astrogator_horpach
30.07.13, 13:19
To naprawdę przechodzi już ludzkie pojecie! Pan rektor szokuje swoimi wypowiedziami na ten temat. Doświadczenie w pozyskiwaniu funduszy? JAKIE, SIĘ PYTAM? Czy Karapyta pisał osobiście jakiś wniosek? Czy przygotowywał materiały, pomysły do sfinansowania? Doświadczenie to mają osoby bezpośrednio zaangażowane przy opracowywaniu wniosków. Poza tym przecież wnioski to prosta sprawa podobno?
ja się w ogóle dziwię, ze dookoła zatrudnia się świecznikowych samorządowców jako "specjalistów" od funduszy europejskich. Jedynym ich "dorobkiem" w tej sprawie może być czyste "kolesiostwo" przy przydzielaniu środków z programów operacyjnych.
Stawiam więc pytanie CZY ABY OTRZYMAĆ PIENIĄDZE trzeba mieć wysoko umocowanego i dobrze skolegowanego z przydzielającymi środki osobistościami?
Jęsli tak to rektor Bobko strzela sobie w stopę. Po pierwsze, podkłada się pod posądzanie UR że stosuje metody kolesiowskie w pozyskiwaniu funduszy, po drugie jeśli już to Karapyta nie będzie dobrze widziany "na salonach" za duży ciągnie się za nim smrodek. Tak więc niczego "nie załatwi".
No i po co to Panu panie Bobko?
więcej na: rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,14355354,Marszalek_z_zarzutami_zostanie_ekspertem_ds__unijnych.html#LokRzeTxt