Dodaj do ulubionych

Co byśmy zjedli?

IP: 38.96.137.* 29.07.09, 19:11
Jakich knajp brakuje w Rzeszowie? co byśmy chętnie zjedli w drodze na zakupy i
po nocnych imprezach?
Obserwuj wątek
    • jetpilot1 Re: Co byśmy zjedli? 29.07.09, 19:51
      porządnej włoskiej pizzy na cienkim cieście na kawałki
      • Gość: k000rin Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rz.izeto.pl 29.07.09, 20:00
        chinszczyzny z prawdziwego zdarzenia
      • Gość: rzeszowiak Re: Co byśmy zjedli? IP: 38.96.137.* 29.07.09, 20:03
        Pizza na kawałki - zgadzam się! brakuje
        • Gość: eda Re: Co byśmy zjedli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 21:21
          Kawiarni z pyszna kawa i dobrymi ciastami, bo "costa cafe" to porazka - nie dosc ze maly wybor ciast to jeszcze ceny jak z kosmosu...
          • wadwzr Re: Co byśmy zjedli? 30.07.09, 09:06
            Ciasta i ogólnie wypieki w Costa Cafe, to rzeczywiście porażka. Ale czego
            wymagać więcej od gotowców z mrożonek. Bo to są wszystko mrożonki.

            Natomiast w kwestii kawy to lepszej kawiarni i lepszej kawy w Rzeszowie nie
            znajdzie się. Ponadto dodam na plus dobrą i w miarę dyskretną muzykę,
            sympatyczną obsługę.
            • Gość: baha Re: Co byśmy zjedli? IP: *.res.pl 03.08.09, 21:35
              hmmm kawę mają dość cienką :-( mój mąż tzw. "dwie lewe ręce" już zaparzy
              smaczniejszą. Byłam ostatnio i wrażenia: fatalna obsługa, jakaś blondzia
              potraktowała mnie dość obcesowo, kawka to taka lurka amerykańska.
            • Gość: Gaggia Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.09, 19:12
              > Natomiast w kwestii kawy to lepszej kawiarni i lepszej kawy w Rzeszowie nie
              > znajdzie się. Ponadto dodam na plus dobrą i w miarę dyskretną muzykę,
              > sympatyczną obsługę.

              Jednak wymagałbym czegoś więcej od takiej sieciówki, niż espresso parzone przez ok 15 sekund. Prawdziwe włoskie, wg wzorców espresso INEI powinno napełniać filiżankę przez 25 sekund, do objętości 25 ml dla pojedynczego i 50 ml dla doppio. A ma to decydujące znaczenie dla smaku, aromatu i konsystencji espresso. Dodatkowo spienione mleko jakie tam serwują do cappuccino jest sztywne, suche, o jogurtowej konsystencji można zapomnieć. Po sąsiedzku jest lepsza kawiarnia, Niebieskie Migdały. Tam serwują certyfikowaną przez INEI mieszankę Filicori Zecchini. Polecam.
            • Gość: małaczarna Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 18.08.09, 16:13
              dobra kawa jest w bulandzie i kulinarnym świecie ale nie ma w rzeszowie dobrego espresso...ktoś coś mówił o kawiarence "niebieskie migdały" w rzesz ale nic mi akurat nie wiadomo
          • Gość: revenant Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rz.izeto.pl 30.07.09, 10:42
            Golonka!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I PIWO.
          • Gość: cafej Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 17.08.09, 12:57
            bulanda ma dobrą kawe i ciasta ;)no ale porządnego espresso to chyba nikt nie umie zrobić w Rzeszowie
    • Gość: NM Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rz.izeto.pl 29.07.09, 21:40
      KFC, masowka ale smacznie
      • Gość: kani Re: Co byśmy zjedli? IP: 84.38.160.* 29.07.09, 22:42
        Sapiensa
        • Gość: Prześmiewca Re: Co byśmy zjedli? IP: *.adsl.inetia.pl 31.07.09, 09:19
          Dobra chińszczyzna.Na początek zupa z bambusa i gulasz z szczura plus
          sałatka z wisłoczanych glonów.
          • Gość: Rzeszowiak Re: Co byśmy zjedli? IP: 38.96.137.* 31.07.09, 14:54
            Jak nie masz nic do napisania, to nie pisz. Nikogo nie interesują Twoje
            wypociny. Kompleksy idź leczyć gdzieś indziej.
            • Gość: jolak Co byśmy zjedli? coś oryginalnego IP: 84.38.160.* 31.07.09, 14:59
              np pieczoną świnkę morską, peklowaną szynkę psią, usmażony łeb barani z oczami,
              jądra bycze, smażone dżdżownice na słodko, pająki wprost z ogniska i parę innych
              fajnych rzeczy których najwyraźniej w Rz-wie brakuje :)
            • Gość: Prześmiewca Re: Co byśmy zjedli? IP: *.adsl.inetia.pl 31.07.09, 19:42
              Widzę że znasz się tak na kuchni chińskiej jak na cudzych kompleksach.
              • Gość: Rzeszowiak Re: Co byśmy zjedli? IP: 38.96.137.* 31.07.09, 20:48
                Jestem pewna że "sałatka z wisłoczanych glonów" to typowo chińskie danie. Łazisz
                ciągle po forach i wtrącasz się w dyskusje tylko po to, żeby coś napisać. Możesz
                sobie darować.
                • Gość: Prześmiewca Re: Co byśmy zjedli? IP: *.adsl.inetia.pl 01.08.09, 21:28
                  Nie bądź taka pewna.A po forach mogę tylko chodzić, łażenie pozostawiam platfusom.
            • Gość: k000rin Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rz.izeto.pl 31.07.09, 21:22
              Popieram ;)
    • Gość: anna Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rzeszow.mm.pl 31.07.09, 17:34
      Dobrą pizzę
      Dobrą kawę
      "Domowe" ciasto z prostych składników
      Pierogi z cienkim ciastem

      Takich miejsc, gdzie serwują te potrawy/napoje jest sporo, ale trafić na dobre
      jest trudno. Wystarczy wejsć do cukierni w lipcu i sierpniu i nigdy nie
      domyślisz się,że jest sezon na pyszne owoce, bo cały rok królują jakieś sztuczne
      dziwadła z 2694 masami.
    • Gość: Zocha Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rzeszow.mm.pl 31.07.09, 22:39
      jedzenia indyjskiego. Parę lat temu była świetna knajpka
      indyjska "Ruma makan" albo jakoś tak, w miejscu, gdzie obecnie
      Podkulski wywalił kolejną "galeryję" (naprzeciw Placu Wolności).
      Było pysznie, niedrogo i różnorodnie. Tęsknię za nią...
    • Gość: Kaźmirz Ktoś tu się strasznie nudzi IP: *.19.165.39.osk.enformatic.pl 31.07.09, 23:59
      Proponuję śledzia w czekoladzie.
      • Gość: ania Re: Ktoś tu się strasznie nudzi IP: *.res.pl 15.08.09, 10:40
        w Krakowie jest punkt z pysznymi zapiekankami ,po imprezie
        zjadla bym dobrą zapiekanke ale nie ten badziew ze stacji PkP ,tam
        jest brudno
        • Gość: buda Re: Ktoś tu się strasznie nudzi IP: *.rzeszow.vectranet.pl 17.08.09, 13:04
          za mną chodzą dobre zapiekanki a te obok oks i pkp takie sobie..no i te budy koniec lat 80tych menele miejskie....to sie wszystkiego odechciewa
          • meg83 Re: Ktoś tu się strasznie nudzi 17.08.09, 13:28
            zapiekanki na dworcu najlepsze w Pl

            może kiedyś doczekamy dworców: pkp i pks z prawdziwego zdarzenia z
            pasażem gastronomiczno-handlowym
    • aga857 Re: Co byśmy zjedli? 01.08.09, 09:51
      Dobrej naleśnikarni. Takiej z dużymi, cienkimi naleśnikami i wyborem wielu
      farszy na słodko i wytrawnie.. W niektórych knajpkach można zjeść naleśniki, ale
      tylko z serem lub dżemem.
      Bardzo fajna naleśnikarnia była w Krakowie przy Kościele Mariackim. I coś
      takiego mogłoby być w Rzeszowie.
      • Gość: Prześmiewca Re: Co byśmy zjedli? IP: *.adsl.inetia.pl 01.08.09, 21:25
        Była ta naleśnikarnia czy jest w Krakowie? W Lublinie obok Politechniki też była
        fajna naleśnikarnia , pora na pytanie?Dlaczego ich nie ma?
        • Gość: almastrokry Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rz.izeto.pl 14.08.09, 06:29
          domowe wyroby:P
          serek, maselko:D
          • Gość: anna Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rzeszow.mm.pl 14.08.09, 21:09
            Dokładnie. Domowe "zwykłe" wyroby.
            Z całym szacunkiem dla w-z , karpatek i tortów to cukiernie chyba nie
            załapały,że czasy się zmieniły i ludziom nie starcza czasu na zrobienie ciasta z
            sezonowymi owocami. I tego zwykłego najbardziej brakuje.
            • cosette_cosette Re: Co byśmy zjedli? 15.08.09, 10:48
              popieram! teraz domowe wyroby - ciasta, ciasteczka, naleśniki, pierogi, smalec z ogórkiem ;p itd są na topie!! wszyscy chcą wrócić do wspomnień z dzieciństwa i smaków babcinej kuchni ;)
              przewiduję też fazę na jedzenie a'la skandynawskie (ryby, warzywa, domowe ciasteczka) i modę na restauracje w tym stylu - teraz coraz więcej ludzi jeździ na wycieczki po skandynawii i szukają takich restauracji w PL, a w RZ największy popyt na takie klimaty będzie po "otwarciu ikei" LOL!! ;D
    • Gość: dfdjhfd Re: Co byśmy zjedli? IP: *.19.165.67.osk.enformatic.pl 16.08.09, 11:32
      dobrego kebaba a nie jakies przesolone mieso w kawalku bułki ze zwiedła sałatą :/
      dobra sałatke grecka
      • Gość: anna Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.09, 15:49
        No właśnie najsłynniejsze obce dania czyli pizza i kebab trudno kupić dobre choc
        miejsc , w których je sprzedają mnóstwo. I to są dania, które je się poza domem,
        bo wiekszosc ludzi nie ma takich piekarników, by podołały DOBREJ pizzy. Końcem
        czerwca chciałam zamówic pizze, ale choc pizzeria sprawdzona nie potrafiłam
        wybrać smaku. Brokuły sa doprawdy przepyszne, ale nijak smakowo do pizzy nie
        pasuja(choc ładnie wygladaja).Szkoda,że żadna pizzeria rzeszowska nie robi pizzy
        z grillowana papryka czy cukinią. Albo z rukolą. W tych bezmięsnych królują
        pieczarki no i nieśmiertelne puszkowce z kukurydzą na czele.
        Szkoda też,że w różnych knajpach bez echa przechodzi sezon na różne grzyby.
        Kiedyś w jednej miejscowości w zachodniej Francji w połowie lipca co druga
        knajpa chwaliła się jakimś daniem z kurek. I Ci Francuzi w przerwie na
        południowy posiłek zjadali omlet z kurkami lub makaron z sosem z kurek.
        U nas właściciele knajp jeszcze nie załapali,ze wielu ludzi nie ma czasu na
        kupienie sezonowych produktów(leśne grzyby i owoce nie są powszechnie dostępne
        w sklepach), a tym bardziej zrobienie nawet prostych dań z nich. Tragicznie pod
        tym względem wypadaja knajpy aspirujące do tych lepszych i niby mające serwować
        np. dania włoskie. Na wejsciu juz odrzuca menu obowiazujące okrągły rok. Urok
        dań kuchni włoskiej, francuskiej, polskiej to ich sezonowośc.
      • Gość: anna Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.09, 16:30
        Gość portalu: dfdjhfd napisał(a):

        >
        > dobra sałatke grecka

        Urok dobrej sałatki greckiej to zwyczajne składniki, ale wygrzane w
        słońcu
        . Plus świeża , dobra oliwa.
        • Gość: Przyjezdny Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: 212.160.110.* 16.08.09, 17:55
          Kulinaria rzeszowskie nie kojarzą mi się najlepiej. Wszystko przez
          dworzec autobusowy (często tam goszczę). Przybysza zaraz po
          przyjeździe do tego pięknego miasta bombardują przykre wrażenia
          wzrokowo-węchowe - budki z fast foodami rozmieszczone w niezwykle
          brudnym otoczeniu. Złe wrażenie potęguje ten "ruski" dworzec, który
          jest obciachem Rzeszowa.
          Brudno, śmierdząco, prowincjonalnie, w ruskim stylu. Podejrzewam, że
          tak wyglądają dworce w Rosji i na Ukrainie.
          Życzyłambym Rzeszowianom takiego dworca, jaki jest w Krakowie:
          stylowa architektura budynku, czysto, a w dworcowej kawiarence można
          zamówić kawę w filiżance i domowe ciasto.
          • Gość: anna Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.09, 18:14
            Ale Kraków niedawno miał podobny dworzec i okolice.
            • Gość: Przyjezndy Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: 212.160.110.* 16.08.09, 18:20
              Ale już nie ma. To ma być argument, że Kraków tez kiedyś miał taki
              dworzec?
              • Gość: anna Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.09, 18:29
                Miał całkiem niedawno taki dworzec i Kraków nie zaczął od jego poprawy chociaż
                przyjeżdzało masę turystów więcej niż do Rzeszowa to dłuuugo straszył dworcem i
                okolicami. Rzeszów ma straszny dworzec i okolice i tez nie zaczyna od niego, co
                przy mniejszej liczbie turystów jest bardziej zrozumiałe niz to ociąganie się
                Krakowa, który wreszcie ale dopiero 3 lata temu zrobił sobie dworzec.
                • Gość: Przyjezndy Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: 212.160.110.* 16.08.09, 20:13
                  3 lata temu? Ja opisuję swoje doznania estetyczno-kulinarne, jakich
                  doznałam będąc w Krakowie 10 lat temu. Już wtedy był pobudowany
                  piękny dworzec PKP - pamiętam m.in. te olbrzymie pałacowe żyrandole
                  no i kawiarenkę otwartą do późnych godzin nocnych, gdzie zjadłam po
                  ludzku posiłek.
                  Chyba mówimy o dwóch różnych dworcach.
                  • Gość: anna Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.09, 20:23
                    Te pałacowe żyrandole to pewnie i 100 lat mogą mieć,bo dworzec krakowski starszy
                    od rzeszowskiego, ale 10 lat temu dworzec krakowski i jego okolice wyglądały na
                    równi z obecnym rzeszowskim. Wyłączywszy żyrandole:) Piszesz tylko o budynku
                    głównym. Ja tam na dworcu w Krakowie dobrego posiłku nie zjadłam do dziś.
                    • Gość: anna Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.09, 20:32
                      A co do dworca autobusowego i jego okolic to rzeszowski w porównaniu z
                      krakowskim jeszcze 5 lat temu to ekskluzywny jest wręcz:)
                    • Gość: Przyjezdny Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: 212.160.110.* 16.08.09, 20:35
                      Nie zmyślam tylko piszę jak było. Z miasta na dworzec PKP wróciłam
                      dość późno, w okolicach godziny 21. Było spokojnie, żadnego syfu i
                      obskurności, wnętrze dworca trochę przypominało rzeszowski urząd
                      wojewódzki. Ładne podłogi, pomalowane ściany, pałacowe żyrandole,
                      rośliny ozdobne. Kawiarenka była czynna o tej godzinie i była to
                      normalna kawiarenka taka jak w rynku, a nie fastfoodowy syf.
                      Czysto, jasno, spokojnie. To moje wrażenia z tego dworca.
                      W Rzeszowie to nawet z galerii Europa zrobiono swego czasu
                      fastfoodowy syf. Przy wejściu do galerii tak śmierdziało od mini
                      gastronomii, że człowiek się zastanawiał, czy wejść czy uciekać. Do
                      tego jakieś sklepiki z "paskami od zegarków".
                      • Gość: anna Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.09, 20:48
                        To faktycznie o różnych dworcach piszemy chyba. Ja regularnie jeżdże do Krakowa
                        pociągiem od 20 lat. Owszem jest i zawsze był ten stary budynek z Twoimi
                        "pałacowmi żyrandolami", ale jeszcze 3 lata temu okolice dworca i sam dworzec(a
                        do tego nawiązujesz pisząc o budkach z fast foodem i Europą w Rzeszowie) w
                        Krakowie wyglądały o wiele gorzej niż w Rzeszowie.
                        • Gość: anna Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.09, 21:11
                          I nawiązując do Twojego stylu "fast foodowy syf" mimo wyremontowania dworca w
                          Krakowie nadal króluje. I ten glutaminian sodu pachnie wokół. Za to są schludne
                          toalety-chyba najdroższe w Europie i za te cenę to chyba jakaś woda kolońska
                          powinna być w cenie.
                          • Gość: Przyjezdny Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: 212.160.110.* 16.08.09, 23:53
                            Zróbcie coś, Rzeszowianie, z tym dworcem. Już nie chodzi o budowę
                            nowego czy zaopatrywanie w wodę kolońską miejscowych toalet.
                            Wystarczy pomalować budynek i te paskudne betonowe perony no i
                            zmienić wreszcie ten obciachowy neonowy napis RZESZOW.
                            Odkąd ten dworzec był wybudowany (w bardzo glębokiej komunie), ani
                            razu nie był remontowany.
                            A co do tych budek z frytkami - im mniej tego "ruskiego bazaru", tym
                            lepiej dla Rzeszowa i dla Krakowa i dla całej Polski.
                            W moim mieście były kiedyś miejsca targowe, gdzie handlowali w
                            podobnym stylu, ale to były miejsca wydzielone i na obrzeżach
                            miasta. W Rzeszowie, stolicy Podkarpacia, taki handel kwitnie w
                            centrum i zatyka ulice.
                            • Gość: anna Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: *.rzeszow.mm.pl 17.08.09, 00:07
                              Jako Rzeszowianka czuje się wywołana do odpowiedzi tym bardziej, że wspomniałam
                              o tych drogich toaletach w Krakowie, w których mimo drogich cen wód kolońskich w
                              cenie brak. Mam wyremontować dworzec? Taki trochę bełkot nie na temat jak Twój.
                              Skoro wystarczy pomalować budynek to chyba nie ma o czym dyskutować.
                              • Gość: mytrk Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: *.rz.izeto.pl 17.08.09, 08:26
                                zalózcie nowy watek na temat dworców a wielkich miastach bo apropos piszecie nie
                                na temat ;)
                                • meg83 Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego 17.08.09, 10:20
                                  dworce są tragiczne w większości miast w Pl- nie ma co się spierać
                                  który gorszy- wszystkie tragicznie brudne, śmierdzące- z kiblami odnowionymi lub nie- równie brudnymi wszędzie

                                  gdańsk, kraków /nawet nowy dworzec pks to tragedia, bo na dolnej
                                  płycie to można się udusić spalinami autobusów/, wrocław, warszawa,
                                  rzeszów- jeden syf

                                  trzeba, żeby miasto zajęło się wreszcie dworcami i terenami wokół- bo
                                  na pewno nie sprzyjają one wizerunkowi miasta- chcemy innowacji? to
                                  zmieńmy oblicze terenów dworców i przydworcowych- to będzie innowacja
                                  na skalę Pl
                                  • Gość: bra Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.09, 13:33
                                    Brakuje smażalni ryb z prawdziwego zdarzenia lub ogólnie lokalu
                                    który podaje smaczne smażone ryby.
                                    • meg83 Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego 17.08.09, 13:57
                                      są trzy smażalnie- w żadnej nie byłam więc nie wiem jaka jakość: na
                                      okulickiego, powstańców warszawy i targowej /z tyłu rynku/

                                      dla mnie jak smażalnie to tylko nad morzem
                                      • Gość: anna Re: Wrażenia kulinarno-estetyczne przyjezndego IP: *.rzeszow.mm.pl 17.08.09, 17:05
                                        Z tym biznesem rybnym to radziłabym uważać, bo tak jak ryby uwielbiam tak nie
                                        znoszę ich mordowania smakowego w panierce lub obtaczaniu w cieście. Ale z
                                        drugiej strony dobra ryba kosztuje i założyciel interesu mógłby pójśc z torbami
                                        robiąc smaczną rybę bez panierki. Po po pierwsze drożej, po drugie wiekszość
                                        Polaków preferuje zamordowaną smakowo panierką.
                                        Rzeszów z dala od morza i jezior zatem nie wymagam , by jakieś rewelacyjne ryby
                                        i owoce morza tu były.
                                        Ale pójście do rzeszowskiej knajpy w środku lata przyprawić może o rozpacz lub
                                        śmiech.
        • Gość: LadySmak Kuchnia domowa ponad wszystko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.09, 02:39
          Dobre, domowe jedzenie ma Kryjówka na Mickiewicza. Polecam (www.kryjowka.eu).
          • Gość: Ktoś Re: Kuchnia domowa ponad wszystko! IP: 38.96.137.* 18.08.09, 13:46
            To nie jest miejsce na reklamę. Post jest czego nie ma w Rzeszowie a nie, co
            gdzie jest!
    • Gość: burito taco Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 18.08.09, 15:09
      dobre chińskie albo meksykańskie....tego brakuje
      • Gość: abc Re: Co byśmy zjedli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.09, 00:23
        Proponuję kuchnię grecką.
        • chris1970 Re: Co byśmy zjedli? 19.08.09, 13:29
          Restauracje z kuchnią grecką, indyjską i wreszcie naleśnikarnia już
          były w Rzeszowie i splajtowały. Naleśnikarnia i grecka były w
          okolicach ulicy Króla Kazimierza. To nie jest zbyt dobre miejsce na
          taki biznes. Gdyby ulokowały się gdzieś przy 3 Maja czy Kościuszki,
          sukces pewnie by odniosły. Co do restauracji indyjskiej, to nie
          wiem, była między ulicami Żeromskiego i Kolejową.
          Dla naleśnikarni i tzw. szybkiego jedzonka to liczy się przede
          wszystkim lokalizacja. Koło takiego miejsca musi dużo ludzi
          przechodzić. Wydaje mi się, że mało ludzi specjalnie wybiera się
          wieczorem tylko po to, zeby zjeść naleśniki w barze. No, może
          studenci, którzy nie mają zbytnio czasu na pichcenie.
      • meg83 Re: Co byśmy zjedli? 19.08.09, 10:06
        są jedne i drugie
        • Gość: samma Re: Co byśmy zjedli? IP: *.rz.izeto.pl 19.08.09, 10:40
          powtarzacie sie juz w tym watku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka