wislocki12
15.08.17, 00:17
"Salwa honorowa pożegnała nestora podkarpackiej braci akowskiej, ppor. Franciszka Prędkiego, ps. "Mściciel". Uroczystości pogrzebowe, najpierw w kościele w Zarzeczu, a potem cmentarzu parafialnym w Lubeni odbyły się w asyście honorowej żołnierzy 21. Brygady Strzelców Podhalańskich z pocztami sztandarowymi Armii Krajowej.
Mimo deszczu na pogrzebie do końca byli przedstawiciele rzeszowskiego koła Związku Żołnierzy AK, bo jak podkreślali, to ich obowiązek wobec dowódcy, kolegi i wieloletniego nauczyciela, który dumnie na wszystkich uroczystościach patriotycznych trzymał sztandar z napisem Bóg-Honor-Ojczyzna. Tym wartościom pozostał wierny do końca życia."
Szkoda tylko, że władze nie zaszczyciły... Szkoda, że nie był wyklęty? :-((
www.radio.rzeszow.pl/#ajx/wiadomosci/4590/w-lubeni-pozegnano-ppor-franciszka-predkiego