tfurca 22.02.10, 21:07 idealny komentarz uzupelnienie ... traktat o rzeczach codziennych: sex and gender tsy.art.pl/gender.pdf Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: :) Przesada, przecież mamy naszą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 22:27 poseł Kempe, z której wszyscy jesteśmy dumni! Odpowiedz Link Zgłoś
radeberger Re: Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzin 22.02.10, 23:15 pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_wyborcze_dla_kobiet a więc chyba jednak nie jest z nami tak najgorzej ad. "za niskiego" udziału kobiet w polityce - vox populi, vox dei.. Odpowiedz Link Zgłoś
true-lysander Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzinac... 23.02.10, 06:56 Takie przemyślenia pracującego taty... koleżanka z równoległego stanowiska poszła na wychowawczy kilka tyg. temu, nie ma szans na nowego pracownika w firmie, a już stanowczo nie na kolejną młodą, prawdopodobną mamę, teraz muszę pracować i za siebie i za nią, a w domu przez to znają mnie tylko ze zdjęć oraz głosu w słuchawce. Jak mam wytłumaczyć żonie, że przecież walczę o równouprawnienie w ilości pracowników i pracownic w firmie w czasie jaki mam przeznaczyć dla rodziny? No jak szanowne Panie? Odpowiedz Link Zgłoś
q-ku my też zasuwamy w firmie bo pani rodzi dziecko 23.02.10, 07:34 musimy robić wszystko także za nią, bo nikogo nie przeszkolimy tak szybko owszem, jest to problem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: my też zasuwamy w firmie bo pani rodzi dzieck IP: *.chello.pl 23.02.10, 08:14 Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Są kobiety którym odpowiada siedzenie na dupci w domu z dzieckiem, a są takie które nie mają innego wyjścia bo nie ma babci, która zajmie się maluchem, nie dostanie się do żłobka, bądź nie stać na niańkę. Ja musiałam siedzieć z dzieckiem 3,5 miesiąca na wychowawczym bo czekałam na miejsce w żłobku dla dziecka. Z chwilą gdy posłałam dziecko do żłobka i wróciłam do pracy nie ma miesiąca, żeby dziecko nie chorowało i nie siedziałabym na L4. Cóż drodzy Panowie więcej zrozumienia to raz. A po drugie w miejsce kobiety na wychowawczym można zatrudnić osobę na umowę zastępstwo i problem rozwiązany. Nie ma sytuacji bez wyjścia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibuc Re: my też zasuwamy w firmie bo pani rodzi dzieck IP: 193.22.252.* 23.02.10, 10:53 > w miejsce kobiety na > wychowawczym można zatrudnić osobę na umowę zastępstwo i problem rozwiązany Raczej problem rozpoczęty. Nowy, nieprzeszkolny pracownik, sam miód. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: my też zasuwamy w firmie bo pani rodzi dzieck IP: *.bph.pl 23.02.10, 11:34 przecież ciąża trwa 9 miesięcy, to przez te 9 miesięcy nie zdąży się przeszkolić nowego pracownika? żarty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ahok Re: my też zasuwamy w firmie bo pani rodzi dzieck IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 10:57 popieram przedmówczynie - siedzę bo muszę, bo nie mam babci/koleżanki/ ani innej która półdarmo za mnie posiedzi, do żłobka państwowego to tylko jako panna miałabym szansę wysłać przed ukończeniem 3rż, a na prywatne mnie/nas nie stać; i tylko zastanawiam mnie ten problem "zastępstwa" bo skoro takie bezrobocie mamy i tyle moich znajomych z podobnych stanowisk potraciło pracę?! oni nie mogą zarobić a ja nie mogę z dzieckiem posiedzieć za pensję niani?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eM Re: my też zasuwamy w firmie bo pani rodzi dzieck IP: *.1329-1-64736c20.cust.bredbandsbolaget.se 23.02.10, 12:48 Ja i tak nie rozumiem, dlaczego to tylko kobieta ma byc odpowiedzialna za branie wolnego, gdy dziecko chore. Rozumiem samotna matke, ale w rodzinie, gdzie rodzicow jest dwoje? Przeciez oboje zwykle potrzebni byli, zeby to dziecko splodzic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: my też zasuwamy w firmie bo pani rodzi dzieck IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.10, 14:00 w takim razie dlaczego tato nie poszedł na wychowawczy? dlaczego tato nie siedzi na L4? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sssssss Re: Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzin IP: 156.17.58.* 23.02.10, 08:08 A czy szanowni panowie myślą, że kobieta na wychowawczym nie pracuje? A jak nazwać zakupy, gotowanie obiadu, sprzątanie i inne? Już nie wspomnę o zajmowaniu się dzieckiem? Decyzja o wychowawczym nie jest prosta, to ubytek 1 pensji w rodzinie, ale jeśli nie ma innego wyjścia... Może ta pani ma chorowite dziecko, nie ma rodziny w mieście, a dziecko nie chce/nie może zaadaptować się w żłobku? Oczywiście każdy kij ma 2 końce - wychowawczy może być probleme i dla pracodawcy i dla pracownika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ćwoczek Re: Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzin IP: *.wr.energiapro.pl 23.02.10, 08:13 zrobiłaś se dziaciaka to go teraz baw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bibułkowy chłopiec Re: Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.10, 08:30 Szanowny ćwoczku... Opuściłeś kilka lekcji biologii, które były bardzo istotne. Uświadomię Cię teraz i pewnie przewrócę całe życie od góry do nogami: Kobiety dzieci nie robią sobie same, a potrzebują do tego mężczyzny! A co do tematu, to uważam, że prawne wymuszanie równouprawnienia wiele nie da, zmienić musi się mentalność społeczeństwa. Kobiet i mężczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rudakazia Re: Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzin IP: *.218.151.59.static.telsat.wroc.pl 23.02.10, 10:32 Dobry nik. Taki adekwatny bardzo do wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzin 23.02.10, 11:08 Gość portalu: sssssss napisał(a): > A czy szanowni panowie myślą, że kobieta na wychowawczym nie pracuje? Pracuje, ale nie z punktu widzenia pracodawcy czy kolegów z pracy którzy muszą ją zastępować. Oczywiście, zanim zaczniesz krzyczeć, wiem, że kobiety muszą rodzić dzieci i mieć z tego powodu pewne fory - to oczywiste. Ale też postawmy sprawę jasno: Należy się kobietom czas wolny od pracy zawodowej ze względu na dziecko? Należy Jest to uciążliwe dla pracodawców i kolegów z pracy? Jest. Obie strone mają rację. A jak > nazwać zakupy, gotowanie obiadu, sprzątanie i inne? Już nie wspomnę o zajmowani > u > się dzieckiem? Decyzja o wychowawczym nie jest prosta, to ubytek 1 pensji w > rodzinie, ale jeśli nie ma innego wyjścia... Może ta pani ma chorowite dziecko, > nie ma rodziny w mieście, a dziecko nie chce/nie może zaadaptować się w żłobku? > Oczywiście każdy kij ma 2 końce - wychowawczy może być probleme i dla pracodawc > y > i dla pracownika. Odpowiedz Link Zgłoś
e-muffinka Re: Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzin 23.02.10, 15:10 Mężczyznom też się należy "tacierzyński". Równie uciążliwy dla koleżanek, które będą za niego pracowały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: not Re: Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzin IP: 212.2.116.* 23.02.10, 08:38 W sumie jak jesteś przeciwny równouprawnieniu (bo w sumie to o tym piszesz) to się przyzwyczaj do takiej sytuacji, każdy pracodawca wie, że kobiety są bardziej pracowite niż mężczyźni i coraz lepiej wykształcone. A już narzekasz, że sobie nie radzisz jak koleżanka odeszła. Jak facet odchodzi z pracy, to kobiety takich problemów nie robią z przejęcia ich obowiazków - bo jest ich po prostu niewiele. Poza tym zwykle kobiety starają sie jak nalepiej wdrożyć przy przekazywaniu obowiązków,a faceci trach, do widzenia, kilka zdawkowych słów i mam was gdzieś. Koleżanka urodziła dziecko które potencjalnie będzie robić na twoją emeryturę. Teraz ty za nią później ono na ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZiomisławPaliblant [...] IP: *.e-wro.net.pl 23.02.10, 09:09 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senior Re: Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzin IP: *.aster.pl 23.02.10, 11:28 Gość portalu: not napisała: > W sumie jak jesteś przeciwny równouprawnieniu (bo w sumie to o tym > piszesz) to się przyzwyczaj do takiej sytuacji, każdy pracodawca > wie, że kobiety są bardziej pracowite niż mężczyźni i coraz lepiej > wykształcone. ... W sumie, w sumie, w sumie... jesteśmy bardzo wykształcone. I dlatego w sumie, w sumie, w sumie... nie potrafimy pisać po polsku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eM Re: Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzin IP: *.1329-1-64736c20.cust.bredbandsbolaget.se 23.02.10, 12:47 Zatrudnij zone ;-) A tak powaznie mowiac to sytuacja nieciekawa... W kraju jednak, gdzie opieka nad dzieckiem zajmuja sie zarowno kobiety, jak i mezczyzni, ta twoja pracowniczka wrocilaby najdalej po roku... I o to tu chodzi! Tak jak denerwuja mnie mezczyzni-szefowie niezatrudniajacy kobiet, bo moga zajsc w ciaze (a co kobiety winne temu, ze moga?!), tak samo denerwuja mnie kobiety wykorzystujace system. Dla mnie nie do pojecia jest sytuacja, ze sobie ide na L4 tylko i wylacznie z tego powodu, ze w ciazy jestem... :-( Odpowiedz Link Zgłoś
karelski_pies_na_niedzwiedzie Re: Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzin 23.02.10, 14:33 jak tu nie iść na zwolnienie? Przepisy mowią, że kobieta w ciąży nie może siedzieć przed komputerem więcej niż 4 godziny dziennie. Durny przepis BHP, właściwie nie ma dowodów, że jest to szkodliwe, ale wprowadzić nie zaszkodziło.. Dźwigać wolno max 2 kg, tyle waży jej torebka. Niby ciąża to nie choroba, a dziecku bardziej zaszkodzi bieda wynikła z takiego uszczęśliwiania ludzi na siłę.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta pracujacy tata i kobiety na wychowawczym... IP: *.botany.gu.se 23.02.10, 14:15 akurat ten problem rozwiazuje sie latwo: pol urlopu "na dziecko" bierze ojciec. Wtedy nie ma problemu, ze w firmie nie zatrudnia potencjalnej mamy, bo panowie tez maja dzieci. Dlaczego odpowiedzialnosc za potomstwo ma brac tylko jedna strona? Akurat ja jestem za podzialem rol: mezczyzna zarabia a kobieta siedzi z dziecmi, lub na odwrot (jak komus to odpowieda). Zlobek to nie miejsce dla dziecka, chodzby ze wzgledu na obciazenie ukladu immunologicznego. Ale jesli juz oboje maja pracowac to w sprawiedliwym ukladzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Damiann Brak logiki IP: *.ir.intel.com 23.02.10, 09:26 Najpierw pani mówi, że większe nierówności płci niż w Polsce są tylko w Azji i w Afryce, a parę zdań później mówi, ze w krajach o większej nierówności płci rodzi sie mniej dzieci. To w Azji i Afryce rodzi się mniej dzieci niż u nas? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yps Re: IP: 195.190.17.* 23.02.10, 11:40 Gdyby: - mąz pani poszedł na macierzynski czy wychowawczy, to ona moglaby pracowac - gdyby bez problemu znalazla żłobek czy przedszkole dla dziecka, to moglaby pracowac - gdyby zarabiala odpowiednio, to stac by ja bylo na opiekunke do dziecka, a ona moglaby pracowac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Damiann Co te kobiety tak garną sie do pracy? IP: *.ir.intel.com 23.02.10, 12:24 Wszystko ma służyć temu, żeby kobieta mogła pracować. Tak jakby praca była jakimś wielkim szczęściem i celem samym w sobie. A nie da się równocześnie pracować i wychowywać dzieci. Obecnie próbuje się rozwiązać ten dylemat przez oderwanie mężczyzn od pracy i zagonienie ich do wychowywania dzieci, żeby kobiety mogły napawać sie tym szczęściem, jakim jest praca zarobkowa. A nie prościej byłoby przestać na siłę promować model kobiety pracującej zawodowo i wrócić do sprawdzonego przez stulecia modelu mężczyzny - żywiciela rodziny i kobiety - opiekunki dzieci? Myślę, że większość kobiet wolałaby taki model gdyby nie wszechobecna propaganda poniżająca "kury domowe" i promująca "kobiety sukcesu" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: Co te kobiety tak garną sie do pracy? IP: 212.160.172.* 23.02.10, 13:03 hm... A co jak ten żywiciel wspaniały, nie daj Boże, zejdzie z tego świata? Jaka będzie wówczas sytuacja takiej kobiety? Odpowiedz Link Zgłoś
stawo73 ubezpieczenia... 23.02.10, 15:15 ...potrafią złagodzic skutki wielu nieprzyjemnych zdarzeń losowych Odpowiedz Link Zgłoś
aleks652 Re: ubezpieczenia... 02.06.10, 11:06 I jak zejdzie w wieku 25 lat osieracając 3 malutkich dzieci i zostawiając żonę, która tylko podstawówkę skończyła, bo po co miała się kształcić jeśli i tak miała tylko w domu siedzieć i obiady gotować, a przede wszystkim jest mentalnie nie przygotowana do pracy zawodowej to wtedy co? Ubezpieczyciel przez następne 40 lat będzie jej płacił? Czy może jednorazowa wypłata będzie taka, że jej to starczy już do końca życia? Przejżyj oferty w jakimś allianz wrocław to zobaczysz ile mogłaby dostać. Ubezpieczenia są pomocne, ale nie zagwarantują utrzymania przez całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myślę_sobie Re: Co te kobiety tak garną sie do pracy? IP: *.slupsk.vectranet.pl 23.02.10, 13:09 pewnie, że tak. obecnie obowiązująca poprawność feministyczna nakazuje upatrywać praw kobiet do wyborów jedynie w kategorii: wybór to kariera, a tak przecież nie jest. dzieci w żłobkach, a potem histeryczne pytanie: gdzie byli rodzice i kto ma wychowywać. nikt- bo nikogo przy dziecku nie ma. tylko jak to się ma do -np.- liczby rozwodów? co później? larum, że trzeba płacić na byłą leniwą babę? poza tym 1 pensja to za mało, niestety Odpowiedz Link Zgłoś
karelski_pies_na_niedzwiedzie Re: Co te kobiety tak garną sie do pracy? 23.02.10, 14:48 A dla mężczyzn praca jest takim szczęściem i celem? Jeśli nie to dlaczego pracują? To nie żadna propaganda, tylko fakty: "kura domowa" pracuje, tylko nieodpłatnie. Jej praca jest tym "celem samym w sobie", tylko musi prosić męża o kieszonkowe nawet na podpaski. Bo jak wytłumaczyć gdzie zniknęło 10 zł? Nie będzie mieć na starość prawa do emerytury. Ciągle słyszę, że kobieta powinna urodzić 2 dzieci, żeby miał kto pracować na emerytury... mężczyzn. Takiego wała. Odpowiedz Link Zgłoś
stawo73 Zgadzam się 23.02.10, 15:10 Zgadzam się z Tobą. Polecam poniższy artykuł: www.rp.pl/artykul/61991,375483_Szokujaca_Anka.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: Zgadzam się IP: *.chello.pl 23.02.10, 16:19 Przeczytałam. Kobieta wyszła za starego, bogatego dziada i ma potworne wyrzuty sumienia, że nie osiągnęła niczego własną pracą. Odpowiedz Link Zgłoś
stawo73 Re: Zgadzam się 23.02.10, 19:32 To Twoja interpretacja, do której masz prawo. Ja jednak jestem jakoś dziwnie przekonany ,że większość kobiet, chciałoby mieć takie rozterki. Nie o to jednak chodzi. Jak zapewne zauważyłeś, artykuł ten jest moją odpowiedzią na wpis Damianna, który twierdzi, a ja się z tym zgadzam ,że na współczesne kobiety wywierana jest presja konieczności robienia kariery. W Polsce, być może , ta presja nie jest jeszcze tak bardzo odczuwalna. Dzisiaj Polki mogą swobodnie wybierać pomiędzy karierą a zajmowaniem się rodziną, i każdy z tych wyborów jest powszechnie akceptowany. Moim zdaniem taka sytuacja, z kobiecego punktu widzenia, jest najbardziej idealna, gdyż daje im możliwość wyboru. Jednak dla feministek , jak i dla wszystkich innych lewaków, taki stan rzeczy jest nie do zniesienia( przecież nie jest się lewakiem dlatego ,że akceptuje się tradycyjny porządek i normy społeczne, tylko wręcz przeciwnie – dąży do ich wywrócenia). Dlatego pod pozorem walki o prawa kobiet i równouprawnienie, forsują oni zmiany prawne i obyczajowe, które w dłuższej perspektywie zaowocują odebraniem kobietom prawa do wyboru i zmuszą do przejęcia dotychczasowych męskich ról. Zalinkowany przeze mnie artykuł pokazuje sytuację w Szwecji , gdzie proces ten rozpoczął się wcześniej, dzięki czemu można już zaobserwować jego skutki. I wydaje mi się ,że Szwedki, wcale nie są szczęśliwsze z powodu swojego „równouprawnienia”. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: IP: 212.160.172.* 23.02.10, 13:07 Dokładnie tak:) I gdyby jeszcze upowszechnił się bardziej partnerski model, mam tu na myśli takie podejście, że nie tylko matka bierze opiekę na chore dziecko, biega z nim po lekarzach, wychodzi wcześniej, bo trzeba odebrać dziecko ze żłobka/ przedszkola, skończyłyby się dylematy pracodawcy przy zatrudnianiu kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
stawo73 bo nie o logikę tu chodzi... 23.02.10, 15:04 ...tylko o powtarzanie kłamstw, według starych lewackich wzorców ,mówiących że kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się prawdą. Odpowiedz Link Zgłoś
do_w "Nie jesteśmy nawiedzonymi feministkami..." 23.02.10, 13:18 Walcząc o równość praw obu płci jesteście właśnie nimi - FEMINISTKAMI! Nazywając je "nawiedzonymi" posługujecie się językiem mężczyzn, pragnących zdyskredytować kobiety niegodzące się na patriarchalny ustrój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oli Re: "Nie jesteśmy nawiedzonymi feministkami..." IP: *.chello.pl 23.02.10, 14:30 W przeciagu 5 lat mojej nauki w technikum widziałem w nim kilka dziewczyn.Później kobiety mają pretensje że są dyskryminowane bo do pracy przyjmuja facetów.Ale jak przyjać kobietę do konkretnej ,dobrze płatnej pracy do zakładu,fabryki,na budowę kiedy wszystkie są po liceum ogólnokształcącym,albo po zawodowej handlowej. Odpowiedz Link Zgłoś
wilhelm4 Re: "Nie jesteśmy nawiedzonymi feministkami..." 23.02.10, 15:56 Na paryskich elitarnych uczelniach (ok.5 sztuk), z których rekrutuje sie pozniej szefostwo polityczne i biznesowe, szczegolnie na tych technicznych wydzialach, jest na poczatku nawet...wiecej kobiet niz facetów. To jest rownouprawnienie, co ? Tylko musze Was rozczarowac, po roku czy dwóch, a dokladniej: po pierwszym czy drugim "balu studenckim", nie ma ich tam potem juz prawie wcale. Wytlumaczenie: wiele z nich odpada (jak i sporo facetów), ale jest tajemnica poliszynela, ze wiele z nich, przypuszcza sie, ze nawet wiekszosc, wybiera i zaczyna te studia (mimo ciezkiego roku przygotowawczego) tylko i wylacznie po to, zeby sie "hajtnac" z przedstawicielami przyszlej elity francuskiej, mówiac prosciej: zeby sie "zalapac" i "ustawic". I naprawde, nie sa to dziewczyny z najnizszych warstw spoleczenstwa..... Jestescie teraz zszokowani ? Tym faktem ? Moim "maczyzmem" ? Ale tak po prostu jest, c´est la vie. Odpowiedz Link Zgłoś
stawo73 Dla chcących poznać opinie drugiej strony 23.02.10, 15:22 Dla osób chcących poznać opinie drugiej strony, czyli przeciwników wprowadzania parytetów,polecam kilka artykułów: www.rp.pl/artykul/437943_Sonik__Demokracja_parytetowa.html www.rp.pl/artykul/2,331205_Bilska__Feminizm_salonowy.html www.rp.pl/artykul/344448.html www.rp.pl/artykul/9157,331744_Nie_chcemy__parytetow__.html Odpowiedz Link Zgłoś
wilhelm4 Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzinac... 23.02.10, 15:32 > państwach, gdzie panuje nierówność płci, rodzi się mniej dzieci. > Bardzie niz regulacji potrzebujemy kampanii spolecznych. Co zdanie, to bzdura. Zeby bylo jasne: zona i ja jestesmy po (podwojnych, kazdy) studiach, zona pracuje, mamy 2 dzieci, notabene zona ma lepszego i troche lepiej intratnego "job"a, a ja bylem przez 6 miesiecy nianka. To tylko tak, zeby nie zostac posadzonym o "machizm" itp. Ta Pani moze dobrze chce, tylko czescio troche nieprzekonywujaco rozumuje, no i dziwnie sie wyraza (to ostatnie moze tylko wina przekazu, ze strony Autora). Odpowiedz Link Zgłoś
wilhelm4 Chcecie, no to tutaj macie : 23.02.10, 15:49 katowice.gazeta.pl/katowice/1,97222,7589410,Kobiety_beda_mogly_fedrowac_wegiel__Tylko_czy_zechca_.html Odpowiedz Link Zgłoś
wilhelm4 Zup. inna strona postepujacej "rownosci", niestety 23.02.10, 15:59 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7593387,Szkocja__Nastolatka_zabila_dla_5_funtow__Dostala_dozywocie.html Odpowiedz Link Zgłoś
wilhelm4 nast.aspekt (skutek?) tej tematyki: 23.02.10, 16:03 bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,7587089,Rozmowa_o_alkoholu__Pija_ze_smutku_i_z_samotnosci.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: latam LOTem Re: nast.aspekt (skutek?) tej tematyki: IP: *.dip.t-dialin.net 23.02.10, 19:35 kurde, kobieta ma PACHNIEĆ, czy winna pachnąć ? Odpowiedz Link Zgłoś