Gość: Pafcio
IP: *.pul.tke.pl
24.05.03, 01:31
Afera Blajera skłania mnie do pewnej refleksji. Swego czasu głosno było o
pijanym lekarzu, który przyjmował pacjentów w szpitalu na Szopena. Może warto
by się przyglądnąć pod kontem picia "napojów wyskokowych" przez pracowników
służby zdrowia? Oczywiście nie twierdzę, że w innych profesjach sie nie
pije , ale osoby, które nas leczą, w pracy powinny być trzeźwe - no bo kto
chciałby byc leczony przez pijanego lekarza? Jaką pewność mozne mieć, że jego
diagnoza jest trafna? Co wy o tym sądzicie? Czy nie uważacie, że tak jak
pijanym kierowcom, grozi utrata prawa jazdy tak Izby Lekarskie powinny
odbierać prawa wykonywania zawodu pijanemu lekarzowi bedącemu "na służbie"?
I na koniec apel do pacjentów: Kochani nie dawajcie lekarzom
koniaczkóww ramach tzw. "wyrazów wdzięczności". Swoimi
prezentami rozpijacie nam tylko służbę zdrowia. Kto nas będzie leczył??!