Dodaj do ulubionych

znów korki - wina studentów

01.10.09, 09:37
zaczęły się w poniedziałek !
to jakiś koszmar.
przekonany jestem, że to studenci którzy przyjechali swoimi
samochodzikami. albo dostali od rodziców albo sami kupili jakiegoś
rzęcha za zarobione w czasie wakacji pieniądze.
oczywiście trzeba się pochwalić kumplom i trzeba się wozić po
mieście.
no miejmy nadzieję jak co roku, że:
1. odkryją, że z Wittiga szybciej jest się dostać na politechnikę
piechotą/tramwajem/autobusem,
2. można zapić pałę bo jutro pojadę tramwajem,
3. nie będę musiał szukać miejsca na parkowanie

i najważniejszee:

4. już koło 15 października skończą się pieniądze na paliwo i
przesiądę się do tramwajów


studenci którzy przyjechali swoimi kupionymi samochodzikami
Obserwuj wątek
    • Gość: Neo[EZN] bzdura... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 10:50
      Wina studentów?

      Wina nie leży TYLKO po stronie studentów tylko po stronie WSZYSTKICH
      którzy poruszają się po mieście TRANSPORTEM INDYWIDUALNYM (prócz
      motorów i skuterów).

      To jest jak ze szklanką pełną wody. Wystarczy dodać do niej kroplę i
      woda z niej się zacznie wylewać.

      Żeby to sobie każdy mógł wyobrazić podam przykład który podałem na
      usenecie kilka dni temu.

      Jeśli przez skrzyżowanie na 1 cyklu świetlnym trwającym 30 sekund na
      dwupasmowej drodze przejedzie średnio 30 aut to jeśli do
      skrzyżowania będzie dojeżdzało te 30 samochodów to nie będzie
      problemu.

      Jeśli liczba aut wzrośnie o 13% czyli 4 auta na cykl świetlny to
      sznur aut co pełen cykl świetlny (we Wrocławiu na ogół 100s) będzie
      się powiększał o te 4 samochody. Po 2 godzinach sznur aut będzie
      miał długość ok. 288 samochodów czyli prawie 1,5km.

      Oczywiście w rzeczywistości dochodzą jeszcze takie czynniki jak np.
      szukanie alternatywnej drogi kiedy długość korka się będzie
      zwiększała ale wylewanie całej swojej złości za te korki na
      studentów to jakieś nieporozumienie. Miej złość do wszystkich
      kierowców bo gdyby sami studenci jeździli po mieście to by był ruch
      jak 30 lat temu.
      • Gość: Neo[EZN] Re: bzdura... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 10:52
        > się powiększał o te 4 samochody. Po 2 godzinach sznur aut będzie
        > miał długość ok. 288 samochodów czyli prawie 1,5km.

        Tu błąd popełniłem. Droga dwupasmowa więc ok. 700m.
      • Gość: taka prawda Re: bzdura... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 16:58
        Kolego to miasto jest dla mieszkańców, a nie dla całej przyjezdnej
        bandy która przyjechała tu po kasę a nie kasę zostawić.
        • Gość: Neo[EZN] Re: bzdura... IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.09, 17:28
          > Kolego to miasto jest dla mieszkańców, a nie dla całej przyjezdnej
          > bandy która przyjechała tu po kasę a nie kasę zostawić.

          To miasto jest dla wszystkich tych, którzy mają tutaj coś do
          załatwienia i nie tylko. Ale nie wiem dlaczego piszesz o tym skoro
          mowa jest o korkach a nie o tym dla kogo jest albo powinno być
          miasto.
          • czechofil Re: bzdura... 01.10.09, 22:22
            > To miasto jest dla wszystkich tych, którzy mają tutaj coś do
            > załatwienia i nie tylko. Ale nie wiem dlaczego piszesz o tym skoro
            > mowa jest o korkach a nie o tym dla kogo jest albo powinno być
            miasto.

            Koleś, który podpisuje się nickami "taka prawda", "tyle w temacie"
            oraz "pozdrawiam" to pospolity troll, do tego wyjątkowo mało
            inteligentny. Zazwyczaj wypowiada się na tematy komunikacyjne,
            zwykle krótko, bez sensu i przy okazji obraźliwie. Także
            odpowiadanie na jego posty nie ma raczej sensu. Chociaż sam też
            czasami nie
            wytrzymuję...
            • Gość: Neo[EZN] Re: bzdura... IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.09, 23:37
              Dzięki za informację, niepotrzebnie karmiłem ale następnym razem
              postaram się o nim pamiętać :)
        • nastyyy Re: bzdura... 01.10.09, 17:48
          wym"Kolego to miasto jest dla mieszkańców, a nie dla całej przyjezdnej
          bandy która przyjechała tu po kasę a nie kasę zostawić. "

          Każdy student, za to, że chce wynajmować czyjeś mieszkanie dostaje za to
          pieniądze. Do tego właściciele robią wynajmującym zakupy - przecież student nie
          mógłby wydawać pieniędzy. Szkoły też płacą każdemu, kto zechce studiować.. Tak,
          studenci przyjeżdżają do Wrocławia po kasę.. W końcu za bycie studentem każdy
          dostaje tysiące tygodniowo. Ale broń boże tych pieniędzy nie wydaje - mieszka,
          konsumuje, powoduje korki, przeszkadza mieszkańcom. A pieniądze wydaje w swoim
          mieście, w którym bywa kilka dni w miesiącu.. w końcu tam nie dają za darmo jak
          we Wrocławiu.
      • Gość: wroclawjacek Neo od dawna robi to co trzeba-uświadamia itd IP: *.e-wro.net.pl 01.10.09, 23:06
        > Wina nie leży TYLKO po stronie studentów tylko po stronie WSZYSTKICH
        > którzy poruszają się po mieście TRANSPORTEM INDYWIDUALNYM (prócz
        > motorów i skuterów).

        Podoba mi się to co od dawna starasz się klarować ludziom bo tylko tędy droga
        przez zrozumienie do przeciwdziałania.
        Twoje poglądy są zbieżne z moim i podobnie jak ja starasz się pewne sprawy
        załatwiać.
        Pytanie co my możemy zrobić, jak wspólnie działać aby dało się autem jeździć po
        mieście w ważnych sprawach, a nie głównie "po zapałki".
        Gdy na forach czytam ze średni przejazd kierowcy w mieście to 100 km dziennie to
        aż "się trzęsę".
        Wiem że ludzie się organizują i starają się w małych grupkach robić coś aby
        przeciwdziałać szaleństwu, które uderzy we wszystkich kierowców jak jakaś
        zbiorowa histeria.Dziś stałem w korku a takich ulicach gdzie nigdy dotąd nie stałem.
        Nie wierzę w żadne "parkingi pod fosą", wzrost opłat z 3,15 na 3,60 zł/h
        ,tramwaj plus i inne bajki,które mają być remedium na nadmiar aut.
        Potrzebna jest kampania antysamochodowa i uporządkowanie parkowania co częściowo
        rozwiążą parkingi wielopoziomowe.Inaczej jak w Londynie będzie płatny wjazd do
        centrum lub po wjechaniu trzeba będzie z niego wyjechać z powodu niemożności
        zaparkowania choćby na kwadrans.
        Ciekaw jestem czy masz jakieś pomysły na mówiąc skrótowo walkę z idiotami czy
        tez uzmysłowienia kierowcom ze pchają się sami w kanał.
        Ponieważ ludziom nie można zabronić korzystania z auta a większość restrykcji
        uderza głównie w biednych uważam że można ludziom obrzydzić korzystanie z auta
        tak, że sami zweryfikują czy im jest potrzebne na co dzień i pierwsi odpadną ci,
        którym auto służy do jazdy tylko dlatego "że inni jeżdżą".
        Gdyby skłonić kierowców aby na początek choć jeden dzień w miesiącu zrezygnowali
        z auta to mieliby czas się zastanowić czy da się dojechać w inny sposób niż
        autem. Działanie w grupie daje motywację , siłę przebicia itd.
        Myślę, że jest już na forum spora grupa ludzi , którzy powtarzają oczywiste
        prawdy, które i tak do autoholików nie trafiają a politycy boją się cokolwiek
        zmienić aby nie stracić elektoratu.
        Od kilku lat się zastanawiam co będzie impulsem do lobbowania na rzecz oddana
        miasta ludziom czyli przywrócenia zawłaszczonej przestrzeni publicznej.
        Może pora na stowarzyszanie i przymiarki do kampanii społecznej.
        Może forum dyskusyjne na konkretne tematy bez przepychanek z ze świeżo
        zauroczonymi KI.
        Zachód ma doświadczenia w rozwiązaniach organizacyjnych z których można czerpać
        choć są potrzebne ogromne pieniądze.Ale doświadczenia zachodu mówią też ,że
        politycy palcem nie ruszą bo to się na nich mści. Potrzebne jest grupa nacisku
        mająca wizją , kontakty ze specjalistami, potrafiąca odcedzić mrzonki, którymi
        się karmi opinię publiczną, od tego co ma ręce i nogi.
        Po to aby nie było takich błędów jak z tramwajami na ul.Szewskiej i podobnych,
        których cała lista bo nikt nie śmiał się głośno sternikowi przeciwstawić a ten
        jak na " Poszukiwana, poszukiwany" bez konsultacji i udowadniania swoich racji
        przestawia "jeziorka" jak na pergoli robiąc z Parku Szczytnickiego park rozrywki.
        Osoba która myśli o trzeciej kadencji nie będzie robiła czegoś dla mieszkańców
        co przyniesie efekt w dłuższej perspektywie tylko zdecyduje się na populistyczne
        działania aby zostać wybranym ponownie.

        Kierowcy muszą zrozumieć ze to oni muszą lobbować o sprawną KZ aby mieć dla
        siebie alternatywę.
        Warszawa pokazała ze mimo wyłączenia pasów na buspasy, korki na tych ulicach po
        pewnym czasie zmalały choć wydawało się ze będzie odwrotnie.


        Co do studentów to chyba bagatelizujesz problem.Od kilu lat przyglądam się co
        się dzieje w pierwszych dniach października i wiem co wyprawiają studenci przez
        kilka tygodni, zanim sami uznają, że nowo przywiezionym autkiem słabo się
        jedzie na zajęcia.
        Przyjrzyj się co się będzie działo w sobotę i niedzielę jak przyjadą zaoczni.

        Wojewoda załatwił nam kolej do Trzebnicy ale zrobił to dla siebie bo on stamtąd
        pochodzi.
        Dutkiewicz gada coś ostatnio o kolei aglomeracyjnej do Długołęki i tu znów robi
        to dla siebie bo tam mieszka.
        A co dla wrocławian ?
        Koleżkowie drogowcy nie zarobią na kolei aglomeracyjnej to się o niej tylko gada
        od 15 lat a robi się dalej swoje.Im większe korki tym większe przyzwolenie
        społeczne na topienie kasy w drogi.
        • Gość: Neo[EZN] Re: Neo od dawna robi to co trzeba-uświadamia itd IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.09, 23:44
          > Ciekaw jestem czy masz jakieś pomysły na mówiąc skrótowo walkę z
          idiotami czy
          > tez uzmysłowienia kierowcom ze pchają się sami w kanał.

          Dla mnie podstawa to radykalne zmiany polegające na wydzieleniu
          torowisk tramwajowych na takich ulicach jak np. Podwale. Do tego
          przystosowanie torowisk tramwajowych do ruchu autobusów (m.in.
          Legnicka, pl. Społeczny, Wyszyńskiego, Powstańców Śląskich). Jeszcze
          mógłbym dodać "zawsze zielone światło dla KZ" ale ponoć już nad tym
          pracują. Dorzucę budowę nowych linii tramwajowych - w pierwszej
          kolejności na Psie Pole i Nowy Dwór.

          Warto też wspomnieć o ścieżkach rowerowych - obecnie przejazd
          rowerem przez centrum nie należy do najprzyjemniejszych.

          Generalnie chodzi o to, żeby KZ miała priorytet nad KI tak żeby
          szybciej i sprawniej można było dojechać KZ. Oprócz szybkości bardzo
          istotny jest komfort podróżowania - czyli bez tłoku i bez długiego
          oczekiwania na pojazd bo to wszystko składa się na to ile osób
          wybierze KZ zamiast KI.
          • Gość: wroclawjacek Re: Neo od dawna robi to co trzeba-uświadamia itd IP: *.e-wro.net.pl 02.10.09, 13:30
            > Dla mnie podstawa to radykalne zmiany polegające na wydzieleniu
            > torowisk tramwajowych na takich ulicach jak np. Podwale.
            Może by zrobić pomiary na ile blokowanie torowiska wydłuża czas przejazdu.
            Było wąskie gardło na Krupniczej gdzie UM miał wymalować strefę bez ruchu.
            Ciekawi mnie ile jest takich miejsc gdzie auta blokują tramwaj.
            może by zrobić ich listę.
            Takie listy przemawiają do wyobraźni.

            >Do tego
            > przystosowanie torowisk tramwajowych do ruchu autobusów (m.in.
            > Legnicka, pl. Społeczny, Wyszyńskiego, Powstańców Śl).
            to od dawna uważam za podstawowy błąd.
            Nowoczesna inżynieria ruchu to ogromne koszty o których nikt nawet nie śni .Pół
            miliarda w remonty dróg to pikuś przy tamtym wyzwaniu.
            10 lat temu obiecywano wyłożenie torowiska na ul.Powstańców Śl. płytami.
            Ciekawi mnie czy to ma sens wobec eliminacji autobusów wzdłuż linii tramwajowych.
            u tez można by zrobić społeczną lite gdzie na krótkim odcinku autobus mógłby
            omijać korek przed skrzyżowaniem.
            Wraca też problem podwójnych przystanków które przyjęłyby dwa tramwaje
            przepuszczając je parami przez światło czy tez umożliwiajace wjazd autobusu za
            tramwaj.
            Tu dyskusje sprzed dwóch lat się urwały ale chyba na etapie "niedasie"



            >Jeszcze
            > mógłbym dodać "zawsze zielone światło dla KZ" ale ponoć już nad tym
            > pracują.
            Chyba chodzi o 5 skrzyżowań np.Wielka. Z wąskich gardeł to było tam chyba tylko
            Kołatają /Piłsudskiego.
            Śmieszy mnie przyśpieszanie tramwaju na takiej ulicy jak Wielka zamiast na
            Powstańców/Hallera czy Podwale/Krupnicza itd.
            Trochę mi to wygląda na pozorne ruchy a może tylko zdobywanie doświadczeń ale co
            tu zdobywać.
            W końcu sterowanie pilotem znane jest do dawna.
            wydaje mi się że w dobie GPS i GSM można tanim programem sterować ruchem na
            skrzyżowaniach tak aby modyfikacja cyklu była na kilkaset metrów zanim tramwaj
            nadjedzie.
            Po kiego budować drogie okablowanie do czujników zbliżeniowych ?
            Głupi projekt przejścia na trasie WZ kosztuje 90.000 zł.


            > Dorzucę budowę nowych linii tramwajowych - w pierwszej
            > kolejności na Psie Pole i Nowy Dwór
            Tu chyba nic nie pomożemy bo są analizy opłacalności przedsięwzięcia.
            Można tylko wygenerować popyt utrudniając ruch aut do centrum.
            Pomocne byłoby dołożenie szynobusów bo w dniu otwarcia linii do Trzebnicy szybko
            z Zakrzowa dojechałem na Główny.
            takie alternatywne połączenia mogłyby już dziś przekonywać, ze nie ma potrzeby
            pchać się autem do centrum.
            Tu pomocne byłyby akcje DBS (darmowe przejazdy) co miesiąc aby przetestować
            sobie takie połączenia.
            Myślę że ileś przejazdów mogłyby sponsorować hipermarkety Korona bo mają i tak
            linie autobusowe Główny-Sołtysowice.
            Tu też potrzeba jest wiedza społeczników-Miłośników Kolei bo są głosy o
            niewielkiej przepustowości estakady kolejowej.
            Jak mamy lobbować za koleją aglomeracyjną to musimy wiedzieć czy nie są to mrzonki.
            No bo rodzi się pytanie, po co budować linie tramwajową skoro jest kolej a
            autobusy z Litewskiej mogłyby tylko do niej dowozić.

            > Warto też wspomnieć o ścieżkach rowerowych - obecnie przejazd
            > rowerem przez centrum nie należy do najprzyjemniejszych.
            tu prezydent się skompromitował pokazując plecy i uciekając prze debatą.
            Powiedział przy okazji sporo z czego wynikało ze nie widzi możliwości rozbudowy
            ddr bo te w chodzą w konflikt z interesami pieszych i kierowców.
            Prezydent wyglądał na trzeźwego gdy nazywał rowerzystów złymi ludzi i
            roszczeniowymi,gdy chcieli się dowiedzieć kiedy ddr doprowadzą do centrum.Zatem
            nie ma co liczyć na ddr dopóki prezydent będzie trzymał ster.
            Na szczecie znalazła się firma która opracuje projekt łączników ddr np na
            ul.Świdnickiej
            wzp.zdik.wroc.pl/orders/show/538
            Dzięki temu nie trzeba będzie jechać na około 13 km.
            www.gmap-pedometer.com/?r=3195278
            Pozorne ruchy typu wyłączenie ruchu z ul.Św Jadwigi niewiele zmienią.


            > Generalnie chodzi o to, żeby KZ miała priorytet nad KI tak żeby
            > szybciej i sprawniej można było dojechać KZ.
            Ale na to nie pozwoli polityka.Gdyby prezydent nie chciał kandydować na trzecią
            kadencję to by się nie bał kierowców.
            A zatem czeka nas być może następnych 5 lat straconych


            > Oprócz szybkości bardzo
            > istotny jest komfort podróżowania - czyli bez tłoku i bez długiego
            > oczekiwania na pojazd bo to wszystko składa się na to ile osób
            > wybierze KZ zamiast KI.
            Polityka transportowa chyba polega na tym ze nie patrzy się na to co doraźnie
            wybierają ludzie.
            Jeśli skończy się inwestowanie w drogi to korki wrócą choć chwilowo zelżały.
            Ludzi nie zachęcimy do KZ dając nawet kino w tramwaju czy darmowy przejazd i
            mycie codzienne taboru.
            Tu trzeba wprowadzić szykany.Jeśli wprowadzono tyle stref uspokojonego ruchu
            www.zdium.wroc.pl/image/file/8/strefy_ruchu_uspokojonego.jpg
            To trzeba iść za ciosem i wymusić tam przestrzeganie prawa czyli prędkość 30km/h
            choćby zakładając progi.
            Jeśli w mieście są na głównych ulicach tak liczne zakazy zatrzymywania to należy
            je zweryfikować i skrupulatnie egzekwować.
            Ja myślę,że to najtańsza metoda przekonania kierowców ze nie można tego robić w
            przyszłości co już jest nie do przyjęcia czyli zastawiania miasta.
            Nie wierzę że można pakować miliardy w MPK (ok 3-5mld), miliardy w ochronę
            hałasu (pierwszy etap 3 mld) pozwalając paniusiom robić po 100 km dziennie
            czwartym autem w rodzinie.
            Kampania społeczna powinna pokazać,że nie ma gdzie auta w centrum i na dużych
            osiedlach postawić.
            To najtańsza prewencja.
            Pokazywanie korka nawet największego nie przemawia do świadomości bo to są
            rzeczy sporadyczne.
            Ludzie tak się identyfikują z autem ze nawet gdyby 3 godziny dziennie stali w
            korkach to uznają to za koszt używania auta.
            Świadomość,że 400.000 ludzi stoi w takim samym korku uzmysławia ludziom że to co
            robią nie jest złe bo tak wszyscy robią.
            Auto to pułapka,tak że nawet jeśli ktoś na moment chciałaby się wycofać lub
            zjechać na chodnik to w korku nie może a za korkiem te myśli odchodzą.
            Zatem auto jest jak kula u nogi.
            Jak tak dalej pójdzie to numer rejestracyjny będzie jednocześnie numerem komórki.
            Brakuje mi pomysłowego handlowca który postawi kiermasze z budkami w miejscach
            gdzie są największe korki tak aby sprzedawać towary przez okno wprost na
            siedzenie co się może kierowcom spodobać.

            A na serio to chyba władze to wszystko wiedzą co my proponujemy.
            Pytanie jak możemy rozpocząć bez kasy kampanię uświadamiającą lub jak możemy
            lobbować za wdrożeniem tych rozwiązań i jak spowodować aby sami kierowcy zaczęli
            się domagać lepszej KZ.
            Są trzy drogi:
            -pakowanie kasy w MPK licząc, ze kierowcy to docenią.
            -wprowadzanie utrudnień ruchu (parkowania) KI aby wzrósł popyt na KZ
            -jednoczesne działania z punktu pierwszego i drugiego.

            Ja myślę, że ze względu na koszty trzeba zacząć od punktu 2 i przejść do 3.
            Nie wierzę ze zaczynanie od inwestowania w MPK skłoni kierowców do przesiadki na KZ.
            To wynika z argumentacji jaką wysuwają w dyskusjach o przewagach KI nad KZ.
            Tramwajem do hipermarketu nie dojedziesz, worka z cementem nie weźmiesz, w
            drodze do pracy dzieci do żłobka i zony do pracy nie odwieziesz...
            Aż dziwne że cywilizacja się rozwijała jak aut było 10 razy mniej.

            Stworzyłeś fantastyczny portal o historii Wrocławia za co dostałeś w czerwcu
            nagrodę za która nie zdążyłem pogratulować.
            Może byś chciał przejść do historii :) tworząc portal który "uratuje Wrocław" bo
            na Breslau już za późno ?
            Dobrze wiesz co jest na starych pocztówkach i domyślasz sie ze cześć z tych
            rzeczy mozna by przywrócić.
            Przeszkodą jest nadmiar aut.
            Z pewnością chciałbyś zrobić coś dla tramwai :)
            Ten portal byłby kopalnią wiedzy dla władz Wrocławia co do rozwiązań możliwych
            do zastosowania
        • Gość: Piotr H. synku co ty bredzisz IP: *.anonymouse.org 02.10.09, 12:43
          mówię do ciebie synku bo masz chyba z 15 lat i jesteś nawiedzonym
          łebkiem. metody faszystowskie to sobie wprowadzaj w jakiejś grze komputerowej wyciskając pryszcze a nie w rzeczywistości. najlepiej
          zabronić w ogóle jeździć po mieście, bo czemu jeden dzień. jżdzenie
          samochodem będzie w nagrodę. mówisz o spore grupie ludzi ? no to
          jeszcze bardziej spora ludzi śmieje się z ciebie i z twoich urojeń. jak
          w końcu pójdziesz do pracy i kupisz sobie samochód to będziesz inaczej
          szczekał.
          • Gość: wroclawjacek Re: korkosmrodorobie co ty bredzisz IP: *.e-wro.net.pl 02.10.09, 14:15
            > mówię do ciebie synku bo masz chyba z 15 lat

            Żal mi ciebie bo mimo przekroczenia zapewne dwudziestki
            to właśnie sposób argumentowania nie dorasta do poziomu 15 latka.
            Nie powiem ci ile mama lat .Jak skończyłeś gimnazjum to sobie policz.
            Moje pierwsze auto to była syrenka.
            Zajeździłem kilkanaście aut i to niezłych .
            Kilkanaście lat temu miałem auta którymi jeździłem po autostradzie ponad 200 km/h.
            No ale wtedy jeszcze to można było robić bezpiecznie.
            Trzy dni temu uciekłem przed karambolem na autostradzie bo jakiś idiota ciągnął
            pod sobą na sztorc dolna pokrywę silnika przy 130 km/h Więc nie mogłem go
            przegonić (bo jechał lewym a po prawym jechali wolniej) i powiedzieć mu ze zaraz
            wyleci jak katapulty w powietrze.


            >metody faszystowskie to sobie wprowadzaj w jakiejś grze komputerowej w
            > yciskając pryszcze a nie w rzeczywistości.
            Ile dzisiaj wziąłeś dresie ?
            Metody ograniczania ruchu są wypracowane na świecie i to tylko kwestia czasu jak
            będą wprowadzane u nas.


            najlepiej
            > zabronić w ogóle jeździć po mieście, bo czemu jeden dzień.
            Bo nie tylko idioci jeżdżą po mieście a auto służy do pracy itd.
            Co drugi dzień do jazdy stosuje się z dwóch powodów.
            Spada obciążenie dróg o połowę np gdy jest smog. Często stosuje się to w
            Budapeszcie.
            Po drugie w dni kiedy nie można korzystać z auta ludzie odkrywają, że KZ np
            metrem wcale się gorzej nie jeździ i z czasem jak ograniczenia mijają sami
            kierowcy rezygnują z aut.
            Nie będę ci pisał ze samo ograniczanie się jest w interesie kierowców bo
            zmniejsza korki bo dresy mają problem z kojarzeniem prostych faktów.


            >no to
            > jeszcze bardziej spora ludzi śmieje się z ciebie i z twoich urojeń
            Może byś coś napisał sensownego bo piszesz jak dres z golfa za 1500 zł?

            >jak
            > w końcu pójdziesz do pracy i kupisz sobie samochód to będziesz inaczej
            > szczekał.
            Mam firmę i udziały w firmach rodzinnych na które dałem kapitał.
            Kasę zrobiłem w czasach gdy autem dało się po mieście jeździć.
            Mógłbym zlikwidować biznes bo kasy starczy mi do końca życia i żyć z dywidendy,
            no ale człowiek musi coś robić.
            Autem jędzą głównie pracownicy i sporo mnie kosztuje czas jaki tracą w korkach.
            Więcej tracę z powodu korków niż z powodu kryzysu.
            Już wyrosłem z fascynacji autkiem i nie kupuję drogich bryk.
            Nie ma gdzie jeździć szybkimi autami
            Kupiłem kilka aut rodzinie ale my umiemy z nich korzystać i w 50% korzystamy z
            MPK lub rowerów i skuterów.
            Mam na tyle wyobraźni ze gdyby każdy z 389.000 kierowców wrocławskich chciał
            kilka razy dziennie z autka skorzystać to ty byś nie miał czasu dorwać się do
            komputera.
            Nie zamierzam cie o tym przekonywać bo wiem ze to strata czasu.
            Dorośniesz w korkach , a co to są korki dowiesz się za 3-5 lat.


    • Gość: nastyyy Re: znów korki - wina studentów IP: *.wroclaw.mm.pl 01.10.09, 11:40
      1 września - zaczęły się tłumy w MPK. Dzieci zamiast na pieszo zasuwać do szkół
      szpanują, że mają na bilet - wniosek: Zakazać dzieciom korzystania z komunikacji
      miejskiej..

      Kończy się sezon wakacyjni - pracownicy wrócili z urlopów. Wsiadają w swoje
      rzęchy, zamiast skorzystać z zatłoczonej przez uczniów km.. Wniosek: zabronić
      pracownikom dojeżdżać do pracy - mogą dojść, albo nie pracować. Wtedy nie będą
      wiejsko szpanować, że mają auta..

      Weź się puknij w główkę..
    • dott84 Re: znów korki - wina studentów 01.10.09, 12:23
      Zalecam Valerin.
      Szczególnie dziś, kiedy oficjalnie zaczął się rok akademicki =)

      Ja będąc studentką też jeździłam samochodem na uczelnie =P
      Bo szybciej i wygodniej.
      Nawet gdy trzeba było z Chełmońskiego na Norwida czy Cybulskiego szybko się
      przemieścić pomiędzy wykładami a ćwiczeniami też dużo szybciej niż tramwajem...
      A w zimie to i cieplej =P

      Pozdrawiam studentów =P

      A ty zakup sobie Valerin, zaparz Melisę.
      Jesień jest, deszcze będą, mgły, zimą śnieg spadnie...
      Zobaczysz jakie wtedy będą korki i to z winy WSZYSTKICH kierowców =P
      Wystarczy mały deszczyk a kierowy jeżdżą jakby nigdy nie siedzieli za kółkiem.
      • Gość: Łoś_bimbacz bajeczka o 3xt oraz love story, POczytajcie:))) IP: *.ip.netia.com.pl 01.10.09, 12:34
        miasta.gazeta.pl/krakow/1,89111,7077913,Co_ma_Wroclaw__czego_nie_ma_K
        rakow.html
        • Gość: dojczewele Re: bajeczka o 3xt oraz love story, POczytajcie: IP: *.dip.t-dialin.net 01.10.09, 15:32
          "Już wiemy, że jeden z banków w kampusie chce zatrudnić kilkudziesięciu
          matematyków. Mają zajmować się analizą ryzyka i wymyślaniem nowych produktów
          bankowych." - buahahhaah np jak zapozyczyc sie na 300% nie przekraczajac
          formalnie 60% zadluzenia? czy tez jakies nowe instrumenty pochodne, ktory
          doprowadzily do bakructwa lehman brothers?
    • map4 Re: znów korki - wina studentów 01.10.09, 13:05
      wroclawrules napisała:

      > zaczęły się w poniedziałek !
      > to jakiś koszmar.

      To nie koszmar, tylko normalność według Dutkiewicza. Wrocław rozbudował ponad
      wszelką rozsądną miarę liczbę miejsc na studiach a zapomniał o odpowiedniej do
      tego rozbudowie infrastruktury, typu akademiki, drogi i tramwaje.
      • Gość: fakir Re: znów korki - wina studentów IP: *.chello.pl 01.10.09, 15:09
        ależ pamięta - obcinając kursy od września i prowadząc politykę transportową
        zniechęcającą do komunikacji zbiorowej - ale to temat na gruby elaborat...
        • Gość: wroclawjacek Re: znów korki - wina studentów IP: *.e-wro.net.pl 02.10.09, 15:38
          > ależ pamięta - obcinając kursy od września i prowadząc politykę transportową
          > zniechęcającą do komunikacji zbiorowej - ale to temat na gruby elaborat...

          To dobrze ze coraz więcej osób rozumie ze Dukiewicz zaszkodził miastu uznając
          kierowców za swój elektorat.
          My kierowcy jednak nie zagłosujemy na pana panie Dukiewicz bo okazał się pan
          arogantem i nie chał pan nawet porozmawiać w Dniu Bz Samochodu na tematy
          problemów komunikacyjnych .
          Jest pan z wykształcenia matematykiem i logikiem ale robi pan szkolny błąd
          dzieląc mieszkańców na kierowców i pozostałych.
          Te zbiory są wspólne o czym przekona się pan przy urnie.
          Bajki o tym jak się Wrocław pod pana rządami rozwinął to krakusom może pan
          opowiadać.
          Nas nie interesują liczby tylko czy się w mieście żyje lepiej niż 7 lat temu.
          Za PR piątka za rozwiązania problemów komunikacyjnych pała.
          Mało kogo obchodzi ile dziur pan załatał.
          Jeździ się gorzej i żyje się gorzej.
          Fontanna Zdrój miał być rozebrana ale oszczedzono ją .
          Pańską z pewnością rozbiorą aby zapomnieć okres ręcznego sterowania.
          W tym kresie nie karał pan żadnego z urzędników bo za cały bałagan sam pan
          odpowiada .


          Mówi pan że:
          Nie zawsze chodzi o to, żeby złapać króliczka. Czasem wystarczy go gonić.
          miasta.gazeta.pl/krakow/1,89111,7077913,Co_ma_Wroclaw__czego_nie_ma_Krakow.html?as=3&ias=5&startsz=1
          Złap pan raz.




          Albo tu :
          Zapytamy jeszcze o politykę. Trudno się Panu rządzi Wrocławiem jako niezależnemu
          prezydentowi?

          - Nie. Raczej nie. Mam swój klub.

          Ale nie ma większości.

          - Ustrój samorządowy jest w Polsce tak skonstruowany, że najwięcej do
          powiedzenia mają burmistrzowie i prezydenci, a nie rady gmin.

          Prezydent Krakowa - też niezależny, bez dużego zaplecza politycznego - tłumaczy,
          że ustrój jest tak zbudowany, że rada może mu zablokować kluczowe plany. Że rada
          wiąże ręce.

          - Ogólnie powiem, że mnie się dobrze rządzi, bo prezydenci mają dużo do
          powiedzenia. Komfort mam zmniejszony, bo straciłem bezpośrednią większość. Ale -
          na marginesie - rola rad miejskich została w Polsce niezdarnie zmniejszona. Mają
          bardzo mało do powiedzenia. Ja jestem za wzmocnieniem samorządności.

          ****
          W duchu pan jest ale steruje pan sam na mieliznę.
          Przecież urzednicy się panu boją przeciwstawić .
          RM nie ma wpływu ? A uwzględnia pan ją przy podejmowaniu decyzji czy czeka pan
          na zwiększenie jej uprawnień ?
          Czy myśli pan ze za 4 mln co daje pan na 43 rady Osiedli to można coś zrobić ?
          Daje pan przewodniczącemu rady 140 zł na miesiąc a na kubeł na śmieci 1300 zł ?
          Chce pan zlikwidować RO bo nic nie robią i połączyć je w Rady Dzielnic aby
          obsadzić je swoimi ?
          Pan mówi jedno a robi drugie.
          Wie pan ile wypadków mieli ostatnio rowerzyści w tym i śmiertelnych bo nie
          realizuje pan uchwały RM oraz Koncepcji Budowy Tras Rowerowych opracowanej 5 lat
          temu przez Biuro Rozwoju Miasta ?

          Mówił pan ostatnio że tego pan nie wie.
          To może by pan zaczął słuchać?




    • wielki_czarownik Pytanie do wroclawrules 01.10.09, 16:06
      Jesteś studentem mieszkającym na Krzykach. Studiujesz sobie na uniwerku - dajmy na to geografię. Twój plan dnia wygląda tak:
      - rano jedziesz do Rynku na zajęcia;
      - z Rynku zasuwasz na Koszarową na zajęcia z WF;
      - z Koszarowej ponownie zasuwasz do centrum na lektoraty z języka;
      - z centrum wracasz do domu;
      - ewentualnie jeszcze gdzieś sobie pracujesz albo praktykujesz.
      Jak bardzo musiałbyś być głupi, żeby mając samochód korzystać z wrocławskiej "komunikacji zbiorowej" (specjalnie w cudzysłowie)?
      Po pierwsze we Wrocławiu nie ma czegoś takiego jak transport publiczny, po drugie niestety uniwerek jest zbyt rozproszony. Zajęcia odbywają się często na krańcach miasta i studenci muszą jeździć tam i z powrotem po całym Wrocławiu.
      Ja sam pamiętam, jak rano siedziałem w Rynku, potem goniłem na godzinę 12 na WF na Koszarową i wracałem do centrum na zajęcia z informatyki. Efekt był taki, że wychodziłem z domu o 7 a wracałem po 18.
      Korzystając z komunikacji zbiorowej spędzałem wówczas ponad 2 godziny dziennie w autobusach. Jadąc samochodem zajmuje to 50-60 minut. Nie mówiąc już o takim komforcie, że torbę ze strojem sportowym, zeszytami etc. można wrzucić do bagażnika i nie tarabanić się z nią przez całe miasto. Dodatkowo dzięki posiadaniu samochodu można sobie wybierać zajęcia rozpoczynające się wcześniej (zdążysz dojechać) i dzięki temu zamiast o 18 być w domu o 16 (i jeszcze zdążyć zjeść obiad w Misiu).
      • Gość: fakir Re: Pytanie do wroclawrules IP: *.chello.pl 01.10.09, 16:29
        > Jesteś studentem mieszkającym na Krzykach. Studiujesz sobie na uniwerku - dajmy
        > na to geografię. Twój plan dnia wygląda tak:

        wyglądało to lepiej:

        Gmach Główny - Koszarowa - Kosiby ew. Kopernika (zależy jaki przedmiot) -
        Szewska, wszystko w jeden dzień :)

        ale nie było tak tragicznie jak opisujesz, kwestia ułożenia planu dnia...
      • Gość: wroclawjacek Re: Pytanie do wroclawrules IP: *.e-wro.net.pl 01.10.09, 23:33
        > Jesteś studentem mieszkającym na Krzykach. Studiujesz sobie na uniwerku - dajmy
        > na to geografię. Twój plan dnia wygląda tak:
        > - rano jedziesz do Rynku na zajęcia;
        > - z Rynku zasuwasz na Koszarową na zajęcia z WF;
        > - z Koszarowej ponownie zasuwasz do centrum na lektoraty z języka;
        > - z centrum wracasz do domu;
        > - ewentualnie jeszcze gdzieś sobie pracujesz albo praktykujesz.
        > Jak bardzo musiałbyś być głupi, żeby mając samochód korzystać z wrocławskiej "k
        > omunikacji zbiorowej" (specjalnie w cudzysłowie)?

        A wiesz ile dziś aut tych mądrych studentów wywieziono na lawetach ?
        Zapełniono 6 parkingów bo dwa głowne na piękneji Sienkiweicza nie były w stanie
        pomieścić . Do północy studenciaki odbiorą autka płacąc po paręset złotych i
        jutro laweciarze od 7:30 do 22 :00 będą się uwijać jak w ukropie.Czas ładowania
        5-6 minut jednocześnie ładuje się na 3 lawety a reszta czeka .

        > Dodatkowo dzięki posiadaniu sa
        > mochodu można sobie wybierać zajęcia rozpoczynające się wcześniej (zdążysz doje
        > chać) i dzięki temu zamiast o 18 być w domu o 16 (i jeszcze zdążyć zjeść obiad
        > w Misiu).

        He he misio, tak można do czasu aż nie staniesz w korku.
        Wszystko jest do czasu.

        Rynek i auto .Przecież to się kłóci.

        150.000 studentów we Wrocławiu i autka. Przecież to się kłoci.
        To co dziś możliwe jutro nie będzie.
        A ciężarówka pod sklepem nie stanie aby wyładować europalety bo na chodniku i na
        jezdni sznur aut wiec zatrzymanie się na wąskiej jest niemożliwe.
        kilka dni temu nie mogłem przejechać ul.Trentowskiego bo środkiem szła matka z
        dzieckiem. Nie mogła korzystać z chodnika bo oba były zastawione autami tak ze
        trudno na wąskiej jezdni było się zmieścić między autami tak aby nie potracić wózka.
        Znaczy ze role chodnika i jezdni zostały zamienione.
        Na sąsiednich ulicach chodniki były tak zastawione że i bez wózka nie dało się
        po nich przejść. Choć każdy dom ma garaż nie chce się kierowcom wjeżdżać na posesję.

        • wielki_czarownik Re: Pytanie do wroclawrules 01.10.09, 23:49
          Gość portalu: wroclawjacek napisał(a):


          > A wiesz ile dziś aut tych mądrych studentów wywieziono na lawetach ?
          > Zapełniono 6 parkingów bo dwa głowne na piękneji Sienkiweicza nie były w stanie
          > pomieścić . Do północy studenciaki odbiorą autka płacąc po paręset złotych i
          > jutro laweciarze od 7:30 do 22 :00 będą się uwijać jak w ukropie.Czas ładowania
          > 5-6 minut jednocześnie ładuje się na 3 lawety a reszta czeka .

          I bardzo dobrze. Nauczą się parkować.


          > He he misio, tak można do czasu aż nie staniesz w korku.
          > Wszystko jest do czasu.
          >

          Autobus w korku nie stoi? Lata?

          > Rynek i auto .Przecież to się kłóci.
          >
          > 150.000 studentów we Wrocławiu i autka. Przecież to się kłoci.

          To jedyne rozsądne wyjście w obecnej sytuacji. Jak długo tramwaje nie będą miały wydzielonych pasów, jak długo komunikacja zbiorowa będzie miała priorytet czerwonego światła, jak długo z wielkiej sypialni będą odjeżdżać dwa autobusy na godzinę i jak długo jazda autem będzie tańsza od MPK, tak długo tylko idiota będzie przedkładał autobus nad samochód.

          > To co dziś możliwe jutro nie będzie.
          > A ciężarówka pod sklepem nie stanie aby wyładować europalety bo na chodniku i n
          > a
          > jezdni sznur aut wiec zatrzymanie się na wąskiej jest niemożliwe.

          Sklep powinien sobie zapewnić miejsce do rozładunku towaru.
          • Gość: wroclawiacek Re: Pytanie do wroclawrules IP: *.e-wro.net.pl 02.10.09, 14:44
            > I bardzo dobrze. Nauczą się parkować.
            >

            Nie nauczą się tak szybko.
            Przyjechali się pochwalić co kupili a po wyjściu zajęć autka "nima".
            Jak się nauczą to ich zastąpią nowe roczniki.
            tak już jest od co najmniej 5 lat.
            Straż Miejska wczoraj przyjechała w ciemno z lawetami bo wiedziała co zastanie.



            > Autobus w korku nie stoi? Lata?
            Wrocławski stoi. Mam ci wymienić zlikwidowane buspasy we Wrocławiu ?
            Wiesz ile w zeszłym roku zrobiono buspasów w Warszawie ?

            > To jedyne rozsądne wyjście w obecnej sytuacji. Jak długo tramwaje nie będą miał
            > y wydzielonych pasów,
            Tych jest niewiele i wyje mi się ze są wązniażejsze wąskie gardła


            > jak długo komunikacja zbiorowa będzie miała priorytet cze
            > rwonego światła,
            To możemy zrobić od jutra, wystarczy tylko wola polityczna.
            Sterowniki są przystosowane do sterowania pilotem.
            To kosztuje grosze i nie potrzba inteligentego systemu. Na ten zresztą już jest
            przetarg.


            jak długo z wielkiej sypialni będą odjeżdżać dwa autobusy na g
            > odzinę i jak długo jazda autem będzie tańsza od MPK,
            Nie mozna potanic MPK to można podrożyć KI.
            Mam powiedzieć jak ?
            Wzrost przewozów w KZ spowoduje potanienie kosztów na jedneo pasażera.
            Ale nie ma potrzeby potaniać jeśli będą bilety okresowe w rozsądnych
            cenach.Koszt utrzymywania auta to kilkadziesiąt złotych dziennie ale tego nikt
            nie zauważa bo liczy się tylko paliwko.

            > Sklep powinien sobie zapewnić miejsce do rozładunku towaru.
            >
            tendencją jest oddawanie mieszkań z ciągiem handlowym na dole.Sklep przy sklepie
            .banki tez potrzebują miejsca na bankowozy.
            Gdyby rezerwować miejsce do rozładunków to gdzie by parkowali mieszkańcy
            wyższych pieter ?
            W samym centrum ponad połowa auta z abonamentem dla firm zajmuje płatne miejsca
            parkingowe.
            Sprawdzałem przedwczoraj na ul.Gepperta i na około 15 aut tylko dwa miały
            wykupione bilety parkingowe.

            >tak długo tylko idiota będ
            > zie przedkładał autobus nad samochód.
            Niekoniecznie. Do czasu dojazdu musisz doliczyć czas na szukanie miejsca
            parkingowego.
            jeśli zmusisz ludzi do parkowania zgodnie z prawem to KZ okaże się szybsza nawet
            w obecnym standardzie.
            Chyba każdy widzi związek z zakorkowaniem miasta i spowolnieniem KZ.
            Nigdy KZ nie przegoni KI jeśli nie będzie preferencji dla KZ.
            Co to znaczy preferencje ?
            To zwykłe szykany dla KI .
            Przestawienie świateł na rzecz KZ to szykana KI.
            Buspasy jako rzecz podstawowa w cywilizowanych krajach to szykana KI.
            Postrzeganie wyścigu KI KZ na zasadach wolnej amerykanki nie ma sensu.
            Przecież już dziś do centrum wjeżdżą 2-3 razy więcej aut niż jest tam miejsc.
            Nad czym się tu zastanawiać ?
            Mamy się cieszyć ze oda jeszcze się mieści w garnku choć jest tuz po brzeg ?
            Przecież dołożenie 10-20% aut to jak pisał Neo spowoduje ze do skrzyżowania
            będzie dojeżdżać więcej aut niż go będzie przekraczać.
            To ze kilka dni temu jedno auto na Podwalu zakorkowało całą komunikację
            tramwajową wynika z tego co piszę .
            Nie korki są problemem miasta tylko to ze po przybyciu na miejsce nie ma gdzie
            zaparkować.
            Widywałem auta blokujące tramwaje na ul.Szewskiej Mickiewicza itd.
            To będzie coraz powszechniejsze.
            brak wydzielonych torowisk przy tym to pikuś.
            Wywiezienie jednego auta to minimum 30 minut.
            Skoro MPK zarabia 300.000 dziennie to wozi około 300.000 ludzi ( są abonamenty)
            . Przez 30 minut główna linia z Południa nie jechała .
            1-2tysiące ludzi stało to strata dla MPK tylko 2 000 zł ale dla ludzi to 20.000 zł.
            Sąd Grodzki powinien wymierzyć grzywnę w wysokości 5.000 zł.



            • wielki_czarownik I od nowa 02.10.09, 15:12
              Nie chce mi się po raz setny powtarzać tego samego.


              > Nie nauczą się tak szybko.
              > Przyjechali się pochwalić co kupili a po wyjściu zajęć autka "nima".
              > Jak się nauczą to ich zastąpią nowe roczniki.
              > tak już jest od co najmniej 5 lat.
              > Straż Miejska wczoraj przyjechała w ciemno z lawetami bo wiedziała co zastanie.

              Wychowywanie to stały proces.


              > Wrocławski stoi. Mam ci wymienić zlikwidowane buspasy we Wrocławiu ?
              > Wiesz ile w zeszłym roku zrobiono buspasów w Warszawie ?

              No więc skoro mam stać w korku, to wolę w moim klimatyzowanym samochodzie, siedząc na welurowym fotelu i słuchając dobrej muzyki z radia.


              > Tych jest niewiele i wyje mi się ze są wązniażejsze wąskie gardła
              >

              Fakt jest taki, że tramwaj też stoi. Ergo nie ma przewagi nad autem.


              > To możemy zrobić od jutra, wystarczy tylko wola polityczna.
              > Sterowniki są przystosowane do sterowania pilotem.
              > To kosztuje grosze i nie potrzba inteligentego systemu. Na ten zresztą już jest
              > przetarg.
              >

              Ale nadal nie ma. Kolejny argument za wsiadaniem do auta.


              > Nie mozna potanic MPK to można podrożyć KI.

              Ależ można. Niech MPK pilnuje, żeby ludzie nie jeździli na gapę. Niech pojazdy MPK nie stoją w korkach, tylko jeżdżą po wydzielonych pasach (mniejsze zużycie paliwa). Poza tym cena usług musi być adekwatna do jakości.

              > Mam powiedzieć jak ?
              > Wzrost przewozów w KZ spowoduje potanienie kosztów na jedneo pasażera.
              > Ale nie ma potrzeby potaniać jeśli będą bilety okresowe w rozsądnych
              > cenach.Koszt utrzymywania auta to kilkadziesiąt złotych dziennie ale tego nikt
              > nie zauważa bo liczy się tylko paliwko.

              Nikt nie zauważa, bo to są koszty stałe. Pisałem to 1000 razy. Utrata wartości, OC, przeglądy, wymiana oleju, filtrów, pasków, opon etc. to wszystko Cię kosztuje niezależnie od tego, czy auto jedzie czy stoi na parkingu. Samochód to dzisiaj w zasadzie konieczność i komunikacja zbiorowa nigdy nie zastąpi samochodu. Może go jedynie uzupełnić.


              > tendencją jest oddawanie mieszkań z ciągiem handlowym na dole.Sklep przy sklepi
              > e
              > .banki tez potrzebują miejsca na bankowozy.

              Więc jedno miejsce zarezerwować dla sklepów i niech tam parkuje furgonetka z ładunkiem. Przykładowo - sklep 1 - 8:00-9:00, sklep 2 9:00-10:00 itp.

              > Gdyby rezerwować miejsce do rozładunków to gdzie by parkowali mieszkańcy
              > wyższych pieter ?

              Jedno miejsce zarezerwowane od 8 do 12 na potrzeby handlu nikomu by nie przeszkadzało.

              > W samym centrum ponad połowa auta z abonamentem dla firm zajmuje płatne miejsc
              > a
              > parkingowe.
              > Sprawdzałem przedwczoraj na ul.Gepperta i na około 15 aut tylko dwa miały
              > wykupione bilety parkingowe.

              No i co z tego?


              > Niekoniecznie. Do czasu dojazdu musisz doliczyć czas na szukanie miejsca
              > parkingowego.

              Jakie szukanie? Jak się myśli i nie stara za wszelką cenę podjechać pod same drzwi, to miejsc parkingowych się nie szuka. Dzisiaj parkowałem niedaleko centrum i znalazłem miejsce za pierwszym podejściem w pierwszym punkcie parkingowym, jaki mam (mam upatrzony taki rejon, gdzie zawsze znajduję darmowe miejsce do zaparkowania - zaledwie kilka minut pieszo od Rynku).

              > jeśli zmusisz ludzi do parkowania zgodnie z prawem to KZ okaże się szybsza nawe
              > t
              > w obecnym standardzie.

              Ja parkuję zgodnie z przepisami i nadal KZ jest dla mnie zbyt wolna.

              > Chyba każdy widzi związek z zakorkowaniem miasta i spowolnieniem KZ.
              > Nigdy KZ nie przegoni KI jeśli nie będzie preferencji dla KZ.
              > Co to znaczy preferencje ?
              > To zwykłe szykany dla KI .

              To jest totalna bzdura. To świadczy, że zupełnie nie rozumiesz co to znaczy pozytywna dyskryminacja. Wspomaganie jednych nie oznacza gnojenia innych. Nie może nawet oznaczać, bo wtedy jest to zwykły faszyzm.

              > Przestawienie świateł na rzecz KZ to szykana KI.

              Żadna szykana. Priorytet.

              > Buspasy jako rzecz podstawowa w cywilizowanych krajach to szykana KI.

              Też nie. To regulacja ruchu.

              > Postrzeganie wyścigu KI KZ na zasadach wolnej amerykanki nie ma sensu.
              > Przecież już dziś do centrum wjeżdżą 2-3 razy więcej aut niż jest tam miejsc.
              > Nad czym się tu zastanawiać ?

              Może dlaczego wjeżdżają?

              > Mamy się cieszyć ze oda jeszcze się mieści w garnku choć jest tuz po brzeg ?
              > Przecież dołożenie 10-20% aut to jak pisał Neo spowoduje ze do skrzyżowania
              > będzie dojeżdżać więcej aut niż go będzie przekraczać.
              > To ze kilka dni temu jedno auto na Podwalu zakorkowało całą komunikację
              > tramwajową wynika z tego co piszę .
              > Nie korki są problemem miasta tylko to ze po przybyciu na miejsce nie ma gdzie
              > zaparkować.
              > Widywałem auta blokujące tramwaje na ul.Szewskiej Mickiewicza itd.
              > To będzie coraz powszechniejsze.

              Od czego policja i SM?

              > brak wydzielonych torowisk przy tym to pikuś.
              > Wywiezienie jednego auta to minimum 30 minut.

              Chyba za pomocą wozu zaprzężonego w woły i niewolników pchających pojazd po drewnianych balach. W godzinę, to wojsko pod ostrzałem buduje most przez Odrę, po którym czołgi jadą! Wywiezienie samochodu powinno zajmować góra 10 minut od momentu powiadomienia policji czy SM.

              > Skoro MPK zarabia 300.000 dziennie to wozi około 300.000 ludzi ( są abonamenty)
              > . Przez 30 minut główna linia z Południa nie jechała .
              > 1-2tysiące ludzi stało to strata dla MPK tylko 2 000 zł ale dla ludzi to 20.000
              > zł.
              > Sąd Grodzki powinien wymierzyć grzywnę w wysokości 5.000 zł.

              Przede wszystkim ktoś powinien beknąć za to, że wywiezienie auta trwało aż tyle czasu.
              • Gość: wroclawjacek realia wroclawskie IP: *.e-wro.net.pl 02.10.09, 16:46
                > Wychowywanie to stały proces.

                Ostatnio to powiedziałem Komendantowi Straży Miejskiej gdy wątpił że studenta
                można czegoś nauczyć w znaczeniu wychować.


                > No więc skoro mam stać w korku, to wolę w moim klimatyzowanym samochodzie, sied
                > ząc na welurowym fotelu i słuchając dobrej muzyki z radia.
                Tu jest bład logiczny bo odpisałeś pod "buspasami"
                Buspasy gwarantują ze nie trzba stac w korku.
                ale to prawda co piszesz, radio klima i welurowe siedzeia powodują że korki nie
                są straszne.
                Po co zatem takie inwestycje w drogi skoro kierowcy nie boją się korków ?
                Auto staje się drugim domem, co za różnica czy rozmawia się z komórki z domu czy
                z auta.

                > Fakt jest taki, że tramwaj też stoi. Ergo nie ma przewagi nad autem.
                Stoi na jednym skrzyżowaniu.
                Czy ty jeździsz autem tylko przez jedno skrzyżowanie.
                Na Koszarowej jest sporo miejsca do parkowania ale kij ma dwa końce.
                Czas w którym SM zacznie działać tak jak na zachodzie a kierowcy i tak nie będą
                mieli gdzie auta przestawić jest bliski.
                Dziś jest szansa na zrobienie porządku.Za kilka lat będzie za późno.
                Żadne remonty dróg nie pomogą w dalszej perspektywie
                Metro pomaga ale u nas nikt o nim nie myśli.
                Tylko budowa nowego centrum a tak naprawdę drugiego Wrocławia na Bielanach z
                dala od rzek a blisko kolei ma szansę na odciążenie miasta.
                Dziś trzeba planować zupełnie inaczej miasto ni to robili urbaniści kiedyś.
                Każdy budynek czy to mieszkalny czy urząd musi mieć stosowną ilość miejsc w
                parkingu podziemnym.
                Auta muszą zniknąć z powierzchni ulic w centrach handlowych


                > Ale nadal nie ma. Kolejny argument za wsiadaniem do auta.
                A czy inteligentny system pozbawi chęci do korzystania z auta?
                Fakt ze dziś przez skrzyżowanie nie puszcza się dwóch tramwai świadczy o braku
                woli politycznej a nie przeszkodach technicznych.


                > Ależ można. Niech MPK pilnuje, żeby ludzie nie jeździli na gapę.
                To kosztuje.jak zdławisz jeżdżenie na gapę to bedziesz dokładał do kontrolerów.
                Skoro jest niska jakośc usług, system zniżek to jak jakiś gapowcz zdecyduje sie
                na jazdę trawmajen na krótkim odcinku to nie ma to wpływu na wpływy MPK.
                To jak z piractwem.
                Nie jest powiedziane że jak pogonisz gapowiczów to oni zaczną płacic MPK ( po
                prostu pójdą piechotą albo wykalkulują ze autem taniej)
                Dochody z biletow to 1/3 kosztów MPK.Jeśli gapowiczów byłoby 10% to MPK traci 3%
                dochodów. Utrzymywanie 19 kanarów jako 35 wydatków na place to 600 etatów w MPK.
                jeśli uwzględnisz ze gapowicze jeżdża na krótkich trasach co przy wprowadzeniu
                biletów czasowych spowoduje że te 3% spadnie do 1%.
                Wpływy z kar są na podobnym poziomie co straty.
                Zatem nie robiłbym z tego problemu.
                Niedanow wysoki urzdnik TPSA mówił że jakby podnięść abonament do 60 zł to by
                dali darmowe rozmowy a moze nawet internet.
                Zatem nie wierzę w straty MPK. Wpływy z biletów to 119 mln. Gapowicze generują 3
                mln strat. Pensje kontrolerów to 1,5 mln.
                Zbicie gapownictwa poniżej 1,5 mln zł nie ma sensu bo to działanie na szkodę
                mieszkańców.
                Na gapę jeżdżą najczęściej najbiedniejsi którzy i tak korzystają z pomocy państwa.
                Akcja "darmowa komunikacja" ma sens.
                Ja wprowadzając darmową komunikacje zarobiłbym na tym krocie.


                Karanie kogoś ze nie che płacić 9,60 zł za przejechanie tam i z powrotem z
                przesiadką nie bardzo ma sens.


                > Więc jedno miejsce zarezerwować dla sklepów i niech tam parkuje furgonetka z ła
                > dunkiem. Przykładowo - sklep 1 - 8:00-9:00, sklep 2 9:00-10:00 itp.
                Być może to dobry pomysł.
                Być może miasto jak zarabia na wynajmie powierzchni handlowej mogłoby doliczyć w
                tej samej cenie abonament na miejsce parkingowe.
                niestety poświeciłem przedwczoraj ponad godzinę rano w Ryku aby zobaczyć czy
                dostawcy wyrabiają się miedzy 5 a 9:00.Niestety dowozili towary nawet do 10:00.
                No ale rynek to nie problem ale to co wyprawiają ciężarówki na wąskich uliczkach.
                Najczęściej parkują na ścieżkach rowerowych lub blokują w szczycie pół jezdni.
                Często nawet na Piłsudskiego włączają światła awaryjne mimo że Piłsudskiego jest
                jeden pas.


                Niech pojazdy
                > MPK nie stoją w korkach, tylko jeżdżą po wydzielonych pasach (mniejsze zużycie
                > paliwa). Poza tym cena usług musi być adekwatna do jakości.


                > > nie zauważa bo liczy się tylko paliwko.
                >
                > Nikt nie zauważa, bo to są koszty stałe. Pisałem to 1000 razy. Utrata wartości,
                > OC, przeglądy, wymiana oleju, filtrów, pasków, opon etc. to wszystko Cię koszt
                > uje niezależnie od tego, czy auto jedzie czy stoi na parkingu
                Czy ty rozumiesz, że w cenie biletu na tramwaj masz też koszty stałe ?
                W cenę używania autka wliczasz te 560 mln co miasto wydaje na drogi ?
                Chcesz porównywać koszty to porównuj cenę prądu z ceną paliwa bo rozumiem ze jak
                MPK zatrudnia motorniczych to są to koszty stałe ?
                Liczyłem niedawno dla rocznego przebiegu auta 20.000km i wyszło mi chyba przy
                małym autku 39 zł dziennie.
                Te koszty mogą znacznie wzrosnąć jeśli za parkowanie w centrum trzeba będzie płacić.

                > > Sprawdzałem przedwczoraj na ul.Gepperta i na około 15 aut tylko dwa miały
                > > wykupione bilety parkingowe.
                >
                > No i co z tego?
                To że miasto zrobiło miejsca parkingowe, postawiło parkomaty i dokłada do tego
                zamiast zarabiać.
                Firmy płacą ogromne czynsze za lokale w piwnicach w centrum a za miejsce
                parkingowe przy pl.Solnym płacą 30 gr za cały dzień.
                A ty piszesz ze autko tańsze w eksploatacji.


                > Jakie szukanie? Jak się myśli i nie stara za wszelką cenę podjechać pod same dr
                > zwi, to miejsc parkingowych się nie szuka.
                Ale piszmy o tym co jest (90% kierowców podjeżdża pod same drzwi a z tego 50%
                nie płaci.
                Można powiedzieć, że 60-70% kierowców w okolicy centrum parkuje nielegalnie.
                Zobacz tylko na pl.Solnym ile aut parkuje nielegalnie.
                Zobacz ile aut parkuje na ul.Św.Mikołaja przy Rynku.
                Tam się parkuje za darmo z czego korzystają np pracownicy budowy Rynek 60.

                > Ja parkuję zgodnie z przepisami i nadal KZ jest dla mnie zbyt wolna.
                Ty jeden nie zbawisz Wrocławia ani przyśpieszenie KZ nie zniechęci kierowców do
                jazdy autem do Rynku skoro jadą szybciej niż KZ i parkują za free.
                Fakty sa takie ze auta parkują tak że piesi mają tego dość. Sm działa tak ze
                stojąc pod słupkiem na Kurzym targu nie widza auta parkujących 10 metrów od nich
                na zakazie.
                Ulica Oławska na zakaz ruchu a wieczorem stoi na niej 20 aut.
                Podobnie na deptaku Oławskim i deptaku Szewskim.
                Pod kameleonem są tylko dwa miejsca dla inwalidów a bywa ze parkuje tam
                kilkanaście aut głownie bez plakietki inwalidy.
                A przecież do przystanku jest tam 5 metrów a wieczorami tramwaje nie stoją w
                korkach.
                No ale autkiem szybciej jak piszesz.

                > > Buspasy jako rzecz podstawowa w cywilizowanych krajach to szykana KI.
                >
                > Też nie. To regulacja ruchu.
                Nie uregulujesz ruchu jeśli go nie zdławisz.
                Zamykając połowę drogi ruchu nie przyśpieszysz.
                To nie chodzi tylko o przyspieszenie KZ , to promocja KZ .
                Jeśli korki nie wzrosną to znaczy że cześć przesiadła się na KZ a reszta omija
                te ulice.
                Zatem bez inwestowania w drogę osiągnięto cel.
                Korki nie wzrosły a KZ przyśpieszyła .
                Cel niewidoczny to to ze zmalał ruch KI na rzecz KZ.
                Zatem to najmniej uciążliwa szykana .
                Żadne inwestycje "za wyjątkiem estakady nie przyśpiesza tak ruchu KZ jak
                buspasy. Z nich można łatwo rezygnować i tanio je wprowadzać.
                taki buspas może nie przyśpieszyć KZ tam gdzie korki są sporadyczne ale może
                wywrzeć wpływ psychologiczny na kierowców co się przełoży zmniejszeniem korków w
                miejscach gdzie bus pas jest konieczny.
                Świadomość, że jest się uprzywilejowanym w ruchu choćby zysk czasowy był 2% ma
                wielki wpływ na wybory środka transportu.
              • Gość: wroclawjacek A to Polska właśnie-więc nie ma o co kopii kruszyć IP: *.e-wro.net.pl 02.10.09, 18:07
                > > Chyba każdy widzi związek z zakorkowaniem miasta i spowolnieniem KZ.
                > > Nigdy KZ nie przegoni KI jeśli nie będzie preferencji dla KZ.
                > > Co to znaczy preferencje ?
                > > To zwykłe szykany dla KI .
                >
                > To jest totalna bzdura. To świadczy, że zupełnie nie rozumiesz co to znaczy poz
                > ytywna dyskryminacja.
                Poco się spierasz ? Przecież dyskryminacja kierowców nie jest celem samym w
                sobie to rzecz wtórna po udrożnieniu komunikacji zbiorowej.
                KZ jeździ po stałych trasach.Jeśli na tych skrzyżowaniach wzrosną korki z powodu
                preferowania KZ na sygnalizatorach to kierowcy mogą wybrać inną drogę.
                Kto powiedział że muszą jechać najkrótszą ?
                Często dłuższa jest szybsza.




                >Wspomaganie jednych nie oznacza gnojenia innych.
                A czy ja mówię ze gnojenie?
                Ewidentnie w pierwszym okresie preferowanie KZ na zakorkowanych ulicach odbije
                się na kierowcach i nie ma co tu się spierać.


                > Nie może
                > nawet oznaczać, bo wtedy jest to zwykły faszyzm.
                Taka dyskusja nie ma sensu. Można wprowadzić zakaz jazdy KI z powodu smogu
                .Doszukiwaniu się faszyzmu w tępieniu tendencji do nadmiernego korzystania z
                auta nie ma sensu. Ruch nie jest codziennie równy i musi być pewna rezerwa
                przepustowości a jej osiągnięcie jest możliwe tylko przez kampanię
                zniechęcającą do aut.
                Faszyzmem może to nazwać tylko kierowca który nie rozumie ze to w jego interesie
                aby np w dzień dżdżysty gdy wszyscy z aut korzystają miasto ie stanęło co
                odczują najbardziej kierowcy.
                Chronienie pewnej grupy społecznej przed nią samą nie jest faszyzmem.
                Faszyzmem można nazwać to co kierowcy robią z innymi grupami społecznymi.
                Jeśli łamią zasady ruchu zastawiając chodniki i parkując w miejscach
                niedozwolonych czym powodują zagrożenie słabszych uczestników ruchu jest
                "faszyzmem ".
                Ale rozmowa na tym poziomie wskazuje na niezrozumienie przyczyn kryzysu.
                Kryzys tkwi w ludziach nie liczbie aut.
                Nie możesz zabronić kupowania auta bo to by była dyskryminacja ale możesz zmusić
                do korzystania z niego zgodnie z prawem.
                Czyli jeśli są korki to rzadziej musimy korzystać z aut i tu bym proponował
                zakończyć dyskusję bo cały czas się zgadzamy a t prowadzisz do dziwnych wniosków.
                Chodzi o to że "szykany' zastosowane dziś będą mniej dotkliwe niż te wprowadzone
                zbyt późno.
                Już jest pokolenie co brzydzi się KZ niezależnie od prędkości i czystości.
                dla wielu jest niepojęte ze można posiadać auto i nie korzystać z niego codziennie.
                Inni nie mogą pojąć ze trzeba parkować 100-200 metrów od celu.
                Jeszcze inni parkować muszą pod oknem swego mieszkania.
                To są poważne zapóźnienia w budowaniu świadomości.
                Ludzie muszą wiedzieć, że auto ma zalety ale i wady.
                To co się dzieje na wielu ulicach graniczy z wandalizmem a często nim jest. To z
                kolei ma wpływ na zachowanie się ludzi w ruchu czy innych sytuacjach.

                > > Widywałem auta blokujące tramwaje na ul.Szewskiej Mickiewicza itd.
                > > To będzie coraz powszechniejsze.
                >
                > Od czego policja i SM?
                Akurat rozmawiałem trochę z komendantami policji i straży i powiem ci ze
                oczekiwania społeczeństwa są na wyrost.
                Obie te formacje przyznają, że nie są w stanie opanować sytuacji i chciałyby aby
                cały Wrocław osłupkować.
                To tak jakbyśmy pisali o przyczynach wzrostu przestępczości o ktoś by zapytała a
                po co mamy policję i straż.
                ano mamy ?
                Wiesz ile policja ma lawet ? Wiesz jakie są procedury ?
                Czym się zajmuje drogówka a czym inne wydziały policji/
                Kóre wydziały policji i jednostki moją się zajmowąć problemem ruchu ulicznego /
                ktore dzialają w ramach interwencji a kore reazlizują palanowe dzialania?
                Czego mozna wymagac od patrolu pieszego policji ?
                Czy każdy strażnik moze to samo czy się specjalizuja ( blokady, lawety, SO).
                Czy straznikowi może przełozony nakazać konkretne działanie gdy nie widzi sytuacji ?
                kto będzie odpowiadał za ryskę na aucie za 300.000 zł ?
                Czy SM "ma prawo " wywozić drogie auta i kto jej tego zabrania ?
                Wiedza na ten temat u ludzi jest znikoma.
                Często ludzie zatrzymują radiowozy i dziwią się, że policja nie chce podjąć
                interwencji bo "właśnie jedzie na interwencję".
                Widywałem już policjantów wygrażających pięścią na kierowców.
                Widywałem kierowców bluzgających funkcjonariuszy pewnie za mandat 100 zł a ci
                kładli uszy po sobie.


                > > Wywiezienie jednego auta to minimum 30 minut.
                >
                > Chyba za pomocą wozu zaprzężonego w woły i niewolników pchających pojazd po dre
                > wnianych balach. W godzinę, to wojsko pod ostrzałem buduje most przez Odrę, po
                > którym czołgi jadą! Wywiezienie samochodu powinno zajmować góra 10 minut od mom
                > entu powiadomienia policji czy SM.
                Zauważ, że ja nie piszę ile powinno tylko ile trwa.
                Przykładowo karetka pogotowia ma czas na przyjazd 20 minut.
                Jeśli ty nie możesz w godzinę przejechać w korku przez kawałek miasta to nie
                dziw się ze duże auto jak laweta musi mieć czas na dojazd.
                Inna sprawa ze SM powinna wszystko rzucić i jechać na sygnale podobnie jak laweta.
                Motorniczym to tez specjalnie nie zależy. Kiedyś auto zablokowało na przejazd i
                zaproponowałem ze przesuniemy je o 15 cm z innymi pasażerami a motorniczy bardzo
                się krygował.


                > Przede wszystkim ktoś powinien beknąć za to, że wywiezienie auta trwało aż tyle
                > czasu.
                Słyszałeś aby we Wrocławiu w ostatnich latać ktokolwiek za coś beknął ?
                Ostatnio jeden strażnik powiedział że nie wywiezie auta bo nie będzie napychała
                laweciarzom kasy i co u zrobisz ?
                Inny przypadek gdy naczelnik SM mówi oglądając auta że powinny być wywiezione a
                jego podwładny mówi po przyjedżie ze niech sobie sam szef wywozi bo jemu nikt
                nie może nic nakazać.
                Znajomi mi tyle sytuacji z życia policji i SM opowiedzieli ze przedwczorajsze
                złapanie złodzieja w komisariacie na Trzemeskiej to pikuś.Znam dwie osoby którym
                policjanci z jednego komisariatu skradli auta a to świadczy jak powszechny
                musiał to być proceder.
                W Gnieznie dopiero co dwóch policjantów chciało się zabić
                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7101938,Bunt_w_Gnieznie__Drugi_policjant_chcial_sie_zabic.html
                Znam sprawy nadające się o prokuratora .Znam sędziów codziennie łamiących prawo
                bo ich chroni immunitet i za wykroczenia nie odpowiadają. W tych formacjach
                pracują SB-cy i ZOMO-le a Ty chciałbyś kogoś karać za wywiezienie autka po 30
                minutach ?
                Nie 20 lat od komuny.
                Aby coś zmienić najpierw należałoby stworzyć procedury.
                Zapytaj czy po zablokowaniu KZ na Podwalu cokolwiek postanowiono na przyszłość.
                Na koniec informacja uzyskana W Komendzie Miejskiej Straży Pożarnej.
                Jak się będzie paliło to SP nie może odciągnąć liną auta .
                Możesz nie wierzyć ale będą czekać na przyjazd SM.
                Znam przepis pozwalający SP przesunąć auto w trackie akcji ratowniczej a mimo to
                wysoki oficer KMSP upiera się że takie są procedury.

                Kierowcy górą.
                Podsumowują dyskusje to łamanie prawa postępuje gdy się widzi swoją bezkarność.
                Służby mówią, że to kierowcy się rozzuchwalili ale ci co maja wiedzę mówią że
                kierowcy korzystają ze złej organizacji służb porządkowych.
                • wielki_czarownik Re: A to Polska właśnie-więc nie ma o co kopii kr 02.10.09, 20:34
                  Nie upraszczajmy, że kierowcy górą. Zwalanie całego zła na kierowców jest błędem. Do rzyci jest całe zarządzanie komunikacją w mieście.
                  Dam Ci najprostszy przykład. W mojej okolicy (w promieniu 500 metrów od domu) od 2000 roku przybyło kilkaset nowych mieszkań, duży sklep i kilkaset dodatkowych miejsc pracy (biura, sklepiki, zakłady itp.). Jednocześnie miasto ciachnęło liczbę kursów autobusu o połowę. Potrafisz mi to wytłumaczyć? Skoro buduje się wielki blok z mieszkaniami i duży zakład pracy, to wiadomo że ludzie będą potrzebowali komunikacji. Co robi miasto? Ciacha kursy! Czy w tym wypadku możesz mieć pretensje, że ktoś rano widząc tłum stojący na przystanku mówi "mam to w dupie, p!erd0lę autobus" i wsiada do auta?

                  Co do służb porządkowych, to nie jest tak, że ludzie mają za duże wymagania. Ludzie chcą, by służby reagowały. A one nie reagują. Ile razy widzę jak patrol SM czy policji nie widzi źle zaparkowanego auta, nie widzi jak ktoś przechodzi na czerwonym świetle, nie widzi jak puszcza dużego psa bez smyczy i kagańca?
                  Za komuny było coś takiego jak ORMO. Może się źle kojarzy, ale wziąwszy pod uwagę to, co dzieje się na naszych drogach warto by pomyśleć nad jakimś wskrzeszeniem tej formacji. Niech tylko mają prawo karać za złe parkowanie. Powtarzam się - 5 złociszy od wystawionego mandatu i za tydzień kupuję willę z basenem a za miesiąc staję się większościowym udziałowcem Microsoftu.
                  • Gość: wroclawjacek Inzynieria ruchu preferuje kierowców IP: *.e-wro.net.pl 04.10.09, 12:50

                    > Nie upraszczajmy, że kierowcy górą.
                    cała dyskusja o zmianach w MPK to potwierdza

                    >Zwalanie całego zła na kierowców jest błęde
                    > m.
                    Tu masz trochę racji ale takie myślenie nie ułatwia zrozumienia problemu.
                    Problem mozna rozwiązać jesli się uwzględni koszty zmian na lepsze.
                    aby cokolwiek zrobić należy uderzyć w kierowców.
                    To najtańszy spośób do zmian preferencji.
                    Auto jest jak narkoych i szkoda kasy na udowadnianie ludziom że korzystając z KZ
                    trochę stracą ale długofalowa zyskają.
                    Przykładowo za kilka dni będzie zakaz skrętu z Piłudskiego na południe
                    (lewoskrętem) w Powstańców Śląskich.
                    Jeszcze nie do końca rozumiem likwidację korków ale sygnał jest czytelny dla
                    kierowców.
                    Szykany w miejscy gdzie "nie boli tak bardzo" przysłużą się po poprawy sytuacji
                    w innych miejscach (głownie dzięki czynnikowi psychologicznemu).
                    Auto w centrum staje się wrogiem miasta.
                    To kwestia czasu ( ilości aut) .


                    > m. Do rzyci jest całe zarządzanie komunikacją w mieście.
                    Bo jest.
                    Mało kto wie ile kosztuje prawdziwa inżynieria ruchu.
                    Nie głupie (proste) ustawienie świateł ale dynamiczna zmiana tempa ,
                    przekierowywania przepływów wbrew przyzwyczajeniom kierowców ,dostosowanie do
                    zmian pogody i wydarzeń w mieście.
                    Przestawienie programów świateł w centrum kierowania z uwzględnieniem wypadków.

                    Tymczasem dziś nie ma pieniędzy na bilbord na trasie do centrum: "Uwaga jedziesz
                    w stronę korków"

                    Kilka dni temu mówiłem urzędnikom odpowiedzialnym za organizację ruchu w tym i
                    sygnalizację ze bez inteligentnego systemu jestem im w stanie zaproponować
                    zmiany na wielu skrzyżowaniach.
                    ale to zabierz mi sporo czasu a widzę, że nie ma woli politycznej wprowadzenia
                    zmian. Zrozum ten chaos wynika z błędnych założeń.
                    Kumuluje się ruch na głównych arteriach i kombinuje ze światłami zamiast ruch
                    lokalny rozłożyć na bocznych ulicach.
                    Temat morze.Np wróciły zielone strzałki a niektórych miejscach są zupełnie bez
                    sensu .Zmieniając światła ruchu aut się nie przyśpieszy ale można znacznie
                    ułatwić życie pieszym i rowerzystom.

                    To ewidentny absurd.
                    Światłą spowalniają ruch.
                    Stawia się je po to aby reszta użytkowników nie była dyskryminowana przez kierowców.
                    Jeśli potem światłami próbuje się przyśpieszyć ruch aut dyskryminując pieszych
                    to jest to postawienie spraw na głowie.
                    To już lepiej polikwidować światła , porobić wysepki dla pieszych i żółte strefy
                    na środku skrzyżowań dla aut.


                  • Gość: wroclawjacek KZ jest dla plebsu który nie głosuje IP: *.e-wro.net.pl 04.10.09, 13:27
                    > Dam Ci najprostszy przykład. W mojej okolicy (w promieniu 500 metrów od domu) o
                    > d 2000 roku przybyło kilkaset nowych mieszkań, duży sklep i kilkaset dodatkowyc
                    > h miejsc pracy (biura, sklepiki, zakłady itp.). Jednocześnie miasto ciachnęło l
                    > iczbę kursów autobusu o połowę. Potrafisz mi to wytłumaczyć?

                    Wiele rzeczy o tym decyduje ale linia generalna jest znana.
                    Kiedyś miasto było zobowiązane do zapewnienia komunikacji.
                    Dziś gdy kierowcy sami rozwiązują problem przemieszczania się to KZ ma rozwiązać
                    problemy nielicznych. W ten sposób miasto się nie zmniejsza i aby zapewnić
                    mniejsze przewozy możesz tylko zmniejszyć częstotliwość kursów.
                    To obnaża wszystkie dziury w rozkładach i praktycznie uniemożliwia stworzenie
                    systemu przesiadkowego (dużo przesiadek , krótkie linie dowozowe do węzłów,
                    bilety czasowe).
                    Miasto oszczędza na najbiedniejszych bo to nie jest grupa docelowa dla budowania
                    wizerunku prezydenta.
                    Priorytetem dla Zdrojewskiego i Dutkiewicza było wyremontowanie jak najwiekszej
                    ilości ulic bez zastanawiania się czemu to ma służyć.
                    Gdy widać efekty ( a na początku zawsze widać po długim okresie stagnacji) to
                    chce się system rozwijać i spinać.
                    To ma niewiele wspólnego z kreowaniem polityki transportowej.
                    Niedługo będziemy mieli drogi którymi nie będzie gdzie dojechać.
                    Ruch aut z centrum będzie wyrzucony a nie ma drugiego centrum.
                    Takim symbolem głupoty jest budowa UM przy UM na ul.Bogusławskiego.
                    Sala obsługi mieszkańców zostanie przeniesiona tylko o kilkadziesiąt metrów.
                    Zaniedługo wyrzucą auta z pl.Uniwersyteckiego ale zapomnieli przywrócić
                    kontrapas dla rowerów na ul.Kuźniczej.Utrudnia dojazd autem bez wykreowania mody
                    dojeżdżania rowerem pod Uniwerek.




                    >Czy w tym wypadku możesz mieć
                    > pretensje, że ktoś rano widząc tłum stojący na przystanku mówi "mam to w dupie
                    > , p!erd0lę autobus" i wsiada do auta?
                    Nie za to nie mogę miec pretensji ale jak jedzie do centrum i staje na trawniku
                    to mogę.
                    Jeśli jest tylu na przystanku a UM nie inwestuje w KZ to chyba coś jest na rzeczy.
                    ale problem jest poważniejszy. Tu nie wystarczy inwestowanie w KZ , tu jeszcze
                    trzeba będzie skłonić kierowców do rezygnacji z auta.
                    kto już kupi auto bardzo trudno będzie go skłonić do rezygnacji z jazdy bo to
                    jest odbierane jak namawianie do rezygnacji z auta czyli degradacja do poziomu
                    tych co stoją na przystankach.

                    Nie można ludziom pozwolić aby zawsze robili to co wydaje się im że jest fajne.

                    Za okupacji pisano na murach : "tylko świnie siedzą w kinie" co nie pozwalało
                    się cieszyć w kinie z którego zyski szły na armię niemiecką.
                    Dlaczego gmina widzi potrzeby kierowców a nie widzi rozpadających się od 70 lat
                    kamienic?
                    Naruszona została równowaga.


                  • Gość: wroclawjacek Politycy odpowiadają za bałagan IP: *.e-wro.net.pl 04.10.09, 13:38
                    > Co do służb porządkowych, to nie jest tak, że ludzie mają za duże wymagania. Lu
                    > dzie chcą, by służby reagowały. A one nie reagują. Ile razy widzę jak patrol SM
                    > czy policji nie widzi źle zaparkowanego auta, nie widzi jak ktoś przechodzi na
                    > czerwonym świetle, nie widzi jak puszcza dużego psa bez smyczy i kagańca?

                    Mam w tym temacie dużą wiedzę ale nie nadaje sie ona do publikowania.



                    > Za komuny było coś takiego jak ORMO. Może się źle kojarzy, ale wziąwszy pod uwa
                    > gę to, co dzieje się na naszych drogach warto by pomyśleć nad jakimś wskrzeszen
                    > iem tej formacji.
                    Malo kto wie ale istnieje "ORMO" . Gdyby nie ono na wielu ulicach byłoby gorzej.
                    Coraz więcej osób włącza się w tępienie głupoty.



                    >Niech tylko mają prawo karać za złe parkowanie. Powtarzam się
                    > - 5 złociszy od wystawionego mandatu i za tydzień kupuję willę z basenem a za
                    > miesiąc staję się większościowym udziałowcem Microsoftu.
                    >
                    Odpowiem : nie wolno .
                    Polityka.
                    Wrocław ma być miastem w największą liczbą auta na 1000 mieszkańców.
                    Jak spytasz po co odeśle cie do prezydenta.
                    Nie pytaj dlaczego nie inwestuje się w KZ bo sobie sam będziesz mógł
                    odpowiedzieć jak przeanalizujesz wszystkie pociągnięcia władz z ostatnich lat
                    dotyczące komunikacji.

                    Upraszczając to powiem ze gdyby jutro zabronić Dutkiewiczowi startowania do
                    wyborów w przyszłym roku, to on przez ten rok wprowadziłby wiele rozwiązań które
                    leżą w szufladzie.
                    Inaczej mieszkańców ogłupi się Tramwajem +, który będzie tylko ładnie wyglądał
    • Gość: przerzutka na rowerach powinni jeździć, prawda czechofil? IP: *.magma-net.pl 01.10.09, 22:27
      rower - panaceum na wszystko :-P
      • Gość: wroclawjacek Re: na rowerach powinni jeździć, prawda czechofil IP: *.e-wro.net.pl 01.10.09, 23:07
        > rower - panaceum na wszystko :-P

        tobie na pewno nie pomoże
      • czechofil Re: na rowerach powinni jeździć, prawda czechofil 01.10.09, 23:17
        > rower - panaceum na
        wszystko

        Szczerze mówiąc to wali mnie dokumentnie, kto i czym jeździ. Śmieszą
        mnie tylko pojękiwania ludzi, którzy w pełni świadomie decydują się
        na stanie w korkach zamiast skorzystać z innych form transportu. Ja
        również muszę czasami postać w aucie w korkach, ale nigdy się nie
        wyżalam o tym na forum. Staram się za to jak najczęściej
        przemieszczać po Wrocławiu na rowerze, gdyż jest on najszybszym i
        najbardziej niezależnym pojazdem, którym można poruszać się po
        mieście. Sorry, ale nic lepszego jeszcze nikt nie
        wymyślił...
        • Gość: Neo[EZN] Re: na rowerach powinni jeździć, prawda czechofil IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.09, 23:48
          Zgadza się. Dlatego ja, choć sam jeżdżę często samochodem to nie
          pcham się nim w godzinach szczytu do centrum miasta. Składany
          rowerek siedzi sobie w bagażniku i jeśli są korki albo chcę jechać
          do centrum to auto zostawiam poza centrum a dalej jadę na rowerze.
          Idealne rozwiązanie jak dla mnie :) Już wiele razy zostawiałem auto
          w połowie drogi i dalej pedałowałem bo szkoda mi czasu na godzinną
          jazdę do domu - nawet jeśli deszcz pada to nawet miło jest czasem
          zmoknąć - zawsze to coś innego :D Mam do niego futeralik więc do
          tramwaju też go mogę zabierać bo jest traktowany jako bagaż :)
          • xxzz Wczoraj nie było tak tagicznie-były małe korki 02.10.09, 10:00
            Miłe zaskoczenie,jechał po 15ej z centrum na Psie Pole i prawie bez
            korkow.Cała trasa 20 minut.Moze ludzie poszli po rozum do głowy i
            przesiedli sie na zbiorówke?
            • Gość: wroclawjacek Re: Wczoraj nie było tak tagicznie-były małe kork IP: *.e-wro.net.pl 02.10.09, 14:52
              > Miłe zaskoczenie,jechał po 15ej z centrum na Psie Pole i prawie bez
              > korkow.Cała trasa 20 minut.Moze ludzie poszli po rozum do głowy i
              > przesiedli sie na zbiorówke?

              Nie chwal jeszcze.Dwa lata temu szczyt był 6 października.
          • Gość: obibok tak cały wrocław wie już o twoim rowerku IP: *.anonymouse.org 02.10.09, 12:51
            Tyle że nie każdy wyda tyle kasy na trochę większą hulajnogę.
            Do sklepów, kościoła, na randki też się z nim wbijasz ?
            sorry jakie randki haha
            • Gość: wroclawjacek Re: tak cały wrocław wie już o twoim rowerku IP: *.e-wro.net.pl 02.10.09, 15:06
              > Tyle że nie każdy wyda tyle kasy na trochę większą hulajnogę.
              Widywałem angielskie składaczki po 500 zł.
              W sam raz jako ucieczkowe z korka albo do wzięcia do pociagu w delegację do
              miasta gdzie nie zna się rozkładu KZ.



              > Do sklepów,
              Nie pamiętam kiedy byłem w sklepie autem.
              To znaczy często jeżdżę do sklepu autem ale w innych miastach.


              > kościoła,
              Nie do kościoła rezygnuję zwykle .Sam nie wiem dlaczego.
              Jak wracam z gór i nie mam czasu odstawić roweru, to zdarza się ze jadę do
              kościoła rowerem.
              Ale przyznam ze od wielu miesięcy nie byłem w swoim kościele ani pieszo ani rowerem.
              Ale zwykle w grach rowerem dojeżdżam do kilkunastu kościołów dziennie, więc pudło.


              > na randki też się z nim wbijasz ?
              Oj żonka by mi dała gdybym na randki rowerem jeździł.
              Zresztą co to za randka jak żona za mną wszędzie rowerem jeździ :P
              Autem się nie da na randki jeździć bo zamontowane powiadamianie GSM/GPS :(
              Pewnie mi żona każe też zamontować do motocykla i roweru :(
              Dobrze chociaż ze nie można wszczepić.Ale kto wie co mam wgrane w komórce.

              Czuję że obiboki nie jeżą na rowerach :P
            • Gość: Neo[EZN] Re: tak cały wrocław wie już o twoim rowerku IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.10.09, 18:10
              > Tyle że nie każdy wyda tyle kasy na trochę większą hulajnogę.
              > Do sklepów, kościoła, na randki też się z nim wbijasz ?

              Na randki to chodzę z inteligentnymi kobietami które nie mają
              problemów ze stwierdzeniem skąd się biorą korki i zadki im nie
              przyrosły do siedzeń samochodu tylko potrafią korzystać z roweru. Do
              sklepu można jechać na rowerze - jest coraz więcej stojaków na nie a
              do kościoła nie chodzę.
        • Gość: wroclawjacek Re: na rowerach powinni jeździć, prawda czechofil IP: *.e-wro.net.pl 02.10.09, 14:50
          > wyżalam o tym na forum. Staram się za to jak najczęściej
          > przemieszczać po Wrocławiu na rowerze, gdyż jest on najszybszym i
          > najbardziej niezależnym pojazdem, którym można poruszać się po
          > mieście. Sorry, ale nic lepszego jeszcze nikt nie
          > wymyślił...

          Wymyślili dawo .
          To auto :)
          Sam z niego długo korzystałem z przyjemnością, ale auto w mieście straciło sens
          w ostatnich latach .
          Jak jadę autkiem to muszę wybierać pory dnia takie aby to miało sens.
          Będzie AOW to będę korzystał zapewne.
          Często się dziwią klienci że na dachu wożę rower.
          Lada moment przerobię malutkiego składaczka na rower elektryczny to będę woził w
          środku

    • caramel.macchiato Re: znów korki - wina studentów 02.10.09, 14:17
      Ja faktycznie zauważyłem wzmożony ruch w tym tygodniu (szczególnie w czwartek).
      Po części to wina studentów, ale tak naprawdę to wszystkich, którzy jeżdżą. Moja
      też.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka