samozwaniec1
09.12.09, 13:15
Ten pan z namiotem nie robi nic zlego.Mieszka w swoim miescie
zgodnie z warunkami,jakie mu sa dostepne.Namioty i wrecz koczowiska
ludzi bez mieszkan widzialem w stolicach USA,Anglii,Danii i
Szwecji.I nikt ich tam nie rozbiera.Ci bowiem biedni ludzie staraja
sie mieszkac w miejscach ustronnych,zeby zejsc ludziom z oczu.Nie
kazdy z nich potrafi nie pic,aby pojsc do schroniska i spedzic noc w
oparach dymu,w zaduchu niemytych cial.Niektorzy wola wolnosc.I
swieze powietrze.Gorzej jak przyjdzie mroz.