slownik
05.12.02, 21:07
Tegom się można było spodziewać po wypowiedziach Bonusiaka
udzielonych prasie. Właściwie można zaobserwować wręcz
kontrofensywę rektora. Senat już przyklepał i uznał, że Bonusiak
jest cacy jako rektor i nie wolno go zmuszać do rezygnacji, albo
go odwoływać. Bo będzie chaos na uniwerku i "wychodzenie na jaw
rzeczy nowych" (co ma na myśli rektor, czy wie jeszcze w swojej
sprawie niż wiedzą to senatorowie). To czysta manipulacja. Teraz
zapowiada, że spotka się z radami wydziałów, i będzie
rozmawiał 'w tej bulwersującej sprawie". Po co? Po to by
odbierać podobne jak po senacie uchwały, że jest cacy?! Czy o
tym chaosie na uczelni nie mógł myśleć kiedy pił i kiedy wsiadał
do auta. A gdyby się na latarni zabił lub poważnie uszkodził, to
co, też nie można byłoby wybrać nowego rektora. Rektor Bonusiak
manipuluje środowiskiem akademickim w dalszym ciągu. Nie dajcie
się nabrać, ludzie! I po takiej uchwale senatu nabrał wiatru w
żagle. Można liczyć na rosądek Łybackiej z Menis i komisji przy
Radzie Głównej, bo tutaj tego rozsadku zabrakło - popatrz na
żenującą wypowiedź p. Sobolewskiego. W Uniwersytecie Rzeszowskim
zwyciężyły układy.