markoc4
20.11.06, 11:54
Temat nie związany bezpośrednio z Rzeszowem, jednak forum to przegląda dużo
internautów. Sobota rano, ok. godz. 9 jadę trasą z Leżajska w kierunku Niska
i w lesie za Leżajskiem widzę zwierzę, biegnie wprost na drogę, patrzę sarna.
Na szczęście udało się jej przebiec na drugą stronę drogi w kierunku torów
kolejowych, na szczęście żaden samochód nie uderzył w biedne zwierzę, gdyż
mogło dojść do tragedii na drodze. Jadę kilkaset metrów i co
widzę ???...kilkanaście samochodów zaparkowanych w lesie i co ?....odbywa się
polowanie prowincjonalnej pseudoelity. Uciekające przed niebezpieczeństwem
zwierzęta, zero zabezpieczenia przed użytkownikami bardzo ruchliwej trasy,
nikt nie zadba o to, że na drodze może dojść do tragedii. Wystraszone
zwierzątko nie zatrzyma się na poboczu przepuszczając jadący samochód. Inna
kwestia - polowanie, grupka cwaniaczków wyżywa się na bezbronnych
zwierzakach, a może by tak sobie jeden drugiemu w d... strzelił, może dzięki
temu zrezygnowaliby z tego barbarzyńskiego zwyczaju. Od razu zapewne padną
hasła typu wyrównywanie populacji zwierząt w lesie, gospodarka leśna itp.,
itd.