sceptyk31
06.08.13, 08:00
Jak nie ma o czym pisać, to cykliści niezawodnie dostarczą tematu. A gdyby redakcja zechciała ruszyć cztery litery poza Rzeszów to może zorientowali się iż w Rzeszowie można mówić o kłopotach swoistego bogactwa. Bo wiele miast na Podkarpaciu nie ma tych problemów co Rzeszów, bo nie maja ani kawałka ścieżki rowerowej. Np. budując obwodnicę Jarosławia czegoś takiego nie zrobiono, chociaż bez poważniejszych wydatków by się dało, za to na obwodnicy obowiązuje zakaz ruchu rowerów, do woli można sobie jeździć po centrum pod warunkiem że nie zapragnie się jechać po ścieżce rowerowej, bo takiej tam nie uświadczy. Podobnie zresztą jest w Przemyślu czy w Przeworsku.