Dodaj do ulubionych

Piesi w okolicy TESCO

IP: 84.38.160.* 13.12.08, 13:43
Czy innych zmotoryzowanych też drażnią piesi przechodzący przez jezdnię w
niedozwolonych miejscach? Sytuacja wygląda następująco: skręcamy w lewo z
Powstańców Warszawy (PW) w Kozienia (K) (rejon Tesco) - po odstaniu swojego w
korku czekając na zielone, mijamy przejście dla pieszych (równoległe do PW z
sygnalizacją świetlną), przejeżdżamy 25-30 m. i zza samochodów po naszej lewej
stronie stojących w korku na K do wyjazdu na PW - pięknie pakują się pod koła
piesi, którzy skracają sobie drogę w kierunku wjazdu na parking Tesco a z
prawej strony ci już po zakupach. Czasami są to wręcz pielgrzymki pieszych.
Wiem, że prowokuje to chodnik i ścieżka, których wylot akurat jest na
wysokości wjazdu na parking Tesco, ale wypadałoby przejść to 30 m. na
przejście dla pieszych i legalnie przedostać się na drugą stronę ulicy K,
potem skręcający z K na parking Tesco ustępowaliby pieszym poruszającym się
chodnikiem ciągle wzdłuż ul. K - zgodnie z przepisami. Wg przepisów pieszy
może przejść przez jezdnię w dowolnym miejscu jeżeli nie ma przejścia dla
pieszych w odległości mniejszej niż 100 m.
Może wypadałoby podpowiedzieć drogówce żeby udali się na parking Tesco i
wlepili kilka mandatów (chociaż wysokość tych ostatnio zmniejszono dla
pieszych) - może to coś zmieni - albo postawić bariery wzdłuż ulicy, aby
pieszych skierować do przejścia.
Codziennie jadę tędy po 15 i scenariusz jest ten sam.

Sorry za przydługi tekst.

Pozdrawiam
WF
Obserwuj wątek
    • Gość: NM Re: Piesi w okolicy TESCO IP: 79.97.234.* 13.12.08, 22:10
      Nigdy nie cierpiałem z powodu nagłych skoków ciśnienia i życzyłbym sobie, by tak
      pozostało.

      Co do meritum, piesi w mieście, CzytaJ CENTRUM Miasta, CZYTAJ---> CENTRUM
      OSIEDLA MIESZKANIOWEGO są ŚWIĘCI.

      Drogi Wieśniaku, więc, że tak się wyrażĘ, wzzzpomnij waść skąd tfffuj ród i nie
      każ ludziom za swoją kaszlakowatą przyczyną, ze sklepu do domu opłotkami wracać,
      wszak jesteś (niech będzie gó...lotnie tak...) gościem... Zamykam wątek, drzwi
      od obory zostawiam na oścież, co by z deka przewiało, uh!
      • eluska-k Re: Piesi w okolicy TESCO 14.12.08, 01:12
        o o o i się zgodzę z NM teraz


        poza tym drogi zmotoryzowany WF, ciekawy czy jakbyś nie miał okazji sobie drogi skrócić to byś szedł specjalnie dwa razy dłużej hahs
        • Gość: Res Re: Piesi wchodzący na czerwonym ! IP: *.res.pl 14.12.08, 09:04
          Nie wiem jak jest pod Tesco bo tam nie bywam natomiast chcę zwrócić
          uwagę na notoryczne wchodzenie pieszch na przejścia. Mimo iż już
          skończyło się zielone i zapala się czerwone odbywają sie parady
          przed autami i nikt(czyt.Policja)nie reaguje.Czy kary i mandaty są
          tylko dla użytkowników pojazdów? Przecież za wtargnięcie pieszego na
          przejście na czerwonym świetle też powinno się karać.
        • Gość: WF Re: Piesi w okolicy TESCO IP: 84.38.160.* 14.12.08, 11:21
          Dokładnie, gdybym nie miał okazji to szedłbym dookoła, a nawet gdyby okazja była to wolałbym nadłożyć te całe 60 m spaceru i przejść bezpiecznie na przejściu dla pieszych. Chodzi o to, że piesi zachowują się jakby wszystkie samochody skręcały do Tesco, ale niestety sporo jedzie prosto w kierunku ul. Popiełuszki i kiedyś ktoś nie zdąży wyhamować jak pieszy wtargnie na jezdnię zza stojących samochodów.
          Nie dyskutuję na temat uliczek osiedlowych pod blokami bo te rządzą się innymi prawami, ale i tam są przejścia i progi zwalniające. Ul. Kozienia nie jest centrum osiedla ani drogą typową w strefie zamieszkania - najlepiej położyć kostkę i zrobić deptak jak na 3-go Maja i będzie po problemie.
          Nie jestem wrogiem pieszych, ale ich zachowanie prowokuje wypadki w tym miejscu.
          • dinn Re: Piesi w okolicy TESCO 14.12.08, 14:39
            Sorry ale w miescie jest ograniczenie do 50 km/h a i po to robimy
            prawko by przewidziec pieszego a nie klapy na oczach jak w polu i
            byle do przodu szkoda ze nie ma u nas kultury jazdy jak we Francji
            (kraj bardziej cywilizowany) gdzie pieszy ma swoje prawa nawet gdy
            przejdzie na czerwonym swietle i to nie mowie o jakims zadupiu w
            stylu polskich miast tylko o Paryżu

            • Gość: wściekły Re: Piesi w okolicy TESCO IP: *.dnet.pl 14.12.08, 15:44
              sie kurna czepili WF-a
              ma racje, sanochód nie furmanka i na miejscu nie stanie
              a co do pieszych to fakt że chodzą jak święte krowy a hasła typu w
              mieście jest ograniczenie do 50 to tylko debile moga głosic ci co
              wbiegają pod koła i ci ci jadą lewym pasem 50, po przecież szubciej
              nie wolno
              więc informuję że w polsce jest ruch prawostronny a miejsce
              przejścia przez jezdnie jest wyznaczone
              i wszystko w temacie
            • Gość: Lysy Re: Piesi w okolicy TESCO IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.08, 22:05
              > Sorry ale w miescie jest ograniczenie do 50 km/h a i po to robimy
              > prawko by przewidziec pieszego a nie klapy na oczach jak w polu i
              > byle do przodu szkoda ze nie ma u nas kultury jazdy jak we Francji

              uważasz, że jazda 50 km/h daje gwarancje, ze zatrzymasz się jak ktoś Ci wejdzie
              pod koła? Zapewniam Cię, że nawet hamulca nie dotkniesz zanim rozwali Ci
              przednią szybę głową.
      • Gość: taa Re: Piesi w okolicy TESCO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.08, 15:53
        to powiedz mi durnoto po co wymyślili takie coś jak przejścia dla pieszych?
        chyba po to żeby ludzie tamtędy przechodzili, a nie chodzili jak bydło gdzie
        popadnie.
        • dinn Re: Piesi w okolicy TESCO 14.12.08, 16:55
          Gość portalu: taa napisał(a):

          > to powiedz mi durnoto po co wymyślili takie coś jak przejścia dla
          pieszych?
          > chyba po to żeby ludzie tamtędy przechodzili, a nie chodzili jak
          bydło gdzie
          > popadnie.


          Heh jakie emocje ! fakt przejscie dla pieszych wielkie olśnienie
          twoim zdaniem człowiek, pieszy powinien tylko tam się poruszac a
          twoj pas ruchu to eksterytorialny pas brawo klapy na oczy i gazu heh
          • Gość: taa Re: Piesi w okolicy TESCO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.08, 17:55
            dokładnie, tylko po pasach powinien przechodzić przez jezdnie, a dlaczego? bo
            tak stanowi prawo
            • eluska-k Re: Piesi w okolicy TESCO 16.12.08, 10:36
              o ile się nie mylę jest taka wzmianka, że w odległości 100 m od przejścia pieszy
              ma pierwszeństwo, ale mogę się mylić poprzez złe zinterpretowanie.

              Przyznaję, robię sobie skróty właśnie kolo TESCO, rzadko bo rzadko ale czasem
              tam bywam, ale zawsze patrze czy jakiś samochód nie jedzie w str Powstańców i
              czy ma włączony kierunkowskaz do skręcana na parking TESCo


              swoją drogą APEL DO KIEROWCÓW i mówię tu nie tylko jako pieszy przechodzący
              przez drogę przy TESCO ale i jako KIEROWCA -

              JAK ZAMIERZACIE SKRĘCIĆ W LEWO CZY W PRAWO włączajcie kierunkowskaz odpowiednio
              wcześnie a nie sekundę przed skrętem :)
              • Gość: luki Re: Piesi w okolicy TESCO IP: *.nat.rsk.pl 16.12.08, 23:21
                w odległości 100 m od przejścia pieszy nie powinien przechodzić ,
                natomisat jeżeli bliżej niż 100 m od tego przejscia jest
                skrzyzowanie to można przechodzic na tym skrzyzowaniu, pod warunkime
                że nie zagrozi to bezpieczeństwu ruchu i pieszy powinien wtedy
                ustąpić pierwszeństwa!! pojazdom. Odzielną kwestią jest to czy zjazd
                z Kozineia na plac tesco możemy nazwać skrzyzowaniem. Jeżeli tak to
                można przechodzić ale ustąpić pierszeństwa samochodom, jeżeli nie to
                przechodzenie jest niedozowlone, dopiero w odległości większej niż
                100 m od przejścia
                • Gość: mar Re: Piesi w okolicy TESCO IP: *.wist.com.pl 17.12.08, 01:13
                  Tak,przechodzenie przez jezdnię w odległości do 100 m od przejścia jest karane
                  mandatem,n o chyba że jest skrzyżowanie.A skrzyżowaniem jest przecięcie się
                  (...) drog mających jezdnię (...)określenie to nie dotyczy przecięcia (...)
                  drogi twardej z drogą gruntowa lub stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się
                  przy drodze.Tak że to jest kwestia statusu drogi dojazdowej do Tesco.
    • Gość: Kuraiko Re: Piesi w okolicy TESCO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.08, 01:13
      na ul.Krakowskiej (na wysokości kościoła) piesi notorycznie skracali
      sobie drogę przechodząc w pewnym miejscu. podczas remontu drogi po
      prostu przesunięto przejście i w ten sposób załatwiono sprawę.
      obok Tesco przejście ma też służyć osobom, które po prostu tamtędy
      przechodzą, a nie tylko klientom Tesco i dlatego powstało w tamtym
      miejscu. nie jestem pewna czy myślę o tym samym przejściu, ale chyba
      tak. problemem jest przyzwyczajenie - chodziło się na skróty
      ścieżką, teraz ścieżkę wyłożono kostką specjalnie dla ludzi.
      a ludzie dalej będą chodzić po swojemu :P
      a drogówce proponuję wlepianie mandatów za nadmierną prędkość np na
      ul. Krakowskiej (odcinek od ronda w kierunku Krakowa, oba kierunki
      właściwie) lub ul. Wiktora (dawno policji tam nie było).
      do tego przypominam kierowcom, że należy się zatrzymywać przed
      przejściem (jeśli nie ma świateł), kiedy pieszy oczekuje na
      przejście!!! raz widziałam TIR który się zatrzymał przepuszczając
      grupkę młodzieży, ale jak zobaczyłam, że z zagranicy, to było
      jasne...
      • Gość: mar Re: Piesi w okolicy TESCO IP: *.wist.com.pl 17.12.08, 01:34
        Ciekawi mnie interpretacja kodeksu drogowego w okolicy sklepowych
        parkingów.Drogi dojazdowe do tych parkingów czy sklepów to jezdnie,drogi czy
        drogi twarde?O pierwszenstwie powinny decydować znaki drogowe ,zasada
        pierwszenstwa z prawej strony i przepisy o włączaniu sią do ruchu.Tymczasem pod
        centrami handlowymi jest wolna amerykanka.Ostatnio dwóch bydlaków o mało mnie
        nie staranowało,jeden przy wyjeżdzie z parkingu pod Frakiem na Starzyńskiego a
        drugi przy wyjeżdzie z pod C.H. Reduta.Widzi takie bydlę że drugi kierowca
        wyjeżdza,to nawet nie wnikając w to kto ma pierwszeństwo ,przyśpiesza i
        trąbi,tak jakby miałby zaraz narobić w gacie jeśli na czas nie zdaży do
        sklepowego wychodka
      • Gość: marc Re: Piesi w okolicy TESCO IP: 87.205.149.* 17.12.08, 20:19
        Akurat nie ma obowiązku zatrzymania samochodu przed przejściem jeżeli pieszy
        oczekuje na przejście. To jest tylko dobra wola kierowcy. Pieszy ma
        pierwszeństwo będąc już na przejściu. A patrząc na to co ludzie wyrabiają
        wędrując po jezdni wzdłuż, w poprzek, gdzie im się podoba i na czerwonym świetle
        pomiędzy jadące samochody to wcale się nie dziwię, że nikt nie chce się
        zatrzymać. Sam wolę chwilę postać i cierpliwie poczekać. Ja zatrzymam się po
        jednym kroku, auto zatrzyma się po kilku, -nastu, -dziesięciu metrach czego
        część ludzi nie jest w stanie pojąć, beztrosko pchając się pod koła.
        • Gość: Kuraiko Re: Piesi w okolicy TESCO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.08, 23:16
          hmm to być może nie ma takiego przepisu, ale faktem jest, że
          obcokrajowcy zawsze się zatrzymują, a miejscowi baaaaardzo rzadko.
          wchodzenie na pasy i liczenie na dobrą wolę kierowcy (bo większość
          nawet nie zwalnia przed przejściem) jest mocno ryzykowne
          • Gość: marc Re: Piesi w okolicy TESCO IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.08, 19:17
            Pozwolę sobie jeszcze odpowiedzieć. Nie napisałem nigdzie, że "wchodzenie na
            pasy i liczenie na dobrą wolę...". Napisałem, że to czy kierowca się zatrzyma i
            przepuści czekających jest jego dobrą wolą. Jeżeli ktoś jest już na pasach
            kierowca musi ustąpić mu pierwszeństwa (i to jest kodeksie). Włażenie na jezdnię
            przed jadący samochód bez upewnienia się czy się zatrzyma to już by pod
            wykroczenie podpadało:
            Art. 14. Zabrania się:
            1. wchodzenia na jezdnię:
            1. bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla
            pieszych,
            2. spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;
            I nie jest to bynajmniej głupi przepis...
            • Gość: Kuraiko Re: Piesi w okolicy TESCO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.08, 05:03
              no zaraz, a skąd pieszy ma wiedzieć, czy auto się zatrzyma? dlatego
              ludzie po prostu stoją i czekają, aż auta się zatrzymają, zamiast
              wchodzić na pasy. nie raz widziałam świrów, którym nie przeszło
              przez myśl, aby chociaż zwolnić, dlatego to JA napisałam o liczeniu
              na dobrą wolę kierowcy jeśli już się wejdzie na pasy. wiadomo, że
              nikt normalny nie wpada przed samo auto pędzące, ale zdarza się
              sytuacja że samochody na pasie przy chodniku się zatrzymają, a jakiś
              świr jadący drugim pasem nie pomyśli, że mogą przechodzić ludzie i
              nawet nie popatrzy na przejście. mnie o mało co tak samochód nie
              potrącił. być może to by podpadało na wchodzenie na przejście "spoza
              pojazdu", ale jak idzie cała grupka osób, to trzeba być palantem
              żeby się nie domyślić, że kierowcy na drugim pasie stoją bo
              przepuszczają pieszych :/
    • Gość: WF Re: Piesi w okolicy TESCO IP: 84.38.160.* 20.12.08, 19:58
      Pozwolę sobie w tym miejscu coś napisać (po przeczytaniu dotychczasowych postów w tym wątku - w końcu sam go rozpocząłem): pisano w innych wątkach o korkach spowodowanych niemrawym ruszaniem spod świateł więc ruszamy na zielonym w lewo z Powstańców jeden za drugim, część skręca do Tesco, reszta jedzie prosto, pojawia się luka między samochodami (kilka metrów - ktoś zaspał na światłach), na krawężniku na wprost wjazdu do Tesco kiwa się kilkanaście duszyczek pragnących przedostać się na drugą stronę ulicy (na zakupy np. lub już po zakupach), przewodnik duszyczek zobaczył lukę więc robi krok do przodu a reszta (zgodnie z ze stadnym instynktem) podąża za nim. Samochód poprzedzający mnie hamuje (żeby nie wpaść w pieszych), ja zatrzymuję się za nim i co widzę? - co któryś pieszy gestykuluje, że mu samochód przeszkadza i musi go ominąć (przypominam, że tu nie ma przejścia - piesi przekraczają jezdnię na własne ryzyko)- część pieszych idzie przed nami, część między nami, reszta za nami - wolna amerykanka. I tu apel do pieszych - jeżeli przekraczacie jezdnię w miejscu niedozwolonym - upewnijcie się, że nie spowodujecie zagrożenia w ruchu a jak już doprowadzicie do zatrzymania samochodu (w mniej lub bardziej legalny sposób) to nie żądajcie, że odleci wam sprzed nosa bo to nie helikopter.

      Co do zatrzymywania się przed przejściami o ruchu nie kierowanym sygnalizacją - zwróćcie uwagę ile jest śladów opon zablokowanych kół w tych miejscach - pierwszy pojazd zatrzyma się, żeby ustąpić pieszym, to drugi wiszący mu "na ogonie" zaparkuje mu w bagażniku bo nie odczyta prawidłowo zamiarów poprzednika. Czytałem też wypowiedzi kierowców, którzy wspaniałomyślnie zatrzymali się przed przejściem na drodze wielopasmowej na prawym pasie i gdy piesi idący z ich prawej strony byli na wysokości ich maski , lewym pasem wyprzedzał ich rozpędzony samochód, który o mały włos nie zmiótł pieszych z przejścia - kierowca, który stał twierdził, że nigdy więcej tak nie postąpi bo nie chce narażać pieszych (w myśl ustępowania pieszym przez kierowców - mimo wykroczenia przez kierowcę, który wyprzedził go lewym pasem).

      W tym wątku nie chodziło o udowodnienie wyższości kierowców nad pieszymi, tylko o ROZSąDEK po obu stronach - bo w konfrontacji pojazd-pieszy ten drugi raczej ma małe szanse. Po niedawnym wypadku na Warszawskiej policjant podał pewną statystykę - przy prędkości 60 km/h w 8/10 wypadkach z udziałem pieszych - to pieszy traci życie, w pozostałych dwóch pieszy zostaje inwalidą do końca życia. A samochód to tylko pogięte blachy i zbite szyby.

      Obyśmy wszyscy spotkali się szczęśliwie przy wspólnym, rodzinnym, wigilijnym stole i nieważne czy tam dotrzemy pieszo czy samochodem. Wesołych Świąt.

      WF
      • Gość: Kuraiko Re: Piesi w okolicy TESCO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.08, 05:08
        "Czytałem też wypowiedzi kierowców, którzy wspaniałomyślnie
        zatrzymali się przed przejściem na drodze wielopasmowej na prawym
        pasie i gdy piesi idący z ich prawej strony byli na wysokości ich
        maski , lewym pasem wyprzedzał ich rozpędzony samochód, który o mały
        włos nie zmiótł pieszych z przejścia - kierowca, który stał
        twierdził, że nigdy więcej tak nie postąpi bo nie chce narażać
        pieszych (w myśl ustępowania pieszym przez kierowców - mimo
        wykroczenia przez kierowcę, który wyprzedził go lewym pasem)."

        tak - właśnie mnie spotkała taka sytuacja, z tym że koleś nawet nie
        wyprzedzał, tylko już wcześniej pędził lewym pasem. nawet nie opiszę
        jak to się skończyło, ale naprawdę niewiele brakowało, pewnie
        zginęłabym na miejscu. (z tym że na prawym pasie zatrzymał się cały
        sznur samochodów! a piesi na przejściu są dobrze widoczni, bo to
        przejście akurat na górce)


        akurat dla mnie jest taki wniosek, że lepiej samemu zasiąść za
        kierownicą, bo jako pieszy jest się frajerem, który i tak nie ma
        szans.
    • Gość: wzrokowiec Re: PIERSI w okolicy TESCO ( już nie wytrzymam ) IP: *.krak.tke.pl 20.12.08, 23:54
      Czy innych zmotoryzowanych też drażnią piersi przechodzących kobiet
      w tych miejscach? Sytuacja wygląda następująco: skręcamy...po
      odstaniu... mijamy... bla bla bla... kłują w oczy piersi kobiet,
      które skracają sobie drogę w kierunku wjazdu na parking Tesco (a z
      prawej strony - żona). Czasami są to wręcz tabuny piersi (żona z
      prawej) Wiem, że prowokuje to do nieprzemyślanych zachowań (z prawej
      strony - żona) ale mażyłoby się legalnie przedostać się na drugą
      stronę ulicy i zaczaić się na te piersi (zgodnie z przepisami).
      Bo...
      Wg przepisów kierujący może zaczaić się w dowolnym miejscu na
      prowokującą piersiami kobietę jeżeli nie ma w zasięgu wzroku żony (w
      odległości mniejszej niż 100 m).
      Może wypadałoby podpowiedzieć komuś żeby udał się na parking Tesco i
      wlepił kilka mandatów (czy coś).
      Codziennie jadę tędy po 15 i zawsze mam z tym problem (żona
      obserwuje mnie z prawej).
      Pozdrawiam.
      Wzrokowiec.
      • Gość: Kuraiko Re: PIERSI w okolicy TESCO ( już nie wytrzymam ) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.08, 05:08
        :D
      • Gość: WF Re: PIERSI w okolicy TESCO ( już nie wytrzymam ) IP: 84.38.160.* 21.12.08, 12:48
        Do wzrokowca: skoro już nie wytrzymujesz to nikt nie zmusza Cię do czytania
        forum, zwłaszcza tematów, które wg Ciebie są zbędne, swoją drogą ciekawa
        przeróbka wyjściowego posta ;) - akurat jadąc skupiam uwagę na innych
        uczestnikach ruchu jako całości a nie na konkretnych częściach ciała ;)

        Pisanie tutaj nic nie zmieni (chciałem sprawdzić czy inni zauważyli problem) ale
        dla dobra pieszych przydałaby się np. kładka bo malowanie przejść co 25 m.
        jeszcze bardziej zwiększy korki.
        Pozdrawiam
        WF
        • Gość: wzrokowiec Re: PIERSI w okolicy TESCO ( już nie wytrzymam ) IP: *.krak.tke.pl 21.12.08, 18:02
          Nie chciałem nikogo urazić (tematu absolutnie nie uważam za zbędny).
          Po prostu, wieczorową porą, tak mi się skojarzyło. Żart to taki miał
          być, odprężająco-przedświąteczny...
          Swoją drogą, czasem (ale to raczej wiosenną porą) ciężko się
          człowiekowi skupić na kierowaniu... A żona z prawej... Ech... :)
          Pozdrawiam.
          • Gość: WF Re: PIERSI w okolicy TESCO ( już nie wytrzymam ) IP: 84.38.160.* 22.12.08, 14:37
            Gość portalu: wzrokowiec napisał(a):

            > Nie chciałem nikogo urazić (tematu absolutnie nie uważam za zbędny).
            > Po prostu, wieczorową porą, tak mi się skojarzyło. Żart to taki miał
            > być, odprężająco-przedświąteczny...

            Ja na pewno nie poczułem się urażony, chyba zauważyłeś uśmiechnięte "buźki" w
            mojej odpowiedzi, jedynie dopisek "już nie wytrzymam" w temacie można mylnie
            odczytać w stosunku do żartobliwego charakteru Twojej wypowiedzi.

            > Swoją drogą, czasem (ale to raczej wiosenną porą) ciężko się
            > człowiekowi skupić na kierowaniu... A żona z prawej... Ech... :)

            Jeśli żona ma prawo jazdy to niech ona prowadzi samochód, jeśli nie ma to cóż,
            przegląd sytuacji wokół pojazdu musi być, szczególnie na wiosnę i latem gdy
            kierowcy rozluźnieni... ;)
            Pozdrawiam
            WF
            • Gość: zeznik Re: PIERSI w okolicy TESCO ( już nie wytrzymam ) IP: 195.136.36.* 09.01.09, 02:39
              was juz całkiem pojebało z tymi przejsciami i kładkami kto by
              chodził przez kładke komu by sie chciało chodzic po schodach na gure
              jak im sie niechce 30 metrów isc najlepiej to zamknac dojazd do
              tesko i problem z głowy heheheh
            • Gość: zeznik Re: PIERSI w okolicy TESCO ( już nie wytrzymam ) IP: 195.136.36.* 09.01.09, 02:40
              was juz całkiem pojebało z tymi przejsciami i kładkami kto by
              chodził przez kładke komu by sie chciało chodzic po schodach na góre
              jak im sie niechce 30 metrów isc najlepiej to zamknac dojazd do
              tesco i problem z głowy heheheh

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka