maxelpe Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 16:17 Narzekanie i narzekanie, tylko jaki inny pracownik ma później prawie 2,5 miesiąca wakacji i to w najlepszym okresie (połowa czerwca, lipiec, sierpień). Odpowiedz Link Zgłoś
verte34 Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 16:31 Jak zwykle, gdy na tapetę wypłynie kwestia nauczycieli: przewidywalne pohukiwania typu "Do pracy obiboki", wytykanie "prawie 3-miesięcznych" wakacji i 18-godzinnego pensum. Z drugiej strony opowieści o poprawach sprawdzianów i beznadziejnych warunkach pracy + ta dzisiejsza młodzież. Gdzieś tylko zatraciło się meritum: Czemu właściwie ma służyć wprowadzenie niepłatnych godzin? Ukłon w stronę opinii publicznej, tej pohukującej? Przecież to jakiś nonsens. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nutka Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 16:44 Skoro tak żałujesz wakacji, to co stoi na przeszkodzie, byś je miał. Nauczycieli wciąż brakuje w wielu szkołach do różnych przedmiotów. Jeśli masz trochę oleju w głowie i ukończone studia, zrób kurs metodyczny i ... do szkoły. Posmakuj wakacji i samych superlatyw w roku szkolnym. Po co masz żałować. Mam sąsiadkę polonistkę w dużej szkole. Na kawę nie ma czasu, bo ma do napisania protokół, bo ma klasówki, kartkówki, sprawdziany, karty pracy do przygotowania ... rady, zebrania, szkolenia a zupełnie nie ma czasu dla siebie i rodziny. Jedyna korzyść to bardzo zaradne dzieci,bo wszystko potrafią same. Dziewczynka w 6 klasie, chłopak w 1 gimnazjum nastawią pralkę,wyprasują, ugotują, bo mama nie ma czasu albo o 17 jeszcze w szkole, a tata pracuje po południu. Jak ich obserwuję, to od razu odechciewa mi się wakacji. Ale Ty popracuj w szkole, może się sprawdzisz i nacieszysz wakacjami, których tak zazdrościsz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mateusz Tuderek Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 17:28 Pewnie, bo w ferie i wakacje nie ma wolnego czasu. Tak samo w soboty i we wszystkie godziny po 13 do końca dnia. To, że ktoś nie ma czasu znaczy, iż albo katuje dzieci kartkówkami co 3 lekcje, albo jest tak łasym na forsę, że bierze dwa etaty. A to już nie wina zawodu, a osoby. Tak się składa, że znam wielu nauczycieli i jakoś nikt się nie skarży. Wszyscy pracują mniej ode mnie, zarabiają więcej i są szczęśliwi. Coś niesamowitego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dori Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.chello.pl 08.02.10, 17:53 Ciekawe skąd autor tego postu wziął dane związane z połową czerwca. Rok szkolny kończy się w piątek 25 czerwca, po czy następuje weekend. W związku z tym pierwszy "wolny" dzień będzie 28 czerwca. W cudzysłowiu wolny, dlatego że większość nauczycieli MUSI przyjść do szkoły celem zakończenia spraw papierkowych. Poza tym w wakacje przygotowuje się plany pracy, pisze różnorodne programy, tworzy plan lekcji itd. Przy okazji chciałam poruszyć problem problem godzun za darmo. W mojej szkole (pracującej w systemie dwuzmianowym) nie ma jak zorganizować tych zajęć. Gdy moja klasa kończy zajęcia o 12.30 następna klasa zaczyna lekcje w naszej sali i ja nie mam oczywiście możliwości prowadzenia w niej zajęć. Jak zorganizuję zajęcia po lekcjach, czyli o 16.30, to nikt na nie nie przyjdzie. I tak mamy błędne koło. W efekcie prowadzę zajęcia w soboty tracąc swój wolny dzień. Na razie tracę jedną sobotę w miesiącu, z przerażeniem myślę o przyszłym roku. Czy wtedy mam pracować w 2 soboty? Co za bezsens. Gdzie mój wolny czas? Gdzie moja rodzina w tym wszystkim? Odpowiedz Link Zgłoś
maxelpe Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 19:02 25 czerwca to koniec roku szkolnego, tyle, że chyba pamiętasz ze szkoły, iż prawie dwa tygodnie wcześniej muszą już być wystawione oceny, a do w/w 25 robi się raczej "niby" lekcje byle zapełnić czas uczniom. Powiedz mi ile zajmuje takie wypełnienie papierków, więcej zajmuje chyba pogawędka z innymi nauczycielkami i wypicie kawy. Nie jestem naiwny, że nauczyciele mają na tyle zajęty plan zajęć w lipcu i sierpniu, bo robią plan lekcji, albo mają specjalne narady, które zajmują po 8 godzin dziennie :) Jaki nauczyciel ma zajęcia w soboty? chyba taki, co sobie dorabia pomagając uczniom w korepetycjach, albo taki co mu wcisną jakieś odrabianie za święta. Odpowiedz Link Zgłoś
1.maria63 Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 18:50 Trzeba było zostać nauczycielem skora tak nam zazdrościsz wakacji i... Odpowiedz Link Zgłoś
brook23 Prośba o wypełnienie ankiety przez nauczycieli 1-3 08.02.10, 16:18 Witam, wszystkich. Chciałam prosić o pomoc w zebraniu danych do pracy dyplomowej. Jeśli możecie poświęcić trochę czasu i wypełnić moją ankietę to byłabym bardzo wdzięczna. Ankieta jest skierowana do nauczycieli klas 1-3. Niżej podaje link do kwestionariusza. www.ebadania.pl/51d5e2803a3c41eb Dziękuje każdemu za pomoc ;) i pozdrawiam brook23 Odpowiedz Link Zgłoś
super-optymista Re: Prośba o wypełnienie ankiety przez nauczyciel 08.02.10, 18:38 To może prowadzić do odwalania pańszczyzny przez nauczycieli, których nowe wypusty nie mają nastawienia do nauczania, przychodzą do pracy by odbębnić swoje, nie tak jak duża część nauczycieli starej daty, którzy potrafią nauczać, a jednocześnie utrzymać dyscyplinę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mimi Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.ghnet.pl 08.02.10, 16:19 Ale społeczne spory co do długości pracy nauczyciela są bardzo łatwe do rozwiązania! Niech nauczyciele mają 18 godzin (18x45min) zajęć z uczniami, ale niech w szkole fizycznie spędzają 8h - jak inni pracownicy. Niech przychodzą o 8.00, a wychodzą o 16.00. Wszystkie sprawdziany, wypracowania powinny być sprawdzane w budynku szkoły. Przygotowanie do zajęć też. Oczywiście należy zobligować dyrektorów do zapewnienia nauczycielom miejsca do pracy - ale we wszystkich znanych mi szkołach pokój nauczycielski w pełni by wystarczył, a jest jeszcze biblioteka szkolna i inne pomieszczenia które można by zaadaptować. Godziny przeznaczone np. na spotkania z rodzicami mógłby zostać "odebrane" w innym dniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczycielka Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.chello.pl 08.02.10, 16:26 Wiesz, to nie głupi pomysł. przynajmniej jest tak w niektórych szkolach prywatnych, miedzynarodowych. Moja kumpela, ktora jest nauczycielka w takiej szkole- ma 20 godzin dydaktycznych i 10 godzin administracyjnych i siedzi w szkole. za to ma placone no i pensja jest "normalna", ze sie z głodu nie zdechnie Odpowiedz Link Zgłoś
dingdong te naluczyciele... 08.02.10, 16:20 to panda lobipokof, no, to rze ja tak pysze, to ich wyna, O!!! zaprac im vakacje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: te naluczyciele... IP: 212.182.35.* 08.02.10, 16:49 Kierunek jest słuszny. Jeszcze parę lat prania po tyłku nauczycieli, a wasze dzieci będą wreszcie kształcone na poziomie - nie przymierząjąc - dingodonga. Odpowiedz Link Zgłoś
dingdong Re: te naluczyciele... 08.02.10, 17:24 o tak, ftedy te drzeci beda prafdrzifymi naluczycielamy...O! Odpowiedz Link Zgłoś
map4 minister Hall i konwencja praw człowieka 08.02.10, 16:22 "1 Nikt nie może być trzymany w niewoli lub w poddaństwie. 2 Nikt nie może być zmuszony do świadczenia pracy przymusowej lub obowiązkowej." - tak brzmią punkty pierwszy i drugi paragrafu czwartego Euroepjskiej Konwencji Praw Człowieka. Czy minister Hall za jej złamanie postawiona zostanie przed Trybunałem Stanu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vanka Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 16:31 Oj,ktos tu chyba nie przeczytał artykułu do końca-i chyba nie jest nauczycielem. 18 godzin to są zajęcia dydaktyczne, czyli lekcje.Pozostałe 20-22 godziny to obowiązkowe rady pedagogiczne, szkolenia , zebrania rodzicielski( raz w miesiącu),konsultacje dla uczniów, przygotowanie uczniów do olimpiad , konkursów, przygotowanie występów, wyjścia pozalekcyjne do muzeów itp.Jasne? o sprawdzaniu kartkówek, prac domowych, przygotowaniu sprawdzianów i przygotowaniu do lekcji nie wspomniałam.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n_ciel_ka Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: 79.139.97.* 08.02.10, 18:32 Ale to właśnie do tej "dydaktycznej" części dołożono nam godzinę. Nauczyciele szkół średnich we Wrocławiu mają obowiązek w ramach dodatkowej godziny prowadzić ujęte w planie zajęcia dla maturzystów. I nie mogą z tego zrezygnować, bo "jak by to wyglądało?" Odpowiedz Link Zgłoś
jaro-621 Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 16:32 wracają czasy pańszczyzny. w normalnym świecie za wykonywaną pracę otrzymasz wynagrodzenie, a tu minister żyjąca w wirtualnym hallu robi bezkarnie swoje Odpowiedz Link Zgłoś
qeenlee Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 16:34 40 godzin oczywiście... za wynagrodzenie takie jak ma szorujący chodniki z bloczkami mandatowymi straznik miejski,do tego niepotrzebny mu dyplom wyzszej uczelni.Byłem nauczycielem odszedłem na emeryturę aby wrócić do pracy w innym charakterze choćby urzędnik (moja małzonka ze srednim wykształceniem na stanowisku szeregowego urzednika gdy odchodziłem miała podstawę płacy 160% mojej.Gdyby chcieli mi zapłacić 5000 netto gwarantuję że pracowałbym nawet 50 godzin tygodniowo z sobotami i niedzielami.Jeśli nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o kasę.Jeśli ktoś zazdrości wakacji, ferii,i 18h to proste niech idzie na studia pedagogiczne i heja wychowywać dziatwę. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr88 I wyskoczył kmiot 08.02.10, 16:55 z "wyższym wykształceniem". Człeku niedouczony: pielęgniarka też ma wyższe wykształcenie, zakres obowiązków i odpowiedzialność o jakich ci się nie śniło, a zarabia połowę tego co zwykły belfr. Odpowiedz Link Zgłoś
qeenlee Re: I wyskoczył kmiot 08.02.10, 17:08 Jeśli już to belfer!!!Chyba to jednak ciebie nie douczyli. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr88 I wyskoczył kmiot 08.02.10, 17:22 po raz drugi. Możliwe że masz rację. "Uczyła" mnie taka sama drzymorda z "wyższym wykształceniem". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom Re: I wyskoczył kmiot IP: 212.127.64.* 08.02.10, 18:33 mozliwe ze wlasnie ma! nie nauczono ciebie podstaw logicznego myslenia. Jak uwazasz, ze maja tak duzo to sam zostan nauczycielem, bedziesz mial malo ale za to dluuuugie wakacje i duuuuzo czasu na rozmyslania od 15 do 7 rano... bo przeciez taki nauczyciel pracuje tylko od 9-15. Zacznij sie tez udzielac spolecznie, albo spytaj szefa czy moze ci przydzielic dwie darmowe godziny w tygodniu to sobie chetnie popracujesz... Odpowiedz Link Zgłoś
qeenlee Re: I wyskoczył kmiot 08.02.10, 22:11 a może byś jeszcze rozważył,że jest w populacji 5% tych niewyuczalnych i pewnie do nich należysz.Myślę że nawet nie potrafisz zdefiniować kto to jest "kmiot",a dyplomowana pielęgniarka raczej zdecyduje się na invitro niż się z tobą zwiąże. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n-ciel-ka Re: I wyskoczył kmiot IP: 79.139.97.* 08.02.10, 18:36 Pielęgniarki mają teraz takie pensje, że buty spadają. Nie ma o czym dyskutować - GUS ogłosił przecież oficjalnie, że nauczyciele to najgorzej opłacana grupa zawodowa a POLSCE. i cI CO "robią" w kulturze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: I wyskoczył kmiot IP: *.chello.pl 08.02.10, 19:00 No i co z tego, że ma wyższe wykształcenie? W wielu firmach i zawodach są frajerzy, którzy godzą się pracować za takie pieniądze. Nikt ich do tego nie zmusza i to ich wolny wybór. Jeśli to wykształcenie jest faktycznie coś warte, to rynek to weryfikuje i są chętni, żeby płacić takim pracownikom więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
niamnia Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 16:34 Przede wszystkim nie za darmo lecz w ramach umowy o zatrudnieniu! 40 godz tygodniowo to absolutna fikcja - Pani Minister długo pracowała w szkole i wie, jak się sprawy mają. Klasówkę nauczyciel sprawdza po dwóch miesiącach(jeśli nie zgubi) i nie zajmuje mu to więcej niż pół godziny. Kilku naprawdę pracujących nauczycieli zarządzenie nie przestraszy, a reszta musi coś jednak robić. Od dyrektora zależy, czy konsultacje będą się odbywały we właściwym czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: get real Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.uznam.net.pl 08.02.10, 17:46 Droga niamniu, czy wiesz w jakiej szkole pracowała pani minister? W prywatnej i to elitarnej. Czy wiesz ile osób liczą klasy w szkołach prywatnych? Kilka - kilkanaście w najgorszym wypadku. Nie niamniu, pani minister nie ma pojęcia o pracy w przeciętnej polskiej szkole. A klasówkę to się sprawdza pół godziny? Owszem - góra dwa wypracowania, a oddać trzeba w ciągu dwóch tygodni, bo inaczej uczeń ma prawo jej nie przyjąć. Widać więc, że pojęcia nie masz o czym piszesz i się tylko kompromitujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.02.10, 18:04 ty o pracy nauczyciela nie masz zielonego pojęcia. Myślę, że nawet nie masz dzieci, bo byś wiedział/ła ile zajmuje sprawdzanie wypracowania zeszytu i opatrzenie tego krótkim komentarzem. Moja koleżanka matematyczka sprawdziła już 2000 prac w tym roku szkolnym. Klasówek nie sprawdza się przez pół godziny. A jeśli Hall, jak sam piszesz miała doświadczenie w pracy w szkole i zgodnie z nim przeprowadza reformy to znaczy, że sama się obijała. Odpowiedz Link Zgłoś
cziornydwa Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 18:47 niamnia napisała: > zajmuje mu to więcej niż pół godziny. Wiesz, masz rację. Poprawia klasówkę pól godziny, ale jednego ucznia, bo nie może rozczytać, co napisał taki pojętny jak TY. Odpowiedz Link Zgłoś
nowak11 MEN zapomniało o uczniach! 08.02.10, 16:39 Gimnazjaliści juz teraz mają po 6-7 lekcji dziennie;nie licząc innych zajęć.W przyszłym roku dzieciaki będą miały więc po 7-8 godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
qeenlee Re: MEN zapomniało o uczniach! 08.02.10, 16:59 Powinni po 7-8 godzinach mieć jeszcze 3 godziny zajęć sportowych(dla zdrowia zresztą) zamiast sączyć piwo na ławeczkach i ćwiczyć "łacinę"(pewnie w ten sposób buntują się że wycofano ją kiedyś z programu liceum.Na dwie godziny to powinni "spece" od rządzenia skierować do szkół policjantów i strażników miejskich,bo łatwiej chyba zapobiegać niż resocjalizować. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Wszystkim geniuszom twierdzącym, że 08.02.10, 16:40 praca nauczyciela jest lekka, łatwa i przyjemna, sugeruję zatrudnienie się na kwartał w gimnazjum. Uczyłem, swego czasu, fizyki i chemii. Specyfika przedmiotów wymaga pokazów i doświadczeń, również wykonywanych przez samych uczniów. Pytam, w której szkole jest maszyna elektrostatyczna, ława optyczna, zestaw do elektryczności i magnetyzmu, odczynniki i szkło laboratoryjne? Aha, nie ma! No to zapomnijmy o nauczaniu fiz.-chem. Metoda kredowo-tablicowa to nie jest żadne nauczanie. A czy wiecie, ile czasu trzeba na przygotowanie najprostszego doświadczenia, zwłaszcza jeśli ma się lekcje w kilku równoległych klasach? Co można pokazać za pomocą szklanej rurki, sprężyny i sznurka, przyniesionych z domu, bo szkoła nie ma nic? Ja tak robiłem i co? Byłem "wrogiem publicznym nr 1", bo: 1) wymagałem od uczniów, 2) inni patrzyli złym okiem, bo pokazywałem, że coś jednak można, mimo ubóstwa wyposażenia szkoły. Nie wiem jednak, czy chciałoby mi się dalej, gdybym popracował dłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomson Walki kapitalistycznego reżimu z inteligencją IP: *.eti.pg.gda.pl 08.02.10, 16:40 ciąg dalszy... Odpowiedz Link Zgłoś
wolnewww Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 16:40 "...po lekcjach pomagają uczniom się przebrać albo zjeść obiad..." :))))))) Nie mam ciężkiej fizycznej pracy ale w firmie spędzam 60 godzin w tygodniu a oprócz tego dokształcać też się muszę więc mnie nauczyciele nie rozśmieszajcie z tą 19 i 20 godzina "za darmo" bo nawet nie potraficie zmyślić czegoś sensownego co niby robicie dodatkowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anutek115 Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 17:51 wolnewww napisał: > "...po lekcjach pomagają uczniom się przebrać albo zjeść obiad..." > ] > > :))))))) > > Nie mam ciężkiej fizycznej pracy ale w firmie spędzam 60 godzin w tygodniu a > oprócz tego dokształcać też się muszę więc mnie nauczyciele nie rozśmieszajcie > z tą 19 i 20 godzina "za darmo" bo nawet nie potraficie zmyślić czegoś> sensownego co niby robicie dodatkowo. Sugeruję trening z czytania ze zrozumieniem. Osoba pisząca post o pomaganiu w ubieraniu pisała o pracy nauczyciela w szkole specjalnej. Sądzę, że nie napomknęła o wielu innych czynnościach, które musi wykonywać, a z których też mógłby się pośmiac jeden z drugim czytający wybiórczo... Odpowiedz Link Zgłoś
asioka2 Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 16:46 Bardzo mnie zastanawia ta zawiść i ( czasami) nawet nienawiść do nauczycieli. Wszystkim, którzy tak krzyczą za zwiększaniem godzin pracy nauczyciela radzę się zastanowić czy chcieliby aby ich własne dzieci były uczone przez nauczycieli prowadzących po 6-7 czy nawet 8 lekcji dziennie. Jest to praca bardzo stresująca i wymagająca ogromnego wysiłku, nie mówiąc już o odpowiedzialności za zdrowie i życie dzieci powierzone szkole. Lecz jestem też zdania, że do zawodu nauczyciela powinna być robiona dokładna selekcja, gdyż ( niestety) jest sporo nauczycieli, którzy wykonują ten zawód źle i bez zaangażowania. Dobra pensja, godziwe warunki, szacunek społeczny i myślę, że każdy nauczyciel z powołania nie miałby nic przeciw 40 godz tygodniowo w szkole, a to skutkowałoby lepszym edukowaniem młodych ludzi w spokojnej szkolnej atmosferze, ale póki co to mieści się to raczej w sferze fantazji...... :( Odpowiedz Link Zgłoś
babka.pracujaca dziś nauczyciel jutro TY!!!!!! 08.02.10, 16:51 Dziś nauczyciel pracować ma za darmo - jutro możesz byc Ty i twoja grupa zawodowa!! nie smiej się , nie zazdrość czego nie zaznałeś(aś) , nie spróbowałeś tego miodu więc nie krytykuj. w Polsce tak jest ze brakiem szacunku nakręca się opnie publiczną negatywnymi odczuciami a potem obcina się koszty ku uciesze społeczeństwa . Teraz oszczedzają na nauczycielach , jutro będą ograniczać moją pensję ,pojutrze kogoś innego.Oto recepta na polski krysys i łatanie dziury budżetowej.Polacy nie szanują się nawzajem, nie szanuja swojej pracy i dlatego potem każdemu jest ciężko i tak ,,zazdrośnie ,, Moja mentalność całe szczęście odbiega od typowego kanonu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: dziś nauczyciel jutro TY!!!!!! IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.02.10, 20:33 Ja też chcę mieć tyle dodatków : Zatem zgodnie z rozporządzeniem MEN w sprawie szczegółowych zasad ustalania wynagrodzenia oraz ekwiwalentu pieniężnego za urlop wypoczynkowy nauczycieli[4] przy wyznaczaniu wynagrodzenia miesięcznegouwzględnia się następujące składniki: Określone w stawkach miesięcznych w stałej wysokości lub określone procentowo od tych stawek, w wysokości należnej w miesiącu nabycia prawa do nagrody: wynagrodzenie zasadnicze, dodatek za wysługę lat, dodatek motywacyjny, dodatek za warunki pracy, dodatki funkcyjne (za wyjątkiem szczególnych wypadków omówionych w Doradcy nr 13 z października 2001 r.), dodatek za uciążliwość pracy, o którym mowa w art. 19, ust. 2, pkt 2 Karty Nauczyciela[1]. Odpowiednio wyznaczoną (patrz Doradca nr 13/2001) średnią z wynagrodzenia za godziny ponadwymiarowe i godziny doraźnych zastępstw otrzymanego w okresie zatrudnienia przypadającym w danym roku szkolnym przed miesiącem uzyskania prawa do nagrody. Średnią wyznaczoną z wynagrodzeń za pracę w porze nocnej, w święta i dni wolne otrzymanych w miesiącach roku szkolnego poprzedzających miesiąc uzyskania prawa do nagrody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: dziś nauczyciel jutro TY!!!!!! IP: *.147.248.136.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.02.10, 21:21 dlaczego nie zostałeś nauczycielem ???? brak ci wykształcenia, predyspozycji czy chęci aby zostać fizykiem, matematykiem, polonistą itd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leon Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: 194.63.130.* 08.02.10, 16:55 Debilu!!! Kto twemu ciasnemu umysłowi powiedział, że pracuję 40h tygodniowo. Pracuje tyle, ile mówi KN i KP. T.j.do 40 godzin tygodniowo, ale na ten czas składa się 19 godzin dydaktycznych i magiczne inne czynności wynikające ze statutu, sprawdzanie prac, przygotowanie do lekcji, zebrania.... za głupi jesteś by zrozumieć, że te czynności są zadaniowe i zabierają zwykle więcej niż gwarantowane przez KP max 40godz. Odpowiedz Link Zgłoś
maciek.wlod Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 16:59 Czy zmuszanie ludzi do darmowej pracy jest zgodne z polkim prawem, a zwłaszcza z konstytucją? Czy jeżeli się okaże, że nie - to państwo wypłaci odzszkodowania? Ciekawe, co na to Pan Premier??? Odpowiedz Link Zgłoś
maria20 Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 17:03 Nauczyciel powinien siedzieć w szkole przez 40 godzin z tego 30 uczyć a 10 mieć na sprawdzenie klasówek, przygotowanie konspektu do lekcji itp, a nie w tym czasie dawać lekcje prywatne i narzekać, że mało zarabia i tyle godzin się niby siedzi w domu nad poprawą sprawdzianów:))) Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 21:38 maria20 napisała: > Nauczyciel powinien siedzieć w szkole przez 40 godzin z tego 30 > uczyć a 10 mieć na sprawdzenie klasówek, przygotowanie konspektu do > lekcji itp, a nie w tym czasie dawać lekcje prywatne i narzekać, że > mało zarabia i tyle godzin się niby siedzi w domu nad poprawą > sprawdzianów:))) Kpisz czy o drogę pytasz? Odpowiedz Link Zgłoś
a.ba RP krainą przywileji i oszustów 08.02.10, 17:10 Za taka jakośc kształcenia jak obecnie to 90% nauczycieli nie powinno dostawać pensji. Raz nadanych przywilejów nikt dobrowolnie nie odda. Te idiotyczne pensum wywalczyli nauczyciele przy głodowych pensjach - żeby mogli drugą dostać za nadgodziny lub korepetycje. Czas wracać do normalności - powinno sie anulować WSZYSTKIE przywileje WSZYSTKIM grupom społecznym (wojsko, miliPolicjanci, Krusowcy, górnicy, POlitycy itd). Za ekstra pracę ekstra płaca a lewusy na świeże powietrze. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: RP krainą przywileji i oszustów 09.02.10, 13:47 Płaca nie jest przywilejem. Po drugie, za obecny stan oświaty odpowiadają nie tylko i nie tyle nauczyciele, co "geniusze", którzy zarządzali oświatą od 1948 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 17:12 Dobry nauczyciel pracuje w tygodniu dużo dłużej niż 40 godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
ze_t Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 17:26 jestem nauczycielem : mam 14 klas po jednej godz, z WOS i 2 klasy z po 2 godz. z historii : czyli w sumie do sprawdzenia w semestrze [ co najnmiej trzy oceny w semestrze na ucznia- 30 uczniów x 16 klas x po trzy oceny =1440 prac ] Na kazda prace ok. 15 min. to daje w semestrze 360 godzin . Dodac ok 100 godzin na przygotowanie , wydrukowanie , powielenie itd. to daje 460 godzin , czyli na miesiac daje to 92 godz [ na tydzien 23] Dodajmy teraz 18 godz. pod tablica ! nie licze spotkań z rodzicami , rad pedagogicznych itd.Pracuje wiec wiecej niż 40 godz. tygodniowo . Pozdrawiam tych co mi tak zazdroszczą wakacji i........... zapraszam do swego grona ! Odpowiedz Link Zgłoś
dingdong Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 17:38 moja mama, to jedna prace sprawdzala ponizej minuty, przygotowywac sie nie musiala, bo wszystko wiedziala, nic nie drukowala czy powielala, bo w tamtych czasach za cos takiego to szlo sie do kicia... No, i zawsze mowila, ze nauczycielem zostaje sie z powolania a nie dla kasy czy wakacji... Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 17:53 Jeśli to ci tyle zajmuje to musisz mieć dwie lewe ręce Odpowiedz Link Zgłoś
gelerth0 Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 18:10 three-gun-max napisał: > Jeśli to ci tyle zajmuje to musisz mieć dwie lewe ręce Jak już zabraknie innych argumentów, to zawsze można kogoś obrazić. Brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.02.10, 20:47 no nie rozśmieszaj mnie!!! nigdy nie miałam żadnego sprawdzianu z WOS i jakie spotkania z rodzicami ma nauczyciel WOS?? Odpowiedz Link Zgłoś
aivlys_2008 korporacja vs szkoła 08.02.10, 17:27 Moja mama jest nauczycielką angielskiego w liceum i gimnazjum. Praca ta jest porównywalnie wyczerpująca do pracy w korporacji- ja sama pracowałam w 2 warszawskich korporacjach i też musiałam brać pracę do domu i pracować na swoim własnym sprzęcie. Co dzień miałam do czynienia osobiście z 15-50 osobami, z którymi musiałam porozmawiać, przyjąć projekt do realizacji i jeszcze go zrealizować - czasu ciągle było za mało. Widziałam jak ciężka jest praca nauczyciela, sama pomagałam sprawdzać testy i zeszyty, jaki jest stres związany z uczniem, ale z drugiej strony nie ma tego korporacyjnego ciśnienia, braku stałej umowy - często jest to tylko umowa-zlecenie. Ok, zarabia się 2-3 razy tyle co nauczyciel, ALE bez ubezpieczenia zdrowotnego, bez składki emerytalnej, itd. Mama mogła odpocząć w wakacje, zająć się swoim hobby, pospać, poczytać. Wolne nauczyciela to 70 dni wakacji, 14 dni ferii zimowych, 10 dni ferii grudniowych, 6-8 dni ferii wielkanocnych, + wszystkie święta ustawowe = ok. 100 dni wolnych w roku. No i jeszcze bezproblemowe chorobowe. W korporacji młodsi pracownicy, mają tylko 20 dni urlopu, które często wykorzystują na odchorowanie, albo nie wykorzystują w ogóle, bo boją się utraty pracy. Mama zawsze mówiła: tylko nie ucz w szkole! Z drugiej strony, po swoich korporacyjnych doświadczeniach widzę, że to wcale nie jest takie złe. I niestety jestem za tym, aby nauczyciele pracowali więcej, np: w wakacje na 1/2 etatu organizując zajęcia dla młodzieży, która nie mogła jechać na wakacje, ale też jestem za tym, by za więcej pracy dostawali więcej pieniędzy. Na koniec: trzeba też umieć rozróżnić pracę nauczycieli przy konkretnym przedmiocie: poloniści mają chyba najciężej, natomiast matematycy, cóż, rozwiązanie jest tylko jedno, więc i pracy jest mniej. Tak samo w korporacji: jeśli pracuje się w Warszawie, jest to praca od rana do nocy, jeśli na Śląsku, to pracę kończy się w okolicach 16-17. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gos Re: korporacja vs szkoła IP: *.147.137.146.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.02.10, 17:34 dziewczyno o czym ty piszesz! popracuj głosem przez 10 miesiecy a potem organizuj jeszcze dzieciakom zajecia zeby się nie zanudzili..i na poczatek opowiedz o swoich spostrzezeniach mamie - ktora chyba z jakiś względów broniła Cię przed pracą w szkole! Odpowiedz Link Zgłoś
aivlys_2008 Re: korporacja vs szkoła 08.02.10, 17:39 No chyba czytasz nieuważnie:) W korporacji też pracuje się głosem - non stop dzwoniący telefon, omawianie projektów w większych i mniejszych grupach. A tak poza tym, to radzę popracować nauczycielom nad EMISJĄ GŁOSU i przestać mówić na gardle, tylko korzystać z przepony!!! A mama odradzała mi pracę w szkole, bo nigdzie indziej nigdy nie pracowała i myślała, że to właśnie jest najbardziej wymagająca praca:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: korporacyjna naucz Re: korporacja vs szkoła IP: *.chello.pl 08.02.10, 17:47 no swietnie, rewelacyjne porownanie, ale chyba nie unosisz glosu jak rozmawiasz na konferencji. Akurat ja mam chyba nieco lepsze porownanie niż ty, poniewaz ja PRACOWALAM I W KORPORACJI i W SZKOLE! wiem co mowie i nie dam sobie wmowic, ze praca w korporacji to takieee obciązenie dla glosu. Ja tez zostawalam po godzinach nawet do polnocy w biurze, wiem jakie sa zagrywki w korporacjach, te falszywe usmiechy itd, ale wierz mi, ze bardziej obciazajaca jest praca w skzole. PSYCHICZNIE. Odpowiedz Link Zgłoś
aivlys_2008 Re: korporacja vs szkoła 08.02.10, 17:53 :)))) Ja po roku pracy w telewizji musiałam się zwolnić, bo zaczęłam cierpieć na bezsenność, mieć wysokie nadciśnienie w młodym wieku, itd. Obecnie, już od 14 miesięcy, jestem na lekach:) Jeśli chodzi o głos, to odsyłam do nauki EMISJI GŁOSU. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: korporacyjna naucz Re: korporacja vs szkoła IP: *.chello.pl 08.02.10, 17:59 no widze, ze z toba jest coś nie halo i wspolczuje (w szkole to bys nie popracowala, bo byś pewnie po tygodniu odpadla- bo mam wrazenie, ze masz mylne wyobrazenie, ze dzieci w szkole sa fajne- zapraszam do siebie, do cie zjada od gory do dolu), poza tym nauczyciel podejmuje ok 200 decyzji w ciagu lekcji i nie ma czasu na zastanawianie się. A na emisje głosu dzieki za rade, napewno swietna rzecz, ale tak jak wspomnialam w korporacji [b]bardziej[/b] nie obciazasz glosu niz w szkole- bo chyba o tym mowa, a nie jak sobie radzic z dolegliwosciami głosowymi. Rozumiem, ze ci ciezko, ale szkola to też nie bajka jak sobie wyobrazasz. ps. a propos rady - najgorzej w mediach siedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: korporacja vs szkoła IP: *.icpnet.pl 08.02.10, 18:41 Nie chcesz się zwolnić i pójść do szkoły? Nauczycieli brakuje. O pracy głosem chyba wiesz niewiele, ale w jednym masz rację - praca nad emisją głosu. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: korporacja vs szkoła 08.02.10, 17:38 Te twoje 2 korporacje to McDonalds i KFC? Bo w normalnej firmie dostajesz służbowy sprzęt do roboty. Spróbuj w takiej korporacji powiedzieć, że nie przychodzisz bo się wakacje zaczęły hehe :-D Odpowiedz Link Zgłoś
aivlys_2008 Re: korporacja vs szkoła 08.02.10, 17:42 Hmm, świetna dedukcja, czy jesteś nauczycielem? Akurat pierwsza korporacja to 1 z 2 firm w Polsce produkujących gry komputerowe, a druga to najbogatsza z prywatnych stacji telewizyjnych:) Ja jestem artystą grafikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: korporacja vs szkoła 09.02.10, 08:50 Czyli polskie firemki a nie żadne korporacje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xgb Re: korporacja vs szkoła IP: *.chello.pl 08.02.10, 17:41 słuchaj, jak ty sie zmeczylas tymi 20 posobami, to wierz mi, ze szkola jest ciezsza, bo te 20 osob masz przez kilka godzin i one nie sa grzeczniutkie. Rozumiem, ze w korporacji sa zlosliwosci itd, ale nie ejstes odpowiedzialana za nikogo poza soba. a dzieciak sie pobije, drasnie, spadnie, albo cos na niego spadnie ty obrywasz! Odpowiedz Link Zgłoś
aivlys_2008 Re: korporacja vs szkoła 08.02.10, 17:45 Czy jak wybierałeś zawód, to byłeś świadomy w co wchodzisz? Coś za coś. W moim liceum (plastycznym) uczniowie tracili palce na warsztatach snycerskich i nigdy żaden nauczyciel za to nie odpowiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: korporacja vs szkoła IP: *.chello.pl 08.02.10, 17:51 odpowiada i w takim razie niewiele wiesz. Zapytaj sie mamy, czy jest odpowiedzialna za uczniow jak im sie cos stanie. Domyslam,sie ze ma ubezpieczenie ;), ale tak czy siak, jak cos sie stanie mozna podciagnac do odpowiedzialnosci karnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: korporacja vs szkoła IP: *.san.abpl.pl 08.02.10, 23:07 Jestem nauczycielką, a syn pracuje w korporacji. Nie jako recepcjonista, a jako programista, może dlatego nie miał problemu z umową na czas nieokreślony? Zarabia tyle, ile ja zarabiać nie będę nigdy. Ma prywatną opiekę medyczną, bony obiadowe, bilety do kina...Ma do czynienia codziennie ze służbowym laptopem, pije kawę, herbatę czy czekoladę z firmowego ekspresu. Niby pracuje 8 godzin, ale efektywnie 4, bo szefowie wiedzą, że to maximum czasu pracy umysłowej. Nie skończył jeszcze studiów a ma zaliczone 8 lat pracy do wymiaru urlopu. Jestem za tym, żeby panie recepcjonistki w warszawce przestały pieprzyć o korpo, a skończyły przynajmniej licencjackie i popatrzyły na pracę nie z pozycji amerykańskich seriali a pracy:D:D Albo przeniosły się na śląsk, tam się dopiero ma dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: korporacja vs szkoła IP: 91.192.144.* 15.06.10, 19:27 Moja droga - pomijam już te wszystkie wyliczenia, Twoja mama to pewnie głową kręci (o ile jeszcze żyje) na takie bzdury. Nie wierzę, by nie uczyła się nowych rzeczy - nauka, metody pracy - to się zmienia i ciągle dochodzą nowe rzeczy. A urlop? 70, 14 itd. dni? Widzę, że weekendy w to wliczasz - a co, pracownik z KP, który ma 20 (lub 26) dni, to z weekendów nie korzysta? Bądź rzetelna w tym, co piszesz. Co do ZUS-ów, itp. - z kilkukrotnie wyższej pensji sama płaciłabym wyższą składkę - zorientuj się, jak wygląda nauczycielska emerytura... A odłożyć wcześniej nie ma z czego! Poza tym przestańcie nauczycielom mówić, co mają robić w czasie, który mają prawo poświęcić sobie i swoim rodzinom. Osobiście proponuję, by wypowiedzieli się małżonkowie i inne jeszcze dzieci nauczycieli. Odpowiedz Link Zgłoś
aivlys_2008 rady pedagogiczne wywiadówki 08.02.10, 17:32 Owszem są, ale nie przesadzajmy, że tak często. Najczęściej są 2 spotkania pod sam koniec sierpnia, potem 1 w październiku po wywiadówce śródsemetralnej, w styczniu, kwietniu, czerwcu to samo. Czyli : 4 wywiadówki w roku, 6 rad pedagodicznych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cygan Re: rady pedagogiczne wywiadówki IP: *.chello.pl 08.02.10, 18:00 cholera a ja mam co miesiac. Oszukali mnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n-l Re: rady pedagogiczne wywiadówki IP: *.e-wro.net.pl 08.02.10, 18:03 Ech, chcialabym miec tylko tyle wywiadowek i rad... marzenie... u nas jest 6 wywiadowek, a rad nawet nie da sie zliczyc, bo zaplanowanych okolo 6, a w ciagu roku dochodza szkoleniowe rady, konferencje, rady nadzwyczajne itd... czesto siedze na nich do godz. 20 -21 (od 16,30). Duzo zalezy od dyrektora, ale najwiecej od tych na samej gorze... Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Jakie "za darmo"? 08.02.10, 17:35 Przestaną im wypłacać pensje czy co? Zresztą te nieroby i tak pracują w praktyce na pół etatu, do tego wakacje i ferie. Odpowiedz Link Zgłoś
cziornydwa Re: Jakie "za darmo"? 08.02.10, 17:55 three-gun-max napisał: > Przestaną im wypłacać pensje czy co? Zresztą te nieroby i tak pracują w praktyc > e na pół etatu, do tego wakacje i ferie. To czemu nie kształciłeś się na nauczyciela? Wszytko właśnie to byś miał, tumanie jeden. Abyś czyjeś dzieci uczył. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr88 Re: Jakie "za darmo"? 08.02.10, 18:06 A nie przyszło ci do zakutego łba że three-gun-max nie jest obibokiem ani złodziejem ? Odpowiedz Link Zgłoś
gelerth0 Re: Jakie "za darmo"? 08.02.10, 18:13 piotr88 napisał: > A nie przyszło ci do zakutego łba że three-gun-max nie jest obibokiem ani złodz > iejem ? Jeśli szkoły, to takie siedliska patologii, to proponuję wszystkie zamknąć - problem nauczycieli rozwiąże się sam. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Jakie "za darmo"? 09.02.10, 08:50 Bo miałem lepszy pomysł na życie niż skończenie jako nauczyciel :-) Odpowiedz Link Zgłoś
gelerth0 Re: Jakie "za darmo"? 08.02.10, 18:08 three-gun-max napisał: > Przestaną im wypłacać pensje czy co? Zresztą te nieroby i tak pracują w praktyc > e na pół etatu, do tego wakacje i ferie. Skąd w Tobie tyle jadu i nienawiści? Jeśli zazdrościsz nauczycielom, to zacznij pracować w szkole. A jeśli nie chcesz, to sam sobie odpowiedz dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Jakie "za darmo"? 09.02.10, 08:51 Bo wole pracować uczciwie a nie w budżetówce? Odpowiedz Link Zgłoś
gelerth0 Re: Jakie "za darmo"? 09.02.10, 10:20 Czyli wszyscy w budżetówce są nieuczciwi? Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Jakie "za darmo"? 09.02.10, 11:36 Napewno ciągną kasę od państwa i chociażby z tego powodu nie są godni tego samego szacunku co ludzie pracujący w sektorze prywatnym. Odpowiedz Link Zgłoś
gelerth0 Re: Jakie "za darmo"? 09.02.10, 15:30 Za to że państwo się wpycha w prawie każdą dziedzinę życia masz pretensje do ludzi, którzy pracują w upaństwowionych gałęziach gospodarki? Niech Donek z Kaczorem pozwolą na prywatyzacje - problem sam się rozwiąże. Doprawdy nie wiem dlaczego, w obecnej sytuacji, ludzie którzy czują powołanie by być nauczycielami lub lekarzami mają nie zasługiwać na szacunek. Tych zawodów nie da się wykonywać (z drobnymi wyjątkami) nie pracując w budżetówce. A może chcesz powiedzieć, że i jedni i drudzy są naszemu społeczeństwu niepotrzebni? Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Jakie "za darmo"? 10.02.10, 07:51 Jak najbardziej się da wykonywać te zawody nie w budżetówce. Porównywanie lekarzy z nauczycielami to obraza dla tych pierwszych. Odpowiedz Link Zgłoś
gelerth0 Re: Jakie "za darmo"? 10.02.10, 16:04 three-gun-max napisał: > Porównywanie lekar > zy z nauczycielami to obraza dla tych pierwszych. > Napewno ciągną kasę od państwa i chociażby z tego powodu nie są godni > tego samego szacunku co ludzie pracujący w sektorze prywatnym. 1. Nie ja pierwszy zacząłem takie porównania. 2. Ja nie wrzucam do jednego "worka" wszystkich zawodów opłacanych z budżetu (np. strażacy, nauczyciele, lekarze, górnicy, policjanci, żołnierze, pracownicy naukowi), tylko Ty to zrobiłeś. 3. Jak sobie wyobrażasz pracę w tych zawodach poza budżetówką? Odpowiedz Link Zgłoś
marek.lipski Siarka,miedz,wegiel a niewolnicze pensje w Polsce 08.02.10, 17:37 Dykatorzy w Polsce,PO/PIS,pragna dalszego niewolnictwa w Polsce. Inwestorzy zachodni sie ciesza ze w Polsce jest tania sila robocza i niewolnicze pensje,zarobki w porownaniu z Europa zachodnia. Dodam odrzucenie art.4 KPP przez PO/PIS,w ktorym dyktatorzy pozbawili Polakow praw prawnych w Europie i macie obraz makabrycznej dyktatury. Dodam leki i medycyne platna w Polsce i w tej sytuacji obraz PRL,Jaruzelski i PZPR to anielski w porownaniu z bezwzglednymi politycznymi dyktatorami w Polsce w roku 2010.Ta niewola trwa od 89 roku...... Odpowiedz Link Zgłoś
dingdong Re: Siarka,miedz,wegiel a niewolnicze pensje w Po 08.02.10, 17:48 moja mama to za Gierka dostala medal, a jak pozniej jej dali taka fajna czerwona legitymacje z jej zdjeciem, to tak sie cieszyla, ze powiesila Gierka portret nad lozkiem...no, to byly czasy. Nie to co teraz, szanowalo sie prace nauczycieli... Odpowiedz Link Zgłoś