Dodaj do ulubionych

Do sponsorów Stali Rzeszów

IP: *.dami / 81.15.189.* 20.08.05, 08:55
Zal mi was ,ze dajecie się tak wykorzystywać.Drużyna piłki nożnej 3 liga
rozgrywa mecze o godzinie 20 tej przy sztucznym świetle. Tego nie ma nigdzie
w świecie. Zobaczcie w tv, takie bogate kluby w Niemczech zresztą na całym
zachodzie grają po południu w soboty, a na mecze przychodzą wszystkie
pokolenia od maluchów do dziadków. A w Rzeszowie skąd ,trzeba oszołomić
drużynę z pipidówki (Wierna) światłem, to może da nam punkty.Na widowni
kilkudziesięciu wyjących wyrostków. I to ma być mecz, po to dajecie pieniądze
frajerscy sponsorzy. Wybaczcie ale wiekszych frajerów nie widziałem.
Takie mecze przy świetle przecież kosztują.
Obserwuj wątek
    • Gość: Wujek Dobra Rada Re: Do sponsorów Stali Rzeszów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 10:31
      Dlatego sponsorem jest Zakład Energetyczny hehe. A niech gawiedź się pobawi przy
      jupiterach!! W III lidze nie jest źle! Po cholerę awansować? Żeby spaść ?:)
      • Gość: sos Re: Do sponsorów Stali Rzeszów IP: *.dami / 81.15.189.* 20.08.05, 11:06
        Srawdziłem na stronie sekcji piłki nożnej Stali listę tych frajerów; no głównym
        jest E.LECLERC potem firmy SZiK,GREINPLAST, ECO-SYSTEM, wiem teraz dlaczego
        płacę za kiełbasę półsuchą coraz drożej SMAK-Eko z Górna, za lekarstwa SANOFI-
        SYNTHELABO, sponsorem są też NOWINY.Są jeszcze mniejsze firmy.
        Zakładu Energetycznego nie widzę.
        • Gość: mieszkaniec Re: Do sponsorów Stali Rzeszów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 11:20
          trzeba bojkotowac te firmy bo przez te kaprysy tylko placimy drozej
        • Gość: MS Re: Do sponsorów Stali Rzeszów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 11:53
          Ty naprawdę jesteś takim głąbem, czy tylko udajesz? Pewnie wczoraj wieczorem
          wracałeś z Tesco z toną zakupów na tydzień i zobaczyłeś te włączone jupitery i
          pomyślałeś - O Jezu! Albo jeszcze lepiej! Zobaczyłeś je z plant z koncertu Ich
          Troje! LOL

          A teraz fakt pierwszy - wczoraj nie było meczu tylko trening - to już powinno
          dać Ci do myślenia, że skoro piłkarzy stać na jupitery nawet na treningu,
          znaczy to, że to nie jest wcale takie drogie. Fakt drugi: godzina włączonych
          jupiterów, to koszt 500 zł! Nie więcej! Coś jeszcze?
      • Gość: MS Re: Do sponsorów Stali Rzeszów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 12:04
        I jeszcze jedno misiu - bundesliga może sobie być rozgrywana i o 8:00 rano, a
        tłumy i tak przyjdą - bo to bundesliga! Fakt tymczasem jest taki, że część
        meczów rozgrywana jest tam, i w innych ligach europejskch, o takich, a nie
        innych porach, bo wymuszają to telewizje, które chcą pokazać te 3 - 4 mecze z
        każdej kolejki przy możliwie największej oglądalności - gdyby wszystkie mecze
        rozgrywano w tym samym czasie można by pokazać "na żywo" tylko jeden mecz, a
        połowa potencjalnych telewidzów byłaby wtedy i tak na stadionie!

        I weź stary nie pokazuj się już tu, odejdź od kompa, wyłącz tę grę, poczytaj
        jakąś książkę, najlepiej uzupełnij wykształcenie, bo na razie umiejętność
        analogicznego myślenia (czytaj: porównań)jest u Ciebie na poziomie szkoły
        podstawowej, niestety.
        • Gość: sos Re: Do sponsorów Stali Rzeszów IP: *.dami / 81.15.189.* 20.08.05, 12:47
          PO pierwsze , czy Stal jest biednym klubem ? , tak
          po drugie , czy więcej widzów przyjdzie na mecz popołudniowy?, na pewno
          po trzecie skoro jesteś takim expertem od bundesligi to czemu podczas
          transmisji w Polsat-sport np. w soboty o 15,30 w czasie trwania meczu podawane
          są wyniki kilku meczów odbywających sie równolegle. W niedzielę rozgrywa się 2
          mecze o 17,30. Chyba to ty jednak nie myślisz LOGICZNIE.
          Dalej; skoro na bundesligę przyjdą ludzie o dowolnej porze bo jak mówisz to
          bundesliga, zgoda, to na 3 ligę trzeba wybrać optymalny termin ,żeby ludzie
          przeszli, przecież zawody są dla nich, a nie w nocy gdy mecz się kończy koło
          22giej. Który normalny rodzic puści gimnazjalistę na mecz o takiej porze?
          I właśnie o tym jest mowa.Nie ma widzów nie ma reklamy sponsorów.3
          Co do wykształcenia?, studiowałem wtedy kiedy w całej Polsce było tylu
          studentów ile jest teraz w Rzeszowie . Dostać się na studia było trochę
          trudniej niż teraz synku.
          • Gość: MS Re: Do sponsorów Stali Rzeszów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 14:12
            No to, dziadziuś, brednie popełniłeś nie z tej ziemi. Skoro kiedyś było tylu
            studentów w całym kraju, ilu jest teraz w Rzeszowie, w co akurat wierzę, tzn.,
            że ilość osób na jedno miejsce, nawet na najlepszych uczelniach, była duża
            mniejsza niż teraz! I Ty piszesz, że wtedy było trudniej się dostać? Bredzisz
            dziadek i tyle.
            A skąd ta teza, że Stal to biedny klub? Czym umotywowana? Bo, kolejny FAKT -
            najlepsi piłkarze w Stali zarabiają do 3000 zł miesięcznie. Fakty, dziadziek,
            fakty!
            • Gość: sos Re: Do sponsorów Stali Rzeszów IP: *.dami / 81.15.189.* 21.08.05, 21:53
              No to wnuczku sprawdzian dla ciebie z matmy: kiedyś było 60 tys. miejsc na
              uczelniach w Polsce, teraz jest około 600 tys.. Chętnych do studiowania było
              wtedy tyle samo co teraz. Pytanie? Teraz czy wtedy było więcej kandydatów na
              jedno miejsce? Jak tu wnuczek z tobą dyskutować jak ty nawet dzielić nie umiesz.
              Żegnam.

              Skoro kiedyś było tylu
              > studentów w całym kraju, ilu jest teraz w Rzeszowie, w co akurat wierzę,
              tzn.,
              > że ilość osób na jedno miejsce, nawet na najlepszych uczelniach, była duża
              > mniejsza niż teraz! I Ty piszesz, że wtedy było trudniej się dostać? Bredzisz
              > dziadek i tyle.
              • Gość: MS No to licz dziadek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 13:49
                Gość portalu: sos napisał(a):

                > No to wnuczku sprawdzian dla ciebie z matmy: kiedyś było 60 tys. miejsc na
                > uczelniach w Polsce, teraz jest około 600 tys.. Chętnych do studiowania było
                > wtedy tyle samo co teraz. Pytanie? Teraz czy wtedy było więcej kandydatów na
                > jedno miejsce? Jak tu wnuczek z tobą dyskutować jak ty nawet dzielić nie
                umiesz
                > .
                > Żegnam.

                Alzheimer dziadek? Za Twoich czasów chętnych było tyle, co teraz? Bueehhehe! A
                z których to dziadek czasów, jak nie z Twoich, pochodziło hasło "nie matura,
                lecz chęć szczerza"... Poczytaj sobie, roczniki statystyczne, jaki za komuny
                był procent osób z wyższym wykształceniem, no poczytaj. A potem mi mów o
                chętnych o: "tylu samo chętnych, co teraz". Za Twoich czasów wystarczyło być
                kierownikiem produkcji w WSK i, będąc po Zasadniczej Szkole Zawodowej, mogło
                już się w rubrykę klasa wpisać "inteligencja pracująca". Tak było dziadek! A
                może mi napiszesz, że za kommuny w gazetach czytałeś teksty o "10 osobach na
                jedno miejsce" na jakimś kierunku? Wolne żarty! Przypominam Ci! Za komuny
                liczył się proletariat. Efekt był tego taki, że studiowali tylko Ci, co
                chcieli! Dziś studiują wszyscy, bo bez wyższego wykształcenia można być co
                najwyżej kasjerem w Tesco! Dziś nie można po siedmiu klasach podstawówki "ciąć
                cieżki szmal na Śląśku" Dlatego ludzie się kształcą!
                ...tylu samo chętnych na studia za komuny, co teraz... ROTFL dziadek!

                A dalej, dziadziuś, matmą chcesz mnie zagiąć. To weź liczydło i policz sobie.
                Uważasz, a przynajmniej 2 dni temu uważałeś, że teraz jest tylu studentów w
                Rzeszowie, co kiedyś w całej Polsce? To okay. W Rzeszowie jest obecnie ok. 60
                tyś. studentów (połowa dziennych). Z tego jakieś 10 tyś. na uczelniach
                prywatnych, gdzie przyjmują wszystkich! Więc 60 tyś było kiedyś w całej Polsce,
                wedle Twych obliczeń na - sprawdziłem - 75 państowych uczelni. Więc, ile to
                wychodzi? To średnio 800 studentów na jedną uczelnie! Połowa dzienne, czyli
                400. Przy 10 kierunkach - 40 osób na roku - i Ty piszesz, że to dużo? A może że
                chciało dużo więcej, tylko limity takie? Co Ty myślisz, że nam nauczyciele w
                liceum, albo profersorowie na studiach nie mówili, ile wtedy osób było na roku?
                Że jak oni studiowali (fizyka, filozofia), to było po 10 0 15 osób na roku?
                Obecnie są to liczby do kilkunastu razy wyższe! Chcesz mi wmówić, za takie były
                limity na rok? Nie!! Po prostu wtedy studiowali ci co raz: chcieli, dwa: zdali
                egzamin, to wystarczyło. Dziś, zdać egxamin na studia to błachostka w
                porównaniu z dostaniem się na same studia! Egzamin ma sie zdany przy 51
                punktach na 100, ale przyjmują tych, co zdobyli od 90 punktów wzwyż - tak to
                jest przy 8 - 10 osobach na jedno miejsce dziadek!

                Dlatego przy tylu chętnych mnożą się uczelnie prywatne, gdzie za pieniądze
                przyjmują wszystkich! I Ty śmiesz bredzić, że za Twoich czasów było tylu
                chętnych, co teraz..? Proletariatowi marzył się tytuł mgra, tylko, że wredna
                władza raz, że za mało uczelni tworzyła, to jeszcze pozwalała przyjmować kilka
                razy mniej chętnych na rok niż mogłaby? A potem taki niespełniony mgr lądaował
                z łopatą w ręce w pierwszej lepszej fabryce..? Olaboga najnowsza historia
                Polski nam się objawiła...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka