Tadeusz Szylar

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 18:21
Co o nim myślicie?
    • Gość: Goździkowa Re: Tadeusz Szylar IP: *.19.165.33.osk.enformatic.pl 10.07.07, 19:36
      Staramy się nie myśleć. Po co.
    • doktor_borsuk Re: Tadeusz Szylar 10.07.07, 19:39
      mysle, ze razem z niejakim panem pomiankiem z mpk powinni zalozyc jakis biznes. z ich zdolnosciami marketingowymi najdalej w 5 lat zadebiutuja na gieldzie:)
      • Gość: Krysia Re:promocja do kitu IP: *.166.unknown.vectranet.pl 10.07.07, 19:58
        WJEżDZAJAC DO RZESZOWA MAMY KILKANASCIE PIEKNYCH TABLIC INFORMUJA NAS O
        PARTNERSTWIE, ALE JAKIM KTO SLYSZAł O KONTAKTACH I WYRMIRNYCH EFEKTACH
        WSPOłPRACY MYSLE ZE PAN PREZYDENT PATRZY PRZEZ PALCE NA PROMOCJę MIASTA NIE
        WIADOMO DLACZEGO
        ZADNEGO ZYCIA KULTURALNEGO, ZADNYCH WYMIAN, ZADNEJ POMOCY WSTYD MI ZA WASZE NIC
        NIE ROBIENIE
    • Gość: G Re: Tadeusz Szylar IP: 84.38.160.* 10.07.07, 19:52
      Jaki dyrektor taka kultura i promocja. Czyli słabiuteńko. Ostatnio odwołano
      festiwal Rzeszów in plus mimo, iż od roku wiadomo, że rynek zostanie oddany w
      październiku. Pomysłem dyrektora Szylara było promowanie rzeszowskiego ośrodka
      akademickiego kilku miesięcy po maturze i egzaminach na studia albo
      wykorzystanie makiet odkurzaczy do promocji miasta. Nie ma działań w związku z
      muzeum Dobranocek. Nie ma strategii promocyjnej, nie ma pomysłu na kampanię
      promocyjną, mimo, że nagroda Stroera czeka. Szkoda się rozwodzić, jak jest każdy
      widzi. To efekt pogardy i ignorancji kultury w mieście. Marnujemy potencjał...
      • Gość: Danka Re: Tadeusz Szylar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 20:20
        Na promocje trzeba miec kasę, krawiec kraje jak mu staje....
        • cool_kid Re: Tadeusz Szylar 10.07.07, 20:24
          Jak była kasa to wtedy szukano jakiejś pani co ma sentyment do Rzeszowa.
        • Gość: G Re: Tadeusz Szylar IP: 84.38.160.* 10.07.07, 20:29
          No jasne, że kasa jest potrzebna, jednak sprawdzenie terminu oddania do użytku
          rynku, opracowanie streszczenia czy niewysuwanie nietrafionych pomysłów nie
          wymaga pieniędzy tylko odpowiedzialnej osoby na stanowisku. Przecież w innych
          urzędach pracują fachowcy, ściągają dotacje z EU i szukają źródeł finansowania.
          Takich ruchów w wydziale promocji brakuje. A kiedy już pojawią się pieniądze
          (kampania STROER) urzędnicy NIE MAJĄ POMYSŁU co z tym fantem zrobić.
        • Gość: Prześmiewca Re: Tadeusz Szylar IP: *.centertel.pl 04.08.07, 23:51
          Jak mu staje to nie kraje, bo się boi o swe jaje.
      • Gość: Margot Herwig Re: Tadeusz Szylar IP: *.dnet.pl 10.07.07, 22:37
        Pogloski, ze pan Ferenc wie tyle o urzedzie, ile mu ktos powie sa chyba prawdziwe. Inaczej Szylar (w sumie porzadny czlowiek) nie pracowalby ani dnia dluzej. Tak zlego dyrektora nie bylo od co najmniej 20 lat. Podobnie jest z tym panem Miasikiem (Adamem albo Andrzejem - nie pamietam, ale to nieistotne)z wydzialu gospodarczo zaopatrzeniowego. Kadra kierownicza. Kon by sie usmial. Mimo wszystko pozdrawiam.
    • cool_kid Re: Tadeusz Szylar 10.07.07, 20:24
      Chyba lepiej nie mówić...
    • Gość: Ziutek Re: Tadeusz Szylar IP: 62.93.44.* 11.07.07, 10:23
      Mistrz od nic nie-robienia, a jeżeli nawet coś zrobi to cudzymi rękami
      • Gość: Oldtimer Re: Tadeusz Szylar IP: *.krak.tke.pl 11.07.07, 16:16
        Niekompetentna osoba w coraz mniej kompetentnym urzędzie miasta!
      • Gość: cichosza Re: Tadeusz Szylar IP: *.165.enf.pl 26.05.13, 14:27
        Pan Tadeusz Szylar to mistrz od kombinowania - co robić, żeby nic nie robić. Potrafił wkręcić się w kolesiowską Radę Nadzorczą Spółdzielni ZODIAK, do której wszedł jako przedstawiciel członków oczekujących ( biedaczysko, tyle lat nie ma mieszkanka ) . Raduje go ta synekura, bowiem wieloletni członkowie RN tej Spółdzielni jako jedyni wśród spółdzielni mieszkaniowych w Rzeszowie zapewnili sobie w Statucie nie tylko, że najwyższe wynagrodzenie ( ze wszystkich spółdzielni mieszkaniowych w Rz.) to jeszcze w formie miesięcznego ryczałtu. "Czy się śpi, czy się leży, dobry ryczałcik się należy".
    • Gość: karol Re: Tadeusz Szylar IP: *.eranet.pl 11.07.07, 21:32
      niech kazdy robi to, co mu najlepiej wychodzi...;|
      • Gość: ted Re: Tadeusz Szylar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 22:41
        To były dziennikarz piszacy o sporcie lubi się przypatrywać jak inni zasuwają,
        zresztą czy widział ktoś gryzipiórka który się sprawdził w działaniu.
        • Gość: Prześmiewca Re: Tadeusz Szylar IP: *.centertel.pl 11.07.07, 23:10
          A co sam oceniany na forum ? czy jest zdolny coś powiedzieć na swoją obronę.
          • Gość: powodzenia Re: Tadeusz Szylar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 23:23
            Dymyślam się, że ktoś z wypowiadających się pragnie stołka Szylara.
            • Gość: xx Re: Tadeusz Szylar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 16:50
              taa....
              • Gość: 1944 Re: Tadeusz Szylar IP: *.nat.rsk.pl 14.07.07, 13:23
                Szylar to jedna z najgorszych decyzji kadrowych ratuszowego duetu: Ferenc-
                Kadłuczko, który odpowiada/dał/, bo Kadłuczki już w Ratuszu nie ma, za politykę
                kadrową w Urzędzie. Jest /Szylar/ typem człowieka, któremu nigdy nic nie można
                zarzucić, bo nigdy nic nie robił. Typowy asekurant i konformista, który w
                nienaruszonej kondycji przeżył wszelkie polityczne i kadrowe "rewolucje". Swego
                czasu "otarł" się o pracę w aparacie partyjnym, ale był jednym z pierwszych,
                którzy szybko się "ewakuowali" w czasach dla tej partii przełomowych.
                • Gość: Margot Herwig Re: Tadeusz Szylar IP: *.dnet.pl 14.07.07, 21:03
                  Swieta prawda o Szylarze. Ale trzeba pamietac, ze taki kompromitujacy sie facet jak on, pracuje nie przez przypadek w urzedzie. To jest wlasnie polityka kadrowa prowadzona przez pana Ferenca, a raczej przez pana Kadluczko. Sami krewni i znajomi krolika. Szylar sie kompromituje na swoje konto, bo staral sie o prace na tym stanowisku i ja dostal. Panowie Ferenc i Kadluczko komromituja sie na swoje konto, bo te prace Szylarowi dali wiedzac, ze to bedzie zalosna farsa. To pan Ferenc (a raczej Kadluczko) zatrudniali kadry w urzedzie. I mamy! Pasztet! prosze bardzo: Sobala - Chlopek, Lozicki (taki od kontroli czy czegos takiego) i ten Miasik (juz nie wiem, jak on ma na imie w koncu - niech ktos podpowie). Jest jeszcze w tym urzedzie paru madrych ludzi, ale tych nie wymienie, bo moze zostali by zwolnieni, poniewaz odstaja od przecietnego poziomu intelektualnego ludzi pana Kadluczko. Przykro to pisac.
    • Gość: G Rzeszów - promocyjna beznadzieja IP: 84.38.160.* 01.08.07, 15:55
      artykuł z Super Nowości:

      "W piątek w stolicy Podkarpacia rozpoczyna się największa impreza sportowa 2007
      r., jaką udało się ściągnąć do Rzeszowa - turniej Grand Prix w siatkówce kobiet.
      Do miasta zjechały polskie ''złotka'', są fenomenalne Rosjanki i Chinki - tylko
      kto o tym wie? Niewielu. Po raz kolejny władze miasta nie zrobiły nic lub prawie
      nic, by zareklamować Rzeszów. Wcześniej nie miały ochoty gościć finalistek Miss
      World, nie widziały też powodu, by zainwestować 2,5 mln zł w organizację w
      Rzeszowie rozgrywek jednej z grup Mistrzostw Europy w koszykówce w 2009 r.

      - Promocja jest najlepszą i najszybciej przynoszącą efekty inwestycją - twierdzi
      Dariusz Romaszkan, dyrektor Wydziału Promocji w UM we Wrocławiu. - W zespole mam
      11 osób, pracujemy non stop. Kończy się jedna kampania, zaczyna kolejna.
      Najważniejsi są profesjonalni pracownicy, kreatywne pomysły i pieniądze.

      Wrocław! Niedościgniony wzór dla Rzeszowa

      To może zdumiewać, ale jedno z najpopularniejszych, najmodniejszych i
      najszybciej rozwijających się miast w Polsce- Wrocław wydaje na reklamę 3 razy
      więcej niż Rzeszów. Stolica Dolnego Śląska przy budżecie 2 mld 200 mln zł na
      promocję w 2007 r. przeznaczy aż 11 mln zł. Rzeszów ma 600 mln budżetu i 833
      tys. zł na promocję.

      Międzynarodowa impreza w fatalnej reklamie

      Skutki takiej polityki widać i czuć. 3 tygodnie temu w Katowicach rozgrywany był
      finał Ligi Światowej w siatkówce mężczyzn. Miasto tonęło w plakatach i ulotkach
      promujących imprezę. Billboardy pojawiły się w dużych miastach w całej
      południowej Polsce. Hala ''Spodek'' mogąca pomieścić 12 tys. widzów, na każdym
      meczu pękała w szwach, bilety rozprzedano kilka tygodni przed finałem. W
      Rzeszowie w piątek zaczyna się Grand Prix, a dopiero w poniedziałek w autobusach
      MPK pojawiły się plakaty reklamujące imprezę, kilka dni wcześniej zaczęto
      wyklejać zaledwie 5 billboardów z plakatami imprezy. Efekty są takie, że ok. 40
      proc. biletów ciągle jest niesprzedanych, a o imprezie, z wyjątkiem pasjonatów
      sportu, wie raczej niewielu mieszkańców Krosna, Przemyśla, czy Sanoka.

      Prezydent przyznaje się do promocyjnych błędów

      We Wrocławiu każda impreza organizowana przez sportowców, artystów, czy
      rzemieślników, od początku do końca jest monitorowana i wspomagana przez
      urzędników z wydziału promocji UM Wrocławia. Miasto robi wszystko, żeby przy
      okazji każdego wydarzenia coś dodać do swojego wizerunku szybko prącej do przodu
      metropolii.

      - Tak, czuję, że Rzeszów nie jest dobrze promowany - przyznaje Tadeusz Ferenc,
      prezydent Rzeszowa, ale taki niedosyt czuję też, jeśli chodzi o budownictwo
      komunalne i infrastrukturę. - W kolejnych miesiącach to musi się zmienić, moi
      ludzie z promocji już zostali mocno skrytykowani za pracę przy promocji Grand Prix.

      ANETA GIEROŃ

      Super Nowości z dnia 31_07_2007"

      Jak ktoś nie ma pomysłów ani predyspozycji do organizowania promocji to żadna
      krytyka ze strony prezydenta tu nie pomoże, potrzeba świeżej krwi,
      PROFESJONALISTÓW i ludzi KOMPETENTNYCH. Ostatnio pani z wydziału nie wiedziała
      co to jest Second Life, przyznaję, nie musi znać ale wypadało by się
      zainteresować kulturą, (popkulturą) żeby mieć jakiś kontakt z rzeczywistością
      (wirtualną) w której to reklama rozwija się najdynamiczniej.
      • Gość: zszokowany Re: Rzeszów - promocyjna beznadzieja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 15:56
        Rzeszowski maraton nie wystartuje
        Odwołano zapowiadany na 9 września maraton rzeszowski. W zamian, w tym samym
        czasie, zorganizowany zostanie półmaraton.

        W październiku ub. r. półmaraton odbył się w sobotę. To sprawiło, że na kilka
        godzin sparaliżowano ruch w centrum, a zmotoryzowani mieszkańcy miasta nie
        kryli wściekłości. Organizatorzy zapewniają, że w tym roku tak nie będzie.
        (ARCHIWUM) - Uznaliśmy, że data jest zbyt zbliżona do maratonów w Warszawie i
        Berlinie. W takiej sytuacji obawialiśmy się, że biegacze wybiorą którąś z
        tych dwóch znanych imprez i w Rzeszowie wystartują nieliczni sportowcy -
        tłumaczy Tadeusz Szylar, dyrektor Wydziału Promocji Urzędu Miasta.

        Zamiast biegu na dystansie 42 km 195 metrów odbędzie się połowę krótszy
        półmaraton. Zaplanowano już wstępnie trasę. Start zaplanowano pod Ratuszem,
        metę na ul. Pułaskiego. Biegacze przebiegną głównymi ulicami miasta.

        - Ponieważ bieg zaplanowano na niedzielę, a strat na godz. 8 rano, większych
        utrudnień na drogach nie będzie. W dodatku żadna z ulic nie będzie całkowicie
        wyłączona z ruchu - zapewnia Szylar.

        Oprócz półmaratonu odbędzie się także co najmniej 10 biegów na dystansach od
        500 metrów do 3 km.

        - Impreza pod nazwą Rzeszowskie Święto Biegów ma promować ten sport wśród
        dzieci i młodzieży. To właśnie dla nich przygotowywane są krótsze biegi -
        dodaje T. Szylar.

        Artykuł z Nowin

        BRAK SŁÓW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • styro Re: Rzeszów - promocyjna beznadzieja 02.08.07, 07:36
          Pan Szylar nie powinien zajmowac sie promocja, bo o czyms takim nie ma
          zielonego pojecia, ani zadnego innego w innym kolorze. Trzeba przyznac racje
          tym, ktorzy twierdza, ze ten pan sie kompromituje. Dziwi mnie to, ze lata
          mijaja a Pan Szylar nadal zajmuje sie promocja Rzeszowa. Ja rozumiem, ze na
          tym stanowisku moze pracowac ktos o ograniczonych horyzontach, ale w takim
          przypadku do cholery mozna kopiowac pomysly innych miast, podgladac,
          podsluchiwac i przeszczepiac na wlasne podworko. To powinien byc ktos znajacy
          jezyki obce, majacy konatkty za granica, ktos, ktoremu chce sie cos robic
          oprocz pobierania pensji. Stawiam skrzynke piwa w zakladzie o to, ze
          pierwsza lepsza osoba wskazana palcem w ktorys popoludniowy dzien na 3-maja nie
          bylaby gorsza na stanowisku Szylara niz sam Szylar.
          • Gość: Wszystko Jasne Nagonka, czy ostateczność? IP: *.rzeszow.mm.pl 02.08.07, 08:54
            Jak myślicie, czy temat dyrektora wydziału Kultury i Promocji Miasta Rzeszowa przypadkowo znalazł się na forum "Gazety Wyborczej"? Początek dała Pani Redaktor Małgorzata Bujara, która stwierdziła, że Tadeusz Szylar się skompromitował na jednym ze spotkań, z Jej udziałem. Jakoś nie podniosły tego zarzutu inne obecne tam media, więc sądzić należy, że Pani Red. M. Bujara ma patent na nieomylność. Ale nie to jest najważniejsze, bo dziennikarz ma prawo do własnego zdania. Jeżeli Pani Bujara pisała ten tekst w uzgodnieniu, czy też z podpowiedzią swojego dawnego partnera z kortów tenisowych, prezydenta Tadeusza Ferenca, to kwestią zwolnienia ze stanowiska Szylara jest tylko to, w jakim czasie to się stanie faktem? Jeżeli jest to osobista inicjatywa Pani Redaktor, wynikająca z Jej światowego życia, a konkretnie ze znajomości z wieloma ludźmi (nie koniecznie życzliwymi dla Tadeusza Szylara), to prezydent Ferenc będzie miał trochę do pomyślenia... Czy pójść za głosem serca i uwierzyć swojej uroczej partnerce z gry w tenisa ziemnego, czy też przemyśleć wszystko i podjąć, jak to u nich wśród czerwonych się mówi - stosowne decyzje... Tadeusz Szylar z moich kontaktów z nim, bardzo sporadycznych z resztą; nie jest ani lepszy, ani gorszy od innych dyrektorów Ferencowego stada. Jest raczej bezwyrazowy, ale tacy ludzie są potrzebni dziadkowi, aby zbierał opinie świetnego gospodarza, opiekuna, itp. Ferenc to indywidualista i może sobie pozwolić na szpanowanie typu :- Mów mi Tadek, na grę w tenisa ziemnego z Panią redaktor Małgorzatą Bujarą. Ale nigdy nie pozwoli sobie na to, aby ktokolwiek z dyrektorów jego wydziałów, przerastał go inicjatywą, rozumem i szerszą perspektywą patrzenia na Rzeszów. Chyba to nie przypadek, że przewodniczącym Rady Miasta jest bezwyrazowy Konrad Fijołek, jego zastępcą spolegliwa i usłużna Marta Niewczas, a wiceprezydentem Piotr Latawiec.Nazwisk innych zastępców Tadeusza Ferenca nie sposób zapamiętać. Więc jak pójdzie Tadeusz Szylar, hen, za siną dal ratuszowego miasta, nie spodziewajcie się rewelacji.Szylar ma jedną zaletę, aczkolwiek zgadzam się, że jest komfornistą. Jest dostępny, ludzki i normalny. Podejrzewam, że musi jednak pracować z ludźmi zatrudnionymi nie przez siebie. Ani mnie parzy, ani ziębi, gdy okaże się, że pojdzie do odstrzału. Proponuję jednak dyskutować rzeczowo i na argumenty, a nie na emocje. Przecież to nie Szylar zdecydował o rezygnacji z organizacji mistrzostw w koszykówce i o innych sprawach. On moze jedynie podpowiadać i wykonywać. Taka jest prawda, czego bujająca w obłokach dziennikarskiej władzy Pani redaktor Małgorzata Bujara raczyła nie dostrzec....
            • Gość: Oldtimer Re: Nagonka, czy ostateczność? IP: *.krak.tke.pl 02.08.07, 11:06
              Przetłumacz!
              • Gość: Wszystko Jasne Re: Nagonka, czy ostateczność? IP: *.rzeszow.mm.pl 04.08.07, 09:35
                Masz przetłumaczone. Tadeusz Szylar nie jest już dyrektorem. Życiowy sukces Pani Redaktor Małgorzaty Bujary, która ma powody do okrzyku: YES, YES, YES!!!
                Ci, którzy chcą przetłumaczenia niech przeczytają moja poprzednią wypowiedź.
                • Gość: B**ch N**ga [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 15:37
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: FAREWELL Re: Rzeszów - promocyjna beznadzieja IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 08.08.07, 11:39
            Radziłbym nie zapominać że promocja to nie jedyna rzecz jaką zajmował się Szylar
            jak sama nazwa wydziału wskazuje Promocji KULTURY i SPORTU...Faktem jest również
            to że w tym wydziale pracowały i nadal pracują osoby które nie mają o tym
            zielonego pojęcia tak więc zmiana na stanowisku dyrektora niczego nie zmienia...
    • Gość: aja Re: Tadeusz Szylar IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.13, 15:25
      Troche za dużo pije, ale ma za co...
      • Gość: aja Re: Tadeusz Szylar IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.13, 15:32
        A tak zapytam, po co wygrzebujecie stare wątki??? Za mało nowych i kasy brak???
        • Gość: olo Re: Tadeusz Szylar IP: *.rzeszow.vectranet.pl 26.05.13, 18:29
          Dajcie spokój Szylarowi, ani nie jest żadnym dyrektorem , ani Prezydent nie pyta go o zdanie, a już żeby się liczył z jego uwagami ? to już satyra , ot przeciętny pracownik Ratusza jak wielu innych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja