Dodaj do ulubionych

Tolerancja

12.07.05, 14:08
Tolerancja nie polega na tym, jak wielu osobom się wydaje, by być ateistą i
gnoić religijność lub konserwatyzm polityczny. Polega na tym aby akceptować
też inne poglądy i postawy. Zaskakujące, że to w "ciemnym" Rzeszowie taka
tolerancyjna postawa jest bardzo wyraźna.
Obserwuj wątek
    • Gość: wafel Re: Tolerancja IP: 195.117.241.* 12.07.05, 14:13
      Masz rację visioner
    • macpherson Re: Tolerancja 12.07.05, 15:24
      Ale wolność dysputy dopuszcza, aby piętnować pewne zjawiska czy poglądy, jeśli
      dyskutantowi wydają się one niesłusznymi czy może nawet szkodliwymi. I tu
      również konieczna jest tolerancja dla wysłuchania kontrargumentów nie zaś
      tępienia wszelkich przeciwników. Skądinąd krytyka konserwtywnej, tzw.
      "bezmyślnej" religijności nie oznacza, że jest się ateuszem.
      • Gość: autor Re: Tolerancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 16:40
        tolerancja oznacza róznież akceptację dla wszystkiego co nie "przeszkadza" żyć
        innym i nie ogranicza ich tolerancji. Czyli czerwone włosy i kolczych w nosie
        jak najbardziej ale przekreślony symbol na koszulce już nie
        • visioner20 Re: Tolerancja 12.07.05, 17:36
          A często pojawiają się głosy "oświeconych" mieszkańców zachodu kraju którzy
          posługując się wiecznie żywymi stereotypami, pouczają mieszkańców "religijnego"
          Rzeszowa jak żyć, w co wierzyć a w co nie, na kogo głosować itd. I to nie tylko
          wkurza, ale jest ingerencją w wolność jednostki - patrz posty Myszowatego
          Maksa.
          • macpherson Re: Tolerancja 12.07.05, 18:42
            Przekreślony symbol na koszulce nie przeszkadza żyć innym - jest manifestacją
            swojego poglądu, dozwoloną. Nie ogranicza też tolerancji - co to w ogóle za
            sformułowanie, jak można zewnętrznie ograniczać tolerancję? Nie jest również
            ingerencją w wolnosć jednostki pouczanie kogokolwiek, bo w takim wypadku każde
            kazanie z ambony za takowe można uznać. Jest po prostu przedstawieniem
            stanowiska, zachętą do określonego postępowania, ale nikt jednostki nie zmusza
            do wyboru tej drogi, a wobec tego ograniczeniem wolności nie jest. Najpierw
            zastanówcie się, czy używacie dobrych pojęć, a potem oceniajcie. Nie można
            poglądów przeciwnych utożsamiać z ograniczeniem własnej wolności, bo to już
            grozi totalitaryzmem.
            • Gość: autor Re: Tolerancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 19:34
              @macpherson
              Tak jak dotychczas zgadzałem się z Twoimi wypowiedziami tym razem mam kilka
              wątpliwości.
              1. Niektóre kazania z ambony są wybitnie nietolerancyjne bo zachęcają do
              działań ograniczających wolność innych, niezrzeszonych - np sztuczne robienie
              elektoratu LPR jest bezposrednim zamachem na moją wolność. Niech czarni
              mówią "wierni! zróbcie jak uważacie w wyborach ale ja jako wasz duchowy
              przywódca zachęcam do ...." a nie robienie cyrków w stylu utożsamianie danego
              polityka z wiarą a atak na tego polityka to atak na kościół. Patrz Jasna Góra
              kilka dni wstecz
              2. Symbol np. płonącej gwiazdy dawida uraża wybitnie osoby identyfikujące się z
              tym symbolem i jest nawoływaniem do manifestowania antysemityzmu, i to też jest
              atakiem na czyjąś wolność.

              Dla mnie osoba tolerancyjna to taka, która żyje wg maksymy "żyj i pozwól żyć
              innym". Ja nie zaglądam nikomu do sypialni ale nie pozwolę na to aby ktokolwiek
              zaglądał do mojej. Ale nie będę tolerował niczego co w jakikolwiek sposób
              zagraża mojemu zdrowiu, bezpieczeństwu, wolności (rozumianej jako swoboda nie
              ograniczająca swobody innych jednostek).
              • macpherson Re: Tolerancja 14.07.05, 00:15
                Kazanie z ambony - propaganda proendecka nie jest zamachem na twoją wolność - bo
                w czymże ją ono ogranicza. Fizycznie i wewnętrznie jesteś wolnym, gdyż możesz
                oddać swój głos w wyborach na kogokolwiek a myśl Twoja nie jest zakłócona
                jakimkolwiek brakiem informacji, ponieważ jesteś wolny w tym, by ją zdobyć i
                dzięki niej zdeycdować, na kogo zagłosujesz. Zaś fakt, że część ludzi - o czym
                pisalem powyżej - jest istotnie zniewolona, tj. ma zniewolone umysły, jest
                ograniczeniem wolności w innym sensie i raczej nie zewnętrznym, gdyż tenże lud w
                każdej chwili z własnej woli może to zniewolenie odrzucić, nie ma w tym żadnej
                przeszkody - jest to raczej samoograniczenie. Tak czy inaczej kazanie polityczne
                dla takiej osoby jak Ty czy ja nie jest zamachem na naszą wolność, jest po
                prostu etycznie naganne i tyle. I o to mi chodziło w używaniu odpowiednich pojęć.
                Co do symbolu płonącej gwiazdy Dawida - tu nie chodzi o wolność, tylko właśnie o
                szerzenie nienawiści rasowej, religijnej, narodowościowej, co jest prawem
                zakazane. I nie z powodu ataku na czyjąkolwiek wolność, tylko z powodu
                negatywnych konsekwencji, jakie propagowanie tych zachowań mogłoby przynieść.
                Jednak mogę sobie na koszulce napisać "nie lubię Izraelitów" i wtedy nikt mi
                tego zakazać nie może - bo ja już nie propaguję nienawiści, jedynie wyrażam swój
                pogląd, do czego mam prawo.

                Co do tolerowania zjawisk ograniczających wolność i demokrację - nie o kazania
                tu idzie. Problem zaczyna się wtedy, gdy państwo mając instrumenty do
                ograniczania tej wolności (podczas gdy kościół ich nie posiada, zawsze czynił to
                poprzez państwo) używa ich w niegodnych celach, uprzywilejowując jakiś określony
                pogląd czy doktrynę, choć powinno być neutralnym. Wtedy jest to zamach na wolność.
    • mjot1 Re: Tolerancja 13.07.05, 08:18
      „My oczywiście są za tolerancją tylko, że oni nie chcą nas słuchać”

      Tolerancja…
      Myślę, że „zjawisko” to jest swego rodzaju ideałem a więc niespotykane w
      przyrodzie zresztą tak jak i „miłość bliźniego”.
      Natomiast często spotyka się formę karykaturalną a wręcz pokraczną,
      tzw. „olewanie” czy „tumiwisizm”.

      Najniższe ukłony!
      Baaardzo tolerancyjny M.J.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka