misiek385
12.10.09, 22:50
Maria Peszek dała wczoraj (11.10.2009) całkiem niezły koncert i
wszystko byłoby OK., gdyby nie niesmak jaki pozostał z powodu
opóźnienia jej koncertu o 1 godzinę i 45 minut.
Do opóźnienia przyczynił się suport w postaci bardzo PRZYJEMNEGO
wrocławskiego zespołu Presidents of Soul, ale to był około 45 min.
Potem było czekanie w tłumie ludzi do 20.45 bez słowa wyjaśnienia
ze strony organizatorów. Słyszałem tylko jak przedstawiciel
organizatora (strefa WZ) mówił do zdenerwowanego mężczyzny, który
chciał zwrotu pieniędzy za bilet, żeby się uspokoił albo wyszedł
(pełna profesja!!!).
W tym czasie „wielka gwiazda” Maria Peszek relaksowała się w
pobliskim klubie Mleczarnia.
Zastanawiam się czy Maria Peszek uważa się już za tak wielką
celebrytkę, że pozwala jej to olewać i traktować jak bydło fanów,
którzy zapłacili za bilety i przyszli na jej koncert. Jak już
przyszli, to niech sobie postoją i poczekają, a co tam…
Myślę, że cena po której się sprzedaje artystka (całe 35,00 zł za
bilet) upoważnia ją do spóźnienia jedynie o jakieś pół kwadransa. Na
więcej powinna jeszcze trochę popracować, szczególnie nad szacunkiem
do swojej, bądź co bądź, publiczności.