Dodaj do ulubionych

Odpowiednie dać rzeczy słowo...

07.11.03, 18:06
„Bohaterstwo”, „bandytyzm”. Czy to już są wyrazy bliskoznaczne?
A jeśli tak to, od kiedy reguła ta obowiązuje?

Wyobraźmy sobie trzy przypadki.
1. Oto Rosja carska i rozdarta na kawałki Polska.
Jakaś grupa młodych ludzi konstruuje bombę napakowaną siekańcami. Bombę tę
potem jakiś młodzieniec (pewnie z okrzykiem: „Bóg, honor, ojczyzna!”) ciska w
dorożkę, w której jedzie policmajster i zabija go z zimną krwią.
2. Polska - okupacja hitlerowska.
Grupa młodych ludzi przeprowadza zamach na oficera, funkcjonariusza władzy
okupacyjnej i zabija go z zimną krwią.
3. Irak –okupacja państw niosących wolność.
Grupa młodych wyznawców Allacha w zasadzce zabija z zimną krwią oficera sił
okupacyjnych „pełnomocnika ds. ochrony informacji niejawnych” zajmującego się
tworzeniem irackiej obrony cywilnej.

W każdym z tych trzech przypadków scenariusz to niemalże kalka poprzedniej
akcji tylko odtwórcy się zmieniali.
W tych trzech przypadkach władza tzw. okupacyjna miała uznanie większości
rządów „cywilizowanych” państw w tym oczywiście błogosławieństwo Watykanu.
W każdym z przypadków był to, więc zamach na prawowitą władzę próbującą
zaprowadzić ład i porządek.

A oto zadanie domowe
Proszę odpowiedzieć i uzasadnić:
Dlaczego czyn w dwu pierwszych przykładach jest czynem bohaterskim?
Dlaczego w przykładzie trzecim jest to haniebny akt bandytyzmu a najłagodniej
ujmując jest to zwykły terror?
Za prawidłowe odpowiedzi nie spodziewajcie się żadnych nagród! Czasy są tak
wariackie, że licho wie, co mogłoby być ową nagrodą?

Najniższe ukłony!
Uważający, że śmierć jest zbyt poważną sprawą by robić sobie z niej
jaja M.J.
Obserwuj wątek
    • Gość: Elekon Re: Odpowiednie dać rzeczy słowo... IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.03, 22:00
      mjot1 napisał:

      > „Bohaterstwo”, „bandytyzm”. Czy to już są wyrazy blisko
      > znaczne?
      > A jeśli tak to, od kiedy reguła ta obowiązuje?
      >
      > Wyobraźmy sobie trzy przypadki.
      > 1. Oto Rosja carska i rozdarta na kawałki Polska.
      > Jakaś grupa młodych ludzi konstruuje bombę napakowaną siekańcami. Bombę tę
      > potem jakiś młodzieniec (pewnie z okrzykiem: „Bóg, honor, ojczyzna!”
      > ;) ciska w
      > dorożkę, w której jedzie policmajster i zabija go z zimną krwią.
      > 2. Polska - okupacja hitlerowska.
      > Grupa młodych ludzi przeprowadza zamach na oficera, funkcjonariusza władzy
      > okupacyjnej i zabija go z zimną krwią.
      > 3. Irak –okupacja państw niosących wolność.
      > Grupa młodych wyznawców Allacha w zasadzce zabija z zimną krwią oficera sił
      > okupacyjnych „pełnomocnika ds. ochrony informacji niejawnych” zajmu
      > jącego się tworzeniem irackiej obrony cywilnej.
      >
      > W każdym z tych trzech przypadków scenariusz to niemalże kalka poprzedniej
      > akcji tylko odtwórcy się zmieniali.
      > W tych trzech przypadkach władza tzw. okupacyjna miała uznanie większości
      > rządów „cywilizowanych” państw w tym oczywiście błogosławieństwo Wa
      > tykanu.
      > W każdym z przypadków był to, więc zamach na prawowitą władzę próbującą
      > zaprowadzić ład i porządek.
      >
      > A oto zadanie domowe
      > Proszę odpowiedzieć i uzasadnić:
      > Dlaczego czyn w dwu pierwszych przykładach jest czynem bohaterskim?
      > Dlaczego w przykładzie trzecim jest to haniebny akt bandytyzmu a najłagodniej
      > ujmując jest to zwykły terror?
      > Za prawidłowe odpowiedzi nie spodziewajcie się żadnych nagród! Czasy są tak
      > wariackie, że licho wie, co mogłoby być ową nagrodą?
      >
      > Najniższe ukłony!
      > Uważający, że śmierć jest zbyt poważną sprawą by robić sobie z niej
      > jaja M.J.


      Z tym błogosławieństwem Watykanu to założenie fałszywe, wynikające albo z
      niewiedzy, albo celowo wprowadzające w błąd. Watykan bowiem w sprawie irackiej,
      bardzo zresztą nie na rękę polskiej hierarchii kościelnej i tzw. prawicy
      chrześcijańskiej (?) dołączył raczej do grupy państw takich jak Francja, Niemcy
      i Rosja, niż USA i rządu poslkiego. No i nie bardzo rozumiem zdanie: "W każdym
      z przypadków był to, więc zamach na prawowitą władzę próbującą zaprowadzić ład
      i porządek." Mam poważne wątpliwości, czy Gestapo i SS reprezentowało np. w
      Rzeszowie lat 1939-44 "prawowitą władzę, próbującą zaporowadzić ład i
      porządek". Dla mnie prawowitość znaczy zupełnie co innego.


      Ale - niewątpliwie - dylemat pozostaje i naszkicowana przez Ciebie sytuacja, z
      powyższymi zastrzeżeniemi, do myślenia zmuszać powinna.

      A moim prywatnym zdaniem wniosek jest taki, żeby się za bardzo nie puszyć ze
      swoją prawością i umiejętnością odróżniania dobra i zła oraz tzw. "życia
      wartościami". Czy uznamy Księgę Rodzaju za opowiadanie literackie, czy za pismo
      jakoś tam natchnione, jedno z niej ma ciągle, aż po dzisiejszy dzień miejsce:
      wydaje się nam, że otworzyły się nam oczy i umiemy już dobro i zło zdefiniować
      i odróżnić. Zdaje się więc, że nie ma innego wyjścia, jak tylko starać się żyć
      przywoicie w tym głupowatym, acz pięknym mimo wszystko, świecie.

      Pozdrawiam

      Elekon

      • Gość: rem Okupacja okupacji nie... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 08.11.03, 12:46
        równa.
        Okupacja Iraku jest rzeczą obrzydliwą,chociaż chyba konieczną.
        Skrytobójstwo w każdym przypadku jest dwuznaczne moralnie.
        Carska Rosja,hitlerowskie Niemcy i obecnie Polska na współkę z paroma innymi
        panstwami są/lub byli/ okupantami.Chociaż metody stosowane podczas tych
        okupacji są zdecydowanie rózne , jak i cele jej stosowania.
        Zabory miały też cele wynaradawiania,okupacja hitlerowska nastawiona była na
        biologiczne wyniszczenie a okupacja Iraku - jak sądzę to stworzenie kolonii
        amerykańskiej w Azji mniejszej i pacyfikacja Islamu.
        Przewrotność zadanego zadania wynika głownie z tych różnic.
        A co powiesz kolego na takie zdarzenie :
        w trakcie okupacji partyzant strzela w Rzeszowie do transformatora zasilającego
        pracujące dla Niemców WSK. Fabryka staje na kilka godzin,bez wiekszego
        uszczerbku dla remontowanych samolotów. Niemcy w zemście rozstrzeliwują
        kilkunastu zakładników,biorąc następnie do aresztu następną grupę rzeszowian .
        Czy działanie owego partyzanta to bohaterstwo czy skrajna głupota ?
        Według mnie to conajmniej działanie nierozsądne .
    • Gość: dramaturg Re: Odpowiednie dać rzeczy słowo... IP: *.rzeszow.mm.pl 08.11.03, 13:08
      Czy oglądanie "Wiadomości" w TVP to popieranie SLD
      a pisanie na Forum GW to popieranie Naczelnika Michnika ????
      • Gość: rem Re: Odpowiednie dać rzeczy słowo... IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 08.11.03, 13:44
        Gość portalu: dramaturg napisał(a):

        > Czy oglądanie "Wiadomości" w TVP to popieranie SLD
        > a pisanie na Forum GW to popieranie Naczelnika Michnika ????
        no nie - ,ale oglądanie kiedyś dziennika było w moim domu przejawem głupoty i
        kolaboracji,dzisiaj mozna oglądnąc przecież np fakty na TVN
        Pisanie na forum z pobudek antyżydowskich to oczywiście przejaw skretynienia!
    • Gość: as Re: Odpowiednie dać rzeczy słowo... IP: *.lezajsk.info / 172.16.1.* 09.11.03, 13:24
      mjot1 napisał:

      > „Bohaterstwo”, „bandytyzm”. Czy to już są wyrazy blisko
      > znaczne?
      > A jeśli tak to, od kiedy reguła ta obowiązuje?
      >
      > Wyobraźmy sobie trzy przypadki.
      > 1. Oto Rosja carska i rozdarta na kawałki Polska.
      > Jakaś grupa młodych ludzi konstruuje bombę napakowaną siekańcami. Bombę tę
      > potem jakiś młodzieniec (pewnie z okrzykiem: „Bóg, honor, ojczyzna!”
      > ;) ciska w
      > dorożkę, w której jedzie policmajster i zabija go z zimną krwią.
      > 2. Polska - okupacja hitlerowska.
      > Grupa młodych ludzi przeprowadza zamach na oficera, funkcjonariusza władzy
      > okupacyjnej i zabija go z zimną krwią.
      > 3. Irak –okupacja państw niosących wolność.
      > Grupa młodych wyznawców Allacha w zasadzce zabija z zimną krwią oficera sił
      > okupacyjnych „pełnomocnika ds. ochrony informacji niejawnych” zajmu
      > jącego się
      > tworzeniem irackiej obrony cywilnej.
      >
      > W każdym z tych trzech przypadków scenariusz to niemalże kalka poprzedniej
      > akcji tylko odtwórcy się zmieniali.

      Na pozór mogłoby się wydawać, że przywołane przez mjota1 przykłady łączy
      jakaś analogia. Bo niby we wszystkich idzie o to samo – o wolność ojczyzny. Ale
      gdy zgłębi się przesłanki i przeanalizuje każdy z tych przypadków, wnioski
      wcale nie wydają się takie oczywiste. Najpierw rozważmy przyczyny wkroczenia
      obcych wojsk na teren Polski: czy w którymkolwiek z przytoczonych przykładów
      (pkty 1 i 2) stanowiła ona zagrożenie dla bezpieczeństwa regionalnego i carska
      Rosja lub hitlerowskie Niemcy miały prawo czuć się zagrożone? Czy Polską w owym
      czasie rządził nieobliczalnny satrapa mający na sumieniu rozpętanie dwu wojen z
      sąsiadami i zastosowanie w jednej z nich broni chemicznej, wymordowanie przy
      użyciu broni chemicznej paru tysięcy własnych obywateli oraz egzekujcje
      niepokornych? Czy ówczesny Polski rząd był uwikłany w międzynarodowy terroryzm
      przejawem którego był np. atak na Rosję lub Niemcy lub inny kraj i śmierć
      paru tysięcy, Bogu ducha winnych, obywateli?
      A teraz o taktyce polskiej wojny partyzanckiej: czy w imię walki o wolną
      ojczyznę mordowali niewinnych rodaków (np. pielgrzymów i duchownych), byle
      wywołać lub spotęgować efekt wojny psychologicznej? Czy atakowali i zabijali
      przedstawicieli ówczesnych misji pokojowych np. Ligi Narodów i wysadzali w
      powietrze przedstawicielstwa organizacji chrytatywnych np. Czerwonego Krzyża
      (Półksiężyca)? I czy mjot1 jest przekonany, że wyznawca Allacha walczy o
      wolność i niepodległość Iraku, z której miał możność cieszyć się za czasów
      dyktatury Saddama? I czy to przypadkiem nie jest ten sam partyzant, który
      organizował zamachy na WTC w Nowym Jorku lub na wyspie Bali, a teraz strzela
      do oficera "sił okupacyjnych", które łupią, grabią, gwałcą i mordują naród oraz
      kraj iracki?
      Odpowiednie dać rzeczy słowo - w rzeczy samej.
      • mjot1 Re: Odpowiednie dać rzeczy słowo... 09.11.03, 15:57
        Od partyzanta do bandyty jeden maluteńki krok... Dzieli te dwa stany
        niewidzialna subtelna granica.
        As tę granicę zna. As zgłębił tajniki. As wie doskonale, że my stawający
        dzielnie w podziemnej armii i innych organizacjach nigdy tej granicy nie
        przekroczyliśmy. As doskonale wie, kim jest ów ktoś, kto naszego majora
        przeprowadził na drugą stronę smugi cienia. As wie, że nie był to np. młody
        chłopak w gorącej wodzie kąpany. As wie wiele...
        Może As odpowie mi na pytanie, które już kiedyś tu postawiłem nie doczekawszy
        się jednak odpowiedzi.
        Warszawa: oto młodziutki chłopak z „Szarych Szeregów” z białoczerwoną opaską
        rzuca się na czołg z butelką benzyny i ginie.
        A oto rówieśnik z opaską inną na ramieniu ginie pod tankiem na ulicach Berlina.
        Proszę odpowiedzieć, dlaczego ten pierwszy bohaterem jest, podczas gdy drugi
        oczywistym bandytą dybiącym na życie niewinnych ludzi?
        Proszę też stanąć z boku zarzuciwszy na chwilkę wszelakie patriotyzmy i inne
        sentymanta i rozsądzić czy zabijający się nawzajem we Lwowie „Orlęta” i młodzi
        Ukraińcy to bohaterstwo czy skrajna głupota (wręcz bandytyzm) tych, którzy
        pozwolili by ci młodzi ludzie tam zginęli?
        Czy naprawdę znaczenie czynu i słowa zależeć powinno jedynie od miejsca
        siedzenia?
        Czy pojęcie „wojna słuszna, sprawiedliwa” w świecie chrześcijańskim gdzie tak
        często powtarza się slogany o „miłości bliźniego” ba o „miłowaniu
        nieprzyjaciół” o „drugim policzku” to jeszcze logika jakaś czy już czyste
        sukinsyństwo?
        Czy kapłan w mundurze to nie szyderczy śmiech z nauk Chrystusa?

        Najniższe ukłony!
        Jak zwykle mjotający się wśród wątpliwości M.J.
        • Gość: as Re: Odpowiednie dać rzeczy słowo... IP: *.lezajsk.info / 172.16.1.* 09.11.03, 21:36
          Mjot postawił tezę, że partyzanta od bandyty dzieli jeden malutki krok. Tezę
          poparł trzema przykładami: młodzieńca wysadzającego w powietrze policmajstra w
          czasach Polski rozbiorowej, grupy młodzieńców zabijających hitlerowskiego
          oficera i grupy młodzieńców wyznawców Allacha zabijających oficera „okupacyjnej
          armii” (w domyśle - polskiej armii w Iraku).
          Przeciwstawiłem się temu twierdząc, że nie można porównywać tych trzech
          przypadków bez odniesienia się do szerszego kontekstu np. politycznego lub
          historycznego, w którym każdy z nich został osadzony. Powiadam zatem raz
          jeszcze: nie można rozprawiać o skutkach porzucając przyczyny, bowiem łatwo
          wówczas pomylić komu przypisać status ofiary, a komu – kata, kto jest
          partyzantem, a kto - bandytą.
          Uszczypliwości na mój temat interesują mnie średnio, ale skoro poprawiają
          samopoczucie Mjota...
      • Gość: rem Re: Odpowiednie dać rzeczy słowo... IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 09.11.03, 16:05
        Czy polska obecność w Iraku to misja cywilizacyjna czy uległość wasalna wobec
        USA - uważam ,że to drugie
        Czy żal Pana Prezydenta po śmierci polskiego żołnierza to nie jest rodzaj kaca
        moralnego w uwikłanie Polski w niepotrzebną awanturę ?
        A wysłanie tam polskich wojsk to po prostu przejaw gorliwości neofitów /bądż co
        bądź postkomunistów nawróconych na kapitalizm/

        A teza o dziewiczości polskiej partyzantki-czy jest do utrzymania ?
        Czy dzielne wojaki z NSZ,WIN-u a także AK nie mordowali rodaków zarówno za
        podejrzenie o "komuchowanie" jak i za np życzliwość dla ukrywających się Żydów,
        i mordowli tych własnie Żydów?
        Polscy partyzanci zabijali także przedstawicieli mniejszości narodowych -
        Białorusinów,Ukraińców etc
        A często nieprzemyślane akty dywersyjne dawały powód do odwetu okupantowi.

        skąd taka pewność,że iracka partyzantka to terryzm islamski a nie po prostu
        ruch oporu wobec okupanta ?

        Bo ja uważąm,nadając rzeczy słowo -że to normalna wojna partyzancka skierowana
        przeciwko amarykańskim okupantom i sojusznikom,w tym Polakom i Ukraińcom /z tzw
        PolUkrBatu/.
        • Gość: as Re: Odpowiednie dać rzeczy słowo... IP: *.lezajsk.info / 172.16.1.* 09.11.03, 22:19
          Gość portalu: rem napisał(a):

          > Czy polska obecność w Iraku to misja cywilizacyjna czy uległość wasalna wobec
          > USA - uważam ,że to drugie

          A ja uważam, że nie masz racji. Ale o tym nie rozstrzygniesz ani Ty, ani ja,
          lecz nieodległa przyszłość i pozycja międzynarodowa Polski. Probierzem mogą być
          Czesi - ktorzy zdystansowali się do interwencji amerykańskiej - i nasze
          porównanie z nimi za rok np. na płaszczyźnie kontraktów gospodarczych przy
          odbudowie Iraku.

          > Czy żal Pana Prezydenta po śmierci polskiego żołnierza to nie jest rodzaj
          kaca
          > moralnego w uwikłanie Polski w niepotrzebną awanturę ?
          > A wysłanie tam polskich wojsk to po prostu przejaw gorliwości neofitów /bądż
          co
          >
          > bądź postkomunistów nawróconych na kapitalizm/
          >
          > A teza o dziewiczości polskiej partyzantki-czy jest do utrzymania ?
          > Czy dzielne wojaki z NSZ,WIN-u a także AK nie mordowali rodaków zarówno za
          > podejrzenie o "komuchowanie" jak i za np życzliwość dla ukrywających się
          Żydów,
          >
          > i mordowli tych własnie Żydów?

          Jesteś pewien tego co napisałeś, że polskie struktury podziemne (NSZ, WiN, AK)
          nakazywały mordować Żydów? A to ujawnij źródło.

          > Polscy partyzanci zabijali także przedstawicieli mniejszości narodowych -
          > Białorusinów,Ukraińców etc

          I dlatego Stalin musiał wkroczyć 17 września 1939 r. na polskie ziemie
          wschodnie, by bronić mniejszości narodowych przed Polakami. Tak teza
          obowiązywała w podręcznikach historii do 1989 r.

          > A często nieprzemyślane akty dywersyjne dawały powód do odwetu okupantowi.
          >
          > skąd taka pewność,że iracka partyzantka to terryzm islamski a nie po prostu
          > ruch oporu wobec okupanta ?
          >
          > Bo ja uważąm,nadając rzeczy słowo -że to normalna wojna partyzancka
          skierowana
          > przeciwko amarykańskim okupantom i sojusznikom,w tym Polakom i Ukraińcom /z
          tzw
          >
          > PolUkrBatu/.

          Ta normalna partyzantka iracka wysadziła w powietrze misję pokojową ONZ, a
          Czerwony Krzyż zarządził ewakuację, bo nie jest w stanie nieść pomocy ludności
          irackiej z powodu nieustannych zbrojnych ataków na jego konwoje. Poza tym
          wszystko się zgadza.
          Ostatecznie Bin Laden to też partyzant.
          • Gość: Piotr Re: Odpowiednie dać rzeczy słowo... IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 10.11.03, 09:51
            Gość portalu: as napisał(a):


            >
            > A ja uważam, że nie masz racji. Ale o tym nie rozstrzygniesz ani Ty, ani ja,
            > lecz nieodległa przyszłość i pozycja międzynarodowa Polski. Probierzem mogą
            być
            >
            > Czesi - ktorzy zdystansowali się do interwencji amerykańskiej - i nasze
            > porównanie z nimi za rok np. na płaszczyźnie kontraktów gospodarczych przy
            > odbudowie Iraku.
            Probierze,kontrakty,- kolego. o kontraktach decydują przetargi i pozycja już
            osiągnięta. Przed wojną Polsce też marzyła się kolonia na madagaskarze,była też
            Liga Morska i Kolonialna, była kolonia na wołyniu. czym się to skończyło to
            wszyscy wiemy

            > >
            > > A teza o dziewiczości polskiej partyzantki-czy jest do utrzymania ?
            > > Czy dzielne wojaki z NSZ,WIN-u a także AK nie mordowali rodaków zarówno za
            >
            > > podejrzenie o "komuchowanie" jak i za np życzliwość dla ukrywających się
            > Żydów,
            > >
            > > i mordowli tych własnie Żydów?
            >
            > Jesteś pewien tego co napisałeś, że polskie struktury podziemne (NSZ, WiN,
            AK)
            > nakazywały mordować Żydów? A to ujawnij źródło.
            >
            > > Polscy partyzanci zabijali także przedstawicieli mniejszości narodowych -
            > > Białorusinów,Ukraińców etc
            >
            > I dlatego Stalin musiał wkroczyć 17 września 1939 r. na polskie ziemie
            > wschodnie, by bronić mniejszości narodowych przed Polakami. Tak teza
            > obowiązywała w podręcznikach historii do 1989 r.
            Bełkot drogi Kolego - te zabójstwa miały miejsce w trakcie wojny i po jej
            zakończeniu
            > > A często nieprzemyślane akty dywersyjne dawały powód do odwetu okupantowi.
            > >
            > > skąd taka pewność,że iracka partyzantka to terryzm islamski a nie po prost
            > u
            > > ruch oporu wobec okupanta ?
            > >
            > > Bo ja uważąm,nadając rzeczy słowo -że to normalna wojna partyzancka
            > skierowana
            > > przeciwko amarykańskim okupantom i sojusznikom,w tym Polakom i Ukraińcom /
            > z
            > tzw
            > >
            > > PolUkrBatu/.
            >
            > Ta normalna partyzantka iracka wysadziła w powietrze misję pokojową ONZ, a
            > Czerwony Krzyż zarządził ewakuację, bo nie jest w stanie nieść pomocy
            ludności

            Skąd taka pewność,że to Irakijczycy wysadzili w poowietrze misje ONZ, i iracki
            pielgrzymów wrza z ich przywódcą??
            A może te działania należy przypisać całkim innym siłom?
            Czy mozna wykluczyc dywersję amarykańską mającą na celu pozyskanie
            przychylności opinii publicznej dla "drugiego wietnamu i wewnetrzne skłócenie
            opozycji irackiej?

            A tak poza tym wpychanie znaku "krzyża" w świat Islamu,nawet w imię pomocy
            humanitarnej to nie jest prowokacja i głupota ?
            • Gość: as Re: Odpowiednie dać rzeczy słowo... IP: *.lezajsk.info / 172.16.1.* 10.11.03, 11:04
              Gość portalu: Piotr napisał(a):


              > Skąd taka pewność,że to Irakijczycy wysadzili w poowietrze misje ONZ, i
              iracki
              > pielgrzymów wrza z ich przywódcą??
              > A może te działania należy przypisać całkim innym siłom?
              > Czy mozna wykluczyc dywersję amarykańską mającą na celu pozyskanie
              > przychylności opinii publicznej dla "drugiego wietnamu i wewnetrzne skłócenie
              > opozycji irackiej?

              Amerykańskiej dywersji nie można wykluczyć. Kto wie czy to nie sami Amerykanie
              namówili Bin Ladena, by im zburzył dwie wieże (bo do pary) WTC? Dzięki temu
              przebiegłemu fortelowi zyskali poparcie całego cywilizowanego świata i mogli
              zaatakować Afganistan - jedno z najbiedniejszych państw świata.

              A poza tym, Drogi Panie Piotrze (Ikonowiczu?) pisującym także jako <rem>,
              Pański wywód i argumenty przywodzą mi na myśl faceta podpisującego się nickiem
              <kulturalny>, z którym ongiś wiodłem spór na podobny temat. Pewności nie mam,
              ale kto wie, skoro Amerykanie mogli zaatakować misję ONZ...
              • Gość: Piotr Re: Odpowiednie dać rzeczy słowo... IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 10.11.03, 15:47
                Drogi Leżajskowiczu
                To amerykanie wychowali bestię - Bin Ladena - to ich produkt,był dobry dopuki
                walczył przeciwko ruskim. wtedy słali i stingery i dolce.

                Potem wymknął się spod kontroli i ... trudno,odwdzięczył się im za pomoc w
                afganie. Kto Bestię choduje od Bestii ginie.
                Teraz jankesie przerabiają powtórkę z Wietnamu,somalii,Bejrutu,Iranu - tylko
                poco Polacy w tej powtórce...
                A słyszałes drogi przyjacielu spod klasztoru - o Wołyniaku - dzielnym Akowcu
                mordującym Ukraińców w Leżajski i okolicach?
                Bez odbioru - nudny jesteś
                • Gość: as Re: Odpowiednie dać rzeczy słowo... IP: *.lezajsk.info / 172.16.1.* 10.11.03, 23:27
                  Gość portalu: Piotr napisał(a):

                  > Drogi Leżajskowiczu
                  > To amerykanie wychowali bestię - Bin Ladena - to ich produkt,był dobry dopuki
                  > walczył przeciwko ruskim. wtedy słali i stingery i dolce.
                  >
                  > Potem wymknął się spod kontroli i ... trudno,odwdzięczył się im za pomoc w
                  > afganie. Kto Bestię choduje od Bestii ginie.
                  > Teraz jankesie przerabiają powtórkę z Wietnamu,somalii,Bejrutu,Iranu - tylko
                  > poco Polacy w tej powtórce...
                  > A słyszałes drogi przyjacielu spod klasztoru - o Wołyniaku - dzielnym Akowcu
                  > mordującym Ukraińców w Leżajski i okolicach?
                  > Bez odbioru - nudny jesteś

                  Drogi Panie Kulturalny,
                  a jednak trafiłem bezbłędnie. Zmiana nicka na niewiele się zdała, zwłaszcza gdy
                  temperament trudno okiełznać, a alergia na Amerykanów, (tfu! co ja plotę)
                  oczywiście że na Jankesów, odbiera resztki zdrowego rozsądku. Nic Pan się nie
                  zmieniasz, mimo upływu czasu. Wprawdzie przydomki można porzucać i stroić się w
                  nowe piórka, ale jednak co natura, to natura - zawsze wylezie z człowieka.

                  Swoją drogą, dlaczego nie chce Pan być już Kulturalnym, tylko jakimś Remem albo
                  Piotrem? Myśli Pan, że Piotr albo Rem mają cokolwiek wspólnego z kulturą słowa?
                  Albo, że dali się poznać jako nieustraszeni szermierze prawdy odróżniający
                  historię od propagandy, którym wydaje się, że po przeczytaniu jednej kartki i
                  znalezieniu pięciu wyrwanych z kontekstu zdań potwierdzających ich tezę, głoszą
                  prawdę historyczną?

                  • mjot1 Re: Odpowiednie dać rzeczy słowo... 11.11.03, 10:34
                    Powtórzę się pewnie, ale niech tam...
                    Zazdroszczę niektórym jasnej, jedynie słusznej wiedzy i pewności siebie.
                    Podziwiam i zazdroszczę, bo ja niestety takiego luksusu nie doświadczam. Ja
                    niestety miewam wiele wątpliwości.
                    Waść widzisz jasno. Waść masz niesamowity dar postrzegania wszystkiego w
                    jaskrawych barwach czerni i bieli. Waść relacje „my / oni” bez drgnięcia
                    powieki, kategorycznie, tonem nie znoszącym sprzeciwu rozsądzasz jedynie
                    słusznym werdyktem: racja zawsze jest po naszej stronie!
                    Ja niestety widzę obraz zamglonym a barwy przeważające to wszelakie odcienie
                    szarości, w których jasne granice racji gubią się, zacierają przenikając
                    wzajemnie. Nie należę do tej zdecydowanej większości, która popadając w
                    samozachwyt widzi jedynie słoneczne blaski naszej historii. Ja niestety jak
                    malkontent jaki skupiam się na błędach i przywarach naszych (a dostrzegam ich
                    mnóstwo) i wytykając naiwnie sądzę, że na błędach czegoś się nauczymy.

                    Piszesz Waść o terroryzmie i o porządku koniecznym do zaprowadzania. Ja zaś,
                    jeśli spojrzę na pokazywane migawki, na których widać tłumy ganiane pałkami i
                    wystrzałami karabinowymi w powietrze to skojarzenia miewam cokolwiek dziwne.
                    Przecie chyba i pan pamięta takie sposoby zaprowadzania ładu i porządku? Chyba
                    pan pamięta, jakie reakcje, jakie odruchy powoduje taki sposób wprowadzania
                    spokoju?
                    A jeśli już pan sobie przypomniał to proszę uzmysłowić sobie, że tam czynią
                    to „obcy” przy pomocy wysługujących się im „sprzedawczyków”.
                    Kto i co chce osiągnąć w ten sposób?
                    Waść twierdzisz, że chodzi o spokój i porządek. Ja jak zwykle mam spore
                    wątpliwości.
                    A poza tym już kiedyś wyruszyliśmy w krainy egzotyczne z hasłami na
                    sztandarach: „za wolność waszą i naszą”.

                    Najniższe ukłony!
                    Kasandrycznie wieszczący, iż jest to preludium zaledwie M.J.
                    • Gość: bolo Re: Odpowiednie dać rzeczy słowo... IP: *.podkarpacka.policja.gov.pl 13.11.03, 13:16
                      A to znacie :polacy usprawnią irakijczykom budownictwo mieszkaniowe i stworzą
                      nowe linie kolejowe-dostarczą szyny z huty katowice itd :-)))
                      Niech żyje przyjaźn iracko-polska,niech żyje -bum!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka