Dodaj do ulubionych

Wsparliście WOŚP'a?

IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.04, 13:12
... macie już uspokojone sumienie na jakiś rok? Żadnych wyrzutów?....
Cieszę się, dobry uczynek spełniony..

to może teraz zagłosujemy za aborcją?
Obserwuj wątek
    • Gość: hucker idiota!!! IP: 80.51.29.* 12.01.04, 13:26
      A co to ma wspólnego....?
      • Gość: Bono Vox Re: idiota!!! IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.04, 13:40
        Takie polskie zakłamanie i obłuda... nic więcej. Taka uroda polskiego
        społeczeństwa.

        Wszyscy płaczą nad losem dzieci, które się już urodziły. Ale z aborcją to już
        jest inna sprawa.

        Ilu jest takich ludzi, którzy wczoraj wrzucili kasę do puszek?
        • spacerowicz82 Re: idiota!!! 12.01.04, 16:37
          Ja np. nie dalem grosza na wosp, bo nie zamierzam wspierac ruchu, ktory jest
          popularny tylko dzieki temu, ze cala akcja zostala naglosniona medialnie.
          Dla mnie Owsiak nie jest bohaterem. Jest wiele innych akcji, ktore zbieraja
          pieniadze na szczytne cele, ale jakos o nich sie milczy.
          Wiele osob wrzucilo wczoraj do puszek reszte z zakupow, paletajace sie po
          kieszeni drobne i bylo uradowanych, ze dostali w zamian serce wosp. Od razu
          mozna sie poczuc lepiej...niech wszyscy patrza, ze ja tez pomoglem dzieciom. A
          ciekawe, dlaczego juz tak chetnie nie wplacaja pieniedzy na konta innych
          organizacji wspierajacych chore dzieci. Moze jak ich liderzy (tych organizacji)
          zaloza rozowe okulary, beda sie sztucznie jakac i rozwala stragan, to tez
          ludzie zaczna im dawac.

          Pozdrawiam,
          Wojtek
          • Gość: Bono Vox właśnie! IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 13.01.04, 09:05
            w świecie zdominowanym przez komercję trzeba robić z siebie idiotę, żeby zebrać
            kasę. A tak na prawdę to w tym wsdzystkim ratowanie ludzkiego życia odchodzi na
            drugi plan.:-(

            Oczywiście przy okazji można wprowadzić tylnymi drzwiami jakąś ideologię w
            stylu "róbta co chceta" i jest ok....

            I tak jak piszesz, wiele osób wrzuciło jakieś pałętające się drobniaki i w
            zamian za to mogli przykleić sobie serduszko, żeby nie czuć się jak TRĘDOWACI.
            Dopiero za rok będzie kolejna akcja.....

            Poza tym lepiej jest się czuć w większości. To jest złudne.

            A zło i cierpienie na świecie panują CAŁY CZAS!!

            PS. Ja też nie dałem na WOŚP (od początku jego istnienia).
            • drom75 a ty ? 13.01.04, 09:50
              jak pomagasz chorym dzieciom czy komukolwiek innemu ?
              ja pomoglem poprzez wosp bo uwazam ich za wiarygodnych i godnych zaufania.
              dzieki temu czuje, ze moje pieniadze zostana dobrze wydane na sluszny cel.
              PS zycze ci tyle drobnych w kieszeni, co wydalem na wsparcie wosp.
              PS2 nie mam ani jednego serduszka przyklejonego czy nie przyklejonego.
              • Gość: Gonzales To nie o to chodzi. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.01.04, 10:01
                Chodzi o swoisty "terror medialny", który towarzyszy Orkiestrze.
                Jest to przykre, ponieważ miarą dobroci dla wielu reprezentantów społeczeństwa
                staje się serduszko, a nie właściwa postawa. W ten sposób ludzie
                wykupują "abonament" bycia dobrym na cały rok...
                Wskutek takiego podejścia mój przyjaciel został zjechany w Warszawie przez
                wolontariuszy Orkiestry, kiedy nie chciał wrzucić pieniędzy do puszki; a facet
                jest wolontariuszem w hospicjum dla dzieci...
                • drom75 Re: To nie o to chodzi. 13.01.04, 10:19
                  pozalowania godne zachowanie jesli rzeczywiscie mialo miejsce.
                  jednak ten "terror medialny" ma swoje dobre strony uznawane przez wiekszosc
                  przeciwnikow orkiestry za jej wade. pozwala poderwac do puszek ludzi, ktorzy
                  nic nie robia przez caly rok. co zlego w tym ze dadza tylko raz skoro jednak
                  dadza i ktos te pieniadze dobrze wyda? nie odnosmy tego od razu do miary
                  dobroci choc wiele osob sie afiszuje ze swoimi serduszkami. robmy swoje i robmy
                  to jak najlepiej a nie zajmujmy sie krytykowaniem tego co robi ktos inny po
                  swojemu.
                  PS dzieki gonzales za jeden rozsadny glos, mimo ze przeciwny.
              • Gość: Bono Vox do drom75 IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 13.01.04, 10:15
                "Strzeżcie się, abyście dobrych czynów nie spełniali na oczach ludzi, aby was
                podziwiano. Bo inaczej nie będziecie mieli zapłaty u waszego Ojca w niebie.

                Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie każ trąbić przed sobą, jak czynią obłudnicy w
                synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: Już
                odebrali swoją zapłatę.

                A kiedy dajesz jałmużnę, niech twoja lewa ręka nie wie, co czyni prawa,
                aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A twój Ojciec, który widzi to, co jest
                ukryte, odpłaci tobie."


                tego chyba nie trzeba komentować

                pozdrawiam,

                • drom75 Re: do drom75 13.01.04, 10:35
                  > "Strzeżcie się, abyście dobrych czynów nie spełniali na oczach ludzi, aby was
                  > podziwiano. Bo inaczej nie będziecie mieli zapłaty u waszego Ojca w niebie.
                  > Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie każ trąbić przed sobą, jak czynią obłudnicy w
                  > synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: Już
                  > odebrali swoją zapłatę.
                  > A kiedy dajesz jałmużnę, niech twoja lewa ręka nie wie, co czyni prawa,
                  > aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A twój Ojciec, który widzi to, co
                  > jest ukryte, odpłaci tobie."
                  > tego chyba nie trzeba komentować
                  >
                  tylko wedlug ciebie.
                  dla czego lepiej nie robic nic zamist zrobic cokolwiek chocby i publicznie i
                  pod publike.
                  poza tym ja nie robie tego dla jakiejs zaplaty u ojca w niebie tylko dla dzieci
                  na ziemi. to nie interesy tylko pomoc bezinteresowna a to ze ktos sobie przy
                  okazji robi reklame to nie jest chyba grzech po twojemu? liczy sie skutecznosc!
                  PS cos masz do synagog i ulicy? nie wazne czy trabisz czy szepczesz - daj a nie
                  gadaj.
                  EOT jak dla mnie bo zaraz napuscisz na mnie jakas rodzine radiowa i dopiero
                  bedzie zgielk :-p
                  • Gość: Bono Vox Re: do drom75 IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 13.01.04, 11:35
                    drom75 napisał:
                    > tylko wedlug ciebie.
                    > dla czego lepiej nie robic nic zamist zrobic cokolwiek chocby i publicznie i
                    > pod publike.
                    > poza tym ja nie robie tego dla jakiejs zaplaty u ojca w niebie tylko dla
                    dzieci
                    >
                    > na ziemi. to nie interesy tylko pomoc bezinteresowna a to ze ktos sobie przy
                    > okazji robi reklame to nie jest chyba grzech po twojemu? liczy sie
                    skutecznosc!
                    > PS cos masz do synagog i ulicy? nie wazne czy trabisz czy szepczesz - daj a
                    nie
                    >
                    > gadaj.
                    > EOT jak dla mnie bo zaraz napuscisz na mnie jakas rodzine radiowa i dopiero
                    > bedzie zgielk :-p


                    z Twojej odpowiedzi wnioskuję, że z rozumieniem Pisma Świętego masz pewne
                    problemy.... moze nawet w ogóle go nie czytałeś....

                    nie znalazłem w PŚ stwierdzenia, że "lepiej nic nie robić..." lub "nie pomagać
                    ludziom tylko chwalić Boga" .... to jest wszystko bez sensu..

                    nie znasz pisma, nie wiesz jaka nauka z niego wypływa i BARDZO ciężko z Tobą na
                    ten temat rozmawiać.

                    Jeżeli chodzi o moje zdanie, to Owsiak już otrzymał swoją nagrodę: ogólny
                    podziw, uznanie, sława, pieniądze, telewizja, nominacja na świętego jeszcze za
                    życia.... to wszystko marność!!

                    ostateczna decyzja tak na prawdę zapadnie podczas Sądu Bożego. Wtedy postawi
                    się jego (Owsiaka) dobre i złe czyny. To nie moja działka.

                    Takie jest moje zdanie.

                    Dlaczego mam się chwalić i trąbić przed siebie, że daję pieniądze (dobre
                    uczynki), pomagam innym. Nie muszę także tego mówić przed Tobą.

                    Masz klapki na oczach, a ludzi którzy powołują się na Boga szufladkujesz tylko
                    jako Wyznawców Jakiejś Tam Radiostacyjki (Rodziny Radiowej)... nie należę do
                    nich (z resztą nie rozmawiamy tutaj o RM).

                    Można wierzyć w Boga i nie słuchać radia (mam nadzieję, że wiesz o co mi
                    chodzi).


                    • drom75 Re: do drom75 13.01.04, 20:33
                      > Można wierzyć w Boga i nie słuchać radia (mam nadzieję, że wiesz o co mi
                      > chodzi).

                      niestety znam to ale odwrotnie dzialajace: mozna sluchac radia, chodzic do
                      kosciola a nawet go tworzyc nie majac z religia, wiara a juz na pewno z Bogiem
                      nic wspolnego. ot czemu zostalem ateista i tylko przed soba rozliczam sie ze
                      swoich uczynkow.
                      co do mojego problemu z rozumieniem PS to male miki w porownaniu z czestymi
                      problemami tych ktorzy to pismo glosza jednoczesnie siejac niezgode i zawisc a
                      czesto nienawisc :-(
                      jak mawia Owsiak "robta co chceta" - oczywiscie jesli tylko nie robita komus
                      krzywdy i zachowujeta zdrowy rozsadek ;-)
                      pozdrawiam i na prawde koncze bo wycieczka juz daleka poza temat...
                      • Gość: Bono Vox Re: do drom75 IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.04, 11:11
                        drom75 napisał:

                        > (...) jak mawia Owsiak "robta co chceta" - oczywiscie jesli tylko nie robita
                        > komus krzywdy i zachowujeta zdrowy rozsadek ;-)


                        No Kolego, jeszcze takiej parafrazy nie widziałem... ha, ha > bądźcie
                        anarchistami i nie róbcie krzywdy innym :-))) brak jakiegokolwiek sensu.

                        O wierze z Tobą nie będę rozmawiać oraz o wadach księży boś ateista i nic z
                        tego nie wyjdzie.

                        Pozdrawiam,
              • spacerowicz82 Re: a ty ? 14.01.04, 00:09
                drom75 napisał:

                > jak pomagasz chorym dzieciom czy komukolwiek innemu ?

                oj...pomagam wielu. choc niekoniecznie jest to wsparcie finansowe. raczej bym
                to okreslil jako pomoc bezposrednia :)

                > ja pomoglem poprzez wosp bo uwazam ich za wiarygodnych i godnych zaufania.

                a ja nie i tu sie roznimy, ale chyba moge miec inne zdanie?

                > dzieki temu czuje, ze moje pieniadze zostana dobrze wydane na sluszny cel.

                czesc z nich na pewno...

                > PS zycze ci tyle drobnych w kieszeni, co wydalem na wsparcie wosp.
                > PS2 nie mam ani jednego serduszka przyklejonego czy nie przyklejonego.

                no tak...jesli juz nie serduchem na plaszczu, to choc na forum trzeba sie
                pochwalic, jak duzo sie na wosp wydalo. eh...
                • drom75 Re: a ty ? 16.01.04, 12:46
                  > no tak...jesli juz nie serduchem na plaszczu, to choc na forum trzeba sie
                  > pochwalic, jak duzo sie na wosp wydalo. eh...

                  jak sie czepiac to juz na calego tak ?
                  no to powiedz mi kto sie pochwalil i ile na te orkiestre wydal ?
                  kto to jest twoim zdaniem drom75 ile to jest "duzo" w rozumieniu droma ?
                  zabraklo ci argumetu wiec robisz mi wycieczki osobiste i tyle.
          • drom75 Re: idiota!!! 13.01.04, 10:11
            > Ja np. nie dalem grosza na wosp, bo nie zamierzam wspierac ruchu, ktory jest
            > popularny tylko dzieki temu, ze cala akcja zostala naglosniona medialnie.
            a powiedz co ci to przeszkadza ze jest naglosniona medialnie ?
            czy to w czymkolwiek szkodzi komus? tobie osobiscie? dzieciom ?! im wlasnie to
            najbardziej pomaga co zreszta ma odzwierciedlenia w liczbach uratowanych dzieci
            i tych, ktorym wykryte wczesnie choroby udalo sie zaleczyc.

            > Dla mnie Owsiak nie jest bohaterem. Jest wiele innych akcji, ktore zbieraja
            > pieniadze na szczytne cele, ale jakos o nich sie milczy.
            a dla mnie jest bo zrobil cos wielkiego i SKUTECZNEGO. czy ty i tobie podobni
            malkontenci potraficie tylko wylewac pomyje na innych. co oznacza "sie nie
            mowi"? mow jesli taka twoja wola - klopot w tym ze twoich "madrosci" jakos nikt
            sluchac nie chce (chyba stad te kompleksy wyrazane w takich jak ta ostatnia
            opiniach na forum)

            > Wiele osob wrzucilo wczoraj do puszek reszte z zakupow, paletajace sie po
            > kieszeni drobne i bylo uradowanych, ze dostali w zamian serce wosp. Od razu
            > mozna sie poczuc lepiej...niech wszyscy patrza, ze ja tez pomoglem dzieciom.
            zycze ci tyle drobnych w kieszeni ile ja i mi podobni wydali na pomoc dzieciom
            poprzez wosp .... nie mam ani jednego naklejonego serduszka.

            > A ciekawe, dlaczego juz tak chetnie nie wplacaja pieniedzy na konta innych
            > organizacji wspierajacych chore dzieci.
            moze nie potrafia zaproponowac nic wartego poparcia albo nie umieja trafic ze
            swoimi informacjami do szerszej grupy potencjalnych darczyncow ? do tego sluza
            media i sa dla wszystkich rowno dostepne.

            > Moze jak ich liderzy (tych rganizacji) zaloza rozowe okulary, beda sie
            > sztucznie jakac i rozwala stragan, to tez ludzie zaczna im dawac.
            moze ... proponuje zalozyc cokolwiek aby tylko bylo skuteczne.
            co ci balwanie przeszkadza wyglad owsiaka lub to ze sie jaka? masz cos do
            jakalow, lysych, zezowatych, moze jeszcze do kogos ? jestes jakims faszysta ze
            wyglaszasz takie poglady ? na pewno jestes powaznie uprzedzony i palasz gleboka
            zawiscia a moze i nienawiscia do innych - lecz sie bo niebawem moze byc za
            pozno i ciebie trzeba bedzie izolowac...

            • Gość: wues Re: idiota!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.04, 07:18
              Ale ten DROM jest głupi. To wszystko.
              • brezly Chlopaki, wezcie sie za polityke. 14.01.04, 08:41
                Bono Vox, spacerowicz i kto tam jeszcze, ktory definiuje sie jako ten ktory
                czegos NIE robi. Robcie kariere polityczna. Zostaniecie poslami, ministrami i
                temu podobnymi i wszyscy beda sie juz z was cieszyc ze nic NIE robicie. BonoVox,
                twoje architektoniczne zdolnosci do laczenia smialymi lukami podniebnymi WOSP z
                aborcja powinienies wykorzystac do NIEbudowania autostrad, na ten przyklad.
                Wasza niechec do dzialania, ktore ma przykra ceche medialnosci,
                spektakularnosci i tendencji do 'naglasniania sie', zyska wam wielu zwolennikow.
                Nie bedzie was np. widac w telewizji. Tylko poprosze jeszcze zebyscie byl
                konsekwentni w swym unikaniu rozglosu i przestali rowniez rozglaszac ze nie
                lubicie rozglosu i hucpy medialnej. Bedzie o was mozna spokojnie zapomniec.
                • Gość: Bono Vox Re: Chlopaki, wezcie sie za polityke. IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.04, 11:17
                  znam TAKIEGO JEDNEGO, który robi najwięcej, wcale się nie ujawniając przy
                  okazji.

                  sorry, ale chyba nie wisz o co chodzi w tym poście.

                  Do zrozumienia.
                  • brezly Re: Chlopaki, wezcie sie za polityke. 14.01.04, 12:12
                    Nietrudno zgadnac. Ale On nie kazal NIE robic i tym sie chwalic.
                    Zawsze mnie fascynowalo, skad u czesci ludzi spod Jego znaku tyle negatywnej
                    energii w stosunku do ludzi. Jak sie nazywali ci co to byli tacy zadowoleni z
                    siebie ze sa lepsi od innych? Faryzeusze?
                    • Gość: Bono Vox Re: Chlopaki, wezcie sie za polityke. IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.04, 13:50
                      a gdzie napisałem, że nic NIE robię?...... napisałem tylko, że nie muszę
                      oficjalnie pisać, że coś robię... i tyle. To nie jest spowiedź.

                      dobrze, ale chyba odchodzimy od tematu, zapraszam Kolegę w takim razie na
                      począetk postu.


                      ... macie już uspokojone sumienie na jakiś rok? Żadnych wyrzutów?....
                      Cieszę się, dobry uczynek spełniony..

                      to może teraz zagłosujemy za aborcją?

                      Chodzi ma o takie polskie zakłamanie i obłudę... nic więcej. Taka uroda
                      polskiego społeczeństwa.

                      Wszyscy płaczą nad losem dzieci, które się już urodziły. Ale z aborcją to już
                      jest inna sprawa.

                      Ilu jest takich ludzi, którzy wrzucili kasę do puszek WOŚP?

                      BV
                    • Gość: lesiop Re: Chlopaki, wezcie sie za polityke. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.04, 15:56
                      Po co ta ciuciubabka? Mowcie otwarcie o Jezusie! On nie jest kimś z boku - On
                      jest wśód nas. Rzeczywiście Jezus nigdy nie robił niczego spektakularnie. Wręcz
                      nakazywał nie nagłaśnianie swoich cudownych uczynków. Nigdy też nie zabraniał
                      nikomu czynienie dobra, wręcz przeciwnie dobro czynione na ziemi będzie
                      wynagradzane dobrem w niebie (wersja dla wierzących) lub dobrym samopoczuciem
                      ateistów.Nie idzie tu zatem o gest dawania, lecz o atmosferę temu towarzyszącą.
                      Jeśli pan Owsiak chce zbierać na szczytny cel to jest o.k. Jeśli dzięki WOŚP
                      uratowano choćby jedno ludzkie istnienie to jest o.k. Natomiast należy unikać
                      wszelkich negatywnych indoktrynacji z obu stron typu "róbta co chceta" "czarni
                      na Madagaskar" "Owsiak do piekła" itp.
                      Na miłość Boską jeśli chcecie się ewangelizować to róbcie to w zgodzie, a nie w
                      nienawiści.
                      • sahteene Re: do autora watku 14.01.04, 16:40
                        Kazdy ma prawo miec swoje zdanie wiec: ok, moze nie podobac ci sie Owsiak. Moze
                        ci sie nie podobac rozglos i sposob prowadzenia akcji WOSP czy tez fakt, ze
                        niektorzy wrzuca raz na rok 2 grosze i pusza sie publicznie jacy to sa pelni
                        wspolczucia i milosierdzia.
                        Ale nie pojmuje jednej rzeczy: jak ktos taki jak Ty - osoba pokazujaca sie tu
                        jako jak mniemam bardzo wierzaca itp moze byc jednoczesnie tak pelna zlosci i
                        negatywnych emocji wobec innych ludzi???
                        Skoro taki jestes prawdziwy katolik i znawca Boga - powiedz kogo Bog "chetniej
                        przyjmie" ze sie tak wyraze: ateiste, ktory ze szczerego serca chce pomoc i
                        pomaga chorym dzieciom a do innych ludzi, czesto bardzo roznych od niego
                        nastawiony jest pozytywnie i zyczliwie, czy pelnego zawisci, nienawisci,
                        zazdrosci i obludy znawce pisma swietego takiego jak Ty?
                        Ciesz sie czlowieku ze ludzie pomagaja innym (tym bardziej nie mogacym sobie
                        samemu pomoc malutkim dzieciakom). Robia to tak jak potrafia. Nie chcesz nie
                        pomagaj ale nie miej tego za zle innym.
                        I przypomnij sobie dokladnie na czym polega twoja religia, bo moim zdaniem cos
                        ci sie pomieszalo.
                        • Gość: Bono Vox do wszystkich, którzy nie umieją czytać.... IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.04, 09:32
                          .... jeżeli chcecie rozmawiać o sprawach religii to proponuję założyć inny
                          post..., z przyjemnością porozmawiam z Wami na te tematy (za Świętego się nie
                          uważam, ale wierzę w Boga). O.K.

                          Proponuję natomiast zwrócić uwagę na INNY aspekt (czy to takie trudne?)

                          Chodzi ma o takie polskie zakłamanie i obłudę... nic więcej, taką urodę
                          polskiego społeczeństwa.

                          Wszyscy płaczą nad losem dzieci, które się już urodziły. Wrzucają pieniądze do
                          puszek (WOŚP, CARITAS, PAH, i inne wynalazki), ale stosunek do aborcji to już
                          mają inny.

                          Ilu jest takich ludzi? Dlaczego tak jest?

                          clear?

                          BV


                          • sahteene Re: do wszystkich, którzy nie umieją czytać.... 16.01.04, 00:07
                            Gość portalu: Bono Vox napisał(a):


                            > Proponuję natomiast zwrócić uwagę na INNY aspekt (czy to takie trudne?)
                            no po tym jak to ujales w swojej pierwszej wypowiedzi troche trudne ;-P

                            > Chodzi ma o takie polskie zakłamanie i obłudę... nic więcej, taką urodę
                            > polskiego społeczeństwa.
                            tu sie zgodze, w polskim spoleczenstwie jest tego za duzo

                            > Wszyscy płaczą nad losem dzieci, które się już urodziły. Wrzucają pieniądze
                            > do puszek (WOŚP, CARITAS, PAH, i inne wynalazki), ale stosunek do aborcji to
                            > już mają inny.
                            to jak dla mnie dwie rozne sprawy. no ale skoro to laczysz i jak mi sie wydaje
                            jestes pzreciwnikiem aborcji, no to wydaje mi sie ze przynajmniej powinienes
                            sie cieszyc ze skoro w tym pzrypadku robia (twoim zdaniem)zle to przynajmniej w
                            tej drugiej robia cos dobrego.
                            nawet jesli robia to na pokaz, czort z nimi niech sie pusza, jak sie poczuja
                            przy tym lepeij to na zdrowie ale najwazniejsze jest to ze mimo wszystko pomoga
                            komus.


                            • Gość: Bono Vox Re: do wszystkich, którzy nie umieją czytać.... IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.04, 10:36
                              jestem przeciwnikiem aborcji....,

                              jednym słowem, "straty wliczone w koszty".... ratujemy jedne dzieci (robiąc
                              przy tym wielki szum medialny, itp.) bo przecież te dzici cierpią (to zresztą
                              widać), ale co do aborcji (to już jest całkiem inna sprawa). Tutaj cierpienie
                              jest raczej niewidoczne, nie mamy do czynienia z urodzonym dzieckiem, itp. ...
                              to można się po prostu wyluzować i puścić to między uszy. Powiedzieć sobie: to
                              mnie nie dotyczy. A najlepiej nie łączyć tych spraw w jedną, pod hasłem:
                              ratowanie życia.

                              to chyba nie jest wyjście z sytuacji.

                              cieszę się, że ludzie starają się pomagać innym, ale obłudę (którą prezentuję
                              powyżej) potępiam!!!

                              BV
                          • drom75 Re: do wszystkich, którzy nie umieją czytać.... 16.01.04, 12:59
                            nie wrzucaj wszystkich problemow tego swiata do jednego "gara".
                            sprawa aborcji jest kwestia zupelnie odrebna i nie nalezy ich mieszac. akcja
                            wosp dotyczy cierpiacych dzieci narodzonych a nie nienarodzonych plodow, ktore
                            czesto sa zmuszane do urodzenia i zycia w cierpieniu swoim swojej matki i
                            otoczenia wogole w imie czyjejs ideologi (w dodatku ideologia najczesciej
                            konczy sie po urodzeniu a dalej sie trzeba samemu juz martwic bez wymiernej
                            pomocy swietobliwych ideologow).
                            i znowu nowy watek ruszy niezwiazany z tematem wiec moze nie dyskutujmy tu o
                            aborcji.
                            • Gość: Bono Vox Re: do wszystkich, którzy nie umieją czytać.... IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.04, 14:18
                              ciekawe spostrzeżenia, dno moralne....
                              wniosek taki: jeżeli sięjuż urodziły (dzieci) to trzeba im pomóc (niestety),
                              ale jeżeli się nie narodziły, to po co mają się męczyć, tak jak to
                              określasz "życie w cierpieniu swoim swojej matki i otoczenia wogole w imie
                              czyjejs ideologi (w dodatku ideologia najczesciej konczy sie po urodzeniu a
                              dalej sie trzeba samemu juz martwic bez wymiernej pomocy swietobliwych
                              ideologow)".

                              WSPANIAŁA myśl drom75!!!!!! Gratuluję!!!

                              A najlepsze jest to jak piszesz: "nienarodzonych plodow, ktore czesto sa
                              zmuszane do urodzenia" (sic).

                              Płody są zmuszane do urodzenia. Tego już nie skomentuję.

                              Jestem przeciw!!!

                              BV.
                              • sahteene Re: do wszystkich, którzy nie umieją czytać.... 16.01.04, 16:09
                                Gość portalu: Bono Vox napisał(a):

                                > ciekawe spostrzeżenia, dno moralne....
                                dno jest chyba jednak znacznie glebiej

                                > wniosek taki: jeżeli sięjuż urodziły (dzieci) to trzeba im pomóc (niestety),
                                > ale jeżeli się nie narodziły, to po co mają się męczyć,
                                nie, wniosek jest taki: dzieciom chorym trzeba pomoc. "niestety" jest twoim
                                nieslusznym domniemaniem w stosunku do kogos, kto to robi i robi to szczerze.

                                > tak jak to określasz "życie w cierpieniu swoim swojej matki i otoczenia
                                wogole w imie
                                > czyjejs ideologi (w dodatku ideologia najczesciej konczy sie po urodzeniu a
                                > dalej sie trzeba samemu juz martwic bez wymiernej pomocy swietobliwych
                                > ideologow)".
                                ja osobiscie nie jestem za aborcja jako taka wykonywana w kazdym pzrypadku ot
                                tak, bo nie jest to zabieg wyrwania zeba, ktory kazdy sobie robi jesli tylko ma
                                ochote. natomiast nie jestem pzreciw w wielu pzrypadkach gdy taka jest
                                koniecznosc.
                                bono wyobraz sobie ze jestes mlodziutka dziewczyna zgwalcona pzrez jakiegos
                                bandziora (to jest wlasnie dno moralne). sprobuj sie wczuc w jej sytuacje.....
                                problem porzucanych na smietniku dzieci, dzieci wychowywanych pzrez meneli
                                alkoholikow, dzieci znajace tylko dom dziecka. plody z wadami genetycznymi nie
                                do wyleczenia i wiele wiele innych. to nie jest tak, ze ktos kto popiera
                                aborcje jest dnem moralnym od razu poniewaz ty jestes pzreciw.
                                sprawa nie jest taka prosta - tak/nie. w tym najwiekszy problem. i mieszanie
                                pomocy chorym narodzonym dzieciom do posiadania odmiennego niz ty zdania na
                                temat aborcji nie ma sensu. dwie rozne sprawy.

                                > Jestem przeciw!!!
                                i masz prawo. tak samo jak inni maja prawo myslec inaczej.

                                • Gość: Bono Vox Re: do wszystkich, którzy nie umieją czytać.... IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.04, 15:35
                                  sahteene napisała:

                                  >dno jest chyba jednak znacznie glebiej

                                  z tego co piszesz, to nie jestem taki tego pewien..

                                  >nie, wniosek jest taki: dzieciom chorym trzeba pomoc. "niestety" jest twoim
                                  nieslusznym domniemaniem w stosunku do kogos, kto to robi i robi to szczerze.

                                  "niestety" oznacza po prostu - niestety, nie żebym się miał z kogoś, kto
                                  szczerze pomaga, nabijać.

                                  >ja osobiscie nie jestem za aborcja jako taka wykonywana w kazdym pzrypadku ot
                                  tak, bo nie jest to zabieg wyrwania zeba, ktory kazdy sobie robi jesli tylko ma
                                  ochote. natomiast nie jestem pzreciw w wielu pzrypadkach gdy taka jest
                                  koniecznosc.

                                  to jesteś przeciw czy nie jesteś? może tak bądźmy konsekwetni i nie bawmy się w
                                  jakiś chory konformizm.

                                  >bono wyobraz sobie ze jestes mlodziutka dziewczyna zgwalcona pzrez jakiegos
                                  bandziora (to jest wlasnie dno moralne). sprobuj sie wczuc w jej sytuacje.....

                                  j.w.

                                  >problem porzucanych na smietniku dzieci, dzieci wychowywanych pzrez meneli
                                  alkoholikow, dzieci znajace tylko dom dziecka. plody z wadami genetycznymi nie
                                  do wyleczenia i wiele wiele innych.

                                  na prawde, uciekanie się do aborcji nie jest wyjściem z sytuacji. rozmawiajmy
                                  raczej o życiu jako wartości BEZWZGLĘDNEJ. dzieci nie musza wcale być
                                  pozostawiane na śmietniku, itp. itd. (wyjście z sytuacji - np. adopcja). Nie
                                  czyńmy z siebie panów życia i śmierci. jesteśmy za cieńcy w te klocki.

                                  >to nie jest tak, ze ktos kto popiera aborcje jest dnem moralnym od razu
                                  poniewaz ty jestes pzreciw. sprawa nie jest taka prosta - tak/nie. w tym
                                  najwiekszy problem. i mieszanie pomocy chorym narodzonym dzieciom do posiadania
                                  odmiennego niz ty zdania na temat aborcji nie ma sensu. dwie rozne sprawy.

                                  nie twierdzę, że sprawa jest prosta do rozwiązania. wcale nie. ale, jeżeli
                                  uważamy się za istoty ludzkie, to przynajmniej nie popadajmy w hipokryzję. nie
                                  bądźmy egoistami (skoro pomagamy dzieciom, które się już urodziły (np. WOŚP), a
                                  zabić możemy te, które potencjalnie mogą być również kalekie, wychowywane w
                                  patologicznych rodzinach, itd., to może zabijajmy jedne i drugie? co za problem?

                                  otóż (tak jak pisałem wyżej) nie mamy do tego prawa.

                                  >i masz prawo. tak samo jak inni maja prawo myslec inaczej.

                                  jasne, każdy ma prawo myśleć inaczej, ale trzeba brać odpowiedzialność za swoją
                                  postawę.
                                  • drom75 Re: do wszystkich, którzy nie umieją czytać.... 20.01.04, 08:51
                                    no i jednak dam sie wciagnac w te dyskusje.
                                    nie potepiam cie bono za twoje poglady ale i ty nie potempiaj mnie. aborcja nie
                                    jest tematem w ktorym ktokolwiek z nas jest guru.
                                    roznica miedzy nami polega na tym ze dla ciebie mocni w te klocki sa ideolodzy
                                    a dla mnie raczej naukowcy. ty masz moralnosc czarno biala i nie wyrozniasz
                                    sytuacji szarych kiedy trzeba cos wybrac, choc wiadomo ze zaden z wyborow nie
                                    bedzie do konca czysty moralnie.
                                    moim zdaniem trzeba wtedy dokonac swiadomego wyboru a twoim zdaje sie zostawic
                                    tak jak jest i niech Bog rozsadzi - otoz ja uwazam ze bog nie powinien
                                    rozsadzac czy urodzi sie dziecko poczete w wyniku gwaltu na innym dziecku czy
                                    kimkolwiek innym. o tym powinna rozsadzic zgwalcona kobieta. tak jest tez moim
                                    zdaniem w wilu innych przypadkach (co nie oznacza ze aborcje nalezy traktowac
                                    jako skuteczny srodek antykoncepcyjny - z tym sie absolutnie nie zgodze). i to
                                    chyba tyle jak na tak pobiezna dyskusje.
                                    • Gość: Bono Vox Re: do wszystkich, którzy nie umieją czytać.... IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 20.01.04, 12:01
                                      drom75 napisał:

                                      >>aborcja nie jest tematem w ktorym ktokolwiek z nas jest guru. roznica miedzy
                                      nami polega na tym ze dla ciebie mocni w te klocki sa ideolodzy a dla mnie
                                      raczej naukowcy.
                                      -----------
                                      w jednym i drugim wypadku mamy do czynienia z czynnikiem ludzkim, który zawsze
                                      jest niedoskonały. Chodzi mi raczej o to, że nie możemy stawiać siebie na
                                      miejscu Boga i decydować o czyimś życiu lub śmierci.

                                      >>ty masz moralnosc czarno biala i nie wyrozniasz sytuacji szarych kiedy trzeba
                                      cos wybrac, choc wiadomo ze zaden z wyborow nie bedzie do konca czysty
                                      moralnie. moim zdaniem trzeba wtedy dokonac swiadomego wyboru a twoim zdaje sie
                                      zostawic tak jak jest i niech Bog rozsadzi - otoz ja uwazam ze bog nie powinien
                                      rozsadzac czy urodzi sie dziecko poczete w wyniku gwaltu na innym dziecku czy
                                      kimkolwiek innym. o tym powinna rozsadzic zgwalcona kobieta.
                                      ----------
                                      nikt nie powiedział, że życie jest proste. staramy się wszystko znacznie
                                      upraszczać i czynić łatwym. Njalepiej jest nie brać odpowiedzialności za swoje
                                      czyny. Pełen luz.

                                      Istnieją TYLKO dwie rzeczy: dobro i zło (czarne i białe), każde odcienie się
                                      nie liczą. Nie mówie przy tym, że jest łatwo żyć i cały czas walczyć,
                                      kształtować swoje sumienie,... Ale tak na prawdę Twój sukces zależy TYLKO od
                                      Twojej postawy na końcu Twojej drogi na tym świecie. Wszystko co zrobiłeś po
                                      drodze na niewiele się zda.

                                      Myśle, że nie powinieneś mówić Bogu (według Ciebie "bogu") co do Niego należy,
                                      że decyzję podejmuje człowiek ("matka", "ojciec", itp.) - bluźnierstwo.

                                      Tylko Ci co walczą są zwycięzcami. Reszta przegrywa, ale o tym nie dowiedzą się
                                      na tym świecie.

                                      Trzeba być twardym!

                                      Boleję nad tą hipokryzją, która ma miejsce: pomoc dzieciom narodzonym, a
                                      zabijanie nienarodzonych w imię "humanitarnych" przekonań.

                                      BV.
                                      • drom75 Re: do wszystkich, którzy nie umieją czytać.... 20.01.04, 16:28
                                        > w jednym i drugim wypadku mamy do czynienia z czynnikiem ludzkim, który
                                        > zawsze jest niedoskonały. Chodzi mi raczej o to, że nie możemy stawiać
                                        > siebie na miejscu Boga i decydować o czyimś życiu lub śmierci.
                                        okazuje sie jednak ze czesto nie tyle co chcemy ale jestesmy zmuszeni o tym
                                        zdecydowac. co wtedy robic? jak sie zachowac? ktore zlo wybrac? to problem
                                        dalece bardziej zlozony niz ro0zroznienie dobra od zla.

                                        > nikt nie powiedział, że życie jest proste. staramy się wszystko znacznie
                                        > upraszczać i czynić łatwym. Njalepiej jest nie brać odpowiedzialności za
                                        > swoje czyny. Pełen luz.
                                        otoz ja wlasnie o tym ! trzeba brac na siebie odpowiedzialnosc za swoje
                                        uczynki, swoje zycie i swoje decyzje a nie zwalac wszystko na Boga. ta istota w
                                        ktora tak goraco wierzysz nie zalatwi za nas wszystkiego. i jeszcze ten
                                        komentarz do zgwalconej kobiety - "nikt nie powiedzial ze zycie jest proste" !!
                                        czy rozumiesz co napisales ? porozmawiaj z ktoras z nich to moze zmienisz
                                        zdanie ...
                                        swiat nie sklada sie z dwoch kolorow i czas sie z tym pogodzic. nie wszystko
                                        jest takie proste a co wiecej nie zawsze slowo dobro ma ten sam wydzwiek a zlo
                                        jest zawsze zlem w twoim rozumieniu.
                                        strasznie jestes zatwardzialy w swoich przekonaniach i gluch na argumenty
                                        drugiej strony. nie ustosunkowales sie do zadnego z moich za to czepiasz sie ze
                                        w jednym miejscu napisalem bog zamiast Bog ("bluznierstwo" to nie argument
                                        tylko ciegle ideologia)
                                        zwaz ze z szacunkiem odnioslem sie do twojej wiary i jedyne miejsce w moim
                                        tekscie gdzie wystapila wielka litera (wogoe ich na forum nie uzywam) to
                                        wlasnie slowo Bog napisane toz obok tego ktorego sie przyczepiles.
                                        • Gość: Bono Vox Re: do wszystkich, którzy nie umieją czytać.... IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 21.01.04, 09:15
                                          drom75 napisał:

                                          > okazuje sie jednak ze czesto nie tyle co chcemy ale jestesmy zmuszeni o tym
                                          > zdecydowac. co wtedy robic? jak sie zachowac? ktore zlo wybrac? to problem
                                          > dalece bardziej zlozony niz ro0zroznienie dobra od zla.

                                          widzisz w jednej i drugiej postawie tylko i wyłącznie zło: aborcja - zło,
                                          urodzenie dziecka ("niechcianego", "nieplanowanego", "poczętego w wyniku
                                          gwałtu" - zło. No, jeżeli stawiasz te dwie sprawy na jednym poziomie, to w
                                          ciemno mogę stwierdzić, że dla swojej własnej wygody wybierzesz tą drugą
                                          postawę.

                                          No bo przecież, czemu to dziecko ma się urodzić w takich, a nie innych
                                          warunkach, chore, niekochane.... Straszne!. Trzeba mu "pomóc" - DELETE.

                                          >trzeba brac na siebie odpowiedzialnosc za swoje uczynki, swoje zycie i swoje
                                          >decyzje a nie zwalac wszystko na Boga. ta istota w ktora tak goraco wierzysz
                                          >nie zalatwi za nas wszystkiego.

                                          otóż własnie, nie załatwi Ona wszystkiego za nas, bo mamy wolną wolę. Ale
                                          kiedyś nas z tego rozliczy.

                                          >i jeszcze ten komentarz do zgwalconej kobiety - "nikt nie powiedzial ze zycie
                                          >jest proste" !!

                                          nie miałem na myśli jakiegoś sarkazmu. Współczuję ludziom, których spotyka zło.
                                          Moje stwierdzenie: "nikt nie powiedzial ze zycie jest proste" dotyczyło tego co
                                          napisałem kawałek niżej "Nie mówie przy tym, że jest łatwo żyć i cały czas
                                          walczyć, kształtować swoje sumienie,... Ale tak na prawdę Twój sukces zależy
                                          TYLKO od Twojej postawy na końcu Twojej drogi na tym świecie. Wszystko co
                                          zrobiłeś po drodze na niewiele się zda". Ciężko jest walczyć ze Złem, nie
                                          wszyscy chcą podążać taką drogą.

                                          >czy rozumiesz co napisales ? porozmawiaj z ktoras z nich to moze zmienisz
                                          >zdanie ...

                                          Współczuję zgwałconym kobietom, matkom, którym urodzą się chore dzieci. To nie
                                          jest łatwa decyzja, czy należy urodzić dziecko, czy też nie. Sprawa leży w woli
                                          człowieka, jego sumieniu. Jakie jest to sumienie, jaką postawę prezentuje? - To
                                          już jest inna sprawa. Dobrzeby byo, gdyby człowiek czyniąc zło nie szkodził
                                          drugiemu człowiekowi.

                                          >swiat nie sklada sie z dwoch kolorow i czas sie z tym pogodzic. nie wszystko
                                          >jest takie proste a co wiecej nie zawsze slowo dobro ma ten sam wydzwiek a zlo
                                          >jest zawsze zlem w twoim rozumieniu

                                          staram się stawiać życie jako wartość NAJWIĘKSZĄ na tym świecie. Świat składa
                                          się z dwóch kolorów. My staramy się rozmyć tą granicę.

                                          >strasznie jestes zatwardzialy w swoich przekonaniach i gluch na argumenty
                                          >drugiej strony. nie ustosunkowales sie do zadnego z moich...

                                          prezentuję po prostu inną postawę od Twojej. Chyba nie masz mi tego za złe?
                                          Wiem, że w świecie, w którym panuje liberalizm (moralny) postawy konserwatywne
                                          są, delikatnie mówiąc, "niewygodne". Tak już jest, nie złość się z tego
                                          powodu... A czy nie ustosunkowuję się do Twoich argumentów? Wydaje mi się, że
                                          każdy kolejny wpis (z Twojej lub mojej strony) temu przeczy.

                                          >w jednym miejscu napisalem bog zamiast Bog ("bluznierstwo" to nie argument
                                          >tylko ciegle ideologia)..

                                          Przepraszam, nie zauważyłem "braku naciśnięcia przez Ciebie klawisza SHIFT".
                                          Posząc "bluźnierstwo" miałem na myśli stawianie się człowieka na miejscu Boga i
                                          decydowanie o czyimś życiu lub śmierci.

                                          W poprzednim wpisie napisalem też: "Boleję nad tą hipokryzją, która ma miejsce:
                                          pomoc dzieciom narodzonym, a zabijanie nienarodzonych w imię "humanitarnych"
                                          przekonań".

                                          Wszyscy zgrywamy świętych np. podczas WOŚP (i nie tylko), bo to fajne, być
                                          razem z innymi, show, tv, zabawa i wogóle, ale zabijanie nienarodzonych dzieci
                                          to już inna sprawa, od której wszyscy powinni się odczepić! To jest inna
                                          parafia! Moja wlasna sprawa!

                                          Czyżby?

                                          Pozdrawiam,

                                          BV


                                          • sahteene Re: do wszystkich, którzy nie umieją czytać.... 21.01.04, 20:05
                                            Kazdy z was obu ma wiele racji. Mysle ze proba przekonywania sie nawzajem nie
                                            ma specjalnego sensu, bo widze mocne zawziecie z obu stron ;-)
                                            Od siebie dodam tylko tyle, ze dla mnie tez zycie jest jedna z
                                            najwazniejszych "spraw". Ale ale......pomiedzy embrionem a niemowlakiem widze
                                            roznice.
                                            A idac dalej w temacie "zycie" - owad tez zyje i czuje jak sie go rozgniecie na
                                            scianie czyz nie??? No i co ktos sie tym pzrejmuje oprocz buddystow? Jedno i
                                            drugie istota zyjaca.
                                            Problem jest na tyle skomplikowany ze zawsze beda jakies ale. Starajmy sie po
                                            prostu byc dobrymi ludzmi jak najczesciej a unikac zla w jakimkolwiek wydaniu.
                                            Pozdrowienia.
                                            • drom75 Re: do wszystkich, którzy nie umieją czytać.... 22.01.04, 09:07
                                              jak dla mnie satysfakcjonujaca puenta a przy okazji zgadzam sie co do tych
                                              roznic poruszonych przez sahteene w drugim akapicie.
                                              stad moze to moje odmienne stanowisko niz bono.
                                              coz - jak juz ktos zauwazyl - mozemy miec inne zdania :-)
                                              badzmy dobrzy i chyba bedzie ok :-)
                                            • Gość: Bono Vox Re: do wszystkich, którzy nie umieją czytać.... IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 22.01.04, 09:22
                                              sahteene,

                                              tak fajnie zaczęłaś swoją wypowiedź, ale później taki tekst:

                                              "owad tez zyje i czuje jak sie go rozgniecie na scianie czyz nie??? No i co
                                              ktos sie tym pzrejmuje oprocz buddystow? Jedno i drugie istota zyjaca."

                                              Bez przesady! Nie stawiaj życia człowieka i owada na jednym poziomie.

                                              Różnice między embrionem a niemowlakiem na pewno są (budowa ciała, ...) ale
                                              jedno i drugie posiada pierwiastek życia w sobie (duszę).

                                              Cały czas starajmy się być po prostu dobrymi.

                                              Pozdrawiam,

                                              BV
                                              • sahteene Re: do wszystkich, którzy nie umieją czytać.... 22.01.04, 16:23
                                                Oczywiscie, ze jest roznica pomiedzy owadem a czlowiekiem!
                                                Ale skoro sam napisales wlasnie o duszy - skad mozemy wiedziec czy tylko my
                                                ludzie ja mamy? Wszystko co zyje cos tam jednak odczuwa mimo ze my nie wiemy
                                                co. O to mi raczej chodzilo :-) No ale to juz rzeczywiscie temat na inna
                                                dyskusje...
                                                Pozdrawiam serdecznie.
                                                • Gość: Bono Vox Re: do wszystkich, którzy nie umieją czytać.... IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.04, 09:53
                                                  Skąd możemy to wiedzieć? :-)))) Z Biblii,... that's simple :-)
                                                  To, że odczuwa nie świadczy, że ma duszę.
              • Gość: drom Re: idiota!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.04, 09:08
                zechcesz rozwinac swoja "mysl" czy mam ja traktowac jak pewnik matematyczny :-P
                (moze byc na priv zeby twoja "madrosc" nie porazila reszty forumowiczow)
            • spacerowicz82 Re: idiota!!! 14.01.04, 22:32
              drom75 napisał:

              > > Ja np. nie dalem grosza na wosp, bo nie zamierzam wspierac ruchu, ktory je
              > st
              > > popularny tylko dzieki temu, ze cala akcja zostala naglosniona medialnie.
              > a powiedz co ci to przeszkadza ze jest naglosniona medialnie ?
              > czy to w czymkolwiek szkodzi komus? tobie osobiscie? dzieciom ?! im wlasnie
              to
              > najbardziej pomaga co zreszta ma odzwierciedlenia w liczbach uratowanych
              dzieci
              >
              > i tych, ktorym wykryte wczesnie choroby udalo sie zaleczyc.

              przemyslalem to i zgodze sie z Toba... :)

              > > Dla mnie Owsiak nie jest bohaterem. Jest wiele innych akcji, ktore zbieraj
              > a
              > > pieniadze na szczytne cele, ale jakos o nich sie milczy.
              > a dla mnie jest bo zrobil cos wielkiego i SKUTECZNEGO. czy ty i tobie podobni
              > malkontenci potraficie tylko wylewac pomyje na innych. co oznacza "sie nie
              > mowi"? mow jesli taka twoja wola - klopot w tym ze twoich "madrosci" jakos
              nikt
              >
              > sluchac nie chce (chyba stad te kompleksy wyrazane w takich jak ta ostatnia
              > opiniach na forum)

              nie mam tego typu kompleksow. a opinie moge chyba wyrazac. jakbysmy wszyscy
              mieli taka sama opinie na dany temat, zycie byloby chyba nudne. Ty masz swoja,
              ja mam swoja i niech tak zostanie.

              > > A ciekawe, dlaczego juz tak chetnie nie wplacaja pieniedzy na konta innych
              >
              > > organizacji wspierajacych chore dzieci.
              > moze nie potrafia zaproponowac nic wartego poparcia albo nie umieja trafic ze
              > swoimi informacjami do szerszej grupy potencjalnych darczyncow ? do tego
              sluza media i sa dla wszystkich rowno dostepne.

              nieprawda, nie sa dla wszystkich rowno dostepne. to tylko zalozenie, a
              rzeczywistosc jest zupelnie inna.

              > > Moze jak ich liderzy (tych rganizacji) zaloza rozowe okulary, beda sie
              > > sztucznie jakac i rozwala stragan, to tez ludzie zaczna im dawac.
              > moze ... proponuje zalozyc cokolwiek aby tylko bylo skuteczne.
              > co ci balwanie przeszkadza wyglad owsiaka lub to ze sie jaka? masz cos do
              > jakalow, lysych, zezowatych, moze jeszcze do kogos ? jestes jakims faszysta ze
              > wyglaszasz takie poglady ?

              nie nazywaj mnie balwanem. jak chcesz dyskutowac, to zachowaj choc odrobine
              taktu. nie mam do nikogo uprzedzen. po prostu zestawienie pewnych zachowan mi
              nie pasuje.

              >na pewno jestes powaznie uprzedzony i palasz gleboka
              > zawiscia a moze i nienawiscia do innych - lecz sie bo niebawem moze byc za
              > pozno i ciebie trzeba bedzie izolowac...

              uwierz mi, widzialem gorsze przypadki niz ja i nie trzeba bylo ich izolowac :))
              • drom75 Re: idiota!!! 16.01.04, 13:23
                > nieprawda, nie sa dla wszystkich rowno dostepne. to tylko zalozenie, a
                > rzeczywistosc jest zupelnie inna.
                >
                czyli jaka ? myslisz ze owsiak nie musial glowa muru przebic zeby sie dostac do
                mediow ? bo ja mysle ze musial ale to juz kwestia jego sily przebicia i
                determinacji.

                > nie nazywaj mnie balwanem. jak chcesz dyskutowac, to zachowaj choc odrobine
                > taktu. nie mam do nikogo uprzedzen. po prostu zestawienie pewnych zachowan mi
                > nie pasuje.
                >
                zachowuje nawet dosc duzo. uwazam moja reakcje za powsciagliwa w swietle
                zaprezentowanego lekcewazenia i podsmiechiwania z wady jaka jest jaknie sie czy
                chocby odmienny od twojego kolor okularow. to jest brak tolerancji a stad juz
                krok do prób dyskryminacji.

                > uwierz mi, widzialem gorsze przypadki niz ja i nie trzeba bylo ich
                > izolowac :))
                to ze nie byly izolowane to nie dowod ze byc nie powinny.
                tak czy owak jesli nie prezentujesz takich pogladow, ktore odczytalem w twoich
                slowach to za balwana przepraszam ... i zostan sobie na wolnosci -
                na zdrowie :-)
    • wedzonka Ja wsparlem! :) 16.01.04, 14:56
      Gość portalu: Bono Vox napisał(a):

      > ... macie już uspokojone sumienie na jakiś rok? Żadnych wyrzutów?....
      > Cieszę się, dobry uczynek spełniony..
      >
      > to może teraz zagłosujemy za aborcją?


      Mam serducho na kredensie i przyznam ze jest mi z tym dobrze :)

      Pozdrawiam!
      • Gość: Bono Vox Re: Ja wsparlem! :) IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.04, 15:23
        Brawo, tak trzymać!!!

        Nie neguję pomagania ludziom, ale problem poruszony w tym poście jest
        troszeczkę inny.

        Zapraszam do myslenia :-)

        BV.
        • wedzonka Re: Ja wsparlem! :) 16.01.04, 16:24
          Gość portalu: Bono Vox napisał(a):

          > Brawo, tak trzymać!!!
          >
          > Nie neguję pomagania ludziom, ale problem poruszony w tym poście jest
          > troszeczkę inny.
          >
          > Zapraszam do myslenia :-)

          Drazni Cie moje spokojne sumienie, czy unikasz sedna z braku argumentow? :)


          >
          > BV.

          Pozdrawiam :)
          • Gość: Bono Vox Re: Ja wsparlem! :) IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.04, 14:53
            Nie unikam sedna sprawy :-)

            Po prostu przeczytaj poprzednie wypowiedzi, to bedziesz wiedzial o co mi chodzi.

            BV
    • Gość: SSS Re: Wsparliście WOŚP'a? IP: 81.190.212.* 16.01.04, 15:26
      Nigdy nie wsparłem WOŚP i nie zamierzam ani nie zamierzam głosować za aborcją
      buraku
      • Gość: Bono Vox Re: Wsparliście WOŚP'a? IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.04, 15:39
        oj, oj, oj po co od razu używać słów w stylu "buraku" i inne rośliny.... (lub
        czasopisma) :-)

        zapraszam Kolegę do przeczytania WSZYSTKICH wypowiedzi, a potem do myślenia i
        rozważania ;-).
        • Gość: cgm Re: Wsparliście WOŚP'a? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.04, 15:52
          tak naprawdę, Bono, to Twój post uderza w hipokryzję ludzi. Co ma do tego
          Owsiak, który wcześnie zdał sobie z niej sprawę i wykorzystuje do zbierania
          pieniędzy? Człowiek chce wysyłać informację - "jestem dobry bo dałem 2 zł do
          puszki" więc Owsiak wymyslił serduszka. Człowiek potrzebuje coś w zamian - jest
          licytacja, impreza na Rynku. Przykładów zapewne można znaleźć więcej.
          Zgadzam się ze wszystkim, co napisałeś o ludziach - powołując się na Biblię -
          ale wiem też, że polskie szpitale dziecięce to PRZEDE WSZYSTKIM sprzęt
          zakupiony przez WOŚP.
          Nie chciałabym, żeby ktokolwiek z nas zmuszony został do docenienia tej
          działalności, gdy nasze dziecko - walcząc o życie - będzie leżało w inkubatorze
          z naklejką Wielkiej Orkiestry.

          tym,którym przeszkadzają transmisje w TV polecam wyłączenie jej raz na jakiś
          czas. To nie jest takie bolesne jak się wydaje :)

          mgc
          • Gość: Bono Vox Re: Wsparliście WOŚP'a? IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.04, 15:57
            trafne spostrzeżenia ! dziękuję.

            właśnie o hipokryzję mi chodzi i o tym piszę.

            Tu nie chodzi o Owsiaka, co może się jednak wydawać na pierwszy rzut oka, ale
            tak nie jest. Owsiak to jest już zupełnie inny temat.

            Pozdrawiam i do zobaczenia.

            Miłego weekendu.
            BV.
    • kecajkilwap Re: Wsparliście WOŚP'a? 19.01.04, 21:47
      Bono już ci kiedyś napisałem że jesteś z CARITASU nie tędy droga
      • Gość: Bono Vox Re: Wsparliście WOŚP'a? IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 20.01.04, 08:19
        kecajkilwap napisał:

        > Bono już ci kiedyś napisałem że jesteś z CARITASU nie tędy droga

        a tutaj chodzi o porównanie WOŚP i CARITAS'u, że HEJ..... ha, ha.

        raczej nie tędy droga :-)

        PS. Z CARITAS'u też nie jestem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka