Gość: klient
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
29.08.05, 12:06
Restauracja Chilli w Rzeszowie to według mnie wielka chała.W środku menelstwo
udające nie wiadomo kogo ! Obsługa kelnerska to banda kretynów, która czeka
na napiwki, cholera wie jakie ! Czekać na kelnera można pół godziny, jak
przyjdzie to robi wrażenie wielkiego pana, który jest tam chyba za karę, albo
przez pomyłkę.Miejsca to leżenia wymyślił chyba jakiś kretyn, nie można
siedzieć tylko leżeć, w jakiejś kretyńskiej pozycji.Drinki to kolejna chała
kompletnie bez sensu.Żarcie robi chyba ochroniarz z braku kucharza !Talerz
serów zamówiony jako zakąska została przyozdobiona przez kolejnego głupka
cebulą ! No i na koniec dopisane pozycje na rachunku na 70 zł !Reasumując -
obraz nędzy i rozpaczy pt.jak sobie prowincjusze wyobrażają nocny lokal.A że
można dobrze i sympatycznie nie oszukując klientów pokazuje Spinx z
sąsiedztwa. Czy to jednarazowa wpadka, czy standart tej knajpy?