merianna
08.12.06, 14:12
Wience i wianuszki, to kojazy mi sie z grobami, cmentarzem. Swiece i do tego
cztery:(((( To na zachodzie, gdzie bardzo dba sie o Adwent i od wiekow ma
wymowe ok. Nigdy czegos takiego na moim stole i w moim domu nie bedzie.
Stroiki i ozdoby, kolory i swiatlo swiec bardzo wdzieczne i mile, zwlaszcza
w tym ciemnym, smutnym i depresyjnych czasie zimowym, byleby naturalne a nie
jakies plastikowe, azjatyckie badziewie.