Gość: Rzeszowiak IP: 38.96.137.* 29.07.09, 19:11 Jakich knajp brakuje w Rzeszowie? co byśmy chętnie zjedli w drodze na zakupy i po nocnych imprezach? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jetpilot1 Re: Co byśmy zjedli? 29.07.09, 19:51 porządnej włoskiej pizzy na cienkim cieście na kawałki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k000rin Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rz.izeto.pl 29.07.09, 20:00 chinszczyzny z prawdziwego zdarzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rzeszowiak Re: Co byśmy zjedli? IP: 38.96.137.* 29.07.09, 20:03 Pizza na kawałki - zgadzam się! brakuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eda Re: Co byśmy zjedli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 21:21 Kawiarni z pyszna kawa i dobrymi ciastami, bo "costa cafe" to porazka - nie dosc ze maly wybor ciast to jeszcze ceny jak z kosmosu... Odpowiedz Link Zgłoś
wadwzr Re: Co byśmy zjedli? 30.07.09, 09:06 Ciasta i ogólnie wypieki w Costa Cafe, to rzeczywiście porażka. Ale czego wymagać więcej od gotowców z mrożonek. Bo to są wszystko mrożonki. Natomiast w kwestii kawy to lepszej kawiarni i lepszej kawy w Rzeszowie nie znajdzie się. Ponadto dodam na plus dobrą i w miarę dyskretną muzykę, sympatyczną obsługę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baha Re: Co byśmy zjedli? IP: *.res.pl 03.08.09, 21:35 hmmm kawę mają dość cienką :-( mój mąż tzw. "dwie lewe ręce" już zaparzy smaczniejszą. Byłam ostatnio i wrażenia: fatalna obsługa, jakaś blondzia potraktowała mnie dość obcesowo, kawka to taka lurka amerykańska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gaggia Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.09, 19:12 > Natomiast w kwestii kawy to lepszej kawiarni i lepszej kawy w Rzeszowie nie > znajdzie się. Ponadto dodam na plus dobrą i w miarę dyskretną muzykę, > sympatyczną obsługę. Jednak wymagałbym czegoś więcej od takiej sieciówki, niż espresso parzone przez ok 15 sekund. Prawdziwe włoskie, wg wzorców espresso INEI powinno napełniać filiżankę przez 25 sekund, do objętości 25 ml dla pojedynczego i 50 ml dla doppio. A ma to decydujące znaczenie dla smaku, aromatu i konsystencji espresso. Dodatkowo spienione mleko jakie tam serwują do cappuccino jest sztywne, suche, o jogurtowej konsystencji można zapomnieć. Po sąsiedzku jest lepsza kawiarnia, Niebieskie Migdały. Tam serwują certyfikowaną przez INEI mieszankę Filicori Zecchini. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małaczarna Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 18.08.09, 16:13 dobra kawa jest w bulandzie i kulinarnym świecie ale nie ma w rzeszowie dobrego espresso...ktoś coś mówił o kawiarence "niebieskie migdały" w rzesz ale nic mi akurat nie wiadomo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: revenant Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rz.izeto.pl 30.07.09, 10:42 Golonka!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I PIWO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cafej Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 17.08.09, 12:57 bulanda ma dobrą kawe i ciasta ;)no ale porządnego espresso to chyba nikt nie umie zrobić w Rzeszowie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NM Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rz.izeto.pl 29.07.09, 21:40 KFC, masowka ale smacznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prześmiewca Re: Co byśmy zjedli? IP: *.adsl.inetia.pl 31.07.09, 09:19 Dobra chińszczyzna.Na początek zupa z bambusa i gulasz z szczura plus sałatka z wisłoczanych glonów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzeszowiak Re: Co byśmy zjedli? IP: 38.96.137.* 31.07.09, 14:54 Jak nie masz nic do napisania, to nie pisz. Nikogo nie interesują Twoje wypociny. Kompleksy idź leczyć gdzieś indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolak Co byśmy zjedli? coś oryginalnego IP: 84.38.160.* 31.07.09, 14:59 np pieczoną świnkę morską, peklowaną szynkę psią, usmażony łeb barani z oczami, jądra bycze, smażone dżdżownice na słodko, pająki wprost z ogniska i parę innych fajnych rzeczy których najwyraźniej w Rz-wie brakuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prześmiewca Re: Co byśmy zjedli? IP: *.adsl.inetia.pl 31.07.09, 19:42 Widzę że znasz się tak na kuchni chińskiej jak na cudzych kompleksach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzeszowiak Re: Co byśmy zjedli? IP: 38.96.137.* 31.07.09, 20:48 Jestem pewna że "sałatka z wisłoczanych glonów" to typowo chińskie danie. Łazisz ciągle po forach i wtrącasz się w dyskusje tylko po to, żeby coś napisać. Możesz sobie darować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prześmiewca Re: Co byśmy zjedli? IP: *.adsl.inetia.pl 01.08.09, 21:28 Nie bądź taka pewna.A po forach mogę tylko chodzić, łażenie pozostawiam platfusom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k000rin Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rz.izeto.pl 31.07.09, 21:22 Popieram ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rzeszow.mm.pl 31.07.09, 17:34 Dobrą pizzę Dobrą kawę "Domowe" ciasto z prostych składników Pierogi z cienkim ciastem Takich miejsc, gdzie serwują te potrawy/napoje jest sporo, ale trafić na dobre jest trudno. Wystarczy wejsć do cukierni w lipcu i sierpniu i nigdy nie domyślisz się,że jest sezon na pyszne owoce, bo cały rok królują jakieś sztuczne dziwadła z 2694 masami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zocha Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rzeszow.mm.pl 31.07.09, 22:39 jedzenia indyjskiego. Parę lat temu była świetna knajpka indyjska "Ruma makan" albo jakoś tak, w miejscu, gdzie obecnie Podkulski wywalił kolejną "galeryję" (naprzeciw Placu Wolności). Było pysznie, niedrogo i różnorodnie. Tęsknię za nią... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaźmirz Ktoś tu się strasznie nudzi IP: *.19.165.39.osk.enformatic.pl 31.07.09, 23:59 Proponuję śledzia w czekoladzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Ktoś tu się strasznie nudzi IP: *.res.pl 15.08.09, 10:40 w Krakowie jest punkt z pysznymi zapiekankami ,po imprezie zjadla bym dobrą zapiekanke ale nie ten badziew ze stacji PkP ,tam jest brudno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buda Re: Ktoś tu się strasznie nudzi IP: *.rzeszow.vectranet.pl 17.08.09, 13:04 za mną chodzą dobre zapiekanki a te obok oks i pkp takie sobie..no i te budy koniec lat 80tych menele miejskie....to sie wszystkiego odechciewa Odpowiedz Link Zgłoś
meg83 Re: Ktoś tu się strasznie nudzi 17.08.09, 13:28 zapiekanki na dworcu najlepsze w Pl może kiedyś doczekamy dworców: pkp i pks z prawdziwego zdarzenia z pasażem gastronomiczno-handlowym Odpowiedz Link Zgłoś
aga857 Re: Co byśmy zjedli? 01.08.09, 09:51 Dobrej naleśnikarni. Takiej z dużymi, cienkimi naleśnikami i wyborem wielu farszy na słodko i wytrawnie.. W niektórych knajpkach można zjeść naleśniki, ale tylko z serem lub dżemem. Bardzo fajna naleśnikarnia była w Krakowie przy Kościele Mariackim. I coś takiego mogłoby być w Rzeszowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prześmiewca Re: Co byśmy zjedli? IP: *.adsl.inetia.pl 01.08.09, 21:25 Była ta naleśnikarnia czy jest w Krakowie? W Lublinie obok Politechniki też była fajna naleśnikarnia , pora na pytanie?Dlaczego ich nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: almastrokry Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rz.izeto.pl 14.08.09, 06:29 domowe wyroby:P serek, maselko:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rzeszow.mm.pl 14.08.09, 21:09 Dokładnie. Domowe "zwykłe" wyroby. Z całym szacunkiem dla w-z , karpatek i tortów to cukiernie chyba nie załapały,że czasy się zmieniły i ludziom nie starcza czasu na zrobienie ciasta z sezonowymi owocami. I tego zwykłego najbardziej brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
cosette_cosette Re: Co byśmy zjedli? 15.08.09, 10:48 popieram! teraz domowe wyroby - ciasta, ciasteczka, naleśniki, pierogi, smalec z ogórkiem ;p itd są na topie!! wszyscy chcą wrócić do wspomnień z dzieciństwa i smaków babcinej kuchni ;) przewiduję też fazę na jedzenie a'la skandynawskie (ryby, warzywa, domowe ciasteczka) i modę na restauracje w tym stylu - teraz coraz więcej ludzi jeździ na wycieczki po skandynawii i szukają takich restauracji w PL, a w RZ największy popyt na takie klimaty będzie po "otwarciu ikei" LOL!! ;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dfdjhfd Re: Co byśmy zjedli? IP: *.19.165.67.osk.enformatic.pl 16.08.09, 11:32 dobrego kebaba a nie jakies przesolone mieso w kawalku bułki ze zwiedła sałatą :/ dobra sałatke grecka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.09, 15:49 No właśnie najsłynniejsze obce dania czyli pizza i kebab trudno kupić dobre choc miejsc , w których je sprzedają mnóstwo. I to są dania, które je się poza domem, bo wiekszosc ludzi nie ma takich piekarników, by podołały DOBREJ pizzy. Końcem czerwca chciałam zamówic pizze, ale choc pizzeria sprawdzona nie potrafiłam wybrać smaku. Brokuły sa doprawdy przepyszne, ale nijak smakowo do pizzy nie pasuja(choc ładnie wygladaja).Szkoda,że żadna pizzeria rzeszowska nie robi pizzy z grillowana papryka czy cukinią. Albo z rukolą. W tych bezmięsnych królują pieczarki no i nieśmiertelne puszkowce z kukurydzą na czele. Szkoda też,że w różnych knajpach bez echa przechodzi sezon na różne grzyby. Kiedyś w jednej miejscowości w zachodniej Francji w połowie lipca co druga knajpa chwaliła się jakimś daniem z kurek. I Ci Francuzi w przerwie na południowy posiłek zjadali omlet z kurkami lub makaron z sosem z kurek. U nas właściciele knajp jeszcze nie załapali,ze wielu ludzi nie ma czasu na kupienie sezonowych produktów(leśne grzyby i owoce nie są powszechnie dostępne w sklepach), a tym bardziej zrobienie nawet prostych dań z nich. Tragicznie pod tym względem wypadaja knajpy aspirujące do tych lepszych i niby mające serwować np. dania włoskie. Na wejsciu juz odrzuca menu obowiazujące okrągły rok. Urok dań kuchni włoskiej, francuskiej, polskiej to ich sezonowośc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.09, 16:30 Gość portalu: dfdjhfd napisał(a): > > dobra sałatke grecka Urok dobrej sałatki greckiej to zwyczajne składniki, ale wygrzane w słońcu. Plus świeża , dobra oliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przyjezdny Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: 212.160.110.* 16.08.09, 17:55 Kulinaria rzeszowskie nie kojarzą mi się najlepiej. Wszystko przez dworzec autobusowy (często tam goszczę). Przybysza zaraz po przyjeździe do tego pięknego miasta bombardują przykre wrażenia wzrokowo-węchowe - budki z fast foodami rozmieszczone w niezwykle brudnym otoczeniu. Złe wrażenie potęguje ten "ruski" dworzec, który jest obciachem Rzeszowa. Brudno, śmierdząco, prowincjonalnie, w ruskim stylu. Podejrzewam, że tak wyglądają dworce w Rosji i na Ukrainie. Życzyłambym Rzeszowianom takiego dworca, jaki jest w Krakowie: stylowa architektura budynku, czysto, a w dworcowej kawiarence można zamówić kawę w filiżance i domowe ciasto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.09, 18:14 Ale Kraków niedawno miał podobny dworzec i okolice. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przyjezndy Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: 212.160.110.* 16.08.09, 18:20 Ale już nie ma. To ma być argument, że Kraków tez kiedyś miał taki dworzec? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.09, 18:29 Miał całkiem niedawno taki dworzec i Kraków nie zaczął od jego poprawy chociaż przyjeżdzało masę turystów więcej niż do Rzeszowa to dłuuugo straszył dworcem i okolicami. Rzeszów ma straszny dworzec i okolice i tez nie zaczyna od niego, co przy mniejszej liczbie turystów jest bardziej zrozumiałe niz to ociąganie się Krakowa, który wreszcie ale dopiero 3 lata temu zrobił sobie dworzec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przyjezndy Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: 212.160.110.* 16.08.09, 20:13 3 lata temu? Ja opisuję swoje doznania estetyczno-kulinarne, jakich doznałam będąc w Krakowie 10 lat temu. Już wtedy był pobudowany piękny dworzec PKP - pamiętam m.in. te olbrzymie pałacowe żyrandole no i kawiarenkę otwartą do późnych godzin nocnych, gdzie zjadłam po ludzku posiłek. Chyba mówimy o dwóch różnych dworcach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.09, 20:23 Te pałacowe żyrandole to pewnie i 100 lat mogą mieć,bo dworzec krakowski starszy od rzeszowskiego, ale 10 lat temu dworzec krakowski i jego okolice wyglądały na równi z obecnym rzeszowskim. Wyłączywszy żyrandole:) Piszesz tylko o budynku głównym. Ja tam na dworcu w Krakowie dobrego posiłku nie zjadłam do dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.09, 20:32 A co do dworca autobusowego i jego okolic to rzeszowski w porównaniu z krakowskim jeszcze 5 lat temu to ekskluzywny jest wręcz:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przyjezdny Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: 212.160.110.* 16.08.09, 20:35 Nie zmyślam tylko piszę jak było. Z miasta na dworzec PKP wróciłam dość późno, w okolicach godziny 21. Było spokojnie, żadnego syfu i obskurności, wnętrze dworca trochę przypominało rzeszowski urząd wojewódzki. Ładne podłogi, pomalowane ściany, pałacowe żyrandole, rośliny ozdobne. Kawiarenka była czynna o tej godzinie i była to normalna kawiarenka taka jak w rynku, a nie fastfoodowy syf. Czysto, jasno, spokojnie. To moje wrażenia z tego dworca. W Rzeszowie to nawet z galerii Europa zrobiono swego czasu fastfoodowy syf. Przy wejściu do galerii tak śmierdziało od mini gastronomii, że człowiek się zastanawiał, czy wejść czy uciekać. Do tego jakieś sklepiki z "paskami od zegarków". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.09, 20:48 To faktycznie o różnych dworcach piszemy chyba. Ja regularnie jeżdże do Krakowa pociągiem od 20 lat. Owszem jest i zawsze był ten stary budynek z Twoimi "pałacowmi żyrandolami", ale jeszcze 3 lata temu okolice dworca i sam dworzec(a do tego nawiązujesz pisząc o budkach z fast foodem i Europą w Rzeszowie) w Krakowie wyglądały o wiele gorzej niż w Rzeszowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.09, 21:11 I nawiązując do Twojego stylu "fast foodowy syf" mimo wyremontowania dworca w Krakowie nadal króluje. I ten glutaminian sodu pachnie wokół. Za to są schludne toalety-chyba najdroższe w Europie i za te cenę to chyba jakaś woda kolońska powinna być w cenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przyjezdny Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: 212.160.110.* 16.08.09, 23:53 Zróbcie coś, Rzeszowianie, z tym dworcem. Już nie chodzi o budowę nowego czy zaopatrywanie w wodę kolońską miejscowych toalet. Wystarczy pomalować budynek i te paskudne betonowe perony no i zmienić wreszcie ten obciachowy neonowy napis RZESZOW. Odkąd ten dworzec był wybudowany (w bardzo glębokiej komunie), ani razu nie był remontowany. A co do tych budek z frytkami - im mniej tego "ruskiego bazaru", tym lepiej dla Rzeszowa i dla Krakowa i dla całej Polski. W moim mieście były kiedyś miejsca targowe, gdzie handlowali w podobnym stylu, ale to były miejsca wydzielone i na obrzeżach miasta. W Rzeszowie, stolicy Podkarpacia, taki handel kwitnie w centrum i zatyka ulice. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: *.rzeszow.mm.pl 17.08.09, 00:07 Jako Rzeszowianka czuje się wywołana do odpowiedzi tym bardziej, że wspomniałam o tych drogich toaletach w Krakowie, w których mimo drogich cen wód kolońskich w cenie brak. Mam wyremontować dworzec? Taki trochę bełkot nie na temat jak Twój. Skoro wystarczy pomalować budynek to chyba nie ma o czym dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mytrk Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: *.rz.izeto.pl 17.08.09, 08:26 zalózcie nowy watek na temat dworców a wielkich miastach bo apropos piszecie nie na temat ;) Odpowiedz Link Zgłoś
meg83 Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego 17.08.09, 10:20 dworce są tragiczne w większości miast w Pl- nie ma co się spierać który gorszy- wszystkie tragicznie brudne, śmierdzące- z kiblami odnowionymi lub nie- równie brudnymi wszędzie gdańsk, kraków /nawet nowy dworzec pks to tragedia, bo na dolnej płycie to można się udusić spalinami autobusów/, wrocław, warszawa, rzeszów- jeden syf trzeba, żeby miasto zajęło się wreszcie dworcami i terenami wokół- bo na pewno nie sprzyjają one wizerunkowi miasta- chcemy innowacji? to zmieńmy oblicze terenów dworców i przydworcowych- to będzie innowacja na skalę Pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bra Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.09, 13:33 Brakuje smażalni ryb z prawdziwego zdarzenia lub ogólnie lokalu który podaje smaczne smażone ryby. Odpowiedz Link Zgłoś
meg83 Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego 17.08.09, 13:57 są trzy smażalnie- w żadnej nie byłam więc nie wiem jaka jakość: na okulickiego, powstańców warszawy i targowej /z tyłu rynku/ dla mnie jak smażalnie to tylko nad morzem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: *.rzeszow.mm.pl 17.08.09, 17:05 Z tym biznesem rybnym to radziłabym uważać, bo tak jak ryby uwielbiam tak nie znoszę ich mordowania smakowego w panierce lub obtaczaniu w cieście. Ale z drugiej strony dobra ryba kosztuje i założyciel interesu mógłby pójśc z torbami robiąc smaczną rybę bez panierki. Po po pierwsze drożej, po drugie wiekszość Polaków preferuje zamordowaną smakowo panierką. Rzeszów z dala od morza i jezior zatem nie wymagam , by jakieś rewelacyjne ryby i owoce morza tu były. Ale pójście do rzeszowskiej knajpy w środku lata przyprawić może o rozpacz lub śmiech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LadySmak Kuchnia domowa ponad wszystko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.09, 02:39 Dobre, domowe jedzenie ma Kryjówka na Mickiewicza. Polecam (www.kryjowka.eu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktoś Re: Kuchnia domowa ponad wszystko! IP: 38.96.137.* 18.08.09, 13:46 To nie jest miejsce na reklamę. Post jest czego nie ma w Rzeszowie a nie, co gdzie jest! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: burito taco Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 18.08.09, 15:09 dobre chińskie albo meksykańskie....tego brakuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Co byśmy zjedli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.09, 00:23 Proponuję kuchnię grecką. Odpowiedz Link Zgłoś
chris1970 Re: Co byśmy zjedli? 19.08.09, 13:29 Restauracje z kuchnią grecką, indyjską i wreszcie naleśnikarnia już były w Rzeszowie i splajtowały. Naleśnikarnia i grecka były w okolicach ulicy Króla Kazimierza. To nie jest zbyt dobre miejsce na taki biznes. Gdyby ulokowały się gdzieś przy 3 Maja czy Kościuszki, sukces pewnie by odniosły. Co do restauracji indyjskiej, to nie wiem, była między ulicami Żeromskiego i Kolejową. Dla naleśnikarni i tzw. szybkiego jedzonka to liczy się przede wszystkim lokalizacja. Koło takiego miejsca musi dużo ludzi przechodzić. Wydaje mi się, że mało ludzi specjalnie wybiera się wieczorem tylko po to, zeby zjeść naleśniki w barze. No, może studenci, którzy nie mają zbytnio czasu na pichcenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samma Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rz.izeto.pl 19.08.09, 10:40 powtarzacie sie juz w tym watku Odpowiedz Link Zgłoś