Dodaj do ulubionych

orzecznik ZUS - dramat

IP: *.ostnet.pl 27.03.09, 20:19
Może ktoś się orientuje dlaczego orzecznik ZUS uniemożliwia
kontynuację leczenia chorego człowieka poprzez wydanie nie
stosownego orzeczenia o treści - nie jest Pan niezdolny do
wykonywania pracy, a zatem jednoosobowo decyduje o zabraniu jedynego
źródła dochodu z tyt. świadczenia rentowego, które ledwie wystarcza
na lekarstwo, podważa wieloletnią dokumentację leczniczą, jak
również nie uznaje fachowości lekarzy prowadzących leczenie, robi to
w przeciągu kilkunastu minut przy pomocy ciśnieniomierza, oraz
słuchawki i zadaniu kilku nietypowych nie związanych z chorobą
pytań, może ktoś wie czy orzecznik z tego tytułu otrzymuje od ZUS
dodatkowe świadczenie pieniężne, a może to wszystko nadaje się do
CBA, czy do CBŚ
Obserwuj wątek
    • Gość: Gringo Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.intertele.pl 27.03.09, 21:41
      A od razu CBŚ i CBA. Trzeba się przyzwyczaić, że Polska to jeden
      wielki syf, w którym nic nie działa jak należy i coraz częściej
      dziwię się jak my możemy być w Unii Europejskiej. Myślę, że połowa
      państw, afrykańskiego lądu bije nas na głowę.

      Żałuję, że nie urodziłem się Francuzem, Niemcem, Hiszpanem czy
      Szwedem albo Duńczykiem, a coraz bardziej zbiera mnie na wymioty na
      wszystko co się dzieje w Polsce.
      • Gość: Yupi Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.rzeszow.vectranet.pl 27.03.09, 22:15
        Z góry takie było założenie naszego mafijnego państwa.Powołani po to aby gonić
        do pracy nawet ślepych ,głuchych czy całkowite kaleki.Nie tykają tylko swoich co
        obracają się obecnie na salonach.Jak złapia na przekręcie,moment idzie na
        zasłużoną rentę.Krzywdy nie zrobią kolesie kolesiom.Inni zęby w ścianę i lepiej
        żeby już go nie było.To właśnie państwo co zwie się naszym tworzy takie
        prawa,które są z założenia bezprawiem i mafijnym działaniem.To państwo wrogie
        dla własnych obywateli,nie nasze tylko kolesi i złodziei.Im wszystkie prawa a
        innym podatki lub poniewierka.
        • Gość: Takigość Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.rzeszow.mm.pl 28.03.09, 00:49
          Nie martw się, nic w przyrodzie nie ginie. Kasa pójdzie dla przyjaciela
          przyjaciółki przyjaciela, albo nie rozumiesz, że aby dostać, trzeba dać... ;-)
          Żarty żartami, ale taka jest smutna prawda, że jesteśmy biednym państwem a
          rozdajemy więcej niż US, więc pewnie mają śrubę przykręconą i odsiewają. A że
          robią to w sposób jaki robią, no cóż, nie można wymagać od urzędnika bycia
          człowiekiem. Jeszcze nie.
          • Gość: konrad Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 06:28
            Tak sie kończą wszystkie pomysły oparte na utopijnych
            zasadach.Wrzucanie składek ZUSowskich do wspólnego wora musi się
            kończyć solidaryzmem uznaniowym.
            Tyrać musi ktoś by chorować mógł ktoś.
            A może przywrócić solidaryzm pokoleniowy zwany RODZINĄ który pozwolł
            ludzkości dotrwać do dwudziestego wieku.
          • Gość: skype Re: orzecznik ZUS - dramat IP: 77.252.154.* 16.10.13, 09:42
            3 razy podałam do sądu ZUS i wygrałam , mam 2 grupę , zobaczymy co teraz orzecznik lekarza ZUS z Rzeszowa zrobi jak będę stawać teraz na komisję
    • Gość: hm Re: orzecznik ZUS - dramat IP: 84.38.160.* 28.03.09, 16:36
      Gość portalu: eksrencista napisał(a):

      > Może ktoś się orientuje dlaczego orzecznik ZUS uniemożliwia
      > kontynuację leczenia chorego człowieka poprzez wydanie nie
      > stosownego orzeczenia o treści - nie jest Pan niezdolny do
      > wykonywania pracy, a zatem jednoosobowo decyduje ...

      Masz możliwość odwołania się od tej decyzji do sądu.
      Z reguły sąd ubezpieczeń - na szczęście - ma odmienne zdanie od tzw. orzecznika.
      Bliska mi osoba cierpiąca na stwardnienie rozsiane (tę chorobę nazywa się czasem
      chorobą ludzi młodych) dowiedziała się z decyzji zus, że orzecznik napisał tam,
      iż "choroba powstała w dniu stawienia się przed orzecznikiem". Dlatego nie można
      było przyznać renty inwalidzkiej, bo nie było odpowiednio długiego stażu pracy.
      Oczywiście sąd decyzję podważył i rentę orzekł.

      Dlatego nie pogrążaj się w rozpaczy. Jeszcze nic straconego.
      Zasięgnij rady u kogoś życzliwego, obeznanego w tych nieludzkich przepisach.
      Bardzo często osoby pracujące w kadrach, z długim stażem pracy, tu mogą wiele pomóc.
      Wierz mi, na pewno tę decyzję sądownie podważysz. Życzę Ci tego z całego serca.
      • Gość: eksrencista Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.ostnet.pl 28.03.09, 16:55
        Bardzo dziękuję za słowa otuchy, jak to mówią Alleluja i do przodu !
        • Gość: Gość Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.ostnet.pl 28.03.09, 19:02
          Mam pytanie, dlaczego lekarz orzecznik nie ponosi odpowiedzialnośći
          za błędne decyzje. W moim przypadku orzecznik powiedział mi ze mój
          wygląd nie wskazuje że jestem chory. Aby nie być mu dłużnym
          odpowiedziałem : dziękuje pani za wiedze medyczną, niechciałby być
          pod pani opieką! Te słowa postawiły kropke nad I otrzymałem rente na
          3 miesiące i skierowanie do sanatorium. Do tamtej pory miałem 3grupe
          czyli częściowo nie zdolny do pracy po sanatorium otrzymałem2grupe!
          pytanie czy orzecznik wydając decyzje kieruje się wyglądem chorego
          czy dokumentacją lekarską? pytanie2 dlaczego lekarz nie został
          ukarany za taką decyzje? mój pobyt w sanatorjum kosztował ponad
          4tyś, a skierowanie mnie do sanatorium było zwykłym grymasem
          lekarza! pytanie 3 skąd ZUS bierze tak zdolnych pseudo lekarzy że
          przy pomocy słuchawki i ciśnieniomierza określa stan pacjenta?
          • Gość: barbara orzecznik kieruje sie dobrem instytucji ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 21:19
            ...która mu płaci czyli ZUS-u, czasami własnym dobrem ( domyśl się).
            Bratu mojej koleżanki odmówili prawa do renty, chorował na raka
            mózgu i nie był w stanie pracowac, decyzja odmowna przyszła listem
            polecony ....w dniu pogrzebu.... chyba nie trzeba komentarzy..
          • Gość: gość Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.ostnet.pl 16.10.13, 18:50
            lekarz orzecznik potrzebuje też lekarza ale innej specjalności!. mi lekarz napisał : pacjent ma uszy kształtne. oczy osadzone symetrycznie ,ZDOLNY DO PRACY! TU WYJAŚNIAM. MAM CHORE SERCE . PYTANIE CO WSPULNEGO MAJĄ USZY I OCZY Z CHOROBĄ SERCA?
            • wirek59 Re: orzecznik ZUS - dramat 16.01.15, 18:19
              Taaak...Dzisiaj byłem u pani orzecznik.Pani-po trzech minutach badania,stwierdziła że wszyscy jesteśmy dobrymi aktorami i ona nic takiego u mnie nie widzi.Po 40 latach pracy i dwóch zawałach.Od kilkunastu lat leczę się na serce u specjalisty z tytułem doktora.No ale pani orzecznik na kardiologii zna się lepiej.SKANDAL!
    • Gość: szary Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 23:48
      Ostatnio system orzecznictwa ZUS został uszczelniony aby eliminować
      lewe renty. Obecnie dużo trudniej niż przed kilku laty jest uzyskać
      lewą rentę.

      Polska ma najwyższy odsetek rencistów w całej UE! Przecież Polacy
      nie są bardziej upośledzonym na zdrowiu narodem niż inne.

      Mniejszość z rencistów rzeczywiście jest niezdolna do pracy, ale
      większość to darmozjady i lenie pasożytujący na reszcie
      społeczeństwa.

      To że ktoś bierze leki, nie oznacza że jest niezdolny do pracy.

      Rozwiązaniem braku źródła dochodu jest pójście do pracy.
      • janan2 Re: orzecznik ZUS - dramat 29.03.09, 09:38
        Gość portalu: szary napisał
        >
        > Mniejszość z rencistów rzeczywiście jest niezdolna do pracy, ale
        > większość to darmozjady i lenie pasożytujący na reszcie
        > społeczeństwa.
        Wszystko pięknie i prawda.Tylko jedno ale...Dlaczego tylu zdrowych,wyżartych i
        sprytnych rencistów jest na garnuszku ZUS z lat dawniejszych?Ich nikt nie
        tyka.No bo przecież było załatwione,były i są nawet określone stawki za opinię o
        całkowitej niezdolności dla nierobów i wyłudzaczy.Ale to zazwyczaj krewni lub
        znajomi królika (podobnie jak konkursowe biurwy)z kręgów polityki i
        władzy.Przekręciarze.Do tych się dobrać.Sądzę że to grubo ponad 50% obecnych
        rencistów,zdrowych tylko za łapówki.To już przemysł korupcyjny i uzdrawianie na
        siłę faktycznie chorych.Taki system mafii,konowałów,przekręciarzy i
        cwaniaków.Wszystko kosztem reszty mniej zaradnych,bez dojścia i faktycznie chorych.
        • Gość: szary Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 13:07
          > Wszystko pięknie i prawda.Tylko jedno ale...Dlaczego tylu
          zdrowych,wyżartych i
          > sprytnych rencistów jest na garnuszku ZUS z lat dawniejszych?Ich
          nikt nie
          > tyka.No bo przecież było załatwione,były i są nawet określone
          stawki za opinię
          > o
          > całkowitej niezdolności dla nierobów i wyłudzaczy.Ale to zazwyczaj
          krewni lub
          > znajomi królika (podobnie jak konkursowe biurwy)z kręgów polityki i
          > władzy.Przekręciarze.Do tych się dobrać.Sądzę że to grubo ponad
          50% obecnych
          > rencistów,zdrowych tylko za łapówki.


          Renty które kiedyś zostały przyznane bezterminowo, nie są odbierane
          (nie mogą być - bo prawo nie działa wstecz), nawet jeśli dany
          rencista jest zdrowy jak koń. Tutaj nie na uznaniowości, więc w tym
          przypadku nie może być korupcji o której piszesz.

          Obecnie radykalnie zmieniono poprzedni korupcjogenny system
          przyznawania rent, więc nową lewą rentę jest naprawdę baaardzo
          trudno uzyskać.
          Stąd krzyki i lamenty przyzwyczajonych do życia na koszt reszty
          społeczeństwa.
          • Gość: kobieta Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.rzeszow.vectranet.pl 30.03.09, 00:28
            A może dałbyś przykład ,co to jest renta bezterminowa.Coś mi sie
            zdaje,że to argument z rękawa bo taka renta dotyczy wg mnie tylko
            trwałych kalectw/ja wiem,że dostaja ja uczniowie szkół
            specjalnych,uposledzeni bardziej niz lekko/.Ale może nie wiem
            wszystkiego.Wiem tylko,że medycyna ma leczyć,więc skąd niby te
            wyroki,że ktos nie wyzdrowieje?
    • Gość: eksrencista Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.ostnet.pl 30.03.09, 08:22
      Podobno 90 % spraw jest wygrywanych w sądach pracy i ubezpieczeń
      społecznych, myślę, że na podstawie wygranej mozna by wnieść sprawę
      do sądu cywilnego o zadośćuczynienie i odszkodowanie związane z całą
      sprawą, może wtedy ZUS by się zastanowił nad każdym chorym
      człowiekiem , ktory ubiega się o rentę ze względu na stan zdrowia
    • Gość: Pedro Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.prz.rzeszow.pl 30.03.09, 11:12
      Prawdo podobnie lekarze orzecznicy dostają premie produkcyjne tj. im więcej
      korekt zwolnień tym więcej kasy.
      Miałem przypadek w którym lekarz orzecznik z ZUS w Rzeszowie (dwojga nazwisk)
      skierowała pacjentkę do neurologa na konsultacje a w między czasie wystawiła
      skorygowane zwolnienie L4. Po wyjściu od neurologa czekało skorygowane
      zwolnienie a Pani lekarz orzecznik już była w drodze do pacjenta (ciekawe -
      lekarze w ZUS Rzeszów telepatycznie przekazują sobie informacje o stanie zdrowia
      pacjentów). Po odwołaniu sie i ponownym wystawieniu zwolnienia L4 przez lekarza
      prowadzącego już wszystko było w porządku i chora okazała sie chora i mogła
      przebywać na zwolnieniu - Pani orzecznik bała sie konfrontacji w sądzie. Przy
      okazji przyczyniła się do spowodowania poronienia ciąży bliźniaczej tym swoim
      zachowaniem (tego jej też życzę - wszystkiego co najgorsze Pani lekarz orzecznik
      dwojga nazwisk). To wszystko jest szyte grubymi nićmi, i przypomina lekarskie
      komisje wojskowe - żyje to jest zdrowy i zdolny - kat A1.
      • Gość: skype Re: orzecznik ZUS - dramat IP: 77.252.154.* 16.10.13, 09:36
        tak orzecznik zus to nie lekarz
    • Gość: Zly Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.ostnet.pl 01.04.09, 00:32
      Co to za komisja? Samo nazwa komisja lekarska mówi nam że powinna się składać z
      paru osób, lekarzy specjalistów w różnych specjalizacjach. Co to jest za głupota
      że komisja składa się z jednej osoby. I to nie kompetentna co do stwierdzenia
      orzeczenia stanu zdrowia człowieka. Ta pani doktor ze słuchawkami to jakaś
      paranoja wszechwiedząca uważająca się za wróżkę albo jakieś medium która ma
      szklaną kulę i widzi na co kto jest chory i czy mu dać rentę czy mu zabrać.
      Jeden człowiek nie może decydować o losie drugiego człowieka kto jej dał taką
      władze że jednym słowem skreśla człowieka i skazuje go na jeszcze gorszą biedę.
      Jakaś cudotwórczyni czy co, wchodzi człowiek ślepy, głuchy po ciężkich
      operacjach, po udarach ciągnie człowiek nogę za sobą sparaliżowaną, na wózku. I
      nagle słyszy od pani doktor że nie przysługuje mu renta bo jest zdrowy w pewnym
      stopniu i może wykonywać pewną pracę co do jego stanu zdrowia. Jedna osoba pani
      doktor ze słuchawkami decyduje czy ma ktoś żyć czy ma zdechnąć. Kolejna kpina w
      Polskim państwie z ludzi którzy całe życie ciężko pracowali i płacili wysokie
      składki a raczej im były zabierane na ubezpieczenia. A teraz za pomocą jednej
      osoby doktor zastały wydutkane i pozbawione nieraz ostatniego grosza na życie.
      Najlepiej to może od razu do pieca skierowanie albo na autanazje chory nie
      produktywny darmozjad po co się użerać ze zdechlakami. W tym wszystkim jednego
      zapomniałem dodać że jeszcze jest Najpotężniejszy Stwórca Pan Bóg, cierpliwy ale
      sprawiedliwy dostanie każdy zapłatę według życia swego i ta pani doktor także
      dostanie zapłatę. Upomni się Bóg o swoje największe przykazanie Będziesz miłował
      Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i
      całą swoją mocą. Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma
      innego przykazania większego od tych. Pozdrawiam wszystkich chorych którym
      zabrali renty którzy zostali bez środków do życia.
      • Gość: zorientowany Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.ostnet.pl 01.04.09, 11:53
        Jak to jest, że orzecznik ZUS jest pracownikiem ZUS i robi wszystko,
        a może mu ktoś nakazuje, że bez względu na cokolwiek ma unicestwiać
        ludzi chorych, co to za bandytyzm tolerowany w kraju o pewnych
        zasadach demokracji, dlaczego orzecznicy nie są neutralni niezależni
        od wpływów ZUS-u, cos tu nie pasuje w żaden sposób.
        • Gość: Gość Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.ostnet.pl 01.04.09, 14:40
          W roku 2004r zostałem skierowany przez ZUS do sanatorium! Pobyt
          opłacił ZUS, dlaczego? bo pani orzecznik stwierdziła że w ten sposób
          zatrzyma wypłate renty! do tamtej pory III grup po powrocie IIgrupa.
          W rozmowie z jednym z lekarzy dowiedziałem się że ZUS z góry ustala
          lekarzom w sanatorium ile osób należy uznać za zdrowych! jak mi
          powiedział lekarz, jeśli ja uznam więcej osób za chore, to na moje
          miejsce przyjdzie inny lekarz i będzie wykonywał polecenia! !
      • Gość: antyzus Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.19.165.89.osk.enformatic.pl 01.04.09, 16:55
        Nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem. Jesli komus zostala odebrana
        renta a nie zalatwil jej za lapowki , niech napisze maila czy tel do
        siebie. Gwarantuje na 95 % sukces przed sadem . Zus przegrywa 90 %
        spraw rentowych.
        • Gość: gość Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.chello.pl 01.04.09, 17:13
          Biegli sądowi niczym nie różnią się od orzeczników zus.
          Przekonałem się o tym na własnej skórze!

    • Gość: gość Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.chello.pl 01.04.09, 17:28
      Przeszedłem to samo co pan.
      Orzecznictwo zus to jedna wielka lipa i draństwo.
      Załatwili mnie na amen.
      Szkoda zdrowia bo z nimi i tak pan nie wygra.

      • Gość: wolny Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.ostnet.pl 02.04.09, 16:07
        Już raz wygrałem z ZUSem dla mamy dodatek pielęgnacyjny, ZUS musiał
        wypłacić dodatek za cały rok do tyłu od daty złożenia wniosku, nawet
        sobie nie wyobrażacie jakie tam panuje zakłamanie, obłuda i
        nienawiść w stosunku do ludzi chorych, jak oni wbrew przepisom prawa
        potrafią wprowadzać ludzi w błąd, nawet w dniu wezwania na godzinę
        11,00 pacjent nie został obsłużony do godz, 14,00, chciał się chory
        człowiek wykończyć, a o godz. 14,00 orzecznik zakończył pracę i
        stwierdził, że takowej dokumentacji nie posiada, ktoś tą partyzantke
        powinien przegonić i wysłać ich na dłuższy odpoczynek
        • Gość: zorientowany Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.ostnet.pl 17.04.09, 14:18
          Chorzy ludzie w dalszym ciągu są uzdrawiani przez orzeczników ZUS,
          jeżeli ktoś jest chory to należy jak najszybciej zgłosić się do
          orzecznika ZUS
    • Gość: ona Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 15:49
      jestem uzdrawiana przez zus/zlozylam odwolanie do sadu
      mam 4 przepukliny w kregoslupie i kilka innych chorob
      przez walke z zusem trafilam do psychiatry

      dodam ze z niepelnosprawnosci mam 1 grupe inwalidzka
      moze i dadza mi rente ale to potrwa jeszcze kolejny rok, czyli razem
      dwa, a dadza np na 3lata. czyli za chwile bede znowu przechodzila
      przez to samo.
      leki od psychiatry wywolaly nadcisnienie i problemy z sercem
      • Gość: wolny Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.ostnet.pl 18.04.09, 09:50
        wydaje mi się, że w tym układzie trzeba będzie poczytać konstytucję
        i prawo karne, znależć na to paragraf i rozpocząć porządek zgodnie z
        prawem
        • Gość: zorientowany Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.ostnet.pl 20.04.09, 12:23

          ---------------------------------------------------------------------
          -----------

          Należy zawiadomić o podejrzeniu popełniania przestępstwa
          prokuraturę.

          Cytat:
          Art. 231. § 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje
          uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę
          interesu publicznego lub prywatnego,
          podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
          § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu
          osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej,
          podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
          § 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 działa nieumyślnie i
          wyrządza istotną szkodę,
          podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia
          wolności do lat 2.
          § 4. Przepisu § 2 nie stosuje się, jeżeli czyn wyczerpuje znamiona
          czynu zabronionego określonego w art. 228.


          Cytat:
          Art. 271. § 1. Funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do
          wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do
          okoliczności mającej znaczenie prawne,
          podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
          § 2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca
          podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
          § 3. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu
          osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej,
          podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8

          • Gość: zut Re: orzecznik ZUS - dramat IP: 212.180.139.* 20.04.09, 18:21
            cytaty fajne tylko : czy lekarz orzecznik zus jest " funkcjonariuszem publicznym
            " ? mysle ze nie jest , bo gdyby byli to wiekszosc z nich juz by siedziala za
            kratami. Istnieje dziwna prawidlowosc ze zus chetnie przygarnia na swoich
            orzecznikow absolutne miernoty lekarskie takie jak m.in jedna pani neurolog ze
            szpitala szopena. Jej wszechstronne badanie lekarskie polega na zmierzeniu
            cisnienia :)
          • Gość: Michał Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.14, 14:15
            Rzeczywiście można takiemu orzecznikowi założyć sprawę. Dzięki.
            • Gość: ddd orzecznik zus / odwołanie do komisji zus / sąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.14, 14:21
              Możesz sie odwołać ale ..... Sąd nie uzna Twojego pozwu - odrzuci go, jeżeli wcześniej nie złożyłeś odwołania od decyzji lekarza orzecznika do komisji ZUS. Terminy masz w pouczeniu.
              Jak w komisji tez źle pójdzie to składasz sprawę do sądu rejonowego - wydział pracy i ubezpieczeń społecznych - nie ma opłat wpisowych!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: fffela Re: orzecznik ZUS - dramat IP: 83.2.232.* 20.04.09, 12:39
          Do osoby podpisującej się"ona":nie ma żadnej pewności,że dostanie Pani rentę na
          3 lata.Może to być na rok,tak niestety teraz ZUS szybko uzdrawia swoich
          petentów.Moja serdeczna koleżanka dostała rentę na rok ,po uprzednim zaskarżeniu
          postanowienia orzecznika.Sprawa toczyła się wiele miesięcy,wysłano pacjętkę do
          szpitala uzdrowiskowego,a tam okazało się ,że w czasie pobytu-cudownie
          "ozdrowiała".Lada dzień staje na komisji i jak sądzę ZUS przychyli się do opinii
          lekarza z uzdrowiska-ręka rękę myję!Rok zleciał jak z bicza strzelił!
          • Gość: konrad Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 13:02
            Gdyby ZUS prowadził indywidualne konta ubezpieczonych to wiedziałbym
            co mogę wymagać .
            A jak wrzucam do wspólnego wora to się nawet cieszę że orzecznik
            nie szasta moimi pieniędzmi na prawo i lewo bo jest szansa ze i dla
            mnie sie pare groszy ostanie
            .Fakty są takie że mamy najwięcej rencistów i mam takie przeczucie
            że połowa rent jest naciągana---najwyższa pora to zweryfikować.
            • Gość: Mądrala Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.14, 14:30
              A nie przyszło Ci do głowy, że dlatego mamy najwięcej rencistów, ponieważ tak nas wspaniale leczą nasi cudowni lekarze? Mamy najgorszą "służbę zdrowia" i takie są tego efekty.
              Gdyby ludzie byli diagnozowani i skutecznie leczeni dostatecznie wcześnie to było by znacznie mniej ludzi którzy stają się niezdolnymi do pracy.
              Poza tym polscy pracownicy są tak skrajnie eksploatowani a zwłaszcza ci wykonujący ciężkie fizyczne prace, że nie ma się czemu dziwić. Ludzie pracujący fizycznie po 12-14 godzin w różnych warunkach / upałach, mrozach, na deszczu i śniegu / dźwigający ciężary, wdychający różne toksyczne opary, kurz i nie wiem co jeszcze ile tak mogą wytrzymać? Nigdzie na świecie, a przynajmniej nigdzie w Europie jest to nie do pomyślenia. I myślicie, że tacy ludzie dopracują do emerytury i będą pracować przez kilkadziesiąt lat do 67 roku życia?
    • gregorianhusky Re: orzecznik ZUS - dramat 16.10.13, 13:43
      Gość portalu: eksrencista napisał(a):

      > Może ktoś się orientuje dlaczego orzecznik ZUS uniemożliwia
      > kontynuację leczenia chorego człowieka poprzez wydanie nie
      > stosownego orzeczenia o treści - nie jest Pan niezdolny do
      > wykonywania pracy, a zatem jednoosobowo decyduje o zabraniu jedynego
      > źródła dochodu z tyt. świadczenia rentowego, które ledwie wystarcza
      > na lekarstwo, podważa wieloletnią dokumentację leczniczą, jak
      > również nie uznaje fachowości lekarzy prowadzących leczenie, robi to
      > w przeciągu kilkunastu minut przy pomocy ciśnieniomierza, oraz
      > słuchawki i zadaniu kilku nietypowych nie związanych z chorobą
      > pytań, może ktoś wie czy orzecznik z tego tytułu otrzymuje od ZUS
      > dodatkowe świadczenie pieniężne, a może to wszystko nadaje się do
      > CBA, czy do CBŚ

      zus tak robi, ma deficyt spory i musi oszczedzac. odwołac trzeba sie do komisji lekarskiej - na pismie i wtedy bedzie badac 3 lekarzy. szanse marne ale ta sprawa otworzy ew. zlozenie przez Pana pozwu przeciwko zus do sadu - wydzial pracy i ubezpieczen spolecznych.
      tylko musi byc komisja wczesniej bo inaczej sad odrzuci pozew. zawsze sa szanse. sad powola bieglego i moze sie uda. miłej walki z złodziejskim zus
      pzdr GH
    • gregorianhusky Re: orzecznik ZUS - dramat 16.10.13, 13:57
      zadaniem orzecznika zus jest dbac o finanse zus czyli upieprzac jak najwieksza ilosc starajacych sie o swiadczenia. a do sanatorium wysyłaja aby cie uzdrowic i odebrac swiadczenie. taka zlodziejska praktyka. taki lekarz z cisnieniomierzem podwaza diagnozy, leczenie specjalistów z wielu lat. groteska

      • gregorianhusky Re: orzecznik ZUS - dramat 16.10.13, 13:59
        a w Tarnowie wyrzucili na zbity pysk kupę orzecznikow zus i prokuratura tam siedzi. hahha. łapówki brali to sie do tyłków im dobrali. złodzieje.
        CBA niech sie zajmie orzecznikami w całej Polsce bo to na pewno nie odosobniony przypadek
    • krzychu-17 Re: orzecznik ZUS - dramat 29.11.13, 17:25
      Mialem identycznie taką samą sytuację. Masz prawow terminie 14 dni od otrzymania orzeczenia
      lekarza orzecznika
      • Gość: Aneta Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.14, 14:34
        Tak .Możesz, oczywiście, ale przygotuj się że będziesz czekał razem ze sprawą sądową 2-3 lata.
        A z czego się utrzymywać i robić opłaty? Dlatego tak długo to trwa, żeby ludzi zniechęcić.
    • chris1970 Re: orzecznik ZUS - dramat 02.12.13, 10:23
      Odwołanie do Sądu. Zazwyczaj Sądy orzekają w takich sprawach na korzyść powodów, a nie ZUSu.
      • Gość: niezus Re: orzecznik ZUS - dramat IP: *.play-internet.pl 02.12.13, 15:48
        Mylisz się. Sądy w 2012 roku w blisko 70 % spraw dały wygrać zusowi-niestety. Ale gdyby w tym chorym kraju było normalnie to zus przegrywałaby 90 % spraw. Tyle, że pokrzywdzeni nie umieją dochodzic swoich praw a żaden prawnik nie chce prowadzić takich spraw bo ustawowe wynagrodzenie za tego typu sprawę to 40 zl.
        • Gość: Antoni 2 Wybuchy Lekarz orzecznik... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.13, 10:40
          to niedorzecznik!
          A tak poważnie (bo czasami żartujemy) to orzecznicy mają wytyczne, ile mogą orzec niepełnosprawności (żeby się w kasie zgadzało). Spotkałem już orzecznika debila - 2 szt. i jednego bardzo rozsądnego. Nie wiem, czy moje doświadczenia oddają rzeczywiste proporcje.
          A ich szef w jednym z oddziałów powiedział, że nie wie, co to jest LEWE zwolnienie. Nie rozumie tego pojęcia.
          No comments.
          • podwladnywk A mnie to dzisiaj spotkało i dlatego POMOCY 03.12.13, 17:54
            W dniu dzisiejszym otrzymałem decyzje orzecznika ZUS Kraków ul. Pędzichów lekarza Krystyny Grzymała- Lubańska o odebraniu renty. Po dziesięciu minutach badania UZDROWIŁA MNIE Z CHOROBY NOWOTWOROWEJ oraz z depresji spowodowanej chorobą . JESTEM CAŁKOWICIE ZDOLNY DO PRACY .Świadczenia odebrała mi po 4 latach, gdzie stan mojego zdrowia pogorszył ponieważ żaden lekarz nie chce dopuścic mnie do pracy!!!! W związku z powyzszym oświadczam co następuje:
            1 Pisze odwołanie /standard/
            2 Dokonam sprawdzenia w przychodni przy ul. Batorego w Krakowie gdzie w/w przyjmuje pacjentów jako pulmonolog czy leczeni przez nia chorzy otrzymują renty
            3 Będę pomagał w ramach swoich możliwości wchodzić /schodzic po schodach w/w p. doktor aby przypadkiem nie poślizgnęła sie na nich.
            4 Przeprowadzał przez jezdnie aby przypadkiem nie potrącił ja samochód na pasach lub zielonym świetle
            5 Ostrzegał wszystkich stających na komisji u niej /pokój 112/ aby w żadnym przypadku nie pozwalali sobie na niewybredne komentarze ,które powoduja że człowiek zapomina "języka w gębie' a wręcz przeciwnie należy sprowadzic ja do parteru!!!
            na dzień dzisiejszy wystarczy. Czekam na propozycje jak moge pomóc p. doktor. Może ktoś wie gdzie mieszka? ja nie mam juz nic do stracenia!!!!!
            • gregorianhusky Re: A mnie to dzisiaj spotkało i dlatego POMOCY 19.12.13, 20:47
              podwladnywk napisał:
              > W dniu dzisiejszym otrzymałem decyzje orzecznika ZUS Kraków ul. Pędzichów lekar
              > za Krystyny Grzymała- Lubańska o odebraniu renty. Po dziesięciu minutach badani
              > a UZDROWIŁA MNIE Z CHOROBY NOWOTWOROWEJ oraz z depresji spowodowanej chorobą .
              > JESTEM CAŁKOWICIE ZDOLNY DO PRACY .Świadczenia odebrała mi po 4 latach, gdzie s
              > tan mojego zdrowia pogorszył ponieważ żaden lekarz nie chce dopuścic mnie do pr
              > acy!!!! W związku z powyzszym oświadczam co następuje:
              > 1 Pisze odwołanie /standard/
              > 2 Dokonam sprawdzenia w przychodni przy ul. Batorego w Krakowie gdzie w/w przyj
              > muje pacjentów jako pulmonolog czy leczeni przez nia chorzy otrzymują renty
              > 3 Będę pomagał w ramach swoich możliwości wchodzić /schodzic po schodach w/w p
              > . doktor aby przypadkiem nie poślizgnęła sie na nich.
              > 4 Przeprowadzał przez jezdnie aby przypadkiem nie potrącił ja samochód na pasac
              > h lub zielonym świetle
              > 5 Ostrzegał wszystkich stających na komisji u niej /pokój 112/ aby w żadnym prz
              > ypadku nie pozwalali sobie na niewybredne komentarze ,które powoduja że człowie
              > k zapomina "języka w gębie' a wręcz przeciwnie należy sprowadzic ja do parteru!
              > na dzień dzisiejszy wystarczy. Czekam na propozycje jak moge pomóc p. doktor. M
              > oże ktoś wie gdzie mieszka? ja nie mam juz nic do stracenia!!!!!
              NO NIC NIE MASZ DO STRACENIA, DZIAŁAJ, PIODZIEKUJ PANI DOKTOR ŁADNIE JAK SIE JEJ NALEZY
              • gregorianhusky Re: A mnie to dzisiaj spotkało i dlatego POMOCY 21.12.13, 20:42
                podziekuj ładnie doktorce aby zapamietala pacjenta
    • Gość: ddd orzecznik/komisja/sąd - taka procedura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.14, 16:01
      Możesz sie odwołać ale ..... Sąd nie uzna Twojego pozwu - odrzuci go, jeżeli wcześniej nie złożyłeś odwołania od decyzji lekarza orzecznika do komisji ZUS. Terminy masz w pouczeniu.
      Jak w komisji tez źle pójdzie to składasz sprawę do sądu rejonowego - wydział pracy i ubezpieczeń społecznych - nie ma opłat wpisowych!!!!!!!!!!!!!!!

      ZUS zatrudnia takich lekarzy żeby cięli chorym ludziom świadczenia bo jest straszna dziura w ZUS-ie
    • rz2014 Re: orzecznik ZUS - dramat 06.02.14, 09:54
      masz komisje, to sie odwołaj, a potem sąd
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka