Dodaj do ulubionych

Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzinac...

22.02.10, 21:07
idealny komentarz
uzupelnienie ...

traktat o rzeczach codziennych:
sex and gender

tsy.art.pl/gender.pdf
Obserwuj wątek
    • Gość: :) Przesada, przecież mamy naszą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 22:27
      poseł Kempe, z której wszyscy jesteśmy dumni!
    • radeberger Re: Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzin 22.02.10, 23:15
      pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_wyborcze_dla_kobiet
      a więc chyba jednak nie jest z nami tak najgorzej

      ad. "za niskiego" udziału kobiet w polityce - vox populi, vox dei..
    • true-lysander Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzinac... 23.02.10, 06:56
      Takie przemyślenia pracującego taty... koleżanka z równoległego stanowiska
      poszła na wychowawczy kilka tyg. temu, nie ma szans na nowego pracownika w
      firmie, a już stanowczo nie na kolejną młodą, prawdopodobną mamę, teraz muszę
      pracować i za siebie i za nią, a w domu przez to znają mnie tylko ze zdjęć
      oraz głosu w słuchawce. Jak mam wytłumaczyć żonie, że przecież walczę o
      równouprawnienie w ilości pracowników i pracownic w firmie w czasie jaki mam
      przeznaczyć dla rodziny? No jak szanowne Panie?
      • q-ku my też zasuwamy w firmie bo pani rodzi dziecko 23.02.10, 07:34

        musimy robić wszystko także za nią, bo nikogo nie przeszkolimy tak szybko
        owszem, jest to problem
        • Gość: magda Re: my też zasuwamy w firmie bo pani rodzi dzieck IP: *.chello.pl 23.02.10, 08:14
          Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
          Są kobiety którym odpowiada siedzenie na dupci w domu z dzieckiem, a są takie które nie mają innego wyjścia bo nie ma babci, która zajmie się maluchem, nie dostanie się do żłobka, bądź nie stać na niańkę.
          Ja musiałam siedzieć z dzieckiem 3,5 miesiąca na wychowawczym bo czekałam na miejsce w żłobku dla dziecka. Z chwilą gdy posłałam dziecko do żłobka i wróciłam do pracy nie ma miesiąca, żeby dziecko nie chorowało i nie siedziałabym na L4.
          Cóż drodzy Panowie więcej zrozumienia to raz. A po drugie w miejsce kobiety na wychowawczym można zatrudnić osobę na umowę zastępstwo i problem rozwiązany. Nie ma sytuacji bez wyjścia.
          • Gość: kibuc Re: my też zasuwamy w firmie bo pani rodzi dzieck IP: 193.22.252.* 23.02.10, 10:53
            > w miejsce kobiety na
            > wychowawczym można zatrudnić osobę na umowę zastępstwo i problem rozwiązany

            Raczej problem rozpoczęty. Nowy, nieprzeszkolny pracownik, sam miód.
            • Gość: mk Re: my też zasuwamy w firmie bo pani rodzi dzieck IP: *.bph.pl 23.02.10, 11:34
              przecież ciąża trwa 9 miesięcy, to przez te 9 miesięcy nie zdąży się
              przeszkolić nowego pracownika? żarty.
          • Gość: ahok Re: my też zasuwamy w firmie bo pani rodzi dzieck IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 10:57
            popieram przedmówczynie - siedzę bo muszę, bo nie mam babci/koleżanki/ ani innej która półdarmo za mnie posiedzi, do żłobka państwowego to tylko jako panna miałabym szansę wysłać przed ukończeniem 3rż, a na prywatne mnie/nas nie stać;
            i tylko zastanawiam mnie ten problem "zastępstwa" bo skoro takie bezrobocie mamy i tyle moich znajomych z podobnych stanowisk potraciło pracę?! oni nie mogą zarobić a ja nie mogę z dzieckiem posiedzieć za pensję niani?!
          • Gość: eM Re: my też zasuwamy w firmie bo pani rodzi dzieck IP: *.1329-1-64736c20.cust.bredbandsbolaget.se 23.02.10, 12:48
            Ja i tak nie rozumiem, dlaczego to tylko kobieta ma byc odpowiedzialna za branie
            wolnego, gdy dziecko chore. Rozumiem samotna matke, ale w rodzinie, gdzie
            rodzicow jest dwoje? Przeciez oboje zwykle potrzebni byli, zeby to dziecko
            splodzic...
          • Gość: jola Re: my też zasuwamy w firmie bo pani rodzi dzieck IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.10, 14:00
            w takim razie dlaczego tato nie poszedł na wychowawczy? dlaczego
            tato nie siedzi na L4?
      • Gość: sssssss Re: Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzin IP: 156.17.58.* 23.02.10, 08:08
        A czy szanowni panowie myślą, że kobieta na wychowawczym nie pracuje? A jak
        nazwać zakupy, gotowanie obiadu, sprzątanie i inne? Już nie wspomnę o zajmowaniu
        się dzieckiem? Decyzja o wychowawczym nie jest prosta, to ubytek 1 pensji w
        rodzinie, ale jeśli nie ma innego wyjścia... Może ta pani ma chorowite dziecko,
        nie ma rodziny w mieście, a dziecko nie chce/nie może zaadaptować się w żłobku?
        Oczywiście każdy kij ma 2 końce - wychowawczy może być probleme i dla pracodawcy
        i dla pracownika.
        • Gość: ćwoczek Re: Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzin IP: *.wr.energiapro.pl 23.02.10, 08:13
          zrobiłaś se dziaciaka to go teraz baw
          • Gość: Bibułkowy chłopiec Re: Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.10, 08:30
            Szanowny ćwoczku... Opuściłeś kilka lekcji biologii, które były bardzo
            istotne. Uświadomię Cię teraz i pewnie przewrócę całe życie od góry do
            nogami: Kobiety dzieci nie robią sobie same, a potrzebują do tego
            mężczyzny!

            A co do tematu, to uważam, że prawne wymuszanie równouprawnienia wiele
            nie da, zmienić musi się mentalność społeczeństwa. Kobiet i mężczyzn.
          • Gość: rudakazia Re: Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzin IP: *.218.151.59.static.telsat.wroc.pl 23.02.10, 10:32
            Dobry nik. Taki adekwatny bardzo do wypowiedzi.
        • tomek854 Re: Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzin 23.02.10, 11:08
          Gość portalu: sssssss napisał(a):

          > A czy szanowni panowie myślą, że kobieta na wychowawczym nie pracuje?

          Pracuje, ale nie z punktu widzenia pracodawcy czy kolegów z pracy którzy muszą
          ją zastępować.

          Oczywiście, zanim zaczniesz krzyczeć, wiem, że kobiety muszą rodzić dzieci i
          mieć z tego powodu pewne fory - to oczywiste. Ale też postawmy sprawę jasno:

          Należy się kobietom czas wolny od pracy zawodowej ze względu na dziecko? Należy

          Jest to uciążliwe dla pracodawców i kolegów z pracy? Jest.

          Obie strone mają rację.

          A jak
          > nazwać zakupy, gotowanie obiadu, sprzątanie i inne? Już nie wspomnę o zajmowani
          > u
          > się dzieckiem? Decyzja o wychowawczym nie jest prosta, to ubytek 1 pensji w
          > rodzinie, ale jeśli nie ma innego wyjścia... Może ta pani ma chorowite dziecko,
          > nie ma rodziny w mieście, a dziecko nie chce/nie może zaadaptować się w żłobku?
          > Oczywiście każdy kij ma 2 końce - wychowawczy może być probleme i dla pracodawc
          > y
          > i dla pracownika.
          • e-muffinka Re: Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzin 23.02.10, 15:10
            Mężczyznom też się należy "tacierzyński".
            Równie uciążliwy dla koleżanek, które będą za niego pracowały.
      • Gość: not Re: Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzin IP: 212.2.116.* 23.02.10, 08:38
        W sumie jak jesteś przeciwny równouprawnieniu (bo w sumie to o tym
        piszesz) to się przyzwyczaj do takiej sytuacji, każdy pracodawca
        wie, że kobiety są bardziej pracowite niż mężczyźni i coraz lepiej
        wykształcone. A już narzekasz, że sobie nie radzisz jak koleżanka
        odeszła. Jak facet odchodzi z pracy, to kobiety takich problemów nie
        robią z przejęcia ich obowiazków - bo jest ich po prostu niewiele.
        Poza tym zwykle kobiety starają sie jak nalepiej wdrożyć przy
        przekazywaniu obowiązków,a faceci trach, do widzenia, kilka
        zdawkowych słów i mam was gdzieś.
        Koleżanka urodziła dziecko które potencjalnie będzie robić na twoją
        emeryturę. Teraz ty za nią później ono na ciebie.
        • Gość: ZiomisławPaliblant [...] IP: *.e-wro.net.pl 23.02.10, 09:09
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: senior Re: Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzin IP: *.aster.pl 23.02.10, 11:28
          Gość portalu: not napisała:

          > W sumie jak jesteś przeciwny równouprawnieniu (bo w sumie to o tym
          > piszesz) to się przyzwyczaj do takiej sytuacji, każdy pracodawca
          > wie, że kobiety są bardziej pracowite niż mężczyźni i coraz lepiej
          > wykształcone. ...


          W sumie, w sumie, w sumie... jesteśmy bardzo wykształcone. I dlatego
          w sumie, w sumie, w sumie... nie potrafimy pisać po polsku.
      • Gość: eM Re: Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzin IP: *.1329-1-64736c20.cust.bredbandsbolaget.se 23.02.10, 12:47
        Zatrudnij zone ;-)
        A tak powaznie mowiac to sytuacja nieciekawa...

        W kraju jednak, gdzie opieka nad dzieckiem zajmuja sie zarowno kobiety, jak i
        mezczyzni, ta twoja pracowniczka wrocilaby najdalej po roku... I o to tu chodzi!

        Tak jak denerwuja mnie mezczyzni-szefowie niezatrudniajacy kobiet, bo moga zajsc
        w ciaze (a co kobiety winne temu, ze moga?!), tak samo denerwuja mnie kobiety
        wykorzystujace system. Dla mnie nie do pojecia jest sytuacja, ze sobie ide na L4
        tylko i wylacznie z tego powodu, ze w ciazy jestem... :-(
        • karelski_pies_na_niedzwiedzie Re: Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzin 23.02.10, 14:33
          jak tu nie iść na zwolnienie? Przepisy mowią, że kobieta w ciąży nie może
          siedzieć przed komputerem więcej niż 4 godziny dziennie. Durny przepis BHP,
          właściwie nie ma dowodów, że jest to szkodliwe, ale wprowadzić nie zaszkodziło..
          Dźwigać wolno max 2 kg, tyle waży jej torebka. Niby ciąża to nie choroba, a
          dziecku bardziej zaszkodzi bieda wynikła z takiego uszczęśliwiania ludzi na siłę..
      • Gość: titta pracujacy tata i kobiety na wychowawczym... IP: *.botany.gu.se 23.02.10, 14:15
        akurat ten problem rozwiazuje sie latwo: pol urlopu "na dziecko"
        bierze ojciec. Wtedy nie ma problemu, ze w firmie nie zatrudnia
        potencjalnej mamy, bo panowie tez maja dzieci.
        Dlaczego odpowiedzialnosc za potomstwo ma brac tylko jedna strona?

        Akurat ja jestem za podzialem rol: mezczyzna zarabia a kobieta
        siedzi z dziecmi, lub na odwrot (jak komus to odpowieda). Zlobek to
        nie miejsce dla dziecka, chodzby ze wzgledu na obciazenie ukladu
        immunologicznego. Ale jesli juz oboje maja pracowac to w
        sprawiedliwym ukladzie.
    • Gość: Damiann Brak logiki IP: *.ir.intel.com 23.02.10, 09:26
      Najpierw pani mówi, że większe nierówności płci niż w Polsce są
      tylko w Azji i w Afryce, a parę zdań później mówi, ze w krajach o
      większej nierówności płci rodzi sie mniej dzieci. To w Azji i Afryce
      rodzi się mniej dzieci niż u nas?
      • Gość: yps Re: IP: 195.190.17.* 23.02.10, 11:40
        Gdyby:

        - mąz pani poszedł na macierzynski czy wychowawczy, to ona moglaby
        pracowac
        - gdyby bez problemu znalazla żłobek czy przedszkole dla dziecka, to
        moglaby pracowac
        - gdyby zarabiala odpowiednio, to stac by ja bylo na opiekunke do
        dziecka, a ona moglaby pracowac
        • Gość: Damiann Co te kobiety tak garną sie do pracy? IP: *.ir.intel.com 23.02.10, 12:24
          Wszystko ma służyć temu, żeby kobieta mogła pracować. Tak jakby
          praca była jakimś wielkim szczęściem i celem samym w sobie. A nie da
          się równocześnie pracować i wychowywać dzieci. Obecnie próbuje się
          rozwiązać ten dylemat przez oderwanie mężczyzn od pracy i zagonienie
          ich do wychowywania dzieci, żeby kobiety mogły napawać sie tym
          szczęściem, jakim jest praca zarobkowa. A nie prościej byłoby
          przestać na siłę promować model kobiety pracującej zawodowo i wrócić
          do sprawdzonego przez stulecia modelu mężczyzny - żywiciela rodziny
          i kobiety - opiekunki dzieci? Myślę, że większość kobiet wolałaby
          taki model gdyby nie wszechobecna propaganda poniżająca "kury
          domowe" i promująca "kobiety sukcesu"
          • Gość: mm Re: Co te kobiety tak garną sie do pracy? IP: 212.160.172.* 23.02.10, 13:03
            hm... A co jak ten żywiciel wspaniały, nie daj Boże, zejdzie z tego
            świata? Jaka będzie wówczas sytuacja takiej kobiety?
            • stawo73 ubezpieczenia... 23.02.10, 15:15
              ...potrafią złagodzic skutki wielu nieprzyjemnych zdarzeń losowych
              • aleks652 Re: ubezpieczenia... 02.06.10, 11:06
                I jak zejdzie w wieku 25 lat osieracając 3 malutkich dzieci i zostawiając żonę,
                która tylko podstawówkę skończyła, bo po co miała się kształcić jeśli i tak
                miała tylko w domu siedzieć i obiady gotować, a przede wszystkim jest mentalnie
                nie przygotowana do pracy zawodowej to wtedy co? Ubezpieczyciel przez następne
                40 lat będzie jej płacił? Czy może jednorazowa wypłata będzie taka, że jej to
                starczy już do końca życia? Przejżyj oferty w jakimś
                allianz wrocław to zobaczysz ile
                mogłaby dostać. Ubezpieczenia są pomocne, ale nie zagwarantują utrzymania przez
                całe życie.
          • Gość: myślę_sobie Re: Co te kobiety tak garną sie do pracy? IP: *.slupsk.vectranet.pl 23.02.10, 13:09
            pewnie, że tak. obecnie obowiązująca poprawność feministyczna nakazuje upatrywać
            praw kobiet do wyborów jedynie w kategorii: wybór to kariera, a tak przecież nie
            jest. dzieci w żłobkach, a potem histeryczne pytanie: gdzie byli rodzice i kto
            ma wychowywać. nikt- bo nikogo przy dziecku nie ma. tylko jak to się ma do -np.-
            liczby rozwodów? co później? larum, że trzeba płacić na byłą leniwą babę? poza
            tym 1 pensja to za mało, niestety
          • karelski_pies_na_niedzwiedzie Re: Co te kobiety tak garną sie do pracy? 23.02.10, 14:48
            A dla mężczyzn praca jest takim szczęściem i celem? Jeśli nie to dlaczego
            pracują? To nie żadna propaganda, tylko fakty: "kura domowa" pracuje, tylko
            nieodpłatnie. Jej praca jest tym "celem samym w sobie", tylko musi prosić męża o
            kieszonkowe nawet na podpaski. Bo jak wytłumaczyć gdzie zniknęło 10 zł? Nie
            będzie mieć na starość prawa do emerytury. Ciągle słyszę, że kobieta powinna
            urodzić 2 dzieci, żeby miał kto pracować na emerytury... mężczyzn. Takiego wała.
          • stawo73 Zgadzam się 23.02.10, 15:10
            Zgadzam się z Tobą. Polecam poniższy artykuł:

            www.rp.pl/artykul/61991,375483_Szokujaca_Anka.html
            • Gość: A Re: Zgadzam się IP: *.chello.pl 23.02.10, 16:19
              Przeczytałam. Kobieta wyszła za starego, bogatego dziada i ma potworne wyrzuty
              sumienia, że nie osiągnęła niczego własną pracą.
              • stawo73 Re: Zgadzam się 23.02.10, 19:32
                To Twoja interpretacja, do której masz prawo. Ja jednak jestem jakoś
                dziwnie przekonany ,że większość kobiet, chciałoby mieć takie
                rozterki.

                Nie o to jednak chodzi. Jak zapewne zauważyłeś, artykuł ten jest
                moją odpowiedzią na wpis Damianna, który twierdzi, a ja się z tym
                zgadzam ,że na współczesne kobiety wywierana jest presja
                konieczności robienia kariery.
                W Polsce, być może , ta presja nie jest jeszcze tak bardzo
                odczuwalna. Dzisiaj Polki mogą swobodnie wybierać pomiędzy karierą a
                zajmowaniem się rodziną, i każdy z tych wyborów jest powszechnie
                akceptowany. Moim zdaniem taka sytuacja, z kobiecego punktu
                widzenia, jest najbardziej idealna, gdyż daje im możliwość wyboru.

                Jednak dla feministek , jak i dla wszystkich innych lewaków, taki
                stan rzeczy jest nie do zniesienia( przecież nie jest się lewakiem
                dlatego ,że akceptuje się tradycyjny porządek i normy społeczne,
                tylko wręcz przeciwnie – dąży do ich wywrócenia). Dlatego pod
                pozorem walki o prawa kobiet i równouprawnienie, forsują oni zmiany
                prawne i obyczajowe, które w dłuższej perspektywie zaowocują
                odebraniem kobietom prawa do wyboru i zmuszą do przejęcia
                dotychczasowych męskich ról.

                Zalinkowany przeze mnie artykuł pokazuje sytuację w Szwecji , gdzie
                proces ten rozpoczął się wcześniej, dzięki czemu można już
                zaobserwować jego skutki. I wydaje mi się ,że Szwedki, wcale nie są
                szczęśliwsze z powodu swojego „równouprawnienia”.
        • Gość: mm Re: IP: 212.160.172.* 23.02.10, 13:07
          Dokładnie tak:)
          I gdyby jeszcze upowszechnił się bardziej partnerski model, mam tu
          na myśli takie podejście, że nie tylko matka bierze opiekę na chore
          dziecko, biega z nim po lekarzach, wychodzi wcześniej, bo trzeba
          odebrać dziecko ze żłobka/ przedszkola, skończyłyby się dylematy
          pracodawcy przy zatrudnianiu kobiet.
      • stawo73 bo nie o logikę tu chodzi... 23.02.10, 15:04
        ...tylko o powtarzanie kłamstw, według starych lewackich
        wzorców ,mówiących że kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się prawdą.
    • do_w "Nie jesteśmy nawiedzonymi feministkami..." 23.02.10, 13:18
      Walcząc o równość praw obu płci jesteście właśnie nimi - FEMINISTKAMI!
      Nazywając je "nawiedzonymi" posługujecie się językiem mężczyzn, pragnących
      zdyskredytować kobiety niegodzące się na patriarchalny ustrój.
      • Gość: Oli Re: "Nie jesteśmy nawiedzonymi feministkami..." IP: *.chello.pl 23.02.10, 14:30
        W przeciagu 5 lat mojej nauki w technikum widziałem w nim kilka
        dziewczyn.Później kobiety mają pretensje że są dyskryminowane bo do pracy
        przyjmuja facetów.Ale jak przyjać kobietę do konkretnej ,dobrze płatnej pracy do
        zakładu,fabryki,na budowę kiedy wszystkie są po liceum ogólnokształcącym,albo po
        zawodowej handlowej.


        • wilhelm4 Re: "Nie jesteśmy nawiedzonymi feministkami..." 23.02.10, 15:56
          Na paryskich elitarnych uczelniach (ok.5 sztuk),
          z których rekrutuje sie pozniej szefostwo polityczne i biznesowe,
          szczegolnie na tych technicznych wydzialach,
          jest na poczatku nawet...wiecej kobiet niz facetów.

          To jest rownouprawnienie, co ?


          Tylko musze Was rozczarowac, po roku czy dwóch,
          a dokladniej: po pierwszym czy drugim "balu studenckim",
          nie ma ich tam potem juz prawie wcale.

          Wytlumaczenie: wiele z nich odpada (jak i sporo facetów),
          ale jest tajemnica poliszynela, ze wiele z nich, przypuszcza sie,
          ze nawet wiekszosc, wybiera i zaczyna te studia (mimo ciezkiego roku
          przygotowawczego) tylko i wylacznie po to, zeby sie "hajtnac"
          z przedstawicielami przyszlej elity francuskiej,
          mówiac prosciej: zeby sie "zalapac" i "ustawic".
          I naprawde, nie sa to dziewczyny z najnizszych
          warstw spoleczenstwa.....

          Jestescie teraz zszokowani ?
          Tym faktem ? Moim "maczyzmem" ?
          Ale tak po prostu jest,
          c´est la vie.
    • stawo73 Dla chcących poznać opinie drugiej strony 23.02.10, 15:22
      Dla osób chcących poznać opinie drugiej strony, czyli przeciwników
      wprowadzania parytetów,polecam kilka artykułów:

      www.rp.pl/artykul/437943_Sonik__Demokracja_parytetowa.html
      www.rp.pl/artykul/2,331205_Bilska__Feminizm_salonowy.html
      www.rp.pl/artykul/344448.html
      www.rp.pl/artykul/9157,331744_Nie_chcemy__parytetow__.html
    • wilhelm4 Leżeć i pachnieć kobieta może także po godzinac... 23.02.10, 15:32
      > państwach, gdzie panuje nierówność płci, rodzi się mniej dzieci.
      > Bardzie niz regulacji potrzebujemy kampanii spolecznych.
      Co zdanie, to bzdura.

      Zeby bylo jasne: zona i ja jestesmy po (podwojnych, kazdy) studiach,
      zona pracuje, mamy 2 dzieci, notabene zona ma lepszego i troche
      lepiej intratnego "job"a, a ja bylem przez 6 miesiecy nianka.
      To tylko tak, zeby nie zostac posadzonym o "machizm" itp.

      Ta Pani moze dobrze chce, tylko czescio troche nieprzekonywujaco
      rozumuje, no i dziwnie sie wyraza (to ostatnie moze tylko wina
      przekazu, ze strony Autora).
    • wilhelm4 Chcecie, no to tutaj macie : 23.02.10, 15:49
      katowice.gazeta.pl/katowice/1,97222,7589410,Kobiety_beda_mogly_fedrowac_wegiel__Tylko_czy_zechca_.html
      • wilhelm4 Zup. inna strona postepujacej "rownosci", niestety 23.02.10, 15:59
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7593387,Szkocja__Nastolatka_zabila_dla_5_funtow__Dostala_dozywocie.html
        • wilhelm4 nast.aspekt (skutek?) tej tematyki: 23.02.10, 16:03
          bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,7587089,Rozmowa_o_alkoholu__Pija_ze_smutku_i_z_samotnosci.html
          • Gość: latam LOTem Re: nast.aspekt (skutek?) tej tematyki: IP: *.dip.t-dialin.net 23.02.10, 19:35
            kurde, kobieta ma PACHNIEĆ, czy winna pachnąć ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka