Dodaj do ulubionych

Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gruba

29.05.10, 07:32
Przy całej sympatii i współczuciu dla bohaterki tekstu, nie bardzo rozumiem w
czym problem? To, że z powodu choroby-leków jest Jej dużo, czy fakt, że służba
zdrowia potrzebowała paru tygodni aby znaleźć maszynę o podwyższonym "udźwigu"?

Powoli faktycznie GW zbliża się poziomem merytorycznym do brukowców...
szukających dziury w całym. Przy okazji od strony językowej ( błędy, brak
korekt ) nawet je przegoniła ( w wydaniu internetowym ).



Obserwuj wątek
    • artold Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gruba 29.05.10, 07:39
      A przecież taki MR jak na zdjęciu mają w DCO na Hirszfelda i tam ta
      pani zmieściłaby się z pewnością. W Legnicy jest GE a on jest taki
      sam jak ten na Marciniaka więc ta Pani jedzie do Legnicy na darmo ;-)
      • mineteman Wyslac ja do USA na badanie i po problemie! 29.05.10, 15:04

    • Gość: qp Re: Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 07:46
      Cóż... Jeśli nie można obejść to może przeskoczyć? Schudnąć....
      • Gość: doc Re: Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gru IP: *.chello.pl 29.05.10, 07:56
        Sterydy kobita bierze, to nie tak prosto wtedy...

        Ale otwarty rezonans jest bodajże też w euromedicare na Pilczyckiej.
        Mają umowę z NFZ-em...
        • Gość: ciapek Re: Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gru IP: *.chello.pl 29.05.10, 09:33
          tłuszcz nie bierze się ze sterydów tylko z jedzenia, które się
          pochłania w czasie brania sterydów
          • Gość: de_monika bzdura IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.10, 09:38
            Głupoty gadasz. Znajdź informacje, jak powstaje otyłość na skutek
            sterydów, a potem pisz.
            • Gość: walka de_monika popatrz na bokserów, kulturystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 13:39
              to chodzące sterydowe apteki oczywiscie w niektórych wypadkach i co przypominają ci te otłuszczone wieloryby? Nie, bo sterydy to tylko czynnik do tycia! Tyje się z powodu fatalnego jedzenia i braku ruchu. Codziennego ruchu!!!!!! 30 minut biegania dziennie z tętnem 70 % powoduje że nie tyjemy, ale to minimum potrzebne do życia!
              • Gość: doc A o zespole Cushinga ktoś z mądrali słyszał? IP: *.chello.pl 29.05.10, 19:20
                Glikokortykosterydy używane w medycynie, naśladujące działanie
                kortyzolu, w dużych dawkach wywołują charakterystyczną otyłość
                cushingoidalną - nagromadzenie tkanki tłuszczowej w dolnej części
                twarzy, na karku, torsie i klatce piersiowej, przy jednoczesnym
                chudnięciu kończyn. Człowieka biorącego duże dawki kortykosterydów da
                się rozpoznać na pierwszy rzut oka. Oczywiście, dieta uboga w kalorie
                może opóźnić ten proces, ale sterydy tak przeprogramowują organizm,
                że zacznie zużywać własną tkankę mięśniową, byleby tylko "zrealizować
                program" i doprowadzić do otyłości posterydowej.
                • Gość: fakej Re: A o zespole Cushinga ktoś z mądrali słyszał? IP: *.dclient.hispeed.ch 29.05.10, 20:57
                  Właśnie usłyszeliśmy, więc możesz już spadać.
                  • Gość: doc Re: A o zespole Cushinga ktoś z mądrali słyszał? IP: *.chello.pl 29.05.10, 21:21
                    Rozumiem, że dokopując ciężko chorej kobiecie poprawiasz sobie
                    samopoczucie? i jak, lepiej ci?
                    • Gość: fa Re: A o zespole Cushinga ktoś z mądrali słyszał? IP: *.dclient.hispeed.ch 29.05.10, 22:30
                      Gość portalu: doc napisał(a):

                      > Rozumiem, że dokopując ciężko chorej kobiecie poprawiasz sobie
                      > samopoczucie? i jak, lepiej ci?

                      Nie dokopuję konkretnej osobie tylko stereotypowi. Ludzie chodzą na obiad do
                      McDonalda (nie chodzi o to, że raz w miesiącu tylko parę razy w tygodniu) i
                      wydaje im się, że do spalenia tłuszczu wystarczy spacer po którym się nawet nie
                      spocą. Nie rozumieją, albo raczej nie próbują nawet zrozumieć, że dla kręgosłupa
                      20 kg tłuszczu z własnego organizmu i 20 kg plecak to mniej więcej to samo tylko
                      plecak można zdjąć. Dla serca z kolei to już zupełnie nie to samo bo do tego
                      tłuszczu trzeba dopompować krew. Potem przychodzi lato i ja się muszę patrzeć na
                      ten wylewający się na ulicę tłuszcz. Nie wiem co konkretnie dolega tej kobiecie
                      i nie wnikam, ale statystycznie to na 95% sama jest winna swojej nadwadze,
                      chociaż do tego dochodzą jeszcze inne problemy jak np. rak którego pacjent na
                      ogół nie mógł uniknąć (chociaż ja tak na wszelki wypadek świństw typu Cola Light
                      ani Zero nie pijam).
                      • Gość: doc Re: A o zespole Cushinga ktoś z mądrali słyszał? IP: *.chello.pl 30.05.10, 08:58
                        Chyba jednak nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Ten stereotyp jest w
                        twojej głowie. Może sobie dotyczyć grubasów z ulicy, ale nie dotyczy
                        przypadku tej pani, która być może przeżywa każdą twoją kolejną
                        wypowiedź. Pani jest po chemii, bierze w dużych dawkach i od dawna
                        sterydy, nie ma takiej opcji, żeby nie miała otyłości
                        cushingoidalnej. Po prostu nie ma. W 95% NIE JEST winna swojego
                        stanu.
                        I nie rozmawiamy tutaj o tym, ze otyłość jest zła, bo to wszyscy
                        wiemy, tylko o tym, że ta pani akurat schudnąć nie może. Znam faceta
                        po resekcji jelita grubego i dużej części cienkiego, w sumie z
                        wyciętą jakąś 1/3 jelit i stomią, mocno upośledzonym wchłanianiem,
                        przetokami, specjalną dietą, wykluczającą nie tylko Mcdonalda, ale
                        nawet słodkie soki czy masło, który biorąc te 30-40 mg encortonu od
                        kilku lat wygląda jak góra sadła i waży ponad 140 kg.

                        A rak też nie od świństw typu kola light. W 60% są za niego
                        odpowiedzialne geny. Reszta to (rzadziej) leki immunosupresyjne, a
                        częściej papierosy, alkohol i mięcho, mięcho, mięcho...
          • figgin1 Re: Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gru 29.05.10, 11:47
            Gość portalu: ciapek napisał(a):

            > tłuszcz nie bierze się ze sterydów tylko z jedzenia, które się
            > pochłania w czasie brania sterydów

            Lol, może napisz podręczniki medycyny od nowa, co?
          • Gość: mm Re: Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gru IP: *.acn.waw.pl 29.05.10, 12:33
            Ciapek, nie masz pojecia o sterydach, a zabierasz glos. Chciales
            sie skompromitowac?!
        • Gość: krah Sterydy to nie jest usprawiedliwienie do chorobliw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 13:33
          ej otyłości. Same sterydy nie tuczą, choć rzeczywiscie mają wpływ - ale przede wszystkim zła dieta! Może grubasy przestaną sie usprawiedliwiać a zaczną się ruszać!!!!
    • fakej Chyba sterydy z podwójnym majonezem 29.05.10, 09:42
      Jasne, bierze sterydy od 3 lat. Załóżmy, że jest wysoka, ma grube kości i jej
      naturalna waga to 80kg, czyli lekko licząc wychodzi 50kg nadwagi. Nie wiem co
      to za sterydy ale np. najsilniejsza tabletka encortonu to 20mg. To takich
      najsilniejszych tabletek musiałaby brać 2.3 dziennie i wszystkie musiałyby
      przez te 3 lata w całości zostawać w organizmie. No chyba, że pakuje jak
      Pudzian i to wszystko masa mięśniowa. Tylko bardziej wydaje się prawdopodobne,
      że to raczej model z takich jak to Clarkson pisał - zamawia w McDonaldzie 5
      hamburgerów i Colę Light (ostatnio zero) żeby było dietetycznie.
      • Gość: a Re: Chyba sterydy z podwójnym majonezem IP: *.siedlce.vectranet.pl 29.05.10, 11:17
        A gdzie tam napisane, że to anaboliki?
      • Gość: żenada Re: Chyba sterydy z podwójnym majonezem IP: *.icpnet.pl 29.05.10, 11:50
        człowieku jesli niemasz pojecia o braniu sterydów podczas choroby to sie niewypowiadaj!!!!!moja stała waga była 55 kg po miesięcznym pobycie w szpitalu -po podawaniu końskich dawek encortonu waga była o 10 kilo do przodu!!więc proszę nastepnym razem przemysl zanim kogoś skrzywdzisz taka teorią jak te panią
        • Gość: kłamstwo Sorry, ale jak lezysz w łożku i sie dobrze odżywia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 13:43
          sz to ci waga skoczy o 3 kg bez żadnych tabletek. Więc nie bądź śmieszna. 30 kg tłuszczu skąd ma się wziąć z powietrza się wytrąca?
          • Gość: Irek Re: Sorry, ale jak lezysz w łożku i sie dobrze od IP: *.chello.pl 29.05.10, 20:57
            Jedzenie w szpitalu to praktycznie głodówka jest. To tak jak być na
            diecie i tyć dalej. Więc przebywając w domu i dostając taki encorton,
            to 15 kilo w dwa miesiące, nawet jak się uważa. Poza tym, będąc chorym
            trzeba uważać z ruchem a i dieta może być utrudniająca zrzucenie wagi.
      • Gość: ozny Re: Chyba sterydy z podwójnym majonezem IP: *.static.tvk.wroc.pl 29.05.10, 12:16
        kiedyś to się nazywał dobór naturalny, teraz to jest na siłę wprowadzana równość
        tam gdzie jej nie ma
        • Gość: basenowy Re: Chyba sterydy z podwójnym majonezem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.10, 14:40
          Autor: Gość: ozny IP
          kiedyś to się nazywał dobór naturalny, teraz to jest na siłę
          wprowadzana równość
          tam gdzie jej nie ma


          Pewnie wiesz to od dziadka pomagiera Mengelego.
          W twoim przypadku, dobor naturalny, to zwykly odstrzal.
      • Gość: HaniaL Re: Chyba sterydy z podwójnym majonezem IP: *.icpnet.pl 29.05.10, 14:55
        Byłam kiedyś na oddziale chirurgii naczyniowej. Tam jest mnóstwo
        pacjentów na sterydach. Ta kobieta wcale nie jest winna tej otyłości
        – pacjenci po długim okresie brania sterydów po prostu wylewają się z
        łóżek. To nie jest to samo, co branie koksu i wariactwo na siłowni.
        Sterydy brane leczniczo bardzo szybko powodują ogromną nadwagę.
        Dodatkowo szaleńczo wzmagają apetyt i powodują zatrzymanie wody w
        organizmie, czyli jesz jak opętany (nie da rady tego powstrzymać) i
        dodatkowo puchniesz. Okropność. Ale człowiek, a zwłaszcza chory, nie
        daje już rady ograniczać jedzenia.
        Pozdrawiam
        • Gość: kamil Re: Chyba sterydy z podwójnym majonezem IP: 212.160.172.* 29.05.10, 15:06
          czyli sama przyznajesz że są grubi przez ogromne ilości jedzenia. Od powietrza i
          wody jeszcze jakoś nikt nie przytył.
      • Gość: gama Re: Chyba sterydy z podwójnym majonezem IP: 193.151.114.* 29.05.10, 15:33
        Brałam Encorton przez pól roku. Schudłam 10 kg w czasie jego brania i po nim
        przez rok. Wszystko dlatego, że byłam na przymusowej diecie wątrobowo-jelitowej.
        Otyłość nie bierze się z powietrza. I nie miałam już 20 lat tylko prawie 40.
    • wale.polske [...] 29.05.10, 09:47
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • symek_wro Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gruba 29.05.10, 09:59
      To proste. Normalny człowiek wazy od 50 do 100 kg i wygląda wiadomo jak. Dla
      nich są pomyślane i zaprojektowane takie rzeczy jak samochody, siedzenia w
      samolotach i rezonansy. Jeśli ktoś, przykro mi to mówić, nie jest normalny, to
      nie może mieć pretensji do reszty świata. I tyle. Dlatego ostatni akapit
      artykułu uważam za niesprawiedliwy i nie na miejscu.
      • koloko2 Re: Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gru 29.05.10, 10:26
        symek_wro napisał:

        > To proste. Normalny człowiek wazy od 50 do 100 kg i wygląda wiadomo jak. Dla
        > nich są pomyślane i zaprojektowane takie rzeczy jak samochody, siedzenia w
        > samolotach i rezonansy. Jeśli ktoś, przykro mi to mówić, nie jest normalny, to
        > nie może mieć pretensji do reszty świata. I tyle. Dlatego ostatni akapit
        > artykułu uważam za niesprawiedliwy i nie na miejscu.

        To proste. Pani Dorota ma takie samo prawo do leczenia jak chudzi, wysocy czy
        niscy i nie ma znaczenia czy reszta świata waży między 80 a 100, zwłaszcza jeśli
        jest dostępna maszyna, którą można ją zbadać.
        Poza tym nie zauważyłem, żeby pani Dorota miała pretensje "do reszty świata".
        • q-ku problemu nie schowamy pod dywan 29.05.10, 10:37
          coraz więcej Polek i Polaków wygląda jak Amerykanie - grube rozlazłe krowy - i
          trzeba i ich leczyć

          to jak z ubezpieczaniem się przez powodzian:

          no głupcy z nich, nie ubezpieczyli się - ale co - mają zdychać z tego powodu na
          naszych oczach?
          Wiadomo że na to nie pozwolimy
          • Gość: Major Re: problemu nie schowamy pod dywan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 11:35
            Ludzie z terenów zalewowych dostają duże wyższe stawki, jeżeli chcą się
            ubezpieczyć. Za każde 20kg nadwagi też powinno, tak z 50% stawki na
            ubezpieczenie zdrowotne w górę. Oczywiście z kieszeni pracownika, nie pracodawcy.

            Pomijając cukrzycę i inne tego typu choroby, ci ludzi choroją na własne życzenie.
            • Gość: as Re: problemu nie schowamy pod dywan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 11:55
              Dla Ciebie powinna być, w takim razie, stawka +500% za brak mózgu.
              • Gość: Major Re: problemu nie schowamy pod dywan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 14:49
                Bardzo konstruktywna wypowiedź, czyżbym trafił w czułe miejsce?
        • Gość: Major Re: Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 11:34
          A szkoda, że ma takie samo prawo - otyli na własne życzenie zwiększają swoje
          szanse zachorowania na wiele chorób. A potem zajmują miejsce w kolejce ludziom,
          którzy mimo zdrowego trybu życia mieli pecha....
        • Gość: Bartek Re: Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gru IP: 91.150.140.* 29.05.10, 13:04
          Niech napisze o tym prawie na obudowie rezonansu i sprawdzi, czy to pomoże jej zmieścić się tam.
    • naprawdetrzezwy No i w czym problem? 29.05.10, 10:04
      Producenci mają zrobić extra maszynę dla grubych?
      Za ile mają przeprojektować urządzenie i fabrykę?
      Ktoś chętny do zrzutki?
      • Gość: guglezja Re: No i w czym problem? IP: *.wroclaw.mm.pl 29.05.10, 11:13
        ludziee dajcie spokój, nie ma sensu roztrząsać dlaczego ta kobieta (czy
        jakikolwiek inny człowiek) jest otyły - to nie jest tylko kwestia jedzenia bo
        się lubi i nie zna umiaru, ani brania sterydów i innych leków. sama jestem
        przykładem nałożenia się na siebie kilku chorób (cukrzycy, niedoczynności
        tarczycy, problemów hormonalnych i uszkodzonych w dzieciństwie kolan, co równa
        się brakiem ruchu), i te wszystkie choroby powodują tycie tycie i jeszcze raz
        tycie, kwadratura koła - i choć nie jem dużo, ruszam się (rower basen itd), to
        nie jestem w stanie schudnąć, I kto mi powie, że to moja wina? A ja się prosiłam
        o te choroby? Rzygać mi się chce kiedy czytam i słyszę głosy, że schudnij, weź
        się za siebie, nie jedz tyle itp. Mam takie samo prawo do leczenia, bohaterka
        tekstu również. I zastanawiam się, czemu nikt nie pomyśli o pomocy
        psychologicznej osobom, które stres, depresję i inne problemy emocjonalne
        odreagowują właśnie niekontrolowanym wpieprzaniem zawartości lodówki. To jest
        choroba, która można i trzeba leczyć, i bynajmniej nie wynika to z dobrej czy
        złej woli osoby objadającej się. To są często nieszczęśliwe osoby, które nie
        radzą sobie z codziennością. Mamusia z depresją to biedna kobieta, ale grubas to
        tylko grubas, nie?......
        • Gość: Major Re: No i w czym problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 11:37
          Ile jest takich osób jak ty? Większość jest otyła z własnej winy.
          • Gość: ol Re: No i w czym problem? IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.05.10, 13:49
            więcej niż twój ograniczony mózg może ogarnąć.
            • Gość: Major Re: No i w czym problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 14:49
              To się popisałeś elokwencją panie puszysty.
        • Gość: ackx2 Re: No i w czym problem? IP: *.chello.pl 29.05.10, 11:37
          Prawo do leczenia - ok. Ale pewnych rzeczy NIE DA SIĘ dostosować do osób o
          duzych rozmiarach. Każdy dodatkowy centymetr średnicy apartury do
          rezonansu/tomografii/PET to:
          - koszty w setkach tysięcy złotych
          - gorsza jakość obrazu (gorsza diagnostyka)

          Czy musimy w takim razie dla 1 na 1000 osoby która się nie mieści ryzykować
          pogorszeniem diagnostyki pozostałych 999? Wszyscy także płacimy na te dodatkowe
          koszty.

          Rozwiązaniem byłby ew jeden-kilka aparatów półotwartych (dużo gorszy obraz) na
          kraj oraz przede wszystkim DOBRA INFORMACJA, gdzie taki pacjent ma się zgłośić.

          Sam jestem gruby i zdaje sobię sprawę, że każde leczenie mnie będzie miało
          mniejsze szanse powodzenia niż osoby o prawidłowej wadze. Nie mam pretensji do
          świata, tylko do siebie.

        • Gość: podlec Re: No i w czym problem? IP: 94.75.113.* 29.05.10, 12:25
          Szanowna Gulgezjo,
          otyłość przeważnie bierze się z nadmiaru przyjmowanych kalorii w
          stosunku do ich spalania. Nie zauważyłem szczerze mówiąc grubasów w
          głodującej Afryce - tam się nie je i nie tyje. Nie ma więc
          możliwości tyć w nieskończoność nie jedząc!!! Kolana, kręgosłup,
          stawy biodrowe tak jak rezonans również są zaprojektowane (tym razem
          przez Pana Boga) dla ludzi normalych a nie grubasów!
        • Gość: zbs Próbowałaś kiedyś nic nie jeść przez tydzień? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 16:55
          Idę o zakład, że nie. Na pewno byś umarła i była pierwszym takim przypadkiem w historii medycyny. Taka jest ta twoja kwadratura koła, że bardzo lubisz jeść i masz świetne wytłumaczenie dla swojej otyłości. Którego grubasa bym nie zapytał dlaczego nie schudnie, zawsze dowiaduję się, że jego otyłość jest kwestią czynników zewnętrznych i on (ona) nie ma na to żadnego wpływu. Fizyki się nie da oszukać - tyjesz, bo przyjmujesz więcej kalorii niż wydatkujesz i tyle. Jacy ci grubasi biedni i jacy skłonni do użalania się nad sobą.

          >I zastanawiam się, czemu nikt nie pomyśli o pomocy
          > psychologicznej osobom, które stres, depresję i inne problemy >emocjonalne odreagowują właśnie niekontrolowanym wpieprzaniem >zawartości lodówki.

          Żartujesz chyba - ktoś ma coś zrobić za kogoś? A niby dlaczego? Masz problemy emocjonalne to sama je lecz. Człowiek sam się rodzi i sam umiera. Niestety śmierć po grubasów przychodzi szybko i ładna nie jest. Te wrzodziejące cukrzycowe stopy i obcinanie członków po kawałku, te niegojące się rany operacyjne i trzewia wypływające przy kichaniu, to spanie na siedząco i bezdechy nocne. Nie będę się dalej rozpisywał, bo przecież wszystko jest jasne. Niektórzy ludzie mają tak potężną miłość własną, że prowadzi ich ona do najgorszych kaźni, a oni dalej nie przestają się kochać GRUBO ponad miarę.
        • wroclawianka87 Re: No i w czym problem? 30.05.10, 13:58
          >I zastanawiam się, czemu nikt nie pomyśli o pomocy
          > psychologicznej osobom, które stres, depresję i inne problemy emocjonalne
          > odreagowują właśnie niekontrolowanym wpieprzaniem zawartości lodówki.

          Ale czego właściwie oczekujesz, kto ma o tej pomocy psychologicznej myśleć? Mam
          skłonności do zajadania smutków i stresów i sama próbuję z tym walczyć, jeśli
          poczuję, że mnie to przerasta, to sama zgłoszę się do psychologa, nie oczekuję,
          że ktoś pomyśli o tym za mnie. Jak się chce żyć zdrowo, to nikt tego za nas nie
          załatwi, sami musimy sobie zapewnić basen, aerobik, zdrową żywność, spotkania
          grup terapeutycznych itd.
    • mebloscianka_dziadka_franka Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gruba 29.05.10, 11:40
      "Pani Dorota cieszy się, że wreszcie zostanie zbadana. Ale pyta: - Czy leczyć
      mogą się tylko szczupli? Dla tęższych nie ma ratunku?"

      Osoby tęższe nie mają takich problemów. Ktoś kto waży 130 kg przy wzroście za
      pewne nie przekraczającym 170 cm nie jest "osobom tęższą", tylko osobą
      chorobliwie otyłą.

      "- Gdybym mogła, tobym schudła. Ale od trzech lat biorę sterydy, po których
      jest mnie coraz więcej - twierdzi pani Dorota."

      I z pewnością przed tym, jak zaczęła brać sterydy ważyła góra 70 kg...



      • nchyb tytuł głupi... 29.05.10, 11:49
        badania nie zrobili dlatego, że pani Dorota jest gruba, tylko
        dlatego, że się nie zmieściła do aparatu. To jednak różnica...

        I 3 lata brania sterydów, przy zachowaniu odpowiedniej diety, to
        jednak nie powodują otyłości olbrzymiej. Bywa trudno zachować smukłą
        linię, tyje się, ale nie o 50 kg w 3 lata...
        • Gość: rookie Re: tytuł głupi... IP: *.range86-147.btcentralplus.com 29.05.10, 11:58
          Eee, pewnie okaże się, że bóle pleców są od przeciążenia kręgosłupa pracą, a nie
          z innej choroby. Który Polak potrafi powiedzieć: "jestem gruby, bo uwielbiam
          jeść" ? zawsze słyszmy: "biorę leki", "mam taki metabolizm", "skłonność
          rodzinna", a potem są pretensje do nie wiadomo kogo.
          • Gość: Dottoressa Re: tytuł głupi... IP: 78.133.196.* 29.05.10, 12:12
            Z powodu sterydów nie utyje się 70 kg, nie przesadzajcie. Same sterydy nie
            powodują przyrostu masy ciała, tylko zwalniają metabolizm - nie wolno się
            obżerać schabowymi, chlebem, makaronami tylko trzeba jeść lekkie i mało
            kaloryczne potrawy. Pani się obżerała, a teraz choruje i ma pretensje do innych,
            zamiast do samej siebie.
            • nchyb Re: tytuł głupi... 29.05.10, 12:25

              > kaloryczne potrawy. Pani się obżerała, a teraz choruje i ma
              pretensje do innych
              > ,
              > zamiast do samej siebie.


              ja to jednak odbieram inaczej. Pani Dorta chyba nie ma do nikogo
              specjalnych pretensji, tylko tłumaczy, że trudno schudnąć przy
              sterydach. I to się trzyma kupy.

              Od sterydów pewnie tyle nie utyła. Była po prostu gruba wcześniej, a
              teraz, gdy powinna schudnąć dla zdrowia, właśnie przez te sterydy
              jej trudniej. I to fakt. Przy sterydach trzeba wysiłku by nie
              przytyć, ale wiem, że da się, chociaż kosztuje wiele wyrzeczeń. Ale
              schudnąć i to w dodatku tak dużo, jest już znacznie trudniej.
              Powinna udać się do dobrego dietetyka, który pomoże znaleźć właściwy
              sposób żywienia przy stosowaniu tych leków. Tyle, że jeżeli
              wcześniej nie schudła, to teraz będzie jeszcze trudniej...
              • nevalainen Re: tytuł głupi... 30.05.10, 10:57
                "była po prostu gruba wcześniej" - ok, wracamy do punktu wyjścia. ciekawe, czemu
                była gruba?
                • nchyb Re: tytuł głupi... 30.05.10, 12:16
                  powodów może być tak wiele...
      • Gość: supersizeme Re: Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gru IP: *.magma-net.pl 29.05.10, 16:10
        a kto jest osobą tęższą?
    • setisun Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gruba 29.05.10, 12:43
      Niektórzy z internautów mają poglądy iście faszystowskie. Jak gruba -
      jej wina, niech sie sama ogarnie najpierw, bo ona doprowadzila sie
      do tego stanu na wlasne zyczenie, a inni to maja pecha... Moze od
      rzu wyeksterminowac wszystkich , ktorzy nie wygladaja jak normalny
      czlowiek, czyli nie waza 50-100kg?
      Nie wiem, skąd w ludziach tyle frusacji i jadu, a tak mało empatii.
      I skąd się bierze taki monopol na ocenę sposobu czyjegoś życia.
      Większości z Was, wypowiadających się na tym forum, nie chciałabym
      nigdy poznać - boże broń przed takimi padalcami. I trochę mnie
      przeraża, że prawdopodobnie mijam Was na ulicy.
      • Gość: Dottoressa Re: Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gru IP: 78.133.196.* 29.05.10, 13:14
        Może stąd, że wokół nas jest coraz więcej ludzi, którzy narzekają na wszystko,
        nie potrafiąc przy tym krytycznie spojrzeć na siebie.

        Lekarz (np. kardiolog czy diabetolog) przepisuje lekarstwa, kieruje na drogie
        badania, zabiegi, a pacjent wraca do domu i za przeproszeniem żre na śniadanie
        pól chleba ze smalcem, albo salcesonem doprawiając na obiad schabowym i
        omaszczonymi masłem ziemniakami w wersji XXL. I TAKICH LUDZI NIE DA SIĘ
        WYLECZYĆ! Byłaś kiedyś w przychodni - takiej ogólnej, kardiologicznej czy
        diabetologicznej? 80% pacjentów, to ludzie otyli. Chorują na własne życzenie i
        żaden lekarz im nie pomoże, dopóki nie pomogą sami sobie i nie zmienią nawyków.
        Otyłość z obżarstwa należy piętnować! Czym innym jest otyłość wywołana chorobami
        i lekarstwami, takie przypadki to zaledwie 5% ogółu.
        • Gość: musichelps Re: Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gru IP: *.home.aster.pl 29.05.10, 13:52
          Trzeba by ich w ciągu dnia filmować żeby wiedzieć, co jedzą. Wsrod osób
          starszych jest dużo takich z nadwagą, panie chodzą w takich szerokich
          prochowcach, mają tez bardzo tłuste stopy co jest naprawde wyjątkowym widokiem,
          ale wiek ma swoje prawa, raz, ze przemiana materii jest dużo gorsza, dwa, ze nie
          ma się już tyle siły i ochoty na ćwiczenia (nie raz starsze panie jeden
          przystanek tramwaju pokonują własnie wsiadając do tramwaju). Wpływ przyjmowanych
          leków pomijam, takie osoby pewnie tym się głównie usprawiedliwiają, rozmowa
          wyglądałaby tak:
          -ale pani gruba
          -dziecko, ja biorę leki
          Ale nie sądzę, zeby same leki dodały 20 kilo.
        • Gość: mfmarylka Re: Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gru IP: *.as.kn.pl 29.05.10, 13:59
          Ludzie biorący chemię bardzo szybko przybierają na wadze bo: jedzą rzeczywiście więcej,aby mieć dobre wyniki.Niska hemoglobina wyklucza pacjenta z dalszego leczenia. Dwadzieścia jeden dni przerwy między kursami chemii, to ogromny problem dla pacjentów, aby uzyskać w miarę dobrą hemoglobinę i być dopuszczonym do następnego kursu chemioterapii. Więc mają do wyboru życie lub ładny wygląd - oczywiste wybierają życie.
          Osoby po chorobach nowotworowych nie powinny stosować żadnych diet odchudzających, dobry lekarz dietetyk nie podejmie się odchudzania, bo może nastąpić nawrót. Trzeba mieć dużo samozaparcia oraz ruchu wtedy jako tako wróci się do normy.
          • Gość: zbs a skąd nagle temat nowotworów i chemioterapii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 17:22
            bo nie wiem co z chemią mają sterydy wspólnego i fakt, że coraz więcej Polek i
            Polaków pożera materię w taki sposób, żeby, broń boże, nic dla innych nie zostało?
            • Gość: mfmarylka Raka leczy się np.chemioterapią po której się tyje IP: *.as.kn.pl 29.05.10, 17:53
              Gość portalu: zbs napisał(a):

              > bo nie wiem co z chemią mają sterydy wspólnego..,

              Odniosłam się do artykułu „Pani Dorota z Wrocławia (waży ponad 130 kg) siedem
              lat temu zachorowała na raka piersi”
              Prawdopodobnie pani Dorotka miała leczenie chemioterapią i to zapoczątkowało jej
              nadwagę, której nie udało się jej pozbyć, a obecnie sterydy. Tylko można
              kobiecie współczuć, nie dość że walczy z chorobą, to musi się pogodzić z niezbyt
              ładnym i wygodnym wyglądem.

              >fakt, że coraz więcej Polek i Polaków pożera materię w taki sposób, >żeby, broń
              boże, nic dla innych nie zostało?

              Fakt.
            • Gość: gość Re: a skąd nagle temat nowotworów i chemioterapii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 11:05
              sterydy mają bardzo dużo wspólnego z chemią - bierze się je jako
              leki osłonowe, mające ograniczyć złe skutki uboczne chemioterapii,
              tyle, że i one same mają skutki uboczne, o których tu mowa ...
              a tym, którzy zarzucają tej pani obżarstwo moge tylko życzyć, aby
              sami nie znaleźli się w podobnej sytuacji - znam kobiete, która
              przez ok. 40 lat życia była szczupłą, zadbaną 'laską', gdy ją
              zobaczyłam po kilku miesiącach brania sterydów (też z racji
              chemioterapii)- zwyczajnie nie mogłam jej poznać :-(
              • Gość: mfmarylka Re: a skąd nagle temat nowotworów i chemioterapii IP: *.as.kn.pl 30.05.10, 14:15
                Ja również kiedyś myślałam, że uprawianie sportu, siłownia i odpowiednie
                żywienie jest w stanie zapanować nad skutkami ubocznymi pewnych leków i tak
                będąc laikiem w kwestii wiedzy medycznej zajadle filozofowałam na tematy mi
                obce, czego tak trochę obecnie się wstydzę. No cóż teraz już wiem, że czasami
                prędzej można zajeździć organizm na amen niż osiągnąć oczekiwany efekt. W
                temacie zdrowia powinny zabierać głos osoby kompetentne, czyli lekarze albo
                osoby mające jakieś doświadczenia życiowe i to bardzo ostrożnie.
      • Gość: zbs Re: Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 17:12
        Wiesz co seistun? Idąc twoim tokiem myślenia należy przytulić do serca cuchnącego żula i najlepiej wziąć go na swoje utrzymanie. Empatia tu nie ma nic do rzeczy. Założę się, że wpi...alasz mięcho i do głowy ci nie przyjdzie litowanie się nad przerażonymi i często umierającymi na zawały, jeszcze przed śmiertelnym porażeniem prądem, świniami, tak, że lepiej nic o tej empatii nie wspominaj. Jesteś gruba i dobudowujesz do tego bardzo mętną ideologię zarzucając chudym, zdrowym i ciężko pracującym, aby tak właśnie było, faszystowskie poglądy.

        >Większości z Was, wypowiadających się na tym forum, nie chciałabym
        > nigdy poznać - boże broń przed takimi padalcami. I trochę mnie
        > przeraża, że prawdopodobnie mijam Was na ulicy.

        Na pewno nas mijasz - i zazdrościsz. Żyj sobie w tym swoim schizoidalnym świecie dalej, kup sobie wyszczuplające lustro i dalej mierz swój obwód gumką. I tak jak sobie parę lat temu obiecałaś nigdy nie zbliżaj się do żadnej wagi!
      • Gość: aniakin Re: Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gru IP: *.pp.htv.fi 30.05.10, 08:47
        W wielu przypadkach rowniez obzarstwo i otylosc ma podloze psychiczne i wymaga
        nie tylko wsparcia dietetyka, ale i psychologa. To nie jest takie proste, ze
        wystarczy "zrec polowe" i wszystko gra.
    • maciejkozlowski Nie dziwota. Niech się krokodyl odchudzi i wróci ! 29.05.10, 15:04
      Bardzo dobrze. mają tolerować każdego spaślaka, paszkwila, walenia ? Oooo nie !!!
      • Gość: mfmarylka Człowieku pomódl się o zdrowie,bo o rozum za późno IP: *.as.kn.pl 29.05.10, 17:29
        maciejkozlowski napisał:

        > Bardzo dobrze. mają tolerować każdego spaślaka, paszkwila, walenia ? Oooo nie!!!


        Mój kolega miał tyle wrażliwości i współczucia dla ludzi chorych, innych jak pan
        i wie pan, co - ma raka, obecnie wygląda jak; "spaślak, paszkwil, waleń".
        Życie płata różne figle panie Macieju Kozłowski, nawet pan nie wie jak potrafi
        być przewrotne, więc waż pan słowa nim kogoś obrazisz. Proszę nie zabierać głosu
        w sprawach, o których nie ma pan najmniejszego pojęcia, bowiem tylko tym mogę
        wytłumaczyć pańską haniebną wypowiedź.
        Życzę dużo zdróweczka i więcej życzliwości dla innych.
    • gnago Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gruba 29.05.10, 18:21
      Cuud, po co jedzenie jak wystarczą sterydy
    • Gość: mfmarylka Re: Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gru IP: *.as.kn.pl 30.05.10, 01:20
      W przypadku pani Doroty czas oczekiwania na RM w zasadzie nie był aż tak długi
      szczególnie mając na uwadze problem z aparatem dla osób tęższych. Osoby ważące
      jakieś 80 kg mniej równie długo oczekują na badanie, jak nie dłużej. Wrocław
      swoim pacjentom na NFZ oferuje czas oczekiwania na RM blisko pół roku, czyli
      pani Dorotce dzięki swej operatywności i życzliwości innych ludzi udało się
      skrócić ten czas jakieś cztery miesiące, można tylko pogratulować desperackiej
      walki o życie. Osoby mniej przebojowe muszą czekać, albo płacić np. 1300 zł za
      badanie jamy brzusznej i miednicy małej. Chorzy niestety często decydują się na
      badanie prywatne, jeśli chcą wygrać z czasem.
      Jednak problem tkwi, w czym innym, mianowicie zastanawia mnie taka sprawa, że na
      NFZ czeka się pół roku, a w tej samej placówce odpłatnie trzy dni czy to znaczy,
      że pieniądze z NFZ są inne niż od pacjentów prywatnych, czy NFZ limituje dzienną
      ilość przyjmowanych pacjentów ze skierowaniem i czy jest różnica w cenie za
      badanie zakontraktowane i dlatego bardziej jest opłacalny pacjent prywatny.
      • Gość: zbs Re: Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 02:41
        W Polsce dużo lepszą opiekę lekarską mają zwierzęta niż ludzie. Gdyby tymi sprawami rządził rynek znacznie więcej osób miałoby szansę na przeżycie, bo nawet wtedy, gdyby nie było ich stać na lekarza mogliby korzystać z pomocy różnych fundacji i ubezpieczeń. To co się teraz dzieje to cuchnące korupcją bagno. Ludzie umierają w kolejkach i traktowani są jak podstajenne bydło. System ten demoralizuje lekarzy i wypacza przysięgę Hipokratesa. Wiem to z doświadczenia. Jeśli nie zrobimy porządku z tym tematem, to jesteśmy idiotami. Idiotom nie przysługują żadne prawa.
      • Gość: Zal Re: Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gru IP: *.t16.ds.pwr.wroc.pl 30.05.10, 18:12
        NFZ limituje każde badania. Po wykonaniu dziennego "planu" (albo rocznego po
        prostu) aparat stopi nieużywany, bo za jego użycie szpital sam będzie musiał
        zapłacić. A jeżeli szpital nie jest jednostką publiczną to może pobierać opłaty
        i używać sprzętu do oporu (oczywiście najpierw wywiązując się z zobowiązań wobec
        NFZ).
        • Gość: kwf Czy NFZ refunduje koszty badań pilnych? IP: *.as.kn.pl 30.05.10, 19:47

          Otrzymałem skierowanie na RM, zapisałem się do kolejki. Jednak termin przyjęcia
          był bardzo odległy, a sprawa nagląca więc zdecydowałem się na odpłatne badanie w
          tej samej placówce w której czekałem w kolejce. Badanie zrobiono mi po trzech
          dniach, czy w tej sytuacji mogę starać się o refundację kosztów badania w NFZ?
    • barbaan Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gruba 30.05.10, 11:34
      Halo!

      Uwazam, ze nie wolno dyskryminowac osob w kryteriach "objetosci" czy
      wagi!

      I nikt z osob przy "kosci" nie powinien i nie bedzie tlumaczyl sie
      nikomu, z jakich powodow ma tyle czy tyle kilo wiecej.

      Kazby czlowiek ma prawo do leczenia i to jest problem sluzby
      zdrowia, w jaki sposob dokona badania kazdemu pacjentowi -
      niezaleznie od pacjenta wagi czy wzrostu!
      • nchyb Re: Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gru 30.05.10, 12:19
        no i przecież w końcu zbadali. Nikt nie odmówił tej pani badania ze
        względu na jej tuszę, tyle, że były utrudnienia związane z budową
        aparatów do badań. W końcu znaleziono odpowiedni, więc o co ci
        chodzi?
        • nchyb Re: Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gru 30.05.10, 12:34
          to znaczy, jeszcze nie zbadali, ale znaleźli aparat, w którym się
          zmieści i za kilka dni będzie mieć badanie. Szczuplejsi od niej też
          muszą często czekać na specjalistyczne badania...
          • Gość: mfmarylka Re: Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gru IP: *.as.kn.pl 30.05.10, 14:40

            Jednak dyskusja poszła w całkiem innym kierunku, bowiem artykuł miał na celu
            zwrócenie uwagi na dostępność aparatury diagnostycznej dla osób tęgich.
            Tylko, że problem jest nieco szerszy bowiem dotyczy nie tylko osób tęgich, ale
            ogólnie dostępności do specjalistycznych badań dla wszystkich. Pół roku
            oczekiwania na RM to chyba wystarczająco dużo czasu, aby choroba się rozwinęła i
            pacjent zdążył umrzeć zanim zostanie zdiagnozowany. W ten sposób NFZ zaoszczędzi
            kilka złoty a i ZUS nie będzie musiał wypłacać ani renty, ani emerytur i chyba o
            to chodzi.
            • nchyb Re: Nie zrobili pacjentce badania, bo jest za gru 30.05.10, 16:28
              no to ta pani i tak ma szczęście, bo załapała się na badania w ciągu
              dwóch miesięcy, przeciętny czekający chory nie ma tyle szczęścia i
              musi czekać czesto trzy razy tyle...
    • janek.p To nie jest zart! 31.05.10, 02:29
      Pracuje w szpitalu w USA, i nasz tomograf ma limit wagi 200 kg.
      Grubszych pacjentow odsylamy na badanie tomografem w ogrodzie
      zoologicznym. Dwa razy do tej pory mialem okazje powiedziec
      pacjentowi: "niestety wazy pan za duzo - wyslemy pana na badanie do
      ZOO!"
      • murzyn.bambo Re: To nie jest zart! 31.05.10, 02:59
        Nie można tak w kawałkach pacjenta zbadać?
      • Gość: mfmarylka Re: To nie jest zart! IP: *.as.kn.pl 31.05.10, 14:01
        W Polsce ogrody zoologiczne nie mają czy karmić zwierząt, to i chyba tomografów
        nie mają, ale jeśli są to dobra myśl. Zawsze to jakieś rozwiązanie. Nie ważne
        gdzie, ważne by otrzymać pomoc.
        • Gość: mfmarylka Ten artykuł to strzał w dziesiątkę. IP: *.as.kn.pl 31.05.10, 14:15
          Ten artykuł jest strzałem w dziesiątkę może redaktor oraz jego bohaterka, pani
          Dorotka początkowo nie zdawali sobie sprawy z tego, że być może, wpłyną na
          powstawanie stowarzyszeń pomagających w dostępie do szybkiego leczenia osobom
          otyłym i nie tylko.

          Gazeta Wyborcza organizowała happeningi m.in."Cała Polska biega”; teraz można
          zacząć zachęcać ludzi do zakładania stowarzyszeń na rzecz chorych.
          Stowarzyszenie „Różowa Wstążeczka" to kropla w morzu potrzeb.
      • Gość: mfmarylka Re: To zart! IP: *.as.kn.pl 01.06.10, 15:11
        Ale mnie podpuściłeś z tym tomografem w ZOO:), wczoraj rozmawiałam z koleżanką,
        która jest kardiologiem w USA i powiedziała mi, że tam 130 kg i powyżej pacjent
        to norma, generalnie amerykanie są bardzo otyli. Aparatura dla chorych jest
        dostępna jak tylko zaistnieje potrzeba, często na cito.
        Luz, luzem ale bez przesady.Czasami warto zamilknąć jeśli sprawa jest poważna i
        chodzi ożycie człowieka. Robienie sobie podśmiechujek w tym przypadku jest
        żenujące. Dowciapnicki się znalazł.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka