20.11.07, 11:58
specjalnie w oddzielnym watku, bo nie o to chodzi zebysmy nawiazywali do np naszego
salonu i bronili naszej koncepcji na sile jesli komus sie nie podoba. chcialbym jednak
podzielic sie pewna mysla z forumowiczami. wydaje mi sie ze wiele osob zbyt sztywno
przypisuje rzeczy do stylow i na tej podstawie ocenia ich wzajemne dopasowanie.
czesto slusznie, czasem jednak niepotrzebnie ograniczajac swobode ksztaltowania
wnetrza w ktorych zyjemy na codzien.
ponizej fragmenty pewnej wypowiedzi:
"Meble o stylistyce kolonialnej mają proste formy, mniej zdobień i, jako skromniejsze w
wyrazie, bardziej odpowiadają współczesnym gustom harmonizując z meblami
nowoczesnymi."
"W meblach stylizowanych widoczne są inspiracje i zapożyczenia z wzorów
historycznych współcześnie interpretowanych."
"Trzeba podkreślić, że współczesne aranżacje nie zmierzają do wiernego odtworzenia
wnętrz z epoki, lecz są raczej indywidualnymi wariacjami na temat, oddającymi (lub nie)
klimat historycznych wnętrz. Często zestawiane są meble i sprzęty w różnych stylach, a
o harmonii wnętrza decyduje gust i smak właściciela. "
Obserwuj wątek
    • a_pola Re: o stylach 20.11.07, 12:07
      po pierwsze watek zaraz poleci , bo to nie forum na taki dywagacje, po drugie:

      Trzeba podkreślić, że współczesne aranżacje nie zmierzają do wiernego odtworze
      > nia
      > wnętrz z epoki, lecz są raczej indywidualnymi wariacjami na temat, oddającymi (
      > lub nie)
      > klimat historycznych wnętrz. Często zestawiane są meble i sprzęty w różnych sty
      > lach, a
      > o harmonii wnętrza decyduje gust i smak właściciela. "

      Otóz to: ))) niemniej jednak indywidulane podejscie do tematu ,wariacje przerozne czyni
      udanymi badz nie, a stylizacje historyczne , do ktorych cytowana tu wypowiedz
      nawiazuje to jeszcze inna para kaloszy...

      P.s. - nie , nikt ze znaych mi tu osob nie trzyma sie zbyt sztywno zasad przy stylizacji
      czy recenzowaniu wnetrza:)
      • viprk Re: o stylach 20.11.07, 12:54
        Mam nadzieje, ze watek NIE "poleci", bo to nie dywagacje, tylko calkiem rozsadna
        dyskusja o czyms, o czym smiem twierdzic tzw "wieksza polowa" tego forum ma nader
        mgliste pojecie a druga nazbyt szczodrze szafuje okresleniami, czesto ni przypial ni
        przylatal. Odnosi sie to glownie do czesto naduzywanej tu terminologii "styl oskanski"
        czy "styl kolonialny".Popelnilam juz w jednym z watkowGrzegorza post, ktory odszukam i
        zacytuje tutaj a na razie, zeby sprawiedliwosci stalo sie zadosc zamieszczam nader
        przypadkowa fotke (nawiasem mowiac wnetrze pewnego antykwariatu), bedzie
        przyczynek do stylow historycznych. A wszystko - mam nadzieje bez histErii i nie na
        kolanach.
        • viprk Re: o stylach 20.11.07, 12:59
          A slowo stalo sie cialem:oto niedawny moj "stylowy"post :

          Dawno juz sie nie "wyzywalam" na forum (dla scislosci wyzywalam z kropka nad zet-em),
          alisci dzis wychodze z emigracji wewnetrznej, jako, ze zaczela sie dyskusja na jeden z
          moich ulubionych tematow, czyli:
          STYL
          !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Olaboga a co to takiego? Kto to stworzyl, skad sie wzielo? Czym toto jesc?
          Dawno, dawno temu uczono mnie, ze styl, to zespol cech charakteryzujacych przedmioty
          (w tym rowniez i dziela sztuki) stworzone w okreslonym czasie na okreslonym terytorium.
          W tym sensie style pozostawili po sobie potomnosci mniej lub bardziej wdziecznej wladcy
          europejscy, a posrod nich liczne grono Ludwiczkow,czy tez, by pozostac na najlepiej mi
          znanym terenie francuskim inni tamtejsi krolowie od Henryka II poczynajac po cesarzy,
          obu Napoleonow.
          W Anglii swoje slowo powiedziala - nie wiem tylko, czy przed czy po upadku z konia
          Ksiezniczka Anna, w krajach skandynawskich Imc Gustaw,w Italii potega rowniez w tej
          dziedzinie byli papieze.
          itede itepe
          A owa "dziedzina" to nic innego niz to, co dzis nazywamy sponsoringiem.
          Byl wiec rzemieslnik i moglby sobie byc, az do ukichanej smierci skromnym ciosaczem
          drewna, ale...znalazl sie jeden czy drugi mozniejszy klient, rozniosla sie fama i niosla sie,
          az dotarla do sponsora.
          Ten mial zachcianke a zachecony przez rzeczona fame i polechtany zazdroscia (np: "jak
          smie miec Talleyrand, skoro nie mam Moja krolewska Mosc Ja"?)zamawia wiec u mniej juz
          w miedzyczasie skromnego rzemiechy to komode na osobiste inexprymable, to biurko z
          sekretnymi szufladkami na lisciki od metres, to lezanke dla umilowanej niekoniecznie
          zony i...powstaje np slawna "rekamiera" ta pierwsza, oryginalna a w slad za nia...kolejne
          dziesiatki, setki, tysiace rekamier czy otoman czy innych mebelkow.Boc wspiawszy sie
          pracowicie z nizin na palacowe wyzyny przyklad z roznym skutkiem ...wraca "pod
          strzechy".
          Skutek zalezy znowu jak na etapie wspinaczki od... famy, ktora w miedzyczasie przybrala
          imie bardziej "moderne" i zwie sie " reklama", ktora, jak wiadomo zajmuje sie dzwiganiem
          handlu.I tak przez wieki az do czasow obecnych, gdzie wlasciwie zaciera sie rola tworcy i
          sponsora a rosnie rola famy - reklamy, proporcjonalnie do roli i zasiegu spolecznego
          tzw "mediow".
          Fakt, ze jeszcze ma znaczenie, ze Pan Kowalski kupil zonie meble do sypialni z firmy
          ABCDE, co rozglosila osiedlowa fama metoda "z ust do ust, powodujac, ze po Panu
          Kowalskim niemal identyczne nabyl pan Iksinski dla corki, potem nieco "lepszych" a w
          kazdym razie drozszych wypatrzonych w katalogu firmy XYZ zarzadala od malzonka Pani
          Ypsylonska a jej sasiadka Madalinska obserwowala dostawe i instalacje i doniosla o czym
          trzeba Pani Gadalinskiej, ale tez wszystkie te zacne osoby nie tylko kieruja sie informacja
          przekazywana z ust do ust ale i czerpana z obserwacji bilbordow, spotow reklamowych,
          czasami sugeruja sie NAWET scenografia takiego czy innego serialu. Jesli jest to serial
          krajowy pozostajemy w krajowych kryteriach stylu, jesli USAnski to...wszczepiamy
          sobie "Dynastie"a jesli odkleiwszy tylek sprzed tivizjera z wielkim samozaparciem
          decydujemy sie spedzic egzotyczne wakacje gdziews w Tajlandii czy na Karaibach i po
          powrocie dekorujemy sobie apartament jakimis typowymi (adresowanymi do przybysza z
          innego kregu geograficznego i kulturowego) drobiazgami to...zapoczatkowujemy w swoim
          M4 styl "kolonialny" (o rustykalnym nie wspomne, bo wystarczy w tym celu wizyta u wujka
          w kieleckim .
          Tak wiec znajac proweniencje tego, co nazywamy stylem daleka bym byla od padania na
          kolana, boc niby dlaczego padac na kolana przed Fama? Jakkolwiem sobie urzadzamy
          nasze m2 wazne znac proporcjum, mocium panie - niech to zawsze beda NASZE m2 a nie
          powierzchnia mieszkalna wypelniona stylem czy dizajnem obliczonym na oslepienie
          sasiada.



          • viprk Re: o stylach 20.11.07, 20:44
            Zaiste, slowo (a.poli) niestety stalo sie cialem. Watek ten znikl
            z "wnetrz forum i zostal "skazany na wygnanie" do kata a wlasciwie
            az do 4 katow. I teraz jest prawda, ze beda to li tylko dywagacje,
            bo jak mowic o stylach nie podpierajac sie zdjeciem? Chcialabyl,
            zeby mi ktos jasnie oswiecon (mam na mysli moderatorow odpowiedzial
            na to pytanie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka