Dodaj do ulubionych

Zabawna scena w Tesco

IP: *.intertele.pl 06.04.08, 10:50
Rzecz dzieje się w Tesco (scena prawdziwa): facet z babką na oko
koło 60-tki równiez na oko ze wsi stoją na stoisku z warzywami i
owocami. Facet pyta się pracownicy Tesco: "czy ta cena jest za tego
rogalika czy ta całośc połączoną" (dla niewtajemniczonych
wyjaśnienie, że chodziło mu o banany). No więc pracownica Tesco
mówi, że to nie ta cena bo 2,89 zł widniejąca nad bananami było ceną
jednostkową ananasa (nawiasem mówiąc pyszny). Po tych słowach żona
(tak podejrzewam) mówi: "no to właśnie za co jest ta cena za jedną
sztuke czy za kilka". Pracownica Tesco mocno , a nawet bardzo mocno
ździwiona mówi, że to są banany, a nie ananas. Na to ta pani
mówi: "aaa to jest banan ?". Wtedy to już mnie ścieło z nóg...
W XXI wieku nie wiedzieć jak banan wygląda ? :-) hehehe
Za chwilę jednak nie było mi do śmiechu kiedy sobie uświadomiłem, że
tacy ludzie mają prawa wyborcze którzy nie wiedzą jak wygląda banan
czy ananas. To jest degrengolada i w sumie sie nie dziwie, że
Podkarpacie stoi PiS-em, a wcześniej LPR-em...

O tempora! o mores!
Obserwuj wątek
    • mikael20 Re: Zabawna scena w Tesco 06.04.08, 11:08
      :D Hahah tam to standard, jak się na weekend zjadą :)
    • Gość: gosc Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.nm.e-zet.pl 06.04.08, 11:10
      w ktorym tesco to bylo ?
      • Gość: a kuku Re: Zabawna scena w Tesco IP: 78.133.188.* 06.04.08, 23:14
        to nie możliwe to pewnie kawał ;)
    • Gość: zarty Re: Zabawna scena w Tesco IP: 80.48.180.* 06.04.08, 11:15
      dziwny miales sen tej nocy, pewno jakies koszmarki. I na pewno to ni bylo dzisiaj tylko chyba jakas przyszlosc po wojnie atomowej, a ci staruszkowie to pewno twoji prawnukowie.
      • Gość: ares Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.multimo.gtsenergis.pl 06.04.08, 11:26
        Ale sie chłopie podniecasz tą scenką.
        • Gość: Szyderca Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.intertele.pl 06.04.08, 11:38
          Nie podniecam się tylko stwierdzam fakt jak głupie jest jeszcze
          nasze społeczeństwo. Scena miała miejsce w Tesco przy ul. Powstańców
          Warszawy.
          • Gość: abba Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.08, 12:05
            a Ty odróżniłbyś gatunek rośliny uprawnej jedną od drugiej?np
            pszenżyto od żyta? Nie? weż przestań! w dwudziestym pierwszym
            wieku? Nie rób z siebie idioty!. Jak tego mozna nie znać? Oj
            Boże ......i to ma byc elektorat platwormy?....
            • Gość: Szyderca Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.intertele.pl 06.04.08, 15:17
              Niuniu Platforma pisze się przez "f". Co do żyta i pszenicy to żaden
              problem bo jestem technologiem żywienia...
              Atakuje mnie już druga osoba ale sami pomyślcie ja nie napisałem, że
              biedny dziadek z babką nie wie jak wygląda owoc liczi, durian czy
              kaki tylko BANAN !!!!! Ja rozumie, że można nie wiedzieć co to
              liczba pi, całki czy macierze ale żeby nie umiec dodawać, mnożyć,
              dzielić i odejmowac w zakresie do 100. A wręcz znajomość tej pary
              owoców to tak jakby nie wiedzieli ile jest 2+2. Jeżeli oni nie
              wiedzą jak banan wygląda to oni cos wiedzą o gospodarce, ekonomii,
              unii europejskiej ? Wątpie. Czekam tylko jak ktoś napisze, że
              wszystkiemu winni są żydzi, Niemcy, pedały i cała Unia
              Europejska... :-)
              Czołem wyborcy PiS-u :-) miało być o bananach zeszło na polityke.

              O tempora! o mores!
              • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 06.04.08, 16:22
                Po to wybiera sie przedstawicieli do parlamentu, bo oni bronili
                interesów chłopa. On nie zajmuje sie sprawami polityki i ekonomii,
                tylko uprawia ziemniaki, oliwki lub pomarańcze(w zależnosci od
                kraju). Niestety nasi posłowie i politycy nie maja pojecia o
                gospodarce, ekonomii i Unii Europejskiej. Sa bezradni, a Włosi i
                Francuzi potrafili sobie wiele wywalczyć. I dlatego włoskiemu chłopu
                opłaca sie mieć domowa tłoczarnie oliwy. U nas takich produktów nie
                wolno byłoby sprzedawać, bo "normy unijne".
              • olias Re: Zabawna scena w Tesco 06.04.08, 16:49
                prawdę powiedziawszy więcej szacunku odczuwam do tej dwójki, na
                chleb pewnie uczciwie zarabiali niż do Ciebie. zaś już Twoje wtręty
                polityczne są absolutnie nieczytelne. Co ma piernik do wiatraka? Nie
                masz przypadkiem omamów? Ja tego nie rozumiem - można AŻ TAK być
                owładniętym polityką? przecież to chore.
    • Gość: taaa Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 15:30
      nie rozumiem dlaczego podkreślasz, ze oni ze wsi byli? według Ciebie ze wsi
      znaczy głupsi? ktoś kto tak dyskryminuje ludzi ma prawa wyborcze?

      a scenka? no cóż, mnie nie rozbawiła.

      Zakład, że Ty żyjący w XXI wieku nie wiedziałbyś jak się nazywa większość roślin
      Cię otaczających? Jakiego gatunku robactwo bywa u Ciebie w domu? rozróżniłbyś
      jednego pająka od drugiego mieszkających w Twojej piwnicy?

      Poza tym słowa wypowiedziane przez Cycerona, a które są umieszczone w Twojej
      sygnaturce świadczą o tym, że wiele rzeczy jeszcze Cię szokuje :)



      • Gość: Szyderca Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.intertele.pl 06.04.08, 15:46
        "nie rozumiem dlaczego podkreślasz, ze oni ze wsi byli? według
        Ciebie ze wsi znaczy głupsi? ktoś kto tak dyskryminuje ludzi ma
        prawa wyborcze?"

        Za chwile nazwiesz dyskryminacją jak napisze, że ktoś ma niebieskie
        oczy lub ma włosy czarne ? Tak na marginesie sam urodziłem się w
        Rzeszowie, moja rodzina mieszkała od pokoleń w Rzeszowie ale i tu
        Cię zaskocze sam mieszkam od kilku lat na wsi i bardzo sobie
        chwale... widze codziennie miescowych (może lepiej zabrzmi rdzennych
        mieszkańców) i szczerze to więcej jest wśród nich zacofanych i
        tępych ludzi niż na blokowiskach na których spędziłem większość
        życia.

        "Zakład, że Ty żyjący w XXI wieku nie wiedziałbyś jak się nazywa
        większość roślin
        Cię otaczających? Jakiego gatunku robactwo bywa u Ciebie w domu?
        rozróżniłbyś
        jednego pająka od drugiego mieszkających w Twojej piwnicy?"

        Na litośc boską my mówimy o BANANACH!!!!!!!!, a nie o mniszku
        lekarskim albo pająkach czy innych stworzonkach. Nie wiedziec jak
        banan wygląda to jakby nie wiedzieć ile jest 2+2 już to pisałem.
        Jakbyśmy mieli się licytować kto co wie to i ja bym wysiadł przy
        Tobie i Ty przy mnie w różnych sprawach ale to jest BANAN jeszcze
        raz podreślam.

        I masz rację szokuje i dziwi mnie mnóstwo rzeczy.
        • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 06.04.08, 15:57
          Za bardzo dziwisz sie. Sycylijski chłop nie zna i nie je owoców,
          które rosna poza jego okolicą. Pewnie w zyciu nie widział poziomki.
          I też ma prawa wyborcze. Wyluzuj człowieku.
        • Gość: taaaa Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 16:16
          skoro napisałeś, że byli ze wsi, wyglądali jak ze wsi to uważałeś za ważne to
          podkreślić i tym samym odebrałem to jako coś gorszącego w Twoich oczach.
          Zapytaj swoich rodziców czy 20 lat temu wiedzieli jak banan wygląda.
          Wiesz, że do dziś do Polski sprowadzone są tak różne odmiany owoców, że wiele
          ludzi nie zna ich nazw?
          Może i w dzisiejszych czasach każdy powinien wiedzieć jak banan wygląda czy
          smakuje, ale czy musi?
          Dla ludzi starszych i ze wsi ( skoro to już podkreśliłeś) jest wiele rzeczy,
          które ich wprawiają w zdumienie ) internet, odtwarzacz mp3 czy nawet mp4,
          telewizory HDTV, plazmowe itd...) jeśli całe życie jedli polskie owoce i warzywa
          to chyba mają prawo nie wiedzieć jak wygląda banan czy ananas?
          Moim zdaniem to smutne, że ludzie tacy jak oni nie mogą liczyć na zrozumienie
          takich ludzi jak Ty. Jesteś młody, zapewne wykształcony i inteligentny, nie masz
          prawa naśmiewać się z ludzi dorastających w powojennej Polsce kiedy często byli
          zmuszeni zakończyć edukację na podstawówce i iść do pracy aby pomóc rodzicom
          gospodarstwo utrzymać.
          Jeszcze gdybyś był na tyle wychowany, aby zatrzymać to dla siebie, ale zapewne
          dla Ciebie opisującego to na forum publicznym będzie to długo krążyć jako
          anegdota dla Twoich wykształconych znajomych prawda?
          Opowiedz tą historię z hipermarketu swojemu "rdzennemu" sąsiadowi i sam tak
          szczerze powiedz czy to rozśmieszyłaby go?
          • Gość: smutne Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rze.vectranet.pl 06.04.08, 16:32
            Sądze, że autor wątku źle zrozumiał to co zaszłyszał, skłaniam się
            ku temu o czym napisała wyżej Anna. Co do wykształcenia...osoba
            wykształcona w dobrym tego słowa znaczeniu nawet bedąc świadkiem
            takiej sytuacji (zakładając, ze faktycznie Ci ludzie nie wiedzieli
            co to banan czy ananas) nie zareagowałby w ten sposob, podpisując
            się "szyderca" dał tylko swiadectwo temu, ze jest nie osobą
            wykształconą, a wykształciuchem. Trochę pokory, bo to dzięki tym
            starszym ludziom masz dziś wolną Polskę. Naśmiewanie się z nich jest
            tragiczne i świadczy o Twoim braku kultury osobistej.
        • olias Re: Zabawna scena w Tesco 06.04.08, 16:55
          ja tam nic nie chcę mówić i pisać, ale on tylko tego BANANA ma w
          głowie. banan, banany, o bananie, bananowi, O! BANANIE! i to
          jeszcze ... chłop. rozumiem gdyby kobita, ale chłop?! ... a fe,
          brzydalu!
    • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 06.04.08, 15:46
      Nie wykluczam,że tekst mógł być ironiczny, a Ty tego nie wyczaiłeś:)
      Samo sformułowanie pytania mogłoby to sugerować(o rogaliki).Poza tym
      zahukani nie byli, bo śmiało pytali . Zatem stawiam na ironie
      ("naprawdę to banany??"). Nawet gdyby tak nie było, a Ci ludzie
      serio nie wiedzieliby co to banany to mnie nie śmieszy ani nie
      przeraża.
      Bardziej brak ogólnej wiedzy o świecie ludzi młodych, który maja
      znakomty dostęp do środków przekazu.
      • olias Re: Zabawna scena w Tesco 06.04.08, 17:05
        a propo stanu wiedzy młodych wykształconych ludzi. Najlepiej poznać
        to oglądajac liczne w tv teleturnieje (wymaga hartu i odporności
        psychicznej). Maja tak niewyobrażalne braki w wykształceniu zwanym
        niegdyś "klasycznym" że aż boli. Autentyczne młotki. O klasę lepszym
        dowcipem było pytanie w konkursie gdzie stawką ZA TO JEDNO,
        OSTATNIE pytanie był 1 mln zł. Milion!
        Biegało o broń Artemidy, 4 możliwosci do wyboru. Za trudne. Uwierz
        wesołku - dla mnie to przebija wyśmianą przez ciebie parę starszych
        ludzi. Musisz uwierzyć - dla mojego pokolenia (50.) nieznajomość
        czegos takiego to ......
        Kolejna sprawa - zdarza mi się mieć do przyuczenia młodego człowieka
        po studiach na stażu. Zerowa wiedza - gratulacje dla ich
        wykładowców. Stworzyli kaleki technologiczne.
        • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 06.04.08, 17:18
          Dawniej człowiek z maturą miał wiekszą wiedzę niż obecnie po
          studiach. Mnie codziennie swiat zaskakuje. Człowiek po studiach nie
          wie co to Luwr. Do licha czy naprawde trzeba kończyć historie
          sztuki, zeby wiedzieć, ze to najsłynniejsze muzeum swiata??
        • Gość: smutne Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rze.vectranet.pl 06.04.08, 17:19
          Dziwisz się? Przecież gros asystentów tuż po studiach (średnia wieku
          24-25 lat) to właśnie tacy, o których piszesz. Jak ktoś kto jest
          totalnym ignorantem może nauczać innych??? Wielu dziś młodych ludzi
          kończy studia z mizerną wiedzą (dobrą średnią nie jest aż tak bardzo
          trudno uzyskać, obronić się z niezłym wynikiem również, po czym
          zostać na uczelni i mieć zajęcia ze studentami). Uczył Marcin
          Marcina...i mamy takich jak większość tu na forum.
    • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 06.04.08, 15:50
      A juz w ogóle przerażajace jest uzywanie słów , których znaczenia
      sie nie zna(degrengolada). Teraz to coraz powszechniejsze.I te
      slogany. No i to podciąganie wszystkiego pod politykę jakby sie było
      profesorem politologii .
      • Gość: Szyderca Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.intertele.pl 06.04.08, 16:16
        Tragedia no ale żyjcie żuczki w świecie gdzie nie wie się co to
        banan :-) Całe Podkarpacie wychodzi z was...
        • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 06.04.08, 16:25
          Jak widać tylko próbujesz obrażać i masz nie wiedzieć czemu poczucie
          jakiejś wyższosci , bo wiesz co to banan:D A my biedne żuczki nie:)
    • olias Re: Zabawna scena w Tesco 06.04.08, 16:44
      jasne, prawa wyborcze powinienieś mieć tylko Ty.
      tak przy okazji - Twoje prześmiewcze poczucie wyższości pozwala
      wątpić czy Ty właśnie jesteś na tyle dojrzały by mieć owe prawa
      wyborcze. Ile to mamy latek? ze 20? To pomyśl tylko - szybkość
      rozwoju techniki jest dziś taka że w wieku lat 40. będziesz jak ci
      ludzie. Po kolejnych 10 przestaniesz wychodzić z domu ze strachu
      przed nieznanym światem.
      • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 06.04.08, 17:09
        Mnie sie wydaje że ma ok.30-40 lat. To taki typ nadętego trochę
        zakompleksionego człowieka , który latem woli jeśc brzoskwinie i
        ananasy, bo przecież lesne owoce i poziomki to takie zaściankowe. A
        fee;) Jeśli podróżował to na trasie lotnisko-hotel -
        plaża.Wyobrażenie o świecie czerpie z tv, brak szerokich horyzontów.
        Kłania się Kapusciński:)
        • Gość: smutne Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rze.vectranet.pl 06.04.08, 17:24
          No tak z all inclusive, zero pojęcia o świecie, no i mamy rasizm,
          nietolerancję itd.
          • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 06.04.08, 17:49
            Byłam kiedyś świadkiem jak grupa wczasowiczów-Polaków zrobiła
            awanturę, bo kelnerzy wolno obsługiwali. Pomijając fakt,ze w
            południowych krajach kolacje je sie 2 godziny minimum i jedzenie
            przygotowuje sie na świeżo, żenujace były krzyki, wyzwiska (tylko po
            polsku).Taka zaściankowosc, poczucie, że mogą pomiatać tym włoskim
            kelnerem i kompleksy , bo jak twierdzili traktują ich(czyli po
            pierwszym daniu danie główne dopiero 30 minut pózniej) tak dlatego ,
            że sa Polakami:) Kompletnie nie docenili tego,że ugotowano dla nich
            pyszne , świeże jedzenie z regionalnych produktów(np. miecznik). I
            kompletnie nie rozumieli obyczajowości kraju, do którego
            przyjechali.
        • Gość: Lysy Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.08, 16:22
          > Mnie sie wydaje że ma ok.30-40 lat. To taki typ nadętego trochę
          > zakompleksionego człowieka , który latem woli jeśc brzoskwinie i
          > ananasy, bo przecież lesne owoce i poziomki to takie zaściankowe. A
          > fee;) Jeśli podróżował to na trasie lotnisko-hotel -
          > plaża.Wyobrażenie o świecie czerpie z tv, brak szerokich horyzontów.
          > Kłania się Kapusciński:)

          zdradź, proszę, ile trzeba mieć lat, co czytać i gdzie bywać, żeby po
          przeczytaniu kilku wpisów takich jak te Szydercy móc napisać tyle o człowieku :-O
          • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 07.04.08, 20:27
            Te brzoskwinie i ananasy to była taka próba wyczajenia na ile ludzie
            są w stanie wyczuc podtekst. A z tym jest tragicznie.
    • Gość: ona Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.19.165.17.osk.enformatic.pl 06.04.08, 17:36
      weszlam zeby zobaczyc co ludzie wyprawiaja w tesco myslalam ze
      sieposmieje a tu co?
      Moze Ci ludzie niedowidzieli przeciez po 60 juz nie ma sie wzroku
      20sto latka
      zeby z Ciebie sie tak nie nasmiewali jak bedziesz juz staruszkiem.
      • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 06.04.08, 18:53
        Swiat jest o wiele bardziej skomplikowany niz to sie zdaje Szydercy.
        Są ludzie na świecie , którzy nie znaja wielu przedmiotów, tak
        oczywistych dla nas.
        Jakos nie przyszło mi do głowy naśmiewać sie z młodych,
        wykształconych ludzi , którzy nie odróżniaja oliwy extra vergin od
        sansa(choc moze powinni odróżniać moze bardziej niz niewykształceni
        60 latkowie rozpoznawać banany). Wolę pomóc, zasugerować wybór.
        Szyderco nie przyszło Ci do głowy zagadać do nich? Zamiast ZAGADANIA
        wolałeś OBGADAC na forum? To strasznie zasciankowe, wiesz? Zyczę
        wiecej otwartosci na świat. Nie takiej teoretycznej.
        • Gość: smutne Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rze.vectranet.pl 06.04.08, 19:02
          Aż się boję, co będzie jak taki szyderca zacznie się otwierać na
          świat, ale może wtedy zrozumie, jak wiele rzeczy jest mu obcych. Co
          do zagadania to o tym samym sobie pomyślałam, bo życzliwie
          nastawiony człowiek pierwsze co by zrobił to poprostu podszedł i
          pomógł staruszkom, a nie stał z boku, podsłuchiwał po czym wyżywał
          się obśmiewając ich na forum internetowym. Pamiętaj, że wszystko do
          nas wraca, obyś Ty kiedyś nie znalazł się w podobnej sytuacji, bo po
          Tobie przyjdą i mądrzejsi i bardziej moderni, taka jest już kolej
          rzeczy na tym bożym świecie.
          • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 06.04.08, 19:43
            Smutne co obserwuje sie czasem w sklepach. Ludzie pokroju Szydercy z
            pogardą traktują obsługę. Żal mi tych dziewczyn pracujacych jako
            ekspedientki, bo czasem obserwując klientów aż strach. Te sceny i
            pretensje o wszystko. I oczekiwanie, ze robiac zakupy w blaszanym
            hipermarkecie bedzie sie obsługiwanym jak król Jordanii w paryskim
            Fauchon. Myśle,że działa tu ta sama zasada jaka kierowała Szyderca ,
            który załozył wątek: "wiem co to banan, a są tacy którzy nie wiedza-
            mogę sie ponabijać. Jestem lepszy". "Ta ekspedientka zarabia ????,
            ja wiecej, jestem lepszy", mogę sie na niej powyżywać.
    • mal49 Re: Zabawna scena w Tesco 06.04.08, 17:40
      Zadziwiające...
      A skąd wiedzieli jak wygląda rogal? W Księżyc zapatrzyli się?
    • Gość: smutne Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rze.vectranet.pl 06.04.08, 17:45
      Jak już jesteśmy tacy precyzyjni to tak a propos tej "platwormy",
      którą słusznie szyderco poprawiłeś na "platformę" to
      piszemy: "zdziwiona" a nie "ździwiona", popracuj nad sobą zanim
      skrytykujesz innych.
      • Gość: abba Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.08, 19:34
        technolog zywienia powiadasz? hmm, czyli rozróżniasz to co masz na
        talerzu, ale to co rosnie w polu? czy aby napewno?czym sie rózni
        kukurydza od pszenicy? pewnie nie wiesz.
        • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 06.04.08, 19:50
          Myślałam, że Szyderca jako ten technolog żywienia podchwyci
          watek "olejowy". W swietle badań tłoczony na zimno olej rzepakowy
          jest zblizony wartoscia do oliwy z oliwek extra vergin. Polska
          prawie,że potentat rzepaku. No i jaki z tego użytek? Podobnie jak z
          potęgą ziemniaczaną. Rzadko kiedy ziemniaki maja nazwę gatunku przy
          sprzedaży.Tylko to wszystko to nie wina chłopa tylko tych wyżej.
          • Gość: Szyderca Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.intertele.pl 06.04.08, 21:46
            Po pierwsze wy naprawde źle się czujecie żeby robić takie halo z
            tego, że śmieszy mnie to, że jakiś dziadek nie wie co to banan. Po
            drugie jeżdże po świecie i nie jak to jakiś niuniu tu napisał plaża,
            hotel itp. Co do ludzi pracujacych w sklepach to w przeciwienstwie
            do większości buraków zawsze mówie dzień dobry, do widzenia i nie
            wyżywam się n kasjerach w hipermarketach. Wiem cos o tym bo sam
            miałem działność gospodarczą i wiem jak 80% ludzi zachowuje się
            wchodząc do sklepów.

            Do abba wiem czym się różni kukurydza od pszenicy tego tez ucza na
            technologii żywienia. Co do ziemniaków anno to nawet Ci się nie
            śniło ile jest odmian ziemniaków. U nas jest ledwo namiastka. Jesli
            chodzi o oliwę to może rzepakowy ma te same właściwości ale inny
            smak i tym to się różni. Jesli macie jakies pytania związane z
            żywnością to zadawajcie śmiało. Moge wytłumaczyć co to jabłko lub
            mandarynka gdyby ktos nie wiedział :-)

            PS. Napiszcie gdzie wy byliście za granicą i jak to odkrywaliście
            nieznane lądy i morza hehehe. Tylko nie piszcie jak na zmywaku w
            Anglii gary czyściliście czy jak zbieraliście truskawki w Hiszpanii.
            • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 06.04.08, 22:14
              Wiem, że u nas jest ledwo namiastka odmian ziemniaków, ale przyczyną
              jest to o czym pisałam- nie opisuje sie tych odmian przy sprzedaży,
              wiec po co sie wysilać. Na oleju lnianym i rzepakowym z tłoczenia
              na zimno zarabiaja lepiej Niemcy, choc mogliby Polacy.
              Widać Twoja pogarde dla ludzi, nie wierzysz tez w to,że ktos moze
              podróżować i naprawdę korzystac z tego, poznając inne kultury i
              odmienność świata. I nie dziwic sie ze pod naszą szerokościa
              geograficzna ktos moze nie wiedzieć co to banan:)
              • Gość: Szyderca Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.intertele.pl 06.04.08, 22:37
                "To taki typ nadętego trochę
                zakompleksionego człowieka , który latem woli jeśc brzoskwinie i
                ananasy, bo przecież lesne owoce i poziomki to takie zaściankowe. A
                fee;) Jeśli podróżował to na trasie lotnisko-hotel -
                plaża.Wyobrażenie o świecie czerpie z tv, brak szerokich horyzontów.
                Kłania się Kapusciński:)"



                "Widać Twoja pogarde dla ludzi, nie wierzysz tez w to,że ktos moze
                podróżować i naprawdę korzystac z tego, poznając inne kultury i
                odmienność świata. I nie dziwic sie ze pod naszą szerokościa
                geograficzna ktos moze nie wiedzieć co to banan:)"

                To są dwie Twoje wypowiedzi i to Ty pierwsza zaczełaś pisać, że ja
                to tylko jeżdże z lotniska do hotelu i na plaże. To Ty masz pogarde
                dla mnie i nie pie..farmazonów, że jem tylko ananasy i banany bo
                wbrew temu co piszesz jem i owoce leśne. Jem owoce sezonowe, a nie
                jak to się ma w zwyczaju w rzeszowskich knajpach i cukierniach, że
                kiedy jest sezon na maliny to walą ananasy z puszki itp. O świecie
                wyobrażenie nie czerpie tylko z tlewizji bo dużo podróżuje to po
                pierwsze, dużo czytam książek, a o Kapuścińskim to dziewczynko z
                zapałkami wiem dużo więcej od Ciebie (nawiasem mówiąc to miałem
                zajęcia na uczelni z facetem który jest miłośnikiem Kapuścińskiego i
                napisał na jego temat książkę). Nie czyni mnie to alfą i omegą ale
                to wy mnie obrażacie i uwazacie za buraka, a ja i tak wam odpiszę,
                że dla mnie to żenada nie wiedzieć jak wygląda banan :-)

                Co do pogardy do ludzi to owszem mam np. do takich jak Ty którzy
                mnie bez powodu atakują. I przestańcie pisac na czym to ja się nie
                znam i znam bo jak na razie wszystko w co uderzyliście jest o kant
                dupy rozbić bo o wszsytkim wiem co tu napisaliście.
                PS. Jeśli w następnym wątku zapytasz mnie czym różni się P-64 od
                Makarowa lub czy coś wiem o gospodarce Ekwadoru czy co jest stolicą
                Finlandii to z góry uprzedzam na te pytania również znam odpowiedź :-
                )
                • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 06.04.08, 22:45
                  Czyli wniosek, że masz jednak kłopoty z wyczuciem ironii, zatem nie
                  wyczułeś moze i tej ironicznej wypowiedzi 60 latków. A
                  ludzie "atakują" Cie nie bez powodu.
                  • Gość: Szyderca Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.intertele.pl 06.04.08, 22:57
                    To nie była ironia jakbyś zobaczyła jak się zachowują i jak to mówią
                    to byś zmieniła zdanie. Czasami trzeba uczestniczyć w danej sytuacji
                    żeby stwierdzić po mimice twarzy czy zachowaniu o co tak naprawde
                    chodziło. Ty też mogłabyś napisac, że jakiś lump powiedział do
                    Ciebie, że da Ci w morde jak mu nie oddasz torebki (klasyczne
                    wymuszenie rozbójnicze). A ja bym wtedy napisał - to była ironia.

                    Co do czepiania to strasznie zacofania bronicie, a to nie ma nic
                    wspólnego z tolerancją. Gdy będziesz miała dzieci lub juz masz, a
                    przyjdzie czas kiedy Twoje dziecko ucieknie z lekcji to też bądź
                    tolerancyjna i pochwal je jeszcze. Najlepiej to nie wysyłaj wcale do
                    szkoły dzieci i bądź tolerancyjna niech będa analfabetami. Jak juz
                    wcześniej pisałem nie wymagam od nikogo znajomości owoców
                    egzotycznych typu kaki i karambola, nie wymagam od nikogo znajomości
                    całek i macierzy wreszcie nie wymagam od nikogo żeby czytał
                    Mickiewicza ale wymagam żeby ktos wiedział absolutne podstawy takie
                    jak co to jest np. banan, jabłko, tabliczke mnożenia do 100 i żeby
                    prosty tekst umiał przeczytać i napisac zdanie w stylu Ala ma kota.
                • Gość: smutne Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rze.vectranet.pl 06.04.08, 23:06
                  Nie sądź ludzi według siebie bo sam pewnie stałeś na zmywaku w
                  Anglii albo zbierałeś truskawki w Hiszpanii, więc nie dziwi mnie
                  Twoje ograniczenie i szydercze zapędy. Tacy właśnie, którzy nic nie
                  przeżyli, nic nie widzieli a nos wyścibili tylko na popularne teraz
                  Wyspy dowartościowują się na siłę. Pomieszkaj sobie parę lat np. na
                  Bliskim Wschodzie a nabierzesz pokory i zobaczysz co to prawdziwe
                  życie. Zapewniam, że tam każdy wie co to banan, jabłko czy
                  mandarynka (nie trzeba być do tego miernym technologiem żywienia).
                  Język, którym się posługujesz jest żenująco ubogi bo używasz
                  wulgaryzmów, a to wiadomo broń na brak argumnetów. Śmieszny jesteś w
                  tym eksponowaniu na siłę swojej niby wiedzy.
                • mikael20 Re: Zabawna scena w Tesco 07.04.08, 15:45
                  Szyderco daj spokój ona cały dzień siedzi na forum, pisze z tego
                  samego osiedlowego IP (pewnie bezrobotna) i snuje swoje domysły w
                  stylu kim są jej rozmówcy. Ostatnio jej wycięli coś z 20 postów w
                  wątku o WSIZ to się trochę zaczęła hamować, ale tu naprawdę nie ma z
                  kim rozmawiać. Pozdrawiam :)
                  • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 07.04.08, 17:03
                    Nie zabierałam głosu w wątku o WSIZ. Ostatnia dyskusja , w której
                    sie udzielałam bardzo aktywnie to chyba z sierpnia. Zaglądam od tej
                    pory czasem na forum i są to pojedyncze wpisy. Zawsze piszę jako
                    anna(małą literą) z rzeczywiscie z adresu rzeszów.mm czyli
                    Multimedia.
                    • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 07.04.08, 17:11
                      Aż wrzuciłam sobie w wyszukiwarke i rzeczywiście jest tylko (lub aż)
                      2 nie moje wpisy podpisane jako anna i ten sam adres.
                      Pozostałe to Anna i inny adres lub anna i inny adres. Chyba musze
                      sie logować lub zmienic pospolite imię.
                      • Gość: PabloHoney Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 18:56
                        Chodzilo pewnie o tą kretynkę z vectranet. Trzeba jej chyba wibrator
                        kupic :|
                        • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 07.04.08, 20:22
                          Tak czy owak, są rzeczywiscie nie moje dwa wpisy, z takiego samego
                          adresu i podpisane anna(małą literę). Chyba musze pomyśleć nad
                          zmiana nicka lub sie logować.
            • olias Re: Zabawna scena w Tesco 06.04.08, 22:50
              tak, źle się czuję wiedząc że w MOIM państwie, w MOIM narodzie są
              gnojki fundujace innym ludziom skrajną pogardę.
              • Gość: Szyderca Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.intertele.pl 06.04.08, 23:01
                Olias ja nikogo tu nie obrażałem do tego momentu. Sam jesteś parówo
                gnojkiem, łatwo Ci pisać takie rzeczy przed ekranem swojego
                komputera bo komputer w morde Ci pało nie da.
                • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 06.04.08, 23:05
                  Obrażałeś juz w pierwszym wpisie w tym wątku.
                  • Gość: Szyderca Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.intertele.pl 06.04.08, 23:15
                    Obrażałem ? hehehehehehehehe. Co ja tam takiego napisałem ? :-)
                    Jakbyś poprzebywała z lumpami to bys wiedziała co to obrażanie.

                    Smutny nie miałem wątpliwej przyjemności pracowac za granicą.
                    Natomiast co do mierności to może i z technologi żywienia jestem
                    mierny nie mnie to oceniać ale ja przynajmniej nie pisze skoro Cie
                    nie znam, że jesteś mierny z jakiejkolwiek dziedziny. Atakuje mnie
                    tu dosłownie kilka osób i wiecie co ? Szkoda wam odpisywac bo to już
                    nudne się zrobiło, na koniec wam napisze, że to wy sie zachowujecie
                    jak bydło obrażając mnie na każdym kroku ale widocznie was tak
                    wychowano w typowo katolickich rodzinach.
                    • Gość: smutne Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rze.vectranet.pl 06.04.08, 23:20
                      No i mamy kolejny abstrakcyjny temat wtrącony do dyskusji, temat
                      religii (wcześniej była polityka), nie no ręce opadają. Przeczytaj
                      dokładnie jeszcze raz swoje posty na spokojnie i policz w ilu
                      miejscach obraziłeś innych, i jakich słów używałeś. Z jednym się z
                      Tobą zgodzę, że nie warto odpisywać, ale takim jak Ty, nie jesteś
                      wart grama uwagi.
                      • rzewuski1 Re: Zabawna scena w Tesco 06.04.08, 23:35
                        jakies dwie starsze osoby miały jakies problemy z bananami i
                        ananasami i to pozwala Ci wyciagac takie dziwne wnioski ze napewno
                        ze wsi przyjechali do tak "ogromnej aglomeracji jak Rzeszów" itd
                        Pojedz se wielki "szyderco" do Warszawy i beda Ci patrzec czy słoma
                        z butów nie wystaje,i czy wiesz co to jest łazienka
                    • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 06.04.08, 23:28
                      Nie wiem typowo jakie jest odwracanie kota ogonem;) Naplucie,
                      obrażanie innych, a potem robienie z siebie ofiary. Troszke
                      zaburzony obraz świata i stosunku ja-inni. Ubolewałeś w pierwszym
                      wątku,że Ci ludzie spotkani w TESCO maja prawa wyborcze(to nie
                      obraza?)Potraktowałeś ich jak wyrzutków społeczeństwa bo nie
                      wiedzieli że te rogaliki to banany. Jestes lepszy? Jak sądzisz po
                      tym wątku?
                      • Gość: Szyderca Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.intertele.pl 06.04.08, 23:44
                        Tak czuje sie SUPER :-) ja nikomu nie chce odbierać praw wyborczych
                        ja mówie jacy luzie decydują o Polsce oddając głosy. Za chwilę mi
                        napiszecie, że te wszystkie dziadki i babki z Radia Maryja sa super.
                        To dzięki takim zacofanym ludziom mamy taka Polskę w której rządzi
                        kler i politycy pokroju Giertycha, Orzechowskiego, Kaczyńskiego czy
                        Kurskiego... Nie możecie zrozumieć, że jeśli nie wie sie o świecie
                        podstaw jak choćby o sławnym już bananie to nie wie się równiez
                        innych rzeczy i ślepo głosuje tak jak powie Rydzyk czy inny
                        oszołom ? Banan bananem ale tu chodzi o cos więcej, a wy po tylu
                        wpisach dalej tego nie rozumiecie... :-)

                        Na dobranoc powiem, że fajnie było z wami popisac i podzielić się
                        różnymi poglądami bo na tym polega dyskusja (nie musieliście mnie
                        tylko tak zaciekle atakować). Pozdrawiam was.
                        • Gość: Szyderca Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.intertele.pl 06.04.08, 23:47
                          rzewuski musze Ci odpisac bo nie zasne. Twoja Warszawa to jedna
                          wielka wieś i co drugi to cham. Ach te wspaniałe czasy na Wiśle
                          Kraków "Pokazmy wieśniakom z Warszawy jak się bawi Wisła, jak się
                          bawi Kraków"... Dobranoc :-)
                          • rzewuski1 to bya ironia 07.04.08, 12:50
                            chciałem sprawdzic czy umiesz to wychwycic
                        • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 06.04.08, 23:54
                          Zamiast winic innych moze warto przyjrzec sie Francuzom i ich
                          frekwencji wyborczej. A nie cala wine zrzucac na Babcie od Radia
                          M.Zbyt zawezony obraz swiata masz.
                        • Gość: smutne Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rze.vectranet.pl 07.04.08, 00:12
                          Dyskusja??????? O jakiej dyskusji mówisz? Masz pojęcie na czym ona
                          polega? Jak nie to Cię oświecę. Otóż polega na wymianie poglądów i
                          posługiwaniu się przy tym racjonalną argumentacją. Ty jak dotąd poza
                          atakiem, bo tak się składa, że to Ty atakowałeś, nie byłeś wstanie
                          odpowiedzieć na żaden zarzut. Uważasz się za inteligenta, a nawet
                          nie umiesz poprawnie pisać po polsku. Obrzucasz błotem, siejesz na
                          lewo i na prawo wulgaryzmy. Człowieku ze swoją pseudo wiedzą to Ty
                          możesz sobie dyskutować sam ze sobą. Wyśmiewanie na forum dwojga
                          staruszków, wrzucanie w dyskusję temat polityki czy religii również
                          świadczy o tym, że tak na prawdę nie masz nic do powiedzenia poza
                          szyderą. Jeśli kogoś poniosło to tylko dlatego, że przykro jest mieć
                          świadomość, że tacy jak Ty są wokół nas, zabierają głos w sprawach,
                          o których nie mają pojęcia (choćby temat pracy za granicą, który
                          jest Ci obcy, a który również wyszydziłeś). Cóż, jak wcześniej
                          powiedziałam, Ty też kiedyś będziesz takim staruszkiem i być może
                          nie rozróżnisz jakiegoś zmutowanego owoca, bo przecież po Tobie
                          przyjdą Twoi następcy równie niepokorni szydercy, którym będzie się
                          zdawać, że pozjadali wszystkie zmysły...
    • Gość: starsza pani Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.19.165.16.osk.enformatic.pl 07.04.08, 07:33
      Facet, Ty masz jakąś obsesję. Mnie jakoś nie ubawiła scena opisana i
      zinterpretowana przez Ciebie. A nie wiziąłeś pod uwagę faktu,że
      mogli to być prześmiewcy.To oni mogli kpić z niewiedzy Pań
      ekspedientek. Bo prawdę mówiąc brak im (w większości przypadków)
      kompetencji.I jeszcze jedno,jeżeli Ty określasz ludzi (około 60)
      jako staruszków, to jak powiesz o 90-latkach
    • Gość: olka Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.08, 15:03
      Drogi szyderco, znam tych ludzi, są z Rzeszowa. A ty za to zapewne
      nie wiesz jak wygląda burak pastewny a też masz prawa wyborcze, i
      co? Grunt to się wyśmiewać, pewnie z radości takich jak ty mamy w
      kraju co mamy.
      • Gość: Szyderca Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.intertele.pl 07.04.08, 15:51
        Znowu nie trafiliście (do tych co mnie atakują) wiem jak wygląda
        burak pastewny i co to jest burak pastewny :-) przestańcie juz pisac
        bo sami od początku do końca mnie obrażacie i wciskacie, że jestem
        cham nie wychowany który jeździ tylko tam gdzie są lotniska, hotele
        i plaże (nawiasem mówiąc to co w tym złego jeśli nawet bym tam
        jeździł czy to nie jest dyskryminacja o której tak piszecie). Jem
        tylko ananasy i banany, nie wiem kto to Kapuściński, nie czytam
        książek, nic nie wiem o świecie, pracowałem na zmywaku, czepiam sie
        staruszków, katolików, Rydzyka, Kaczyńskich i co jeszcze aha
        przypomniałem sobie nic nie wiem o pajakach, żyjatkach i jedzeniu.
        Pajace musze was zmartwić bo wszystko co napiszecie to ku waszej
        rozpaczy jest jednak inaczej :-)

        Jako, że jestem cham i burak jak to mi napisaliście to nie napiszę
        tak jak wczoraj dobranoc i dziękuje za miła dyskusję tylko napiszę
        bujać się flaki :-) Jak sie nauczycie odróżniac banany od jabłek to
        pogadamy :-)
    • Gość: Lysy Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.08, 16:29
      > Za chwilę jednak nie było mi do śmiechu kiedy sobie uświadomiłem, że
      > tacy ludzie mają prawa wyborcze którzy nie wiedzą jak wygląda banan
      > czy ananas.

      takie zalety dupokracji. Mniejsza o banany. W dupokracji np. o tym jak będzie
      wyglądać polityka ekonomiczna kraju decydują ludzie, którzy nie mają o tym
      zielonego pojęcia (większość nie ma - w tym np. ja).
      Dupokracja sprowadza się do tego, że nam się WYDAJE, że ten czy owy ma rację.
      Głosujemy na produkty marketingu politycznego, spindoktorów i innego syfu.
      • Gość: Szyderca Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.intertele.pl 07.04.08, 16:46
        A chyba masz racje Łysy...
        • Gość: Lysy Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.08, 13:16
          > A chyba masz racje Łysy...

          mam, chociaż akurat w tej sprawie wolałbym nie mieć :(
    • Gość: gidi o kurcze, ale jazdę zrobiliście! IP: *.autocom.pl 08.04.08, 02:48
      Ludzie... po co wy udajecie, świętych na pokaz? Jakoś mi się nie
      chce wierzyć, że każdy z Was jest taki prawy, honorowy, pomaga
      starszym i ubogim... nigdy z nikogo nie nabijaliście się z innych?
      Nie śmialiście się z lasek w białych kozaczkach? Nie szydziliście z
      koleżanek/kolegów, którym akurat przytrafiła się jakaś niezręczna
      sytuacja?
      Nie wiem, może akurat jakimś trafem wszyscy (poza Szydercą), którzy
      się tu wypowiedzieli mają same rycerskie cechy, ale jak widzę
      zachowanie ludzi w realu, to nawet statystycznie wydaje się to mało
      prawdopodobne, po co więc w internecie kreować się na nie wiadomo co?

      a sama scenka z bananem mnie śmieszy... podobnie jak fajowe
      absurdalne poczucie humoru Szydercy. Pooglądajcie trochę Monty
      Pythona i spróbujcie nieco bardziej surrealistycznie spojrzeć na
      świat. (tak wiem, ktoś się zaraz odezwie, że monty pythona zna na
      pamięć, a banany go nie śmieszą... bujaj się flaku :)))

      pozdrawiam wszystkich :)
      • Gość: mtg Re: o kurcze, ale jazdę zrobiliście! IP: *.cmdnnj.fios.verizon.net 08.04.08, 06:54
        ...Do "Szydercy": Jako "technolog zywienia", wiesz jak wyglada
        banan! ...To nie byle co! ...Czy Ty czlowieku zdajesz sobie sprawe
        jaka Ty posiadasz wiedze? ...I jak Ty mozesz to
        wykorzystac? ........................................................
        ...Oczywiscie, ze nie w taki sposob jak to zrobiles.
        • Gość: Szyderca Re: o kurcze, ale jazdę zrobiliście! IP: *.intertele.pl 08.04.08, 11:15
          Misiu kolorowy o pseudonimie mtg jako technolog żywienia i miłośnik
          kuchni zwłaszcza włoskiej (uprzedzam, że prócz spaghetti wiem co to
          jest bucatini, fettucine czy orechiette i wiem, że jak risotto to
          tylko arborio) wiem nie tylko co to banan ale i tu Cie zaskoczę wiem
          również jakie ma właściwości, gdzie rośnie itp. Pytasz się czy zdaje
          sobie sprawę jaką posiadam wiedzę ? Tak zdaje sobie :-) Co do
          wykorzystania tej wiedzy to mogę np. uświadamiać takich ludzi jak Ty
          lub tych dziadków co kryje się pod tajemniczą i intrygująca nazwą
          jaka jest banan.

          A teraz gidi. Dziekuje za słowa otuchy bo już myślałem, że mnie tu
          zaszczekają... :-) Lubię obserować zachowanie ludzi i dużo jest
          racji w tym co piszesz - chyba każdy z czegoś szydził tylko jeden w
          mniejszym, a drugi w większym stopniu (ja się do tych osób
          zaliczam). Już wcześniej pisałem, że miałem działalność gospodarczą
          i gdy wchodzili tam ludzie to 80% nie umiała powiedzieć dzień dobry
          i do widzenia. Gdy ja mówiłem pierwszy wchodzącej do sklepu osobie
          dzień dobry to oczy wyskakiwały im z orbit i jakie było ździwienie
          na twarzach owych osób. Zero wychowania czasami zdarzy się papierek
          na ulicy wyrzucić, czasami napluć na chodnik czasami kogoś zbluzgać
          ale do pouczania to są pierwsi :-)

          Mój temat o bananach wywołał nieprawdopodobną lawine... hmmm to
          teraz apel do Gazety Wyborczej, może w dodatku rzeszowskim
          stworzylibyście mi kącik w którym odpowiadałbym na listy czytelników
          (z góry mówię, że można tylko dwa tematy poruszać, pierwszy to
          banany, a drugi to zachowanie w stosunku do ludzi nie wiedzących co
          to banan).
          • Gość: Szyderca Re: o kurcze, ale jazdę zrobiliście! IP: *.intertele.pl 08.04.08, 11:20
            Byłbym zapomniał tu macie link z lekcją poglądową z Ekwadoru, lekcja
            dotyczy bananów:

            pl.youtube.com/watch?v=jAGtKq_WPxc
            Po tym krótkim filmiku chyba każdy już będzie wiedział co to banan :-
            )
            • Gość: Smakosz Re: o kurcze, ale jazdę zrobiliście! IP: *.psilon.pl 08.04.08, 11:56
              eeeech . . .
              To był taki heppening,
              a Ty TAKIE halo od razu
      • Gość: smutne Re: o kurcze, ale jazdę zrobiliście! IP: *.rze.vectranet.pl 08.04.08, 12:03
        Porównywanie bananowo-ananasowych tekstów Szydercy do dowcipu Monthy
        Pythona uwłacza inteligencji jego twórców, sorry ale Szyderca nie
        dorasta im nawet do pięt. Naśmiewanie się z białych kozaczków z parą
        nieświadomych starszych osób również jest nie do porównania...
        • Gość: Dramat Re: o kurcze, ale jazdę zrobiliście! IP: *.ostnet.pl 08.04.08, 13:42
          Nie wiem czemu tak Was wszystkich poruszyła ta scenka, Szyderca ma rację, można
          spotkać się z sytuacjami, które potrafią ściąć z nóg.

          Tylko cała reszta na forum (z wyjątkiem paru) tak mocno broni bohaterów tej
          sceny, jakby sami kiedyś mieli podobną sytuację.
          • Gość: anna Re: o kurcze, ale jazdę zrobiliście! IP: *.rzeszow.mm.pl 08.04.08, 14:06
            Ty sie dziwisz dlaczego my sie nieco oburzamy:) Taki juz jest świat -
            jednemu nie mieści sie w głowie szyderstwo Szydercy, a Tobie ta
            dyskusja. Proste. To tak jak nie kazdego śmieszą wszystkie komedie,
            nie kazdy płacze na melodramacie. Więc nas ta scenka poruszyła , bo
            mamy inną wrażliwosc i spojrzenie na swiat. Tylko nie zawsze
            zakładamy watek, żeby sie z tym obnosic anonimowo na forum(nie będę
            np. zakładać wątku o ludziach wyrzucajacych śmiecie nie do koszy
            tylko obok koszy choc kusi założenie takiego watku, bo chamstwa nie
            znoszę). Szyderca opisał sytuacje, a jako że to forum dyskusyjne
            pogadaliśmy sobie trochę. I nie "bronimy" bohaterów tej sceny, ja
            odniosłam sie do Szydercy czyli autora. To ze tacy ludzie jak
            Szyderca istnieją wiem od dawna , jest ich sporo-"obserwuja spod
            łba" i obgadaja za plecami. Jak dla mnie nihil novi.Ciekawe że Ci ,
            którzy go poparli wykluczyli istnienie innych ludzi zakładajac, ze
            wszyscy postępuja jak oni. Czyli z tym zawężonym obrazem świata
            trafiłam:)
        • Gość: gidi Re: o kurcze, ale jazdę zrobiliście! IP: *.autocom.pl 08.04.08, 14:59
          Aniu, przecież ja nie napisałem, że bananowo-ananasowe teksty są tak
          śmieszne jak humor monty pythona! I zgadzam się, że im to do pięt
          nie dorasta.. chodzi o absurd sytuacji... bo sorry, ale dla mnie
          sytuacja, w której ktoś myli banana z ananasem jest absurdalna. I
          nie mówcie mi tu o pszenicy i innych rodzajach do makaronów, bo to
          się nijak ma do banana. Rodzajów pszenicy nie ma w bajkach o małpce
          i murzynkach, a banany - owszem. W setkach filmów, historyjek,
          anegdotek, skeczy i Bóg wie w czym jeszcze, bohaterowie nie lądują
          na podłodze w wyniku poślizgu na skórkach z pszenicy, tylko na
          skórkach z bananów! Tak moi drodzy, banan jest głęboko zakorzeniony
          w światowej kulturze i jak ktoś nie wie jak on wygląda, to inni mają
          pełne prawo się z niego pośmiać. Tak samo jak z Pani w kasie PKP,
          która twierdzi, że nie ma takiego miasta jak Lądyn... jest Lądek
          Zdrój.

          A propos bananów i monty pythona:

          www.youtube.com/watch?v=4bCyIAsSid8
          pozdrawiam!
          • Gość: smutne Re: o kurcze, ale jazdę zrobiliście! IP: *.rze.vectranet.pl 08.04.08, 15:27
            >a sama scenka z bananem mnie śmieszy... podobnie jak fajowe
            absurdalne poczucie humoru Szydercy. Pooglądajcie trochę Monty
            Pythona i spróbujcie nieco bardziej surrealistycznie spojrzeć na
            świat. (tak wiem, ktoś się zaraz odezwie, że monty pythona zna na
            pamięć, a banany go nie śmieszą... bujaj się flaku :)))

            No to albo Cię śmieszy jego absurdalne poczucie humoru albo nie,
            zdecyduj się. Co do scenki bananowej to problem polega na tym, że
            nie byłeś jej świadkiem więc odbierasz Szydercę tylko na podstawie
            tego co napisał, a jak pisze to oceń sam. Mnie jakoś trudno
            uwierzyć, żeby Ci ludzie nie odróżnili banana od ananasa, więc być
            może Szyderca nie zajarzył do końca prawdziwości sytuacji. Poza tym
            jest tez opcja ironii ze strony tych ludzi, o czym pisała wyżej
            Anna. Skoro dobrze znasz Monty Pytona to bądź proszę obiektywny, bo
            wydaje mi się, że zgodzisz sie ze mną, że surrealistyczna ocena tego
            zdarzenia w wykonaniu Monty Pytona rózniłaby się zdecydowanie od tej
            podanej przez Szydercę.
            • Gość: gidi Re: o kurcze, ale jazdę zrobiliście! IP: *.autocom.pl 08.04.08, 15:38
              > No to albo Cię śmieszy jego absurdalne poczucie humoru albo nie,
              > zdecyduj się.

              Ty chyba jakimś zero-jedynkowym człowiekiem jesteś. Ja mam jeszcze
              stany pośrednie. I Szyderca i Monty Python mnie śmieszą, z tym, że
              Monty Python bardziej... dużo bardziej.

              > Co do scenki bananowej to problem polega na tym, że
              > nie byłeś jej świadkiem więc odbierasz Szydercę tylko na podstawie
              > tego co napisał, a jak pisze to oceń sam

              Ha! No właśnie! Ja się śmieje właśnie z tego co on napisał, ale:

              > Mnie jakoś trudno
              > uwierzyć, żeby Ci ludzie nie odróżnili banana od ananasa,

              I to jest właśnie ten absurd, który mnie śmieszy, bo ja w życiu
              spotkałem takich ludzi, że owszem, jestem w stanie sobie to
              wyobrazić.

              > Skoro dobrze znasz Monty Pytona to bądź proszę obiektywny, bo
              > wydaje mi się, że zgodzisz sie ze mną, że surrealistyczna ocena
              tego
              > zdarzenia w wykonaniu Monty Pytona rózniłaby się zdecydowanie od
              tej
              > podanej przez Szydercę.

              oczywiście, że się zgodzę... j.w.

              • Gość: smutne Re: o kurcze, ale jazdę zrobiliście! IP: *.rze.vectranet.pl 08.04.08, 15:44
                >a sama scenka z bananem mnie śmieszy... podobnie jak fajowe
                absurdalne poczucie humoru Szydercy. Pooglądajcie trochę Monty
                Pythona i spróbujcie nieco bardziej surrealistycznie spojrzeć na
                świat. (tak wiem, ktoś się zaraz odezwie, że monty pythona zna na
                pamięć, a banany go nie śmieszą... bujaj się flaku :))),

                >Aniu, przecież ja nie napisałem, że bananowo-ananasowe teksty są
                tak śmieszne jak humor monty pythona! I zgadzam się, że im to do
                pięt nie dorasta..

                Ja nie widzę tu stanów pośrednich, tylko zaprzeczanie samemu sobie.
                • Gość: gidi Re: o kurcze, ale jazdę zrobiliście! IP: *.autocom.pl 08.04.08, 15:49
                  hehe...
                  napisałem tak:
                  >a sama scenka z bananem mnie śmieszy... podobnie jak fajowe
                  > absurdalne poczucie humoru Szydercy

                  a później tak:

                  > przecież ja nie napisałem, że bananowo-ananasowe teksty są tak
                  śmieszne jak humor monty pythona

                  zwróć proszę uwagę na słowo "tak" w drugim z cytatów. Następnie
                  polecam książkę Zygmunta Ziembińskiego pt. "Logika praktyczna"

                  Pozdrawiam! :)

    • kaz41 Re: Zabawna scena w Tesco 08.04.08, 12:41
      GRATULACJE rośnie nam nowe, inteligentne, rozsądne, umiejące
      prowadzić dyskurs w tym polityczny, pokolenie.
      Gdy się tak czyta te Wasze wypociny to rzeczywiście powinniście
      skorzystać z usług zagwarantowanych przez Państwo w ramach
      działalności NFZ.
      Argumenty poszły się paść na łąkę a Wam się wstyd do znajomości z
      łąką przyznać.
      Wyjątkowi geniusze w każdym temacie.
      A może byście się zarejestrowali i pokazali swe piękne oblicza.
      • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 08.04.08, 13:37
        Kolejny wywyższajacy sie bez powodu i grajacy mentora. I obrażajacy.
        A Ty co wniosłes do dyskusji? Ale poczucie wyższosci jest nie
        wiedzieć czemu Kaz41, prawda?:)
        Szyderca chociaz sie stara w ostatnich postach, bo wysmarował
        elaborat o kilku rodzajach makaronu spośród kilkudziesięciu:)
        Czekam na 150 rodzajów kaw parzonych we Włoszech lub 300 rodzajach
        sera we Francji.
        • Gość: Szyderca Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.intertele.pl 08.04.08, 14:37
          "To ze tacy ludzie jak
          Szyderca istnieją wiem od dawna , jest ich sporo-"obserwuja spod
          łba" i obgadaja za plecami."

          I znowu nie trafiłaś nikogo nie obgaduje za plecami itp. skąd Ty
          tyle dziewczynko o mnie niby wiesz za każdym razem jak cos napiszesz
          to albo ja robie inaczej albo o czyms wiem o czym Ty uważasz, że nie
          wiem.

          Co do makaronu to tylko niekóre wymieniłem. Wielu odmian nie jadłem
          i sie tego nie wstydze, wiele odmian makaronu jadłem ale nie pisze o
          tym bo czym tu się chwalić. Dla mnie makaron włoski to zwykłe
          codzienne jedzenie dlatego się tym nie podniecam. Co do kaw to mało
          mnie obchodzą bo nie lubie kawy ale nie jestem tak tępy żeby nie
          wiedzieć co to espresso, arabica czy robusta (tu się możesz
          powyżywac na mnie, że nie jestem specjalsita od kawy jak Ty). Co do
          serów francuskich to również nie przywiązuje do nich wagi bo to dla
          mnie zwyczajny syf poza camembertem :-) ale również podstawy znam i
          nie pytam się w sklepie pokazując na fete (Grecja bo pomyslisz, że
          ja myślę, że to francuski) czy to parmezan (Włochy) :-)
          • Gość: Szyderca Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.intertele.pl 08.04.08, 14:40
            Użyłaś słowa elaborat (trudne słowo). Wiesz jak tak Cie czytam to
            dochodze do wniosku, że nawet troche inteligentna jesteś :-) Masz
            plusa. Za trzy plusy dostaniesz ode mnie gratis poradę jak się robi
            prawdziwą Carbonare :-)
            • Gość: Szyderca Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.intertele.pl 08.04.08, 14:45
              Zapomniałem jeszcze odpisac na słowa osoby podpisującej się nickiem -
              Dramat. Masz rację zaczynam podejrzewać, że Ci co na mnie tak jadą
              też mieli przykrą sytuację w sklepie i np. nie odróżnili kiwi od
              kokosa. Dla niewtajemniczonych kiwi jest mniejsze od kokosa ale
              przez to, że ma brązowe okrycie można się pomylić :-) Na wszelki
              wypadek zapytajcie w sklepie :-)
            • Gość: smutne Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rze.vectranet.pl 08.04.08, 14:57
              No dziś pierwszy raz śmieję się w głos z Twoich wypocin. Co do
              elaboratu to przeciętnie inteligentny człowiek zna to słowo i wie
              kiedy używać. Jeśli sądzisz, że to trudne to coś nie tak z Twoim IQ
              (żebyś wiedział na przyszłość, elaborat to taki tekst z wydźwiękiem
              ironicznym, bez emocji). Co do makaronów to tak się składa, że
              pierwszy zacząłeś się szczycić ich znajomością, jak się okazuje znów
              dalece mierną. Sery francuskie no cóż, jak nie jadłeś oryginalnych
              możesz nie lubić (trzeba coś najpierw poznać, żeby wyrazić opinię).
              Kawka..pomyślmy, Twoja jej znajomość ogranicza się do pierwszej
              lepszej wizyty w kawiarni i odróżnienia poszczególnych nazw. Kiwi i
              kokos też mnie ubawiły, w sumie łatwo się pomylić zważywszy na
              rozmiary obydwu owoców, ale dzieki, jak będę mieć problemy to
              poproszę Cię, żebyś mi pomógł w ich odróżnieniu...
            • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 08.04.08, 15:14
              Dziekuję za przepis na prawdziwa carbonarę, ale nie przepadam i
              robie w sposób zmodyfikowany. Poza tym jest dla mnie za cieżka na te
              pore. Carbonarę a'la anna robie tylko zima:)
          • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 08.04.08, 15:01
            Eee to ja myslałam, że jak jesteś technologiem żywienia to sie
            troszkę znasz więcej niz przeciętny człowiek. Porażka niestety.Nie
            lubie herbaty, ale wymienic potrafie kilkadziesiat odmian herbaty,
            sposób ich zrywania i takie tam. Nie mówiąc o kawie. Myśle,że to
            trochę mało jak na technologa zywienia znać 2 odmiany kawy i jeden
            rodzaj przyrządzania:)Nawet jak sie jej nie lubi.
            Ja znam sie na funkcjach tekstów jezykowych, ironii i podtekstach i
            takich tam. Ty niestety nie wyczajasz niuansów w tekscie. Chcesz czy
            nie reprezentujesz pewnien typ osobowościowy. Jak kazdy z nas:)))
            • Gość: smutne Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rze.vectranet.pl 08.04.08, 15:11
              Taka postawa jaką prezentuje Szyderca ma swoją nazwę: zawężone
              horyzonty myślowe, choć jak tak sobie myślę, to "horyzonty" też są w
              tym konkretnym wypadku przesadą:D
            • Gość: Szyderca Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.intertele.pl 08.04.08, 15:33
              "Co do makaronów to tak się składa, że
              pierwszy zacząłeś się szczycić ich znajomością, jak się okazuje znów
              dalece mierną. Sery francuskie no cóż, jak nie jadłeś oryginalnych
              możesz nie lubić (trzeba coś najpierw poznać, żeby wyrazić opinię).
              Kawka..pomyślmy, Twoja jej znajomość ogranicza się do pierwszej
              lepszej wizyty w kawiarni i odróżnienia poszczególnych nazw."

              I znowu wychodzi z Ciebie jaki matoł jesteś. Po czym wnosisz, ze nie
              wiem nic o makaronach ? Mam wymieniać jakie jadłem ? Jak mam Ci
              udowodnić ? Sery francuskie jadłem francuskie, a nie robione w OSM
              Sanok czy innym wynalazku. Znam trochę tych serów ale nie jadłem jak
              Ty kilkuset odmian. Zresztą gdzie Ty niuniu jesz te sery oryginalne.
              W Leclercu (kilka odmian) ? Nie myl sera edamskiego 12zł za kg w
              promocji w Tesco z serem francuskim. W pierwszej lepszej kawiarni to
              dostaniesz Nescafe z automatu to po pierwsze, a po drugie to znowu
              wychodzi, że gó.. wiesz o co mi chodzi z tymi bananami. Bo ja
              podstawy znam i wiem co to jest espresso czy cappucino, a nie muszę
              się znac na kawach z Jamajki czy ch... wie jakich z Brazylii. To
              samo juz 1000000 raz napisze ja nie wymagam od dziadków znac owocu
              kaki tylko wymagam żeby wiedział co to banan. Ja wiem co to
              espresso , cappucino, latte macchiato i to jest podstawa jeśli
              chodzi o kawe tak samo jak podstawą jeśli chodzi o owoce jest banan.
              I znowu wyszłeś na durnia misiu kolorowy.
              Na wszystkim nie trzeba się znać ja nie pytam z jakich części jest
              zrobiony np. AK-47 czy Glock bo masz prawo nie wiedzieć tak samo ja
              mam prawo nie wiedzieć, że w dalekim Nepalu robią np. kawę do której
              srają muchy owocówki.

              Kilkadziesiąt odmian herbaty ?????????? Dziewczynko z zapałkami nie
              popisuj się bo Ci to wyraźnie nie wychodzi. Cztery główne rodzaje
              herbaty to czarna, zielona, oolong i biała. Odmiany to natomiast
              chińska i assamska. Odmiany herbaty z której zbierane są liście i
              sposób w jaki potem je przetworzysz decydują jaki otrzyma się
              gatunek herbaty.

              Co do technologii żywienia to Ty wiesz co to jest technologia
              żywienia ?? Kobieto to jest nauka o żywieniu, a nie o parzeniu i
              hodowli herbaty czy kawy :-) hehehehe

              Coś wam słabo idzie dopieprzanie mi. Średnio intelignetny szympans
              widzi, że nie mając żadnych argumentów próbujecie mi dopieprzyć
              tyle, że na każdym kroku wychodzi wam słoma z butów "znawcy"
              francuskiej, włoskiej i ch... wie jeszcze jakiej kuchni :-)

              Czekam na kolejne popisy. Podpowiem wam, żebyście nie próbowali mnie
              zagiąć na ziemniaku bo z tego to się nawet budowy chemicznej uczyłem
              i ni ch... żeby ktos mnie zagiął ;-)
              • Gość: smutne Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rze.vectranet.pl 08.04.08, 15:40
                Nie "wyszłeś" a "wyszedłeś" jeśli już misiu kolorowy (a to mi się
                nawet podoba, tzn. ten mis kolorowy:D). Serki, pycha 5 lat
                mieszkałam w kraju żabojadów, tęsknie za oryginalnymi. A tak poza
                tym to nie gorączkuj się tak, weź może coś na uspokojenie:D
              • Gość: gidi Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.autocom.pl 08.04.08, 15:44
                "ziemniak... cud natury... jest dla państwa córki obojętny" ;)))

                taka mała, off-topowa dygresja.. pozdrawiam kumatych :)
              • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 08.04.08, 15:45
                Ty sobie z nas żarty zrobiłeś pisząc ze jesteś technologiem
                żywienia???? I z tymi herbatami to chyba tez żartujesz mam
                nadzieję. Szyderco i świat herbat jest o wieeele bogatszy i świat w
                ogóle:) Pozdrawiam , muszę juz iść.
                • Gość: Szyderca Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.intertele.pl 08.04.08, 16:08
                  Znowu wam nie wyszło...
                • Gość: Szyderca Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.intertele.pl 08.04.08, 16:13
                  Teraz to już sie poddaje bo głupoty się nie leczy... o tych
                  herbatach to sobie poczytaj i czymś się zainteresuj (chyba, że np.
                  Earl Grey to dla Ciebie odmiana herbaty).

                  Co do misia kolorowego to jak Cie kiedys zawiną to może usłyszysz
                  podobne hasło... :-)
                  • Gość: smutne Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rze.vectranet.pl 08.04.08, 17:37
                    >Obrażałem ? hehehehehehehehe. Co ja tam takiego napisałem ? :-)
                    Jakbyś poprzebywała z lumpami to bys wiedziała co to obrażanie.

                    Fakt, nie wiem jakim językiem posługuje się lump, więc w tej kwestii
                    zwracam szacunek.

                    > Co do misia kolorowego to jak Cie kiedys zawiną to może usłyszysz
                    > podobne hasło... :-)

                    No tak, w tym temacie również moja wiedza z Twoją się nie równa:D,
                    ale skoro już mi wyjaśniłeś znaczenie tego misia kolorowego, to idąc
                    Twoim tokiem myślenia, gdzie sens obrzucania mnie tym hasłem:D???
                    • Gość: Szyderca Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.intertele.pl 08.04.08, 18:30
                      Ja nie obrzucam Cie hasłem miś kolorowy. To takie "ładne"
                      powiedzenie uzywane w pewnych kręgach. A dlaczego nie wiesz jakim
                      językiem męty sie posługują ? Przeciez wy z szanowna koleżanką anną
                      wszysto wiecie i na wszystkim się znacie.
                      • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 08.04.08, 19:23
                        O przepraszam nie znam sie na wszystkim.Jestem ciekawa swiata, lubie
                        sie cały czas uczyć, rozwijać, ale i tak głupia umre.
                        Choć jak pisałam znam kilkadziesiąt gatunków herbat, rodzaje kawy-
                        niuanse w ich przyrządzaniu i nazewnictwie(np. latte macchiato i
                        cafe macchiato to spora różnica, niektórzy odróżniaja tez cafe
                        macchiato i macchiato cafe:)), to do znawców w tych dziedzinach mi
                        daaaaleko. Nie jestem chemikiem ani farmaceutą , ale umiem czytać
                        skład chemiczny kremu i wiem jakie są rodzaje filtrów(nie pisz mi
                        jak z tymi herbatami, że sa tylko UVA i UVB) i co to sa filtry
                        fotostabilne. A niewiele produktów je posiada:) Czyli generalnie
                        zdobywam każdego dnia potrzebna do zycia wiedzę z różnych dziedzin
                        baaardzo dalekich od mojego wykształcenia.Nie czuję sie przez to
                        lepsza. Po prostu wygodniej i przyjemniej mi sie przez to zyje. A
                        moze zycie do tego mnie zmusiło ,zeby polegać na sobie i swojej
                        wiedzy.Nie wyśmiewam ludzi za ich niewiedzę- nawet elementarna- choc
                        dziwić chyba może, ze farmaceutka nie wie co to tinosorb, a
                        ekspedientka w ekskluzywnej perfumerii francuskie "lilas" tłumaczy
                        jak lilie choć to bez. Choćby z materiałów dystrybutora dla
                        przyzwoitosci mogłaby sie tego dowiedzieć. Delikatnie powiedziałam
                        raz, ale chyba nie uwierzyła, bo uparcie twierdziła ze to lilie:) A
                        ochoty nie mam biegac do niej ze słownikiem. Ciekawe tylko czy
                        choćby sprawdziła. Wątpie.

                        Widzę, że watek wciąż rozwija się. Szukam nicka więc moze rozważę
                        Twoja sugestie "dziewczynka z zapałkami", bo chyba mnie tak nazwałeś
                        i jeszcze pare okresleń by sie znalazło, ale ta wersja jest niezła
                        tylko przydługa:)
                      • Gość: smutne Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rze.vectranet.pl 08.04.08, 19:56
                        A w którym miejscu napisałam, że na wszystkim się znam?? Pisałam, że
                        jeśli się na czymś nie znasz to nie zabieraj w tej sprawie głosu.
                        Języka lumpów zaiste nie znam, misia kolorowego też nie, no ale już
                        mi wyjaśniłeś, więc nauczyłam się dziś czegoś nowego, wprawdzie
                        kompletnie nieprzydatnego do życia poza dyskusją na forum z ludźmi
                        Twojego pokroju (bo w realu na szczęście nie mam z takimi do
                        czynienia), i jak mi z takimi tekstami wyjadą to będę wiedzieć o co
                        im chodzi:D..
                      • Gość: smutne Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rze.vectranet.pl 08.04.08, 20:28
                        A to Twoje słowa jeśli już Ci pamięć szwankuje:

                        >I znowu wyszłeś na durnia misiu kolorowy - to było do mnie;),
                        podkreślę raz jeszcze wyraz:WYSZŁEŚ:D."Inteligentny" technologu
                        zywienia, może zamiast na technologa było się najpierw wykształcić
                        na poziomie podstawowym?

                        >...Misiu kolorowy o pseudonimie mtg, a to do kogo to wiadomo:D

                        Szanuje ludzi, którzy otwarcie przyznają, że czegoś nie wiedzą jak
                        Ci starsi ludzie, których wyszydziłeś. Najgorsi są tacy jak Ty,
                        którym się wydaje, że mają pojęcie o wszystkim, a jak przyjdzie co
                        do czego to yyyy:D ale o co chodzi;). Nie wstydź się, że czegoś nie
                        wiesz, w końcu jesteś tylko człowiekiem..
                        • Gość: Szyderca Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.intertele.pl 08.04.08, 21:25
                          Napisałem to przynajmniej kilka razy, że nie kazdy musi sie na
                          wszystkim znać więc nie przekcaj moich
                          słów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ale znajomość
                          wyglądu banana czy tabliczki mnożenia to
                          podstawy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! do czasu pisanie z
                          takimi jak wy było zabawne ale teraz to już nie jest zabawne tylko
                          głupie czytać jak na każdym kroku chcecie mi udowodnić, że nic nie
                          wiem. Tyle razy sie przejechaliście i dalej próbujecie mi to
                          udowodnić. O technologii żywienia sobie poczytajcie bo technologia
                          jeszcze raz napisze nie polega na tym czy zna się ch... wie ile
                          gatunków kawy czy herbaty (4 rodzaje herbaty i tylko 4 rodzaje).
                          Na koniec napiszę (trzeba ustąpić głupszemu), że dalej wasze mózgi
                          nie pojeły tego, że mozna wielu rzeczy nie wiedzieć ale co to banan
                          trzeba wiedzieć. Jak tego po 100 postach nie umiecie zrozumieć to
                          naprawdę zasługujecie na miano idiotów. Są tu normalni ludzie
                          (ludzie którzy wpisywali się w tym temacie), którzy od razu to
                          zrozumieli i chwała im za to.

                          Nie przypuszczałem, że w Polsce poza słuchaczami Radia Maryja i
                          wyborcami PiS-u sa ludzie którzy nie mają nic w głowie. A może wy
                          właśnie jesteście ich wyborcami i słuchaczami ?

                          Pozdrowienia dla normalnych.
                          • Gość: smutne Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rze.vectranet.pl 08.04.08, 21:35
                            Nie wiem co jest zabawniejsze, nie wiedzieć co to banan czy
                            mówić:"wyszłem", "ździwiony":D i podkreślać przy tym swoje super
                            wykształcenie, bo to właśnie jest dla mnie totalnym obciachem. I
                            dlatego, że nikt się nie przejechał na Twoich usilnych staraniach
                            wykazania swojej "wiedzy" ten wątek wciąż się rozwija. A, że
                            zabrakło Ci solidnej argumentacji pasujesz, co było do przewidzenia.
                            Wiedzieć co to banan, kiwi czy kokos to faktycznie zaszczyt, więc
                            się ciesz:D. Mimo wszystko pozdrawiam Cię.
                            • Gość: gidi Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.autocom.pl 08.04.08, 22:44
                              > Nie wiem co jest zabawniejsze, nie wiedzieć co to banan czy
                              > mówić:"wyszłem", "ździwiony":D i podkreślać przy tym swoje super
                              > wykształcenie, bo to właśnie jest dla mnie totalnym obciachem.

                              Oczywiście, że zabawniejszym jest nie wiedzieć co to banan. Każde
                              dziecko najpierw wie co to banan, a dopiero później uczy się
                              posługiwać językiem. Nauczenie się władania językiem, nawet dla
                              ludzi wykształconych jest trudniejsze, niż zapamiętanie wyglądu
                              banana. Wielu ludzi w ogóle nie może nauczyć się np. pisowni
                              (dysleksja, dysgrafia, dysortografia), a nie ma na świecie
                              człowieka, który raz jeden widząc banana nie rozpozna go
                              kiedykolwiek później.

                              No mi się to we łbie nie chce zmieścić, że ktoś tego nie kuma...
                              chyba, że ciągniecie tę dyskusję ot tak, dla draki.
                              • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 08.04.08, 23:02
                                Zestawienie tej niewiedzy Szydercy w połączeniu w przechwałkami
                                dotyczacymi jego wykształcenia brzmi zupełnie mało zabawnie. Zabawne
                                będzie w kontekscie popisów Szydercy(dał sie manipulować i popisał,
                                odkrył sie niezle:)zestawienie pierwszych wpisów , gdzie jak jakis
                                znawca polityki , socjologii próbował odszukać korzeni złej sytuacji
                                w Polsce. Winni są ONI:))Społeczeństwo głupie, ale on mądry;)
                                • Gość: Szyderca Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.intertele.pl 09.04.08, 00:09
                                  "Zestawienie tej niewiedzy Szydercy w połączeniu w przechwałkami
                                  dotyczacymi jego wykształcenia brzmi zupełnie mało zabawnie."

                                  Cofnij się do podstawówki bo tam chyba uczą czytac ze zrozumieniem.
                                  Ja nie przechwalam się wykształceniem. Nie napisałem ani raz jakie
                                  skończyłem sudia. Napisałem tylko, że skończyłem technologie
                                  żywienia. Tak mam zawód po szkole średniej i jestem pasjonatem
                                  kuchni zwłaszcza włoskiej. Co w tym jest z przechwałek na temat
                                  mojego wykształcenia ? Znowu się ośmieszasz. To, że wymieniłem kilka
                                  rodzajów makaronu wcześniej to znaczy, że nie znam innych ? Jak
                                  powiem, że interesuje się piłką nożną (co jest prawdą) i wymienię
                                  Wisłe Kraków, Legie warszawe i Widzew Łódź to napiszecie mi, że nie
                                  znam się na piłce i mam mała wiedze ? Kompleksy, choroba psychiczna,
                                  niezrozumienie tekstu po przeczytaniu ? Nie mogę wymysleć co z wami
                                  jest nie tak.
                                  • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 09.04.08, 00:25
                                    No widzisz zakładasz, że nie tak jest z innymi: z nami na forum, ze
                                    społeczeństwem, bo głupie. Czyli wychodzi cały czas to o czym pisze.
                                    Nie mieści ci sie wiele rzeczy w głowie, wiec tupiesz noga
                                    (przenosnia), bo nie rozumiesz innosci ludzi. Innosć traktujesz w
                                    wymiarze negatywnym co rozwiazuje problem pomyślenia ,że świat jest
                                    bardziej złozony niz Tobie sie wydaje. Kiedy cos jest dla Ciebie
                                    niezrozumiałe, obce to wyzywasz , bo jesteś bezradny(wystarczy
                                    spojrzec na wpisy do ludzi, którzy tu przemknęli i mieli inne zdanie
                                    niz Ty). Nie podjąłeś dyskusji tylko tupiesz ta nóżka:)Tu juz od
                                    wczorajszego wieczora nie chodzi o te banany, odkrywasz mentalnosc
                                    i nie jest to wesołe oj nie jest. Traktujesz wszystko bardzo
                                    dosłownie. Kiedy pisałam żebyś napisał o 150 rodzajach kaw i 300
                                    rodzajach sera, Ty zupełnie nie wyczułeś podtekstu ironicznego.
                                    Tłumaczysz sie , traktujesz to jak obrazę i potwarz, że... sam
                                    obnazyłes swoja niewiedzę :) Czyli winni są znów ONI:)Co do 2
                                    ostatnich zdań to chyba działa zasada projekcji:)
                              • Gość: smutne Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rze.vectranet.pl 09.04.08, 13:06
                                Poczytaj trochę o ułomnościach typu:dysleksja, dysgrafia czy
                                dysortografia a zrozumiesz, że Szyderca nie ma żadanej z nich;).
                                Błędy, które robi wynikają z jego niewiedzy. Mówiąc Twoim językiem
                                gidi, cyt: > No mi się to we łbie nie chce zmieścić, że ktoś tego
                                nie kuma..."
                          • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 08.04.08, 22:26
                            Ja tam nie wiem czy wiedzieć jak wyglada banan jest ważniejsze niz
                            jaka jest prawidłowa forma czasu przeszłego liczby pojedynczej
                            rodzaju męskiego. Masz taki obraz świata, w którym to co dla Ciebie
                            oczywiste powinno być normą społecznego minimum(to wspomnienie o
                            prawach wyborczych było żenujące). Języka uczymy sie w sposób
                            naturalny wiec czy to nie dziwne pisać/mówic "poszłem".To takie
                            podstawy jak tabliczka mnozenia postawiona na równi z tym bananem.
                            To chyba też podstawy posługiwać sie w stopniu podstawowym ojczystym
                            jezykiem. A i rzecz przydatna w zyciu społecznym o wiele bardziej
                            niz wiedziec,ze taki zólty rogalik to banan:) Czyli znajomość
                            tabliczki mnozenia niezbędna, ale "poszłem" mozna pisać?
                            Zrób nam(no dobra mnie:) wykaz takiej elementarnej wiedzy: wiedzieć
                            jak wyglada banan(jakie owoce poludniowe wchodza w to minimum?) i
                            znać tabliczke mnozenia.Co jeszcze? Bo "poszłem "jest ok? Choc w
                            Twoim świecie wielu ludzi lubisz nazywać idiotami, prawda? Lepiej Ci
                            przez to.
                            PS. Dobrze ze nie lubisz kawy , bo wnioskując po tych Twoich wpisach
                            cisnienie masz wystarczajace dzis:D Ale mam nadzieje,że te inwektywy
                            jakoś Ci pomogły i ulżyło Ci. Jesli chodzi o mnie to mozesz
                            zastosować jakieś bardziej wyszukane: tylko idiotka?
                          • Gość: czarna Re: Zabawna scena w Tesco IP: 88.156.160.* 08.04.08, 23:07
                            Przeczytałam post Szydercy w niedzielę, kiedy nie miał jeszcze żadnego
                            komentarza. Mnie na prawdę ubawił, ale widzę że wielu osobom na tym forum
                            brakuje poczucia humoru....
                            • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 08.04.08, 23:13
                              Mozliwe. Kompletnie nie rozbawił mnie ten wpis, bo wiecej było w nim
                              złości("tacy ludzie maja prawo wyborcze...).Poczucie humoru bywa
                              różne, nie kazdy dowcip śmieszy. Kazdego co innego
                              śmieszy.Rzeczywiscie nie chichram ze wszystkiego, na szczęscie.
                              • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 08.04.08, 23:31
                                Właśnie w takich niewinnych uwagach(do których mamy prawo) wychodzi
                                to o czym piszę od wczoraj-wszystko ma być szablonowe i takie jak w
                                naszym świecie, jak coś jest inne, ktoś inaczej mysli to idiota, z
                                czego innego sie śmieje-nie ma poczucia humoru. Taka postawa cechuje
                                jednostki mało otwarte na swiat, które boja sie wyjsć poza obręb
                                czegos oswojonego(np. poszerzyć horyzonty myslenia poznając różnych
                                ludzi). Będą tupać noga, złoscić się, szydzic zamiast próbować
                                zrozumiec, że swiat i ludzie sa bardzo ciekawi, bo ...inni:)Dla mnie
                                rozmowa jest bardzo pouczajaca w sensie zrozumienia mentalnosci
                                chyba wielu Polaków:)Pisał o tym pięknie Kapusciński.
                                • Gość: smutne Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rze.vectranet.pl 09.04.08, 00:01
                                  A propos Kapuścińskiego to tutaj też szyderca dał popis.

                                  >a o Kapuścińskim to dziewczynko z zapałkami wiem dużo więcej od
                                  Ciebie (nawiasem mówiąc to miałem zajęcia na uczelni z facetem który
                                  jest miłośnikiem Kapuścińskiego i napisał na jego temat książkę).

                                  No to wiemy, że Twój wykładowca był jego pasjonatą, i że napisał na
                                  jego temat książkę (a z czego to były zajęcia, bo technologia
                                  żywienia i Kapuściński jakoś mi się kłóci, ale może mnie oświecisz
                                  bo aż mnie to zaciekawiło). Pytanie, co Ty wiesz, przepraszam co
                                  masz na myśli mówiąc, że wiesz o wiele więcej?
                                  • Gość: smutne Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rze.vectranet.pl 09.04.08, 00:04
                                    Fakt, każdy może się pomylić, ale powtarzać kilka razy: "wyszłem" to
                                    już nie pomyłka tylko nawyk...
                                    • Gość: Szyderca Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.intertele.pl 09.04.08, 00:12
                                      I znowu wychodzi z Ciebie... juz brak mi słów bo bym pisał same
                                      bluzgi. Czy ja tylko skonczylem technologie żywienia ? Skonczylem
                                      tez studia na ktorych mialem zajęcia z tym facetem który pisal o
                                      Kapuścińskim i wiele nam o nim opowiadał. Na litośc boską Ty masz
                                      kłopoty z głową ?
                                      • Gość: smutne Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rze.vectranet.pl 09.04.08, 00:18
                                        >Nie napisałem ani raz jakie skończyłem sudia

                                        To napisz, ciekawe co kończył wszechwiedzący technolog żywienia. A
                                        pytanie było nt. Twojej ("lepszej" znajomości Kapuścińskiego). Jeśli
                                        znasz tylko z opowieści swojego wykładowcy to fakt, nie mamy o czym
                                        dyskutować. A rozumienie tekstu pisanego to jest obce ale Tobie;).
                                        Sam się już gubisz w zeznaniach, nerwowy ton też o tym świadczy. I
                                        wyluzuj bo strasznie się gorączkujesz, jeszcze Ci skoczy cisnienie i
                                        możesz mieć kłopoty zdrowotne, a po co Ci to, przez żółtego rogalika
                                        bananka??
                                      • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 09.04.08, 00:42
                                        Ale załozyłeś,że wiesz o Kapuścińskim wiecej od dziewczynki z
                                        zapałkami,... bo miałes zajęcia z człowiekiem, który go znał(nawet
                                        nie piszesz, ze czytałeś jego ksiązki). Ze mna chyba zajęc nie
                                        miałes:)
                                      • Gość: ted Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 09:31
                                        Gratuluję Wam ukończenia studiów, to rzeczywiście mistrzostwo świata przy takim poziomie, jak poziom tej arcybogatej dyskusji. A normalniej jest w każdym innym miejscu niż w świecie obok nas.
                            • Gość: Szyderca Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.intertele.pl 08.04.08, 23:59
                              Może jakieś kompleksy macie - trądzik, piegi, brak uzębienia,
                              łupież, ogólna brzydota ? Cieszy mnie, że większość osób śmieje sie
                              z tej sytuacji z bananem i tymi dziadkami bo widać, że jeszcze wiele
                              jest osób z poczuciem humoru. Bardzo lubie Kubę Wojewódzkiego bo
                              szydzi jak ja z głupoty ludzi. Nawiasem mówiąc jego też atakują
                              różne ćwoki i pseudoartyści.

                              Ortografia hmmm no pomyliłem się i umię sie do tego przyznać.
                              Większość robi błędy od czasu do czasu i co w tym śmiesznego ?
                              • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 09.04.08, 00:33
                                Przeczytaj jeszcze raz powoli ten wpis. Jak na dłoni wyłożyłeś
                                wszystko co o czym piszę Ci od wczoraj.Brak zrozumienia INNOSCI
                                LUDZI I SWIATA. Piszesz "co w tym śmiesznego"? Jakby śmieszne było
                                tylko to co Ciebie śmieszy.Czyli nie rozumiesz podstawowej zasady
                                życia społecznego:jestesmy różni i musimy życ w społeczeńtwie.
                                Niektóre społeczeństwa robia to tak ,że jest miło. W innych przeważa
                                patrzenie krzywo na innosc,nietolerancja i czepanie sie głupot,
                                pogarda, szyderstwo.
                  • Gość: anna Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 08.04.08, 19:30
                    No właśnie warto byłoby, żebyś poczytał sobie o gatunkach, rodzajach
                    i odmianach herbat. I nie chodzi tu o wersje perfumowane takie jak
                    wspomniana przez Ciebie. Samej zielonej jest kilka rodzajów i to o
                    kolosalnej różnicy, a nie tylko niuansowej.Nawet w osiedlowym
                    sklepie kupisz senchę lub gunpowder. Ze o dużych herbaciarniach nie
                    wspomnę.
                    • Gość: Smakosz Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.psilon.pl 09.04.08, 09:32
                      Dawno się tak nie ubawiłem !
                      Brawo Anno!

                      Przecież ten numer z bananem w wykonaniu 60-cio latków, to
                      taki "flash mob" szyderczych 16-to latków.
    • Gość: luki Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.nat.rsk.pl 09.04.08, 11:35
      Co z tego że dziadek z babką nie wiedzą co to banan, przeciez ich w
      Polsce się nie uprawia. A np. wielu Amerykanów nie wie gdzie leży
      Polska i jakoś nie jest to dla nich wielkim problemem jak dla Was
      nieznajomość przez kogoś kilku nazw owoców.
      • Gość: smutne Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rze.vectranet.pl 09.04.08, 12:53
        Olądałam jakiś czas temu program w TV, sonda uliczna w Nowym Jorku
        na pytanie gdzie jest Izrael odpowiadali np., uwaga: Izrael jest w
        Rzymie:D. Niby śmieszne, ale z drugiej strony no cóż, nie wiedzieli
        tak jak para 60-latków. Zreszta ja wciąż podtrzymuję, że Szyderca
        źle odebrał tę scenkę. Sądząc po jego tu "lotnym" wypowiadaniu się,
        jest to bardzo możliwe.
    • mikael20 Re: Zabawna scena w Tesco 03.05.08, 15:18
      Up :)
      • Gość: tomek Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.rzeszow.mm.pl 03.05.08, 18:28
        Szyderco - popieram Twoje zdziwienie. Ci co Cie tak z piana na pyskach atakuja
        rozpoznali pewnie w opisywanych 60-latkach swoja rodzine...
        • Gość: henek Re: Zabawna scena w Tesco IP: 88.156.167.* 04.05.08, 22:30
          nie tylko w tesco można się uśmiać jestem jajcarz i lubię się pośmiać zapytałem w RCMB czy mają kompresję w wiaderkach sprzedawca szukał pół godziny w magazynie i nie znalazł to jest profesjonalizm osób tam zatrudnionych.
          • Gość: Hans Kloss Re: Zabawna scena w Tesco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.08, 00:12
            dawajta swoje ciekawe historie z wycieczek do Tesco,mysle, ze nikomu ich nie
            brakuje wszak nie niemal kazda wizyta tamże chocby w piatkowe wieczorki takowych
            dostarcza na pęczki, zapraszam do zabawy.

            p.s.
            Wicohmeni z powiatu mogą skrobnąć zawsze jak to wyglada z ich strony;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka