wislocki12
27.05.16, 22:01
Jacek Kotula o aborcji i... KOD:
"Wolontariusze inicjatywy ustawodawczej „Stop aborcji” spotykają się z atakami fizycznymi.
(...)
Szukając analogicznych przykładów, to podobnie jest z KOD i opozycją. Jak byli przy władzy, mieli dostęp do spółek Skarbu Państwa, mieli media, mogli wszystko zrobić i powiedzieć, to wtedy się czuli dobrze. Teraz nie mają nic, ludzie widzą, że przez 8 lat bardzo szkodzili Polsce i gospodarce, to teraz jeżdżą do Brukseli, błagają o zewnętrzną interwencję, aby spacyfikować legalnie wybrany rząd i parlament. Większość aborterów zna prawdę, wiedzą, że życia się nie zabija, że prawda jest po stronie pro-life. Pełna ochrona życia to dla nich strata potężnych pieniędzy, oni walczą o swój byt. Jak to podejście jest pełne egoizmu, gdy wyżej niż życie człowieka, szacunek do innych, stawia się zyski? A jak widzimy, gotowi są zrobić wszystko tym, którzy pokazują prawdę o aborcji."
No tak, 240 tys. aborterów +... Chazan i Piecha! ;-))
PS. A może ktoś słyszał o zmuszania wolontariuszy "Pro Life" do aborcji? ;-))
www.naszdziennik.pl/polska-kraj/158779,zysk-wazniejszy-niz-zycie.html