14.02.07, 13:30
Zrywam się ze snu głębokiego w środku nocy. Pośpiesznych kilka łyków kawy
gorącej mocnej i słodkiej jak pierwsza miłość i już potykając się na
szczerbatej drodze mknę ku niej poprzez mroczny las.
Jakież to siły potężne, cóż za rządze powodują, że pozostawiam za sobą
chałupinkę cichą, ciepłą, bezpieczną i nie bacząc na trudy i czyhające
zewsząd niebezpieczeństwa zmierzam tam gdzie ona?
Jakież uczucie sprawia, że pomykam niczym ćma w ogień wprost w jej objęcia,
że nie tylko ciało niczym przesławna Aneta, lecz umysł swój i życia połowę
zaprzedałem firmie?
Jestem człowiekiem kierują więc mną uczucia wyższe…

Najniższe ukłony!
Walentynkowo nastrojon M.J.
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka