Gość: ja
IP: *.res.pl
07.08.06, 21:28
tak!! samokrytykę!! bo ze mnie jest dupa wołowa a nie przedstawiciel płci
brzydkiej!! oto powód:
ona - piękna niewiasta spotkana w jednym z rzeszowskich pubów... istota
doskonała, jednym słowem: anioł... ktoś o kim marzy się czasami wiele lat... i
ja - cymbał który nie ma odwagi podejść porozmawiać, który na jej usmiech
potrafi tylko spuścić uszy po sobie jak uczniak przyłapany na czymś
niedozwolonym... zwykle majacy odpowiedź na każde zadane mi pytanie w tym
momencie czuję jak język mi zasycha, staje się tylko bezwładnym kawałkiem
mięsa w jamie ustnej niezdolny do wypowiedzenia chociaż jednego słowa...
a wy forumowicze waszym zwyczajem, który zresztą i mi nie jest obcy,
wyśmiejcie moją nędźną osobę - tak upodlony bedę miał chęć upić się w
samotności, pójdę więc do znanego mi pubu.. a nuż dane mi bedzie ponownie ją
spotkać??
p.s.
od razu zastrzegam iż w porównaniu do większości moich postów ten jest jak
najbardziej prawdziwy i że ja to ja i nikt się pode mnie nie podszywa....
a teraz kopcie leżącego....