Gość: Tomek
IP: *.merinet.pl
17.09.07, 21:27
Chciałbym przedstawić moją "przygodę" z firmą Senator. Otóż
zamówiłem w studiu meblowym szafę, której elementem było 5 drzwi
suwanych. W studiu zaproponowano nam Senatora i dogadaliśmy się.
Każde drzwi składały się z trzech elementów: góra i dół płyta,
środek szkło mrożone. Po ponad miesiącu (konstrukcja szafy, którą
robiło studio już dawno stała) profesjonalistom z Senatora udało się
wyprodukować drzwi. Przy montażu okazało się niestety, że z 5 sztuk
drzwi 3 są zbyt wąskie (łącznie o 12cm) i oprócz tego wszystkie 3
źle wykonane bądź uszkodzone (porysowane szyby, ślady anodowania na
szprosach i porysowane szprosy). Panowie ze studia (równie wściekli
jak ja, bo wnosili te drzwi po schodach na 10 piętro) zabrali drzwi
i odwieźli je do Senatora w Puchałach k/Pruszkowa. W związku z tym,
że błąd w wymiarach drzwi leżał po stronie Senatora nowe miały być
wykonane w przeciągu 24 godzin. Niestety żałosnym partaczom z
Senatora zajęło to niemal tydzień. Po tym czasie nowe drzwi (już
zgodne z wymiarami) zostały ponownie przywiezione do mnie i okazało
się że do użytku nadają się jedynie 2 sztuki. Na trzecich podobnie
jak przy pierwszym razie po zdjęciu folii ochronnej na szprosach
pojawiły się wielkie i "piękne" ślady anodowania. Oczywiście drzwi
zostały zabrane z powrotem, a ja podwóch miesiącach oczekiwania
nadal nie mam gotowej szafy. W ataku szału dodzwoniłem się dziś do
Senatora w Puchałach i porozmawiałem sobie ze średnio inteligentnym
panem, który nie dość że jest debilem (twierdził że fakt iż ślady po
anodowaniu wyszły dopiero u mnie w domu jest winą studia, ponieważ
jego pracownik nie zdjął folii ochronnej odbierając drzwi. O tym, że
folia ta służy do zabezpieczania przed porysowaniem podczas
transportu i że zdejmuje się ją już u klienta najwyraźniej
zapomniał,bądźnawet nie wie) to nawet nie potrafi być miły.
Oczywiście wystękał, że sprawdzi całą sytuaję i oddzwoni. Właśnie
mija 12 godzina i kontaktu zero. Ogólnie firma Senator to żenada i
dno za niemałe pieniądze.