Gość: chory
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
09.10.03, 20:51
Wreszcie ktoś był odważniejszy od niejednego z nas i
przeciwstawił się temu, co działo się na tym oddziale. Poczułem
wielką ulgę, kiedy dowiedziałem, się, że go aresztowano. Moim
zdaniem ten ordynator ściągał od pacjentów i ich rodzin haracze
wcale nie mniej brutalnie niż gangi. Żerowanie na ludzkim
nieszczęściu, chorobie, starości uważam za podłe i mam nadzieję,
że pan R (podać czy nie... nieee, zainteresowani znają nazwisko
aż za dobrze) odpokutuje swoją winę.