Dodaj do ulubionych

Uniwersytet w kleszczach

08.02.10, 15:24
Uniwersytet stoi wysoko w rankingach? Pierwsze słyszę! Czy 4-5 miejsce w większości rankingów jest wysokie jak na tak dużą uczelnię państwową w tak dużym mieście? Policzmy: 1 i 2 miejsce jest dla nas nieosiągalne - od lat zajmują je dużo lepiej dofinansowane UW i UJ. Już trzecie miejsce przeważnie zajmuje UAM z Poznania - miasta mniejszego niż Wrocław. Na 4 miejscu czasami jest UWr, czasami jakaś inna, jeszcze mniejsza uczelnia.

Uniwersytet Wrocławski wcale nie zajmuje wysokiego miejsca w rankingach. W najlepszym wypadku jest ono adekwatne do wielkości miasta i uczelni, częściej jednak nieco niższe. Chyba że chlubą dla profesora Bachmananna i całej uczelni jest to, że stoimy wyżej w rankingach niż Uniwersytet Zielonogórski czy PWSZ w Wałbrzychu. Nie dziwmy się jednak później, że niskie ambicje owocują słabymi rezultatami i - w konsekwencji - niezadowoleniem pracowników.
Obserwuj wątek
    • Gość: torondo Re: Uniwersytet w kleszczach IP: *.ptj.kfa-juelich.de 08.02.10, 17:17
      "Najpierw strajk pracowników biblioteki. Teraz protest - i wkrótce
      zapewne też strajk - doktorantów. Konflikt wokół targów szkół
      wyższych"

      Pan Bachmann zapomnial jeszcze o Centrum Willy Brandt'a .........
      • Gość: Arek Re: Uniwersytet w kleszczach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 17:43
        Niech nauczą się umiejętnie gospodarować pieniędzmi podatników, to nie będzie strajków. W końcu dotacje z ministerstwa w przeliczeniu na studenta są takie same we wszystkich uczelniach. Coś więc złego dzieje się w UWr z państwowymi pieniędzmi. Może teraz NIK powinna wkroczyć do akcji?
      • Gość: rigor mortis Re: Uniwersytet w kleszczach IP: *.finemedia.pl 08.02.10, 18:48
        Strajk pracowników Biblioteki to chyba najstarszy strajk na Dolnym Śląsku :) jak
        byśmy tak w '81 strajkowali to komuna byłaby do dzisiaj :) Doktoranci mają teraz
        najgorsze od lat wyniki i najgłośniej krzyczą, ale spokojnie, za dwa lata, gdy
        UWr wyrzuci już wszystkich wyrobników-adjunktów bez habilitacji to doktoranci
        zajmą ich miejsce. I będzie pięknie, i spadniemy w rankingu na 30 miejsce...
        Co do targowego zamieszania, to nie warto nawet komentować, GW kłamie jak z nut,
        a Bachmann powtarza... Nawet nie pofatygował się, żeby sprawdzić fakty, a
        podobno to profesor...
        A CWB jakie jest każdy widzi :)
        • Gość: Sceptyk :( Re: Uniwersytet w kleszczach IP: 217.153.188.* 08.02.10, 19:37
          Pzyganiał kocioł garnkowi. BIBLIOTEKARZE NIE STRAJKOWALI, tylko
          protestowali! I chyba zostali już przez obecną ekipę spacyfikowani.
          Rektorze Pacholski wróć!
          • Gość: Sceptyk Re: Uniwersytet w kleszczach IP: 217.153.188.* 08.02.10, 19:39
            Sorki, uciekło mi "r". Ach te emocje...
          • Gość: rigor mortis Re: Uniwersytet w kleszczach IP: *.finemedia.pl 08.02.10, 19:43
            >Przyganiał kocioł garnkowi. BIBLIOTEKARZE NIE STRAJKOWALI, tylko
            >protestowali! I chyba zostali już przez obecną ekipę spacyfikowani.
            >Rektorze Pacholski wróć!

            "Chyba" jest kluczowe w twojej wypowiedzi. Z tego, co wiadomo z prasy, pierwsza
            podwyżka bibliotekarzy pojawiła się dopiero po zakończeniu kadencji przez tak
            wychwalanego Pacholskiego... Za jego kadencji - nic...
            • Gość: kejlis Re: Uniwersytet w kleszczach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 20:01
              Pierwsza i ostatnia. Populistyczny gest, którym Bojarski pewnie chciał zjednać sobie bibliotekarzy i środowisko humanistów. Mnie zastanawia, komu zabrał, żeby im dać...
              • Gość: :) Re: Uniwersytet w kleszczach IP: *.finemedia.pl 08.02.10, 20:10
                podwyżka jest podwyżka, pani kierowniczko :) jakoś nie słyszałem żeby któryś
                rektor komuś zabrał, najwyżej komuś nie dał :)
    • korapies Uniwersytet w kleszczach 08.02.10, 17:48
      No tak, ale Pacholskiego który próbował nieśmiało coś reformować i
      płacić za wyniki nie wybrano na drugą kadencję. Więc o czym gadać? O
      masowych drugich etatach?
      • Gość: nauk. UWr Re: Uniwersytet w kleszczach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 18:19
        No tak, bo takiego UWr ma rektora, jakich uczelnia ma pracowników. Pacholski chciał reformować, czym nie zaskarbił sobie miłości humanistów. Raz, że Pacholski stawiał głównie na nauki ścisłe, dwa, że humanistom na sam dźwięk słowa "reformy" cierpnie skóra, bo im dobrze tak, jak jest. I wybrano Bojarskiego, który do tej pory nie zrobił zupełnie nic, żeby na uczelni coś zmienić na lepsze. Wszyscy idą do przodu, a UWr stoi w miejscu.
        • Gość: reason Re: Uniwersytet w kleszczach IP: *.finemedia.pl 08.02.10, 18:32
          Jasssne, a czy pamiętamy kto był głównym doradcą Pachloskiego-wielkiego
          reformatora? Prof. Nawotka, historyk, a więc humanista, autor finansowych
          przekrętów, odpowiedzialny za masę nieudolnie wydawanych pieniędzy w dziale
          współpracy zagranicznej, z których do dziś nie został rozliczony. człowiek,
          który ludzi traktował jak pionki, które można dowolnie przestawiać bo nie maja
          własnej woli...
          Nawet ścisłowcy nie płaczą po Pacholskim, bo zanim nauczył się budować to bardzo
          dużo zepsuł.
          • Gość: nauk. UWr Re: Uniwersytet w kleszczach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 18:42
            Możesz podać przykłady przekrętów Nawotki? Kogo traktował jak pionka? Poza tym to nie Nawotka był autorem reform, tylko Pacholski.

            I przypomnę, że Pacholski już zanim został rektorem, dużo zrobił. To m.in. fakt, że pod jego rządami Instytut Informatyki zdobył czołowe miejsce w kraju, zadecydował o dużym poparciu, jakie Pacholski miał przed wyborami.
            • Gość: nauk. UWr Re: Uniwersytet w kleszczach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 18:47
              To jest właśnie problem naszej uczelni: tych, którzy próbują coś zrobić, wyrzuca się na zbity pysk, a wybiera się osoby zachowawcze, które trzymają się jak najdalej od trudnych problemów i niepopularnych decyzji. Pacholski dalej walczy o reformy w nauce, ale już poza naszym uniwersytetem.
            • Gość: reason Re: Uniwersytet w kleszczach IP: *.finemedia.pl 08.02.10, 19:02
              > Możesz podać przykłady przekrętów Nawotki?

              Proponuję się przyjrzeć zagranicznym podróżom Nawotki, które miały przynieść
              setki studentów z Chin i Indii, oraz używanym wtedy kartom kredytowym...

              >Poza tym to nie Nawotka był autorem reform, tylko Pacholski.

              No to warto zobaczyć kto pisał dokumenty programowe za kadencji Pacholskiego

              > I przypomnę, że Pacholski już zanim został rektorem, dużo zrobił. To m.in. fakt
              > , że pod jego rządami Instytut Informatyki zdobył czołowe miejsce w kraju, zade
              > cydował o dużym poparciu, jakie Pacholski miał przed wyborami.

              Twierdzenie, że ktoś się nadaje do rządzenia Uczelnią, bo potrafił zarządzać
              Instytutem jest tak samo zasadne, jak twierdzenie, że plutonowy nadaje się na
              generała, bo dobrze dowodził plutonem - skala jest ta sama. Pacholski to
              zrozumiał, szkoda ze dopiero pod sam koniec swojej kadencji.
              • Gość: nauk. UWr Re: Uniwersytet w kleszczach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 19:17
                To, co piszesz, to jakieś bzdurne insynuacje. Rozumiem, że ty masz dostęp do kart kredytowych Nawotki? Setki studentów z Chin i Indii? A czemu nie tysiące? Jasne, że to Nawotka pisał dokumenty programowe Pacholskiemu, ale zapomniałeś dodać, że Nawotce te same dokumenty pisał rzecznik uniwersytetu, a rzecznikowi pani z dziekanatu. Dziwnym trafem to teraz Pacholski dalej próbuje realizować te projekty, a nie Nawotka. Też mu je dalej Nawotka pisze, czy może ktoś inny?

                Wiem, wiem, wywindowanie instytutu na drugie miejsce w kraju i zbudowanie dla niego nowej siedziby to marne osiągnięcia organizacyjno-naukowe. Gdyby zrobił to samo, ale wobec uczelni, najlepiej jeszcze większej niż UWr, wtedy to byłoby coś. A zapytam nieśmiało: jakie osiągnięcia miał Bojarski? Który z wcześniejszych rektorów miał większe osiągnięcia.
                • Gość: reason Re: Uniwersytet w kleszczach IP: *.finemedia.pl 08.02.10, 19:39
                  >Rozumiem, że ty masz dostęp do kart kredytowych Nawotki

                  Z tego, co pamiętam, sprawa stanęła na Senacie UWr...

                  >Nawotka pisał dokumenty programowe Pacholskiemu, ale zapomniałeś >dodać, że
                  Nawotce te same dokumenty pisał rzecznik uniwersytetu, a >rzecznikowi pani z
                  dziekanatu.

                  Po tym, co piszesz widać, że nie masz pojęcia o sprawie. Rzecznikiem w tym
                  czasie była kobieta, nie pisała nic Nawotce, bo była związana bezpośredni z
                  Pacholskim i przez niego zatrudniona. A rzeczniczce nic nie pisała pani z
                  dziekanatu, bo rzeczniczka ta to była redaktorka Gazety wyborczej. Nie wierzysz?
                  Sprawdź.

                  >wywindowanie instytutu na drugie miejsce w kraju i zbudowanie dla >niego nowej
                  siedziby to marne osiągnięcia organizacyjno-naukowe.

                  To akurat słaby argument, za rządów Bojarskiego na prawie powstał równie okazały
                  gmach. Prawo wrocławskie jest równie wysoko, co informatyka. Ale nie o to
                  chodzi. Pacholski skończył i można go oceniać. i trzeba to robić bez emocji,
                  racjonalnie. Jak skończy Bojarski, wtedy go ocenimy. Ale Bojarski był wcześniej
                  wiele lat dziekanem i prorektorem. Wiedział, o co chodzi. A Pacholski od
                  zarządzania pięćdziesiątką pracowników i tysiącem studentów przeszedł do
                  zarządzania trzema tysiącami pracowników i czterdziestoma tysiącami studentów.
                  I, jak sam mówił, dużo go to nauczyło. Tylko szkoda, że dopiero pod koniec jego
                  kadencji. Więcej na początku zepsuł, niż pod koniec naprawił i dlatego przegrał.
                  • Gość: nauk. Wr Re: Uniwersytet w kleszczach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 20:07
                    To ja proszę o wyszczególnienie, co takiego Pacholski zepsuł. Bo ja widzę, że on - jako jedyny - wiele próbował naprawić. Niestety, nie za bardzo mu pomagało w tym środowisko, zgnuśniałe i zadufane w sobie.

                    Proszę też, dla przeciwwagi, o wyszczególnienie osiągnięć Bojarskiego podczas rektorowania. Ja nie widzę żadnych. Bojarski jest dyplomatą, Pacholski był działaczem. Taka jest różnica. A ja nie chcę dyplomacji i stagnacji w nauce, chcę działań, stanowczych i szybkich, póki nie jest za późno.
                    • Gość: reason Re: Uniwersytet w kleszczach IP: *.finemedia.pl 08.02.10, 20:25
                      proszę:
                      - podzielił wydział nauk przyrodniczych na trzy wydziały, żeby więcej kolegów
                      profesorów miało stanowiska i mogło kroić kasę. Trzy wydziały=trzech nowych
                      dziekanów, kilkunastu prodziekanów, wszystkim trzeba płacić, że o nowych
                      dziekanatach i administracji w nich zatrudnionej nie wspomnę.
                      - powołał zupełnie nieprzydatną jednostkę - Centru Usług Informatycznych - z
                      taką panią kierownik, która sprawiła ze teraz jesteśmy informatycznie zacofaną
                      uczelnią,
                      - chciał wprowadzić tradycje pikników ze wstępem tylko dla pracowników naukowych
                      - jakby na uniwersytecie pracowali naukowcy i ludzie drugiej kategorii -
                      administracja.
                      - zaufał pewnej pani kanclerz, która w administracji robiła co chciała, i wcale
                      nie chodziło o reformowanie.
                      Czego Pacholski nie zrobił?
                      - nie poprawił działania kwestury - najbardziej niewydolnego i przerośniętego
                      organu administracji
                      - nie zreorganizował sposobu przydzielania pieniędzy na badania naukowe...
                      TERAZ Pacholski się mądrzy jak to zna uczelnie wyższe. Ale wiedzę ta ma właśnie
                      dzięki temu, że popełnił sporo błędów. W kolejnej kadencji może byłby to dobry
                      kandydat.
                      Ale pojawił się kandydat nowy - Prof. Ryszard Cach, który bije Bojarskiego i
                      Pacholskiego na głowę...
                      • Gość: Biolog Re: Uniwersytet w kleszczach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 00:57
                        Człowieku - nie masz pojęcia o funkcjonowaniu uniwersytetu i uprawianiu nauki więc nie wypowiadaj się! To co piszesz o b. Wydziale Nauk Przyrodniczych to sa kompletne bzdury!!! I w czym prof. Cach bije na głowę dotychczasowych rektorów? W czym przejawia się jego aktywność???
    • vrotslav Uniwersytet w kleszczach 08.02.10, 19:47
      Autor tego listu, bo nie można nazwać tych dyrdymałów "felietonem", słynie już
      we Wrocławiu z wrodzonego braku zielonego pojęcia. Nie zna się na żadnym
      problemie, który próbuje poruszyć. Publikowanie takich farmazonów jak powyższy
      list ociera się o kiepski żart z własnego dyletanctwa. Fragment od "Nie jest
      tajemnicą..." do "...podcina gałąź, na której siedzi." zasługuje co najmniej
      na "złotą czcionkę" Teleexpressu. Całe środowisko się z pana śmieje panie
      Klaus... wstydu oszczędź. forum.gazeta.pl/i/16/forum/podglad.gif
      • lismann Re: Uniwersytet w kleszczach 08.02.10, 20:52
        Panie Profesorze.
        Kierownikiem projektu badawczego realizowanego na Politechnice może
        być tylko naukowiec z tej uczelni.
        Nasi młodzi naukowcy zatem nie mogą przenosić swoich projektów
        tam,tylko dlatego że administracja z "Placu Uniwersyteckiego"stosuje
        wobec nich szykany i egzekwuje bezsensowne przepisy. Otóż Panie
        Profesorze pragnę zaznaczyć ,że wszystkie srodki finansowe , które
        ma do dyspozycji kierownik projektu muszą być wydatkowane zgodnie z
        zatwierdzoną umową z Ministerstwem Nauki, harmonogramem oraz
        kosztorysem
        Ale największą bzdurą jest stwierdzenie Profesora że spora część
        badań finansuje administrację.Proszę tylko określić jaką. Sądzę że
        ma Pan na myśli koszty pośrednie obliczane w wysokości 30% które to
        w znacznej części wracają na wydział a zatem tam są
        wydatkowane.Administracja z "Placu" nie uszczupla środków na
        badania. Na podstawie tych wywodów mogę stwierdzić że Pan Profesor
        nie korzystał z możliwości ubiegania się o projekt badawczy z
        Ministerstwa Nauki.
        • Gość: profesor Re: Uniwersytet w kleszczach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.02.10, 09:01
          Najważniejsze jest to, że ktoś wreszcie powiedział, iż król jest nagi.
          Uniwersytet rzeczywiście idzie na dno. W ostatnich latach nastąpił rekordowy
          spadek ilości studentów (12 tysięcy, w tym 9 tysięcy zaocznych). Inwestycji albo
          nie ma albo są tak chybione jak nieszczęsna biblioteka uniwersytecka albo
          biotechnologia - trzeci już gamach we Wrocławiu dla minikierunku istniejącego w
          znacznie większych formatach na Uniwersytecie Przyrodniczym i na Politechnice.
          Trudno się dziwić, że UWr nie dostał unijnych pieniędzy na remont i rozbudowę
          historii (Szewska).
          • Gość: Biolog Re: Uniwersytet w kleszczach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 13:05
            Bardzo ładnie, zapomniałeś tylko dodać, że ten minikierunek biotechnologia ciągnie w górę całą naukę na UWr jak mało który wydział. Porównaj sobie np. ilość patentów, wielkość grantów, wartość publikacji. Historia nie dostała dofinansowania z UE przez zaniedbania samej uczelni (brak wkładu własnego). Co do nowej biblioteki to się zgadzam - skandal tak wielki jak gmach budynku, najdobitniej świadczący o nieudolności władz UWr w zarządzaniu swoją uczelnią.
            • Gość: profesor Re: Uniwersytet w kleszczach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.02.10, 08:34
              Nie umniejszam znaczenia biotechnologii dla Uniwersytetu. Kwestionuję tylko sens
              budowy nowego obiektu dla minikierunku z garstka studentów. A 3 biotechnologie
              we Wrocławiu zamiast jednego środowiskowego laboratorium to ponury obłęd. A w
              ogóle to ciekaw jestem skąd weźmiecie studentów do badań nad waszymi białkami
              przy konkretnych (dających perspektywy pracy) propozycjach Politechniki i
              Uniwersytetu Przyrodniczego.
              • Gość: Biolog Re: Uniwersytet w kleszczach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.10, 14:19
                Chciałbym zauważyć, że w budynkach instytutów mieszczą się nie tylko sale wykładowe, ale też laboratoria, zaplecze gospodarcze, pomieszczenia dla pracowników naukowych, obsługi technicznej itp. Studentów mamy aż nadmiar w stosunku do potrzeb, bo mamy duże dotacje z ministerstwa, realne oferty pracy naukowej i zawodowej. Biotechnologia to obecnie jedna z najdynamiczniej rozwijających się dyscyplin naukowych. Czyżbym miał przyjemność rozmowy z humanistą, który rozwój uniwersytetu utożsamia z dydaktyką i liczbą studentów, a nie prowadzeniem badań na najwyższym, światowym poziomie?
                • Gość: profesor Re: Uniwersytet w kleszczach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.02.10, 09:22
                  Tak się składa, że nie jestem humanistą, więc bajeczki o najwyższym światowym
                  poziomie możesz sobie darować biologu. Takim gadaniem możecie imponować tylko
                  nieświadomym rzeczy. Niestety, gdybyś lepiej znał Uniwersytet, to byś wiedział,
                  że uczelnia żyje z dydaktyki i ciągle dopłaca do takich uczonych jak wy, którzy
                  20 studentów uważają za nadmiar. Najpierw policzcie swoje deficyty, a potem
                  roztaczajcie pawie ogony.
                  • Gość: Biolog Re: Uniwersytet w kleszczach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.10, 14:32
                    Tak się składa, że to ty nie znasz uniwersytetu i nauki w ogóle, mimo że, jak piszesz, jesteś profesorem. Pewnie nawet nie wiesz, co to jest Lista Filadelfijska. Jak chcesz się dowiedzieć, to wejdź do bazy publikacji BUWr - tam zobaczysz, ile publikują na LF biolodzy, a ile reszta UWr. Masz choć jedną publikacją na LF? Wątpię! O grantach, patentach, stażach zagranicznych nawet nie wspomnę. Widać z twojego postu, że znasz to tylko ze słyszenia, skoro w twoim profesorskim rozumku nawet przez myśl nie przeszło, że obok dydaktyki to też może być sporym źródłem dochodów.
                    • Gość: profesor Re: Uniwersytet w kleszczach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.02.10, 06:35
                      Czy wszyscy u was są takimi prymitywami jak ty? zainteresuj się finansami
                      Uniwersytetu, to zobaczysz co warte są wasze granty i listy filadelfijskie. Jak
                      przestaniecie żyć na cudzy koszt to pogadamy. Mam dość twojego prostactwa,
                      zadęcia i samodurstwa. Wstyd mi, że takie postaci chodzą po Uniwersytecie. Widać
                      patenty nie przysparzają kultury.
                      • Gość: Biolog Re: Uniwersytet w kleszczach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.10, 13:51
                        Ptysiu, po tobie widzę, że nasz wydział to i tak szczyt kultury i dobrego wychowania w porównaniu z wydziałami zatrudniających takich jak ty. No chyba, że jesteś jakimś oszustem podszywającym się pod pracownika UWr, w co cały czas mam nadzieję i o czym dobitnie świadczy poziom twoich butnych wypowiedzi. A w nauce pewnie nie znaczysz NIC! Poczekaj jeszcze parę lat i sam się przekonasz, ile warte są granty i listy filadelfijskie. I studenci, których liczba szybko spada. Znam wielu takich chałturników jak ty - nie dość, że nie macie pojęcia, na czym polega nauka, to jeszcze zabieracie etaty młodym i zdolnym naukowcom, a poza kasą ze swoich chałtur niczego nie jesteście w stanie dojrzeć. Ale czasy takich jak ty szybko się kończą, i całe szczęście! Skończą się studenci, to i skończą się etaty na uczelni dla takich darmozjadów jak ty. Jak wylądujesz na zasiłku (bo pewnie do niczego innego niż uczenie się nie nadajesz, o ile w ogóle nadajesz się nawet do uczenia), to zrozumiesz może w końcu, jaką wartość ma robienie nauki przez duże N, ale dla ciebie będzie wtedy już za późno.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka