonał duet panów B-B. Dziś po randze stanowiska zajmowanego przez p. Buzka widzimy że zadanie zostało wykonane z nawiązką chyba nawet, bo jak szybko zmieciono ze sceny w 1997 roku lewicę, tak szybko ludzie „zatęsknili” za hasłami SLD. Pokazał się wówczas w kampanii wyborczej w jednym z barów mlecznych zatroskany o biednych, niedojadających, rencistów i emerytów niejaki Władysław Cimoszewicz, stypendysta ... fundacji Fulbrighta na Uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku. Wielu takich jak on przekonało tzw. klasę robotniczą, uciśnionych że warto iść za głosem SLD.

      Po czterech latach afer, Naród znów „olśniło”, i tym razem wybrał mądrzej. Pomógł w tym mały niuans, tak jak cudowi, czyli dzięki zdobyciu radiostacji udało się wygrać Bitwę Warszawską, tak „sprawa niby mało istotnego podpisu” pani Jaruckiej podcięła skrzydła Cimoszewiczowi, i miała ogromny wpływ że w drugiej turze nie spotkali się Cimoszewicz z Tuskiem lecz Kaczyński z Tuskiem.

      Rząd ten zaczął sprzątanie, poległ po dwóch latach. Rolę „starej” razwiedki z roku 1992 wykonywały tym razem siły razwiedki wraz z WSI24 zwanym też Tusk Vision Network. Tym razem drugi po 1989 roku polski rząd przetrzymał dwa lata.

      Środki masowego rażenia już nie bomba A bomba B czy bomba C nie uran, pluton, nie grzybki, wirusy, riketsje, nie fosgen, trylon 83, luizyt, iperyt, „nawet” nie Trybuna Ludu, Izwiestia, Prawda, lecz „głupie” Polsat, TVN, GWno robiące z mózgu je łykających sieczkę, a z nie głosujących gumę (tańce z gwiazdami i inne igrzyska) zrobiły swoje.

      Mija piąty rok rządów i widać już na dłoni, bo wszystko się sypie, że nie dociągnie on do końca. Sprawa emerytur oraz przyszłych niepokojów i strajków po Euro zaczyna „podpalać” emocje.

      Kolejna „reforma” uderza znów jak te z 1989-90 i 1997-98 w tak „młodych” jak i „starszych”. Ta balcerowiczowska zmiażdżyła przemysł, szkoły przyzakładowe, oraz pogorszyła warunki bytowe Narodu, od prostych rolników zatrudnionych w PGR-ach po wykształconych konstruktorów zatrudnionych w OBR-ach. Ta buzkowa zabrała się za kolejne gospodarczo-bankowe kawałki tortu, do tego „przywaliła” niczym Ju-87 „Stuka” we wrześniu 1939 roku kolejnymi „bombami”, po których pozostały „leje” w systemie emerytalnym, służbie zdrowia, i edukacji, z przeklętymi gimnazjami (jakaż to ironia porównując do gimnazjów z czasów II RP) na czele.

      Ta obecna uderza znów we wszystkich, ze szczególnym uwzględnieniem osób w wieku „-67” i „+20”. Pierwsi będą mieli problem z dożyciem do emerytury, zostanie ewentualnie rozdawanie ulotek z ... reklamami banków i instytucji finansowych. Drudzy pracy mieć tym bardziej nie będą, pozostanie śmieciówka, np. ... rozdawanie reklam banków i instytucji finansowych. I kółeczko się zamknie, wszystko zostanie opanowane przez „banksterów”. Pytanie tylko, kto ich finansuje ?

      Warto przyjrzeć się wynikom głosowania. Uważny obserwator zobaczy na stronie Sejmu następujące liczby: „za” głosowało 268 posłów: 203 posłów PO, 27 PSL, 36 Ruchu Palikota, 2 posłów niezrzeszonych („Mniejszość” Niemiecka). Przeciwko noweli ustawy głosowało 185 posłów. Pięciu zabrakło na głosowaniu, zatem wymagana większość wynosiła 228.

      orka.sejm.gov.pl/SQL.ns...
      A zatem PO miała do pomocy PSL, ale było ryzyko że mogą nie pojawić się wszyscy posłowie (wypadki losowe), poza tym ktoś zawsze może się wstrzymać a nawet „pomylić” przy głosowaniu, więc zabezpieczono „tyły” w postaci Ruchu Palikota. Do tego opinia publiczna była w sumie chyba raczej przygotowana. Czy z PSL, czy z „Palikotowcami” tzw. reforma by przeszła.

      Dla widzów śledzących sytuację jedynie z medialnej „szczekaczki” dość łatwo może umknąć uwadze fakt, iż „za” głosował nie tylko Janusz Palikot, ale znane tylko ułamkowi ludzi w Polsce takie nazwiska jak: Banaszak, Bauć, Bodio, Borkowski, Bramora, Cedzyński, Chmielowski, Dębski, Domaracki, Dziadzio, Elsner, Gibała, Górczyński, Kabaciński, Kępiński, Kłosowski, Kmiecik, Kopyciński, Krupa, Makowski, Marcinkiewicz, Mroczek,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka