adam_west
04.04.06, 17:11
W kwietniu 1943r., gdy płonęło warszawskie getto, w związanym z narodową
gałęzią polskiego podziemia piśmie "Nurt młodych" ukazał się tekst komentujący
tragiczne wydarzenia rozgrywające się za murem. Jego autor lub autorzy,
jakkolwiek zaznaczali, że nie akceptują hitlerowskich mordów, pisali tak: (..)
naród wybrany ideologie, sympatie, nadzieje i interesy związał raczej z
czerwonym sztandarem znad Wołgi aniżeli z polskim orłem białym. Wiemy wszyscy
doskonale, jak postępowali Żydzi z Polakami na ziemiach okupowanych przez
Rosję. Wiemy, jakie nieobliczalne straty poniósł naród polski za przyczyną
tych właśnie Żydów i dlatego też los jaki ich spotyka, straszny z punktu
widzenia czysto ludzkiego, wydaje się jednak sprawiedliwym. Zauważmy: nie ma w
tym fragmencie żadnego współczucia dla ofiar nazistowskiego szaleństwa, którym
odebrano miano ludzkich istot a pozostawiono jedynie możliwość wyboru śmierci.
Nie ma słów oburzenia dla bestialstwa, jakiego niemieccy żołnierze dopuszczali
się na bezbronnej, cywilnej ludności. Dlaczego środowiska zbliżone do "Nurtu
młodych" i jemu podobnych pism nie były w stanie odczuć elementarnej
solidarności z mordowanymi współobywatelami? Dlaczego ów "czysto ludzki punkt
widzenia" musiał ustąpić jakiemuś innemu?
całość: www.racjonalista.pl/kk.php/s,4674