Dodaj do ulubionych

Między 2-3 i 7

04.09.26, 16:30
Gdzieś tam podobno się mówi że to najbardziej kryzysogenne lata związku czy tam małżeństwa.

Jakbym zliczył to u starszych chyba jednak później pękło, ale nie znam całkiem dokladnie kalendarium wyskoku starszego. Sis... 8 lat małżeństwa. U brata 2 lata faktycznie.

Wśród znajomych to się ludzie rzeczywiście po 2-3 albo hajtaja, zamieszkują razem, albo rozstają. Znajomi jedni staż 8 lat I kumpela powiedziała że ostatni rok to był koszmar.

W sumie kiedyś myślałem że brednie jakieś ale chyba wychodzi że coś jest na rzeczy. Jest?

Jak patrzę na żonkę i siebie i nasze 2 lata no to nie powiedzialbym że mamy jakiś kryzys ale na stówę więcej jakichś tarc, durnych nieporozumień, humorków ale bardziej bym to zwalał nie na staż tylko konkretną sytuację życiową przy której logistyka musi być level master i czasem już nie ma czasu na nic innego, ale faktem jest że zapalniki jednak w ruch idą.

Wierzyć w to i być czujnym czy odwrotnie bo jak się za tym pójdzie to znajdziesz sobie ten kryzys?
Obserwuj wątek
    • nnn.1 Re: Między 2-3 i 7 04.09.26, 22:53
      brightsun napisał:


      > Wierzyć w to i być czujnym czy odwrotnie bo jak się za tym pójdzie to znajdziesz sobie ten kryzys?
      :DDDDDD I z tego napięcia związanego z byciem czujnym rzeczywiście zaczynają się kłócić i zaczyna się kryzys. Wierzyć chyba lepiej w to, że wspólnie jest się w stanie podołać ewentualnym trudnościom niezależnie od tego, w którym roku wspólnego bycia się przydarzą.


      • brightsun Re: Między 2-3 i 7 04.09.26, 23:46
        No właśnie też dokładnie tak myślałem a potem sobie uświadomiłem że ostatnie jakieś 7- 10 dni to nam średnio idą 😅

        Może się po prostu niefortunnie poskładało, szkoda w sumie że w ważnym dla nas momencie no ale może tak bywa i to po prostu życie.
        • yadaxad Re: Między 2-3 i 7 05.09.26, 10:34
          To co prowadzi do zwad ma swój constans. Jakoś się to modyfikuje, dopasowuje, ale istnieje. To co to neutralizuje to ciekawość odkrywania "spięć" fajnych, satysfakcjonujących rozwijających relację, że ciągle jest przygodą jaką daje poznawanie się w zakochaniu. Emocjonalności w wiedzy nie ma, świadomość co w kim jest do docenienia nie zaskakuje, podskoczy się jak coś się przeżyje nowego, fajnego w relacji. Wszystko oczekiwane, a to co dynamiczne, to rozwiązywanie następujących, i te wciąż nowe, problemów namiętności nie służy.
          • nnn.1 Re: Między 2-3 i 7 05.09.26, 10:47
            yadaxad napisała:

            > To co prowadzi do zwad ma swój constans. Jakoś się to modyfikuje, dopasowuje, a
            > le istnieje. To co to neutralizuje to ciekawość odkrywania "spięć" fajnych, sat
            > ysfakcjonujących rozwijających relację, że ciągle jest przygodą jaką daje pozna
            > wanie się w zakochaniu. Emocjonalności w wiedzy nie ma, świadomość co w kim jes
            > t do docenienia nie zaskakuje, podskoczy się jak coś się przeżyje nowego, fajne
            > go w relacji.

            --
          • brightsun Re: Między 2-3 i 7 05.09.26, 11:59
            yadaxad napisała:

            > To co prowadzi do zwad ma swój constans. Jakoś się to modyfikuje, dopasowuje, a
            > le istnieje.

            No zdecydowanie, spięcia nam zawsze oscylują wokół tych samych tematów, nudnych i przyziemnych 😆

            To co to neutralizuje to ciekawość odkrywania "spięć" fajnych, sat
            > ysfakcjonujących rozwijających relację, że ciągle jest przygodą jaką daje pozna
            > wanie się w zakochaniu.

            Jezu, tak. I takich dyskusji bo spięciami bym tego nawet nie nazywał ogólnie mamy sporo i je lubię. W sumie to zdałem sobie sprawę że zaczynam się niepokoić jak ich nie ma, bo chyba tym stoimy. I jak są tygodnie, że się mijamy i się tak nie zetrzemy, najwyżej zrobimy razem listę zakupów, spuścimy z siebie powietrze i się pozremy że nie uzgodniliśmy bez pomyłek kalendarza to ja się zaczynam bać.

            > Wszystko oczekiwane, a to co dynamiczne, to rozwiązywanie następu
            > jących, i te wciąż nowe, problemów namiętności nie służy.

            Yeah, nie znoszę kiedy w biegu nam się to zatraca, tracę grunt.
        • nnn.1 Re: Między 2-3 i 7 05.09.26, 10:51
          brightsun napisał:

          > No właśnie też dokładnie tak myślałem a potem sobie uświadomiłem że ostatnie ja
          > kieś 7- 10 dni to nam średnio idą 😅

          ---
          • brightsun Re: Między 2-3 i 7 05.09.26, 12:05
            Auć, nie bardzo. 😆

            Dwa lata z drobnym hakiem związek, rok z kwartałem w stanie zaobraczkowania. Znajomość przed związkiem? Hm, czea by określić od czego się zaczyna związek, ale nie byłoby to więcej niż pół roku, w zależności od definicji mogłoby też się okazać że wyszłyby godziny 😆

            Ale jakby się uprzeć to można powiedzieć że znamy się od przedszkola w sumie 😆 Ale to bardzo musielibyśmy się uprzeć.
            • nnn.1 Re: Między 2-3 i 7 05.09.26, 17:39
              Myślę, że każdy człowiek zmienia się w ciągu całego życia. Pod wpływem tego, czego doświadcza dokłada do swojego repertuaru cech nowe cechy. Gdy jest się z kimś w związku, te zmiany są bardziej udczuwalne i kryzysy zdarzają się niezależnie od roku małżeństwa. Kiedy ktoś zna tę opinię o owych decydujących latach, to uzasadni, a może nawet usprawiedliwi, nią zaistniałe sytuacje. Lata tę podkręcą te kryzysy, nadadzą im większej mocy, a przez to znaczenia w porównaniu z innymi.

              Nie rozumiem, po co tworzyć jakieś schematy, którym pod względem kryzysogenności miałyby odpowiadać związki.
              • brightsun Re: Między 2-3 i 7 05.09.26, 17:55
                To jest prawda, że samospełniające się przepowiednie mega działają.

                A co do cech to mi się widzi że bardziej zmieniają się ich natężenia, hierarchie niż że pojawiają się nowe, no ale to imo
                • yadaxad Re: Między 2-3 i 7 05.09.26, 20:33
                  Ciekawości się nie traci, ona zawsze czyha gdzie się skierować. Jak się nie chce by pobiegła, trzeba zawsze się starać by miała co niuchać na swoim terenie.
                  • brightsun Re: Między 2-3 i 7 05.09.26, 21:39
                    Ciekawości nie tracę, żonka chyba też. Czasem tylko nie mamy czasu na realizację. Rzadko bo staramy się dbać o to ale się trochę ostatnio zaoralismy organizacyjnie i logistycznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka