Dodaj do ulubionych

Plotki o WSSG w Tyczynie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 16:22
Prawdą jest ze rektor jak by to łagodnie okreslić to oszołom... dzielący
studentow na dziennych-zekomo lepszych i zaocznych-zekomo gorszych. jego
metody
nauczania sa z PRL-u, przecież to "JM Pułkownik"...ale gdyby nie on i jego
wpływy te szkole już dawno by szlag trafił, (nawet by nie powstała-Stachowski
jest jej załozycielem) przecie prorektor - Kaziu S. ani prof. Ch. do
prowadzenia szkoły sie nie nadaja..
Szanuje rektora za to, że wywalił wreszcie prof. Ch za jego ekescesy ze
studentkami.. na prawde go za to poważam, własnie sprawa prof Ch. byla
najgorsza dla uczelni teraz gdy wreszcie profesora Ch. nie ma jego
zwolennicy probója zdyskredytowac rektora rozpowszechniajac różne plotki.. to
bzdury pisane przez przegranych ludzi,(w zasadzie przez jednego) nie dajcie
wiary tym bredniom!
Obserwuj wątek
    • Gość: ceres1 Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.04, 18:38
      ale temat, o odpadach się nie pisze ich miejsce jest na śmietniku nauki, ktoś
      ładnie napisał, że wssg zmarła bezpotomnie nauka jest jej wdzięczna ogromnie,
      a swoją drogą, szanujący się ludzie nie powinni studiować na takich uczelniach,
      chyba że mają legitymację partyjną w ręku psl lub sld
      • Gość: student Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.visp.energis.pl 01.07.04, 19:47
        A jesli nie maja ani legitymacji partyjnej ani zbyt wiele kasy by wyjechac do
        Lublina lub Krakowa nie wspominajac o Wrocławiu czy Poznaniu... a mimo to sie
        szanuja to nie moga studiowac w Tczynie???
        • Gość: viola Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 18:27
          moja siostra skonczyla ta uczelnie i nie wydaje mi sie zeby bylo tam tak latwo
          a ze jest to prywatna uczelnia no coz na nia moga sobie pozwolic studenci
          ktorzy maja zamoznych rodzicow albo ciezko charuja poprostu uczelnie panstwowe
          zazdroszcza bo na uczelni prywatnej sa lepsze sprzety wyposazenie a i kadra
          jest najlepsza bo czasami sciagana z zagranicy
          • Gość: muniek Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.04, 21:08
            moj kuzyn tam chodził i nic nie musiał robić, przez 3 lata ksiązki nie miał w
            ręku, mówił, że płaci to ma, a najlepiej byłu u tych nauczycieli z zagranicy,
            oni mówili sobie, nikt icvh nie rozumiał, ale potem wszyscy odpisywali i tak ta
            edukacja wyglądała, ale chłopak zadowolony, papier ma, teraz pracuje na budowie
            w anglii, w sumie dobra szkoła papier dostaniesz, tylko jakiś pułkownik tam
            strsznie wariuje i jest upierdliwy, ale podobno został usunięty
            • Gość: wp Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.novartis.com 29.07.04, 08:39
              w WSSG studiuje( i nie może skończyć )burmistrz Tyczyna ,który :
              wyremontował z gminnych pieniędzy za 1,3 mln zł budynek a nastepnie przekazał
              za daro na 15 lat rektorowi Stachowskiemu -znanemu antyklerykałowi,specowi od
              etyki...
              • Gość: xyz Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 29.07.04, 09:35
                Spec ? Chyba od etyki "podwórkowej"
                • Gość: stan Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.07.04, 11:15
                  tak podwórkowej, jego słynne powiedzenie to ,, jak pierdzi wół to obora słucha"
                  ile w tym głębi filozoficznej, co za jaskrawe spojrzenie na stosunki władzy,
                  a burmistrz studiuje już chyba 6 rok, ale go trzymają bo potrzebny
                  • Gość: óczony Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.dnet.pl / 217.153.102.* 29.07.04, 11:32
                    Na przykładzie szefa tej szkoły widać jakie straty w narodzie ucznił brak
                    dekomunizacji.
                    • misiekur UR też się najwidoczniej psuje 20.10.04, 15:13
                      tylko nie wiem co prof. stachowski ze swoimi wzniosłymi ideałam tam robi
                      (załszcza ze jak stwierdził po przekroczeniu progu sali jesrt to "niby
                      uniwersytet") Nie rozumiem tez jakie ma kompetencje by uczyć etyki w
                      biznesie.Jest to człowiek zacofany i ograniczony.Wszystkie swoje wypowiedzi
                      sprowadza do ogólników, nie podając przy tym żadnych konkretów.Kiedy uwrza ze
                      powinien przekląć to przeprasza obecne na sali kobiety.Tylko dlaczego nie
                      krępuje sie wypowiadając tak wulgarne jak "dziewczyny sie skrobią" czy (o
                      samotnych matkach)"podkładają sie po byle kogo, same zreszta nie wiedza a potem
                      mają pretensje i chcą zasiłków".Jest to osoba która nie ma szacunku do
                      nikogo.Tytuł naukowy i wojsko uderzyły mu do głowy.
                      Jaki rektor,taka uczelnia.Drodzy studenci WSSG w Tyczynien nie stańcie sie tacy
                      jak szanowny profesor..............
                      • Gość: deren Re: UR też się najwidoczniej psuje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.04, 18:22
                        a kto tam studiuje, tacy sami jak on , dzieci partyjnych kacykow i młodzieżówka
                        sld, zatem nie dziwmy się, że w kraju xle się dzieje, inczej być nie może skoro
                        taki typ zwładnoł umysłami młodych ludzi
            • Gość: Socjolog Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.04, 11:15
              Muniek, piszesz głupoty. Z każdego przedmiotu musiałem zaliczać pisemne
              kolokwium a do tego ponad 20 egzaminów w czasie studiów. Gdybym nie miał
              książki w ręku to bym odpadł na I roku.
    • Gość: czytelnik z Tyczyn Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 12:22
      Ortografia!!!! Na litość Boską!
      • Gość: xyz Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 30.07.04, 17:00
        "nie szkoda róż, gdy płonie las" - my tu o etyce włądz WSSG w Tyczynie, a
        ten "rozbi wyjazd" z ortografią !!! Chyba należysz do tej "obory" zob. wyżej
        cytat rektora tej "ótrzelni" - "jak pierdzi wół, to obora słucha" (ten wół, to
        chyba on sam), wypowiedź godna profesora etyka.
        • Gość: www Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.04, 18:48
          ten rektor, to oszołomstwo totalne, u nas na wykładzie mówił, że ludzi
          upośledzonych należałoby utylizować!!!
          mnie się wydaje, że takich jak on nalezałoby ......... nie powiem co
          • Gość: xXx Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.04, 16:48
            Chory człowiek! Szkoda słów.
            • Gość: zzz Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.04, 17:30
              Problemy wojny i pokoju w doktrynie społecznej Kościoła katolickiego, Wojskowa
              Akademia Polityczna im. Feliksa Dzierżyńskiego, 1990 - to jest habilitacja
              gwiazdy filozofii tyczyńskiej nauka-polska.pl/
              a oto kim jest naprawdę ten człowiek podajacy sie za socjologa, tak
              przynajmniej go w gazecie i telewizji kreują, ot cała prawda o tej postaci,
              nic dodać nic ujać, takie,,tuzy" nauki trafiają na podkarpacie, gdzie nic,
              nigdzie nie znaczą i to jest problem tego regionu, ,,bycie śmietnikiem dla
              odpadów"
              byc moze tutaj dochodzi do osobliwego recyklingu plebejskich filozofów
              • Gość: student Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.04, 21:46
                to teraz zrozumiałe są te dewjacje tego ,,Wiśniewskiego" (Ich Troje)nauki
                podkarpackiej, notabene ,,wokalista"(surowiec) ma też niezłe osiągnięcia,
                pierwszy bajarz Podkarpacia vel zielbaj, szkole powinni przemianować na
                akademię zielonego feniksa
                a nauka zdobyta u Feliksa nie poszła by w las, pojechał by ten pan do Iraku,
                tam zrobiłby porządek z arabami, notabene w wojsku odpowiadał za morale, był
                jak on to mawia wałem


                • Gość: Absolwentka Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.04, 23:23
                  Ktos tu jest chory z nienawiści.
                  • Gość: xyz Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 01.08.04, 11:04
                    To ty jesteś chora, ale z głupoty. Gdzie ty tutaj, tzn. powyżej widzisz
                    nienawiść ? Ludzie normalnie piszą o tym co im razi w zachowaniach ludzi z
                    tytułami od których mamy prawo wymagać słów i zachowań godnych profesora i
                    uczelni. Chyba należysz do tej "obory", no to słuchaj dalej tego "pierdzącego
                    byka", twoja wola i przyjemnych wrażeń zapachowych.
                    • Gość: alek Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.visp.energis.pl 01.08.04, 11:21
                      w końcu ktoś bez ściemy pisze o tej szkole czy też ludziach ją tworzących,
                      jeśli prawdę się pisze to czemu taka histeria, że to nienawiść, chyba, że
                      uważamy, że jeśli się nie będzie o czymś mówić to sprawy nie ma,
                      po drugie, nie wiem czy znalazły by się 3 osoby, które by nie powiedziały złego
                      słowa o rektorze
    • Gość: marcin Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: 82.177.98.* 01.08.04, 12:04
      taaak... zaiste wszyscy będący kontra rektorowi "są przegrani", nie znają zasad
      ortografii i przepełnia ich nienawiść. a on biedny nikomu niewinny, nie może
      pojąć w małej pułkownikowej główce skąd te absurdalne zarzuty. przecież on taki
      dobry, czuły, prawdziwy ojciec dla swych studentów.
      hm... a czy nie ma trzech osób, które są za? myślę, że są: cała elita
      partyjnych półgłówków, która za legitymację zdobywa papier. taki z niego
      naukowiec, jak z roweru mercedes. no, ale rynek go weryfikuje, bo nie ma
      naboru. żal mi pieniędzy i czasu tam spędzonego. niczego się nie nauczyłem
      oprócz tego, jak bardzo może władza uderzyć do głowy.
      • Gość: Absolwentka Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.04, 19:07
        Szkoęę prowadzili rektor S. i prorektor Ch. I wszystko było cacy. Raptem od
        paru miesięcy wszystko jest be. Dlatego nie mogę pojąć tej nagłej zmiany.
        • Gość: óczony Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.dnet.pl / *.dnet.pl 02.08.04, 11:51
          Nikt jeszcze nie wspomniał o innej wybitnej postaci, a mianowiecie o wspaniałej
          córce tego "znawcy" problemów społecznych religii i etyki.
          • Gość: student Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.visp.energis.pl 02.08.04, 21:28
            Gdy zakładalem ten post nawet przez mysl mi nie przeszło ze po kilku tygodniach
            od ostatniej wizyty zastane tyle ciekawych komentazy...czytajac jeden po drugim
            omalo z krzesła nie spadlem-ze smiechu naturalnie.
            Mnie osobiscie studiowanie w WSSG sie podoba, i tu uwaga powiem cos co moze
            zdziwic lub zaszokowac: wiele sie tutaj nauczylem,wiele rzeczy dobrych np jakim
            czlowiekiem powinienem NIE byc...
            Studiuje dziennie za swoje.. tzn za pieniadze moich rodziców ktorzy bogaczami
            nie sa...i po 2 latach studiow dochodze do wniosku ze nie przeniosl bym sie na
            UR (chyba zeby doplacali za studiowanie u prof. Cimka)
            Do głownego bohatera wiekszosci postów, rzeczonego pułkownika i jego corki pani
            doktor od niedawna-(tu mialem napisac kilka niecezuralnych slow ale sie
            powstrzymam) mam troche urazy zwalaszcza za oceny, jak z reszta wiekszosc z nas
            (studentow). Na szczescie religioznawstwo przedmiotem wiodacym nie jest jakos
            to przezyje.
            Licze na dalsze rownie ciekawe posty i mam nadzieje ze gdy wroce tu za
            kilkanascie dni znow bede mial ubaw..
            pozdrawiam wszystkich
            • Gość: doktor Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.04, 23:26
              drogi studencie, a co mianowicie masz do prof. Cimka, zapewniam cię, iż zacny z
              niego człowiek
              ten wasz ,,plebejski filozof w recyklingu" nie jest godzien wiązać rzemyka u
              sandałów profesora Cimka,
              mówisz, że nie przyszedł byś na UR, a ja pytam kto by cię tu przyjął, tutaj
              trzeba się uczyć i mieć kwalifikacje, legitymacja partyjna i pieniądze nie
              wystarczą
              a tam o ile nauki nie ma, to jaja muszą być niezłe, ale chyba już nie długo, bo
              podobno mają to likwidować czy zamykać, mówi się o jakiejś wojnie rektorów

              • Gość: Historyk Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.04, 07:22
                Czy prof. Cimek był pracownikiem Akademii Nauk Społecznych przy Komitecie
                Centralnym PZPR, czy to kto inny?
              • Gość: Historyk Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.04, 07:22
                Czy prof. Cimek był pracownikiem Akademii Nauk Społecznych przy Komitecie
                Centralnym PZPR, czy to kto inny?
                • yeti6 Re: Plotki o WSSG w Tyczynie 03.08.04, 08:58
                  wieść gminna na uczelni niesie, że burmistrzowi tyczyńskiemu byli studenci
                  piszą pracę magisterską...oj będzie bal w Tyczynie
                  • Gość: óczony Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.dnet.pl / 217.153.102.* 03.08.04, 10:58
                    Czy to nie przypadkiem prof. Cimek jeszcze do niedawna uczył że AK to były
                    bandy? Tak na maginesie rocznicy Powstania Warszawskiego. Więcej takich Cimków
                    na Podkarpaciu nam trzeba!!!
                  • Gość: f/x Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.novartis.com 05.08.04, 12:22
                    chyba pracę licencjacką, bo student szczepański kilka razy oblewał etykę i
                    powtarzał klasę.
              • Gość: student Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.visp.energis.pl 03.08.04, 16:22
                o widze ze szanowny doktor lubi zacnego prof. Cimka czyzby nie oblał na
                pierwszym terminie i na dodatek dal dobra ocene?
                na UR trzeba miec kwalifikaje do uczenia sie? a jakiez to? czerwona legitymacje
                partyjna? i wstawiennictwo zacnego profesora?
                "podobno mają to likwidować czy zamykać, mówi się o jakiejś wojnie rektorów"
                jeden chyba mowil o wojnie rektorow bo jest taki, a raczej byl..lubil duzo
                mowic, az przyszla kryska na matyska.. przestraszyl sie hospitacji i go
                wyałtowano
                W Tyczynie trzeba sie uczyc na kazde zajecia, przynajmniej na dziennych
                dokrecaja nam srobke. Jak wspomnialem za zadne skarby bym sie nie przniosl na
                UR, nie mam zamiaru poznawac 5 spojrzen na historie Polski..tam w wiekszosci
                poPRLowscy historycy wykladaja, a my w Tyczynie mamy przynajmniej kilku
                socjologow NIEpeerelowcow
    • Gość: tyn Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 22:17
      Ludzie nie plotkujcie ! To nie wypada !
    • Gość: asr Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 22:18
      Brzydale nie plotkujcie !
    • Gość: dyzio Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 22:26
      Tyczyn to Cambridge !!!
      • Gość: wrobelek elemelek Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.city.net.pl / *.city.net.pl 04.08.04, 11:50
        Ktoś ma tu zdrowo namieszane pod kopułą!!! Poza tym proszę o powrót do tematu
        bo bardzo interesuje mnie mnie spór. Zaczyna to przypominac teatr.
      • Gość: radny Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.novartis.com 04.08.04, 14:04
        Pamiętam jak 6-7 lat temu wystapił Stachowski na sesji rady miasta Tyczyna i
        mówił ,żeby mu nie przeszkadzać to zrobi z Tyczyna drugi Oxford....
        Obiecywałn też radnym ,że co roku bedzie za darmo mógł studiować na WSSG po
        jednym studencie z kazdej wioski z gminy Tyczyn (razem 7).
        I rzeczywiście w pierszym roku przydzielił 7 darmowych miejsc . Potem już nikt
        nie wspominał o obietnicach rektora. Ja zapytałe się go 2 lata temu co z ta
        obietnicą i odpowiedział, że nie jest instytucją charytatywną....
        A Gmina Tyczyn ma 33% udziałów w Spółce Scientia -włascicielu WSSG. W ub roku
        spółka przyniosła kilka tys. zł strat i szczepański kazimierz zobowiązął sie
        zapłacic przez gminę część tego długu.
    • Gość: óczony-bis Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: 82.177.98.* 04.08.04, 12:22
      óczony jeżeli masz coś do powiedzenia to mów, a nie dziw się. nie wypuszczaj
      ludzi, skoro sam drżysz na samą myśl, by coś powiedzieć. trzęś portkami dalej.
      ja uważam, że ona ma dużą wiedzę, której tobie brak.
      • Gość: nie-óczony Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 14:20
        óczony-bis chodzi ci o prof.Cimka czy o kogos innego?
        • Gość: óczony Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.dnet.pl / 217.153.102.* 04.08.04, 15:26
          nie-óczony i óczony bis.
          Nie bardzo wiem o co wam biega, ale przy okzazji Tyczyna ktoś zaczął bronić
          prof. Henryka Cimka. Nie twierdze że ten facet nie ma wiedzy, tylko ten wybitny
          znawca bliskich mu problemów typu "KOMUNIŚCI POLSKA STALIN" - mógłby przejść w
          1989 r ze swoimi poglądami na załużoną kuroniówkę, a w ramch wybaczenia dostać
          nawet emeryturke.I tyle. A nie wygadywać do studentów rzeczy które są już
          skansenem myślowym minionej epoki. No chyba że w ramach mody na PRL trzyma się
          takich żeby młodzi mogli zobaczyć jak to dawniej na studiach bywało...
          • Gość: olaf Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.04, 17:01
            a co wyście się prof. Cimka czepili, przyglądnijcie się lepiej tym mutantom
            komunizmu, których macie w tej szemranej uczelni, tam dopiero są odpady po prl,
            politologia chyba doktryny wojskowe w układzie warszawskim i takie tam
            dyrdymały,
            nie dostały się odpady na URz i teraz będą szydzić zeń, studen - chłopie - co
            ty bredzisz, takie bajki opowiadasz, chyba ten wasz bajkopisarz kompletnie was
            otumanił
            • Gość: ja Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: 217.97.144.* 04.08.04, 17:50
              Dla uspokojenia nastrojow polecam przeczytac cos, najlepiej antynaukowego i
              antywojskowego (zgodnie z zasada zlotego srodka) Proponuje - PRZYGODY DOBREGO
              WOJAKA SZWEJKA, PODCZAS WOJNY SWIATOWEJ. I polecam maxyme, ktora w owej ksiazce
              jest zawarta, brzmi on "Jak tam bylo tak tam bylo, zawsze jakos bylo. Jescze
              nigdy tak nie bylo, zeby jakos nie bylo." Czasem warto nie pchac sie na
              pierwsza linie ......... Pozdrawiam, i licze na wyciszenie emocji.
              • Gość: max Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.04, 21:56
                co stachowski z córką płaci ci za monitoring forum i wyszukiwanie wrogów,
                pilnuj lep[iej parii i swojego koryta, bo mog ą ci go zabrać
                lepiej przyczetaj sobie ,,Folwark zwierzęcy" a szczególnie roxdział o świniach
                i ich roli w utrwalaniu świńskiego ładu, do którego tak pasujesz
                • Gość: nieNapoleon Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: 217.97.144.* 04.08.04, 22:16
                  Bawisz tym tylko ludzi do rozpuku, niczego nie osiagniesz, co najwyzej sam
                  sie ........... a co do folwarku zwierzecego, czytalem, to jest kanon lektur
                  obowiazkowych szkoly sredniej ! I pamietam ze ten ład, swinie utrwalaly za
                  pomoca oszczerstw i pomowien, majac za nic wartosci ktore same stworzyly,
                  przeinaczajac i wypaczajac ich sens i znaczenie. I kto bardziej do tego opisu
                  pasuje? Nauka mogla by pamietac, o tym ze subiektywne patrzenie na swiat,
                  znieksztalca widziany obraz ! Zakoncz to, i przywroc wiare w nauke przyszlosci.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Zdegustowany Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.04, 22:53
                    Komuś puściły nerwy. Czyżby to był współwłaściciel szkoły?
                    • Gość: nana Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.visp.energis.pl 05.08.04, 07:07
                      nie chcesz mieć gorączki zbij termometr, chyba taką strategię proponuje szwejk
                      ponowoczesny tudzież nienapoleon i ktoś tam jeszcze, a co niektórym należałoby
                      zalecić kurację u psychiatry
            • Gość: student Re: Plotki o Uczelniach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 16:19
              Powiedz mi kolego iluz to wykładowców-politologow doktorów bądz proferosów
              macie na swoim juniwersytecie? Z tego co wiem to jednego doktora, zgadza sie?
              Bylem na uczelni panstwowej jestem na prywatnej. I nie mam zamiaru ponownie
              wracac na panstwowa zwlaszcza na "Uniwesytet Rzeszowski". Za chwile powiesz mi
              ze mi sie uczyc nie chce ze w Tyczynie za wszystko zaplace i zdam..
              Otuz pomylisz sie jesli tak myslisz. W Tyczynie płace za swiadczona mi usługe-
              studia. W moich (nie partyjnych) 3 tys. rocznie sa wyposarzone jak nalezy sale
              wykładowe darmowy dostep do netu, wykładowcy z danej dziedziny: socjologii
              politologi czy filologii polskiej zjezdzajacy sie z calego kraju, glownie z
              uczelni krakowskich, warszawskich i lubelskich a takze najlepsi z Rzeszowa.
              Czasem trafi sie ktos z zagranicy np Prof. Ludwik Stomma (ten co pisze
              felietony w "Polityce"). Czy byloby Ci zle na uczelni gdzie traktuja Cie jak
              czlowieka odnosza sie do ciebie z szacunkiem (pomijam rektora ... milem z nim
              jeden przedmiot i wystarczy).
              dlaczego bronie tej szkoły? Bo jestem jej studentem, przewaznie tak jest ze
              utozsamiamy sie z miejscem z ktorym jestesmy zwiazani, bo miejsce to sami
              tworzymy, broniac szkoly, bronie honoru swojego i swoich kolegow i uwazam ze
              postepuje dobrze.
              Naturalnie licze sie z tym ze atakujac UR rowniez spolecznosc UR zacznie bronic
              swojej uczelni...czy nie jest tak?
              dziekuje
              • Gość: doktor Re: Plotki o Uczelniach IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.04, 18:06
                Drogi studencie coś mi się wydaje, że w czasie zajęć z języka polskiego
                chodziłeś na wagary! Słowo wyposażenie piszemy przez ,,ż” a nie rz.,
                politologii dwa ,,i” na końcu. Rozumiem, byłeś na Urz i wyleciałeś bo byłeś
                kiepski no i oczywiście trafiłeś wtedy do tyczyna. Miałeś pieniądze, więc cię
                przyjęli. Tam ,,kupisz papier” i tak zakończy się twoja kariera. Zapewne ten
                resentyment jest wywołany wyrzuceniem z uniwersytetu, więc nie dziwię się, iż
                taką nienawiść żywisz do Urz a szczególnie prof. Cimka. Trudno Twój to problem,
                trzeba było się przykładać do nauki.
                Co do tej ,,wirtualnej” kadry to chyba sam nie wierzysz w to co piszesz. Jakich
                to mianowicie macie profesorów z Krakowa, Warszawy czy Lublina? Takowych tam
                nie ma, jeśli gdzieś ktoś przyjedzie, to się do tego nie przyznaje, bo pobyt w
                tyczynie jest przez środowisko traktowany jako chałturzenie. Intrygujące jest
                stwierdzenie najlepsi z Rzeszowa, w czym najlepsi w stosunkach z rektorem ?
                Zresztą nie ma tam chętnych za takie pieniądze do pracy.
                Pisanie felietonów do polityki to żaden wyznacznik naukowości, równie dobrze
                może Pan Martens wykładać, który pisał felietony do GW. Zresztą jego
                kilkudniowy przyjazd traktowany jest w kategoriach folkloru niż wkładu do
                nauki. Dziwne, że w Polityce nic już o tej zacnej szkole nie pisze. No ale nie
                o to chodzi by coś robił, tylko by dał tytuł, bo PAKA cofnie z braku kadry
                pozwolenie i koniec fabryki papierów.
                A co do poziomu to nie mnie oceniać jedynie mogę podać pewien epizod. Przyszła
                Wasza absolwentka do znajomego przedsiębiorcy i ten ją pyta: co Pani potrafi,
                umie, a ona: a co po takiej szkole mogę umieć? Wystawiła opinię przede
                wszystkim sobie, ale ktoś papier musiał jej dać? I na koniec należałoby
                zaznaczyć, że nie reklama w tv czy występy guru filozofii –notabene opowiadane
                dyrdymały przezeń nie tworzą pozytywnego wizerunku – jest miernikiem jakości,
                ale jej absolwenci. A oni już są przegrani na starcie, gdyż notowania macie
                bardzo słabe. Stąd nie dziwi, że jedynym wyjściem na poprawę samopoczucia jest
                atak na Prof. Cimka czy Urz. Ale nic innego nie pozostaje, co jest zupełnie
                zrozumiałe.
                Jeszcze jedno, przecież badania jakie publikowaliście przed wyborami nijak nie
                zgadzały się z głosowaniem, to też kompromituje uczelnię. I Wy kolego piszecie
                o poziomie. Moja rada kończ to szybko i uciekaj na państwową uczelnię zrobić
                studia uzupełniające, a gdzie robiłeś licencjat nawet się nie przyznaj.
                • Gość: student Re: Plotki o Uczelniach IP: *.gal.pl / 195.205.114.* 06.08.04, 12:56
                  Zaiste, z polskiego nie bylem za dobry i jeszcze mam dyslekcje. Zauwazyles
                  pewnie ze staram sie nie uzywac polskich znakow robie to dlatego iz nie wszyscy
                  czytajacy te posty maja obsluge polskich znakow (moze sa i zagraniczni goscie)
                  Ale nie tu jest sedno omawianej sprawy, mowimy, a raczej obrzucamy sie blotem
                  na temat "barwnych", ze tak powiem, postaci podkarpackiej nauki.
                  Musze Cie zmartwic nie bylem na UR, znam tylko to srodowisko z kilku relacji
                  tam studiujacych kolegow i kolezanek i powiem ci ze sa dobrzy, razi ich tylko
                  sposob postepowania co niektorych profesorow. Wiec widzisz ze na innych
                  uczelniach w naszym pieknym i bogatym wojkewodztwie tez dzieje nie najlepiej, a
                  czasem wrecz zle.
                  Kadra...jestem tu dopiero 2 lata nie znam wszystkich (podobno blisko 100
                  pracownikow naukowych), z zagranicznych zamieszczonych na stonie
                  www.wssg.edu.pl/index.php?tresc=kadrai
                  mialem mozliwosc spotjkac sie z prof L.Stomma i Dr W. Zelaznym
                  Przez rok mialem tez wyklady z Prof. B Hudem dyrektorem katedry Stosunkow
                  Miedzynarodowych Uniwersytetu Lwowskiego. To chyba wszyscy jesli chodzi o
                  zagranice (jakich spotklem).
                  Polska:
                  Prof. dr hab. Władysław Masiarz-Politechnika Krakowska, mialem z nim
                  Psychologie Ogolna i spoleczna
                  Prof. dr hab. Andrzej Daszkiewicz-Politechnika Rzeszowska, mialem z nim
                  historie Polski XIX i XX w.
                  Dr Stanisław Rogala-Politechnika Rzeszowska (chyba),mialem z nim Teorie
                  Polityki,
                  Dr Simlat z Akademii Pedagogicznej w Krakowie, mialem z nim Metody Badawcze,
                  Dr Podkowski-Uniwersytet Warszawski-Proseminarium,
                  Dr Ewa Markowska-Gos-Socjologia Polityki,
                  Dr Monika Ślęzak-Samorzad i wspolnoty lokalne,
                  Dr Włodzimierz Milanowski-Mysl polityczna ( nie radzecka),System Polityczny RP
                  reszta wykladowcow z politologii dostepna pod adresem
                  www.wssg.edu.pl/index.php?tresc=kadrap#
                  Czesc wykladajacych na socjologi wyklada tez napolitologii sa to m. in.;
                  Prof. dr hab. Marek Cisek-UW, Prof. dr hab. Marian Niezgoda, Prof. dr hab.
                  Kazimierz Sowa, Prof. dr hab. Zbigniew Stachowski, Dr Renata Chrobak,Dr
                  Krzysztof Kubala, i inni reszta dostepna pod: www.wssg.edu.pl/index.php?
                  tresc=kadras
                  Jest ich wiecej, ze wszyskimi nie mialem czesc wyklada tylko na zaocznych.
                  "Kupec papier" mozna wszedzie na szacownym Uniwersytecie rowniez. Ja za swoj
                  papier place, oczywicie ze place tyle ile wymaga tego kontrakt, mam do
                  dyspozycji jeden nie platny egzamin, nastepne juz sa platne moge podchodzic 3
                  razy a za kazy raz musze zaplacic 60 zl. Ten fakt motywuje mnie do nauki,
                  dlatego przewaznie zdaje za pierwszym razem ( milem problem tylko z Logika i
                  Prof Stachowskim-religioznawstwo, ale to chyba oczywiste..)
                  Moim zdaniem szkola nie odbiega od sredniej co nawyzej w zwyz niz objawia
                  braki, nie uwazam czasu spedzonego w jej murach za stracony, jesli chce sie
                  czlowiekowi uczyc, to bedzie sie uczyl a jesli nie to bedzie jakl ta studentka
                  ktorej przyklad przytoczyles.
                  A jeszcze jedno wszyscy mysla ze WSSG to tylko SG- Sad Grodzki, a sa jeszcze
                  obiekty ZP-"Za Palacem", byl ktos tam? jelsi nie to polecam, mozna tam wejsc
                  prawie codzinnie wlasnie trwaja prace wykonczeniowe, bylem tam wczoraj i
                  wyglada to obiecujaco..,
                  polecam wycieczke do Tycznyna "Za Palac"
                  I licze na szybka odp szanownego Doktora ktory zapene zarzuci WSSG kolejna
                  porcja blota
                  dziekuje
                  • Gość: doktor Re: Plotki o Uczelniach IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.04, 16:43
                    Student nie opowiadaj takich rzeczy, że z polskiego byłeś słaby. Jeśli tak, to
                    nie masz żadnych kwalifikacji na humanistę. Gdybyś był na informatyce to owszem
                    można to usprawiedliwiać.
                    Nie jest moją intencją kogokolwiek ,,nawracać” Ty wiesz swoje ja wiem swoje, i
                    są też inni, którzy mają swoje zdanie na temat Waszej szkoły.
                    Biorąc pierwszego lepszego z brzegu czyli dr hab. W. Masiarza należy
                    powiedzieć, że po pierwsze nie jest on profesorem, a macie tendencje na czele z
                    Waszym rektorem używać bezprawnie tych tytułów, tylko doktorem z habilitacją.
                    Po drugie piszesz, że miałeś z nim psychologię, kiedy tak naprawdę jest on
                    historykiem. I 90% zatrudnionych ludzi tam na drugim czy trzecim etacie
                    prowadzi przedmioty o których nie ma zielonego pojęcia, albo nie jest
                    specjalistą z tej dziedziny, którą wykłada. PAKA to wszystko wypunktuje, wtedy
                    wspomnisz moje słowa.
                    To jest tak, jak z kucharzem, wasz rektor powie, że rzeźnik też może być, bo
                    cos ma wspólnego z żywnością. Ale wiemy, że oni są przygotowani do dwóch innych
                    zawodów, gdzie Rzym a gdzie Krym!!
                    Podobnie jest w tej uczelni, wypisujesz listę nazwisk, gdzie połowy już dawno
                    tam nie ma, a druga połowa jest z poza wiodącego kierunku. Zachęcam do
                    przeczytania biogramów jądra tyczyńskiej socjologii, po tej lekturze nie już
                    żadnych złudzeń. Jedna rzecz jeszcze zastanawia, dlaczego wasz rektor w
                    oficjalnym biogramie zataja ukończenie szkoły Feliksa Dzierżyńskiego gdyby
                    pogrzebał głębiej znalazł by jeszcze lepsze rodzynki. Dziwi, że Pan Kwiatkowski
                    nic o sobie nie pisze, jak też pozostali, wstydzą się czy co?
                    Jeśli kadra taka mocna, to czemu nikt na zjeździe socjologicznym z nich nie
                    uczestniczy?
                    O rzetelności szkoły świadczy jeszcze jeden fakt. Znasz zapewne sprawę tych
                    studentów z Przemyśla, którzy studiowali psychologię, na uczelni nie mającej
                    zezwolenia. Ich papiery się oficjalnie nie liczą, a tyczyn ich przyjmuje na
                    studia uzupełniające magisterskie. To jest naprawdę jakieś kuriozum. Zatem
                    pilnuj swojej szkoły, aby ci jej nie zamknęli, a odczep się od URZ i prof.
                    Cimka.
                    • Gość: student Re: Plotki o Uczelniach IP: *.visp.energis.pl 08.08.04, 19:57
                      oo powialo chlodem..zwlaszcza na koncu
                      oki (w obawie o swoje zycie) odczepie sie od szanownego prof Cimka,
                      najwspanialszego w calym naszym bogatym i pieknym kraju Uniwersytetu
                      Rzeszowskiego, gdze wszyscy sie szanuja (zwlasza na linii wykladowca-
                      student),Uczelnia nie ma zadnych ale to zadnych dlugow, ba przynosi dochody, a
                      na kazdym kierunku sa sami specjalisci, oczywiscie z tytulami Prof.
                      belwederskich...

                      Dlaczego nie ma pozostalych biogramow ? - bo nie zostaly jeszcze zamieszczone
                      miesiac temu byl jeden-prof. Daszkiewicza

                      Nie wiem w czym uczestnicza pracownicy naukowi WSSG a w czym nie, Wiem tylko o
                      kongresie religioznawczym ktory odbyl sie w zeszlym roku w tyczynie, a w tym
                      roku jest w poznaniu-rekotr jedzie/

                      Podobno jest cos takiego jak "profesor uczelniany", i nie tylko w tyczynie
                      sa "tendencje" do uzywania takiego tytulu.

                      osobiscie nie moge w zaden sposob wplynac na to by szkola zaprzestala naboru
                      tych biednych studentow, to nie ich wina ze ktos ich "wystawil".Wiedzy
                      zdobytej w Przemyslu nikt im nie odbierze, jesli nadrobia rozniece programowe,
                      to dlaczego nie mieli by skonczyc studiow akurat w tyczynie?

                      P.S.
                      Czy pan doktor nie wyklada przypadkiem socjologii?
    • Gość: abc-def Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: 82.177.98.* 05.08.04, 19:07
      student o ile wiem "otóż" piszemy w taki właśnie sposób, a nie tak jak Ty
      proponujesz... takich właśnie "amitnych" studentów ma tyczyński harvard, ale co
      tam, przyjaciele znowu powiedzą, że każdy może mieć dysgrafię. pewnie, że może,
      bo czemu nie, jest przecież człowiekiem, wbrew temu, co sądzi wielki generał,
      który jako jedyny nalęzy do kasty nadludzi. ma świętą rację doktor
      stwierdzając, że pisanie do Polityki, czym innym od nauki jest. ktoś, kto to
      nie odróżnia dziennikarstwa - bądź, co bądź dobrej klasy - od nauki, ma takie
      pojęcie o nauce, jak dziecko w przedszkolu. zobacz student, jacy ludzie
      zapraszani są na WSiZ, to nie wygasłe gwiazdeczki i wojskowi kumple. a jaką wy
      ta kadrę macie, to ja widzę, że to co na stronie to fikcja!
      • Gość: Absolwentka Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.04, 22:27
        Wyszło szydło z worka. Były prorektor z Tyczyna prof. Ch. pracuje teraz na
        WSiZ, więc ujeżdża po Tyczynie, a chwali WSiZ. Wreszcie rozumiem i wyłączam się
        z dyskusji, bo przypomina ona obrzucanie się błotem.
      • Gość: Student Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.gal.pl / 195.205.114.* 06.08.04, 13:14
        Widze ze kolega nie mial sie czego czepic to wybral moja ortografie..zaiste z
        ortografii nie bylem dobry.
        Co do prof Stommy wspomnialem ze pisze do Polityki aby uzmyslowic co niektorym
        studentom politologii UR kim jest prof Stomma, gdy ostatnio rozmawialismy o
        gazetach, ktore czytuja za podstawe uznali Gazete Wyborcza (tyz piknie co by
        nie) a o Polityce nie wspominali. Jedna sprawe mamy za soba.
        kogoz to takiego wznego macie na wsiz bo nie wiem nie jest mi znane to
        srodowisko wiec nie wiem prosze mnie oswiecic.
        To co na stronie to nie fikcja patrz moj poprzedni post!
        • Gość: pr Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.enformatic.pl 06.08.04, 19:17
          Nie ma cie co podniecac jakims prof Stomma (ktorego bardzo cenie) ktory pojawia
          sie pewnie co pol roku (jesli w ogole). Pojedynczy profesor nie twoirzy
          uczelni. Tworza ja przede wszytskim studenci i zapewniam - w kazdej szkole
          ksztalci sie na takim poziomie na jaki pozwalaja studenci. Owszem byc moze
          jedni lepiej przekaza wiedze od innych, ale i tak poziom egzaminow jest
          zdeterminowany tym czego sie studenci naucza - nie sztuka jest wszytskich
          uwalic albo wszystkich przepuscic... sztuka jest zachecic do samodzielnego
          ksztalcenia i tego wszystkim zycze - nie nazwisk a mistrzow i wytrwalosci
          • Gość: Student Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.visp.energis.pl 08.08.04, 01:11
            masz racje "pr" uczelnie tworza przede wszystkim studenci a nie jeden profesor.
            nie ma co podniecac sie jednym prof Stomma czy jednym prof. Stachowskim, albo
            jednym prof Cimkiem...
            wiec dlaczego to jednak robim?
            Jest na forum jakis psycholog? Moze socjolog, ktor to wyjasni?
    • Gość: staś Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: 82.177.98.* 08.08.04, 18:51
      tak jest! doktor ma rację. połowa kadry tam widniejącej to fikcja. już nie
      prowadzą zajęć w wielkim gieesie. radzę zaktualizować tę listę i wtedy
      zobaczymy ilu i jakich naukowców tam macie. większość z tych "naukowców" tyle
      znaczy w nauce, co jaś wędrowniczek na rynku dobrych alkoholi. owszem można i
      upić się winem z dużą dozą siarki, ale wytrawny koneser nawet na takie wino nie
      spojrzy. kadry niestety prawie już nie macie i nie pomoże umieszczanie
      fikcyjnych ludzi na wykazie. ich już w Tyczynie nie ma i nie będzie! na domiar
      złego w obecnym stanie mógłby sprowadzić kadrę z harvardu (o ile chciała by tam
      zawitać) ale to i tak nic by nie dało, bo szkółka jest pogrążona. i powiem
      jeszcze jedno. szkoła to studenci, to oni są największym jest bogactwem i
      świadczą o poziomie świadczonych usług. a po Tyczynku, co osiągnęli wilkiego
      jej absolwenci???
      • Gość: Student Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.visp.energis.pl 08.08.04, 19:25

        czesc wykladowcow nie jes na stalym etacie, czesci zeczywiscie juz nie ma,
        zgadza sie np. pan Dr Simlat z AP (zacny czlowiek) juz nie wyklada, a szkoda
        wyklady i cwiczenia z nim byly bardzo ciekawe.
        czesc wykladowcow nie jest nawet umieszczona na stronach szkoly a wykladaja
        chocby Dr A. Podkowski z UW, czy Prof. Wojtowicz (chyba tez z UW)
        mozna upic sie winem z siara co by nie, nawet taniej wychodzi-np "Bieszczady"
        czy "Bachus" ale jak sie zaplaci wicej mozna degustowac francuskie biale wina
        np "Baron de France" czy "Grand Teatre" (polecam pol wytrawne), czy wegierskie
        czerwowe "Egri bikaver"-to jest wino! A jaki bukiet, jaki smak! ha!
        • Gość: Student socjologii Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.04, 22:16
          Staś wali z grubej rury, ale nie podaje ani jednego konkretu. Znam wiekszość
          wykładowców umieszczonych w wykazie kierunku socjologia, bo miałem z nimi
          zajęcia. Może by tak Staś podał konkretnie, kto jest w wykazie, a nie pracuje w
          Tyczynie.Bo według mnie pracuje naukowców więcej niż jest w wykazie.
    • Gość: eryk Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: 213.253.217.* 15.08.04, 19:16
      Wielki żołnierz i religioznawca
      to wszystkim znany pan i władca.
      Zielony mundur zielone gacie
      to niby rektor -dobrze go znacie
      • Gość: obserwator Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.04, 20:43
        zapewne chodzi tu o ten apologetyczny tekst napisany przez studentkę WSSG
        Tyczyn w Super Nowościach. Dziwne to zwyczaje, że studenci by zaliczyć studia
        piszą teksty, załatwiają samochody, sponsorują imprezy swojego rektora. Gdzie
        ta etyka ?
        A w to co on sam napisał, a ona się podpisała to tak wierzy cały tyczyn, jak w
        bajki o krasnoludkach. Kończ pułkowniku, wstydu oszczędź, wracaj skąd
        przyszedłeś i bo nic poza zgarnianiem pieniędzy nie potrafisz.
        Jedzie na zjazd socjologiczny chyba oglądać zabytki albo wódki się napić , bo w
        żadnej grupie tematycznej nie bierze udziału, nie mówiąc o sympozjach, w
        których uczestniczą tylko osoby liczące się w nauce. Ot cała prawda o
        plebejskim filozofie.
        • Gość: Student Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.04, 22:46
          Nie chodzi tu o ten obrończo-wspierający tekst z weekendowych Super Nowosci,
          ten topic jest o wiele starszy i niesie ze sabą wiecj problemow.
          Mnie tez zdziwił ten artykul, wrecz zasmieszyl no ale coz kolezanka pracuje tam
          juz kilka lat, moze miala to zlecone przez gazete... nie wiadomo
          • Gość: obserwer Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.04, 07:32

            poqinno być z wiekiem głupieje, o rektorze, jego oborze i .......
            Jak studentka zalicza egzaminy. Skandal




            Przez redakcyjną "dziurkę od klucza" przyglądamy się profesorowi Zbigniewowi
            Stachowskiemu

            Email
            Z wiekiem łagodnieje


            – Zawsze chciałem być najlepszy w tym, co robiłem, ale nigdy nie
            przypuszczałem, że osiągnę w życiu tak wiele – mówi prof. Zbigniew Stachowski.
            Faktycznie - osiągnął niemało. Dziś jest przewodniczącym Towarzystwa
            Religioznawczego w Polsce, redaktorem naczelnym "Przeglądu Religioznawczego",
            członkiem Rotary Club, a przede wszystkim współzałożycielem i rektorem Wyższej
            Szkoły Społeczno-Gospodarczej w Tyczynie.

            Mówi o sobie, że jest podlotkiem, bo... podlatuje pod sześćdziesiątkę. Urodził
            się tuż po wojnie w Toruniu, w rodzinie inteligenckiej, w której wiedza
            cieszyła się szacunkiem od pokoleń. W tamtych czasach nie był to jednak
            szczególny atut. – Rodziny inteligenckie były wtedy traktowane służebnie wobec
            tzw. klasy robotniczej – wspomina. Dlatego marzenia o charakterze materialnym,
            jakie miewał, nie zawsze mogły być spełnione. Odebrał za to solidne wychowanie,
            oparte na przedwojennych zasadach. W skrócie można je streścić znaną formułą -
            w zdrowym ciele zdrowy duch.

            Kiedy był w ogólniaku, za namową rodziców, którzy dbali o to, by nie uległ
            podwórkowym wpływom, zainteresował się sportem. Zapisał się do AZS-u i...
            zaszczepił w sobie miłość do żeglarstwa. - Cztery razy byłem mistrzem Pomorza,
            a raz nawet akademickim wicemistrzem Polski – chwali się profesor.

            Żeglarstwu pozostał wierny do dziś. W sezonie, kiedy tylko pozwala mu na to
            czas, stara się wyjechać nad Solinę i popływać po "bieszczadzkim morzu".



            Żołnierz - religioznawca

            Rodzina chciała, aby po skończeniu liceum wybrał się na prawo lub historię. –
            Widzieli mnie na Uniwersytecie Toruńskim, jednak ja wybrałem szkołę oficerską w
            Zegrzu – wspomina rektor. Ponieważ rodzice wynieśli sprzed wojny głęboki
            szacunek do munduru, nie sprzeciwili się jego decyzji. Z mundurem rozstał się
            dopiero po trzydziestu latach służby wojskowej - jako profesor Akademii Obrony
            Narodowej.

            Decydując się, jako żołnierz, na karierę naukową, poświęcił się...
            religioznawstwu. Dlaczego? - Już w podstawówce byłem ministrantem. Matka nawet
            marzyła, abym został księdzem - wspomina z figlarnym błyskiem w oku. Zaraz
            jednak uzupełnia: - W szkole średniej bardzo dużo czytałem i poszukiwałem
            odpowiedzi na fundamentalne pytania dotyczące egzystencji człowieka, jego
            miejsca we wszechświecie, sensu doczesnej wędrówki.

            Problemy z zakresu religioznawstwa stały się tematem jego pracy doktorskiej, a
            następnie habilitacji. A kiedy papieżem został Polak, Karol Wojtyła, zaczął
            specjalizować się w jego naukach społecznych.



            Rodzina

            Swoją żonę, Sabinę, poznał 33 lata temu, kiedy pracował w Centralnym Ośrodku
            Szkolenia Wojsk Łączności w Legnicy. Stało się to podczas balu sylwestrowego. –
            Była koleżanką żony mojego kolegi – wspomina rektor WSSG. Bez dwóch zdań - byli
            sobie pisani. Już po czterech miesiącach zostali mężem i żoną.

            Kiedy na świat przyszła ich córka, Ewa, stała się prawdziwym oczkiem w głowie
            ojca. Rektor zastrzega jednak, że nigdy nie była dzieckiem rozpieszczanym. Co
            więcej - dziś wręcz ubolewa nad tym, że Ewa nie doznała od niego tyle miłości i
            ciepła, na ile - jego zdaniem - zasługiwała jako jedynaczka. - Stosowałem tak
            zwany zimny wychów. Stawiałem jej wysokie wymagania, oczekiwałem dobrych ocen i
            dyscypliny – wspomina prof. Stachowski.

            W pewnym sensie zastosował wobec córki metody wychowawcze, jakie wypróbowali na
            nim jego rodzice. Ewa uczyła się w Warszawie, czyli mieście podówczas
            największych pokus i zagrożeń. Ojciec spróbował więc zaszczepić w jedynaczce,
            tak jak kiedyś rodzice w nim, miłość do sportu. Udało mu się. – Ewa, tak jak
            ja, kocha żeglarstwo. Do tego ma bardzo celne oko - jest doskonałym strzelcem i
            na tym polu odniosła spore sukcesy – chwali jedynaczkę rektor Stachowski.

            Profesor zaszczepił w córce także zainteresowanie religioznawstwem. – Dokładnie
            w tym roku, w wieku dwudziestu dziewięciu lat, obroniła doktorat. To wielki
            sukces. Jestem z niej bardzo dumny – podkreśla.



            Pasje i słabostki

            Zwykły dzień rektora zaczyna się od wczesnych godzin rannych i... mocnej kawy.
            Później jest praca na uczelni. Wszystkiego stara się dopilnować. Do domu
            przyjeżdża około szesnastej, zjada obiad, wypija kolejną kawę i... znów pogrąża
            się w pracy. Jak sam przyznaje, nie ma czasu na bezczynność.

            Jego największą pasją jest szeroko rozumiana humanistyka. – Chcąc być na
            bieżąco z wszystkimi nowinkami i mieć coś do powiedzenia w mojej dziedzinie,
            muszę dużo czytać. Wszystko zmienia się w błyskawicznym tempie. Dlatego czytam
            dziennie od stu do stu pięćdziesięciu stron różnych opracowań – mówi profesor.

            Poza pracą naukową uwielbia też spacery po swoim ogrodzie. - Od czasu do czasu
            wychodzę też do filharmonii czy teatru – mówi. Córka natomiast dba o to, aby
            ojciec był na bieżąco z nowościami filmowymi. – Czasami podrzuca mi coś
            ciekawego. Nie lubię komedii, które nic nie wnoszą, za to chętnie oglądam filmy
            sensacyjne. Ostatnio zainspirował mnie "Matrix". To futurologiczna wizja
            świata, która mnie interesuje - wyznaje.

            Rektor przyznaje się też do kilku słabostek natury kulinarnej. – Moim ulubionym
            daniem jest schabowy z kapustką na słodko-kwaśno, a do tego dobry kompot.

            Z deserów uwielbia lody i różnego rodzaju ciasta i ciasteczka. – Żona zna te
            moje słabostki i dwa, trzy razy w tygodniu stara się mi przygotować coś
            słodkiego.

            Urlop najchętniej spędza wraz z żoną we Włoszech. Od trzech lat jednak nie
            znajduje czasu na tak dalekie eskapady. Podczas tegorocznych wakacji również
            nie planuje podobnego wyjazdu. – Bardzo chciałbym skończyć książkę, nad którą
            obecnie pracuję – tłumaczy rektor.

            We wrześniu czekają go również dwa krajowe kongresy: socjologiczny i
            filozoficzny. – Muszę się przygotować do referatów, które mam wygłosić – mówi.



            Szef surowy, ale sprawiedliwy

            Prof. Stachowski przyznaje, że jest bardzo surowym i wymagającym szefem i że
            nie zawsze jest to pozytywnie odbierane. – Jeżeli mówią o mnie źle, to mówią
            prawdziwie – żartuje. - Trudno. Wychodzę z założenia, że jeśli będę od moich
            pracowników dużo wymagać, to sobie w tych niełatwych, dzisiejszych realiach
            lepiej poradzą – twierdzi. – Poza tym pracownicy nie mają mnie kochać, a co
            najwyżej szanować za kompetencję. To wyzwanie również dla mnie. Muszę się po
            prostu starać – podkreśla.

            Zaraz dodaje: – Proszę mnie jednak nie postrzegać jako jakieś monstrum.
            Obowiązujących norm etycznych przestrzegam, tak zostałem wychowany. Dzięki
            temu, kiedy patrzę rano w lustro, nie czuję obrzydzenia. A poza tym z wiekiem
            staję się coraz łagodniejszy i naprawdę staram się rozumieć problemy swoich
            pracowników.

            Nieco inaczej rektor podchodzi do swoich studentów. Chciałby, żeby oprócz
            zdobywania wiedzy korzystali ze swojej młodości. – Czas studiów to przecież
            najpiękniejszy okres w życiu człowieka. Byleby nie wchodzili w konflikt z
            obowiązującymi normami – mówi. Studenci o rektorze mówią, że choć jest surowy,
            to bardzo sprawiedliwy.



            Wszystko jak w zegarku

            O tym, że w Tyczynie współzałożył Wyższą Szkołę Społeczno-Gospodarczą,
            zadecydował przypadek. Ponad dziewięć lat temu, na zjeździe filozoficznym w
            Toruniu, poznał naukowców z Rzeszowa. Powiedzieli mu, że gdzie jak gdzie, ale
            na Rzeszowszczyźnie głód wiedzy jest ogromny, a oferta istniejących wówczas
            szkół wyższych dalece niewystarczająca. Założenie uczelni w okolicach Rzeszowa
            zaczęło nabierać realnych kształtów rok później, gdy profesor był już
            pra
            • Gość: Student Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.04, 22:09
              Co do rektora to wszyscy mamy swoje zdanie, i nie mam zamiaru tego prostowac, a
              co do uczelni i studentow to wypraszam sobie takie komentarze, egzaminy
              zaliczylismy w sesji, nikt tu nie zalicza za artykuł, trzeba sie uczyc jak na
              kazdej uczelnii, a jak sie jest pracownikiem naukowym to trzeba rzetelnie
              pracowac sam "obserwator" dobrze o tym wie.
              • Gość: fredek Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 17.08.04, 07:32
                "Ryba psuje się od głowy" - jaki rektor taka szkoła!!!!
                W tym "wywiadzie" dla SN dał buraczanego czadu. Bufonada na najwyższym poziomie.
    • Gość: student UR Re: Plotki o WSSG w Tyczynie IP: 195.94.1.* 17.08.04, 10:28
      "(...)socjologia jako kierunek studiów nauczana była w 14 sokołach wyższych, w
      11 miastach i w jednej wsi - w Tyczynie" B. Jałowiecki - Reguły działania w
      społeczeństwie i nauce.
      • egri Re: Plotki o WSSG w Tyczynie 17.08.04, 18:25
        była nauczana? A to już nie jest?
        Poza tym z tego co wiem to Tyczyn to miasto... ma prawa miejskie od połowy XIV
        w.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka