Dodaj do ulubionych

zdrada w małżeństwie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 15:05
mam problem
mam znajomego, którego zdradza kobita, spotyka sie z jakimś facetem

myślicie że powinno sie mu o tym powiedzieć czy lepiej żeby pozostawał w
nieświadomości

a jeśli już powiedzieć to jak? myślałem o telefonie bo nie chce żeby wiedział
że to ja wiem
tylko jak to powiedzieć żeby nie myślał że to żart?

oczywiście jeśli powiedzieć, bo tu mam dylemat- w sumie są szczęśliwi razem
Obserwuj wątek
    • Gość: ania Re: zdrada w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 19:13
      skoro są szczęsliwi, to dlaczego go zdradza??
      • Gość: loko Re: zdrada w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 19:29
        nie jestem kobietą

        nie wiem

        ale raczej powinienem napisać, że są "szczęśliwi"
        • Gość: ania Re: zdrada w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 20:23
          to może w takim razie powinienes najpierw pogadac z nia i dowiedzieć sie jakie
          sa powody Jej zdrady zanim powiesz o tym koledze.
          • Gość: loko Re: zdrada w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 20:45
            nie mam z nią kontaktu
    • Gość: ja Re: zdrada w małżeństwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.04, 21:29
      A moze moze maz wie
      • Gość: najlepszyprzyjacie Re: zdrada w małżeństwie IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 03.10.04, 02:50
        loko! Tym facetem jestes Ty!(?)
        • Gość: fredek Re: zdrada w małżeństwie IP: *.airm.net / *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 03.10.04, 07:17
          Do "loko", najlepiej "walnij" po nazwisku (oczywiście podpisując się) - wtedy
          kumpel w życiu nie pomyśli, że to żart.
        • Gość: loko Re: zdrada w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 09:43
          nie, to nie ja, ja tylko sie przypadkiem w to wmieszałem
          • Gość: Stary Re: zdrada w małżeństwie IP: *.rzeszow.mm.pl 03.10.04, 10:39
            Jeśli to twój przyjaciel, to mu powiedz. Oczywiście nie przez telefon, tylko w
            normalnej, przyjacielskiej rozmowie. Powiedz mu co wiesz, a nie czego się
            domyślasz. Jeśli tego nie zrobisz, prędzej czy później stracisz przyjaciela,
            gdy się dowie, że ty wiedziałeś.

            PS
            Wierz mi, że nie są szczęśliwi.
            • Gość: loko Re: zdrada w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 12:06
              a takie osobiste pytanie
              Ty wolałbyś wiedzieć?
              • Gość: Stary Re: zdrada w małżeństwie IP: *.rzeszow.mm.pl 03.10.04, 13:07
                jasne
                • Gość: loko Re: zdrada w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 13:55
                  ale istnieje prawdopodobieństwo że koleś mi nie uwierzy, że sie jej spyta a ona
                  coś wykręci,
                  że to kolega z pracy, że na delegacji myli, że jej nie lubie

                  cokolwiek
                  i co etedy?
                  • Gość: fredek Re: zdrada w małżeństwie IP: *.airm.net / *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 03.10.04, 14:03
                    Rzeczywiście masz problem !!! Co ci moge doradzić ? Jak ładna, to ją uwiedź i
                    potem powiedz koledze, ze ona go zdradza i to z tobą, wtedny się nie wyprze i
                    nic nie wykręci.
                    • Gość: Stary Re: zdrada w małżeństwie IP: *.rzeszow.mm.pl 03.10.04, 15:30
                      Nieważne, jak się potoczą sprawy. Ty, jeśli chcesz być w porządku, musisz
                      zrobić co do ciebie należy. To się nazywa uczciwością w przyjaźni. W przeciwnym
                      wypadku będziecie wspólnikami z jego niewierną towarzyszką życia. Wspólnikami w
                      oszustwie.
                      • Gość: ania Re: zdrada w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 19:53
                        Gdyby mnie zdradzał mąż, to oczywiście że chciałabym wiedzieć, bo tak czy tak
                        to ile to mozna ukrywać?Prędzej czy pożniej sie to wyda, wiec chyba lepiej
                        wczesniej, moze wtedy da sie jezszce uratować to małżenstwo, cos z tym zrobic,
                        zeby taka sytuacja sie nie powtorzyla ze strony żony Twojego przyjaciela. Skoro
                        ona Go zdradza, to chyba nie jest wszystko w porzadku w ich małżeństwie...a
                        ile trwa ten Jej "romans"
                        • Gość: fredek Re: zdrada w małżeństwie IP: *.airm.net / *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 03.10.04, 21:48
                          Chcesz wiedzieć, czy narzeczony, tej zdradzącej, ma kolegę ?
                          • Gość: ania Re: zdrada w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 21:51
                            Prawdziwy przyjaciel zawsze powie prawde, chociaz dla drugiej strony moze to
                            byc bolesne, ale wkoncu bedzie mu za to wdzieczny...
                            • Gość: loko Re: zdrada w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 21:56
                              z moich spostżeżeń trwa to od około pół roku, ale może prędzej nie zauważyłem ?

                              Ty chciałąbyś się dowiedzieć, ale nie pomyślałaś że coś może potrwać rok i
                              skończyć się

                              to nie lepiej jednak żyć w nieświadomości- z czasem wraca normalność jeśli sie
                              nie wiedziało
                              jak sie człowiek dowie normalności już nie będzie
                              • Gość: ania Re: zdrada w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 22:04
                                a jak po tym bedzie kolejny???i kolejne pol roku zdradzania??czy to jest w
                                porzadku wobec drugiej osoby? czy Ty chcialbys zeby zona Cie tak oszukiwala?
                                wolalbys nie wiedziec?
      • Gość: milciu Re: zdrada w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 22:33
        bo z taką życzliwością koleżeńską ejsst tak, że choć chcemy dobrze to i tak to
        potem obruci się rpzeciwko nam. Ja bym się nie wtrącał do czyjejś tak bardzo
        intymnej sfery życia. Jest jeden wyjątek że możesz to powiedzieć jeżeli on jest
        faktycznie Twoim przyjacielem... Ale przyjacielem a nie kolegą czy znajomym z
        pracy...
        • Gość: sbc Re: zdrada w małżeństwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.04, 17:34
          No bo tą zdradą i pomocą to może byc tak albo siak albo całkiem inaczej no jak
          będzie tak to sie zona przyjaciela obrazi a jej kochanek da ci w pysk a jesli
          będzie siak to przyjaciel może pomysleć że to ty kręcisz z jego zoną i on ci da
          w pysk a jesli bedzie całkiem inaczej to będziesz szantazowal zone przyjaciela
          i ona da ic w pysk a jeden z nich ci odpłaci - wybór nalezy do ciebie :))))
          • Gość: milciu Re: zdrada w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 18:22
            SBC no to napisałeś scenariusz właśnie brazylijskiej telenowelki;)
    • ares19 Re: zdrada w małżeństwie 04.10.04, 17:49
      Gość portalu: loko napisał(a):

      > mam problem
      > mam znajomego, którego zdradza kobita, spotyka sie z jakimś facetem
      >myślicie że powinno sie mu o tym powiedzieć czy lepiej żeby pozostawał w
      > nieświadomości
      >
      > a jeśli już powiedzieć to jak? myślałem o telefonie bo nie chce żeby wiedział
      > że to ja wiem
      > tylko jak to powiedzieć żeby nie myślał że to żart?
      >
      > oczywiście jeśli powiedzieć, bo tu mam dylemat- w sumie są szczęśliwi razem

      Jest jeszcze takie wyjście że loko jest kobitką albo gejem i zacznie "kręcić" z
      przyjacielem- nastepnie wyjawią wszystko owej zdradliwej zonie, załozą klub
      swingersów i będa zyli długo i szczęśliwie :)))
      • Gość: sbc Re: zdrada w małżeństwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.04, 18:17
        W wersji Aresa są oczywiście mozliwe dwa warianty - pesymistyczny i
        optymistyczny.
        Pesymistyczny - to że przyjaciel będzie miał syfa a jego zdradzająca zona -
        aidsa - i ty do konća swego /niestety kótkiego/ zycia nie będziesz wiedział co
        i od kogo złapałeś. W wersji optymistycznej to będzie tylko trudno uleczalny
        syf. No to bracie do roboty - bierz się za wariant Aresa :)))
        • Gość: ania Re: zdrada w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 19:30
          ale macie pomysły...:-)))
      • Gość: swerd Re: zdrada w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 17:36
        a to dobre jest
        i daje potem możliwość wymiany partnerów
        a przecież wiadomo że przy jednej dziurze to kot zdechnie
    • Gość: moto Re: zdrada w małżeństwie IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 05.10.04, 09:15
      Wlisz zenke kumpla i Cie sumienie zaczęło gryźć ...?
    • Gość: mac Re: zdrada w małżeństwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.04, 18:18
      Ja myślę, że nawet najlepszy przyjaciel nie moze się mieszać w związek kobiety
      i mężczyzny. To nie twoja sprawa. NIe mów, bo to zaboli i nie wiadomo, jak sie
      skończy.Ja wolałbym nie wiedzieć.Po prostu sie nie mieszaj, bądź taktowny. Może
      ostatecznie mozna pogadać z tą laska, że ludzie gadaja i niech sie zastanowi,
      co wyprawia.
      • Gość: sbc jaki to problem ?????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.04, 18:29
        Sorki ale ten cały wątek wygląda na mocno naciągany - kogo postronnego /przy
        zdrowych zmysłach/ może obchdzić że jakiegoś tam faceta "orogaca" żona :)))
        A tym bardziej kto normalny może chcieć uświadamiać takiego nieszczęsnika ??
        Inna sprawa to potworna anonimowość życia - ludzie przechodzą obojętnie obok
        człowieka leżącego na przystanku autobusowym, udają że nie słyszą zza ściany
        płaczu bitej żony, maltretowanych zieci ,nie reagują na huliganów
        zaczepiających przechodniów itd itd.
        A tu robi się na forum mocno naciągany problem "przyjacielskiej
        wrażliowści" ... :))))))))))
        • eminencja.szara Re: jaki to problem ?????? 07.10.04, 16:51
          hmmm - nie uswiadamiaj przyjaciela a wyjdzie ci to na zdrowie... poza tym coz
          zrobic ze owa zona jest poprostu k... jak jej koles nie pasuje to niech wystapi
          o rozwod... po co bawic sie w zdrade i takie tam.. ile nerwow mozna przy tym
          zaoszczedzic jak przestanie sie obcowac z pólmózgami i innymi tego typu
          dziwolagami natury...
          takie jest moje zdanie i nie wazne czy jest to prowokacja czy nie...
          pozdr.
    • lakasha Re: zdrada w małżeństwie 11.10.04, 11:07
      Zawsze tak jest, ze jak facet zdradza to (większość)kobitek wybacza, a jak
      kobieta to juz k.... ,ale nie o tym chce powiedziec.....miałam przykład za
      scianą moich sąsiadów, facet pryzchodzi obiadek+pilocik+nie wiem co tam jeszcze
      i spac, a kobietka nie ma nic,próbowała wyciagac Go do kina na spacer , ale
      niestety ON był zawsze zmęczony.Nawet nie tryzmał nad Nią parasolki i nigdy nie
      pocałował w rączkę....błache,ale kobiety będą wiedziec co mam na mysli.
      W końcu powiedziała dość i zaczeła spotykac się ze starszym , ale ...zakochała
      sie , wiedziała co tzn. jak ktos o NIą dba.I byłam na ślubie cywilnym....gdzie
      moja przyjaciółka usmiechała sie promiennie.
      Nie nalezy szukac winy w tylko 1 osobie , tym bardziej mówić, powiedziec,-
      "słuchaj stary zona Cię zdradza".
      Ale powiem Wam , ze dziewczyna mojego najlepszego przyjacierla zdradzała Go ja
      wiedziałam bo mi o tym powiedziała....i co....milczałam....nie mogłam patrzeć
      mu w oczy.....po pewnym czasie zapytał sie mnie czy to prawda....przytaknełam-
      powiedział - ze wiedział,domyslał się.
      I jestesmy w kropce.....nie wiem , czy mówić czy nie...chyba najlepiej zostawić
      sprawy własnemu biegowi wydarzeń.
      Pozdrawiam bardzo serdecznie.
      • Gość: żona Re: zdrada w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 22:51
        Jeśli miałabym Ci radzić to nie mieszaj się w ich związek. Mówisz, że są
        szczęśliwi a prawda jest taka, że żadne z nich nie zdradzi Ci drobnych kłótni,
        potyczek, pretensji... Ja też kiedyś zdradziłam męża - powody błache, brak
        czułości ze strony męża, był ciągle zajęty, zapracowany i gdzieś po drodze
        znikł ten romantyzm. Zdradziłam męża i on nigdy się o tym nie dowiedział. I
        dobrze. Romans skończył się po niespełna roku i wszytsko wróciło do normy. To
        ja źle zrobiłam i to ja miałam potężne wyrzuty sumienia. Mój mąż nic do dzisiaj
        nie wie i dzięki temu nasze małżeństwo trwa dalej. Ja już poznałam smak zdrady
        i dziękuję więcej nie skorzystam.
        • Gość: ono Re: zdrada w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 22:54
          i to chyba jest różnica między kobietą a mężczyzną... kobieta nie przyzna się
          do zdrady a mężczyzna się przyzna... kto lepiej robi? chyba jednak mężczyzna...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka