cool_kid
20.06.07, 19:58
W Rzeszowie są dwa takie sklepy. Jak to jest że na Baranówce obsługa jest
super, nie ma kolejek, jest pełna kultura, a na Nowym Mieście wiecznie
kolejki po 10 osób do 2 kas i trzy inne kasjerki zajęte w najlepsze rozmową
lub myciem kasy po pół godziny albo dłuzej. Do tego laska ze stoiska z
ciastkami wiecznie zajęta głośną rozmową z ochroniarzem lub gapiąca się na
klientów. Dziwne że w sklepach jednej sieci są takie różnice w poziomie
obsługi klientów.