Dodaj do ulubionych

PIJANI LEKARZE

IP: *.pul.tke.pl 24.05.03, 01:31
Afera Blajera skłania mnie do pewnej refleksji. Swego czasu głosno było o
pijanym lekarzu, który przyjmował pacjentów w szpitalu na Szopena. Może warto
by się przyglądnąć pod kontem picia "napojów wyskokowych" przez pracowników
służby zdrowia? Oczywiście nie twierdzę, że w innych profesjach sie nie
pije , ale osoby, które nas leczą, w pracy powinny być trzeźwe - no bo kto
chciałby byc leczony przez pijanego lekarza? Jaką pewność mozne mieć, że jego
diagnoza jest trafna? Co wy o tym sądzicie? Czy nie uważacie, że tak jak
pijanym kierowcom, grozi utrata prawa jazdy tak Izby Lekarskie powinny
odbierać prawa wykonywania zawodu pijanemu lekarzowi bedącemu "na służbie"?
I na koniec apel do pacjentów: Kochani nie dawajcie lekarzom
koniaczkóww ramach tzw. "wyrazów wdzięczności". Swoimi
prezentami rozpijacie nam tylko służbę zdrowia. Kto nas będzie leczył??!





Obserwuj wątek
    • chris1970 Re: PIJANI LEKARZE 24.05.03, 09:14
      Gość portalu: Pafcio napisał(a):

      > Afera Blajera skłania mnie do pewnej refleksji. Swego czasu głosno było o
      > pijanym lekarzu, który przyjmował pacjentów w szpitalu na Szopena. Może
      warto
      > by się przyglądnąć pod kontem picia "napojów wyskokowych" przez pracowników
      > służby zdrowia? Oczywiście nie twierdzę, że w innych profesjach sie nie
      > pije , ale osoby, które nas leczą, w pracy powinny być trzeźwe - no bo kto
      > chciałby byc leczony przez pijanego lekarza? Jaką pewność mozne mieć, że
      jego
      > diagnoza jest trafna? Co wy o tym sądzicie? Czy nie uważacie, że tak jak
      > pijanym kierowcom, grozi utrata prawa jazdy tak Izby Lekarskie powinny
      > odbierać prawa wykonywania zawodu pijanemu lekarzowi bedącemu "na służbie"?
      > I na koniec apel do pacjentów: Kochani nie dawajcie lekarzom
      > koniaczkóww ramach tzw. "wyrazów wdzięczności". Swoimi
      > prezentami rozpijacie nam tylko służbę zdrowia. Kto nas będzie leczył??!

      Zgadzam się z Tobą, że częściowo sami pacjenci są winni temu, że lekarze potem
      wypijąją dowody wdzięczności. Tak sobie myślę, że problem picia w pracy, czy
      to przez lekarzy czy przedstawicieli innych zawodów, w tym kadrę wyższych
      szczebli przyczyn ma wiele. Każdy z nas wyniósł coś z domu, wychowanie,
      przykład, ma pewne cechy i predyspozycje do specyficznych zachowań. Często za
      problemem picia kryje się ludzki dramat. Niektórzy potrafią radzić sobie z
      problemami a niektórzy nie i lgną do wódki. Wcale to nie znaczy, że taka osoba
      jest niewartościowa, wręcz przeciwnie. Problem ten dotyka bardzo często ludzi
      ponadprzeciętnych, którzy duszą się w świecie przeciętniactwa i nie mają
      możliwości wykazać się. Ważna jest rola otoczenia, czy jest w stanie pomóc
      takiej osobie. Najłatwiej jest kogoś napiętnować, wyrzucić ze stanowiska na
      którym sobie dana osoba radziła znakomicie i do tego była bardzo uznana i
      ceniona. Czy jedna wpadka może przekreślić wszystko to co było zrobione
      dobrze? Dawniej w wiekach średnich odbywały się publiczne nagonki i polowania
      na czarownice, palenie na stosie. Dziś mamy wiek 21 i stosów nie ma, lecz jest
      prasa, która potrafi znakomicie dostarczyć nam podobnych rozrywek do tych ze
      średniowiecza. Wygląda na to, że jedyną grupą zawodową bez wad, prawdziwą i
      bohaterską są dziennikarze. Czy wśród nich nie ma alkoholików? Jestem
      przekonany, że znaczna część artykułów jest pisana po użyciu różnych środków
      pobudzających dla uzyskania "polotu". Nie dajmy się zwariować. Padło na tego
      człowieka bo być może komuś zawadzał i pewnie już ktoś był na jego miejsce
      przeznaczony. Pije więcej osób i akurat ich wyczyny nigdy nie zostaną
      upublicznione bo nie wolno. Gościowi należy pomóc a nie napiętnować go.
      • Gość: Pafcio Re: PIJANI LEKARZE IP: *.pul.tke.pl 25.05.03, 01:47
        Nikogo nie pietnuję. Uważam, że piwko, wino i wódeczka są dla ludzi. Moim
        zdaniem, są jednak pewne granice. Tak jak kierowca nie powinien siadać za
        kierownicę po kieliszku tak samo lekarz nie powinien leczyc ludzi.
        W każdym zawodzie są osoby pijace - sam jestem prawnikiem i wiem jak często
        mecenasi topia swoje frustracje w kieliszku, jak rozładowywuja napiecie.
        Jednak, żaden nie poszedłby na rozprawe po pijaku - tak sądzę. Przez szacunek
        dla klienta.
        A co do dziennikarzy...... i artykułu w gazecie. Sytuacja miała miejsce, gdy
        dzinnikarze przyszli na wywiad i ją opisali. Jednak zdjecia pijanego dyrektora
        moze faktycznie nie powinno sie publikować.
        • kyfu Re: PIJANI LEKARZE 25.05.03, 07:59
          ZDJĘCIA MORDERCÓW, GWAŁCICIELI I TAKICH SOBIE BANDYTÓW, SĄ Z REGUŁY ZAMAZYWANE, W CELU UNIEMOŻLIWIENIA IDENTYFIKACJI.
          LEKRZ, KTÓREGO WIZERUNEK POWINIEN BYĆ CHOĆBY CZĘŚCIOWO CHRONIONY, WYSTĘPUJE NA OKŁADCE WKŁADKI W CAŁEJ "KRASIE"
          CZY TO FAIR REDAKTOROWIE?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka