Dodaj do ulubionych

Śmiertelny wypadek na Legnickiej

29.05.10, 10:09
Wczoraj na moich oczach samochód zabił faceta na przejściu dla pieszych przy
skrzyżowaniu z Małopanewską. Ślady hamowania miały chyba ze 70 m, a ciało
leżało przy wyjeżdzie z Kauflandu jakieś 50 m od przejścia. Chcieliśmy go
ratować, ale jak zobaczyliśmy, że urwało mu głowę to już po wszystkim.
Zwłoki były dosłownie zmielone. Kierowca uciekł z miejsca wypadku ale zgubił
tablicę rejestracyjną. Niektórzy nie mają w ogóle jakiejkolwiek fantazji. Jak
można jechać z tak wielka prędkością? Jakieś 150 km/h najmniej przez miasto.
Finał straszny, mózg walał się po całej okolicy i fragmenty ciała. Najgorsze,
że z tym człowiekiem szła jego żona i na jej oczach go zabiło. TRAGEDIA
Obserwuj wątek
    • Gość: dzidek Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 10:24

      W mediach nic o tym nie ma. Czyja była wina, tzn. kto miał czerwone
      światło?
      • Gość: gość portalu Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.unreg.tvk.wroc.pl 29.05.10, 10:27
        To zdarzyło się w nocy - więc światła wyłączone były. A prawda jest
        taka, że kierowcy zapier Legnicką z ogromnymi prędkościami!!!
        • kklement Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej 29.05.10, 10:35
          A prawda jest taka, że beztroskie wkraczanie na jezdnię źle się
          kończy. Kolejny pieszy wierzący w swoją nieśmiertelność ?
          • koloko2 Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej 29.05.10, 10:37
            Może nie zauważył tego auta, jechało, jak mówią świadkowie, z nadmierną prędkością.
            • kklement Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej 29.05.10, 10:41
              No bez jaj. Legnicka tam jest w obie strony dłuuuugo prosta, a
              samochód o tej porze musiał mieć włączone światła. Nie można było go
              nie zauważyć. Być może to był jeden z tych pieszych, którzy wchodzą
              przed nadjeżdżające samochody, bo przepisy są po ich stronie.
              Przepisy może i tak, ale zdrowy rozsądek i prawa fizyki już nie.
              • Gość: tb Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.54.19.145.static.telsat.wroc.pl 30.05.10, 02:25
                Można zbliżający się obiekt nawet zobaczyć ale problem jest z prawidłową oceną prędkości zbliżania. To nie ułomność żadna. Po prostu zmiany kątowe są zbyt małe jak coś jest daleko i się zbliża. Dopiero jak już jest niebezpiecznie blisko to wzrasta świadomość, jednak nieraz bywa już za późno. Dlatego na autostradzie bardzo niebezpiecznie jest gdy ktoś toczy się ~70km/h, bo zbliżając się do kogoś takiego prędkością typową autostradową będąc jeszcze daleko nie zdajemy sobie sprawy, że przed nami aż taki żółw. Gdy ta świadomośc zaczyna docierać a na lewym pasie gęsty ruch akurat w tym momencie, może być niewesoło.
              • Gość: solkap Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.e-wro.net.pl 01.06.10, 21:49
                czlowiek potracony przechodzil na pasach , szli za nim jego znajomi , nie
                wiedzieli bo niby skad iz kierowca owego BMW mogl sciagac sie z innym autem
                nawet nie widzieli tego BMW tak szybko sie pojawilo , w ulamku sekundy cos
                HUKNELO , przelecialo BMW a ich kolega znikl im z pola widzenia, pisk opon i
                dalej juz chyba wiecie ...........................

                nie rozumiem dlaczego w naszym kraju wiekszosc kierowcow pruboje udowodnic innym
                swoja wyzszosc wlasnie przez wciskanie pedal gazu w aucie .......

                wszystko wszystkim , wszystko rowniez jest dla ludzi ale raczej ulica publiczna
                nie jest torem wyscigowym i kazdy biorac kluczyki w rece i siadajac za kolkiem
                odpowiada za swoje czyny ..
              • nangaparbat3 Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej 01.06.10, 22:08
                Moze zauwazył swiatla i uznal, ze auto jedzie 70? W ciemnosci mozna sie pomylic
                w ocenie prędkosci.
              • Gość: merol Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.e-wro.net.pl 01.10.10, 10:51
                > No bez jaj. Legnicka tam jest w obie strony dłuuuugo prosta, a
                > samochód o tej porze musiał mieć włączone światła.

                A pieszy szczególnie starszy który wie że po mieście jeździ się z prędkością 50km/h widząc w nocy dalekie światła miał się domyślić ze auto pruje 130 km/h ?
                A może pieszy ma prawo wejść na jezdnię dopiero jak auto jest w odległości ponad 200 metrów?
                Pisza ci przecież, że ślad hamowania 70 metrów czyli pieszy wszedł jak auto było dalej niż 100 m.

                > Nie można było go
                > nie zauważyć.
                A kierowca nie mógł założyć że zanim dojedzie do przejścia będą na nim ludzie ?
                Może zakładał ze przy tej prędkości zatrzyma się na 20 metrach ?



                > Być może to był jeden z tych pieszych, którzy wchodzą
                > przed nadjeżdżające samochody, bo przepisy są po ich stronie.
                > Przepisy może i tak, ale zdrowy rozsądek i prawa fizyki już nie.
                >
                zwykle na forach piszesz jak zdemoralizowany kierowca.
                Prawo piszesz owszem. Czyli niech se będzie skoro być musi.
                Ale skoro praw nikt nie przestrzega to trzeba wykazać się zdrowym rozsądkiem.
                Ale tu wymagasz zdrowego rozsądku od pieszego ale już nie od kierowcy.
                gadasz jak matoł pieprzący o prawach fizyki które uderzają tylko w pieszego.a
                le prawo o nie tylko zakazy dla kierowcy.
                Prawo to tez sankcje.
                To że ktoś jedzie w blaszanym pudłem to nie znaczy ze nie musi myśleć bo zgodnie z prawami fizyki nie ryzykuje życiem.
                Otóż ryzykuje i po to jest prawo.
                Albo do ścięcia takiego albo do wiezienia na co najmniej 10 lat.
                Co to za życie w wiezieniu ?

                Pojmij że twoje myślenie jest chore.
                Ty je utrzymujesz w rozsądnych ramach ale to tylko stopień na drodze zidiocenia kierowcy.
                Tamten kierowca poszedł o kilka stopni dalej.
                Tobie tez się coś podobnego może wydarzyć i też będziesz winił pieszego .
                Pieszy nie ma prawa wtargnąć przed pojazd ale to znaczy wejść kilak metrów przez auto.Maksymalna prędkość na drodze ze światłami na skrzyżowaniach w dzień jest 50km/h
                To jaka jest bezpieczna w nocy na przejściach z wyłączona sygnalizacją ?
                Zapewniam cię jako wieloletni Kierowca ze 50km/h jest za dużo.
                Ludzie wbiegają do tramwajów. Na przejściu jeden pieszy drugiemu zasłania widok.
                Po ciemku trudniej pieszemu określić prędkość auta.
                On auto widzi ale Może się pomylić co do czasu potrzebnego na przejście przed autem.
                To prosty i powszechny błąd ale po to właśnie są przepisy nadające pierwszeństwo na przejściu bo gdyby polegać na zdrowym rozsądku to by nie trzeba było malować nigdzie pasów.

                Mówienie i głupocie pieszych , ze dają się zabić świadczy o debilizmie.
                Apelowanei aby nei dawali sie zabić bo ty jesteś mądrzejszy od nich to debilizm do kwadratu.
                Wiekszosc wyapdków jest na skutek złej widzialności rzadziej stanu drogi spowodowanym np warunkami atmosferycznymi.
                Wmawianie komuś ze widział światła i dal się zabić to debilizm do sześcianu.
                Kazdy popełnia błąd.
                Kierowca tysiące razy aż raz kogoś zabije.
                Pieszy to samo ale co to zmienia.
                Zabił człowieka na przejściu. Równie dobrze mógł celować z karabiny i powiedzieć że nie wiedział iż tam jest nabój.
                Auto to narzędzie do zabijania (raz na milion użyć), a zakładanie że można go używać niezgodnie z prawem tylko dlatego że piesi będą sprzed niego zawsze uchodzić jak z sprzed lufy karabinu to glupota.
                Chwalenie się głupotą na forum to ....brak mi słów.
                pieszy nie jest święty .
                Pieszy może też być niewidomy a miedzy nimi jest tysiąc przypadków "szarości"
                Mamy taką technik ze dawno na głównych arteriach powinny być fotoradary .
                tymczasem idioci w sejmie myślący tak jak ty nakazali zdejmowanie nawet atrap aby nie denerwować kierowców bo taki zobaczywszy fotoradar zbyt gwałtownie zwalnia i może nie niego wpaść inny jadący za nim.
                I bardzo dobrze ja dwóch za szybko jadących idiotów będzie miało łączną stłuczkę.
                Niech się piraci pozabijają nawzajem .
                Ale nie ma woli na zastosowanie środków skutecznie eliminujących takie groźne wykroczenia. Policja chce się czuć potrzebna bo jakoś na życie trzeba zarabiać.
                Więc raz na pół roku stawiają radar przenośny na Legnickiej.
                Tymczasem w Polsce ginie więcej osób niż w innych krajach .
                Wystarczy przejąć ich metody walki aby uratować życie dziesiątków tysięcy osób.
                ten facet dostanie 10 lat a po pięciu wyjdzie.
                Ktoś inny prześlepi nalepkę z ceną w hipermarkecie i za oszustwo dostanie 8 lat i wyjdzie po 4-rech za dobre sprawowanie.
                Różnica w roku.

          • Gość: gość portalu Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.unreg.tvk.wroc.pl 29.05.10, 11:58
            Raczej kierowca wesoło ignorujący ograniczenia prędkości wynikające
            z przepisów prawa oraz te wynikające ze zdrowego rozsądku. Kolejny
            kierowca wierzący w swój boski refleks oraz umiejętności?
          • Gość: Jacek Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.oxfd.adsl.virginmedia.com 01.10.10, 00:25
            Prawda jest taka ze Polsca to grajdoł a polscy kierowcy to arogancy ignoranci. Jakos w UK czy w Niemczech ginie 40 razy mniej ludzi !!!!!!!!!!!!! i nie jest to zasluga autostrad tylko kierowcow. Na przejsciu dla pieszych pieszy ma pierwszenstwo , i to jest na zachodzie przestrzegana u nas ugnorowane. Dla zachodniego kierowcy przejscie dla pieszych jesty tym samym co przeciecie drogi z pierwszenstwem przejazdu lub niestrzerzonego przejazdu kolejowego , czyli zwalnia przed przejsciem, zachowuje szczegolna ostroznosci i patrzy czy ktos nie usiluje wlasnie przejsc, bo jak go potraci na nprzejsciuto czapa murowana na 5 lat
            • zetkaf Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej 24.11.10, 23:12
              > Prawda jest taka ze Polsca to grajdoł a polscy kierowcy to arogancy ignoranci.
              ze o pieszych nie wspomne ;)

              > szenstwo , i to jest na zachodzie przestrzegana u nas ugnorowane.
              na zachodzie obowiazuje konwencja bodajze genewska, u nas nie wpisano jej jeszcze w KRD, za co sciga nas UE...

              > Dla zachodniego kierowcy
              wydano inny KRD niz w Polsce...

              ps. co do wypowiedzi kklementa, to sa mocno pojechane, ale chetnie bym zobaczyl raport policji. Bo jeszcze sie okaze, ze kierowca pedzil z zawrotna predkoscia... 50kmph, a to pieszy wyskoczyl mu przed kola?
              Bo po tak zdawkowej relacji, to racja moze byc po OBU stronach.
              Moze pozwolmy policji zajac sie sprawa, a nie udawajmy madrzejszych?
          • Gość: merol Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.e-wro.net.pl 01.10.10, 09:47
            > A prawda jest taka, że beztroskie wkraczanie na jezdnię źle się
            > kończy. Kolejny pieszy wierzący w swoją nieśmiertelność ?

            Znasz kierowcę który wie ze jest obowiązek zatrzymania się przed przejściem ?
            Pewnie i ty tego nie wiesz skoro tak piszesz.
      • koloko2 Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej 29.05.10, 10:27
        To było w nocy, było żółte pulsujące.
      • dw_1980 Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej 29.05.10, 10:35
        Żółte pulsujące, to było około 23.30
      • Gość: amak20 Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.171.198.194.static.crowley.pl 31.05.10, 11:18
        Widziałam miejsce zdarzenia, przejeżdżałam tamtędy jak już była Policja etc.
        Widok przerażający i myśli różne... ale najlepsze było to, że kawałek dalej
        koleś szedł sobie beztrosko środkiem ulicy na skos, mając wszystko gdzieś!
        Owszem jechać 150/h Legnicką to debilizm, ale takie spacery to też nic mądrego -
        jeśli nawet uda się nie potracić pieszego, to przecież można spowodować kolizje
        ;/ Trudno apelować o rozsądek do pieszych, szczególnie tych pod wpływem
        alkoholu...Prawda jest też taka, ze każdy kierowca bywa pieszym i też
        niekoniecznie stosuje się do zasad, mimo że ma świadomość jak to wygląda zza
        kierownicy... To po prostu kwestia człowieka, charakteru etc...
        • Gość: merol Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.e-wro.net.pl 01.10.10, 10:59
          >Prawda jest też taka, ze każdy kierowca bywa pieszym i też
          > niekoniecznie stosuje się do zasad, mimo że ma świadomość jak to wygląda zza
          > kierownicy... To po prostu kwestia człowieka, charakteru etc...

          Dlatego właśnie wymyślono przepisy bo trudno polegać na zdrowym rozsądku.
          Tolerowanie łamanie drobnych wykroczeń np złego parkowania wywołuje w kierowcy poczucie bezkarności a to powoduje popełnianie groźniejszych wykroczeń.
      • Gość: Sportowiec Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.11.10, 22:08
        Było o tym w mediach, pamiętam. Straszna sprawa.
    • kklement Kto jeździ po Legnickiej zgodnie z przepisami ? 29.05.10, 10:44
      150 km/h to byłaby faktycznie przesada. Ale z drugiej strony NIKT
      nie jeździ po Legnickiej zgodnie z przepisami (50km/h), z policją
      włącznie.
      • Gość: poinformowany Re: Kto jeździ po Legnickiej zgodnie z przepisami IP: *.217.146.194.generacja.pl 29.05.10, 10:51
        Właśnie tam jest problem tego typu, że można tam jechać najmniej 70 km/h. Na
        jezdni jest namalowana linia P1a(pasek ma 4 metry a przerwa 8 metrów), która
        stosujemy na drogach o dopuszczalnej prędkości powyżej 70km/h. Na dodatek nie ma
        żadnych ograniczeń na znakach pionowych. Więc jeśli ktoś się zna na liniach
        poziomych to policja może mu naskoczyć w razie kontroli. Linia jest namalowana
        od Ostatniego grosza do bunkra a póżniej jest już, co ciekawe P1b(pasek malowany
        2 metry a przerwa 4) czyli na drogach o dopuszczalnej prędkości do 70 km/h.
        • tylko_bez_inwektyw Re: Kto jeździ po Legnickiej zgodnie z przepisami 29.05.10, 17:57
          OK. Od tej pory będę ignorował tą nielegalną linię i jechał 50 km/h dwoma pasami. Policja może mi naskoczyć. Więcej jechać tam nie można, bo wbrew temu co piszesz prędkość jest ograniczona znakami poziomymi - stoją przy wjazdach do miasta i przedstawiają skyline miejscowości na białym tle.
          • Gość: Pierre Re: Kto jeździ po Legnickiej zgodnie z przepisami IP: *.as.kn.pl 29.05.10, 20:07
            Każdy znak ograniczający prędkość jest do pierwszego skrzyzowania
            • Gość: tb Re: Kto jeździ po Legnickiej zgodnie z przepisami IP: *.54.19.145.static.telsat.wroc.pl 30.05.10, 02:31
              Poprzednik wprawdzie pomylił poziomy z pionowym ale akurat znak oznaczający
              obszar zabudowany nie jest odwoływany przez skrzyżowanie.
        • Gość: merol Re: Kto jeździ po Legnickiej zgodnie z przepisami IP: *.e-wro.net.pl 01.10.10, 11:14
          > Właśnie tam jest problem tego typu, że można tam jechać najmniej 70 km/h.

          Idiota kory raz przeczytal rozporżadzenie o znakach i mysli ze moze łamać ustawę Prawo o Ruchu Drogowym



          Na
          > jezdni jest namalowana linia P1a(pasek ma 4 metry a przerwa 8 metrów), która
          > stosujemy na drogach o dopuszczalnej prędkości powyżej 70km/h. Na dodatek nie m
          > a
          > żadnych ograniczeń na znakach pionowych.
          Znaki pozime to znaki uzupełniają .
          Nie udawaj durnia i nie traktuj linii jako nakazu jechania z minimalną prędkoscią.
          Oznakowanie poziome zostaje na jezdni po zmianie oznakowania pionowego.
          Nikt nie będzie ścierał kresek.
          W rozporządzeniu o znakach jest słowo "stosuje się" tylko po to aby jadać z wieksza predkoscią linie nie migaly za szybko.
          Z pewnością kieroca jadąc autem nei am linijki w oczach ab zmierzyc odstepy meidzy kreskami.
          Natomiast każdy kierowca zna kodeks drogowy i wie, że w obszarze zabudowanym do godz 23 prędkość maksymalna dozwolona to 50 km/h
          Wiec jeśli an kazdym skrzyżowaniu nie ma wznowienia znaku podwżzszajacego predkość to jest 50km/h ale i to jest za dżo przy zbliżaniu się do przejscia bez sygnalizacji.
          Jak tak znasz przepisy to wiesz ze rpzed przejsciem trzba zwolnic a nawet sie zatrzymac ?
          Co ma do teho linia P!.
          Masz stanąć .
          Ale idiota lubiący sobie poszaleć będzie czytał przepisy dla "malarzy " aby udowodnić, że go PoRD nie obowiązuje.
          Zmierz średnicę zakazu ograniczania prędkości i jak się różnić będzie o 5 mm od stosowanej to uznaj ze znak jest nieważny.


          >Więc jeśli ktoś się zna na liniach
          > poziomych to policja może mu naskoczyć w razie kontroli.
          Jełop do kwadratu.

          >Linia jest namalowana
          > od Ostatniego grosza do bunkra a później jest już, co ciekawe P1b(pasek malowan
          > y
          > 2 metry a przerwa 4) czyli na drogach o dopuszczalnej prędkości do 70 km/h.
          Jełopie na Legnickiej zmieniono ograniczenie z 70km/h poprzez odkręcenie kilkunastu znaków na skrzyżowaniach.Z czasem jak się zamaluje stare linie to będzie ok.Tam gdzie linie są wprasowane z plastiku na gorąca potrwa to 10 lat.
          Ale idiotą pozostaje się dłużej często aż do spowodowania wypadku.
          W pierdlu będziesz się uczył na pamięć wszystkich szerokości linii znaków poziomych.
          • zetkaf Re: Kto jeździ po Legnickiej zgodnie z przepisami 24.11.10, 23:22
            > Znaki pozime to znaki uzupełniają .
            taaa... to jak nie bedzie znaku pionowego, a bedzie pionowy, to potem sie kloc z policjantem, ze przeciez nie parkujesz w poblizu przejscia dla pieszych ;)

            > Nie udawaj durnia i nie traktuj linii jako nakazu jechania z minimalną prędkosc
            > ią.
            On nie udaje durnia, on pokazuje, jak przeciwstawne sa przepisy w tej sytuacji.

            > Oznakowanie poziome zostaje na jezdni po zmianie oznakowania pionowego.
            > Nikt nie będzie ścierał kresek.
            No, a czemu?
            A potem sie dziwic, ze ktos "nietutejszy" pojechal zgodnie z zoltymi (czyli wazniejszymi) liniami, bo przeciez wiadomo, ze remont skonczyl sie miesiac temu, i "jeszcze sie nie wytarly".

            > Z pewnością kieroca jadąc autem nei am linijki w oczach ab zmierzyc odstepy mei
            > dzy kreskami.
            A jesli ma to co, zabic?

            > Natomiast każdy kierowca zna kodeks drogowy i wie, że w obszarze zabudowanym do
            > godz 23 prędkość maksymalna dozwolona to 50 km/h
            szkoda, ze pan inzynier miejski tego nie wie, i stosuje niewlasciwe do miejsca linie...
            to moglo zmylic...


            > Wiec jeśli an kazdym skrzyżowaniu nie ma wznowienia znaku podwżzszajacego predk
            > ość to jest 50km/h
            ale kierowca nie byl pewien, wydawalo mu sie... no, ale skoro znaki pionowe potwierdzaja...
            i co, winny kierowca, ze za dobrze zna przepisy?

            > Jak tak znasz przepisy to wiesz ze rpzed przejsciem trzba zwolnic a nawet sie
            > zatrzymac ?
            A SKAD PRZEPIS, ZE TRZEBA SIE ZATRZYMAC???

            > Masz stanąć .
            A CZEMU???

            > Zmierz średnicę zakazu ograniczania prędkości i jak się różnić będzie o 5 mm od
            > stosowanej to uznaj ze znak jest nieważny.
            a policjant ma w trakcie zatrzymywania miec PELNE UMUNDUROWANIE. Polskie sady uniewinnily ogromne ilosci mandatow, bo... latem jest goraco, a panowie policjanci trzymaja czapeczki na masce samochodu.
            Pelne umundurowanie znaczy... czapka NA GLOWIE, nie na masce. Absurd podobny do tego, ktory podajesz, KLEPNIETY PRZEZ SADY!!!

            > >Więc jeśli ktoś się zna na liniach
            > > poziomych to policja może mu naskoczyć w razie kontroli.
            > Jełop do kwadratu.
            ten kto malowal, czy policjant?

            > Jełopie na Legnickiej zmieniono ograniczenie z 70km/h poprzez odkręcenie kilkun
            > astu znaków na skrzyżowaniach.
            Jelopie, ograniczenie zmienia sie ZGODNIE Z PRZEPISAMI. A nie tylko przez odkrecenie kilku srubek...

            > Z czasem jak się zamaluje stare linie to będzie ok.
            Jak sie nie zamaluje, to mamy winnego inzyniera miejskiego... ze drogi sa niezgodne z przepisami...

            > Tam gdzie linie są wprasowane z plastiku na gorąca potrwa to 10 lat.
            A jak wymaluja np. zolte linie, i ktos jadac zoltymi walnie w tego co jechal zgodnie z bialymi, to co, powiesz, ze linie sie musza wytrzec?
      • czechofil Re: Kto jeździ po Legnickiej zgodnie z przepisami 29.05.10, 10:55

        Jak często piszesz kklement półprawdy. To fakt, że temu człowiekowi
        życia już nic nie zwróci, prawdą jest również, że trzeba być
        wyjątkowo nierozważnym, żeby w dobie dzisiejszego rozpasania
        kierowców (a na Legnickiej szczególnie) wchodzić na przejście dla
        pieszych z wiarą w to, że ktoś się zatrzyma i nas przepuści. Ale z
        drugiej strony każdy kierowca jest zobowiązany do przestrzegania
        obowiązującej prędkości oraz do zachowania szczególnej ostrożności
        przy zbliżaniu się do przejścia dla pieszych. Dopóki policja nie
        wróci z częstymi kotrolami radarowymi na Legnicką, dopóty będziemy
        czytać co jakiś czas o takich wypadkach. W tej sytuacji jeden
        człowiek zginął, ale temu drugiemu życie też zmieni się
        diametralnie. Warto by było, żeby wszyscy kierowcy sobie z tego
        wreszcie zdali sprawę, że za zabicie autem człowieka idzie się w
        większości przypadków do więzienia...
        • kklement Signum temporis 29.05.10, 11:10
          Jak byłem dzieckiem, to każdy malec znał pewien wierszyk wbijany mu
          do głowy przez system edukacji w żłobku, przedszkolu i pierwszych
          klasach podstawówki, a także przez rodziców, babcie, dziadków,
          wujków i ciocie. Wierszyk dotyczył przechodzenia przez ulicę
          (oczwyiście tylko na pasach !) i brzmiał:
          Patrzysz w lewo
          Patrzysz w prawo
          Znowu w lewo
          Ruszasz śmiało.

          A dziś ludziom do głowy wbija się "wal śmiało, on ma obowiązek cię
          przepuścić". Sam oceń co lepsze.
          • czechofil Re: Signum temporis 29.05.10, 11:24
            > A dziś ludziom do głowy wbija się "wal śmiało, on ma obowiązek cię
            > przepuścić". Sam oceń co lepsze.

            A ja myślę, że dziś się ludziom nic nie wbija, inaczej mówiąc nie
            wyrabia się w nich odpowiednich nawyków w tej materii. Do tego
            istnieje ogólne rozpasanie i brak szacunku do przepisów, w tym
            przypadku drogowych. Na czerwonym świetle przechodzą ludzie w każdym
            wieku, włącznie z biegającymi rączo staruszkami. Kierowcy nie boją
            się już nikogo i niczego, kto ma mocniejszy silnik i jest bardziej
            bezczelny, ten wygrywa. Nie będę też bronił rowerzystów (co mi
            niektórzy na tym forum zarzucają), ponieważ ta grupa też ochoczo
            omija sporo niewygodnych dla nich przepisów. Ale jedno jest w tym
            wszystkim najważniejsze. Najwięcej krzywdy może narobić ten, który
            ma za nic przepisy, ale dysponuje bronią najcięższą - samochodem. A
            im większy i cięższy pojazd posiada i im szybciej nim jedzie, tym
            więcej szkód może wyrządzić. I tego powinno się uczyć wszystkich
            tych, którzy zdają egzamin na prawo jazdy. To im powinno się
            pokazywać zdjęcia z wypadków z ofiarami bez rąk, głów itp. Bo potem
            może być już na to za późno...
            • zetkaf Re: Signum temporis 24.11.10, 23:24
              > więcej szkód może wyrządzić. I tego powinno się uczyć wszystkich
              > tych, którzy zdają egzamin na prawo jazdy.
              Po pierwsze, kazdy musi sobie uswiadomic, KTO moze na tym wszystkim najwiecej stracic. Czy pocieszy cie w niebie swiadomosc, ze miales pierwszenstwo? Albo, jak twierdzi biker, ze "nieprzepisowo" czerwone "zbyt dlugo sie palilo"?
              Nigdy nie masz pewnosci, ze nie trafisz na nieuswiadomionego debila - moze lepiej samemu byc swiadomym?
          • Gość: gość Re: Signum temporis IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.10, 00:08
            też znam ten wierszyk. Tyle, że w czasach gdy mnie go uczono:

            - ulicą jechał co najwyżej jeden samochód na minutę
            - prawo jazdy trzeba było zdać, a nie kupić
            - taką np. syrenkę słyszało się z odległości kilometra, że jedzie
            - samochody potrafiące przekroczyć 100 km/h można było policzyć na
            palcach jednej ręki
            • Gość: * Re: Signum temporis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 08:29
              > też znam ten wierszyk. Tyle, że w czasach gdy mnie go uczono:
              >
              > - ulicą jechał co najwyżej jeden samochód na minutę

              O 22:30 ruch w mieście też nie jest jakiś bardzo natężony.

              > - prawo jazdy trzeba było zdać, a nie kupić

              Pitolenie. Przypomnij sobie jak wyglądało wtedy prawo jazdy i jak trudno było je
              podrobić.

              > - taką np. syrenkę słyszało się z odległości kilometra, że jedzie

              Samochód jadący 100 km/h w dalszym ciągu słychać bardzo dobrze.

              > - samochody potrafiące przekroczyć 100 km/h można było policzyć na
              > palcach jednej ręki

              Za to hamulce były wtedy słabsze.
              • Gość: fakir Re: Signum temporis IP: *.chello.pl 07.06.10, 17:50
                i jakby mniej idiotów za kierownicą...
              • Gość: merol Re: Signum temporis IP: *.e-wro.net.pl 01.10.10, 11:48
                > > - ulicą jechał co najwyżej jeden samochód na minutę
                >
                > O 22:30 ruch w mieście też nie jest jakiś bardzo natężony.
                Wsiochu może u was ale nie na Legnickiej w praktyce jedynej arterii ze wschodu na zachód a w tym kierunku Wrocław ma 42 km.
                Cały tranzyt z Niemiec i 1/3 zachodnich terenów Polski pcha się na Warszawę czy na autostradę w kierunku Katowic właśnie przez Lotniczą. Położenie Odry (brak mostów ) aż po Ścinawę i Głogów powoduje że auta z kilku województw pchają się czy to na Most Milenijny czy na Gądowiankę więc ruch w okolicy Kauflandu jest ogromny a tranzyt nie zanika o 22-giej. Dodatkowo dwie linie kolejowe przecinają Legnicką w poprzek tuz przy Kauflandzie tak wiec jadąc na zachód cały ruch jest kanalizowany na Legnickiej.
                to w interesie kierowców wyłącza się światła bo jak aut nie ma to pieszy by sobie poradził przechodząc na czerwonym.
                To głupota na arterii gdzie zwykle gna się około 100km/h wyłączać światła .
                przecież o 22:30 jest największy ruch pieszych wychodzących z Kauflandu czy Magnolii bo te placówki są zamykane chyba ok 22-giej.
                Światła w pobliżu największych blokowisk w mieście można wyłączyć po 2-giej bo dopiero wtedy ruch aut i pieszych maleje.
          • Gość: @ KKlement - prawo/żwawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 09:51
            wierszyk brzmiał :"spójrz na lewo/ spójrz na prawo/ znowu w lewo/ ruszaj żwawo".
            Kklement - chodzi o rym prawo/ żwawo
          • Gość: merol Re: Signum temporis IP: *.e-wro.net.pl 01.10.10, 11:35
            > Jak byłem dzieckiem, to każdy malec znał pewien wierszyk wbijany mu
            > do głowy przez system edukacji w żłobku, przedszkolu i pierwszych
            > klasach podstawówki, a także przez rodziców, babcie, dziadków,
            > wujków i ciocie. Wierszyk dotyczył przechodzenia przez ulicę
            > (oczwyiście tylko na pasach !) i brzmiał:
            > Patrzysz w lewo
            > Patrzysz w prawo
            > Znowu w lewo
            > Ruszasz śmiało.
            >
            > A dziś ludziom do głowy wbija się "wal śmiało, on ma obowiązek cię
            > przepuścić". Sam oceń co lepsze.
            gdybyś nie był taki pogięty przez nadmiar godzin spędzonych w aucie to byś wiedział, że wierszyk miał zastosowanie gdy aut było 10 razy mniej i należało przeczekać aż auto przejedzie bo można było za nim bezpiecznie i bez pośpiechu przejść.
            Dziś auto jedzie za autem i byś głowę ukręcił gdybyś nią machał w lewo i w prawo.
            Dziś się wchodzi ostrożnie pól metra na jednie i czeka aż auta się zatrzymają lub mocno zwolnią .
            Jak nie chcą zwolnic to się udaje że się idzie.
            Często bywa tak że auto zwalnia więc pieszy przestaje udawać a tymczasem kierowcy przychodzi na myśl że jeśli pieszy jest tak niezdecydowany że ostrożnym krokiem idzie to uda musie przed nim przemknąć .
            Kierowca przenosi nogę z hamulca na gaz i zaskakuje tym manewrem pieszego.
            Bywa ze właśnie w międzyczasie pieszy przyspiesza widząc że kierowca dłuższy czas hamował.
            Myśl kategoriami pieszego a nie kierowcy bo jak będziesz się wczuwał w kierowcę to szybciej kogoś zabijesz.
            Pieszy może nawet podbiec będąc na przejściu.Ty nie widzisz tego co widzi pieszy.On się może wystraszyć widząc inne zbliżające się auto które wolniej hamuje niż ty i może nagle przyśpieszyć zatem jak już kierowca zwalnia to nie może rezygnować z zatrzymania nawet jeśli pieszy się zawaha i stanie na moment.
            A u nas jest bardzo powszechne ze pieszy jest przepuszczany i gdy idzie przez pas to sąsiednim pasem auta dalej jadą.
            Albo gdy auta z jednego kierunku się zatrzymują to z drugiego jada.
            Czas powszechnych kamer jest bliski i trzeba będzie zacząć z tym walczyć.



          • Gość: JA Re: Signum temporis IP: 79.175.193.* 04.10.10, 11:35
            Jak zdawałeś kurs na prawo jazdy (choć wydaje mi się, że kupiłeś ja na rynku) to pan instruktor wbijał ci do tej pustej dyńki co oznaczają poszczególne znaki i z jaką prędkością należy jeździć w obszarze zabudowanym. Ale myślę, że jesteś za głupi na to aby pamiętać takie rzeczy. Jak nie znasz przepisów ruchu drogowego to się nie wypowiadaj.
      • Gość: JA Re: Kto jeździ po Legnickiej zgodnie z przepisami IP: 79.175.193.* 04.10.10, 11:30
        Więc zacznij jeździć pajacu. kilka dni temu zginęła tam moja znajoma. Zabił ją debil, który miał myślał tak jak ty popaprańcu.
    • Gość: BBKK Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.05.10, 11:00
      Biedny kierowca... Tak bardzo się zdenerwował, że aż uciekł z miejsca wypadku.
      • Gość: gośka Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.wroclaw.vectranet.pl 29.05.10, 12:33
        www.tvn24.pl/-1,1658402,0,1,smiertelnie-potracil-pieszego--uciekl-i-wrocil,wiadomosc.html
        Jak czytam wypowiedzi klementa i czechowila, to mnie się zawsze pięści same zaciskają.
        Buraki polskie wsiadając do niemieckich aut, najpierw powinni nauczyć się kultury od Niemców.
        Widać na wszystkich ulicach, co to za "szofery" i czym jeżdżą...spawanym z wielu części szrotem, bez sprawnych hamulców, do tego pijany i naćpany. To jest polski użytkownik dróg.

        • Gość: xio Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.lanet.net.pl 29.05.10, 13:08
          Dlatego uważam, ze podróże naprawdę kształcą - i warto zobaczyć jak
          gdzie indziej wygląda kultura jazdy. W takiej np. Hiszpani, nawet w
          najbardziej młodzieżowym i "zabawowym" kurorcie, gdy pieszy tylko
          pojawi się tylko w okolicach przejścia, każdy kierowca się
          zatrzymuje i przepuszcza. Polacy są w szoku!
          • Gość: Milena Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.chello.pl 29.05.10, 23:21
            To prawda, właśnie wróciłam z Hiszpanii. Byłam w szoku, idąc z dzieckiem w wózku
            kierowcy zatrzymywali się, byli mili, uśmiechali, nikt nie poganiał... i chyba
            przez 2 tygodnie wakacji za bardzo się przyzwyczaiłam, bo już pod lotniskiem
            prawie wpadłabym pod samochód (byłam z dzieckiem i oczywiście na pasach). Od
            kierowcy, który zatrzymał się z piskiem opon usłyszałam cyt. "jak pani łazi"...
            • Gość: ? Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 08:31
              > To prawda, właśnie wróciłam z Hiszpanii. Byłam w szoku, idąc z dzieckiem w wózk
              > u
              > kierowcy zatrzymywali się,

              Kierowca idąc z dzieckiem w wózku był miły? Możliwe. Za to twoja pani od
              polskiego będzie bardzo niemiła jak przeczyta twoje wypracowanie.
              • garym Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej 01.06.10, 11:37
                Czepiasz się, brakuje co prawda przecinka, ale całość tekstu jest całkowicie
                zrozumiała. Dla pocieszenia dodam, że ty także zapomniałeś(aś) przecinka jednego
                postawić.
        • Gość: Masz rację Gośka Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 20:16
          Nasz rację "Gośka". Kklement to wyjątkowy debil!
          • Gość: Pierre Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.as.kn.pl 29.05.10, 21:33
            Zgadzam się, że Klement to .... ale tym razem zgadzam się z Klementem.
            Reasumując, cóż z tego że masz rację, że masz przywilej, jesteś na pasach.
            Giniesz. Marna satysfakcja że miałeś prawo za sobą. brawo, wygrałeś. Ale nie żyjesz,
            • Gość: merol Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.e-wro.net.pl 01.10.10, 12:32
              Zgadzam się, że Klement to .... ale tym razem zgadzam się z Klementem.
              > Reasumując, cóż z tego że masz rację, że masz przywilej, jesteś na pasach.
              > Giniesz. Marna satysfakcja że miałeś prawo za sobą. brawo, wygrałeś. Ale nie ży
              > jesz,

              Traktujecie to w kategoriach gry ?
              Po to ubieracie "stalowe zbroje" do tych zawodów aby nie przegrać?
              Maja taka zbroję przestajecie myśleć tylko dlatego ze macie większe szanse ?
              Przy okazji naśmiewacie się z pieszych że są idiotami wchodząc wam pod maski.
              Jesteście porąbani.
              To nie gra a życie. To walka o życie. A wy jesteście stroną przeciwną .
              Jesteście wrogami i traktujecie to jako grę, czyli staracie się zniszczyć przeciwnika
              W grze chce się wygrać. Stosujecie rozmaite chwyty aby nie dać się przechytrzyć pieszemu.
              Aby zmniejszyć szanse pieszego kupujecie szybsze i dynamiczniejsze auta.
              Zakładacie sobie poduszki.Zakładacie ABS.Zapinacie pasy .Montujecie oślepiające lampy wyładowcze. Zmieniacie układy wydechu na zastraszające .Brakuje wam tylko tub nagłaśniających jak na Złoto dla Zuchwałych na czołgach lub na śmigłowcach w "Czas apokalipsy".
              Ale ale, czas "autoaklipsy" bliski ( nie mylić z apokalipsą) i a wy macie wzmacniacze 600W i opuszczacie okna w "BMK-ach" aby głośniki nie wysadziły szyb.
              Gracie zatem w grę na waszych zasadach a zasady zawarte w PoRD odstawicie na dalszy pan.
              Piszecie prawo prawem ale na drogach panują inne zasady .Wasze. Nazywacie je prawami fizyki.
              Ta zasad to : jak cię walnę autem to polecisz daleko.
              kkklemet nazywa to prawami fizyki a to są prawa dżungli.
              To prawo silniejszego doskonal zabezpieczonego przed skutkami wypadku idioty, który przez to ze czuje się bezpieczny przestaje myśleć, bać się , czyli uważać.
              Droga to teren łowiecki na którym pieszy to intruz lub ofiara.
              Pasy to miejsce idealnie nadające się do mordowania o czym świadczą statystyki policyjne.


              Nie uczcie pieszego zasad gry , że przegra ostatnią partię skoro okoliczności powodują, że jego instynkt samozachowawczy nie ustrzegł go przed śmiercią.
              Dlaczego go nie ustrzegł skoro 32 lat strzegł ?
              Po trafił się kierowca który odszedł od zasada gry bardziej niż inni 'szulerzy".
              Pieszy nie przewidział ze kos może być takim idiotą.
              Mozę gdyby widział markę "Będziesz Miał Wypadek" to by wziął poprawkę .
              Piszecie że światła powinny uczynić aut widocznym ?
              A ja myślałem ze główne przeznaczenie reflektorów to oświetlanie jezdni i pobocza.
              A znacie taki efekt jak oślepianie ?
              Jak ci ktoś zaświeci w oczy to nie wiesz czy masz przyśpieszyć czy się cofnąć.
              Nie widzisz w która stronę stara się skręcić kierowca.
              Światło paraliżuje i po to UB-cy świecili w oczy.
              Tm były zdaje się dwa auta ścigające się .Może pieszy wlepił gały w jedno auto które dziwnie przyspieszało i przez to stracił ułamek sekundy ?
              Może ten pieszy był ostrożniejszy od innych i gdy szli wychylił się aby rzucić okiem na jezdnię.
              Wychylił się przed innych .Może miał dłuższe nogi albo był młodszy?
              Może tam nielegalnie parkowało jakieś auto zmniejszając widoczność.
              Może jakieś auto się zatrzymało i zasłoniło auta nadjeżdżające ?



          • Gość: Pierre Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.as.kn.pl 29.05.10, 21:33
            Zgadzam się, że Klement to .... ale tym razem zgadzam się z Klementem.
            Reasumując, cóż z tego że masz rację, że masz przywilej, jesteś na pasach.
            Giniesz. Marna satysfakcja że miałeś prawo za sobą. brawo, wygrałeś. Ale nie
            żyjesz,.
            • Gość: czary mary Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.217.146.194.generacja.pl 29.05.10, 21:38
              Mistrzowie prostej w BMW i 32 letni człowiek idzie do piachu.
              Jebać karać nie wyróżniać. Ci tzw. mistrzowie prostej nie jeba...i stają się
              toksyczni
              • Gość: andy83 Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.e-wro.net.pl 01.10.10, 13:03
                > Mistrzowie prostej w BMW i 32 letni człowiek idzie do piachu.
                > Jebać karać nie wyróżniać. Ci tzw. mistrzowie prostej nie jeba...i stają się
                > toksyczni

                Dlatego bęąą odtoksyczniani w mamrze. Metodę podałeś wyżej
            • Gość: merol Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.e-wro.net.pl 01.10.10, 13:02
              > Zgadzam się, że Klement to .... ale tym razem zgadzam się z Klementem.
              > Reasumując, cóż z tego że masz rację, że masz przywilej, jesteś na pasach.
              > Giniesz. Marna satysfakcja że miałeś prawo za sobą. brawo, wygrałeś. Ale nie
              > żyjesz,.

              uwazasz głabie ze kierowca wygrał ?
              Wygrali pozostali piesi , którzy przeżyli.
              ten keiroca prawdopodobnie się powiesz a jak nie to i tak przegrał .
              Przegrał swoje życie .
              Tumanie naucz się do końca waszych zasad gry.
              Zakładam ze masz auto i grasz ?
              Aby wygrac trzaba czasem iść Va banque i postawić wszytko nawet swoje życie.Ten kierowca postawił na szali swoje życie a le czy wygrał ?
              Wam się wydaje że przegrał pieszy, a ja się pytam kto wygrał ?
              Czy wsiadając do aut aby zaszaleć zaprosili pieszego do gry ?
              Zapoznali go ze swoimi zasadami znacznie odmiennymi od PoRD ?
              A może to gra w pojedynkę a pieszy był tylko tarczą ?

              Otoż gramy w grę ale wszyscy amy sie stosowac do zasad opisanych w prawie.
              Jak szulerzy się naspmiewają z tych co stosowali się do zasad a stracili zycie to są idotami.
              Ja też mogę udwac ze wbiegam na jednie iz aloze sie że wielu keirocow bedzie dacwac alo wpakuje się na barierki.
              Żadna karoseria nie gwarantuje wam bezpieczeństwa.
              Żadne z waszej strony stosowanie się do prawa nie zagwarantuje wam ze nie będziecie dachować lub nie wylądujecie na latarni jak ja się nie będę do zasad stosował.
              Prawo fizyki jak pisze kklemmet.
              Wam się wydaje ze fizyka chroni kierowcę bo siedzi w aucie.
              A to trumna co zrozumiecie jak walniecie w coś twardego jak pieszy.
              Trumna która zamienia się czasem w patelnię i smażycie się na własnym tłuszczu przypięci do trumny pasami.
              Śmianie się, że słabszy przegrał świadczy o debilizmie.
              Pamiętajcie o zasadach fizyki jak będziecie wjeżdżać pod TIRa.
              Ten styl jazdy według zasad fizyki tzn jak nie ma TIRa przed wami to nie ma zagrożenia, jest powodem że w Polsce jest 10 razy więcej wypadków niż w Niemczech.
              to że sito na kursach jest za słabe aby wyłapać idiotów to wszyscy wiedzą.
              Ale po co przyznawać się do tego na forach ?
              Zasada jest taka ze jak ktoś głupio gada to i głupio jeździ.
              To że dotąd nie miał wypadku jeszcze o niczym nie mówi.
              Ten wypadek może być pierwszym i ostatnim.
              Edukowanie pieszych przez forum jest głupie, ale czego oczekiwać po kimś kto myśli tymi kategoriami, że słabszy powinien być ostrożniejszy od silniejszego?
              Że nie byłoby wypadków gdyby pieszy bardziej uważał na piratów ?
              Że piraci to taka powszechność i normalność, że na każdym skrzyżowaniu należny się ich spodziewać ?
              Kto jeździ po Wrocławiu wie ze Legnicka to idealne miejsce do zabijania.
              Wydawałoby się, że wiadomo gdzie działać prewencyjnie.
              Ale nie przecież to piesi powinni zadbać o swe bezpieczeństwo.
              Jak pisał kkklement najlepiej niech staną przed jezdnią i kręcą głową to w prawo to w lewo aż jakiś kierowca się zlituje i zablokuje ruch.
              Dla urozmaicenia czasu niech sobie mówią ten wierszyk, jak to leciało kkklement ?
              • Gość: klementa Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.10, 14:17
                w dupie byliscie i guwno widzieliscie wiec zamkijcie te mordy bo sie wku...e
          • Gość: andy83 Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.e-wro.net.pl 01.10.10, 11:58
            > Nasz rację "Gośka". Kklement to wyjątkowy debil!

            On jest tylko idiotą w sprawach motoryzacyjnych.
            To rozpoznany syndrom uzaleznienia od auta.
        • Gość: Ela Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.chello.pl 29.05.10, 21:45
          Nikt teraz nie będzie bronił kierowcy, ale prawie każdy, kto kiedykolwiek jechał
          Legnicką wieczorem w tej chwili może myśleć, że takie coś mogło zdarzyć się
          jemu. Piesi jak święte krowy ładują się pod koła i myślą, że wszechmogący
          kierowcy zawsze się zatrzymają, a czasem i nie myślą, bo po pijaku wpadają i
          takich jest wielu właśnie w piątki i soboty. A prawda jest tak, że nawet jak
          pieszy na czerwonym wszedł na pasy, a kierowca jechał z nadmierną prędkością, to
          z zasady kara mu się należy. Nie ma okoliczności łagodzących...Nie wiadomo jak
          było w tym przypadku, ale pamiętajmy to nie tylko kierowca musi myśleć, myśleć
          musi również pieszy.
          • Gość: XendX Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.217.146.194.generacja.pl 29.05.10, 21:55
            Ja rozumiem, że można się bujnąć ale 130-150 km/h to już jest przegięcie!!! I w
            dodatku ucieczka z miejsca wypadku
            • Gość: . Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.chello.pl 29.05.10, 22:10
              Kierowca wrócił...czytajcie ludzie dokładniej
              • Gość: gość Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.e-wro.net.pl 01.10.10, 21:33
                > Kierowca wrócił...czytajcie ludzie dokładniej

                Przestepca zawsze wraca :)
                Wrócil i dowiedział sie ze tam mają jego tablice rejstracyjną.
                Rusz głową i zastanów się czy by wrócił jakby nie stracił tablicy
                Mzoe wrócił jak zobaczył pod swym domem radiowóz ?
                Moze wrócił jak sasiedzi powiedzieli mu ze ma za duzo krwi na masce ?
                Może po pół godzinie mu szok przeszedł ?
                Może zdążyli podmienić kierowcę tub pozbyć się trefnego towaru ?
                Może pojechał po dublera do odsiadki za wynagrodzenie ?
                Może miał nasłuch na radiu policyjnym.



          • czechofil Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej 29.05.10, 22:07

            Po to jest ograniczenie do 50km/h, żeby pieszy nawet po wtargnięciu
            na jezdnię nie zginął przy kontakcie z autem. Jest to tzw. prędkość
            graniczna, do której pieszy ma statystycznie wyliczoną szansę na
            stuprocentowe przeżycie. Także wystarczyłoby, żeby kierowcy na
            Legnickiej poruszali się zgodnie z przepisami, a nikt by tam nie
            ginął. Mało tego, wiem z doświadczenia, że przy jeździe z tą
            predkością kierowca ma olbrzymią szansę zdążyć wyhamować przed
            pieszym, kiedy ten nagle wejdzie na jezdnię. Ale komu to tłumaczyć,
            jeśli zdecydowana większość kierowców na Legnickiej przekracza
            prędkość i to nie o 10km/h? Ilu jeszcze ludzi musi stracić życie, a
            ilu je zmarnować na gnicie w więzieniu, żeby to się zmieniło?
            Odpowiedzialność zawsze jest większa po stronie kierowcy, ponieważ
            to on się porusza pojazdem, który może zabić, to on zna
            (przynajmniej powinien) przepisy, a na pasy może wejść dziecko,
            staruszek albo pijak, którzy tak wysublimowanej wiedzy na temat
            kontaktu z autem nie posiadają...
            • Gość: Kierowca Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.chello.pl 29.05.10, 23:07
              Odpowiedzialność musi być po każdej stronie taka sama inaczej nigdy nie będzie
              porządku na naszych drogach...
              • garym Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej 31.05.10, 12:01
                Gość portalu: Kierowca napisał(a):

                > Odpowiedzialność musi być po każdej stronie taka sama inaczej nigdy nie będzie
                > porządku na naszych drogach...

                samochodami poruszają się wyłącznie dorośli w dodatku po zdaniu egzaminów.
                Pieszymi są również dzieci. Inne są wymagania co do odpowiedzialności od tych
                dwóch grup. Zrozumiano to już dawno w zachodniej Europie gdzie przepisy i
                infrastruktura preferują i szczególnie chronią pieszych i rowerzystów. Czym
                bardziej na wschód, tym "reguły" są coraz bardziej dzikie.
              • Gość: gośc Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.e-wro.net.pl 01.10.10, 21:49
                > Odpowiedzialność musi być po każdej stronie taka sama inaczej nigdy nie będzie
                > porządku na naszych drogach...

                Odpowiedzialność jest obopólna.
                Pieszy ryzykuje zdrowiem lub życiem i musi zapłacić mandat za wtargniecie 100 zł.
                Kierowca nie ryzykuje życiem ale nie wykpi się mandatem za potrąceniu na przejściu.
                O jakiej odpowiedzialności pieszego piszesz ?
                zdajesz sobie sprawę że kierowca miał obowiązek się zatrzymać lub zwolnić jeśli go piesi chcieli puścić ?
                To nie było wtargnięcie pieszego poza przejściem.
                To nie było wtargnięcie pieszego na czerwonym.
                Tam były migające żółte .Tam kierowca nie miał pierwszeństwa.
                Tam jazda z prędkością 50km/h to poważne wykroczenie
            • Gość: Pierre Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.as.kn.pl 30.05.10, 08:32
              Właśnie o tym napisałem. Racje miał pieszy, marna to teraz satysfakcja.
    • murzyn.bambo Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej 29.05.10, 23:17
      >. Chcieliśmy go
      > ratować, ale jak zobaczyliśmy, że urwało mu głowę to już po wszystkim.

      Nie próbowałaś chociaż sztucznego oddychania?

      • Gość: rambo Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.217.146.194.generacja.pl 29.05.10, 23:28
        żal.pl
    • wroclaw_xxii Śmerć za śmierć 30.05.10, 09:16
      I tyle w tym temacie.
    • map4 Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej 01.06.10, 13:07
      dw_1980 napisał:

      > Wczoraj na moich oczach samochód zabił faceta na przejściu dla pieszych przy
      > skrzyżowaniu z Małopanewską. Ślady hamowania miały chyba ze 70 m

      70 metrów darcia suchego asfaltu oznacza jazdę z prędkością dobrze ponad 100
      km/h. Oczywiście znaczenie ma tu stan asfaltu, opon, ABS, waga pojazdu i styl
      deptania pedału hamulca przez kierowcę, ale naprawdę dobre samochody potrzebują
      35 metrów aby wyhamować ze 100 km/h do zera.

      Poza tym ulica Legnicka jest konstrukcyjnie przystosowana do 70 km/h. Już za
      komuny rozpoczęto stopniowe wyposażanie ulicy Legnickiej w bezkolizyjne
      dwupoziomowe przejścia dla pieszych. Ograniczenie do 50 km/h jest ograniczeniem
      sztucznym, ponieważ bierze się z "oszczędności" w ZDiUM. Kierowcy widzą szeroką,
      sześciopasmową, nowoczesną i bezpieczną arterię którą urzędnicy po nastaniu
      dynamizmu poprzecinali światłami i zebrami sztucznie tamując jej przepustowość.
      A ograniczenie prędkości jest skutkiem tego obniżenia standardu Legnickiej w
      ostatnich latach.

      Gdyby rządziła komuna, to dziś na Legnickiej nie byłoby ani jednego
      jednopoziomowego przejścia dla pieszych, a barierki skutecznie uniemożliwiłyby
      przecinanie jezdni na skróty.

      Szkoda faceta, to kolejna śmiertelna ofiara dynamizmu.
      • Gość: Krzysiek Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.10, 16:48
        > A ograniczenie prędkości jest skutkiem tego obniżenia standardu Legnickiej w
        > ostatnich latach.

        Nie wiem gdzie ten standard był, chyba w twojej wyobraźni.
        Właśnie niedawno nieco się polepszył - wymieniono na paru odcinkach warstwy
        ścieralne.

        > Gdyby rządziła komuna, to dziś na Legnickiej nie byłoby ani jednego
        > jednopoziomowego przejścia dla pieszych, a barierki skutecznie uniemożliwiłyby
        > przecinanie jezdni na skróty.

        Gdyby rządziła komuna miałbyś internet jak w Korei Północnej.
        Barierki to żadne zabezpieczenie, dziś są i co? Dalej znajdzie się sporo osób,
        które sobie te barierki przeskoczą bez problemu.

        > Szkoda faceta, to kolejna śmiertelna ofiara dynamizmu.

        Człowieku nie kompromituj się bardziej...
      • Gość: Roman Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.10, 18:31
        > Gdyby rządziła komuna, to dziś na Legnickiej nie byłoby ani jednego
        > jednopoziomowego przejścia dla pieszych
        Skąd wydumałeś te bzdury, chyba z czerwonej książeczki. A fakty
        przeczą prężności inwestycyjnej komuny.
        Ale w jednym mogę się zgodzić - do wypadku mogłoby nie dojść bo
        byłoby kilka razy mniej samochodów, byłyby one wolniejsze
        (królowałyby poldki i maluchy ewentualnie jakieś ich mutacje) i
        terroryztyczna prewencja państwa powodowałaby, że rozpasanie
        kierujących byłoby znacznie mniejsze.
      • nangaparbat3 Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej 01.06.10, 22:14
        Legnicką i tak najczęściej raczej się stoi w korkach niz jedzie. A problemem
        jest przymus polskich kierowcow do rozpedzenia sie na maxa na nawet najkrotszym
        kawalku prostej
      • Gość: gość Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.e-wro.net.pl 01.10.10, 22:09
        > Poza tym ulica Legnicka jest konstrukcyjnie przystosowana do 70 km/h.
        niestety jedzi sie tam 90km/h



        Już za
        > komuny rozpoczęto stopniowe wyposażanie ulicy Legnickiej w bezkolizyjne
        > dwupoziomowe przejścia dla pieszych.
        to był inny świat. Wtedy i an zachodzie wpychano pieszych pod ziemię .
        Teraz jest odwrotnie to dla aut kopie się tunele.


        >Ograniczenie do 50 km/h jest ograniczeniem
        > sztucznym, ponieważ bierze się z "oszczędności" w ZDiUM.
        ty jeszcze nie wiesz co to znaczy oszczedzać na drogach.
        No ale albo stadion albo drogi konserwowane rw następnych latach.




        Kierowcy widzą szeroką
        > ,
        > sześciopasmową, nowoczesną i bezpieczną arterię
        i dostają amoku

        >którą urzędnicy po nastaniu
        > dynamizmu poprzecinali światłami i zebrami sztucznie tamując jej przepustowość.
        trzeba było pieszych wysłać na księżyc.
        Rusz głową . Komuniści budowali te drogę dla mniejszej ilości aut.
        Jak się zaczęły wypadki to trzeba było poustawiać światła.
        Jak wygląda przechodzenie bez świateł widzisz na tym przypadku.


        > A ograniczenie prędkości jest skutkiem tego obniżenia standardu Legnickiej w
        > ostatnich latach.
        Nic z tych rzeczy.Standardem stała się jazda 20-30 km ponad ograniczenie.Jak było 70km/h To jeździli 90-100km/h i nawet za to mandatu nie można było wystawić .
        Zatem jak ograniczono do 50 to jest pewność ze większość nie będzie przekraczać 70km/h .


        > Gdyby rządziła komuna, to dziś na Legnickiej nie byłoby ani jednego
        > jednopoziomowego przejścia dla pieszych, a barierki skutecznie uniemożliwiłyby
        > przecinanie jezdni na skróty.
        A aut byłoby 5 razy mniej bo zarabiałoby się dalej 15 dolarów miesiecznie czyli 45 złotych.Widać żeś skażony etyliną ołowiową


        > Szkoda faceta, to kolejna śmiertelna ofiara dynamizmu.
        Jak są ustawione światłą dla pieszych w epoce dynamizmu wszyscy wiemy.
    • nangaparbat3 szukają świadków 07.06.10, 17:39
      www.gazetawroclawska.pl/aktualnosci/265607,wroclaw-szukaja-swiadkow-wypadku-na-legnickiej,id,t.html
    • Gość: Gosc Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 21:40
      To nie byla jego zona... znam ich, a raczej teraz juz tylko ją.

    • Gość: mysia Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.07.10, 14:42
      własnie wtedy zginąl moj kolega. zostawil zone i dzieci. [*]
      • mfmarylka_1 Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej 17.07.10, 15:25
        Jezu, co za straszna śmierć, aż mnie żołądek rozbolał...[*]
    • Gość: gość portalu Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.10, 09:38
      Pozdrowienia dla kierowcy, który wczoraj (30 wrzesien 2010) późnym wieczorem na skrzyżowaniu Legnickiej i Rysiej zabił przechodzącą na pasach dziewczynę.
      • 2w Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej 01.10.10, 12:33
        Gość portalu: gość portalu napisał(a):

        > Pozdrowienia dla kierowcy, który wczoraj (30 wrzesien 2010) późnym wieczorem na
        > skrzyżowaniu Legnickiej i Rysiej zabił przechodzącą na pasach dziewczynę.

        Czarny punkt się z tego skrzyżowania robi :(
      • Gość: walka z grafomańst Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.10, 17:41
        30 września! września!
        • nangaparbat3 Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej 01.10.10, 18:48
          Jeśli już to z grafomanią, z którą zwykły błąd językowy ma niewiele wspólnego, mądralo.
      • Gość: mjed Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.prothost.com 01.10.10, 18:27
        Potwierdzam jako naoczny świadek. Krew miałem na kurtce, szybko uciekłem w szoku. Dziewczyna nazywała się Pamela, leciała z koleżankami na tramwaj 12.
        • kklement Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej 01.10.10, 19:12
          Napisz coś więcej. Miała zielone światło ? Była na pasach ? Przebiegała przez jezdnię ?
          • nangaparbat3 Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej 01.10.10, 22:58
            Tam o tej porze są pomarańczowe. Wielu kierowców jeździ z prędkością dowolną.
    • Gość: andy83 Re: Śmiertelny wypadek na Legnickiej IP: *.e-wro.net.pl 01.10.10, 09:45
      Kierowca uciekł z miejsca wypadku ale zgubił
      > tablicę rejestracyjną. Niektórzy nie mają w ogóle jakiejkolwiek fantazji. Jak
      > można jechać z tak wielka prędkością?

      No własnie przez nadmiar fantazji.

      No chyba że zamaist fantazji miało być bez wobraźni.
      No le czego się spodziewasz.
      Tam jest w okolicach wiaduktów ograniczenie do 70km/h ale spróbuj tyle jechać to abo ci migają światłami, że masz przyśpieszyć albo cie wyprzedzać z prędkością +30km/h .
      Zatem jak zwykle się jeździ 90-110 km/h to czasem znajdzie się ktoś kto depnie do 130-150 km/h.
      Tacy kierowcy zakładają że pieszy nie wlezie na jezdnie .
      U ans się za mało karze za przekroczenia szybkości.Znam takie ulice gdzie nigdy nie było radaru choć wypadki prawie codziennie.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka