Dodaj do ulubionych

Frekwencja na stadionach

IP: *.ar.wroc.pl 18.10.01, 10:58
Czy zastanawialiście się kiedyś przypadkiem, skąd na meczach futbolowych w
Szczecinie, a obecnie w Poznaniu potrafi się pojawić tyle wiary???
Moim zdaniem chodzi o brak innych sportów w tych miastach (na odpowiednim
poziomie rzecz jasna).
Wrocław obecnie posiada w najwyższym szczeblu rozgrywkowym sześć drużyn:
futbol-Śląsk, kosz-Idea(nie Śląsk)oraz Ślęza, szczypiorniak-Śląsk, siatka-
Gwardia, żużel-Atlas, boks-Gwardia.Wymieniłem ważniejsze dyscypliny (gromadzące
kibiców).
Z bardziej w Polsce poważanych sportów brakuje tylko hokeja ale tego akurat w
naszym mieście nie grają.
Mimo takiego rozdrobnienia przy troszkę lepszej grze futbolistów na Oporowskiej
potrafi się zjawić z 7000 luda. Zastanawiam się ile osób pojawiłoby się przy
grze o jakieś laury...
Obserwuj wątek
    • Gość: eric Re: Frekwencja na stadionach IP: 195.216.121.* 18.10.01, 12:44
      oczywiście to co napisaliście jest prawdą, w takim poznaniu oprócz piłki nie ma
      nic ciekawego i to powoduje dużą frekwencję na marnych meczach, mimo wszystko
      szacunek dla nich za to! podobnie było w szczecinie.
      ale ja tu chciałem o czymś trochę innym. sam o naszych piłkarzach mówię
      Prawdziwy Śląsk, żeby odróżnić ich od zespołu koszykarzy. mimo wszystko jednak,
      idea, wcześniej zepter to też jest Śląsk!! fakt, że zmienili herb, że ludzie
      krórzy chodzą na mecze teraz, nie mają pojecia o Kosynierach, uwielbiali
      Bińkowskiego, mówią że lubią chodzić na cepter i noszą jakieś śmieszne
      koszulki. ale mimo wszystko im kibicuję i olewam śmieszne nazwy, sezonowych
      kibiców, przecież oni reprezentują Wrocław i mają Śląsk w nazwie!!!
      • Gość: kibicWKS Re: Frekwencja na stadionach IP: 213.25.69.* 18.10.01, 13:02
        Szkoda że nie można liczyć na duzych sponsorów bez zmiany nazwy klubu. Z nazwą
        wiąże się historia i tradycja którą oni niszczą. Jak szanować klub który
        sprzedaje się jak (wybaczcie mi) prostytutka -kto da wiecej temu odstąpie nazwę
        ale tylko do czasu az sie nie pojawi nowy, lepszy klient z pieniedzmi.
        Przepraszam jeśli kogoś uraziłem ale tak to czuję.
        • Gość: kibicWKS Re: Frekwencja na stadionach IP: 213.25.69.* 19.10.01, 08:02
          Tak tylko jeszcze dodam że we wczorajszych, wrocławskich Faktach jeden z
          koszykarzy z Izraela nie wiedział z kim będzie grał. Mówił coś jakimś cepterze.
          Uważam że zmienianie nazwy klubu co 2 lata jest chore ale dzięki temu mamy
          teraz we Wrocławiu drużynę z której możemy być dumni. Tylko jak ta drużyna się
          obecnie nazywa?
      • Gość: kibicWKS Re: Frekwencja na stadionach IP: 213.25.69.* 19.10.01, 10:10
        Z całym szacunkiem dla obecnych w Hali kibiców ale widziałem puste krzesełka a
        przyjechał mistrz Europy. Na piłkarzy więcej ludzi przyszło jak Groclin nas
        odwiedził. Według mnie rewelacji nie było. Szczerze mówiąc widziałem mecze
        koszykarzy Śląska w lidze polskiej gdzie lepszy był doping i oprawa meczy. Przy
        takiej drużynie jaka przyjechała do Wrocławia spodziewałem się czegoś więcej po
        kibicach tym bardziej że koszykarze odnieśli niesamowity sukces z którego się
        bardzo cieszę.
        • roberto65 Re: Frekwencja na stadionach 19.10.01, 20:15
          ...daje sobie uciąć rękę, ze gdyby tylko piłkarski Śląsk grał w europejskich
          pucharach, to dla kibiców nie starczyłoby nawet miejsca na trybunach Stadionu
          Olimpijskiego. Aby jeszcze więcej kibiców przychodziło na p.nożną i Śląsk
          potrzeba choćby jakiegoś niewielkiego sukcesu (np awans do czołowej "ósemki"
          ligi wtym sezonie i walka o górną czwórkę tej "ósemki"). Oby tak się stało
          jeszcze w tym sezonie...
          FORZA ŚLĄSK !!!
    • Gość: Mike Re: Frekwencja IP: *.*.*.* 22.10.01, 10:25
      Gość portalu: Koleś napisał(a):

      > Czy zastanawialiście się kiedyś przypadkiem, skąd na meczach futbolowych w
      > Szczecinie, a obecnie w Poznaniu potrafi się pojawić tyle wiary???
      > Moim zdaniem chodzi o brak innych sportów w tych miastach (na odpowiednim
      > poziomie rzecz jasna).
      > Wrocław obecnie posiada w najwyższym szczeblu rozgrywkowym sześć drużyn:
      > futbol-Śląsk, kosz-Idea(nie Śląsk)oraz Ślęza, szczypiorniak-Śląsk, siatka-
      > Gwardia, żużel-Atlas, boks-Gwardia.Wymieniłem ważniejsze dyscypliny (gromadzące
      >
      > kibiców).
      > Z bardziej w Polsce poważanych sportów brakuje tylko hokeja ale tego akurat w
      > naszym mieście nie grają.
      > Mimo takiego rozdrobnienia przy troszkę lepszej grze futbolistów na Oporowskiej
      > potrafi się zjawić z 7000 luda. Zastanawiam się ile osób pojawiłoby się przy
      > grze o jakieś laury...

      To chyba nie do konca tak. Poza Pogonia sa jeszcze (w I lidze):
      Kosz:
      -SKK (I liga)
      -Spojnia (ekstraklasa)
      Siatkowka:
      -Morze Szczecin
      Pilka reczna:
      -Piast
      -Lacznosciowiec

      Ponadto z duzych i waznych impez sportowych warto wymienic chocby:
      -Kolarski Puchar Swiata (w Szczecinie jest jedyny w Polsce kryty tor kolarski)
      -Peako Open (najlepszy tenisowy challenger na swiecie!)

      Sportu nie brakuje wiec przyczyny frekwecji leza gdzie indziej.
      • Gość: Koleś Re: Frekwencja IP: *.ar.wroc.pl 25.10.01, 10:08
        Odnośnie tego co napisał Mike to jednak wszyscy wiedzą na jakim poziomie jest w
        Szczecinie sport poza Pogonią (koszykarze są niestety beznadziejni).
        Zgadzam się z tym co napisał Roberto, że brakuje pozytywnego bodźca, impulsu
        jakiegoś sukcesu futbolistów.
        Ciekawi mnie jednak co będzie się działo teraz ze Śląskiem po meczu z Pogonią.
        Swoją drogą nie mogę niestety powiedzieć o tym meczu nic ponadto co widziałem w
        telewizji. Ciekawi mnie co mówi się na ten temat w kręgach nabojki(wiem tylko,
        że Romek powstrzymywał ludzi od wyrwania bramy).
    • Gość: ring Re: Frekwencja na stadionach IP: 213.17.225.* 07.01.02, 20:30
      To nie jest do konca tak panowie, ze nie ma na co chodzic. W Poznaniu sprawa ma
      sie troszke inaczej- u nas frekwencje robia całe rodziny z dziecmi. A dlaczego?
      a dlatego, że na Bułgarskiej nie ma juz zadym i nikt nie boi sie wziac zony na
      mecz. Po drugie Lech toczył sie do trzeciej ligi, ewidentny brak sianka, jak w
      kazdej polskiej druzynie ( no moze kazdej). Jedynym sponsorem naszego
      ukochanego Kolejorza jest własnie publicznosc i to tylko ona sprawila ze teraz
      zamiast grac w trzeciej maszerujemy do pierwszej. Poza tym bardzo zalezało
      zarzadowi klubu i wszystkim kibicom w Pyrlandii, aby miasto sie zabrało za
      przekazanie terenów wokół stadionu klubowi, ktory mogłby wtedy znalezc jakiegos
      inwestora. I to nam sie udało- zwróciliśmy uwage na to jak ważny jest dla nas
      Lech i na pewno zawsze bedzie najwazniejszy. Bardzo chcialbym aby kazdy klub w
      Polsce miał taką publiczność co nawet na Szczakowianke potrafi przyjść w sile
      kilku, czy kilkunastu tysiecy.
      pozdrawiam
    • janek.p Brak tradycji 12.01.02, 22:43
      Nie ma kultury kibicowania. W Stanach na mecze futbolu na poziomie szkoly
      sredniej potrafi przyjsc 20000 luda, tylko dlatego ze wczesniej chodzili do
      tego college'u. I to niezaleznie od tego jak chlopcy graja.
      • #roberto65 Re: Frekwencja na stadionach 27.01.02, 17:55
        Gość portalu: fan napisał(a):

        > Ja chodzę na Inkopax Wrocław (III liga piłka nożna) i niestety kibiców jest
        > bardzo mało, a szkoda.


        Na pierwszoligowy Śląsk przychodzi średnio około 3500 widzów to i nie dziwne, że
        na III ligowy Inkopax odpowiednio mniej ludzi. A jest jeszcze w naszym mieście II
        ligowy Polar...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka