Dodaj do ulubionych

Dobrzy i źli pracownicy

IP: 38.96.137.* 14.08.09, 14:22
Pracownicy bardzo często opisują nas pracodawców, jako złodziei i krwiopijców.
Wymieniają firmy z nazwy i opluwają na różnych forach ile im się podoba. To
tak mniej więcej, jakby opisać kogoś z imienia i nazwiska i podpisać obok, że
złodziej. Powstają różne strony, z dobrymi i złymi firmami. Zaglądam i dobrych
jest aż jedna za to tych złych (nieuczciwych) długa lista. Nie wątpię, że
isnieją nieuczciwe firmy. Nie wątpię też, że większość z wymienionych firm
została po prostu pomówiona przez byłego pracownika. Proponuje walczyć z tym
ta samą bronią. Umieszczać na forach nazwiska pracowników którzy nas oszukali,
pomówili lub w inny sposób byli nieuczciwi.
Obserwuj wątek
    • huskyman Re: Dobrzy i źli pracownicy 15.08.09, 17:16
      Dobra tylko może, nie to forum? Polecam zaglądnąć tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/f,23,Praca.html
    • Gość: zonk Re: Dobrzy i źli pracownicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.09, 12:26
      No tak sami wspaniali pracodawcy:], dla mnie krwopijaca juz jest
      taki pracodawca ktory za pełno etatową prace oferuje 900 zl na ręke:]
      • Gość: Pracodawca Re: Dobrzy i źli pracownicy IP: 38.96.137.* 16.08.09, 14:48
        No to sami wspaniali PRACOWNICY. Dla mnie krwiopijcą się pracownik który okrada
        pracodawcę na 900 zł
        • Gość: kasiasia Re: Dobrzy i źli pracownicy IP: *.cust.tele2.pl 16.08.09, 15:09
          Skoro pracownicy są tacy beznadziejni i tak Cię okradają to mam
          radę - SPRÓBÓJ ZAKASAĆ RĘKAWY I ZACZNIJ SAM PRACOWAĆ W TEJ SWOJEJ
          FIRMIE. Szanuj swoich pracowników a i oni będą Cię szanować. A
          propos tego że wszyscy narzekają na pracodawców - spróbuj sobie żyć
          za 900 zł i zobaczysz czy nie ma powodu do narzekań.

          • Gość: Pracodawca Re: Dobrzy i źli pracownicy IP: 38.96.137.* 16.08.09, 15:15
            Skoro wszyscy pracodawcy są tacy beznadziejni i tak was okradają spróbuj sama
            zakasać rękawy i otworzyć swoją firmę. Szanuj ludzi którzy Cię zatrudniają i oni
            będą Ciebie szanować. A propos tego, ze wszyscy narzekają na swoich pracowników
            - spróbuj się dać okradać co miesiąc na 900 zł.
            • Gość: Ulka Re: Dobrzy i źli pracownicy IP: 212.160.110.* 16.08.09, 17:03
              Dobra, dobra, ty "dobry" podkarpacki pracodawco. Ilu ludzi wyjeżdza
              z Podkarpacia za chlebem (do UE i USA)?
              W Rzeszowie występują wszystkie plagi egipskie: wysokie bezrobocie,
              najniższe wynagrodzenia w kraju, polowanie tylko na stażystów (żeby
              mieć refundacje kosztów zatrudnienia), 50% ofert pracy miejscowego
              PUP to oferty dla domokrążców.
              Kto za tym stoi? Krasnoludki?
              Na pracowników nie zwalisz, bo w Rzeszowie ludzie się kształcą (dużo
              uczelni, jak na takie miasto). Są ambitni. Tylko potem rzeczywistość
              jest taka, że warunki pracy są poniżej wszelkich norm: mobbing,
              zastraszanie, wymuszanie pracy po godzinach, urągające wynagrodzenie.
              Jeszcze raz pytam: czy taki obraz rynku pracy na podkarpaciu to
              urojenie, czy ma on jakieś pokrycie w rzeczywistości?
              Ludzie zaczęli na forum "wyróżniać" niektórych pracodawców i dobrze.
              Może niektórzy z nich zmienią trochę swoją politykę kadrową.
            • Gość: kasiasia Re: Dobrzy i źli pracownicy IP: *.cust.tele2.pl 16.08.09, 17:04
              A Ty słowa pisanego nie rozumiesz? Przekręcasz czyjeś słowa,
              odwracasz kota ogonem. Zero merytorycznej dyskusji. Nie dziwię się
              że nie dogadujesz się z podwładnymi. To Ty zacząłeś tą dyskusje
              twierdząc że pracownicy kradną. Poza tym jeżeli miałeś przypadek że
              ktoś był względem Ciebie nieuczciwy to nie musisz tego jednego
              przypadku uogólniać do wszystkich. Jeżeli Ci co ich zatrudniasz są
              nie w porządku to ich wymień. Ale jeżeli i następni i jeszcze
              następni też będą Cię "okradać", to raczej powinieneś się zastanowić
              co z Tobą jest nie tak.
              Firmy na razie nie zamierzam otwierać bo mnie nato nie stać ale
              jeżeli tylko będę miała odpowiedni kapitał to prawdopodobnie ZAKASZĘ
              rękawy... właściwie to nie zakaszę bo mam je zaksane od dluższego
              czasu.
              Dla Twojej wiadomości obecnie nie mam pracy ale wcale też nie uważam
              że wszyscy pracodawcy są beznadziejni. A doświadczenie mi mówi że są
              też uczciwi i życzliwi pracownikowi. To Ty parafrazyjąc moją
              wypowiedź dodałeś słowo WSZYSCY.
              • Gość: anna Re: Dobrzy i źli pracownicy IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.09, 17:24
                Przeczytaj jeszcze raz pierwszy wpis założyciela wątku. On nie uogólnia. Ale
                skoro wolno na publicznym forum wylewać żal na konkretnego pracodawcę, to
                dlaczego nie wolno na konkretnego pracownika?
                • Gość: Liz Re: Dobrzy i źli pracownicy IP: 212.160.110.* 16.08.09, 17:31
                  Można. Oczywiście, można wylewać żale na pracownika. Ale dla
                  jasności sprawy trzeba opisać też warunki pracy w Waszych firmach.
                  Jakie wynagrodzenie otrzymywał za pracę ten zły pracownik, zanim się
                  napisze, że zostawił niedokończony projekt i uciekł do konkurencji.
                • Gość: hh Re: Dobrzy i źli pracownicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.09, 17:34
                  popieram twój punkt widzenia sprawy pracodawco .Sam nim jestem.
                  Beznadziejnych pracownikow spotkałem mrowie.Pracodawców ani
                  jednego.Każdy kto spróbuje nie założyć lecz prowadzić z
                  sukcesem swoją firmę przez parę lat w tych warunkach i w
                  tym kraju ma mój szacun.
                  • Gość: anna Re: Dobrzy i źli pracownicy IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.09, 18:12
                    Bo przeważa takie błędne koło: pracodawca stara się oszukać pracownika,
                    pracownik pracodawcę.
                    Zbyt wielu "przedsiebiorców" porywa się na "biznes" nie mając do tego
                    wystarczających środków.
                    Lepiej naprawdę zatrudnic ciotkę, córkę niż płacic głodowe pensje pracownikowi
                    wymagajac chyba często za wiele. Takie skromne interesy powinny pozostać rodzinne.
                • Gość: kasiasia Re: Dobrzy i źli pracownicy IP: *.cust.tele2.pl 16.08.09, 17:40
                  ok ale ja włączyłam się do dyskusji jak stwierdził że wszyscy
                  pracownicy kradną. To nie jest uogólnienie? Równie dobrze można
                  stwierdzić że wszystkie zwierzęta to słonie.

                  A co do wylewania żalu na konkretnych pracodawców to oczywiście
                  zgadzam się Wami. W ogóle czytając tego typu fora można dojść do
                  wniosku że do każdej firmy można się przyczepić. Ludzie często
                  pytają "Czy w takiej a takiej firmie warto pracować..." Czytając
                  odpowiedzi wychodzi na to że wszędzie się źle pracuje. Ale to już
                  wynika z konfliku pracownik - pracodawca. Zawsze jeden na drugiego
                  będzie narzekać.
                  • Gość: anna Re: Dobrzy i źli pracownicy IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.09, 17:59
                    Ale zacytuj mi gdzie napisał,że wszyscy pracownicy kradną?
                    • Gość: kasiasia Re: Dobrzy i źli pracownicy IP: *.cust.tele2.pl 16.08.09, 18:56
                      "No to sami wspaniali PRACOWNICY. Dla mnie krwiopijcą się pracownik
                      który okrada
                      pracodawcę na 900 zł "
                      • Gość: anna Re: Dobrzy i źli pracownicy IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.09, 19:03
                        No, bo oszustem i krwiopijcą jest pracownik, który okrada pracodawcę na 900 zł.
                        A gdzie info, że każdy pracownik taki jest? Ze wszyscy tacy są?
                        Kasiu, tak jak są nieuczciwi pracodawcy, tak samo są nieuczciwi pracownicy.
              • Gość: Pracodawca Re: Dobrzy i źli pracownicy IP: 38.96.137.* 17.08.09, 23:38
                "A Ty słowa pisanego nie rozumiesz? " a którym to punkcie konkretnie wynika, że
                nie rozumiem? "kota ogonem odwracam", żeby pokazać bezsensowność argumentacji
                która ma jakoby pokazać, nas pracodawców jako złodziej i wyzyskiwaczy. Niczego
                ona nie dowodzi. Takie same argumenty można przeciw pracownikom wysunąć. Tylko
                nas się po nazwisku na forach obrzuca błotem a pracowników nie. Jakoś nikt chyba
                nie wierzy, że to sami źli pracodawcy i sami dobrze pracownicy na tym świecie
                żyją. Moja propozycja jest uczciwa. Skoro nasze imię można obrażać bez żadnych
                konsekwencji. My powinniśmy po nazwisku pisać na forach o pracownikach którzy
                nas oszukują.
      • Gość: Lysy Re: Dobrzy i źli pracownicy IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.09, 21:50
        > dla mnie krwopijaca juz jest
        > taki pracodawca ktory za pełno etatową prace oferuje 900 zl na ręke:]

        rozumiem, że gdybyś to Ty był pracodawcą to płaciłbyś więcej niż rynkowe stawki
        (czyli więcej niż byś musiał) ;)
        • Gość: zonk ojojoj biedny pracodawca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.09, 00:58
          Ja nie jestem i nie bede pracodawcą:], mam swoj fach i podobnie jak
          każdy za wykonywana prace chce otrzymywac godne pieniadze a nie
          ochłapy .
          Wiec zanim jakis rozżalony pracodawca zacznie z imienia i nazwiska,
          bluzgac na pracownika niech pieknie napisze ile mu płacił:] i jak
          traktował tego pracownika, bo ja znam kilku pracodawców, których
          nazwac ścierwami to za mało:], i wcale nie ze wzgledu na niskie
          wynagrodzenie, tylko kulture osobista ,która równa sie zeru:]
          • Gość: Lysy Re: ojojoj biedny pracodawca IP: *.tktelekom.pl 18.08.09, 11:20
            > Ja nie jestem i nie bede pracodawcą:]

            szkoda, takich pracodawców nam potrzeba ;)

            > mam swoj fach i podobnie jak
            > każdy za wykonywana prace chce otrzymywac godne pieniadze a nie
            > ochłapy .

            a pracodawca powinien Ci zapłacić bo "chcesz" ;)
            • Gość: zonk Re: ojojoj biedny pracodawca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.09, 15:28
              "a pracodawca powinien Ci zapłacić bo "chcesz" ;)"

              Bo zapierdzielam na niego, by mogl sobie jezdzic eleganckim
              samochodem i chwalic sie w tv jak to firma swietne wyniki osiąga na
              rynku( tak bylo w przypadku mojej firmy:])
    • Gość: asd Re: Dobrzy i źli pracownicy IP: 84.38.160.* 16.08.09, 18:42
      Tacy co wypisuję na forach takie opinie to niedokształcone dupki którzy za nic
      chcą duzo - to mali ,msciwi ,drobnociułacze którzy jak im się nie powiedzie
      potrafią narzekać - sugeruje - skoro nie podobają się zarobki po prostu załóż
      firmę i pokaz jak powinna wygladać i płac ludzim tak jak sam chciałbyś zarabiać
      - a podanie nazwy i szkalowanie powinno być scigane na wniosek pracodawcy - tak
      jest na zachodzie .Najłatwiej jest opluć i napisać nieobiektywną "prawdę"
      • Gość: anna Re: Dobrzy i źli pracownicy IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.09, 18:59
        Z tym podawaniem nazwy firmy i żalami na pracodawcę, co często zdarza się na tym
        forum(i nie jest usuwane) i jednoczesnej sugestii moderatora, żeby o
        nieuczciwych pracownikach pisać na innym forum to trochę nie w porządku.
        Co nie zmienia mojego zdania,ze część przedsiębiorców nie dorosła, by zatrudniać
        "obcych". Lepiej zatrudnić ciotkę, kogoś z rodziny, bo to,że małe firmy często
        wyzyskują ludzi to fakt. Powinny pozostać interesami rodzinnymi.
    • Gość: Józef K. Re: Dobrzy i źli pracownicy IP: 89.248.166.* 16.08.09, 19:57
      Pracodawca udaje, że płaci - pracownik udaje, że pracuje. To tyle w tym temacie.
      • Gość: anna Re: Dobrzy i źli pracownicy IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.09, 20:08
        Typowe błędne koło i spadek po PRL. Ale tak się to kręci w Polsce A i B szczególnie.
        • Gość: prapra Re: Dobrzy i źli pracownicy IP: *.19.165.89.osk.enformatic.pl 18.08.09, 10:16
          Interesujaca dyskysja. Nikt nie zabroni pracownikom wyrazac opinie o
          pracodawcach i odwrotnie. Wsrod pracodawcow zdarzaja sie kanalie i wsrod
          pracownikow rowniez. Jednakze pracodawca zamiast plakac ze wszyscy pracownicy to
          zlodzieje powienien wziac pare zlotych pod pache i zamowic usluge profesjonalnej
          rekrutacji . Rekruter przeswietli mu pracownika, sprawdzi jego umiejetnosci,
          jezyk, obsluge komputera, kasy fiskalnej itd. Sprawdzi jak pracownik pracowal u
          poprzedniego pracodawcy. Instrumentow jest mnostwo. Lacznie z mozliwosia
          zaaranzowania prowokacji jesli pracodawca ma np. podejrzenia ze pracownik go
          "rzezbi" np. na przetargach. Jest tylko jeden minus. Za taka usluge trzeba
          zaplacic. Ale wiekszosc woli udawac ze sama potrafi rekrutowac ludzi a potem
          placze ze pracownicy zli i kradna. Jesli wziales sie jeden z drugim za
          prowazdenie firmy to rob to profesjonalnie. Place , niestety sa podkarpackie. Na
          podkarpaciu az 25 % zatrudnionych ma na umowie najnizsza krajowa. I jesli
          jakiemus pracownikowi to nie odpowiada niech zalozy firme :)
    • Gość: bolo A ja zgadzam się z Pracodawcą IP: 217.98.81.* 18.08.09, 12:03
      - robota za 900 zł -> skoro bez problemu znajdujemy ludzi, którzy chcą pracować
      za takie pieniądze, to, dlaczego miałbym bez powodu zwiększać koszty swoich
      usług i produktów, co efekcie daje pogorszenie mojej konkurencyjności na rynku i
      ewentualne bankructwo, więc także brak roboty za te marne 900 zł...
      - świetnie wykształceni kandydaci na pracowników - dowcip pokutujący u nas od
      początku lat 90. Każdego nowo zatrudnionego absolwenta "renomowanej uczelni"
      trzeba najpierw oduczać a później ponownie przyuczać do zawodu...

      Najciekawszym faktem jest to, że w Polsce zawsze najwięcej narzekają ci, którzy
      mają najmniej powodów do narzekań. A najbardziej jest to widoczne na tym forum.
      Do wymiany obiektywnych opinii na temat swojego doświadczenia pracowniczego
      służą profesjonalne platformy – a tutaj to jedynie można ponarzekać jak to
      wszystko się sprzysiężyło przeciwko nam, biednym Polaczkom.

      „Dlaczegoś biedny – boś głupi! Dlaczegoś głupi – boś biedny!”
      • meg83 Re: Pracodawca nie masz racji 18.08.09, 13:25
        typowe polskie gadanie- tzn. polskich pracodawców:

        "biedny" pracodawca z willą pod miastem, który musi płacić leniom i
        złodziejom za pracę

        a gdzie poczucie wspólnego tworzenia firmy jak na zachodzie EU? firma
        to nie tylko prezes- to przede wszystkim pracownicy którzy świadczą o
        jej sile i prespektywach rozwoju samej firmy

        nie można jednak wymagać zaangażowania od pracowników płacąc im
        najniższą, bo nie pozwala ona normalnie żyć- popatrz choćby ile
        kosztuje wynajem mieszkania...
        • Gość: bolo Re: Pracodawca nie masz racji IP: 217.98.81.* 18.08.09, 13:51
          trochę statystyki:
          zatrudniamy około 500 osób, od 1989 roku tylko 4 odeszły na własną prośbę (nie
          liczę emerytur), 16 zostało dyscyplinarnie wyrzuconych za bycie pod wpływem
          alkoholu, 8 za kradzież, 2 bo "podpadły prezesowi", 28 nie zaakceptowała reszta
          pracowników.
          To chyba nie świadczy o tym, że jakoś źle się u nas ludziom wiedzie.
          Właściciel ciągle mieszka w bloku ze starej płyty i jeździ używanymi autami, a
          firma, jako jedyna w branży, nie odnotowała spadku dynamiki sprzedaży od 1999 roku.
          Życzę wszystkim w wiele mniej socjalizmu w głowach.
        • Gość: Pracodawca Re: Pracodawca nie masz racji IP: 38.96.137.* 18.08.09, 13:57
          Typowe polskie myślenie-tzn. polskich pracowników
          "Pracodawca z willą pod miastem."

          Z tego "myślenia" nie powinno się nawet żartować, bo to straszne jest a nie
          śmieszne. Ja willi nie mam, ale chętnie się przeprowadzę do piwnicy skoro to ma
          zadowolić "pracowników".
          Specjalnie piszę pracowników w cudzysłowu, żeby nie obrażać całej rzeszy tych
          dobry i odpowiedzialnych.
          Moim zamysłem jest i będzie, napiętnować takie właśnie myślenie (j.w.) oraz
          napiętnować bezkarne szkalowanie w internecie.

          • meg83 Re: Pracodawca nie masz racji 18.08.09, 14:13
            jak cię ktoś szkaluje to szukaj sprawiedliwości w sądzie

            po drugie jak cię ktoś okrada to dyscyplinarka i policja

            po trzecie: w tych willach mieszkają i tymi picupami po mieście to
            jeżdżą sami pracownicy za 1250 zł brutto
            • Gość: bolo Re: Pracodawca nie masz racji IP: 217.98.81.* 18.08.09, 14:18
              tych willi i tych pickupów na mieście to jak grzybów w lesie...
            • Gość: pracodawca Re: Pracodawca nie masz racji IP: 38.96.137.* 18.08.09, 14:25
              Zabrać bogatym oddać biednym. Pracodawców wszystkich zamknąć w więzieniach za
              okradanie pracowników. Wtedy to owi pracownicy przejmą majątki pracodawców i
              zatrudnią nowych pracowników.
              Już tak chyba było z władzą u Orwella, a parę lat temu tak zrobili w Zimbabwe.
              Winniśmy kroczy prostą drogą, wskazaną nam przez światłych ideologów reżimów w
              afryce.
        • Gość: pracodawca Re: Pracodawca nie masz racji IP: 38.96.137.* 18.08.09, 14:31
          Dodam tylko, że tytuł forum był "DOBRZY i źli pracownicy". Wiec skąd ten nagłych
          atak tych dobrych pracowników. Pomysł mój był adekwatny do stron jakie już
          istnieją ale o pracodawcach. Na których to wedle tu mnie atakujących pisze się
          samą prawdę o nas. Więc nie ma obawy, że kiedy strona o pracownikach powstanie
          będzie tam sama prawda i tylko prawda. A że znajdzie się tam też zakładka
          "dobrzy pracownicy", nie wątpię, że wszyscy oburzeni na mnie na tym forum znajdą
          się tam z łatwością. Jak mniemam są porządnymi i uczciwymi pracownikami. I nie
          ma też obawy, żeby ktoś ich na czarna listę wstawił bo niby z jakiego powodu?
          • Gość: zonk czy to takie trudne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.09, 15:21
            Zapłac pracownikowi chociaz te 1500 na ręke, zapewnij jakikolwiek
            urlop, wolne weekendy, zobaczysz jak nagle pojawia sie ludzi ktorzy
            beda chetnie pracować nie okradajac przy tym nikogo:].
            • Gość: Pracodawca Re: czy to takie trudne? IP: 38.96.137.* 18.08.09, 15:55
              Ja nie chce "rozwiązać" problemu zatrudniania. Nie wiem czy się jasno nie
              wyraziłam. Nigdzie też nie została umieszczona informacja o wysokości wypłat.
              Problem jest w obrażaniu bezkarnym pracodawców na forach. Kiedy przyłapuje
              pracownika na kradzieży to go zwalniam, i zgłaszam na policje. Skoro przyłapuje,
              system działa. Nie o tym to forum jest. Czytać ze zrozumieniem, bardzo proszę.
              Swoją drogą jaka uderzająca jest ta pokrętna logika. Jak ktoś zarabia 900 zł to
              będzie kradł a za 1500 zł to on już nie będzie kradł. To może niech to umieści w
              CV. Wydawało mi się, ze jak ktoś kradnie to kradnie. Bogaci też kradną. Co to za
              argument?
              • Gość: anna Re: czy to takie trudne? IP: *.rzeszow.mm.pl 18.08.09, 16:59
                Masz rację, ale też zrozum ludzi, którzy pewnie doświadczyli dzikiego
                kapitalizmu czyli harowali, dostawali głodowe pensje, a właściciel firmy
                "inwestował" w własny konsumpcjonizm.
                • Gość: Pracodawca Re: czy to takie trudne? IP: 38.96.137.* 18.08.09, 17:16
                  Rozumiem! Czyli pracodawcy to nie harowali? Zerwali te swoje firmy z drzewek
                  owocowych jak mniemam? Zapominasz o tym, że pracownik kończy prace i idzie do
                  domu. Nie martwi się o nic. Wypłata mu się należy, czy był zysk w firmie czy
                  nie. Kryzys nie kryzys. Sezon nie sezon. Zaraz mi napiszą, że jak mi źle to mogę
                  pójść do kogoś do pracy. A mi źle nie jest tylko mi śmiech tych argumentów
                  słuchać, jak to myśmy się dorobili cudzym kosztem. Jak to nie takie trudne, to
                  zakładać firmy i inwestować we własny konsumpcjonizm! Przecież nikt nikomu nie
                  broni.
                  A forum jest nie o tym! Przeczytaj sobie temat forum, zanim zabłyśniesz jeszcze
                  jakimś argumentem o "własnym konsumpcjonizmie". Ja nikomu do lodówki nie
                  zaglądam. A tak bardziej merytorycznie to co rozumiesz przez "inwestowanie we
                  własny konsumpcjonizm" bo to bardzo ciekawe jest?
                  • Gość: anna Re: czy to takie trudne? IP: *.rzeszow.mm.pl 18.08.09, 17:19
                    Przeczytaj cały wątek i wszystkie moje wpisy. Nie stoję po żadnej ze stron i
                    uznaję racje obu stron.
                    • Gość: anna Re: czy to takie trudne? IP: *.rzeszow.mm.pl 18.08.09, 17:30
                      I jeszcze dla formalności forum to Rzeszów, wątek to nie to samo.
                      O inwestowaniu w konsumpcjonizm pisali poprzednicy. Oczywiscie bez uogólnień
                      proszę , bo już kolejny raz piszę,że tak jak są nieuczciwi pracownicy tak są
                      nieuczciwi pracodawcy i taką racje przyznałam Ci już w pierwszym wpisie w tym
                      wątku. Tylko, że ja krzykaczem nie jestem, staram się patrzeć obiektywnie,
                      jestem po... niczyjej stronie.
                      Mimo,że i pracodawcy i pracownicy zdarzają się nieuczciwi, to jeśli firma
                      zatrudnia 300 pracowników i ich oszukuje to jest duza szansa, że część poskarży
                      się na forum. Pracodawcy aż 300 pracowników chyba nie oszukuje. Stąd takie
                      proporcje w skargach na forach. no i pracodawców jest mniej.
                      • Gość: pracodawca Re: czy to takie trudne? IP: 38.96.137.* 18.08.09, 18:05
                        Co do formalności to masz racje. Poprawiam się natychmiast, chodzi o wątek a nie
                        forum. Czy pisali poprzednicy czy nie to nie ma znaczenia. Skoro użyłaś tego
                        argumentu pytam cię co konkretnie miałaś na myśli? To są właśnie krzywdzące
                        uogólnienia. Rozumiem, że wszyscy pracodawcy co do jednego inwestują w swój
                        konsumpcjonizm (nadal nie rozumiem co to ma dokładnie oznaczać), krzywdząc tym
                        samym pracowników? Tzn. co według Ciebie powinni robić z zarobionymi przez
                        siebie pieniądzmi? Oddać biednym wszystko?
                        co do dalszych argumentów, zgadzam się, że większa jest szansa iż to pracownik
                        się poskarży bo ich jest więcej. W tym jest problem. Nie znam forum, jeśli takie
                        jest to proszę bardzo o link do niego, gdzie się pracodawcy skarżą po nazwiskach
                        na pracowników. Wyobraź sobie, ze pewnego dnia ukazuje się na forum wątek z
                        Twoim imieniem i nazwiskiem a obok notatka, że kradniesz, że oszukujesz i nikt
                        Cię więcej nie chce zatrudnić.
                        Oczywiście, że mogę iść do sądu za każdy wpis na forum. (Akurat o mojej firmie
                        jeszcze się nie zdarzył) ale to kosztuje sporo czasu, pieniędzy i nerwów.
                        Dlatego moim zdaniem powinno być ścigane z urzędu. Co więcej Administratorzy
                        powinni automatycznie usuwać takie wątki.
                        • Gość: anna Re: czy to takie trudne? IP: *.rzeszow.mm.pl 18.08.09, 18:45
                          Tak jak Pracodawca (podpisany z wielkiej litery, wnioskuję po ip, że to Ty:)) w
                          pierwszym wpisie w wątku nie robił uogólnień tak jak nie robię i nie robiłam i
                          nie pisałam WSZYSCY, KAŻDY. Zacytuj , w którym miejscu w tym wątku użyłam
                          krzywdzacych uogólnień??
                          Pisząc najprościej jak potrafię: WIĘCEJ jest pracowników niż pracodawców na
                          świecie, w Polsce i w Rzeszowie, dlatego częściej można przeczytać/wysłuchać
                          ich krytyki. I w pierwszych wpisach w tym wątku broniłam Twojego prawa do
                          krytyki nieuczciwych pracowników. Bo tacy są. Tak jak są nieuczciwi pracodawcy.
                          WIELU, ale nie każdy i nie wszyscy pracodawcy inwestują w konsumpcjonizm(czyli
                          szpanerskie samochody i wille- nie ja o tym wspomniałam, ale poprzednicy).
                          W dzikim kapitalizmie w stosunku do nich(tych od dzikiego
                          kapitalizmu) niewielu inwestuje w rozwój firmy i swoich ludzi(to
                          odpowiedz na co powinno inwestować się zarobione pieniądze w normalnym
                          kapitalizmie).
                          PS. Kultura i szacunek nakazuje czytać wszystkie wpisy w założonym przez siebie
                          wątku. Ale to sporo mówi o Tobie. I skoro miałeś i masz takie lekkie podejście
                          do swoich pracowników... Jak tak traktujesz swoich ludzi w swojej firmie jak
                          wpisy w swoim wątku to wybacz...
                          • Gość: Lysy normalny kapitalizm? IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.09, 19:30
                            a co to jest "normalny kapitalizm" i gdzie występuje?
                            • Gość: anna Re: normalny kapitalizm? IP: *.rzeszow.mm.pl 18.08.09, 19:51
                              Normalny kapitalizm występuję w bogatych krajach, w których kapitalizm jest od
                              lat obecny i w których ludzie są bardziej mobilni. Czyli jeśli pracodawca płaci
                              marne grosze to pracownik nie boi się pojechać gdzie indziej,gdzie zapłacą mu
                              lepiej.
                              W normalnym kapitalizmie pracodawca dobrze zapłaci dobremu pracownikowi, bo nie
                              chce go stracić.
                              I teraz można zrobić zabawę językową: czym jest dziki kapitalizm:)
                              Dziki kapitalizm występuję w biednych krajach, w których kapitalizm jest od
                              niewielu lat obecny i w których ludzie są bardzo przywiązani do swojego miejsca
                              zamieszkania(przypomina Wam to jakiś kraj?)
                              Czyli jeśli pracodawca płaci marne grosze to pracownik i tak boi się/nie chce
                              pojechać gdzie indziej,gdzie zapłacą mu lepiej. Sporo z nich (z tych
                              pracowników) to leniwce do kwadratu, nie dosć, że nich chce im się pojechać za
                              lepszą pracą to nawet na miejscu się obijają).
                              W dzikim kapitalizmie pracodawca marnie płaci dobremu pracownikowi, bo nie ma
                              dla niego znaczenia, że co miesiąc będzie ktoś inny.
                              PS. Dla chętnych prowokatorów przypominam, że również w tym wpisie nie użyłam
                              słów: każdy, wszyscy.
                              • Gość: Lysy Re: normalny kapitalizm? IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.09, 20:12
                                > Normalny kapitalizm występuję w bogatych krajach

                                podaj jakiś przykład takiego kraju.

                                > W dzikim kapitalizmie pracodawca marnie płaci dobremu pracownikowi, bo nie ma
                                dla niego znaczenia, że co miesiąc będzie ktoś inny.

                                jeśli to nie ma znaczenia, to dlaczego miałby płacić więcej?
                                W tym nie ma nic dzikiego, to jest po prostu racjonalne.

                                • Gość: anna Re: normalny kapitalizm? IP: *.rzeszow.mm.pl 18.08.09, 21:13
                                  Stany, Francja i masa innych krajów. W których ludzie są bardziej mobilni i
                                  jeśli są dobrzy to uciekają od złego pracodawcy(zmieniają pracę kilka ,
                                  kilkanaście razy). W biednych krajach działa jeszcze silne przywiązanie do
                                  rodziny i taka "nasza mała stabilizacja". Czyli niewiele wymagamy od siebie i od
                                  pracodawcy i tak się to kręci.
                                  Dla pracodawcy w dzikim kapitalizmie nie ma znaczenia dobry pracownik i zmienia
                                  go co miesiąc, bo nie wie jeszcze, co to dobra firma, bo
                                  kapitalizmu za długo nie widział. Czyli chce się taki przeciętny prowincjonalny
                                  przedsiębiorca nacieszyć kasą. I nie myśli o tym, co będzie potem i dlatego nie
                                  ma dla niego znaczenia dobry pracownik.
                                  Oczywiście można zmieniać pracowników co miesiąc, traktować ich jak śmieci,
                                  płacić grosze i potem pisać lamentacyjne wątki. I to jest dzikie. Marne płacenie
                                  dobremu pracownikowi, zysk tylko dla siebie, a nie dla firmy i pracownika.
                                  • Gość: Pracodawca Re: normalny kapitalizm? IP: 38.96.137.* 18.08.09, 21:25
                                    Po pierwsze przestań obrzucać wszystkich błotem. Już kilka razy było Ci to
                                    sugerowane. Jedyną osobą w tym wątku którą wylewa żale jesteś teraz Ty.
                                    Skoro dajesz, za przykład Stany Zjednoczone to widzę, że jesteś świetnie
                                    zorientowana w temacie.
                                    Bo jak zapewne dobrze wiesz, w USA nie ma gwarantowanego ustawowo urlopu i
                                    chorobowego. Przyjęte jest, że jest to 10 dni w pierwszym roku i 15 w następnych
                                    latach ( w dobrych firmach). Chorobowego przyznaje się pracownikowi od 7 do 10
                                    dni. Ani dnia więcej. Jeśli jesteś dłużnej chora możesz poprosić pracodawce,
                                    żeby Cię nie zwalniał i pójść na bezpłatny urlop. Rzadko jednak pracodawcy się
                                    na to godzą. Pracodawca nie musi Cię ubezpieczać, ani płacić na Twoją emeryturę.
                                    Słowem raj! Tak ale dla nas pracodawców. Mi pasuje skoro nalegasz.
                                    • Gość: anna Re: normalny kapitalizm? IP: *.rzeszow.mm.pl 18.08.09, 21:40
                                      Twoje ulubione słowa to jednak: wszyscy , każdy. A ładnie prosiłam i sugerowałam...
                                      Z uporem maniaka je stosujesz i wyświechtane stałe związki
                                      frazeologiczne("przestań obrzucać wszystkich błotem"). Twoje problemy nie
                                      są problemem wszystkich przedsiębiorców.
                                      Co do Stanów to faktycznie taka opcja mi odpowiada, a nie "lewe" zwolnienia
                                      upadających przedsiębiorców w Polsce.
                                      • Gość: Pracodawca Re: normalny kapitalizm? IP: 38.96.137.* 18.08.09, 21:52
                                        A co mają do tego? ...

                                        "lewe" zwolnienia upadających przedsiębiorców w Polsce.

                                        Bo nie rozumiem.
                                        Moje problemy nie są problemami wszystkich przedsiębiorców a Ty z uporem maniaka
                                        piszesz o wszystkich pracodawcach. Nie używasz zwrotów, takich jak: niektórzy,
                                        większość, mniejszość. Piszesz "Pracodawcy". To nie są wszyscy? Jak nie wszyscy
                                        to którzy?

                                        "Dla pracodawcy w dzikim kapitalizmie nie ma znaczenia dobry pracownik
                                        i zmienia
                                        go co miesiąc, bo nie wie jeszcze, co to dobra firma, bo
                                        kapitalizmu za długo nie widział. Czyli chce się taki przeciętny prowincjonalny
                                        przedsiębiorca
                                        nacieszyć kasą. I nie myśli o tym, co będzie potem i dlatego
                                        nie ma dla niego znaczenia dobry pracownik."


                                        W dzikim kapitalizmie pracodawca marnie płaci dobremu pracownikowi, bo
                                        nie ma dla niego znaczenia, że co miesiąc będzie ktoś inny.


                                        Tak dokładnie kogo miałaś na myśli?
                                        Dlatego też nadmienione zostało, żebyś wszystkich nie obrzucała błotem. W
                                        wyżej wymienionych wątkach to właśnie robisz.
                                        • Gość: anna Re: normalny kapitalizm? IP: *.rzeszow.mm.pl 18.08.09, 22:06
                                          To Ty z uporem maniaka(powtarzasz po mnie związek frazeologiczny) wpis zacytowałeś.
                                          W dzikim kapitalizmie to wielu przedsiębiorców zachowuje się jak
                                          opisałam. W normalnym(ale nam do niego daleko) niewielu No i dalej
                                          Przedsiębiorco czytasz bardzo pobieżnie, co piszą do Ciebie ludzie:) I musisz o
                                          deko bardziej szanować tych, którzy wpisują się w założonym przez Ciebie wątku.
                                          Może też deko bardziej tych, którzy u Ciebie pracują...?
                                      • Gość: Pracodawca Re: normalny kapitalizm? IP: 38.96.137.* 18.08.09, 21:55
                                        Widzisz, a mi nie odpowiada taka opcja. Nie chce pracownika zaharowanego z
                                        10-oma dniami urlopu. Ani ja nie mam z tego pożytku a tym bardziej on. Jeśli
                                        ktoś jest chory to nie jego wina. Lewymi zwolnieniami powinny się zająć
                                        odpowiednie urzędy.
                                        • Gość: anna Re: normalny kapitalizm? IP: *.rzeszow.mm.pl 18.08.09, 22:11
                                          Oczywiście nie dodałeś,że w tych bogatych krajach, w których nie dostaje się
                                          lewych zwolnień opieka socjalna jest w porównaniu w Polską niebywała. Czyli w
                                          wielu bogatych krajach "wystarczy być", by dostać za nic coś na co Polak musi
                                          harować.
                                          • Gość: Pracodawca Re: normalny kapitalizm? IP: 38.96.137.* 18.08.09, 22:24
                                            To dobre było! szczególnie w stanach opieka socjalna jest doskonała! Absolutnie
                                            doskonała! Jak tylko doskonałe może być czegoś, czego nie ma. W USA nie ma
                                            opieki socjalnej. Sam się musisz ubezpieczyć, nie ma żadnego minimum socjalnego.
                                            Nie masz kasy, to możesz sobie umrzeć na ulicy, albo zawsze sprzedać dom ...
                                            Kończmy i ten wątek poboczny, bo on o niczym jest.
                                        • Gość: Lysy Re: normalny kapitalizm? IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.09, 22:36

                                          > Widzisz, a mi nie odpowiada taka opcja. Nie chce pracownika zaharowanego z
                                          10-oma dniami urlopu. Ani ja nie mam z tego pożytku a tym bardziej on.

                                          to może nie wypowiadaj się w imieniu wszystkich pracowników. Bo mi na przykład
                                          bardzo by odpowiadało gdyby nikt nie musiał za mnie płacić żadnego ubezpieczenia
                                          i w ogóle gdyby państwo odpieprzyło się ode mnie z "gwarantowaniem" mi
                                          czegokolwiek (w tym urlopu). Pod warunkiem zostawienia pieniędzy z
                                          podatków/ubezpieczeń itp w mojej kieszeni.
                                          • Gość: Pracodawca Re: normalny kapitalizm? IP: 38.96.137.* 18.08.09, 22:44
                                            Nie wypowiadam się w imieniu wszystkich pracowaników. Wręcz przeciwnie! co ja o
                                            tym myślę, ja jedna osoba! w dodatku pracodawca!
                                  • Gość: Lysy Re: normalny kapitalizm? IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.09, 22:28
                                    > Stany, Francja

                                    no to się uśmiałem :D Jeśli Francja jest krajem o normalnym kapitalizmie, to
                                    uchowaj nas Boże od takiej "normalności".
                                    Pomysły z ostatniego czasu tych "kapitalistów" to np. nacjonalizacja banków i
                                    ładowanie miliardów w nierentowne firmy. Wolny rynek i kapitalizm, nie ma co ;)
                                    Stany? Czy to nie jest przypadkiem ten kraj gdzie rządzący wymyślili sobie, że
                                    każdy powinien mieszkać we własnym domu i wymuszali na bankach przyznawanie
                                    kredytów wbrew regułom tego biznesu? Też normalność i kapitalizm :D

                                    > Oczywiście można zmieniać pracowników co miesiąc, traktować ich jak śmieci,
                                    płacić grosze i potem pisać lamentacyjne wątki. I to jest dzikie. Marne płacenie
                                    dobremu pracownikowi, zysk tylko dla siebie, a nie dla firmy i pracownika.

                                    ja bym tak zdefiniował normalność:
                                    1. większość ludzi prowadzi firmy właśnie dla ZYSKU. Swojego. I to jest właśnie
                                    normalne.
                                    2. dobrych pracowników się nie zmienia często bo to nie ma sensu. W normalnej
                                    sytuacji taka firma przegrywa. I nikt jej nie reanimuje z cudzej kieszeni "dla
                                    ratowania miejsc pracy".
                                    3. W interesie pracownika jest to, żeby być "trudno zastępowalnym". Najlepsza
                                    droga do tego to kwalifikacje. Jeśli wykonuje się pracę, która może wykonywać
                                    każdy z ulicy i nic się nie robi żeby to zmienić to można mieć pretensje tylko
                                    do siebie.
                                    • Gość: anna Re: normalny kapitalizm? IP: *.rzeszow.mm.pl 18.08.09, 22:37
                                      Lysy jesteś początkującym kapitalistą-przedsiębiorcą?
                                      Bo tak z wpisów wynika. No niestety dla początkujacych przedsiębiorców masa ich
                                      kasy idzie na biurokrację .
                                      Co do Twojego szczerego śmiechu nawet najbardziej socjalistyczna Szwecja jest
                                      kapitalistyczna.
                                      • Gość: Lysy Re: normalny kapitalizm? IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.09, 23:00
                                        > Lysy jesteś początkującym kapitalistą-przedsiębiorcą?

                                        pracuję na własny rachunek. Rodzaj wolnego strzelca. Nikogo nie zatrudniam i
                                        raczej nie mam zamiaru. I nie jestem początkujący :)

                                        > Co do Twojego szczerego śmiechu nawet najbardziej socjalistyczna Szwecja jest
                                        kapitalistyczna.

                                        napisz jeszcze, ze to jest normalny kapitalizm :D
                                        • Gość: anna Re: normalny kapitalizm? IP: *.rzeszow.mm.pl 18.08.09, 23:15
                                          Nie, to co jest w Szwecji to coś na co stać naprawdę bardzo bogate kraje. Ale
                                          jest chyba coś pomiędzy dzikim kapitalizmem a Szwecją, którą stać na socjalizm w
                                          kapitalizmie;)
                                          Zdaje mi się,że Polska powinna podzwignać się z tego kapitalizmu w wersji
                                          dzikiej(w przypadku pracodawców) i zapomnieć o socjalizmie((dotyczy pracowników).
                                    • Gość: Pracodawca Re: normalny kapitalizm? IP: 38.96.137.* 18.08.09, 22:47
                                      Dziękuje za głos rozsądku, bo mi już głowa pęka od tłumaczenia.
                              • Gość: Pracodawca Re: normalny kapitalizm? IP: 38.96.137.* 18.08.09, 21:07
                                Nie ma dzikiego kapitalizmu i normalnego kapitalizmu. Kapitalizm sam w sobie nie
                                jest idealny, ale na razie nikt niczego lepszego nie wymyślił.
                                Wszystkie Twoje wątki zostały przeze mnie przeczytane. Widać w nich, że bronisz
                                pracodawców i pracowników na równi. I do pewnego momentu byłaś obiektywna. Aż do
                                postu pod którym rozpoczęła się polemika z Tobą. To post o konsumpcjonizmie
                                pracodawców. Nie był obiektywny, to to na pewno nie!
                                A całkiem później zdążyliśmy się wszyscy dowiedzieć do Ciebie, że jestem
                                NIE-CZŁOWIEKIEM, frustratem, brak mi kultury i niewiele od siebie wymagam za to
                                dużo od innych.
                                Nie jest konieczne użycie słowa "każdy", żeby uogólniać.
                                nie zgadzam się, że u nas pracodawca nie inwestuje w swoich pracowników.
                                Jako żart mogę dodać, że ludzie przychodzą po studiach i nie potrafią absolutnie
                                nic! Samo ich przyjęcie do pracy to już inwestycja na trzy miesiące.
                                Tak na poważnie to bardzo dużo firm inwestuje w swoich pracowników. Jeśli
                                pracownicy chcą mieć warunki jak na "zachodzie". To trzeba stworzyć nam
                                pracodawcom, przepisami prawa, możliwość prowadzenie firm jak na "zachodzie". W
                                warunkach jakie mamy, powinniśmy być dumni, że tyle przedsiębiorczych osób daje
                                sobie radę własnymi siłami.
                    • Gość: Pracownicy Re: czy to takie trudne? IP: 38.96.137.* 18.08.09, 17:55
                      Nie rozumiem Twojego wpisu. Nikt ci nie zarzuca, że stoisz po którejś ze stron.
                      Argumentujesz to odpowiadam na Twoje argumenty.
                      • Gość: anna Re: czy to takie trudne? IP: *.rzeszow.mm.pl 18.08.09, 18:01
                        Ja teraz nie rozumiem Twojego podpisu. Jesteś Pracodawcą, Pracodawczynią
                        czy Pracownikiem czy... Prowokatorem.
                        Elementarna kultura netowa nakazuje w jednym wątku podpisywać się tak samo.
                        • Gość: Pracodawca Re: czy to takie trudne? IP: 38.96.137.* 18.08.09, 18:13
                          To się nazywa "brak argumentów" A podpis to żart oczywiście.

                          Podobają mi się coraz bardziej te wymuskane sformułowania:
                          "Elementarna kultura netowa" ( rozumiem, ze to skrót od internetowa, stylowo!)
                          "inwestowanie we własny konsumpcjonizm" -
                          • Gość: zonk Re: czy to takie trudne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.09, 18:34
                            Jesli pracownik Cie okrada zgłaszasz to na Policje ,proste:].
                            A ,ze pojawiaja sie wpisy krytykujace pracodawcow? a co sie
                            dziwisz, nieuczciwy pracownik wyleci z firmy i po
                            klopocie,dyscyplinarka, brudy w papierach itd,a znalezc nowa prace
                            jest ciezko. A taki pracodawca wykorzystuje kolejne i kolejne
                            osoby:] i jest bezkarny,wielki pan i władca bo wygrac sprawe o
                            chocby mobbing graniczy z cudem:],wiec chociaz mozna ostrzec nowych
                            potencjalnych pracowników...
                            • Gość: Pracodawca Re: czy to takie trudne? IP: 38.96.137.* 18.08.09, 18:46
                              Udowodnienie pracownikowi, że ukradł, nie jest takie proste. A jak już masz
                              dowody to nie znaczy, że możesz to odzyskać. Mi dwa razy policja odmówiła
                              przyjęcia zgłoszenia wykręcają się na różne sposoby. Potem biegasz 5 razy w
                              tygodniu na policję, siedzisz godzinami, później po sądach. I nic z tego nie
                              masz bo pieniędzy i tak nie odzyskasz. Bez wyroku sądu nie możesz kogoś zwolnic
                              za kradzież. Nie możesz mu tego w papiery wpisać. A do tego z zemsty on napisze
                              na Ciebie donos do US, UP i jeszcze innych "U". I co z tego, ze masz wszystko w
                              porządku jak siedzieć u Ciebie będą. Papiery musisz przygotować, siedzieć z nimi
                              i odpowiadać na tysiąc pytań. To tyle o Twoim "po kłopocie".
                              Idąc dalej ... wiec taki pracownik, idzie do następnego pracodawcy i robi to
                              samo, bo nigdzie nie jest odnotowany jako "złodziej". A o złym pracodawcy
                              dowiesz się właśnie z internetu już na drugi dzień. Pytam po raz już kolejny,
                              gdzie mogę się dowiedzieć (na jakim forum), czy pracownik jest dobry czy zły? bo
                              o pracodawcach można się błyskawicznie zorientować. Wpisów od groma (że tak
                              kolokwialnie sobie pozwolę).
                        • Gość: kultura Re: czy to takie trudne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.09, 18:21
                          Czy ta "kultura netowa" to jest podzbiorem kultury, nadzbiorem kultury czy jest
                          rozłączna z kulturą. Co to już nie wymyślą :D Ciekawe czy ta kultura mówi też ze
                          należy siedzieć a nie stać jak się pisze w jednym wątku :D
                          • Gość: Pracodawca Re: czy to takie trudne? IP: 38.96.137.* 18.08.09, 18:47
                            Brawo. Pozdrawiam ;-)
                          • Gość: anna Re: czy to takie trudne? IP: *.rzeszow.mm.pl 18.08.09, 18:57
                            Elementarna kultura netowa jest czymś oczywistym jeśli chce się być traktowanym
                            w miarę poważnie w necie. "Pracodawcę" nie traktuje już poważnie za...
                            "głupstwo". Właśnie za to, że nie podpisał się tak samo za każdym razem w jednym
                            wątku i nie był łaskaw przeczytać wpisów w swoim wątku. Mógłby napisać 3286
                            bzdur i 4395 ortografów i tak mógłby mieć moje poważanie i szacunek.
                            Zakłada wątek i brak mu elementarnego szacunku dla ludzi, którzy mu odpisują, bo
                            nie czyta wszystkich wpisów. Ale wątek chyba pożyteczny, bo jeśli to ta sama
                            osoba, to trochę odkrywa siebie czyli można dowiedzieć sie,że ludzi ma daleko
                            gdzieś. Nawet będąc pracodawcą na początku trzeba być człowiekiem.
                            • Gość: Pracodawca Re: czy to takie trudne? IP: 38.96.137.* 18.08.09, 19:08
                              Ja o powagę Pani nie proszę. Wolność jest "traktowania" w naszym kraju.
                              Wszystkie wpisy zostały przeczytane. Nikt nikogo o stronniczość nie posądził.
                              Argument, za argument. Ja też poważnie nie mogę Cię traktować, bo na argumenty
                              niestety nie odpowiadasz.
                              Twoja odpowiedź to brak argumentów. Ja nikogo nie obrażam, a Ty tutaj mniej
                              obraziłaś. Szybko osądzasz ludzi. Nie jestem człowiekiem z powodu żartu.
                              Komentować to trzeba? Wiec ja "nieczłowiek" o powagę Ciebie Człowieka nie proszę.

                              Wszyscy się zorientowali, że to ta sama osoba pisała nawet Ty.
                            • Gość: kultura Re: czy to takie trudne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.09, 19:35
                              Anno !
                              Widze że musisz być jasnowidzem że wiesz że "Pracodawca" nie przeczytał wszystkich wpisów, gratuluje takiego daru. Ocenić jak taktować osobę po tym "że nie podpisał się tak samo za każdym razem w jednym wątku" to jest kolejny dar. Równie dobrze można nie traktować poważnie np pracownika(wątek z tym związany) po tym jak się raz spóźni do pracy a choć by był pracowity sumienny itd. Odwracając sytuację pracownik moze traktować pracodawcę nie poważnie po tym jak pracodawca kazał raz dłuzej zostać w pracy mimo że pracodawca był uczciwy i wypłacił nadgodziny. Żeby ocenić ludzi trza zacząc ocenę od siebie.

                              aa jak pewnie zauważyłaś podpisałem się tak samo jak wczesniej zgodnie z tą "kulturą netową" co kolwiek to jest

                              • Gość: anna Re: czy to takie trudne? IP: *.rzeszow.mm.pl 18.08.09, 20:08
                                Skoro nie zauważył wpisów, w którym popieram kilka razy jego zdanie z wpisu
                                założycielskiego, nie rozumie kontekstu "inwestowanie w konsumpcjonizm"(a parę
                                osób pisało o willach i szpanerskich samochodach przy głodowych pensjach
                                pracowników) to chyba jasne,że wpisów SWOJEGO wątku nie czyta.
                                Niektórzy twierdzą, że do kultury netowej zaliczają się: poprawna gramatyka i
                                ortografia i takie tam.
                                Na tym forum to wydaje się kosmosem. "Trendy" tutaj jest wpaść na moment,
                                zapytać np. o fryzjera(ale tylko zapytać, w razie odpowiedzi nie daj Boże
                                podziękować , bo to nie "trendy"), pożalić się na kogoś i po paru dniach odpisać
                                pod innym nickiem. I jest fajnie;)
                          • Gość: anna Re: czy to takie trudne? IP: *.rzeszow.mm.pl 18.08.09, 19:11
                            Kultura jest tym wszystkim, co stworzył człowiek,żeby żyło mu się milej i lepiej
                            z innymi ludzmi. Forum internetowe jest miejscem komunikowania się z innym
                            człowiekiem, a nie tylko miejscem wykrzyczenia swoich frustracji w oderwaniu od
                            innych ludzi czy śmietnikiem. Lepiej to zrobić i żale wykrzyczeć np. w pobliżu
                            jadącego pociagu (szum jadacego pociągu zagłusza krzyk).
                            Niestety fora internetowe przypominają coraz częściej śmietnik dla frustratów,
                            którzy wpadną wylewać swoje żale na świat,ludzi(choć ludzi mają w d...) ale sami
                            są tacy fajni przecież:)))
                            • Gość: Pracodawca Re: czy to takie trudne? IP: 38.96.137.* 18.08.09, 19:16
                              Dobrze, niech i będzie racja Twoja. Fajny Człowieku.
                              Tyle o tej kulturze piszesz, że mamy już wszyscy chyba dosyć. Kultura też wymaga
                              nie obrażać innych. Tyle na ten temat

                              Wątek jest o czymś innym. Nie o Tobie o o tym co Cię boli.
                              • Gość: anna Re: czy to takie trudne? IP: *.rzeszow.mm.pl 18.08.09, 19:25
                                Od samego początku pisałam na temat. Czyli o Twoim prawie do napisania nazwisk
                                pracowników, którzy Cię oszukali.
                                • Gość: Pracodawca Re: czy to takie trudne? IP: 38.96.137.* 18.08.09, 19:32
                                  Jakoś tak zeszło Ci na to, że jestem, NIE-CZŁOWIEKIEM, frustratem , i brak mi
                                  ELEMENTARNEJ kultury. Pozdrawiam i proponuje zaprzestać tego pobocznego wątku.
                              • Gość: anna Re: czy to takie trudne? IP: *.rzeszow.mm.pl 18.08.09, 19:33
                                I mogę się mylić, ale chyba jako pracodawca też wymagasz wiele od innych, a od
                                siebie bardzo niewiele dajesz.
                                I nie chodzi tylko o pieniądze. Tak wyszło mi z Twoich odpowiedzi z tego wątku.
                                Pozdrawiam!
                                • Gość: Pracodawca Re: czy to takie trudne? IP: 38.96.137.* 18.08.09, 19:35
                                  jak Ci tak wyszło, to dobrze. Ty dałaś z siebie wszystko w tym wątku (czytaj
                                  post wyżej). Na pewno w pracy też jesteś taka uczynna.
                                • Gość: Pracodawca Re: czy to takie trudne? IP: 38.96.137.* 18.08.09, 19:37
                                  I do tego jak pięknie potrafisz oceniać ludzi. Z kilku zdań doszła do wniosku,
                                  że niewiele z siebie daje. Kultura! Oczytanie!
    • juskna Re: Dobrzy i źli pracownicy 18.08.09, 22:31
      Skoro Cię okradali i oszukiwali to pewnie ich wyrzuciłaś. A skoro
      ich wyrzuciałaś to pewnie potrzebujesz nowych :))
      • juskna Re: Dobrzy i źli pracownicy 18.08.09, 22:35
        ja nie kradnę :))
      • Gość: Pracodawca Re: Dobrzy i źli pracownicy IP: 38.96.137.* 18.08.09, 22:50
        Nowych już mam, mam nadzieję, że na długi i z korzyścią dla obydwu stron. Podaj
        mi jakiś kontakt do siebie, nad dobrym pracownikiem zawsze się warto zastanowić.
        Pozdrawiam
        • juskna Re: Dobrzy i źli pracownicy 18.08.09, 22:58
          pracakj@interia.pl - to mój e-mail roboczy, jak możesz to napisz mi
          jak się można z Tobą skontaktować, wysłać cv czy cuś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka