Dodaj do ulubionych

Proces radnego Kocięby - Żabskiego znowu odrocz...

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.04, 23:15
W Faktach w TV Wrocław był dziś wywiad. Pani redaktor powiedziała, że pan
radny już miał sprawę za prowadzenie samochodu w stanie wskazującym. Jeżeli
to prawda to w przypadku udowodnienia radnemu w obecnej sprawie tego samego
wykroczenia grozi mu wyrok za recydywę. A tak przy okazji może ktoś wie jaka
była poprzednia kara czy też sprawę umorzono?
Obserwuj wątek
    • Gość: rencista Re: Proces radnego Kocięby - Żabskiego znowu odro IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 07:24
      A propos wywiadu w Faktach to mamy propozycję dla Pani "Redaktor" aby
      rozpoczęła cykl zatytułowany "Spotkanie z pijakiem" a każde ze spotkań
      zaczynała tak jak wczoraj sakramentalnym "...kto Pana/Pani/ nie lubi?.."Tyle
      tytułem uczciwości dziennikarskiej. Natomiast Panie Kocięba sprawdzonym już
      wielokrotnie sposobem "należy iść w zaparte". Przecież wszyscy wiedzą że jest
      Pan kryształowym i niepijącym facetem. Tak trzymać!!!
    • Gość: czytelnik Re: Proces radnego Kocięby - Żabskiego znowu odro IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.01.04, 09:29
      Uważam, za bulwersujący fakt domniemywania układu zdarzeń, opisywania i
      opiniowania przez media sytuacji w jakiej znalazł się Pan Radny. Ani prasa, ani
      ja, ani osoby komentujące artykuł nie wiemy, jak w rzeczywistości wyglądał
      opisywany wieczór i nikt z nas nie ma prawa z góry skazywać zainteresowaną
      osobę.

      Myślę, że całkowitym brakiem kultury ze strony Pana komentującego artykuł,
      tzw. "rencisty", jest użycie określenia "pijak" w relacji do osoby Pana Radnego-
      Panie "rencisto", nie ma Pan prawa obrażać innych ludzi.
      Poza tym, skąd Pan wie, że Pan Kocięba "idzie w zaparte"????? Ja akurat uważam,
      iż Pan Radny broni prawdy i przedstawia rzeczywisty obraz sytuacji.

      Natomiast, poniżej poziomu min. dobrego smaku i żenujące jest to, jak Państwo
      opisujący i komentujący omawiany proces, szukacie sensacji i ubarwiacie suche
      fakty. Proponuję zająć się poważnymi sprawami a nie dorabianiem teorii do
      czterech liter Pana Kocięby.
    • Gość: M.L. Re: Proces radnego Kocięby - Żabskiego znowu odro IP: *.if.pwr.wroc.pl 29.01.04, 09:41
      To już nie pierwszy raz gdy TV i prasa wydaje wyrok nie czekając na orzeczenie
      sądu. I co z tego, jeśli po paru miesiacach drobnym druczkiem ukaze sie
      sprostowanie. Czowiek i tak juz jest zniszczony. Czy o to chodzi?
      • Gość: czytelnik Re: Proces radnego Kocięby - Żabskiego znowu odro IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.01.04, 10:19
        Nawiązując do słów "M.L.", mam wrażenie, że właśnie chodzi o to żeby zniszczyć
        człowieka.
        Patrząc z perspektywy upływu czasu, można powiedzieć, że my Polacy uwielbiamy
        wchodzić z butami i niszczyć innych ludzi (nawet tych, których nie znamy), a
        robimy to dlatego, bo wydaje nam się, że jest to jedyny sposób na odreagowanie
        własnych niepowodzeń, frustracji i złego humoru, bądź też uspokojenie własnego
        brudnego i plugawego sumienia. Robi nam się lepiej na duszy,sprawia niewymowną
        satysfakcję, gdy niszczymy innych ludzi.
        Ja proponuę, żeby każdy zajął się sobą, swoim własnym ogonem i nie gonił, w
        sposób idiotyczny, za wirtualną sensacją.
        Domeną ludzi inteligentnych, jest to, iż potrafią zachować zdrowy dystans w
        stosunku do otoczenia, operują na faktach lub posługują się wysokim
        współczynnikiem prawdopodobieństwa. Z kolei czytając prasę, oglądając telewizję
        i patrząc na to, co media "robią" z Panem Kociębą, można tylko załamać ręce nad
        niskim poziomem "mądrości życiowej" autorów, nieudolnie bawiących się w sędziów
        orzekających o winie Pana Radnego.
        Powiem szczerze, mnie zniszczyłoby moje sumienie, w momencie zabawy w kata
        niewinnych ludzi, natomiast Radny Kocięba, wg mnie jest niewinny.

        • Gość: Emeryt Re: Proces radnego Kocięby - Żabskiego znowu odro IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.04, 13:11
          Z wywiadu wynikało, że jezeli teraz zapadnie wyrok skazujący to oznaczałoby, ze
          pan radny jest recydywistą. A przy okazji chciałem wyjaśnić, że nie jest tanią
          sensacją zajmowanie się kierowcami prowadzącymi po spożyciu. Tych ludzi powinno
          się eliminować nie tylko z dróg ale i z życia publicznego. Dają przykład jak
          można lekceważyć cudze życie. Wyjątek stanowią oczywiście pacjenci dotknięci
          pomrocznością jasną.
          • Gość: czytelnik Re: Proces radnego Kocięby - Żabskiego znowu odro IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.01.04, 14:21
            Szanowny "emerycie", przykre jest to, iż nie przyswaja Pan tekstu pisanego,
            więc może należy Pan do grona wyjątków, o których Pan pisał.
            Napiszę więc ponownie, nie ma Pan moralnego i społecznego prawa do wydawania
            wyroku a propos Pana Radnego, bo nie wie pan, czy radny prowadził samochód po
            pijanemu, czy też nie (to jest hipoteza). W związku z w/w nie ma Pan prawa
            nazywać Pana Kocięby "pijakiem". W mało elegancki sposób zachłystuje się Pan
            artykułami prasowymi, szuka Pan ubogiej sensacji, co świadczy o Pana niskim
            poziomie samoświadomości.
            Proponuję Panu, żeby się Pan zajął własnymi czterema literami i dał spokój
            porządnym ludziom.
            W zakresie eliminowania ludzi z życia publicznego, to mam pewność, że
            sensowniej byłoby, aby Pan SAM, osobiście się wyeliminował w szerokim tego
            słowa znaczeniu, oraz przestał mącić i pisać kretynizmy na temat SWOICH
            DOMNIEMAŃ. Sugeruję posługiwać się faktami (a nie przyjmować hipotezę winy) i
            nie bazować wyłącznie na doniesieniach prasowych.
            Natomiast w zakresie lekceważenia czyjegoś życia, to Pan lekceważy życie Pana
            Kocięby, poprzez oskarżenia, wystosowywane jeszcze przed procesem.
            Coś się Panu pomyliło, bo to nie Pan jest reprezentantem prokuratury.
            Za daleko się Pan posuwa ze swoimi osądami.
            Bardzo proszę o przemyślenie tych słów (jeśli Pan je zrozumiał), powinny Panu
            podnieść samoświadomość, chociaż odrobinę. I na koniec dobra i mądra , "nie
            można opiniować czegoś, czego się nie zna".
            • Gość: Emeryt Re: Proces radnego Kocięby - Żabskiego znowu odro IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.04, 15:11
              Szanowny Czytelniku. A gdziez to wyczytał pan w mojej wypowiedzi, że nazwałem
              pana radnego pijakiem? Myli pan jak widac pojęcie emeryta i rencisty. To po
              pierwsze. Po drugie do pana radnego nic nie mam bo to nie rodzina. Natomiast
              stwierdziłem jasno i wyraźnie, że jeżeli teraz zapadnie wyrok skazujący to pan
              radny będzie osądzony w warunkach recedywy. Nie da się bowiem ukryc, że pan
              radny miał już sprawę za jazdę po spożyciu. Nie moja wina, że nie wyciągnął z
              tego wniosku. Natomiast miałem prawo spytać jak się poprzednia sprawa
              zakończyła. To tyle i aż tyle. A w tej sprawie wyroków nie ferowałem bo od tego
              jest sąd. Stwierdziłem tylko zgodnie z prawdą, że jeżeli sąd orzeknie recydywę
              to surowa kara będzie nieunikniona. Nie powtarzam plotek. Źródłem moich
              informacji był wczorajszy wywiad w Faktach z panem radnym. Na zakończenie tego
              wywiadu pan radny stwierdził, ze wszystko zależy od prowadzącego sprawę.
        • Gość: fakty Re: Proces radnego Kocięby - Żabskiego znowu odro IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.04, 13:45
          Emeryt to stary ubek, nie może już nahajką, to niszczy ludzi plotką. Obrzydliwe!
          • Gość: Emeryt Re: Dobra rada emeryta dziada IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.04, 14:14
            Jedziesz - nie pij! Piłeś - nie jedź! A kolejna rada to wyjazd na bankiet taxi
            i taki sam powrót. Trochę drożej ale bezpieczniej dla innych użytkowików dróg
            publicznych.
            • Gość: akty Re: Dobra rada emeryta dziada IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.04, 15:21
              I nie kłóć się ze znajomą, która cię odwozi po imprezie!
        • Gość: kate Re: Proces radnego Kocięby - Żabskiego znowu odro IP: *.sympatico.ca 29.01.04, 15:10
          A mi sie wydaje ze ludzie nie tyle z zawisci to robia tyle ze maja juz dosyc
          patrzenia jak to dygnitarze na wyzszych i nizszych szczeblach unikaja kary za
          przewinienia.Jak na ich oczach robia przekrety i sie wszystkim smieja w
          nos.Popatrz - zwykly szary czlowiek znalazlby sie w takiej syt. zostalby szybko
          zapuszkowany i z cala surowoscie ukarany.Z radnym czy to winny czy nie cackaja
          sie i dmuchaja wszyscy na zimne.
          Powiedzmy sobie szzczerze , radny tez czlowiek i ma prawo sobie wypic jak ma na
          to ochote, ale przeziez ten facet nie jest biedny i jak jedzie na impreze ktora
          wiadomo ze bedzie zakrapaina alkoholem to czy nie moze skorzystac z
          taksowki?Jakiez proste i nie ma zadnych jakis dziwnych pomowien ze prowadzil po
          pijaku, ze chcial wreczyc lapowe policjantowi.
          Ludzie maja juz dosyc tego ze politycy ida w zaparte ze czegos nie zrobili jak
          sa swiadkowie ze jednak zrobili.Dla mnie taki facet mialby wiecej szacunku gdyby
          schylil glowe i powiedzial zawinilem, poniose kare, przepraszam, a nie pyskowac
          i wywijac kota ogonem.
          Zobaczymy co sedzia orzeknie, a raczej lawnicy i zobaczymy czy jak uznaja ze
          jednak winny to czy to co pisze prasa ze panu radnemu GROZI taka i taka kara ,
          czy ja poniesie czy znowu dostanie w zawiasach za niska szkodliwosc spoleczna.I
          to najbardziej drazni ludzi i dlatego tez juz na samym poczatku wydaja
          wyroki.Masz racje czasami nieslusznie bo moze sie okazac ze ktos jest niewinny,
          ale patrzac na naszych fantastycznych politykow ludzie chyba stracili
          jakiekolwiek zaufanie.Przed wyborami wiele obiecuja a potem szybko zapominaja o
          swoich wyborcach.A ludziska przed kolejnymi wyborami naiwnie im znowu wierza..
          Pozdro
          • Gość: żbik Re: Proces radnego Kocięby - Żabskiego znowu odro IP: *.provider.pl 29.01.04, 16:24
            od razu widac ze "czytelnik" to ktos ze znajomych kociemby albo on sam na necie
            siedzi. daj se luz naprawde...
            radny to człowiek na widelcu, w takich sytuacjach powinien byc traktowany tak
            samo jak kazdy inny, ale zeby tak sie stalo sprawa musi byc naglasniana, to nie
            jest rownoznaczne z ferowaniem wyroku- w takiej sytuacji nie mozna by bylo
            napisac o zadnym gwalcicielu czy zlodzieju az do czasu uprawomocnienia sie
            wyroku 2 instancji,nawet jak sie to widzialo na wlasne oczy. jak zostanie
            uniewinniony napewno bedzie o ym glosno i bedzie arrtkol w gazecie... takze nie
            boj żaby
            • Gość: czytelnik Re: Proces radnego Kocięby - Żabskiego znowu odro IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 08:43
              Odpowiadając, z chęcią poznałbym P.Kociębę, ale niestety nie było mi to dane,
              drogi żbiku, chyba,że uważasz, iż czytanie artykułu i oglądanie wywiadu
              równoznaczne jest ze "znaniem" kogoś. Jeśli tak, to niesamowite, że muszę "znać
              " co najmniej połowę świata publicznego planety Ziemia. Bardzo zabawne.
              A propos żab, to nie kumam dlaczego stanięcie po czyjejś stronie, zgodnie z
              własnymi przemyśleniami, musi wg Ciebie oznaczać jakieś powiązania.
              Patrząc z drugiej strony (oczywiście idąc Twoim tokiem myślenia), ktoś kto na
              łamach forum pisze o tym, że Radny jest winny, powinien to robić dlatego, że
              zna osobę zainteresowaną i należy do grona jej antagonistów, szczerze jej
              nienawidzi i pisze dlatego, aby w/w zdyskredytować publicznie.
              Muszę przyznać, że oba tory myślenia są szczerze pogięte, mocno naciągane i
              przesadzone.
              Na marginesie, zgodnie z obowiązującymi regułami języka polskiego, nazwiska
              piszemy dużą literą.
              Póki co, zgodnie z doniesieniami prasowymi, to na własne oczy widział "coś"
              taksówkarz. Natomiast dla mnie przedstawiciele tej branży są mało wiarygodni i
              nie powinni być opiniotwórczy. Sam wielokrotnie miałem okazję przekonać się o
              ich uczciwości, gdy próbowali mnie "naciąć" na kilkanaście złotych, w momencie
              powrotu taksówką, na lekkim rauszu. Więc mam ogromny awers i poddaję w
              wątpliwość wiarygodność tych ludzi.To straszne, ale jeszcze nie trafiłem na
              uczciwego taksówkarza, a co więcej dwóch próbowało mnie lekko poturbować,
              ładując się pod tira lub jeżdżąc jak drogowy idiota.
              Z kolei uważam, że pisanie artykułów w takim wydźwięku jest równoważne z
              ferowaniem wyroku skazującego. Natomiast, to jest niedopuszczalne. Proponuję
              nauczyć się rozumieć tekst pisany i czasami czytać "między wierszami".
              Jestem pewny, że zwykły szary człowiek byłby w lepszej sytuacji, bo
              przynajmniej nie byłby szczuty przez media i społeczeństwo. Natomiast w kwestii
              rozdmuchiwania sprawy, to czynią to media i w związku z tym, z definicji nie
              cackają się z radnym.

              Tak prawdę mówiąc, to niedobrze mi się robi,jak patrzę, co potrafią zrobić
              ludziom i firmom wyroki ferowane wcześniej.
              Nie patrząc daleko, sprawa Optimusa i JTT. Prasa opisując pseudoprzewinienia
              obu firm wydała widok skazujący, społeczeństwo uwierzyło mediom i skarbówce.
              Jak się niedawno okazało obie firmy były "niewinne" i nagle wszyscy zmienili
              front, pisząc i mówiąc, jak okropnie zostali potraktowani, w mediach nagle
              stanięto po stronie obu firm. Przecież to jest chore, bo firmy zniszczono. I
              jest to jedna z wielu sytuacji wychodzenia przed szereg.
              Żbikowi sugeruję zastanowić się nad swoimi wnioskami, bo jak widać, są one z
              założenia, błędne.
              A luzu nie jestem w stanie sobie wrzucić, bo patrząc na to wszystko, to otwiera
              się scyzoryk w kieszeni.















              • Gość: żbik Re: Proces radnego Kocięby - Żabskiego znowu odro IP: *.provider.pl 30.01.04, 12:47
                niepotrzebnie odpowiadassz bo tylko podbijasz watek o swoim przyjacielu!!!:)

                przekonales mnie o tym tym ze z checia bys go poznal.i jego obrona (za darmo)
                na poziomie elaboratu- tego nikt nie robi bezinteresownie na necie!!!
                uwierzylbym owszem jezeli zabralbys glos w jakiejkolwiek innej dykusji na forum
                z taaaaakim zaangażowaniem, niestety to jedyna jaka cie interesuje -sprawa
                śmierdzi na km, ale moge sie mylic - wtedy bylbys po prostu maniakiem ktory
                przyczepil sie do jednej sprawy ale taki netowy wariat wzial by sobie do
                czepiania ciekawsza sprawe np "kapcia" bo tą wszyscy w doopie.
                co do meritum nikt ani w artykule ani w komentarzach nie feruje wyrokow- nie
                chce mi sie tego udowadniac- ale sprawia ze dyskusja jest bezcelowa a ty
                naciagasz argumenty wmawiasz ludziom chorobe i do tego jestes DEMAGOGIEM
                (podciaganie sprawy optimusa, taksowkarzy+
                > ...owi sugeruję zastanowić się nad swoimi wnioskami, bo jak widać, są one z
                > założenia, błędne
                dobre :) pozdro
                • Gość: xxx Re: Proces radnego Kocięby - Żabskiego znowu odro IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.04, 23:08
                  Sorry,ale tu też muszę wejść w wątek.
                  Czytając twój komentarz na słowa czytelnika,muszę powiedzieć,że jednak jego
                  argumenty skuteczniej do mnie traiły.Demagog,to określenie,które zostało
                  trochę błędnie przez ciebie zastosowane,być może nie do końca znasz to
                  słowo,bądź błędnie je interpretujesz.
                  Tu chciałabym zauważyć,że po raz pierwszy biorę udział w forum i nie
                  chciałabym w ramach tego i słów jakie piszę,zostać zaliczona przez ciebie do
                  jakiejś tam grupy znajomych radnego.
                  Przeczytłam twoje zastrzeżenia co do czytelnika i powiem ci,że odrobinę
                  przegiąłeś.Tzn.np.ja osobiście gdybym weszła do tej dyskusji
                  wcześniej,reprezentowałabym stanowisko bardzo zbliżone do czytelnika.
                  Akurat w tym facecie (czytelniku,żeby nie było niedorozumień) wyczuwam osobę
                  zbliżoną zawodowo do tego,co sama robię(a na pewno nie jestem demagogiem z
                  zawodu :)))) ) i jestem w stanie zrozumieć o czym on pisał.
                  Jak widzisz ja też lubię pisać a wynika to z niczego.
                  Swoje stanowisko w relacji do całej sprawy przedstawiłam w komentarzu do słów
                  Emeryta.Jeśli będzie ci się chciało,to zajrzyj do niego.
                  A tak w kwestii chłodnego komentarza do ciebie,to daj spokój z tym swoim
                  rozumowaniem,bo naprawdę są ludzie,którzy wierzą w pewne rzeczy i ich bronią
                  po prostu dla siebie,bez ukrytych lewych celów.
                  A i jeszcze jedno,tak z odrobinę prawnego punktu widzena,to jednak komentujący
                  ferowali wyrok(ferować łac.-m.in.osądzać).
                  Pozdrawiam serdecznie.J.M.
                • Gość: syzyf Re: Proces radnego Kocięby - Żabskiego znowu odro IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.04, 23:12
                  Nie macie tam nic do roboty w Providerze?
                • Gość: czytelnik Re: Proces radnego Kocięby - Żabskiego znowu odro IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.02.04, 08:18
                  Drogi Żbiku,ktoś ci zrobił straszną krzywde tym,że odebrał ci prawo do nauki i
                  wpuścił do społeczeństwa.Spróbuj chłopcze może wrocić do przerwanej,w szkole
                  podstawowej,edukacji.
                  A swoją drogą to z TAAAAAAKĄ teorią spiskową nadajesz się tylko do
                  Lubiąża.Jestem pewny,że na okoliczność poruszania się po mieście przesunąłeś
                  sobie jedno oko do tyłu,żeby nie przeoczyć swoich wrogów.
                  A i przeglądaj gazety, może ktoś ogłosi casting na szpiegów kamikadze.
                  Albo na znak protestu połknij jakąś bombkę i rozerwij się w polu,z pożytkiem
                  dla społeczeństwa.
                  PS.Musiałeś mieć niezłe plecy,że cię zatrudnili w twojej company(z tak niskim
                  poziomem IQ).Z drugiej strony ciekawe,czy szefostwo wie jak się opieprzasz w
                  robocie.A i nie pisz,że należysz do kadry kierowniczej,bo na km zalatuje od
                  ciebie prostactwem.Pozdrawiam i życzę sukcesów w poszukiwaniu zwojów mózgowych.









    • Gość: Emeryt Re: Do Czytelnika IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.04, 16:48
      Szanowny Panie.
      Jest już wyrok. Komentarz zbędny bo będzie apelacja. Satysfakcji z tego tytułu
      żadnej nie mam. Przykry jest tylko fakt, że w Polsce nie ma grupy społecznej, w
      której ktoś by nie jeździł na dwu gazach. Jednocześnie uprzejmie informuję, że
      bardzo dbam o swoje cztery litery i nigdy nie wsiadam za kierownicę po spożyciu.
      Pozdrawiam.
      • Gość: xxx Re: Do Czytelnika IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.04, 22:36
        Witam!
        Wtrące się w wątek.
        Z zainteresowaniem obserwowałam wiadomości oraz czytałam komentarze i muszę
        podsumować ten proces jako czystą farsę. Patrzę na to z punktu widzenia
        prawa,i co najmniej dziwi mnie tak niepodwarzalna wiara ludzi, i nie tylko, w
        zeznania głównego świadka oskarżenia, który to w miarę upływu czasu, coraz
        więcej pamiętał faktów (z reguły jest odwrotnie, im więcej czasu upływa,tym
        pamięć gorsza).
        Ciekawe były też urywki wizji lokalnej,a pokazane w Faktach-radnego złapano w
        nocy, a wizję przeprowadzono w dzień,całkowite zamieszanie.
        Myślę, że wszyscy mogą się tu spierać, na potęgę i nikt nikogo do niczego nie
        przekona. Natomiast, z pewnością zrobiliście dużą krzywdę temu człowiekowi,
        któremu odebraliście prawo do spokoju.
        Pozdrawiam.
        • wielki_czarownik Re: Do Czytelnika 01.02.04, 23:27
          Gość portalu: xxx napisał(a):

          > Witam!
          > Wtrące się w wątek.
          > Z zainteresowaniem obserwowałam wiadomości oraz czytałam komentarze i muszę
          > podsumować ten proces jako czystą farsę.

          A coś bliżej?

          > Patrzę na to z punktu widzenia
          > prawa,

          A coś bliżej?

          > i co najmniej dziwi mnie tak niepodwarzalna wiara ludzi, i nie tylko, w
          > zeznania głównego świadka oskarżenia, który to w miarę upływu czasu, coraz
          > więcej pamiętał faktów (z reguły jest odwrotnie, im więcej czasu upływa,tym
          > pamięć gorsza).

          Z reguły, ale nie zawsze. Ponadto byłeś/aś na sali kiedy świadek mówił?

          > Ciekawe były też urywki wizji lokalnej,a pokazane w Faktach-radnego złapano w
          > nocy, a wizję przeprowadzono w dzień,całkowite zamieszanie.

          UUU!!! Co za manipulacja! Przecież wizję przeprowadzono po to, by stwierdzić, czy krzaki zasłąniały samochód, czy nie. Czyżby te krzaki w nocy rosły?? I w dzień samochodu nie zasłaniały a w nocy tak??

          > Myślę, że wszyscy mogą się tu spierać, na potęgę i nikt nikogo do niczego nie
          > przekona. Natomiast, z pewnością zrobiliście dużą krzywdę temu człowiekowi,
          > któremu odebraliście prawo do spokoju.

          Jasne, albowiem on niewinny niczym niemowlę. A najlepiej, żebyśmy siedzieli cicho i udawali, że sprawy nie ma.

          > Pozdrawiam.
          >

          Pozdr.
          • Gość: xxx Re: Do Syzyfa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.04, 00:14
            Wiesz co Syzyf, znajdź sobie najbliższą ścianę i się w nią pieprznij łbem.
            Nie chce mi się dyskutować z kimś kto, utożsamia się z uwielbianym społecznie
            Harrym P.Za płytki jesteś.
            I stary nie pij już więcej,bo szlag trafi te ostatnie kilka szarych
            komórek,które ciągną u ciebie resztkami sił.
            A jeśli potrzebujesz definicji słów "prawo,farsa"itp.,to poproś kogoś kogo
            obsłużą w księgarni i niech ci kupi encyklopedię lub słownik.

            No to pa i życzę powodzenia w szukaniu ściany.
            • Gość: Prawnik Re: Jest recydywa? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.04, 18:39
              Jeżeli tak, to dlaczego wyrok w zawieszeniu?
            • wielki_czarownik Syzyf?? 02.02.04, 18:54
              1. Wielki_Czarownik nie jest od Harrego P. bo wtedy byłby Wielki_Czarodziej. Jest różnica pomiędzy "czarownikiem" a "czarodziejem". Czarownik to inaczej szaman - a czarodziej to inaczej mag.
              2. Czemu Syzyf?
              3. Moszesz się ustosunkować merytorycznie do mojego wątku czy nadal będziesz toczył pianę?
              • Gość: xxx Dot.klonu Harry'ego P. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.04, 23:15
                ad.1 Przestań palić trawę lub wąchać jakieś kleje, und so weiter,bo całkowicie
                rzeczywistość uciekła w podprzestrzeń o nr co najmniej 4.
                ad.2 Pytanie nie do mnie.
                ad.3 Ustosunkowanie merytoryczne,zakres piana-to,że ty się trzepiesz przy
                komputerze nie oznacza,że wszyscy tak robią.
                • wielki_czarownik Chyba się upiłeś. 03.02.04, 10:42
                  Na tym poziomie jakakolwiek rozmowa jest niemożliwa. Przetrzeźwiejesz to pogadamy. Tylko do samochodu nie wsiadaj, bo taksówkarze czuwają.
                  • Gość: xxx Re: do klonu IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.02.04, 12:42
                    Czytając to co piszesz, to cóż pozostaje mi człowiekowi
                    myślącemu,inteligentnemu,mądremu - tylko się upić z rozpaczy.
                    P.S.Nawet nie chce mi się z tobą rozmawiać.
                    • wielki_czarownik No tak 05.02.04, 12:47
                      Zamiast merytorycznych odpowiedzi na zadane przeze mnie pytania tylko bełkot i bicie piany.
                      Więc może powtórzę pytania jeszcze raz.
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=10430928&a=10498227
                      1. Co to znaczy "patrzę z punktu widzenia prawa"?
                      2. Czy byłeś/byłaś na sali podczas zeznań świadka, że tak jednoznacznie je oceniasz?
                      3. Czy krzaki mogą zasłaniać samochód tylko w nocy a w dzień już nie?
                      Oczekuję merytorycznych odpowiedzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka